grzeszna_marta
21.05.09, 20:05
no właśnie kryzys dotknął wszystkich no prawie wszystkich ale już na
pewno "nasz" związek dziesięcioletni związek. Nastało wypalenie ,
marazm staramy się z tym walczyć ale idzie to dość opornie .Prawie
nie rozmawiamy nic nie robimy razem to jest przerażające . Mam
dylemat niedługo szykuje się impreza imieninowa moja i z powodu
naszych problemów nie mam najmniejszej ochoty na imprezę. Po prostu
nie widzę sensu udawania przed rodzicami ,ze wszystko jest cacy i
pięknie ale ... obawiam się też reakcji rodziny typu ... na pewno coś
się stało (?) . Nie wiem już sama co mam zrobić .Wiem ,że i tak
decyzja należy do mnie ale ciekawa jestem waszej opinii.