zabral mi przyjaciolke

11.03.09, 19:31
Sprawa wyglada nastepujaco:
Z A. przyjaznie sie od wielu lat, mieszkamy obok siebie, wiele razem
przezylysmy. Z kazdym jej ex zylam w zgodzie,choc nie kazdego
lubilam. Ona rowniez nigdy nie wpadala w konflikty z moimi facetami
chociaz o niektorych miala niezbyt dobre zdanie.
Wszystko zaczelo sie psuc ok 2 lat temu, kiedy A. poznala aktualnego.
On jest 7lat starszy i w zwiazku z tym zalezy mu juz bardzo na
zalozeniu rodziny. Bardzo szybko sie zareczyli a on przekonal ja, ze
zaraz po slubie beda mieli dzieci. Ale to nie jest glowny problem.
Problemem jest to, ze on stopniowo ale bardzo skutecznie izoluja ja
od swiata i delikatnie podkopuje jej samoocene. Juz na poczatku ich
zwiazku kilka razy dziennie dzwonil, by spytac gdzie i z kim jest,
co robi itd. Pozniej przekonal ja, ze kolezanki to istoty zawistne i
ze ona, kazda wolna chwile, ma spedzac tylko z nim. Jak juz cudem
uda mi sie z nia spotkac, ona jest zawsze w jego towarzystwie, wiec
nici ze szczerej rozmowy. Wiem, ze gosciu mnie nie lubi. Mimo, ze
wobec siebie jestesmy uprzejmi,czuje sie jakos te niechec wzajemna.
Niedlugo maja ze soba zamieszkac i mysle, ze wtedy strace
przyjaciolke bezpowrotnie.
I teraz tak - wiem, ze glowna przyczyna jest ten manipulujacy
desperat ale czy ona moglaby sie tak mu podpozadkowac i odciac ode
mnie, gdyby na prawde uwazala mnie za przyjaciolke?
Moze po prostu nie specjalnie juz jej zalezy na znajomosci ze mna?
Czy widzac jak jest zakochana, jest sens, bym powiedziala jej co z
nia robi jej ukochany?
    • mareczekk77 Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 19:48
      Nie masz najmniejszych szans na wytłumaczenie jej czegokolwiek, nic nie mów, a
      jeśli powiesz to przegrasz z jej facetem i stracisz ją na pewno, w końcu kto
      lubi słuchać że jest oszukany. To jej życie i jej decyzje, pozwól że sama będzie
      podejmowała swoje decyzje, a Ty się zajmij lepiej swoim życiem.
    • jan_hus_na_stosie Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 19:55
      Nie pękaj, znajdziesz inną przyjaciółkę, może nawet lepszy model ;)
      • mareczekk77 Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 20:01
        Zgrabniejszą, z większym biustem, mniam :)
    • whitney85 Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 20:02
      Z A. przyjaznie sie juz 13 lat i nie da sie jej latwo zastapic.
      Zreszta wlasnie o to chodzi,ze nie chce jej zastepowac nikim.
      Nie rozumiem tylko chorej zaborczosci jej faceta. Chyba nie musi byc
      o mnie zazdrosny...
      A wlasne zycie mam, spokojnie. To, ze nie chce stracic kontaktu z
      kims dla mnie bliskim chyba nie robi ze mnie osoby zyjacej cudzymi
      sprawami.
      • mareczekk77 Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 20:06
        Rozumiem Cię, 13 lat to kawał czasu, ale mówiąc jej źle o facecie którego kocha
        sprawisz ze Cię znienawidzi, poczuje ze jej zazdrościsz szczęścia i chcesz
        odebrac faceta. Więc nic się nie wtrącaj, to JEJ ŻYCIE.
    • elf_15 Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 20:06
      Przyjaciółka sama się zabrała:(( jej wybór, co zrobiła. Jak kiedyś
      się do Ciebie odezwie i będzie coś od Ciebie chciała, będziesz mogła
      się delektować jej reakcją na Twoje NIE. Co to za przyjaciółka, z
      którą ledwo co, czasem się spotkasz..? To, że jej facet Cię nie
      lubi, to nie znaczy, że ona powinna była sie odwrócić od Ciebie.
    • enith Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 20:11
      Przykre to, gdy związki damsko-męskie przyjaciół wpływają negatywnie na przyjaźnie. Uważam, że powinnaś zaaranżować spotkanie z przyjaciółką sam na sam, żeby powiedzieć jej o swoich uczuciach, o tym, że się od siebie oddalacie, i że źle ci z tym. Ja spróbowałabym zorganizować babski wieczór w większym gronie, z naciskiem na babski, żeby facetowi do głowy nie przyszło zwalić się wam na głowy. Na spotkaniu wzięłabym przyjaciółkę na stronę i pogadałbym z nią od serca. Jest nadzieja, że jak porozmawiasz z nią bez "przyzwoitki" w postaci narzeczonego, to może coś do niej dotrze. Może jej też jest przykro, że się oddalacie, ale nie potrafi się przeciwstawić narzeczonemu, w którego zapewne, jest wpatrzona jak w obrazek. No a jak rozmowa od serca nie pomoże, to pewnie będziesz musiała tę przyjaźń spisać na straty :(
    • whitney85 Re: zabral mi przyjaciolke 11.03.09, 20:40
      Dzieki, z jednej strony wlasnie myslalam, ze warto z nia porozmawiac
      a z drugiej boje sie wlasnie tego, ze moje intencje moga byc
      przeinaczone i okaze sie,ze jestem zazdrosna zolza (juz raz to
      przerabialam gdy probowalam przekonac klezanke ze szkoly, ze facet
      ktory ja bije jest smieciem i powinna sie z nim rozstac).
      Na razie robie przerwe w moich staraniach (to ja dzwonie,proponuje
      spotkania itd) no i zobacze czy A.zacznie w koncu zabiegac o kontakt
      ze mna.
      Ale smutno mi, ze tak latwo mozna przekreslic przyjazn, i to bez
      wyraznej przyczyny.
      • mijo81 Re: zabral mi przyjaciolke 12.03.09, 00:38
        Po prostu schodzisz na drugi plan i już...szkoda ale to jej
        wybór....bo bez jej zgody taka sytuacja nie miałby miejsca
        • erillzw Re: zabral mi przyjaciolke 12.03.09, 01:12
          No niestety obawiam sie, ze zadne rozmowy jej nie przetlumacza, ze
          cos jest nie tak.
          Koles wszelkimi sposobami probuje miec w domu matke i zoneczke,
          ktora bedzie mu robila obiadki a ona jest tak wpatrzona i zakochana,
          ze nie dostrzega, ze koles ja izoluje.
          I.. Nie dostrzeze tego dlatego, ze Ty jej o tym powiesz...
          Obawiam sie, ze to jest moment w ktorym mozesz po prostu byc dla
          niej gdy bedzie Cie potrzebowala a zapewne bedzie i podejrzewam, ze
          bedzie sie to wiazalo z tym, ze wasze konkaty w ogole znikna na
          jakis czas..
          Druga rzecz.. moze trzeba by pojsc pogadac z jej rodzicami? I
          powiedziec, ze cos nie gra, ze gosc jej nie puszcza i jaa ogranicza?
          troche glupio by bylo patrzyc jak dzziewczyna niszczy sobie zycie
          przez tyrana. Z drugiej strony to tez ryzykowane bo Ci jej pewnie
          powiedza, ze to Ty..
          A powiedz.. ile osob bylo w jej otoczeniu od ktorych ten koles ja
          odizolowal?
    • policjawkrainieczarow Re: zabral mi przyjaciolke 12.03.09, 13:16
      > Czy widzac jak jest zakochana, jest sens, bym powiedziala jej co z
      > nia robi jej ukochany?

      prawdopodobnie nie. Mozesz powiedziec, ze mozecie se o nim pogadac kiedy jej sie
      oczy otworza.

      A czy jej izolacja wynika z jej przekonan czy z tego, ze on tak skuteznei
      podkopal jej wiare w siebie (cos w desen "jak ja cie rzuce to sobei w zyciu
      innego faceta nie znajdziesz"), to juz trudno powiedziec i od tego wlasciwie
      zalezy czy sie przyjazn utrzyma. Sama mialam takiego kolesia i powiem ci, ze
      naprawde bardzo skutecznei izolowal moja przyjaciolke ("majaca zly wplyw na
      mnie") ode mnie. W knocu on zniknal z mojego zycia, nie ona, ale nie ma regul -
      nasza kolezanka, wychowana na zasadzie "kobieta powstala z zebra mezczyzny zeby
      mu robic nieustajaca laske" twierdzila, ze w zyciu kobiety nastepuje moment,
      kiedy trzeba wybrac (mialysmy po 19 lat!!!!) i ze powinnam olac przyjaciolke.
      nie mowila tego zlosliwie, szczerze w to wierzyla. Sama znalazla sobie chlopa
      ktory robil jej to, co ten typ Twojej przyjaciolce i nei widziala nic dziwnego w
      tym, ze na ich slubie wszyscy ich znajomi to wlasciwie znajomi jej meza, a z jej
      strony byly dwie kolezanki. (tez sie ten zwiazek rozpadl).

      Zawszejeszcze mozesz doprowadzic do sytuacji w ktorej ona zobaczy jego prawdziwe
      oblicze, ale trudno w ciemno cos wymyslac.
    • amelkalexi Re: zabral mi przyjaciolke 12.03.09, 14:41
      facet jest psycholem:(
      zrobi wszystko aby ja odizolowac i podporzadkowac calkowicie...
      Ty mozesz tylko czekac:(
      gdy zwiazek sie rozleci...to ona poraniona bedzie Ciebie potrzebowac....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja