21.04.09, 07:53
Witam. jestem od niedawna wykładowcą na studiach i to co się dzieje z
kobietami jest nie odpisania.
Wykładam od października i za kazdym razem jak otrzymuje wypełnione testy do
sprawdzenia znajduje tam : liściki, numery telefonów.

Macie jakies sposoby na pohamowanie kobiecych zapędów?

Obserwuj wątek
    • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 08:03
      Olac inaczej...jak zaczniesz rozgrzebywac moze byc jeszcze gorzej...
      Tez wykladam...w sumie tez od niedawna, bo od 2 lat...ale mnie
      niestey nikt nie podrywa:(...
      No a na Twoja urode nie ma rady...ale zawsze bedziesz mial komplet
      studentek na wykladach...przynajmniej taki plus:)...
      • admin.forumowy Re: Nachalne 21.04.09, 08:10
        Może zacząć surowiej oceniać ??
        :)
        hmm

        No faktycznie zawsze jest komplet i żadna nie znika z wykładów.
        Dopiero teraz mi uświadomiłeś.
        • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 08:23
          Pewnie jesteś uśmiechnięty, wyluzowany i błyskotliwy.
          A na dodatek masz przewagę intelektualną i jesteś wyżej w hierarchii.

          Wierz mi, na dwudziestoletnie pensjonarki nie ma lepszego magnesu ;)

          Przestań się uśmiechać, zacznij nosić beznadziejne ubrania (typu spodnie
          podciągnięte niemal pod klatkę piersiową) i przez całe zajęcia siedź sztywno na
          krześle rzucając wokół siebie co jakiś czas przestraszone spojrzenia. Jak tylko
          panienki uznają cię za "nerd", będziesz miał spokój ;)
          • admin.forumowy Re: Nachalne 21.04.09, 08:31
            jestem sobą i ciężko byłoby sie tak przestawić.
            Fakt lubię się modnie ubrać i czasami rzucic jakąs anegdotą na rozluźnienie
            wykłądów.

            Chyba sie w tym zawodzie musze wiele wiele nauczyc:)
            • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 08:43
              To była taka sugestia z przymrużeniem oka...

              Ale wiesz mi, kombinacja twojej wyższej pozycji i miłego obejścia na niektóre
              idiotki działa jak magnes.

              Nierówności hierarchicznej w relacjach nie zmienisz, więc jedyne co może ci
              pomóc to stanie się właśnie takim nerdkowatym, śmiesznym i zagubionym młodym
              panem doktorem ;)
              • skarpetka_szara Re: Nachalne 21.04.09, 17:19
                Ach juz zaraz idiotki. Po prostu niektore panienki lubia
                nauczycieli, tak jak inne lubia policjiantow czy strazaka(moja
                osobista perwersjia).

                Mysle ze tak naprawde to od tych naprawde nachalnych nie mozna
                uciec. Surowsze oceny moga pomoc, ale jest to jednak
                niesprawiedliwe i moga potem z zemsty narobic plotek.

                Sugeruje calkowite olewanie, wlacznie z brakiem kontaktu wzrokowego
                z tymi wlasnie pannami - powinno po pol roku im sie znudzic.
              • croyance Re: Nachalne 21.04.09, 17:28
                Idiotki? A coz idiotycznego jest w tym, ze kobiecie podoba sie i
                imponuje mlody, inteligentny mezczyzna? Ja rozumiem, jesli imponuja
                miesnie czy bryka - ale tu chlopak ma powodzenie, bo jest bystry,
                dowcipny, madry ... ponadto, z tego co do tej pory wyczytalam, jest
                wolny, wiec i podrywac go nie jest zadnym dyshonorem :-)
    • zloty.strzal Re: Nachalne 21.04.09, 08:30
      > Wykładam od października i za kazdym razem jak otrzymuje wypełnione testy do
      > sprawdzenia znajduje tam : liściki, numery telefonów.

      Wow!
      :D

      Myślę, że gdybyś przy publicznie odczytał liściki i podał, kto numer telefonu
      zostawił, to ucięłoby to sprawę.

      Komentowałeś to jakoś przy grupie?
      • admin.forumowy Re: Nachalne 21.04.09, 08:32
        jeszcze nie , bo nie wiem co mam w takiej sytuacji zrobić. Narazie podpytuje tu
        i ówdzie
        • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 08:38
          A może byś tak w ramach anegdotki opowiedział, jak to z narzeczoną pojechaliście
          "gdzieś tam" i spotkało was "coś tam"? ;)

          Bo być może panienki teraz nakręcają się jedna z drugą, czy ten "koleś od
          cywilnego" ma kogoś czy nie....

          Jak parę razy z wyraźną estymą wspomnisz o magicznej narzeczonej, to może
          przynajmniej te najmniej zaciekłe zrozumieją, że nic z tego ;)

          • admin.forumowy Re: Nachalne 21.04.09, 08:42
            Niezłe niezłe.

            trzeba będzie troszke pozmyślać :):)

            Za godzinę mam start więc zobaczymy reakcje
          • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 08:42
            Mysle, ze przeczytanie na glos liscikow i jeszcze plus telefon to
            bardzo glupi pomysl...ludzie przestana Cie lubisz, a dziewczyna
            ktorej to zrobisz bedzie czula sie zapewne paskudnie...
            Co do surowszego oceniania to tez odradzam...bo co ma jedno do
            drugiego...
            W sumie mozesz skomentowac sprawe na glos tylko nie podawac
            personaloiw i powiedziec, ze sobie tego nie zyczysz...jak nie pomoze
            to moze pogadaj z tymi studentkami po zajeciach i po prostu powiedz,
            ze to ci nie pasuje...

            W sumie to ja bym chciala aby chociaz taki jeden liscik do mnie
            przyszedl...zawsze to podbudowuje:)
            • zloty.strzal Re: Nachalne 21.04.09, 15:49
              Spokój byłby na kilka lat. Jakbyś regularnie dodawał jakieś złośliwości, to
              zapisałbyś się pewnie w historii wydziału.

              A to jakiś typowo babski kierunek jest?
    • menk.a Re: Nachalne 21.04.09, 08:44
      Podaj swój numer albo @ na forum romanum. Nastąpi koniec z nr
      telefonów na świstkach papieru. :P
      • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 08:53
        Natomiast zacznie się powódź maili od studentek, które nagle mają niezwykle dużo
        pytań dot. przedmiotu i chciałyby pogłębić wiedzę.. ;)
        • menk.a Re: Nachalne 21.04.09, 08:56
          Lista lektur czy literatury uzupełniajacej jest znana. a w mailu czy
          tel jest opcja KOSZ.;)
          • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 10:09
            To prawda, ale chyba chodzi o to, by w ogóle uciąć zainteresowanie studentek.
            Bo co zrobić z potokiem maili?
            Albo je ignorować, co może doprowadzić do popsucia atmosfery, co nikomu i
            niczemu nie służy.

            Albo starać się być delikatnym i miłym, co prawie na bank zaowocuje wejściem
            studentek na głowę. Będą pisać dalej, przychodzić na dyżury, staną się coraz
            bardziej nachalne.

            Ja akurat tak to widzę.
            • menk.a Re: pomysła mam :P 21.04.09, 13:54
              Na wstępie wykładu w ramach ogłoszeń parafialnych ustalić zasady i
              powiedzieć, co się będzie działo z tymi niepożądanymi dowodami
              sympatii i zainteresowania. Ignorowanie.

              A ostatecznie ostrzec, że jak to nie pomoże, to dowody będą wisiały
              w studenckiej gablocie ogłoszeniowej. :P
    • desz-cz Re: Nachalne 21.04.09, 08:49
      co za śliczny przykład bezinteresownej, czystej miłości kobiet do mężczyzny. :DD
      • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 08:51
        To nie musi i najczęściej nie jest działanie interesowne.

        To po prostu ruja w zetknięciu z dominującym (społecznie, intelektualnie) i
        atrakcyjnym samcem.
      • admin.forumowy Re: Nachalne 21.04.09, 08:51
        wierz mi że to juz uciążliwe
        • marcelina_od_marcela Re: Nachalne 21.04.09, 10:03
          no nie mogę!!!! czemu nazywacie te laski idiotkami i pensjonarkami!!!!???
          rozumiem...w późniejszym wieku obiekt pożadania zmienia się na kolesia z
          wiertłem remontującym ulicę pod waszym biurem! i to jest ok! ale jak młoda laska
          leci na kogoś inteligentnego i podobno sympatycznego...ba! dobrze ubranego
          hahahhahaaa to jest juz głupia i napalona
          czy naprawdę to jest az takie meczące zobaczyć ten numer telefonu na teście???
          mam pocieszenie! koleś dla którego jest to utrapienie i nie potrafi traktować
          tego z przymróżeniem oka długo takim powodzeniem sie nie pocieszy...lecą tylko
          bo jesteś nowy...więc głowa do góry ;) hahahahahaaa
          • kichigai_ushi Re: Nachalne 21.04.09, 10:11
            nie zgodze sie z tym ze leca na niego bo jest nowy.
            jest typ facetow ktory ma w sobie to "cos" czego dokladnie nie da sie opisac.
            moj ex- tez wykladal- i to dosc ciezki przedmiot bo uzaleznienia w studiom
            psychoterapeutycznym. niestety, koles ma cos takiego- i mnie to zwabilo a
            pozniej zgubilo, ze baby za nim sie ogladaja- do tego jest zajebiscie pewny
            siebie i zapatrzony w siebie. nie wiem jakim czlowiekiem jest autor watku, ale
            sa mezczyzni i mezczyzni. niektorzy poprosti wydzielaja takie a nie inne
            feromony i nic sie na to nie poradzi. trzeba sie do tego umiec zdystansowac. i
            tyle. i co najwazniejsze trzymac sie etyki- bo zlamanie jej grozi przykrymi
            konsekwencjami. :)
          • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 10:12
            Nazywam je głupiutkim pensjonarkami, bo takie są.

            One nakręcają się nie na Tomka, Jacka, Marka, tylko na "Młodego atrakcyjnego
            wykładowcę". Nie wiedzą o nim zupełnie nic, poza tym, że jest fajny na zajęciach
            i mądrzejszy od nich.
            Kręci je nie on sam jako osoba, tylko jego pozycja zawodowa i społeczna.

            Widzisz różnicę?
            • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 10:34
              Nie no bo jak juz spodoba sie takiej dziwczynie nie wykladowca to
              juz wszystko o nim wie...co ty wypisujesz...przeciez to normalne, ze
              na poczatku zainteresuje cos z zwewnatrz, a nie wewnatrz...dopiero
              po blizszym poznaniu okazuje sie czy dalej mi sie podoba czy juz
              nie...

              Cos musi na poczatku zakrecic...a jesli to jest sama pozycja
              wykladowcy to co w tym zlego...dlatego dziewczyna ma byc glupia...

              Moze Ty od razu przeswietlasz i wiesz jaki jest w srodku, ale to
              jestes fenomenem...
              • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 11:52
                No pewnie, że nigdy nie wiemy wszystkiego o drugiej osobie od początku, ale
                sądzę, że wiesz, o co mi chodzi. Ktoś powyżej ładnie to nazwał "erosem
                pedagogicznym". Jestem pewna, że większość tych studentek nie leci na autora
                dlatego, że jest "fajny", lecz dlatego, że jest "fajnym wykładowcą".

                Mechanizm stary jak świat. Mężczyzna automatycznie zyskuje na atrakcyjności,
                kiedy ma jakąkolwiek władzę.
                • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 13:50
                  Nie no wiem o co Ci chodzi...ale to, ze "podnieca" mnie zawod jaki
                  wykonuje facet to nie jest w sumie nic zlego...takie sa uroki
                  zauroczen, przeciez nikt mu pewnie slubu nie proponuje, ale
                  spotkania...a nigdy nie wiadomo co wyszloby z ewentualnego
                  spotkania...

                  A faktycznie facet zyskuje gdy ma wladze...szkoda, ze to nie dziala
                  w druga strone...bo tak mysle, ze chcialabym aby sie jakis student
                  we mnie "zakochal" na chwile:)...polechtaloby to moja proznosc:)
                  • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 14:05
                    Wiesz, są faceci których kręcą kobiety mające nad nimi przewagę.:)

                    Stwierdzam jednak, że w tych kwestiach to akurat kobiety są znacznie
                    odważniejsze (vide ten wątek), a taki facet to nawet może nie być w stanie
                    podnieść wzroku na ciebie. I siedzi potem taki na krześle ze wzrokiem skupionym
                    na kartce bądź podłodze, coś tam rysuje lub notuje, a ty nawet nie masz pojęcia,
                    że ten mało rozmowny mruk śni o tobie po nocach ;)

                    To że zawód faceta może być kręcący, to akurat nic złego. Mi chodzi raczej o
                    punkt wyjścia dla budowania całej relacji przede wszystkim na tym.
                    Ja akurat byłam na sfeminizowanych studiach, więc się napatrzyłam na to, jaką
                    estymą cieszyli się męscy wykładowcy mieszczący się w szerokich normach
                    "atrakcyjności". Jeżeli tylko facet był pewny siebie i elokwentny, to niektóre
                    panny sikały po nogach. Był taki jeden, co wygadaniem rekompensował braki urody.
                    On mógł pozwolić sobie na naprawdę wulgarny żart, a wokół zaraz rozbrzmiewał się
                    trelisty chór chichotek. Gdyby ten sam koleś ten sam żart opowiedział im w barze
                    lub na ulicy, to by się na niego spojrzały z politowaniem i stwierdziły "ale pajac".

                    Jedyne, co odstraszało skutecznie to albo oczywisty brak jakiejkolwiek
                    magnetyzmu fizycznego albo właśnie przestraszony wzrok i trzęsące się ręce
                    początkującego doktoranta. O, to wtedy taki biedaczek spadał z hukiem na sam dół
                    do innych samców omega.

                    Mówię ci, stado w czystej postaci ;)
                    • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 14:32
                      No zgodze sie z Toba...zwlaszcza jesli chodzi o te zarty...

                      I podbudowala mnie Twoja wypowiedz, ze moze o mnie sni a sie wstydzi
                      i tylko rysuje (a to by sie zgadzalo, bo wykladam historie
                      sztuki)...a musze sie przyznac, ze mam paru takich studentow, ze
                      gdybym nie byla w zwiazku i byla mlodsza to sama bym niektorym
                      zostawila telefon...:)
                      • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 15:04
                        Historia sztuki? Zazdroszczę!

                        I towarzystwa przystojnych młodych mężczyzn też zazdroszczę ;)

                        No niestety, może się jednak okazać, że nigdy się nie dowiesz, czy i któremu się
                        podobałaś. Tacy nieśmiali faceci to prędzej na zawał zejdą niż na ciebie
                        podniosą wzrok. Ciężki jednak jest los kobiety.. :/
                        • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 15:09
                          Nie ma czego zazdroscic...wolalabym umiec malowac...a tak tylko o
                          tym gadam:)

                          No, ale przystojniakow mozesz zazdroscic...a jeszcze do tego
                          plastycy...

                          Nie no tak naprawde to byloby mile jakym wiedzial, ze jakis tam o
                          mnie marzy...ale z drugiej strony to szkoda jego "uczuc"...niech
                          lepiej "zauroczy" sie w kolezance, ktora to odwzajemni:)...
                          • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 15:13
                            To zawsze jakieś obcowanie ze sztuką i na dodatek świadome, bo wiesz o niej
                            bardzo dużo. Nadal zazdroszczę.

                            > Nie no tak naprawde to byloby mile jakym wiedzial, ze jakis tam o
                            > mnie marzy...ale z drugiej strony to szkoda jego "uczuc"...niech
                            > lepiej "zauroczy" sie w kolezance, ktora to odwzajemni:)...

                            Jestem pewna, że ci przystojni plastycy dostrzegają twoją szlachetność uczuć i
                            dlatego są oniemiali ;)
                            • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 15:20
                              Bo w proznosc popadne...:) chociaz jej polechtanie jest potrzebne...

                              Tak na serio to ja kocham swoja prace...chociaz w ten sposob
                              jestem "plastykiem"...i bardzo lubie to srodowisko, moze troche
                              specyficzne, ale "kochane"...
                    • croyance Re: Nachalne 22.04.09, 01:00
                      Dobra, dobra, ja zachwycilam sie wykladajacym pieknie i madrze
                      profesorem, a dzisiaj jest moim mezem :-)
                      • black_magic_women Re: Nachalne 22.04.09, 10:11
                        croyance napisała:

                        > Dobra, dobra, ja zachwycilam sie wykladajacym pieknie i madrze
                        > profesorem, a dzisiaj jest moim mezem :-)


                        mój ojciec był profesorem i chyba dla tego nie wyobrażam sobie romansu z
                        wykładowcą;)
                        • croyance Re: Nachalne 22.04.09, 13:11
                          Ja tez nie bylam jego studentka, wiec nie ma mowy o romansie - maz
                          mial wyklad goscinny w Polsce, a ja mialam juz studia zakonczone,
                          przyszlam sobie tylko posluchac, bo temat mnie ciekawil.

                          Ale jak posluchalam, popatrzylam, to tak mi sie spodobal - wlasnie,
                          ze taki blyskotliwy, elokwentny etc. - ze od razu sie nim
                          zainteresowalam, no i tak to wyszlo :-)
                          • black_magic_women Re: Nachalne 22.04.09, 17:04
                            croyance napisała:

                            > Ja tez nie bylam jego studentka, wiec nie ma mowy o romansie - maz
                            > mial wyklad goscinny w Polsce, a ja mialam juz studia zakonczone,
                            > przyszlam sobie tylko posluchac, bo temat mnie ciekawil.
                            >


                            już sie bałam,że to casus naszego pięknego admina!
                            • croyance Re: Nachalne 22.04.09, 19:20
                              He, he. A co do naszego pieknego admina, chyba problem rozwiazal mu
                              sie samoczynnie - jestem przekonana, ze przynajmniej jedna ze
                              studentek zaglada na to forum :-D
                          • srilankaa a trochę konkretów... 23.04.09, 20:53
                            croyance napisała:
                            > ze od razu sie nim
                            > zainteresowalam, no i tak to wyszlo :-)

                            Możesz napisać konkretnie, w jaki sposób doszło do waszego spotkania poza uczelnią? Wszyscy w internecie piszą "wyszło samo", a mnie właśnie interesuje - jak? Tym bardziej, że z tym twoim wykładowcą miałaś kontakt sporadyczny, bo to był wykład jedynie gościnny. Jaki więc miałaś pomysł na nawiązanie z nim bliższego kontaktu w tak mało sprzyjających okolicznościach?
                            Założyłam nawet wątek na ten temat:
                            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=94112326&a=94112326
            • croyance Re: Nachalne 21.04.09, 17:32
              No ale przeciez to sie zawsze tak zaczyna, na milosc boska. Na
              poczatku zawsze jest 'mlody atrakcyjny kolega z biurka obok', 'mlody
              atrakcyjny chlopak, z ktorym jezdze autobusem', 'mlody, atrakcyjny
              sasiad, ktory czasem mowi 'dzien dobry' ... tu jest dodatkowy plus,
              ze dziewczyny znaja jego potencjal intelektualny :-) To i tak wiecej,
              niz w wiekszosci przypadkow, kiedy leci sie na 'mlodego, atrakcyjnego
              kolege z dyskoteki'.
    • crises Re: Nachalne 21.04.09, 10:11
      A potem się budzisz rano, wstajesz i idziesz do pracy w warsztatcie
      samochodowym.
    • brms Re: Nachalne 21.04.09, 10:14
      To się nazywa eros pedagogiczny i nie jest niczym poważnym. Trochę rozwiniętą
      relacją mistrz-uczeń. Nie przywiązuj do tego wagi, o ile nie jesteś narcyzem.
      Jeśli jesteś, upajaj się tym i... nie przywiązuj do tego wagi.
    • bell82 Re: Nachalne 21.04.09, 10:17
      A ja proponuje porządnie przepytać na zajęciach taka co to liścik
      podsunęła..może im sie odechce
      • annie_laurie_starr Re: Nachalne 21.04.09, 10:23
        Na pocieszenie doadam, ze nie zawsze bedziesz taki atrakcyjny i godny pozadanie.
        Ciesz sie tym, co jest, w koncu dzewczyny nie robia nic zlego, probuja swoich
        szans u ciebie. Za pare lat moze ci brakowac takiego uwelbienia.
    • angazetka Re: Nachalne 21.04.09, 11:19
      > Wykładam od października i za kazdym razem jak otrzymuje
      wypełnione testy do
      > sprawdzenia znajduje tam : liściki, numery telefonów.

      Przestań marzyć :)
    • vandikia Re: Nachalne 21.04.09, 11:22
      prześlij mi fotę i fragment swoich rozważań naukowych
      bez tego nie jestem w stanie obiektywnie ocenić czy lecą na Ciebie,
      czy na Twoje dokonania, czy po prostu lecą na męskie gacie


      :>
      • real.becwal Re: Nachalne 21.04.09, 11:55
        vandikia napisała:
        czy po prostu lecą na męskie gacie
        >
        prześlij mi ich próbkę?
    • guarana83 Re: Nachalne 21.04.09, 13:08
      nie rozumiem, normalny facet cieszylby się takim zainteresowaniem
      ogólnie rzecz biorąc to nikt nikomu tu krzywdy nie robi...
      • psc0 Re: Nachalne 21.04.09, 13:24
        Również nie rozumiem dlaczego te dziewczyny są nazywane od razu idiotkami..
        To normalne, że lecą na inteligentnego, błyskotliwego mężczyznę.

        W końcu właśnie na samym początku patrzy się na "to coś"
        a czym jest właśnie "to coś" ? Splotem inteligencji, błyskotliwości, pewności
        siebie.

        A co do problemu autora proponowałabym w jakiś żartobliwy, nie obrażający nikogo
        sposób przekazać studentką na wykładzie, że nie życzysz sobie takich liścików.

        Zresztą, jeśli na prawdę tak błyszczysz wydaje mi się, że uda Ci się coś wymyślić

        pozdrawiam.
        studentka ;-) choć nie koniecznie Twoja.
        • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 13:33
          Może nie idiotkami, ale głupiutkimi dziewuszkami.

          Jestem na 100% pewna, że jeśli tylko autor by zaczął ubierać się jak "nerdek",
          to jego błyskotliwość nagle przestałaby być aż tak fascynująca.

          Byłam, widziałam, obserwowałam nie raz ;)
          • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 13:54
            No kurna jesli moj facet teraz by ubieral sie w spodnie pod szyje i
            jeszcze wpuszczal w srodek koszulke to tez by stracil sporo w moich
            oczach...to jest normalne...
            A tym bardziej jesli chodzi o obcego faceta to sie patrzy na
            wyglad...
          • croyance Re: Nachalne 22.04.09, 01:02
            Oj nie wiem, my mielismy na studiach takiego wykladowce nerdka-
            sierote, i kolezanka z roku wyszla za niego za maz.
      • rraaddeekk Re: Nachalne 21.04.09, 15:44
        guarana83 napisała:

        > nie rozumiem, normalny facet cieszylby się takim zainteresowaniem
        > ogólnie rzecz biorąc to nikt nikomu tu krzywdy nie robi...

        Ale co na to jego chłopak?
    • lacido Re: Nachalne 21.04.09, 13:39
      podaj nazwę tej światowej uczelni ;))))))
      • menk.a Re: Nachalne 21.04.09, 14:15
        Wydział, przedmiot i przekrój płciowy uczelni i grypy. Oraz imię,
        nazwisko, stopień naukowy oraz nr tel.:P
    • mallina Re: Nachalne 21.04.09, 13:47
      a to zdjecie w profilu to Ty?
      • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 13:54
        No tez sie zastanawiam...bo jesli to Ty to w sumie fajny koles z
        Ciebie...w moim typie...:)
        • menk.a Re: a jeśli to on to zaraz sama podeślę mu nr:P nt 21.04.09, 13:56
          ja-27 napisała:

          > No tez sie zastanawiam...bo jesli to Ty to w sumie fajny koles z
          > Ciebie...w moim typie...:)
          • ja-27 Re: a jeśli to on to zaraz sama podeślę mu nr:P n 21.04.09, 13:57
            No sama bedac studentka bym na niego poleciala (jesli to on) ... :)
            Wiec sie nie dziwie dziewczyna...
          • lacido jak myślisz co wykłada?n/t 21.04.09, 13:58

            • menk.a Re: mnie może wszystko :P n/t 21.04.09, 14:09

              • lacido Re: mnie może wszystko :P n/t 21.04.09, 14:10
                nawet chemię w biedronce? ;)))
                • menk.a Re: mnie może wszystko :P 21.04.09, 14:13
                  I kafelki na uniwersytecie. :P
                  • ja-27 Re: mnie może wszystko :P 21.04.09, 14:16
                    Ciekawe tylko czy to on...
                    A tak swoja droga to zachowujemy sie jak te dziewczyny, wiec co
                    tutaj sie dziwic...:)

                    Ale dla mnie tez obojetne co wyklada...z takimi oczkami to nawet
                    moglby fizyke (ktorej nienawidzilam, teraz bym ja pokochala)...:)
                    • lacido Re: mnie może wszystko :P 21.04.09, 14:26
                      Mów za siebie ;)
          • mallina Re: a jeśli to on to zaraz sama podeślę mu nr:P n 21.04.09, 13:59
            nie badz nachalna:-)

            ale sie tez nie dziwie, ze padaja propozycje na zajeciach. z tym, ze poki sa to
            liscicki i numery telefonow, to nie jest to az takie nachalne, bo da sie
            zignorowac. i to chyba najlepsza metoda
            • menk.a Re: a jeśli to on to zaraz sama podeślę mu nr:P 21.04.09, 14:08
              mallina napisała:

              > nie badz nachalna:-)
              >

              To aktywność. A nie nachalność. :D

              > ale sie tez nie dziwie, ze padaja propozycje na zajeciach. z tym,
              ze poki sa to
              > liscicki i numery telefonow, to nie jest to az takie nachalne, bo
              da sie zignorowac. i to chyba najlepsza metoda

              Otóż to. Może mnóstwo bab, niewiele facetów dookoła, więc panny mają
              zabawę. ;)
        • marcelina_od_marcela Re: Nachalne 21.04.09, 14:28
          hahahah.....myslisz, ze to on???? jak dla mnie to jest to po prostu ładna
          buzia...a ładan buzia jest w guście każdego,dostawałby liściki nawet jakby
          pracowałby na...poczcie w okienku ;)
          • ja-27 Re: Nachalne 21.04.09, 14:33
            No pewnie tak...ale od ladnej buzi sie zaczyna...
            A wykladowca to zawsze fajniejszy zawdo niz pan w okienku na poczcie
            i to jeszcze dodatkowo pociaga...
    • lacido Re: Nachalne 21.04.09, 14:02
      zbieraj te liściki, przydadzą się jako dowód jak Cię oskarża o molestowanie ;)
    • facettt po prostu jestes w cenie :) 21.04.09, 14:19
      w czasach ospodarki rynkowej.

      Pewne sposoby sa, ale malo praktyczne. Zrob sobie Ikoreza, lub
      obetnij sie na lyso, zakladaj tez lekkko podarte, niedopasowane
      i niedoprasowane ubranie (to wszystko jednak bez przesady, aby
      dziekan nie zwrocil Ci uwagi na niechlujstwo).
      • ja-27 Re: po prostu jestes w cenie :) 21.04.09, 14:26
        Nie no takich porad to ja nie rozumiem...to jak sie we mnie zakocha
        student to mam o siebie mniej dbac??? nie rozumiem...
        A wiesz moze jak obetnie sie na lyso i zacznie inaczej ubierac to te
        sie "odkochaja", a "zakochaja" sie inne...nie kazdym podoba sie ten
        sam typ...
        • stinefraexeter Re: po prostu jestes w cenie :) 21.04.09, 15:08
          Bo to rady dla tych, którym atencja studentów jest wstrętna ;)
      • marcelina_od_marcela Re: po prostu jestes w cenie :) 21.04.09, 14:33
        ale głupia rada! ;) ja bym poleciała na niedoprasowane ciuchy! nie wiesz, ze
        zaplanowane lekkie niechlujstwo , tudzież nonszalancja jest bardzo w cenie???
        • ja-27 Re: po prostu jestes w cenie :) 21.04.09, 14:35
          Ja tez..uwielbiam takich niby niechlujow...
          Nie lubie takich wypelegnowanych gosci...w koszulach,
          garniturach...to nie moj typ...ja lubie takich luzakow...
    • szast.prast Re: Nachalne 21.04.09, 14:36
      co jest nachalnego we dolozeniu liscika do testu? sprawdzic sie w starciu w
      przystojnym wykladowca nie jest niczym ani nieetycznym, ani zdroznym, ani
      nachalnym. nie badz nieszczery - gdyby ci to naprawde przeszkadzalo znalazlbys
      jakis sposob. i to bez puszczania farby na forum.
      przyznaj sie lepiej, ze karmisz sie ich atencja (tez nie ma w tym nic zlego), a
      nie sciemniaj, ze to jakis problem.
      • stinefraexeter Re: Nachalne 21.04.09, 15:10
        Jakby go te liściki przerażały, to by już po pierwszym teście wprowadził do
        anegdotek postać Mitycznej Narzeczonej ;)

        Ale lepiej się wypłakać na życzliwym ramieniu forum Kobieta..
    • sommernachtstraum Re: Nachalne 21.04.09, 14:57
      rozprasza cię to, prawda? frustruje, bo nawet gdybyś chciał nie możesz się z
      nimi umówić.
    • durneip Re: Nachalne 21.04.09, 15:31
      > Witam. jestem od niedawna wykładowcą na studiach

      wykładowcą na studiach? to coś jak doktor na służbie zdrowia?

      na dodatek do niedawna i już prowadzisż wykłady? za moich pradawnych czasów
      wykłady (w przeciwieństwie do ćwiczeń) prowadzili tacy, co wykładali "na
      studiach" od jakiegoś czasu. to może idź do rachuby i się dowiedz, co tak
      naprawdę tam robisz?
      • iwona334 Re: Nachalne 21.04.09, 15:36
        durneip napisała:
        > na dodatek do niedawna i już prowadzisż wykłady? za moich
        pradawnych czasów
        > wykłady (w przeciwieństwie do ćwiczeń) prowadzili tacy, co
        wykładali "na
        > studiach" od jakiegoś czasu.

        Niekoniecznie. Mogl to byc skrot myslowy i naucza np. jezykow
        obcych.

        To mozna robic "od niedawna".
        • durneip Re: Nachalne 21.04.09, 15:40
          ale "na studiach"? serio?
          • black_magic_women Re: Nachalne 21.04.09, 15:50
            Ten pierwszy post przypomina mi żale"ślicznych panienek",które nie moga wyjść
            nawet po gazete,bo odrazu zakochuje sie w nich kioskarz.
            Co zassie tyczy studentek-kobiety od zawsze interesują się
            przystojnymi/bogatymi/wpływowymi mężczyznami.Nawet nie musi byc piękny(vide
            różni politycy)juz sama władza je kręci,a jeżeli jest kombinacja paru czynników?!
            Zaskakuje mnie tylko postawa pana wykładowcy,(jeśli to prawda co pisze)chce sie
            pochawalić jaki to z niego młody bóg?
            • obrotowy Re: Nachalne 21.04.09, 16:00
              Odrobina narcyzmu, to zdrowy meski objaw :)
          • iwona334 Re: Nachalne 21.04.09, 15:55
            durneip napisała:

            > ale "na studiach"? serio?

            Czepialska jestes :)
            Jesli jest np. anglista, lub germanista - to ta konstrukcja
            jezykowa jest tam znana (w jezyku potocznym).
            Czyli: - On the study/ Auf dem Studium...

            Dajmy mu szanse i przyjmijmy, ze mechanicznie ja po polsku
            powtorzyl :)
            • durneip Re: Nachalne 21.04.09, 15:59
              "on the study"? serio?? :D:D
    • jasnorzewska Re: Nachalne 21.04.09, 16:32
      Może poproś jakąś atrakcyjną i elegancką koleżankę o przysługę?
      Mogłaby na przykład czekać na Ciebie przed salą wykładową, a na Twój
      widok rozpromienić się i podejść do Ciebie. To w połączeniu z
      zasugerowanym powyżej opowiedzeniem jakiejś historyjki z
      gatunku: "Kiedy z narzeczoną* wybraliśmy się za miasto..." mogłoby
      przynieść odpowiednie efekty.

      *"narzeczoną", a nie "dziewczyną", niech to brzmi poważnie :)
    • admin.forumowy Bardzo 21.04.09, 16:38
      dziękuję za cenne uwagi.

      Na poczatku mi to nie przeszkadzało , było nawet fajne , ale jak
      dzieje się to bardzo często to zaczyna być uciążliwe.

      Tak, w wizytówce to ja. Jestem otwarty doludzi więć pokazałem siebie
      w czasie nagrań.

      Jeszcze raz very THNX
      • skarpetka_szara Re: Bardzo 21.04.09, 17:25
        teraz wcale sie tym dziewuchom nie dziwie, lol
        • monnia3 Re: Bardzo 21.04.09, 17:28
          skarpetka_szara napisała:

          > teraz wcale sie tym dziewuchom nie dziwie, lol

          Prawda?;) tez bym nie opuszczała wykładów :D
        • cytrynka_ltd przesadzacie,ale może sam je jakoś zachęca 22.04.09, 19:06
          jakimś za bezpośrednim zachowaniem?
          jest młodym i niedoświadczonym wykładowcą. nie wie, że powinien sam zbudować
          pewien dystans między studentkami. ale, mu to pewnie imponuje, że tyle lasek
          leci na niego:))
          kiedyś pewnie sam ciągle podrywał, a teraz sytuacja odwróciła się i sam czuje
          się "napastowany".
          liściki to nic. może je po prostu obojętnie później wyrzucić.
          z czasem przestaną mu podrzucać. ale, tak naprawdę chyba nie o to mu chodzi;)
      • durneip Re: Bardzo 21.04.09, 17:28
        no to na jakich studiach wykładasz?
      • marcelina_od_marcela Re: Bardzo 21.04.09, 17:30
        hmmmm

        ta wypowiedź taka...mało...
        tu dziewczyny szaleją, a ty dziękujesz tylko za cenne uwagi???

        no ale nie omieszkałeś powiedzieć że to Ty hahahhaaa

        "otwarty do ludzi"
        hahahahahha...
        hmmm...moze po prostu swiadomy swego wyglądu i tyle?
        • ja-27 Re: Bardzo 21.04.09, 17:32
          Swiadomy na pewno...ze tez mi sie zachcialo z Polski uciekac jak
          tutaj takie widoki:)
          • marcelina_od_marcela Re: Bardzo 21.04.09, 17:34
            a mnie właśnie zawiódł swą wypowiedzią :/ taka nie gramotna jakaś...
            • ja-27 Re: Bardzo 21.04.09, 17:42
              Moze zawstydzil sie, ze jak go zobaczylysmy to same bysmy mu chetnie
              takie lisciki poslaly...szukal porady a tu tez na niego leca:) to i
              sie wypowiedz taka zrobila:)
              • marcelina_od_marcela Re: Bardzo 21.04.09, 17:52
                jaaaaa! ale Ty jesteś miła i wyrozumiała :) na bank się w Tobie podkochują! :)
                • ja-27 Re: Bardzo 21.04.09, 17:58
                  Dzieki, ale nie wiem czy ja taka wyrozumiala na zajeciach...chyba
                  raczej taka twarda jestem dla nich...ale pomarzyc sobie morzna o
                  zakochanym studencie...i zazdrosc w facecie wzbudzic:)
                  • ja-27 Re: Bardzo 21.04.09, 17:59
                    przepraszam za to mozna:)
                    • marcelina_od_marcela Re: Bardzo 21.04.09, 18:04
                      hahahaha nie przepraszaj ;)
                      nie zapominaj, ze młodych chlopców moze kręcic to, ze jestes ostra;)
                      • ja-27 Re: Bardzo 21.04.09, 18:20
                        No w sumie to zawsze kogos mozna krecic...poki co nie dostaje
                        liscikow, wiec nie mam problemu...jedyne lisciki to od faceta na
                        lodowce mam typu - zapomnialem wczoraj kupic......, wiec jak mozesz
                        to kup Ty...zero w nich romantyzmu:)
        • cytrynka_ltd Re: Bardzo 22.04.09, 19:07
          marcelina_od_marcela napisała:

          > hmmmm
          >
          > ta wypowiedź taka...mało...
          > tu dziewczyny szaleją, a ty dziękujesz tylko za cenne uwagi???
          >
          > no ale nie omieszkałeś powiedzieć że to Ty hahahhaaa
          >
          > "otwarty do ludzi"
          > hahahahahha...
          > hmmm...moze po prostu swiadomy swego wyglądu i tyle?

          sam je podrywał, a teraz zaczęło mu to przeszkadzać:)))
      • mallina Re: Bardzo 21.04.09, 23:47

        admin.forumowy napisał:

        > dziękuję za cenne uwagi.
        (..)
        > Jeszcze raz very THNX

        chyba nie ma za co dziekowac, pewnie sam to wszystko wiedziales.
        zapewne i wczesniej spotykales sie z jakims zainteresowaniem ze strony kobiet,
        wiec nie dziwne ze jest tak nadal.
        tylko obecnie wiekszosc mezczyzn jest raczej bez inicjatywy i takie mlode
        studentki w ten sposob chca zasygnalizowac, ze sa otwarte na blizsza relacje niz
        wykladowca-uczen.



        Jack is back!
        www.fox.com/24/index.htm
    • pychu Re: Nachalne 21.04.09, 18:06
      Heh.... Powiedz, że byłeś ze swoim chłopakiem na nartach;). Żartuję oczywiście,
      ale musisz coś z tym zrobić, bo inaczej panny będą złośliwe i jak nie zwrócisz
      na nie uwagi - oskarżą Cię o molestowanie. Tak też się zdarza. Takie złośliwce
      faktycznie istnieją...
    • croyance Re: Nachalne 22.04.09, 00:58
      Admin, juz sie wypowiadalam w tym watku, ale jeszcze zrobie sobie na
      koniec podsumowanie :-)

      Normalne jest, ze takie mezczyzna jak Ty imponuje mlodym kobietom i
      okazuja Tobie zainteresowanie. Dziwne by bylo, gdyby tak nie
      reagowaly :-) No, moze to reakcje nieco dziecinne (lisciki etc.),
      ale takie prawo mlodosci, do lekkiej glupoty, to w koncu jeszcze
      mlode dziewczyny i mozna im to wybaczyc.

      Z drugiej strony, chociaz ich zachowanie jest normalne, Ty nie
      powinnies sie w takie relacje angazowac, bo istnieje zaleznosc
      miedzy Wami i wykorzystywalbys swoja pozycje.

      Moja rada jest taka - ciesz sie, ze jestes popularny, lubiany i
      uwielbiany, badz mily i nie zmieniaj sie, ale po prostu nie reaguj
      na takie zaczepki i kulturalnie udawaj, ze ich nie widzisz. Gdyby
      zdarzylo sie, ze ktoras z dziewczat mocno przesadzila, wtedy
      musialbys zareagowac - zazwyczaj sa na to uczelniane procedury - ale
      to inna kwestia, jak rozumiem, az do takiej eskalacji jeszcze nie
      doszlo :-)
    • shellerka Re: Nachalne 22.04.09, 12:43
      jak znam zycie (ze strony studentki:) ) to maja z ciebie niezly ubaw:)
      • black_magic_women Re: Nachalne 22.04.09, 17:02
        shellerka napisała:

        > jak znam zycie (ze strony studentki:) ) to maja z ciebie niezly ubaw:)



        dobre!!i pewnie prawdziwe;)
    • jack20 Re: Nachalne 22.04.09, 13:03
      Nie plakac na forum, erotomanku tylko ...mlocic, mlocic
    • li_lah Re: Nachalne 22.04.09, 14:11
      sposob jest jeden, kazdą prace z załącznikiem zwyczajnie oblać hahaha
      • annie_laurie_starr Re: Nachalne 22.04.09, 14:37
        Wg. zdjecia to nie musisz placic twarzowego, ale widzialam lepszych.
        Wykladowcow takze.
        • cytrynka_ltd Re: Nachalne 22.04.09, 19:10
          jak facetom mało potrzeba do zauroczenia samym sobą:))

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka