Dodaj do ulubionych

wyjechac do francji?

27.03.09, 19:55
Stoimy z mezem przed trudnym wyborem,jako ze w polsce coraz mniej perspektyw na w miare dobre zycie zastanawiamy sie nad wyjazdem do francji i polepszeniem perspektyw ale czy rzeczywiscie bedzie nam lepiej? Macie w tej kwesti jakies doswiadczenia?
Obserwuj wątek
    • sandiego7 Re: wyjechac do francji? 27.03.09, 20:15
      Wyjedz.Raczej nie bedziecie zalowac chyba ze bardzo mocno jestescie do PL
      przywiazani.Poza tym teraz na weekendy w Polsce mozna bywac dzieki tanim lotom
      wiec nie stracicie lacznosci ze znajomymi.Sam pracuje i mieszkam za granica tak
      jak polowa moich znajomych i jakos tak lepiej sie zrobilo.
      pozdr
    • cloclo80 Re: wyjechac do francji? 27.03.09, 21:21
      Do Francji? Bardziej debilnego miejsca na emigracje nie można sobie wyobrazić.
      • marguyu Re: wyjechac do francji? 27.03.09, 21:27
        Wyjechalam bardzo dawno temu i nie zaluje.
        Wszystko zalezy od tego czy zmiana kraju, kultury i trybu zycia nie
        sprawi wam trudnosci. Zeby dobrze sie czuc w nowym kraju i
        zintegrowac sie trzeba go zaakceptowac i nauczyc sie jezyka.
        Znam wielu nieszczesliwcow, ktorzy od lat powtarzaja "a w Polsce
        bylo inaczej" - ci stoja w miejscu i do konca zycia juz nigdzie nie
        beda u siebie.
        • cus27 Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 07:23
          Do Francji...odradzam(trwa okres zaciskania pasaka).
          • marguyu Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 10:52
            cus27,
            co chcesz przez to powiedziec?
            To, ze w Polsce nie zaciskaja pasa ?
            Chyba zartujesz? :)
            • a.bc Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 11:06
              mam pytanie znacie dobrze język? jeśli tak to ok jesli nie
              zdecydowanie odradzam....
              • opcja_do_wyboru Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 11:17
                Do Francji odradzam,drożyzna,biurokracja,w niektorych regionach
                wiecej Arabow rasistowsko nastawionych niz Francuzow zreszta
                Francuzi też sie dają w kosc,z robota ciężko,znam klka osob po
                francuskich dobrych studiach bez pracy.Kuuuuurestwo na kazdym kroku
                juz od wieku nastolatkowego,kazdy z kazdym (kraj laicki) ,jesli nie
                chcesz miec obracanego meża to proponuje jakis kraj wielokulturowy i
                tanszy.
                • kiddo5 Re: wyjechac do francji? 01.04.09, 05:31
                  Na szczescie w fundamentalno chrzescijanskiej Ameryce niekt sie nie puszcza, nie
                  ma nastoletnich matek i zwiazkow pozamalzenskich. Ach po cuz szukac tak daleko!
                  Zadnej z tych (tfuuu!!!) rzeczy nie uswiadczy sie w fundamentalno katolickiej Polsce
            • cus27 Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 15:15
              Pisze, tylko, o Francji i moge sobie pozwolic... na porownania
              (przeszlosc i terazniejszosc).Pisze jak najbardziej powaznie!
          • szczesliwamezatka cus27 28.03.09, 19:53
            cus27 napisała:

            > Do Francji...odradzam(trwa okres zaciskania pasaka).
            Ciekawe, czy ty naprawdę tak dobrze orientujesz się na temat
            Francji, czy tylko udajesz...
            • cus27 Re: cus27 28.03.09, 20:43
              szczesliwamezatka napisała:

              > cus27 napisała:
              >
              > > Do Francji...odradzam(trwa okres zaciskania pasaka).
              > Ciekawe, czy ty naprawdę tak dobrze orientujesz się na temat
              > Francji, czy tylko udajesz...
              Dlaczego mialabym "udawac"?Zyje tutaj od wielu lat,takze wiem o czym
              pisze(niestety).
    • czarna.maskara Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 13:32
      Kiedyś mieszkałam we Francji. Wspominam ten czas dobrze, bo Francuzi
      mają zupełnie inną mentalność niż Polacy - są życzliwi, spokojni,
      potrafią się cieszyć życiem, są bardzo uczynni i gdy zapytasz kogoś
      na ulicy jak trafić pod jakiś adres to przechodzień czuje się
      zobowiązany do tego, żeby Cię tam odporowadzić, pod same drzwi.
      Bardziej szanuje się tam prawa człowieka, nie ma wyzysku takiego jak
      u nas. Jest większy szacunek dla drugiego człowieka.
      • cus27 Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 15:20
        Czarna masakra...to bylo kiedys.Milo sie wspomina dawna Francje,ale
        czar "pryska",gdy wyjdziesz na ulice.
    • n_nicky Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 15:06
      A mówicie po francusku? We Francji to niemal warunek konieczny.

      I druga kwestia - gdzie chcielibyście mieszkać? W jakim rejonie, w jakim
      mieście, a może na wsi? Jest też znacząca różnica pomiędzy snobistycznym,
      potwornie drogim Paryżem a prowincją, czyli wg Paryżan resztą kraju ;) Inaczej
      żyje się też np. w Lyonie niż w małym miasteczku albo na wsi w Burgundii czy w
      Normandii. Także mentalność Francuzów znacząco różni się od mentalności i stylu
      życia Polaków. Nie napisałaś nic konkretnego, dlaczego akurat Francja?

      Osobiście uwielbiam Francję, ale odradzam emigrację w ciemno i bez znajomości
      języka francuskiego.
    • dziewice pojedz i sama zobaczysz :-) rewelka 28.03.09, 15:23
    • cafem Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 16:20
      Znacie jezyk - wyjezdzajacie!
      Francja jest swietna i taka wyluzowana - a opieka medyczna na super poziomie.
      Niektorzy tego nie lubia - ale moim zdaniem prawie wszedzie lepiej niz w Polsce:)
      • marguyu Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 16:50
        cus27,
        mysle, ze po 25 latach takze wiem co pisze :)
        Wszystko zalezy od tego ktora Francje znamy i jaki jest nasz status
        w tym kraju. No i od tego czy chcemy sie zintegrowac czy nie.
        O tym mozna poczytac na innym forum:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=209&w=83888782
        • cus27 Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 19:36
          Marguyu,co ma piernik do wiatraka? Francja "zeszla na psy" wraz z
          szybko postepujaca"arabizacja"(od okolo pietnastu lat).Oczywiscie;-
          istnieje grupa bardzo dobrze uposazonych obywateli,odizolowanych od
          realiow zycia spolecznego,nie muszacy sie troszczyc o finansowe
          jutro.-Jak w kazdym kraju;-ludzie ci stanowia mniejszosc.Bedac
          obywatelka francuska,nie mam problemow integracyjnych,a poawalam
          sobie na luksus dobrej obserwacji postepujacych, zmian,przykrych dla
          tego pieknego kraju...
          • marguyu Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 22:08
            Przesadzasz.
            W najgorszym razie mozesz zawsze wrocic do Polski. Ale tylko jesli
            cieszysz sie dobrym zdrowiem, bo sluzba zdrowia jest w oplakanym
            stanie.
            Inne administracje tez sa w stanie lekkiego obledu, bo co chwila
            nowa wladzunia zmienia im przepisy, ktore do nich niedocieraja.
            Dlatego ogolnie jest wesolo.
            Jesli przyjedziesz autem to uwazaj, moje mi skopali za kare, bo na
            francuskich tablicach bylo.
            Oprocz tego jest wszystko w porzadku, no chyba, ze bedziesz chciala
            gdzies zamieszkac, wynajac jakies mieszkanie.
            Niczego nie bedziesz mogla zalatwic, bo mieszkanie wynajma ale nikt
            cie nie zamelduje wiec nawet nie bedziesz mogla sobie internetu
            zalozyc.
            Jesli masz meza mowiacego po polsku z akcentem pod zadnym pozorem
            nie wysylaj go na przeglad auta do garazu. Ceny rosna niesamowicie.
            No i nie rozmawiaj z nim na ulicy po francusku. Nawet szeptem, bo
            tak jak my uslyszysz za plecami "pie...ne zabojady" padajace z ust
            nobliwie wygladajacych pan.
            No i ten patriotyzm widoczny na kazdym kroku. Chocby moi sasiedzi:
            co niedziela na mszy, flagi w swieta narodowe, a w tygodniu kabel
            obejsciowy do kradziezy pradu. A pod koniec tygodnia wypuszczanie
            szamba do slicznego potoczku na nowosadeckim przedmiesciu. I zeby
            nie bylo, ze to jakas biedota z marginesu! O nie, to byli ludzie
            zamozni, wyksztalceni i swiadomi tego co robia.

            Juz dawno i nigdzie na swiecie nie bylo mi tak milo, przyjemnie i
            bezpiecznie jak w ciagu tych 20 miesiecy.

            ps. Udalo nam sie takze poznac ludzi normalnych i uczciwych.
            Wlasnie emigruja, nie chca cale zycie stawiac czola cwaniactwu.
            Maja dosc.
            • cus27 Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 07:20
              Marguyu,nie strasz!Polske- znam(caly czas trzymamy reke "na
              pulsie").Sluzba zdrowia tutaj...dziekuje-nie do konca
              douczone "dupki",przekladajace, kase nad obowiazek lekarski,a
              najlepszymi lekarzami sa cudzoziemcy(bardzo duzo polakow-nie
              docenianych zreszta),administracja-wieksza biurokracje- ze swieczka
              szukac w calym swiecie,"motoryzacja"-okradanie,niszczenie na
              porzadku
              dziennym,palenie-rowniez(co nas spotkalo-na parkingu ,przed
              domem),zapomnialas o szkolnictwie...tragedia,pomijajac poziom
              edukacji,wakacje -co miesiac (od pazdziernika ).Prostakow,chamow
              mozna spotkac w kazdym kraju,ale takiej ilosci- bufonow-pepkow
              swiata,to tylko tutaj.Wspomne rowniez o higienie ,poparta -zagadka
              angielska: gdzie francuz chowa oszczednosci?...pod mydlem!!!Ponioslo
              mnie,ale zycie tutaj "tak rozowo"-nie wyglada,tak jak w kazdym innym
              kraju.Musze dodac,ze nie zaluje decyzji pozostania tutaj, ale
              nie "polece" nikomu- Francji jako nowego "domu".
              • marguyu Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 12:00
                Piszesz "caly czas trzymamy reke "na pulsie".
                Mi sie tez tak wydawalo z racji tego, ze przez kilkanascie lat
                wspolpracowalam z polskimi firmami i instytucjami i bardzo czesto
                jezdzilam do kraju.
                Jednak wszystko wyglada zupelnie inaczej widziane z okien hotelu,
                auta czy sali konferencyjnej.
                Nie wiem gdzie mieszkasz, ja od lat w Lille - La Madeleine i jeszcze
                nikt mi niczego nie spalil.

                Nie twierdze ze Francja to raj na ziemi ale nie pluje na nia na
                kazdym kroku.
                Nie bierz tego do siebie ale im bardziej ludzie korzystaja z
                francuskich przywilejow socjalnych, tym bardziej narzekaja.
                Moze dlatego, ze moim jedynym "przywilejem" jest placenie podatkow
                nie widze powodow do opluwania kraju w ktorym zyje.
                • cus27 Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 12:42
                  Marguyu, nie pluje na kraj,w ktorym zyje ;-po pierwsze,..po drugie -
                  nie mozesz mnie zarzucic klamstwa,poniewaz podalam "suche"
                  FAKTY "opiewajace" zmiany, ktore mnie bola.Francja jest moja druga
                  ojczyzna ,ktora szanuje i nie rozumiem Twojej
                  agresywnosci.Napisanie prawdy nie powinno byc "przestepstwem"-nie
                  zyjemy w komunie...Z drugiej strony wytlumacz mnie Twoje"plucie" na
                  Polske i Polakow,jak mam to rozumiec?Obrazanie Polski jest Twoim
                  monopolem???Przyznam sie,ze po dlugim zyciu we Francji stalam sie
                  niepoprawna szowinistka,takze Twoje "opinie" mnie zabolaly...Swiat
                  jest maly...mieszkam po drugiej stronie torow Mongy.
                  • marguyu Re: wyjechac do francji? 30.03.09, 20:56
                    Ni epluje na Polske tylko opisuje to co widzialam i to co mnie
                    spotkalo.
                    Nie rozumiem dlaczego w Polsce nie mozna powiedziec, ze "krol jest
                    nagi". Zaraz wszyscy sie obrazaja zamiast zastanowic sie nad tym
                    jak zaradzic, zeby bylo lepiej.
                    Ty myslisz, ze mnie cieszy to co widzialam?


                    A ty z ktorej strony Mongy? Bo ja w kwadracie miedzy Romarin a
                    Orangerie-Botanique.
                    • cus27 do Marguyu 31.03.09, 04:26
                      U nas podobnie,ale we Francji,i nie "ciesza" mnie tak widoczne
                      zmiany.Ty...tutaj,a my...w strone Mons.Swiat jest maly!Przyjemnej i
                      smacznej kawki!
                      • marguyu Re: do Marguyu 31.03.09, 12:59
                        Dziekuje i przypijam niesmiertelna Ricoré :)
                        • cus27 Re: do Marguyu 31.03.09, 17:40
                          marguyu napisała:

                          > Dziekuje i przypijam niesmiertelna Ricoré :)
                          >
                          "Ricoret"-bardziej zdrowy,ale ja upieram sie przy mojej czarnej(z
                          lezka mleka i slodzikiem).Cudo pogoda(18 na balkonie),wakacje
                          zblizaja sie wielkimi krokami.
    • 21.gazeta.pl Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 17:12
      moja przyjaciółka z rodziną wyjechała we wrzesniu do Prowansji, do
      średniej wielkości miasta i są bardzo zadowoleni-język jej mąż znał
      dość dobrze, ona raczej słabo- cały czas sie teraz doucza, ale nie
      żałują- oni byli zmęczeni Polską i Polakami. Tam czują się lepiej.
      Przecież spróbować można, jeśli będzie nie do wytrzymania, zawsze
      możecie wrócić.
      • rijselman12.0 cus27 28.03.09, 21:33
        Z Twoich postow wynika,ze mieszkasz w duzym miescie.-Pozostalo
        kilka ,prawdziwie "francuskich" zakatkow,Bretania ,
        Prowansja ,Korsyka...-Zgadzam sie z Toba;-we Francji robi sie
        goraco...
        • marguyu Re: cus27 28.03.09, 21:46
          Jesli "we Francji robi sie goraco" to jak jest w Polsce?
          Cudownie, bo mamy wlasnych integrystow domowego chowu.
          Z demokracja kiepsko, o tolerancji nawet nie wspominam.
          Za to rasizm ma sie dobrze. Glupota takze, i to w wykonaniu
          europoslow, bylego premiera i aktualnego prezydenta.
          Od 2006 do 2008 przez 20 miesiecy mieszkalam w Polsce i mialam
          okazje stwierdzic jak sie zyje w kraju.
    • katherin14 Re: wyjechac do francji? 28.03.09, 22:31
      dobrze, że macie taką możliwość aby wyjechać razem; pracę macie już
      zapewnioną? a może mąż będzie pracował, a Ciebie zabiera ze sobą bo
      nie wyobraża sobie życia w pojedynkę; pytam bo mój facet pracuje od
      lat we francji, ja jestem w polsce i zdecydowanie odradzam takiego
      układu; jeśli wyjechać to tylko razem, nic nie piszesz o dzieciach,
      jeśli ich nie posiadacie tym łatwiej podjąć decyzję.
    • stinefraexeter Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 00:57
      Na takie pytanie jest tylko jedna odpowiedź: To zależy...

      Słuchaj, w grę wchodzi tyle czynników, że nie sposób dać jakiejkolwiek sensownej
      rady.
      POmijając już tak podstawowe kwestie, jak GDZIE we Francji (Paryż a mała
      mieścina w Akwitanii to naprawdę nie to samo...), to zasadnicze pytanie brzmi:
      jak wyobrażacie sobie życie tam? Macie namiary na pracę? I jaka to praca?
      Orientujecie sie wszelkich sprawach administracyjnych typu pozwolenie na pracę,
      pobyt, itp? Znacie język? Dlaczego Francja? Czego tak naprawdę oczekujecie?

      To że na mitycznym Zachodzie żyje się łatwiej i godniej nie oznacza, że z chwilą
      gdy wasza stopa stanie na francuskiej ziemi, wszystkie te cudowności zaczną
      przysługiwać również wam. Aby móc czerpać z dobrodziejstw danego państwa, należy
      najpierw stać się członkiem danego społeczeństwa. Musicie mieć zatem pozwolenia
      na pobyt i pracę (jeśli jeszcze obowiązuje), płacić podatki, zarejestrować się,
      itd. Jeśli jesteście na to gotowi i macie dobrze opracowany plan, z którego
      wynika że ryzyko się opłaca, to nie ma co rozmyślać, tylko trzeba pakować
      walizki. Jeżeli jednak nie...

      Ja sama mieszkam poza Polską i wiem, jak ciężki potrafi być start w takim nowym
      miejscu. To że jestem obywatelką UE ułatwia tylko kilka spraw. Widzę wielu
      ludzi, którzy przyjeżdżają do obcego kraju w ciemno i dopiero na miejscu
      dopytują się w necie o to jakie formalności trzeba załatwić, itd. To droga donikąd.

      Jeszcze jedna ważna rzecz: nie znam waszej sytuacji, ale muszę i tak ostrzec.
      Czy bierzecie pod uwagę to, że wasz standard życia może się obniżyć? Oczywiście
      jeśli macie namiary na porządną pracę, to nie ma problemu, ale jeśli planujecie
      życie z prac typu praktykantka w kancelarii i rozwoziciel pizzy, to możecie się
      przeliczyć. Statystycznie wyższe zarobki wiążą się również z wyższymi kosztami
      życia, co może okazać się bardzo trudną przeszkodą na początku, jeśli planujecie
      żyć z oszczędności zrobionych w Polsce.

      No i powiedz czemu Francja? Wiecie, że wykształceni Francuzi uciekają za lepszym
      życiem do UK?
      • rijselman12.0 Oj,Marguyu... 29.03.09, 09:48
        Chcialem winszowac Stine za "spokojny" post,ale widze,ze nasze
        dialogi staja sie zapalczywe...-Nie chce bronic racji cusia 27,ale
        tendencyjnosc marguyu,po prostu,mnie wkurza...
        -Glupota polskich politykow jest publicznie obnazana,glupota
        francuskich jest zaslaniana szyldem "egalite,fraternite i
        (najzabawniejsze)-liberte".
        -Rasizm?-Mam znajomych Afrykanczykow,pracujacych w Polsce;-sami
        przyznaja,ze maja mozliwosc pracy zgodnej z kwalifikacjami...-we
        Francji byliby "skazani" na pilnowanie supermarkietow.
        -Francuska sluzba lekarska-jak wszedzie-masz zdrowa
        kase,bedziesz "zdrowo"leczona.
        -Nie moge sobie wyobrazic,by w Polsce,badz innym cywilizowanym
        kraju, mogly "tak gladko" przechodzic politycznosadowe afery
        typu :zarazenia wirusem HIV tysiecy Francuzow(kojarzyc, prosze, z
        ludobojstwem),skutecznego oklamywania spoleczenstwa
        (Czernobyl,zagrypione ptaki).-Modne staje wytaczanie pseudoprocesow
        zwyklym,przecietnym obywatelom, przy "odpowiedniej" nagonce "wolnej"
        prasy...-byle kto moze byc,bez zadnych dowodow,oskarzany i skazywany
        o pedofilie,mord badz terroryzm...(serio!)....
        Stinefraexter poruszyla inny temat, "niewygodny" politycznie -
        emigracje francuska,ktora przybiera niepokojace,aczkolwiek skrzetnie
        kamuflowane przez wladze,wymiary...
        Odnosze wrazenie,ze marguyu kocha Francje (to sie chwali)sprzed 40-
        stu lat,gdy Francja byla..."piekna kobieta".
        • stinefraexeter Re: Oj,Marguyu... 29.03.09, 11:11
          Właśnie dlatego chciałabym dowiedzieć się, jak bardzo zaawansowane są
          przygotowania autorki i jej męża. Francja nie jest, przynajmniej dla mnie,
          oczywistym wyborem na emigrację na zasadzie "spróbujmy, co nam tam", chociaż
          język i kraj bardzo dobrze znam. Niewykluczone, że oni są nieźle przygotowani i
          wiedzą, w którym kierunku zawodowym, choć nie tylko, chcą zmierzać. Ale jeśli
          działa to na zasadzie skojarzeń, że Francja to piękny kraj i "kochamy francuską
          kulturę", to... - chociaż nie, sądzę, że nikt nie podejmuje takich decyzji w
          oparciu o takie argumenty, a przynajmniej mam taką nadzieję.

          DLatego nie rozumiem pytania. "Czy warto przenieść się do Francji?" CO my mamy
          odpowiedzieć? Że język ładny, kraj przepiękny, kuchnia pyszna, a francuzi
          eleganccy i szarmanccy? Jakieś gigantyczne nieporozumienie.Niech napisze więcej
          i wyjaśni skąd pomysł.

          I zero pytań o to, jak załatwić pozwolenie o pobyt, itd. Może już wiedzą to
          wszystko, a może nie mają zielonego pojęcia, o czym mówią.

          Nawet jeśli francuzi są najżyczliwszymi ludźmi na świecie (na marginesie, moje
          odczucia są nieco odmienne), to nie ma to absolutnie żadnego znaczenia! SUkces i
          szczęście zależą od tego, co w tej francji na nich czeka.

          Tak, brain drain Francji i emigracja wykształconych ludzi do londynu zaczęła się
          daaawno temu, ale rzeczywiście nikt o tym nie mówi.
    • pajda-chleba Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 10:18
      ja od 3 lat kwitne za granica.Wczesniej rowniez wyjezdzalam ale na
      krocej.Wiesz,po tych 3 latach,mam dosyc.W nastepnym roku planuje powrot na stale
      do Polski.Byc moze standard zycia jest tu lepszy,lepsze zarobki,warunki ipt.ale
      ja czuje,ze to nie jest moje miejsce.Z narzeczonym planujemy wziac slub i
      zalozyc rodzine.Szukamy miejsca,w ktorym bylibysmy szczesliwi.to nie jest to
      miejsce.dlatego postanowilismy wrocic do rodzinnego miasta.Po tych wszystkich
      latach tulaczki,zrozumialam jedno,ze pieniadze,owszem sa wazne.ale nie
      najwazniejsze.Sa wazniejsze rzeczy w zyciu,niz tylko fajne mieszkanie i drogi
      samochod.Hmm dlatego postanowilismy zmienic nasze zycie o 180 stopni.Wierze,ze
      nam sie uda.Zastanow sie dobrz,przed podjeciem decyzji.zostawcie sobie jakas
      opcje.bierzcie pod uwage fakt,ze byc moze,bedziecie chcieli jednak wracac.Takie
      moje poranne refleksje.A teraz do pracy...
    • aniorek Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 11:48
      To zalezy. Wyjazd tylko dla kasy i poprawienia standardu zyciowego to raczej kiepski pomysl. Potrzebna jest otwartosc na inna kulture i przede wszystkim JEZYK. Ja mieszkam poza Polska juz 7 lat i w tym czasie mieszkalam w 3 zupelnie roznych krajach. Glownym powodem zycia poza Polska jest ciekawosc innych kultur i brak wielkiego sentymentu do Ojczyzny. Staram sie odwiedzac rodzicow i znajomych co 2 miesiace i jest OK, wystarcza mi to.

      Teraz mieszkam w kraju, ktory nie jest "latwy w obsludze" (cos jak Polska, hehe), ale bardzo mi sie tutaj podoba i raczej tu zostane. Tyle, ze jesli czlowiek sie nie bedzie chcial w pelni zintegrowac z lokalnym spoleczenstwem, to nigdy nie bedzie szczesliwy. Zawsze bedzie "obcy". Nie wyobrazam sobie mieszkac tutaj 7 lat (jak niektorzy moi znajomi) bez jakiejkolwiek znajomosci jezyka. Moim zdaniem takie nastawienie to szczyt lenistwa i arogancji. Fakt, wszyscy tu mowia po angielsku, ale to w zaden sposob nie gwarantuje pelnej integracji. Wielu ludzi nawet nie zaczyna nauki tutejszego BARDZO trudnego jezyka, bo "nigdy nie wiadomo, czy zostanie sie tu na stale". Moim zdaniem to najwiekszy blad.

      Jesli jestes otwarta na inne zwyczaje i innych ludzi, jesli jestes gotowa i chetna na poznanie kraju od podszewki - polecam taki wyjazd, bo poszerza horyzonty. :)

      ALE - jesli to wyjazd czysto zarobkowy bez checi zaglebienia sie w lokalna kulture, to jestem prawie pewna, ze nie bedziesz tam szczesliwa. Kasa to nie wszystko.
      • rijselman12.0 Stean,pajda,aniorek... 29.03.09, 12:04
        Bardzo dobre ,pertynentne posty...uff!-Bez pasji i nerwow...-chyle
        czola...baj.
      • marguyu Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 12:32
        aniorek napisala cos bardzo istotnego - trzeba chciec poznac nowy
        kraj, zintegrowac sie, nauczyc jezyka, poznac kulture i przestac
        narzekac na kazdym kroku "bo w Polsce to jest inaczej". Z takim
        podejsciem lepiej zostac w domu.

        W jednej z odpowiedzi napisalam: "Nie twierdze ze Francja to raj na
        ziemi, ale nie pluje na nia na kazdym kroku.
        Nie bierz tego do siebie ale im bardziej ludzie korzystaja z
        francuskich przywilejow socjalnych, tym bardziej narzekaja.
        Moze dlatego, ze moim jedynym "przywilejem" jest placenie podatkow
        nie widze powodow do opluwania kraju w ktorym zyje."

        Co do sluzby zdrowia, to bardzo ladnie, ze bronicie umiejetnosci
        polskich lekarzy, ale nie o nich byla mowa, tylko o systemie, ktory
        praktycznie nie istnieje. Bo nikt mi nie wmowi, ze wyznaczanie 9-
        letniemu dziecku potrzebujacemu aparatu do korekcji zebow, wizyty za
        trzy lata, czyli w wieku lat 12, jest normalne i nie mija sie ze
        zdrowym rozsadkiem.
        Aktualnie mieszkam w Czechach i w porownaniu z Polska nadziwic sie
        nie moge temu, ze umieli przeksztalcic sluzbe zdrowia tak, aby
        dzialala i kazdy mial do niej dostep. Wizyta u lekarza kosztuje
        okolo 4,5 zl.

        Trudno mi takze zrozumiec dlaczego te same formalnosci (rejestracja
        auta, niezbedna do rejestracji auta karta pobytu, rejestracja auta,
        itp) zajely mi w Czechach 3 tygodnie, a w Polsce rok choc majac
        podwojne obywatelstwo nie powinnam miec z tym zadnych problemow?

        Nie mam takze zadnych zludzen co do klasy politycznej w jakimkolwiek
        kraju. Roznica polega na umiejetnosci kamuflowania wlasnej glupoty.
        W jej braku celuja stary Giertych do ktorego aktualnie dolaczyl Le
        Pen. Kazdy kraj ma swych 'l'idiot du village'. Rzecz w ilosci i
        proporcjach.

        Dla tych, ktorzy od lat mieszkaja we Francji czy jakimkolwiek innym
        kraju i nie czuja sie w nich dobrze, moge radzic jedno - powrot do
        kraju. Po co sie meczycie, narazacie na frustracje i niezadowolenie.
    • smettka Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 13:01
      Jesli znacie jezyk, to szybko sie przekonacie, ze poziom zycia we
      Francji jest duzo, duzo wyzszy niz w Polsce. Zyje sie zupelnie
      inaczej: spokojnie i pogodnie. Francuzi umieja sie ciesyc zyciem.
      restauracje, rozrywki i wakacje sa normalnym stylem zycia a nie
      luksusem. Panstwo troszczy sie o najmniej zarabiajacych obywateli
      (na to bedziecie musieli poczekac), ludzie sa zyczliwi, nie oszukuja
      sie tak strasznie jak w Polsce (oczywiscie ludzie sa rozni, ale
      srednia wypada o kilka dlugosci na korzysc Francji).

      Oczywiscie, jesli nie wrosniesz we Francje, otoczysz sie emigrantami
      itp., zamieszkasz w kolorowej dzielnicy, to bedziesz miala inny
      obraz Francji niz to co opisalam.
      • rijselman12.0 Re: wyjechac do francji? 29.03.09, 13:10
        Smettka...-z jakiej ty planety? -Zapraszam na podroz metrem, po
        godz. 20-stej.
        • cus27 Re: wyjechac do francji? 30.03.09, 10:59
          Marguyu,dlaczego nie czepiasz sie Rijselmana?
          • marguyu Re: wyjechac do francji? 30.03.09, 11:13
            cus,
            a czy ja sie kogokolwiek czepiam? Ja polemizuje :)

            rijselman, no coz, jesli tak mu zle i niebezpiecznie
            w Lille, to nie bardzo rozumiem dlaczego sobie wybral
            jego flamandzka nazwe jako nick name.
            • cus27 Re: wyjechac do francji? 30.03.09, 12:10
              -Aaaa...-czyli wszyscy piszemy po "sasiedzku" skoro polemizujemy ,to
              dlaczego nie odpowiedzialas na moj- wczorajszy post?
              • marguyu Re: wyjechac do francji? 30.03.09, 20:50
                Ide sprawdzic wczorajszy post :)
                A ty tez z Noradu? Ja z la Madeleine, choc po drugiej stronie ulicy
                jest juz Lille :)
                • cus27 Re: wyjechac do francji? 31.03.09, 04:28
                  Napisalam wyzej.
    • yoko0202 a skąd pewność, że tam będą perspektywy? 30.03.09, 12:18
      i dlaczego tutaj nie ma?

      mało piszesz o obecnej sytuacji, i ewentualnych pomysłach na życie
      we Francji, więc trudno coś doradzić

      zresztą, punkt widzenia zależy od punktu siedzenia - jeżeli komuś w
      PL powodzi się nieźle, to odradzi Ci wyjazd, inna osoba która sama
      marzy o wyjeździe będzie Cię namawiać, więc nie ma co się radzić
      tutaj, tylko dowiedzieć się jak jest tam od tych, co już tam siedzą
      • cus27 Re: a skąd pewność, że tam będą perspektywy? 30.03.09, 13:48
        "Wszedzie dobrze, gdzie nas nie ma"!
    • kamelia04.08.2007 Re: wyjechac do francji? 30.03.09, 14:55
      jak znacie język (warunke konieczny), macie perspektywe pracy, to
      pakujcie klamoty i do FR.

      Warunki zycia sa tutaj duzo lepsze niz w PL, a na pewno porodówki
      w "prowincjonalnym" mieście przewyższają tzw. "nowoczesne" porodówki
      w W-wie. Opieka medyczna też jest z prawdziwego zdarzenia, a nie tak
      jak w PL, gdzie bez pieniadzy niczego nie załatwisz.

      Brakuje mi troche ogórków kiszonych, a i tutejsi kierowcy jeżdżą
      tak, że bym im wszystkim pozabierała prawa jazdy.
      • cus27 Re: wyjechac do francji? 30.03.09, 15:50
        Szczesciara z Ciebie!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka