Gość: dragon ball
IP: *.dip.t-dialin.net
03.12.03, 21:09
Juz go nie lubie !
".. nasz Roman Polański. Kontakt z 13-letnią wówczas Samanthą Giemer w czasie
sesji zdjęciowej w Los Angeles w 1977 mógł skończyć się wyrokiem nawet 50 lat
więzienia(!). Po negocjacjach prawników i przyznaniu się do jednego z
zarzutów (w sumie było ich 6) stanęło na krótkiej karze aresztu, której
jednak reżyser do końca nie odbył i korzystając z czasowego pobytu na
wolności udał się do Europy. Od tej pory, gdyby kiedykolwiek znalazł się w
Ameryce, będzie aresztowany. Dlatego nie mógł odebrać Oscara za „Pianistę”.
Nie pomogły starania prawników ani uznanie talentu przez amerykańską Akademię
Filmową. Polański wciąż cieszy się dużą popularnością w USA, ale dla sądu nie
jest to żaden argument."
fragment z onet.pl