Dodaj do ulubionych

potrzebuję rady...:(

20.04.09, 13:25
pomóżcie mi kochani bo ja sama nie daje sobie z tym wszystkim już
rady...:(
1,5 roku jesteśmy małżeństwem, kochamy się, mamy roczne cuuuudowne
dziecko, nienajgorszą sytuacje finansową ale mój mąż praktycznie
codziennie jest pijany! raz mniej raz bardziej ale w każdym razie
nie wyobraża sobie dnia bez piwa (nie bez jednego, ostatnio jego
średnia to 7 dziennie), a każy weekand musi odbyć się w towarzystwie
kolegów (ja myślałam że choć niedziele są dla rodziny...) według
mnie to jest problem i to nie mały ale mój luby to lekceważy
(podobno tak mają faceci!). przestał o siebie dbać, roztył się ( to
pewnie zasługa piw). niemożliwa jest kontrola ile dokładnie pije i z
kim bo prowadzimy razem sklep, a w sprzedaży jest także alkohol.
jest cudownym facetem, z mega poczuciem humoru, którego kocham i
chce z nim być
nie jest jeszcze alkoholikiem ale chyba muszę już reagować nim
będzie za późno.... a może przesadzam????
nie mogę zrozumieć tego, jak on może przekładać te "pare piw" z
kolegami nad czas spędzony z rodziną! nie chce mu niczego zabraniać
ale czy to musi być codziennie????
nie mogę już na niego patrzeć jak jest pijany!
nic do niego nie dociera ani prośba ani groźba! ani nawet mój płacz!
gdyby ktoś kogo kocham płakał przeze mnie to zrobiłabym wszystko aby
to naprawić!
ale może rzeczywiście przesadzam? może faceci tak mają??????
Obserwuj wątek
    • nsc23 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:32
      Nie. Faceci tak nie maja.
      I tak, Twoj facet jest alkoholikiem.
      Zacznij od jakiejs terapii dla wspoluzaleznionych, zeby sobie z tego zdac sprawe.
    • alpepe Nie jest jeszcze alkoholikiem ROTFL 20.04.09, 13:34
      rusalka3 napisała:

      > mój mąż praktycznie
      > codziennie jest pijany! raz mniej raz bardziej ale w każdym razie
      > nie wyobraża sobie dnia bez piwa (nie bez jednego, ostatnio jego
      > średnia to 7 dziennie), a każy weekand musi odbyć się w towarzystwie
      > kolegów (ja myślałam że choć niedziele są dla rodziny...) według
      > mnie to jest problem i to nie mały ale mój luby to lekceważy
      > (podobno tak mają faceci!). przestał o siebie dbać, roztył się ( to
      > pewnie zasługa piw). niemożliwa jest kontrola ile dokładnie pije i z
      > kim bo prowadzimy razem sklep, a w sprzedaży jest także alkohol.

      > nie jest jeszcze alkoholikiem ale chyba muszę już reagować nim
      > będzie za późno.... a może przesadzam????
      > nie mogę zrozumieć tego, jak on może przekładać te "pare piw" z
      > kolegami nad czas spędzony z rodziną! nie chce mu niczego zabraniać
      > ale czy to musi być codziennie????
      > nie mogę już na niego patrzeć jak jest pijany!
      > nic do niego nie dociera ani prośba ani groźba! ani nawet mój płacz!
    • olala086 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:35
      Rusałko,myślisz że wszyscy faceci tak mają? Nie!!Tak maja faceci, którzy maja
      problem z alkoholem, tzn. jeżeli Twój mąż nie wyobraza sobie dnia bez piwa, to
      jest alkoholikiem.Wszystko jest dla ludzi, można się nawet złoić, ale na
      wszystko jest czas, miejsce i wszystko powinno się robić w ramach rozsadku, sa
      pewne granice, z tego co piszesz dla Twojego męża juz teraz ważniejszy jest
      alkohol niż Ty, Twoje łzy itp a to juz poważny problem, bo pomyśl co będzie za
      parę lat - Masakra.
    • pan_i_wladca_mx Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:36
      > 1,5 roku jesteśmy małżeństwem, kochamy się, mamy roczne cuuuudowne
      > dziecko,

      a nie jest tak, ze on jest po prostu nieszczesliwy? a tak najlatwiej uciec choc
      na chwile?
    • a.bc Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:36
      Nie faceci tak nie mają, twój mąż ma prawdopodobnie już duży problem
      z alkoholem.....
      Moim zdaniem powinnaś nim porzadnie potrząsnąć!!! Bo 7 piw dziennie
      to nie jest normalne!!!!

      Może zgłos się do jakiegoś psychologa albo fundacji, która zajmuje
      się takimi sprawami( na razie sama , moze tam powiedza ci jak masz
      postepowac aby doprowadzić gościa do pionu)
      3mqm kciuki :)
    • stedo Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:37
      Nie, faceci tak nie mają z definicji. Chyba że mają skłonności do alkoholu.A
      Twój mąż jest już alkoholikiem, skoro przedkłada piwo nad wszystko inne i nie
      jest w stanie z niego zrezygnować. On oczywiście powie Ci że może w każdej
      chwili, tylko nie chce. To typowe. Ale nie zrezygnuje. Będzie siebie i otoczenie
      oszukiwał że może. To też typowe. Musi się leczyć. Wpisz w google hasło
      "alkoholizm". Otrzymasz informację jaka to choroba alkoholizm i jak ją
      leczyć.Bardzo ciężka i bolesna sprawa.
    • pan_i_wladca_mx Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:38
      rusalka3 napisała:


      > 1,5 roku jesteśmy małżeństwem, kochamy się, mamy roczne cuuuudowne
      > dziecko,


      napisze jeszcze raz bo chyba mi wssalo odpowiedz

      pytalam cie czy przypadkiem on nie jets nieszczesliwy? moze go zycie
      przytloczylo, dziecko, slub wlasciwie naraz, moze wlasnie w taki sposob ucieka
      od rzeczywistosci.
      nie mniej jednak powinnas poszukac pomocy, jezlei nie dla niego to dla siebie
      • jj1978 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:46
        ee tam moge sie zalozyc ze przed szybkim slubem z powodu ciazy tez sporo ladowal
        tylko autorka watku zapomniala wspomniec o tym fakcie:)
        • rusalka3 :( 20.04.09, 13:55
          owszem fakt ciąży przyspieszył nasz ślub, ale przed ślubem to był
          inny człowiek, w innym się zakochałam, oddałam mu dusze i ciało a on
          teraz bardzo mnie krzywdzi.
          wiem też że nie zawaham się odejść od niego gdy nie będzie już
          żadnej nadziei, nie zafunduje mojemu dziecku życia z alkoholikiem!
          • ja-27 Re: :( 20.04.09, 14:00
            I bardzo dobrze, tylko mam nadzieje, ze nie piszesz tylko tak, ale
            tak myslisz...nie funduj tego dziecku bo to zostaje na cale zycie...
          • jj1978 Re: :( 20.04.09, 14:03
            wiec caly ten watek jest bez sensu. wiesz ze masz meza alkoholika i wiesz ze
            rujnuje zycie tobie i dziecku.
            nie bardzo wierze w ta radykalna zmiane po slubie ale niech ci bedzie:)
            • rusalka3 Re: :( 20.04.09, 14:14
              jj1978 napisała:

              > wiec caly ten watek jest bez sensu.

              nie jest bez sensu.... chciałam tylko żeby mi ktoś uświadomił że to
              wszystko dzieje się naprawde, że nas też dotyczy problem alkoholizmu.
              zwyczajnie potrzebuje wsparcia...
              • stedo Re: :( 20.04.09, 14:46
                Tutaj efektywnego wsparcia nie znajdziesz. Istnieje program leczenia dla rodzin
                alkoholików jako współuzależnionych. Na czym to polega zorientujesz się pod
                polecanym przeze mnie adresem.Weż sprawy w swoje ręce, bo na męża nie możesz
                liczyć, chyba że podda się leczeniu i będzie ściśle przestrzegał zasad terapii,
                a z tym jest największy problem. Alkoholikiem jest się do końca życia. Z tego
                się nie wychodzi do końca. Można być tylko niepijącym alkoholikiem. Ale każda
                najmniejsza ilość alkoholu powoduje powrót do nałogu. I nie jest to kwestia
                woli. Jedyny sposób by z tym żyć to całkowita abstynencja. Alkoholizm jest
                chorobą postępującą i śmiertelną. Powoduje degradację osobowości psychiczną i
                fizyczną i w efekcie zgon.
    • mamba8 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:42
      Nie przesadzasz.

    • bell82 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:48
      Przykro mi ale to juz ni emały problem tylko nałóg..jak najszybciej powinnas
      przekonac meza do leczenia..absolutnie to nie jest normalne aby człowiek wlewła
      w siebie tyle alkoholu dzień w dzień
    • joanna29 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:51
      Jest alkoholikiem!
      Bedziesz z nim rozmawiać i bedzie obicywał, że przestanie,jeszcze
      tylko raz, bo było wyjatkowa okazja.
      Myslę, że jesteś bardzo mloda. Spakuj siebie i dziecko i wyprowadz
      się chociazby do rodziców. Powiedz mężowi, że wrócisz jak zacznie
      leczenie. "Zacznie" to nie znaczy obieca, ale pódzie na kilka
      spotkań, razem do terapeuty, i bedzie trzeźwy.
      Jak teraz stanowczo nie zareagujesz to bedziesz się meczyć z
      alkoholikiem, a to piekło. Teraz jest 1 dziecko, ale może być
      więcej. Macie sklep z alkoholem, mąż przestanie dbać o interesy, bo
      bedzie pił. Sytuacja finansowa się zmieni.
      Istnieje ryzyko, że mąż się ucieszy, że odeszłaś.
    • summerlove Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:51
      >nie jest jeszcze alkoholikiem


      ;DD


      to jakiś żart??
    • ja-27 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 13:58
      (nie bez jednego, ostatnio jego
      > średnia to 7 dziennie)

      Kobieto moj tyle w tydzien nie pije...a co dopiro dziennie...

      nie jest jeszcze alkoholikiem ale chyba muszę już reagować nim
      > będzie za późno.... a może przesadzam????

      Oj przesadzasz, ale z tym, ze nie jest alkoholikiem...im szybciej
      uswiadomisz sobie, ze jest tym lepiej i dla Ciebie i dla dziecka...a
      faceci tak nie maja...wypic sobie raz na jakis czas piwo to co
      innego niz 7 dziennie...musisz sama sie gdzies zglosic na terapie bo
      musisz sama sie przekonac, ze Twoj maz to alkoholik i juz z duzym
      problemem...

    • anka.2 Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 15:50
      Rusałka, napisałaś, że codziennie przychodzi pijany i nadal uważasz, że nie jest
      alkoholikiem? Kogo oszukujesz? Jego czy samą siebie?



      • greenscreen Rusałko3 20.04.09, 17:36
        Teraz trzeba gasić pożar i chronić okolicę przed jego rozprzestrzenieniem.
        Badaniami przyczyn pożaru specjalna komisja zajmuje sie po jego ugaszeniu.

        Stan zagrożenia na dziś wygląda tak: Twój mąż jest uzależniony od alkoholu.
        Stracił kontrolę nad ilością, stracił kontrolę nad częstotliwością picia. I to
        jest pożar w Twoim domu, do ugaszenia jak najszybciej. A Ty, jeśli nie jesteś
        już współuzależniona, to będziesz, więc dziewczyno, szukaj czym prędzej fachowej
        pomocy. Ty i dziecko jesteście okolicą zagrożoną rozprzestrzeniającym się
        pożarem. W linku poniżej znajdziesz kompendium wiedzy na temat uzależnienia od
        alkoholu.
        www.akmedcentrum.eu/?d=alkohol
        Skontaktuj się ze specjalistą w leczeniu uzależnień. Poszukaj tez w okolicy
        klubu AA i dowiedz się, jak wygląda terminarz spotkań grupy współuzależnionych.
        Jeśli chcesz walczyć o męza i Wasz związek, musisz wiedzieć, jak postępować z
        pijakiem i jak przede wszystkim ochronić siebie i dziecko przed syndromem
        współuzależnienia.

        Jeśli jeszcze masz wątpliwości, czy Twój mąż spożywajacy systematycznie 7 piw
        dziennie jest uzależniony od alkoholu, to przeczytaj poniższą kalkulację:

        Wypicie pół litra piwa o niewinnie brzmiącej zawartosci "tylko" 6% alkoholu =
        zaaplikowanie 30 ml czystego etanolu
        Dla porównania: 50 ml 40% wódki = 20 mg czystego etanolu.
        7 piw w przeliczeniu na czysty etanol to:
        30 ml cz. etanolu x 7 = 210 ml cz. C2H5OH
        Tyle czystego alkoholu dziennie wlewa w siebie Twój mąż.

        A teraz dla calkowitego zobrazowania rozcieńczmy wyekstrahowane (matematycznie)z
        7 piw 210 ml czystego etanolu 300 ml wody. Co uzyskujemy? Pół litra 40% wódki.
        Czyli: zawartość alkoholu w siedmiu 6% piwach i w pół litra 40% wódki jest taka
        sama.
        Jasne?
    • 83kimi Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 16:15
      Twój facet jest alkoholikiem.
      Musi się zgłosić na terapię. Innej drogi nie ma.
      • kiribat Re: potrzebuję rady...:( 20.04.09, 16:49
        To jest zdecydowanie Alkoholizm !
        Powinnaś jak najszybciej z nim o tym porozmawiać, pomóc uświadomić że ma problem.W międzyczasie powiadom swoją teściową,teścia,,rodzeństwo męża-o ile posiada.Uwierz mi, że taka informacja dla jego rodziy może Wam pomóc.
        Po rozmowie daj mu na kartce adresy kilku najbliższych poradni AA.
        Życie z alkoholikiem jest barzo męczące i wyczerpujące.
        Trzymam kciuki !

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka