IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 10.12.03, 23:47
mój eks facet zdradza swoją nową dziewczynę .... ze mną. byliśmy razem 6 lat,
z nią jest 2 miesiące - zostawił mnie dla niej, bo nam się nie układało. Ja
go kocham i nie czuję się wykorzystywana. ale zaczynam się gubić...
Obserwuj wątek
    • Gość: Zdzichu-nr1 Re: sex z ex? IP: *.aster.pl 11.12.03, 00:27
      On wcale nie zdradza swojej nowej dziewczyny, w tym sensie w jakim myślisz. Po
      prostu przyzwyczaił się przez 6 lat do Ciebie i seksu Z Tobą. Jesteś dla niego
      jak stare ciepłe bambosze, które jeszcze od czasu do czasu wkłada. Jak mu się
      pod nogą uleżą nowe kapcie, to te stare pójdą w kąt na dobre (a może nawet na
      śmietnik). Reasumując - to pogotowie seksualne z przyzwyczajenia i nic więcej.
    • Gość: Ana.... Re: sex z ex? IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 11.12.03, 00:37
      Tak wiec....moze ona tez chodzi sie bzykac ze swoim exxx...ktory ma inna???i
      tak jak przypuszczalnie ja jej exxx kopnie w zadek na dowidzenia ,tak i twoj
      exxx po jakims czasie powie Ci ze jednak woli jak to napisala moja popzedniczka
      nowe bambosze,a sstare pujda do smieci....;-[
    • Gość: Ana... Re: sex z ex? IP: *.who.vectranet.pl / *.who.vectranet.pl 11.12.03, 00:39
      Ty go kochasz??a on Ciebie??a ta 3 osoba??pomyslalas przez moment jak to moze
      jest byc nieswiadoma 3 osoba w tym chorym waszym ukladzie??
      • Gość: luc Re: sex z ex? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 12.12.03, 09:33
        trzecia nieświadoma osoba? ????? ależ to ona zniszczyłą nasz ziązek, kochana
        jego koleżanka z pracy, która przyglądała się wszystkiemu i wykorzystała
        moment, gdy było nam gorzej.... Nie, w ogóle mi jej nie szkoda.
    • Gość: fliper Re: sex z ex? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.03, 00:41
      Masz zero szacunku do siebie dziewczyno!
      Gdyby Cie kochał to by Cie nie zostawił,widocznie coś mu juz nie
      pasowało.Gdyby mu zalezalo na Tobie to by walczył o wasz zwiazek...a tak to
      zalezy mu na twojej "dupie" za przeproszeniem.Chociaz podupczyc moglby sobie
      wszedzie indziej...
    • glonik Re: sex z ex? 11.12.03, 00:54
      Wszyscy cię skrytykowali. Ja tego nie zrobię. Może i nie jest to etyczne,
      ale..... nie ty jesteś stróżem brata swego, że się odwołam do znanego cytatu,
      aczkolwiek nie w tej materii. Wiem, że jeśli go kochasz, to na jeszcze gorszy,
      dla ciebie, układ pójdziesz. I może zostaniesz tymi starymi, porzuconymi
      bamboszami, może sama się za to znienawidzisz, ale teraz jestes TYLKO kobietą,
      która kocha, czyli taką, co to zero honoru, godności i innych łopotów
      sztandarów. Nie wiem, ile wytrzymasz w pogardzie dla samej siebie, i opinii
      innych.....ale jeśli zaczynasz się gubić, to znaczy, że też pewna nie jesteś
      swojej roli w tym trójkącie. Sama się ze sobą musisz uporać. I swoimi uczuciami.
      Życzę ci uporządkowania się, niezależnie od wyboru. Pozdrawiam.
      • Gość: luc Re: sex z ex? IP: 217.96.7.* 11.12.03, 12:07
        dzięki, nawet nie wiesz, ile dla mnie znaczy to, co napisałeś/aś.
        • Gość: Xanatos Re: sex z ex? IP: 195.92.39.* 11.12.03, 12:17
          Nie przejmuj się tak. Tam gdzie mocne uczucia to i czasem moralność pada...
        • seksuolog24 Re: sex z ex? 11.12.03, 15:10
          Lucy,przestań dawać dupy bez sensu.W sensie dosłownym i przenośnym.Olej
          gnoja ,który po dwóch miesiącach znajomości przyprawia rogi swojej
          dziewczynie.Jak koleś chce podymac ,to niech przynajmniej za to zapłaci.W
          agencji. I tyle .
    • kini Re: sex z ex? 11.12.03, 10:40
      Hmmm... Rób, jak uważasz, ale wydaje mi się, że w miarę upływu czasu będzie ci
      z tym coraz gorzej...
      • ksas Re: sex z ex? 11.12.03, 12:14
        to racej nie ma sensu... wiem,bo tez mi sie zdazylo,a z perspektywy czasu
        nawet nie wiem po co mi to bylo?
        glupota i tyle ot co!!
    • atlantis75 Nie przejmuj się! 11.12.03, 15:49

      Ciebie zdradza z nią.
    • vortex Re: sex z ex? 11.12.03, 17:43
      nie martw sie, gdyby moja eks miała inny stosunek do takich spraw to byłbym w
      podobnej sytuacji :) ona jest teraz ok kilku tygodni z kimś innym a ja nadal
      darzą ją duzym uczuciem, gdybyśmy nagle znaleźli sie sami w jakimś pokoju,
      tylko my w całym mieszkaniu, i siedzielibyśmy blisko siebie a ona by sie
      przytuliła i zaczeła dążyć dalej i dalej, to musiałbym wykonać nadludzki
      wysiłek żeby ją powstrzymać, bo jedyne co by mi mówiło "nie" to fakt ze tak nie
      można i jakieś zasady, cała reszta by krzyczała "TAK". W tej chwili wydaje mi
      sie że bym sie powstrzymał ale nie mów hop...

      pozdrawiam
      vortex
      • Gość: luc Re: sex z ex? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 11.12.03, 22:59
        Jak sobie radzisz z tym, że jest w jej życiu ktoś inny? ja nie mogę tego
        zaakceptować:(
        • vortex Re: sex z ex? 12.12.03, 16:57
          Gość portalu: luc napisał(a):

          > Jak sobie radzisz z tym, że jest w jej życiu ktoś inny? ja nie mogę tego
          > zaakceptować:(

          Czy sobie radze? sam nie wiem, nadal jak ich widuje razem gdy sie przytulają
          czy całują, jeśli podczas rozmowy przez telefon po prostu powie "musze kończyć
          bo zaraz wychodze do Michała" czy coś w tym rodzaju to czuje sie źle. Ale to
          już sie skończyło, i nie warto sie dręczyć staram sie o tym nie myśleć i nie
          przejmować, robić coś innego, spełniać siebie i żyć dalej. Tylko wiesz, ja
          byłem z nią 4 miesiące, a Ty z nim 6 lat. Mimo że sie zakochałem na zabój to
          pewnie uczucie nie ma jeszcze takich korzeni jak Twoje dlatego jest mi łatwiej.
          Kiedyś byłem z dziewczyną 3 lata, niedługo minie rok odkąd sie rozstaliśmy w
          bardzo nieładny sposób, jak sobie wyobraże że ma kogoś to też mi sie robi
          nieprzyjemnie :P czas leczy :)

          pozdrawiam
          vortex
          • Gość: luc Re: sex z ex? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.12.03, 14:38
            wiesz, ja sobie nie wyobrażam teraz mojego życia. Nic nie ma sensu:(
    • yuna Re: sex z ex? 11.12.03, 18:08
      kochana, to nie sex.
      kochana, to zex.
      :-)
      pozdrawiam, ogarnij się sama ze sobą.
      powodzenia!
    • losiu4 Re: sex z ex? 11.12.03, 21:06
      Gość portalu: luc napisał(a):

      > mój eks facet zdradza swoją nową dziewczynę .... ze mną. byliśmy razem 6
      lat,
      > z nią jest 2 miesiące - zostawił mnie dla niej, bo nam się nie układało. Ja
      > go kocham i nie czuję się wykorzystywana. ale zaczynam się gubić...

      hę? że co proszę? kto tu komu i kogo oszukuje/zdradza/robi nadzieję? Za trudne
      to trochę dla mnie

      Pozdrawiam

      Losiu
    • Gość: anka Re: sex z ex? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 11.12.03, 21:24
      każdy człowiek ma potrzeby seksulane i jeśli robisz to z nim i jednocześnie nie
      czujesz się wykorzystywana to nie ma problemu (moim zdaniem)

      jeśli ludzie rozstają się po bardzo długim związku to oczywistym jest ciągle
      coś do siebie czują.

      Ostatnio sama wylądowałam w łóżku z moim byłym facetem. A umówiliśmy sie TYLKO
      na kolację i na pogaduchy;) A skończyliśmy na śniadaniu...
      czy coś w tym złego?

      Trzymaj się ciepło,
      ale jak poczujesz się wykorzytywana to skończ to, bo stracisz szacunek do samej
      siebie....
      no i... hmm... radzę się dobrze zabezpieczać (bo HIV, ciąża...)
      • lola211 Re: do anki 11.12.03, 21:39
        A ta nowa dziewczyna to w ogóle sie nie liczy?
        • triss_merigold6 Re: do anki 11.12.03, 23:11
          To chyba facet powinien się przejmować kwestią wierności wobec aktualnej panny.
          Wybacz ale myślenie jeszcze o tym czy przypadkiem uprawiając seks z kimś
          zajętym nie robi się krzywdy zdradzanej żonie czy dziewczynie jest zbyt daleko
          posuniętym altruizmem. To jego panna i on powinien się z nią liczyć.
          W takiej sytuacji w jakiej jest autorka postu największe kuku robi sama sobie
          tworząc iluzję, że seks oznacza przywiązanie, może miłość i chęć powrotu.
          Najlepiej do problemu ustosunkował się Zdzich-1 tłumacząc, że to nie miłość
          tylko przyzwyczajenie jak do dobrych wychodzonych kapci.
          • kate_hudson Re: jestem w takiej samej sytuacji, nie przejmuj 12.12.03, 01:07
            sie opiniami, moj byly nie ma nikogo, ja tez wciaz go kocham, juz 2 razy
            spalismy ze soba, tyle ze ja nic nie czulam, chyba psychika ograniczala mi
            zmysly. Ale za to przytulanie bylo boskie, to na tym zalezalo mi najbardziej,
            czulam sie po tym najszczesliwsza osoba na swiecie.
            Mysle, ze to nie zawsze jest to tylko przyzwyczajenie, kochac=nosic kogs w
            sercu a nie jak mysla niektoryz kochac=pragnac kogos miec.
            Triss, czy ty przypadkiem nie jestes pracownikiem naukowym?
          • lola211 Re: do anki 12.12.03, 09:52
            >każdy człowiek ma potrzeby seksulane i jeśli robisz to z nim i jednocześnie
            >nie
            >czujesz się wykorzystywana to nie ma problemu (moim zdaniem)


            Jestem widac altruistka, bo według mnie to jednak jest problem.Problemu by nie
            było gdyby nie był z nikim zwiazany.
            Czy tak samo nie jest problemem sypianie z byłym który co prawda ma zone, ale
            w koncu kiedys był "mój" i mam potrzeby seksualne, nieprawdaz?
            Facet zajety to według mnie nie moje terytorium, nawet jesli kiedys mnie cos z
            nim łaczyło.


            • lola211 Re: powyzsze miało byc do Triss n/t 12.12.03, 09:53
            • Gość: anka Re: do loli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 12.12.03, 21:00
              >Jestem widac altruistka, bo według mnie to jednak jest problem.Problemu by nie
              > było gdyby nie był z nikim zwiazany.
              > Czy tak samo nie jest problemem sypianie z byłym który co prawda ma zone, ale
              > w koncu kiedys był "mój" i mam potrzeby seksualne, nieprawdaz?
              > Facet zajety to według mnie nie moje terytorium, nawet jesli kiedys mnie cos
              z
              > nim łaczyło.

              fakt, ja nie mialam tego problemu - bo on nikogo nie mial. Ale nawet gdyby
              mial - to wybacz, malo by mnie to obchodzilo. Jak napisala Triss (chyba), to
              problem faceta - to on zdradza (jesli juz). Ja moge nawet nie wiedziec, ze on z
              kims jest, czyz nie?

              I jeszcze jedno. Czasem to dobrze robi, bo np. ja... lezac obok mojego ex
              (juz 'po';) doszlam do wniosku, ze procz ogromnej sympatii i pożądania NIC
              WIECEJ do niego nie czuje. Ze milosc sie skonczyla (przynajmniej dla mnie)

              i byc moze Autorka tego watku tez wkrotce tak stwierdzi i zacznie sie rozgladac
              za kims nowym...
              i tego jej zycze

              a Tobie lola zycze wiecej dystansu.
              pozdrawiam,
              anka
              • lola211 Re: do loli 12.12.03, 21:11
                > fakt, ja nie mialam tego problemu - bo on nikogo nie mial. Ale nawet gdyby
                > mial - to wybacz, malo by mnie to obchodzilo. Jak napisala Triss (chyba), to
                > problem faceta - to on zdradza (jesli juz). Ja moge nawet nie wiedziec, ze
                on z
                >
                > kims jest, czyz nie?

                To inna sytuacja, gdy nie masz pojecia, ze kogos ma.Inna zas gdy dobrze wiesz,
                ze z kims jest.
                Nie zamierzam przeprowadzac tu krucjaty, moralizowac, napisze tylko ze dla
                mnie sypianie z czyims facetem jest nie do przyjecia.Zapewne dlatego nie
                nadaje sie np. na kochanke, bo facetów zonatych omijam łukiem.

                > a Tobie lola zycze wiecej dystansu.

                Dobrze mi z moim podejsciem do takich tematów.Mam czyste sumienie, nikogo
                nikomu umyslnie nie odbiłam, nie podbierałam meza czy faceta.Mam nadzieje ze
                mi sie nie odmieni.
                • Gość: luc Re: do loli IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 13.12.03, 14:42
                  ale to ta 3 pojawiła się w moim związku! To ona zaczęła "odbijanie" faceta.
                  Jakie więc mam mieć teraz wobec niej wyrzuty sumienia? Rozwaliła mój związek, a
                  ja mam jej podziękować?!?
                  • lola211 Re: do loli 13.12.03, 15:33
                    Dlatego tez niczym sie nie róznicie.Nie powinnas do niej miec pretensji, w
                    koncu ona miała potrzeby seksualne, a martwienie sie o partnerke to daleko
                    posuniety altruizm- tak wyczytałam w postach.Wiec i ona pretensji miec nie
                    moze.I wszyscy sa zadowoleni, zadnej urazy.
                    Mam nadzieje, ze chociaz poprawiło ci sie samopoczucie, ze sie odegrałas, bo
                    mysle ze wobec niej to taki akt zemsty.

                    I tak sobie zonglujecie tym facecikiem?
                    • Gość: benek Re: do loli IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 13.12.03, 19:16
                      lola wyluzuj! Kurde, dziewczyno jestes jakas nieatrakcyjna kura domowa czy co?
                      Boisz sie?
                      Chryste...
                      • lola211 Re: do benka 13.12.03, 23:27
                        > lola wyluzuj! Kurde, dziewczyno jestes jakas nieatrakcyjna kura domowa czy
                        co?

                        A z czego to wywnioskowałes?


                        > Boisz sie?

                        Ale czego, bo nie wiem?

                        > Chryste...
                    • cafee Re: do loli 13.12.03, 22:11
                      lola211 napisała:

                      > Dlatego tez niczym sie nie róznicie.Nie powinnas do niej miec pretensji, w
                      > koncu ona miała potrzeby seksualne, a martwienie sie o partnerke to daleko
                      > posuniety altruizm
                      :)
                      Wiec i ona pretensji miec nie
                      > moze.I wszyscy sa zadowoleni, zadnej urazy.
                      > Mam nadzieje, ze chociaz poprawiło ci sie samopoczucie, ze sie odegrałas, bo
                      > mysle ze wobec niej to taki akt zemsty.
                      >
                      > I tak sobie zonglujecie tym facecikiem?


                      Dobre :)

                      facet się chyba dobrze bawi...
        • tapati ??????????? 13.12.03, 21:06
          Zgadzam się w pełni z Lolą. Jasny gwint!!!! Jak można spać z facetem, wiedząc doskonale, że on ma stałą dziewczynę???
          Ciekawe czy były byście takie wyrozumiałe co do panienki, z którą wasz facet by was zdradzał...Raczej poleciałyby na nią wulgarne epitety...Nie rozumiem tego...A zasady?? Jakieś wartości?? Moralność????
          • vortex Re: ??????????? 14.12.03, 16:02
            tapati napisała:

            > Zgadzam się w pełni z Lolą. Jasny gwint!!!! Jak można spać z facetem, wiedząc
            d
            > oskonale, że on ma stałą dziewczynę???
            > Ciekawe czy były byście takie wyrozumiałe co do panienki, z którą wasz facet
            by
            > was zdradzał...Raczej poleciałyby na nią wulgarne epitety...Nie rozumiem
            tego.
            > ..A zasady?? Jakieś wartości?? Moralność????
            >

            Owszem zasady, wartości, moralność ale ta druga tego nie okazała, ta druga
            odebrała faceta luc po tym jak ta była z nim 6 lat, i ona ma czuć wobec niej
            skrupuły? Gdyby to on był już z inną to luc powinna pomyśleć jak każdy porządny
            człowiek i mieć zasady, ale stosować zasady wobec kogoś kto nie zastosował ich
            wobec niej?
            Jestem jak najbardziej za zasadami i moralnością ale w takiej sytuacji życze
            luc żeby przestała sie przejmować tym facetem, niech znajdzie sobie kogoś
            innego, a jeśli spanie z ex sprawia jej przyjemność to nie będe jej krytykować
            w tym momencie, ale niech to przerwie jak najszybciej bo to sie dla niej źle
            skończy.

            pozdrawiam
            vortex
            • tapati Re: ??????????? 14.12.03, 16:06
              Moja odpowiedź dotyczyła nie tej konkretnej historii w wątku, tylko ogólnej sytuacji, kiedy to, kobieta wie, że facet z nią zdradza swoją dziewczynę.
              • Gość: do tapati Re: ??????????? IP: *.aster.pl / *.aster.pl 14.12.03, 19:55
                tapati, twoja sygnaturka jest głupia...
                • tapati Re: ??????????? 15.12.03, 00:51
                  Tak, wiem, zdaję sobie sprawę, ze ów sygnaturka jest głupia, i dlatego sobie ją obrałam. Są to słowa pewnego pana, użyte w dyskusji o dzieciach i gejach.
                  Sfurmułowanie to było tak głupie, że aż mnie rozśmieszyło. Macie tak czasem?
            • Gość: luc Re: ??????????? IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 14.12.03, 22:34
              luc juz troche zmądrzała, nabiera dystansu. Chodzi i płacze, i jeszcze pewnie
              długo popłacze. Szkoda, ze nie ma komu kupić prezentu pod choinkę. Ale już nie
              będzie wplątywac się w związki bez sensu. A wszystko to po tym, jak zobaczyła
              40 dni i 40 nocy. Dzięki za wyrazy pocieszenia, krytykę, otuchę.
          • Gość: create Re: ??????????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.12.03, 18:37
            a moze i Ty i lola pomyslicie ze to tez On sypia z nia nie tylko ona z nim. Ze
            on do niej przychodzi i ma jasny zamiar ze chce sie z nia przespac.

            A moze by tak wziasc drugiego faceta i stworzyc radosny kwadracik? ;)
            • lola211 Re: ??????????? 14.12.03, 20:02
              A w jaki sposób usprawiedliwia to autorke? W zaden.
            • tapati Re: ??????????? 15.12.03, 00:53
              Wg mnie wina jest poowiczna i faceta i kobiety, z którą zdradza...
    • Gość: Magdalenka Re: sex z ex? IP: *.036-52-73746f40.cust.bredbandsbolaget.se 13.12.03, 23:38
      Przez prog bym nie wpuscila takiego. Spewnascia czujesz sie wykorzystywana.
      Daj sobie szanse nie jemu!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka