Dodaj do ulubionych

Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie akcept

09.06.09, 12:31
Muszę się wyżalić. Poznałam mężczyznę, zakochaliśmy się w sobie, tysiąc godzin
przegadane, wspaniale w łóżku...i wszystko się skończyło gdy okazało się, że
jego mama powiedziała, że nigdy mnie nie zaakceptuje. Jestem rozwódką z
dzieckiem, jeszcze inne czynniki wchodziły w grę, ona sobie wkręciła, że nasze
dzieci będą chore bo oboje mamy w dalszej rodzinie osoby chore
psychicznie...On ceniący sobie bardzo tradycje rodzinne, kontakt z rodzicami i
pomoc im, z szacunku, nie tyle z przywiązania.
Matka jest nieugięta. On powiedział, że z troski o mnie rezygnuje z miłości,
bo całe życie cierpiała bym przez jego matkę i jego dyskomfort z tym związany.
Chore!!!
Wiem, że powinnam rozsądkowo zrezygnować z niego sama, bo weszłabym po prostu
w chory układ, i to zrobię ale to jest tak bardzo niesprawiedliwe. "Wielka
miłość" kontra układ rodzinny...Boli mnie to, że w tak głupi sposób dwoje
świetnie rozumiejących się ludzi musi zrezygnować z uczucia...
Obserwuj wątek
    • marylin.monroe77 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 12:36
      Przepraszam za szczerość, nie chcę, zebyś Ty poczuła się dotknięta,
      ale moim zdaniem - to z niego zwykły dupek.
    • jan_hus_na_stosie Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 12:37
      norah5 napisała:

      > Poznałam mężczyznę

      Błąd, to nie był mężczyzna, co najwyżej osobnik płci męskiej ale nie mężczyzna.
      Współczuje...

      > On ceniący sobie bardzo tradycje rodzinne, kontakt z rodzicami i
      > pomoc im, z szacunku, nie tyle z przywiązania.
      > On powiedział, że z troski o mnie rezygnuje z miłości,
      > bo całe życie cierpiała bym przez jego matkę i jego dyskomfort z tym związany.

      Pier...lenie o Szopenie...
      Spójrz na to inaczej, uniknęłaś małżeństwa z maminsynkiem.
      • bugmenot2008_2 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:02
        > Pier...lenie o Szopenie...
        > Spójrz na to inaczej, uniknęłaś małżeństwa z maminsynkiem.

        right!
      • julyana Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 15:34
        Świat się kończy - zgadzam sie z Janem.;)
    • praktyk71 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 12:37
      Nie ma czego żałować. Jeśli mężczyzna nie potrafi się oderwać od
      maminej spódnicy (jak Matka by nie była wspaniała) to znaczy, że
      albo to nie była "ta" kobieta, albo taki już jest słaby charakterem
      i i tak byś z niego pożytku nie miała. Zapomnij.
      • bakejfii Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 12:46
        Tak latwo zrezygnowal. A gdzie ta jego wielka milosc.Obciazenie jest to
        prawda.Ale nie trzeba miec wiecej dzieci. Wszak zona posiada juz jedno
        .Kochajacy maz to zaakceptuje.
    • marylin.monroe77 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 12:44
      A to, że teraz naraził Cię na dyskomfort, zawiódł i zranił - to mu
      nie przeszkadza?
      • norah5 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 12:49
        Przeszkadza mu, chciałby mi to wynagrodzić przyjaźnią, i strasznie naciska aby
        ją kontynuować. Ja nie mam siły na to po tym wszystkim.
        Doskonale wiem, że jest po prostu cienkim bolkiem, ale on się do tego przyznaje,
        właśnie ta jego umiejętność przyznania się do tej słabości dodatkowo mnie
        rozbraja. No po prostu nic tylko czekać aż mi przejdzie, bo choć rozsądek każe
        uciekać jak najdalej to serce bywa głupie..nawet w wieku 30 lat...
        • erillzw Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:02
          norah5 napisała:

          > Przeszkadza mu, chciałby mi to wynagrodzić przyjaźnią, i strasznie
          naciska aby
          > ją kontynuować.

          Jak myslisz po jakim czasie ta przyjazn zacznie byc "fucking
          friends"??
          Woz albo przewoz. Albo jest z Toba - czego w przypadku mamisynka nie
          polecam - albo nie jest wiec niech spada po prostu.
          Jak tak sie liczy z decyzjami mamusi to niech sie liczy z tym, ze
          maja one konsekwencje.

          > Ja nie mam siły na to po tym wszystkim.

          Mam nadzieje, ze jej nie znajdziesz.
          Im dluzej utrzymujasz z nim kontakt tym pomniejszasz sobie szanse na
          szczescie w zyciu.

          > Doskonale wiem, że jest po prostu cienkim bolkiem, ale on się do
          tego przyznaje
          > ,
          > właśnie ta jego umiejętność przyznania się do tej słabości
          dodatkowo mnie
          > rozbraja.

          Naprawde??
          A co jesli mowi tak, zebys zaprzeczyla? Zebys uzalala sie nad nim..
          takim slabym i stłamszonym?
          Słabosc nie usprawiedliwia. Słabośc zobowiązuje.

          > No po prostu nic tylko czekać aż mi przejdzie, bo choć rozsądek
          każe
          > uciekać jak najdalej to serce bywa głupie..nawet w wieku 30 lat...

          Jestes zakochana a nie głupia.
          Odetnij sie od niego. Nie odbieraj telefonow. Jak Ci przyjdzie
          ochota zeby do niego dzwonic czy pisac wykrec numer przyjaciolki..
        • marylin.monroe77 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:06
          Rozumiem Ciebie, ale nie rozumiem jego. To mężczyzna zabiega zwykle
          o intymną stonę relacji - wiesz co mam na myśli. Mało jest facetów,
          którym zależy na czystej przyjaźni. Dlatego to zastanawiające.
          Zapytaj go może czy jest szczęśliwy, czy jest mu dobrze żyć pod
          dyktando matki. Jestem pewna na 100%, że on bardzo cierpi przez
          matkę i swoją słabość do niej. Skoro on dostrzega problem - to dla
          Ciebie lepiej. Może zgodziłby się na terapię?
        • twojabogini Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:08
          norah5 napisała:

          > Przeszkadza mu, chciałby mi to wynagrodzić przyjaźnią, i strasznie
          >naciska aby ją kontynuować.

          Uważaj, nie wiem jak jest w tym przypadku, ale mężczyźni czasem
          utrzymują takie znajomosci jako "pogotowie seksualne".

          W tobie nadal jest wiele uczuc, nie tyle do niego co do jego
          wyidealizowanego obrazu. Spójrz na niego realnie - dorosły
          mężczyzna, a zasłania się mamusią. Są dwie mozliwości: albo decyzja
          mamusi jest mu na rękę, bo nie chce wiązać się z kobietą z
          dzieckiem "na poważnie" - a tak ma dobry powód, żeby tego uniknąc i
          nie wyjść przed wszystkimi na dupka, albo to maminsynek (też
          fatalnie).

          Odetnij się od niego. Wokół jest wiele osób płci męskiej i niektórzy
          z nich zasługują nawet na miano mężczyzn. Takich trzeba szukać i
          uwodzić :)

          • cloclo80 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:11
            Facet nie ma żadnego obowiązku podtrzymywania brnięcia w coś co mu kompletnie
            nie odpowiada. I to nie jest zapewne tak, że matka coś na nim wymusza tylko
            omówili sobie sprawę razem po czym gość uznał, że to dalej nie ma sensu. Skąd
            bierze się to przekonanie, że jak ktoś ma dostęp do babskiej dupy od razu musi
            przestać myśleć...
        • iwona334 No, normalnie Italiani... 09.06.09, 13:35
          tam przeciez to standard.
    • 0ffka Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:01
      Wymówka. Znudziłaś się mu i tyle.
      • marylin.monroe77 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:09
        Nieprawda. Są tacy faceci, dla których matka jest najważniejsza. On
        będzie cierpiał i zostanie się sam w życiu, a jego matka będzie
        triumfowała, że żadna kobieta nie była w stanie zrobić jej
        konkurencji.
        • cloclo80 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:15
          Paniusia z tego wątku na pewno konkurencji nie zrobi. Może matce jakiegoś
          pijaka, lenia, albo terrorysty emocjonalnego.
      • fioretta_799 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:16
        Wiem, ze teraz stracilam zdrowy rozsadek albo wrecz poczucie wlasnej godnosci.

        Ale jak bylam bardzo mloda - kolo 20-stki- mialam tego rozsadku wiecej i mialam
        wlasnie do czynienia z mamisynkiem. Sporo czasu mi zabralo zanim to zrozumialam.
        Matka byla wdowa i on twierdzil, ze musi sie nia opiekowac. Tzn. mieszkac razem,
        jezdzic razem na wakacje .............

        Zerwalam z nim.
    • cloclo80 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:08
      Naturalna reakcja obronna, w tym wypadku nie tylko jego ale i jego rodziny. I
      mają rację.
      • marylin.monroe77 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:10
        jaka znou reakcja obronna? jak racja? pierdoły piszesz, to wkurzające
        • cloclo80 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:13
          Rozwódka, z dzieckiem i potencjalnymi problemami psychicznymi jeszcze ci mało?
          Dziwna jesteś, pobaw się lalkami...
          • marylin.monroe77 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:16
            Problem z psychiką jest po stronie faceta, a nie Autorki wątku.
            Facet jest rodzinny, a więc to oznacza, że lubi dzieci.
          • erillzw Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:16
            cloclo80 napisał:

            > Rozwódka, z dzieckiem i potencjalnymi problemami psychicznymi
            jeszcze ci mało?
            > Dziwna jesteś, pobaw się lalkami...

            Sama sie pobaw lalakami. Bedziesz miałą kolezanki na swoim poziomie
            emocjonalnym.
            • cloclo80 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:22
              Niestety nie kumacie kompletnie sposobu myślenia facetów. Dla nich związek to
              interes. Ten zaprezentowany w wątku jest beznadziejny. Nawet gorszy analityk niż
              jego matka bez problemu udowodni mu, że to się nie opłaca. Mnóstwo zobowiązań,
              ogromne ryzyko, stopa zwrotu - zero.
              • 0ffka Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:31
                Cloclo80 masz rację.
              • erillzw Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:32
                cloclo80 napisał:

                > Niestety nie kumacie kompletnie sposobu myślenia facetów. Dla nich
                związek to
                > interes.

                Chyba Ci sie cos pomylilo.
                Jesli mowimy o interesach to najczesciej kobiety przeliczaja sobie
                oplacalnosci zwiazkow. Kobiety patrza na zasoby. Mezczynie
                najczesciej wystarcza fajna dupa i fajny sex. Mlodosc za zasoby.


                >Ten zaprezentowany w wątku jest beznadziejny.

                Dla niedojrzałego mamisynka faktycznie.


                >Mnóstwo zobowiązań,
                > ogromne ryzyko, stopa zwrotu - zero.

                Widocznie Twoj poziom dojrzałosc jest taki sam jak tego mamisynka :)
                • 0ffka Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:38
                  Ja bym nie pakowała się w małżeństwo z dzieciatym facetem i tyle.
                  • erillzw Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:48
                    0ffka napisała:

                    > Ja bym nie pakowała się w małżeństwo z dzieciatym facetem i tyle.

                    Ja sie zamierzam pakowac.
                    Stad pewnie wieksze zrozumienie dla autorki.
                • szatan.serduszko Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:38
                  Obydwie strony patrzą na zasoby - zasobami mężczyzny jest jego
                  portfel, pozycja społeczna i w pewnym stopniu zespół cech charakteru
                  i wyglądu pożądanych u potencjalnego ojca.
                  Zasobami kobiety jest jej uroda, seks, i przede wszystkim
                  bezproblemowość w związku. Tutaj mamy 30 letnią panią po rozwodzie, z
                  dzieckiem i problemami psychicznymi w rodzinie. No niestety ale
                  kiepski deal.
                  • 0ffka Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:41
                    szatan.serduszko napisał:

                    > Tutaj mamy 30 letnią panią po rozwodzie, z
                    > dzieckiem i problemami psychicznymi w rodzinie. No niestety ale
                    > kiepski deal.

                    Tak jest prawda :( Jego matka ma rację.

                  • erillzw Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:47
                    szatan.serduszko napisał:
                    > Zasobami kobiety jest jej uroda, seks, i przede wszystkim
                    > bezproblemowość w związku.

                    Po pierwsze, skad wiesz jak wyglada autorka? Moze jest atrakcyjna
                    kobieta po 30, mimo, ze ma dziecko?
                    Skad wiesz jaka jest w lozku? Moze jest bardzo dobra kochanka?
                    I skad wiesz jaka jest w zwiazku? Bo w piatym pokoleniu wstecz jego
                    mamusia wyczaila jakas chorobe psychiczna? Takie dolegliwosci
                    dziedziczysz z pierwszej linii, a ne piatej. Taka piata linia to
                    tylko powiekszone ryzyko a nie gwarancja choroby.

                    > Tutaj mamy 30 letnią panią po rozwodzie, z
                    > dzieckiem i problemami psychicznymi w rodzinie.

                    Nie zapomnij, ze tamten pan rowniez ma takie problemy z rodzinie. :>

                    > No niestety ale
                    > kiepski deal.

                    Za malo masz informacji zeby taki wniosek wysnuc.
                    • szatan.serduszko Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 14:07
                      Wygląd i seks to moim zdaniem nie jest wielki problem, jakbym miał
                      strzelać to strzeliłbym że to dzieciątko zadecydowało o tym że ten
                      pan dał sobie spokój. Czy się nam to podoba czy nie perspektywa
                      wychowywania cudzego dziecka jest nie do przyjęcia dla większości
                      mężczyzn zdających sobie sprawę co to oznacza(bo niektórzy nie mają
                      na tyle wyobraźni i pakują się w związek pełni podziwu dla własnej
                      dojrzałości, po czym po pół roku stwierdzają że oni wysiadają z tego
                      pociągu).
    • twojabogini Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:17
      > Wiem, że powinnam rozsądkowo zrezygnować z niego sama, bo
      weszłabym po prostu
      > w chory układ, i to zrobię ale to jest tak bardzo
      niesprawiedliwe. "Wielka
      > miłość" kontra układ rodzinny...Boli mnie to, że w tak głupi
      sposób dwoje
      > świetnie rozumiejących się ludzi musi zrezygnować z uczucia...

      Taki sposób widzenia sytuacji narzucił ci twój ekspartner. Postaraj
      się popatrzec obiektywnie. Panowie w tym wieku słuchają mamusi kiedy
      jest im wygodnie. Jednak sądzę, że on nie chce się wiązać z tobą
      formalnie. Jak naprawdę będzie chiał, to przy wszystkich lamentach
      mamusi ozeni się ze striptizerką i będzie miał gdzieś jej opinię.
      Nie męcz siebie i dziecka.
      Czy dziecko jest uwikłane w twój związek? Bo jesli to małe dziecko,
      to może boisz się, że już się do niego przywiązało? Nie martw się,
      przejdzie z czasem wam obojgu. Przerobiłam...No i miałam nauczkę, że
      partnera dziecku przedstawia się wtedy, gdy ma to być przyszły mąż.
    • szatan.serduszko Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 13:27
      Wiesz co ci powiem ? Moim zdaniem to ten koleś się po prostu zgadza
      ze swoją matką w tej kwestii i wcale nie robi tego wbrew sobie tylko
      sam z siebie tak uważa. Sorry ale wielka miłość była chyba tylko w
      twojej głowie.
      • rahamin Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 14:22
        Problemem jest tylko i wyłącznie to, że jest maminsynkiem. Gdyby nie
        to - nie byłoby żadnych problemów. Autorka wątku pisze o
        przegadanych godzinach i porozumieniu, o zadowoleniu z życia
        intymnego. Więc nie próbujcie wmawiać jej, że facet kochał sie z nią
        wbrew sobie.
        • szatan.serduszko Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 15:25
          Można z kimś się świetnie dogadywać, fantastycznie się bzykać ale
          zwyczajnie nie kochać tej osoby:) Miłość oznacza że jesteśmy w stanie
          bardzo dużo poświęcić dla danej osoby, a ten pan jak widać nie miał
          ochoty poświęcać czegokolwiek.
    • sibeliuss Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 14:47
      "Wielka
      > miłość" kontra układ rodzinny...
      ---
      Co Ty bredzisz, z jego strony to nie była wielka miłość.
    • vickydt Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 14:55
      dupa, nie facet.
    • ultraviolet6 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 15:09
      >"Wielka
      > miłość" kontra układ rodzinny...

      Dobrze, że wielka miłość napisałaś w "". Bo dla prawdziwej wielkiej
      miłości (jakkolwiek ją tam sobie rozumiesz) tego typu rzeczy nie są
      przeszkodą. A nawet mogę pokusić się o stwierdzenie, że nic nie jest
      przeszkodą. Okazało się, co jest dla faceta najważniejsze i jak
      wyglądałoby Wasze przyszłe życie gdybyście byli razem (ciągłe
      narzekanie matki, że jest tak a nie inaczej, komentowanie, jego
      ciągłe rozerwanie pomiędzy Tobą a rodzicami). A więc dobrze, że się
      o Ciebie "zatroszczył" bo więcej byś z tego miała nerwów i
      nieprzespanych nocy niż szczęścia.
    • potworski Jest na to sposób 09.06.09, 15:16
      W niektórych kręgach uważa się, że rozwódki roznoszą choroby zakaźne (grypa,
      świnka, ospa), rzucają klątwy na bydło rogate i podpalają stodoły.
      Dlatego musisz iść do księdza w parafii matki swojego fagasa i poddać się
      egzorcyzmom. Zazwyczaj polega to na tym, że będziesz zamknięta w komórce na
      tydzień mając do dyspozycji dwie garście słomy, paczkę ciasteczek BeBe i flaszkę
      Nałęczowianki. Potem odbędzie się rytuał wypędzania z siebie złego mzimu poprzez
      polewanie olejem po smażonych frytkach. Następnie będziesz musiała przejść test
      wody: zostaniesz wrzucona do rzeki - jak będziesz się unosić - zostaniesz
      skazana na banicję; jak utoniesz, to znaczy, że wszystko już z tobą w porządku i
      możesz wybierać suknię ślubną.
      • shimamoto_san Re: Jest na to sposób 09.06.09, 15:28
        :DD
      • vickydt Re: Jest na to sposób 09.06.09, 16:01
        padlam :D

        poza tym ja bym na miejscuy autorki zaniosla matce lalusia wielki bukiet
        kwiatow: uchronila dziewczyne przed zwiazkiem z tchorzem (wyręczaanie sie matką
        przy podejmowanuiu takich decyzji to tchorzostwo jak cholera!!)
        Popieram poprzedniczki: to ten facet nie chce sie wiazac, mamusia nie ma tu nic
        do rzeczy.
      • elviz2 Re: Jest na to sposób 09.06.09, 17:14
        no na prawdę ciekawa koncepcja muszę spróbować :)
      • aska2000 Re: Jest na to sposób 09.06.09, 19:44
        potworski napisał:

        > W niektórych kręgach uważa się, że rozwódki roznoszą choroby zakaźne (grypa,
        > świnka, ospa), rzucają klątwy na bydło rogate i podpalają stodoły.
        > Dlatego musisz iść do księdza w parafii matki swojego fagasa i poddać się
        > egzorcyzmom. Zazwyczaj polega to na tym, że będziesz zamknięta w komórce na
        > tydzień mając do dyspozycji dwie garście słomy, paczkę ciasteczek BeBe i flaszk
        > ę
        > Nałęczowianki. Potem odbędzie się rytuał wypędzania z siebie złego mzimu poprze
        > z
        > polewanie olejem po smażonych frytkach. Następnie będziesz musiała przejść test
        > wody: zostaniesz wrzucona do rzeki - jak będziesz się unosić - zostaniesz
        > skazana na banicję; jak utoniesz, to znaczy, że wszystko już z tobą w porządku
        > i
        > możesz wybierać suknię ślubną.

        Hmmmm, ktoś z takim poczuciem humoru mógłby sobie chyba nawet i 'blądynem' być
        (najlepiej cudownym ;)
        Ale.. wolałabym NIE jednak

        Ma się te wymagania, co?
        ;)


    • brak.slow Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 17:51
      nie kochał Cie. uwierz mi i nie rozpaczaj. prawdziwa milosc jak to mowią gory
      przenosi i ma gdzies zdanie innych. szukaj prawdziwej milosci z nie jej nędznej
      namiastki. pozdrawiam
    • lacido Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 21:11
      Nie bardzo rozumiem, tak nagle odpowiedziałaś się o tym jakie poglady na Wasz
      związek ma jego matka??
    • deodyma Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 22:34
      to nie jest mezczyzna.
    • pretensjaa Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 09.06.09, 23:11
      Przepraszam za szczerosc, ale naiwna jestes zwyczajnie.

      On ie zostawil Cie z powodu matki, tylko dlatego, ze mu na Tobie nie
      zalezy. Ale tego Ci oczywiscie nigdy nie powie. Obudz sie, Kobieto!
    • patrykkiwaczek Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 10:10
      miałem podobną sytuacje na początku mojego związku z moją żoną.
      Tylko, że ja byłem pewien że to jest to i postawiłem sprawę jasno w
      domu :-). po prostu zrezygnowałem z kontaktu z mamą i babcią -
      wytrzymały tylko pół roku ;-). Teraz moja żona jest ulubiona synową
      i widzę że obie już o tym zapomniały całkowicie. patrząc na to z
      prespektywy już prawie 10 lat była to jak najbardziej słuszna
      decyzja. Myślę że twój facet ma źle poukładane piorytety albo po
      prostu nie kocha tak jak mówi lub nie jest facetem?
      pozdrawiam
    • plastelinka.czerwona Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 10:25
      Taaa dla twojego dobra. Jeszcze powinien powiedzieć, że jesteś dla niego za
      dobra. Chciał uciec od zobowiązań i znalazł wymówkę.
    • winomusujace Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 11:27
      Myślę że to wielka ściema. Dla prawdziwej wielkiej miłości przenosi
      się góry :) Ludzie zmieniają kontynenty, zrywają kontakty ze swoją
      rodziną etc. Myślę że faceta przerosło po prostu to że jesteś
      rozwódką i masz dziecko i wymyślił sobie elegancki sposób na
      skończenie znajomości.

      Aha takie kity że " nie chcę Cię ranić złą relacją z moją matką" to
      wiesz w liceum się wciskało jak się zrywało z chłopakiem " jesteś
      dla mnie za dobry" mi się przypomina.

      Powodzenia, olej faceta - na pewno nie warto się z nim przyjaźnić.
      • pan_i_wladca_mx Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 12:17
        no ba! i niech sobie ta "przyjazn" o kant dupy potlucze!
        • elviz2 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 13:53
          Znasz zdanie drugiej strony? widzę że ta cała dyskusja toczy się na wzór
          stalinowski albo średniowiecznej inkwizycji wszyscy tutaj są zabawni a najlepsze
          jest to że podniecają się czyimiś problemami zamiast patrzeć na swoje.
          • winomusujace Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 14:11
            Charakterystyką forum jest to, że zazwyczaj radzimy znając tylko
            subiektywne odczucia jednej ze stron. Przyjmowanie rad nie jest
            obowiązkiem - to różni nas od świętej inkwizycji czy stalinizmu,
            jakbyś nie zauważyła. Każdy wybiera, jak mu wygodnie/ co tam do
            niego trafia.
            A zarzut o zaglądaniu do nie swoich problemów jest już smieszny,
            przecież autorka sama opisała swoją sytuację. Co do swoich
            problemów... hm jak jakieś mam to się w nie wkręcam, aktualnie
            problemów brak więc czytam różne na tym forum :)

            • elviz2 Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 21:52
              winomusujące napisała:

              "Charakterystyką forum jest to, że zazwyczaj radzimy znając tylko
              subiektywne odczucia jednej ze stron. Przyjmowanie rad nie jest
              obowiązkiem - to różni nas od świętej inkwizycji czy stalinizmu,
              jakbyś nie zauważyła. Każdy wybiera, jak mu wygodnie/ co tam do
              niego trafia."

              Tak ale w tej dyskusji padają jednostronne konkretne osądy (zarzuty) jak by z
              góry każdy wiedział co i jak było i jest i szczęście że to tylko forum bo zgroza
              by nastała gdyby to przenieść w sferę życia codziennego każdy tutaj się unosi
              emocjami a większości wyłącza się chyba przy tym myślenie jakby chcieli gonić
              sensacje a, może obecne tu osoby straciły kontakt z rzeczywistością i żyją w
              swojej bajce:) pozdrawiam
    • vandikia Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 10.06.09, 21:57
      good for you! serio
    • pilivanili Re: Zrezygnował z miłosci bo jego mama mnie nie a 11.06.09, 00:05
      uLOTNIJ SIE DZIEWCZYNO...i to szybko!!!!!
    • rarely to wykręty 11.06.09, 14:13
      prawdziwy powod to Twoje dziecko nie chcoial sie wiazac z kobieta z dzieckiem
      wiec sobie podupczyl poopowiadal bajki a potem sie zmył

      klasyka
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka