Dodaj do ulubionych

delegacji czar...

06.05.09, 21:42
Witam serdecznie. W sumie nie wiem czemu tu weszlam i co chce tym postem
osiagnac. Moze poprostu chce sie wygadac na pismie, dostac kopa? Nie wiem...

Otoz w zeszlym tygodniu bylam na konferencji za granica. Otaczali mnie
praktycznie sami faceci, do tego sporo starsi. Ale byl tam pewien mezczyzna,
niewiele starszy, ktory zawrocil mi w glowie. Czemu? Nie wiem, niby ten
egzotyczny wyglad nie jest w moim typie, gadulstwo mnie drazni, ale cos mnie
do niego ciagnelo i nadal ciagnie. Nie moge przestac o nim myslec,
fantazjowac... Od pierwszej rozmowy cos zaskoczylo, przynajmniej u mnie, wydal
mi sie taki wyjatkowy, czarujacy...

Poniewaz na samym poczatku wspomnialam ze mieszkam z partnerem i zadnych
ruchow majcych na celu usidlenie tego pana nie poczynilam, to nawet nie wiem
czy byl mna zainteresowany. Ale to nie wazne, bo i tak czuje sie jak swinia
przed moim facetem, ze nie moge tamtego z glowy wypedzic i ze brudne mysli
wciaz gdzies sie kolacza... Z drugiej strony tak przyjemnie bylo poczuc ten
mlodzinczy poryw serca, motyle w brzuchu...

Drogie panie zyjace w stalych zwiazkach, czy czesto Wam sie to zdarza? Czy nie
tesknicie to tego dreszczyku emocji gdy facet wpada Wam w oko?
Obserwuj wątek
    • skarpetka_szara Re: delegacji czar... 06.05.09, 21:49
      hahahaha, przeczytaj moj post!

      Tak sobie mysle ze pewnie robisz widly z igly. Pewnie brakuje ci
      dylematow, dramatow i tak je sobie stwarzasz.

      Tak ogolnie ci powiem ze kobiety sa bardziej lub mniej seksualne, i
      te bardziej seksualne czasami potrzebuja oto wlasnie takich
      motylkow. Moim zdaniem nie ma nic zlego z flirtowaniem jezeli
      obydwie stony wiedza ze to tylko flirtowanie i NIC pozatym.

      a nad zwiazkiem trzeba pracowac aby motylki trwaly jak najdluzej.
      Wspolne wyprawy pomagaja.
      • delegatka Re: delegacji czar... 06.05.09, 21:51
        Nie uwazam, ze stala sie tragedia i nie tworze sobie dramatu. Poprostu czuje sie
        z tym niekomfortowo, ale jednoczesnie tak slodko...
        • skarpetka_szara Re: delegacji czar... 06.05.09, 22:01
          Grzeszna przyjemnosc .... - takie sa najsilniejsze uczucia.


          Jezeli pytasz sie czy powinnas o tym powiedziec chlopakowi - to
          moja rada: NIE! Tylko sie chlopak niepotrzebnie do ciebie zrazi,
          nie bedzie ci ufal w przyszlosci. A ty tak napawde nic nie
          zrobilas. Pewnie mogloby cos sie wydarzyc, ale NIC SIE NIE
          WYDARZYLO. Tylko ty sie rozmarzylas.

          Jak dlugo jestes w zwiazku? Jezeli jestes mloda to moze czas na
          drugi?
          • delegatka Re: delegacji czar... 06.05.09, 22:02
            ha, nie zamierzam nic mowic, na glowe nie upadlam :-) lat mam 26, w zwiazku od 2
            lat.

            boze, co za facet... mmm...
          • skarpetka_szara Re: delegacji czar... 06.05.09, 22:06
            zastanow sie czy jestes gotowa na jeden zwiazek. Moze jednak
            powinnas sie wyszalec zanim powiesz Amen jednemu?
    • posh_emka Nie 06.05.09, 23:01
      Mnie się to akurat nie zdarza-raz ukierunkowany umysł na dana osobę (mojego
      partnera)-podjęta decyzja nie do zmiany- w przypadku kiedy mam normalny związek,
      zero problemów i dramatów.
      Dlatego nad związkiem trzeba cały czas pracować,żeby nie czuć tej potrzeby
      "poczucia dreszczyku emocji".
      Owszem mogę spojrzeć na kogoś i stwierdzić,że jest przystojny, ma fajne rysy
      twarzy itp.-ale nic więcej.
      Przynajmniej tak jest w moim przypadku.
      • anazal1 Re: Nie 06.05.09, 23:09
        A ja się modlę o to, żeby mi się już nigdy więcej to nie przytrafiło.

        Takie uczucia są silniejsze niż moja silna wola....
        Jestem z mężem (tak, z mężem) prawie dwa lata. Razem jesteśmy od 10 lat.
        Kocham Go nad życie, a jednak do głowy wkradł się ktoś inny. Nic między nami się nie wydarzyło w sensie fizycznym, ale myślami jakoś wokół siebie krążyliśmy. Z NIM, to była jeszcze cięższa sprawa, bo on ma żonę, córkę a na dodatek jego żona już prawie rodziła kolejne dziecko (była w 9 miesiącu ciąży), gdy nam się to "zauroczenie" zdarzyło.

        Skończyło się tylko na myślach, bo oboje zdawaliśmy sobie sprawę, że to co mogłoby się wydarzyć, byłoby baaaaardzo złe.

        Chociaż kto wie co by się działa, gdyby nie fakt, że on mieszka ponad 1000 km od Polski i się już widujemy....
        • delegatka Re: Nie 07.05.09, 00:21
          Ja tez kocham mojego faceta i nadal jestem pewna, ze nie zdradzilabym go. Na
          szczescie to moje zauroczenie nie jest chyba zbyt powazne, ale przyznam, ze
          troche mnie zaskoczylo. Nie tylko tym, ze sie stalo, ale takze tyem glownego
          bohatera... Coz, mam nadzieje, ze szybko przejdzie.
          Pozdrawiam!
      • delegatka Re: Nie 07.05.09, 00:02
        A moge zapytac jak dlugo jestes w tym zwiazku?
    • dziewice moze m ito ktos 07.05.09, 00:22
      strescic? :)
      • delegatka Re: moze m ito ktos 07.05.09, 00:27
        ee, nie jest takie dlugie przeciez :-)
        ale prosze: wpadl mi na wyjezdzie w oko facet i z jednej strony mam poczucie
        winy przed moim facetem (choc absolutnie do niczego nie doszlo, nawet do
        flirtow), ale z drugiej to takie slodkie uczucie porozmyslac sobie czasem o innym...
        • dziewice Re: moze m ito ktos 07.05.09, 00:29
          aa frustratki na wyjazdach to dramat czlowiek jedzie sie napic wodki z kolegami
          to sie zawsze jakas przywali i se pogadac nie mozna

          kurde bywasz wsrod lidzi czasem? to moze kazdy napotkany inny facet nie bedzie
          od razu fascynacja? :)
          • delegatka Re: moze m ito ktos 07.05.09, 11:07
            Ale z Ciebie podpuszczacz :-)
            ale dobra, odpowiem. zdarzylo mi sie to pierwszy raz, faceta napewno nie
            ciagnelo do wodki i z checia ze mna rozmawial. I tyle...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka