Dodaj do ulubionych

Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet.

17.06.09, 18:01
Wlasnie zdalam sobie sprawe ze byc moze nigdy nie bede miala
biologicznych dzieci. I troszke mi szkoda.

Chodzi o ten przeklety zegar biologiczny. Mam prawie 30 lat, a moj
instynkt macierzynski nadal jest gdzies gleboko zakopany. Mysle ze
chcialabym miec wlasne biologiczne dzieci, ale tak gdzies za 10
lat. A wiek mnie goni. To jest strasznie niesprawiedliwe.

Moj maz moglby sie obyc bez biologicznych dzieci. Aczkolwiek
zostawia mi ta decyzjie. Zawsze wiedzielismy ze w przyszlosci
zaadoptujemy, I nadal taki jest plan, jednakrze cos mnie tyka ze
brak biologicznych dzieci bedzie mnie dreczyl kiedys tam. Z
drugiej strony naprawde nie chce ich plodzic tak szybko i zmieniac
swoje terazniejsze zycie.

I tu sie zwracam do kobiet w podobnej sytuacji jak ja: 30 na karku
I brak checi posiadania dziecka w ciagu najblizszych kilku lat: czy
tez macie ta presjie I jak sobie z nia radzicie? Rowniez do
kobiet ktore mialy swoje pierwsze dziecko po 30sce troszke
przez presjie wieku: warto bylo?
Obserwuj wątek
    • gocha033 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:09
      przy dzisiejszej medycynie mozna miec bez problemu 1-sze dziecko
      do 35-go roku zycia, wiec dopiero, gdy ruszysz z tym tekstem
      ponownie za 5 lat i ponownie bedziesz plakac w rekaw - to zrozumiemy i powspolczujemy :)
      • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:17
        Patrz, znajoma kilka lat temu urodziła jako 42-latka, no cud jakiś!:)
        • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:20
          Pierwsze dziecko? jak? in vitro? brala hormony?
          • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:26
            Pierwsze i jedyne. Bez in vitro, o hormonach nic nie wiem, nie znam szczegółów.
            Znam kilka kobiet, które rodziły w przedziale wiekowym 37-42 (nawet 2 wpadki) i
            to naprawdę żadne UFO.:)
        • alpepe Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:30
          pewnie, a stara matka jest kul i w ogóle, cud miód i orzeszki taka
          czterdziestopięciolatka z wiaderkiem w piaskownicy z przedszkolakiem
          • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:31
            No a niby co w tym złego?:)))
            • alpepe Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:38
              nie, niiic, przecież napisałam, cud miód orzeszki.
          • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:35
            Ale wiesz, ja mam 30, a wygladam i zachowuje sie jak 25, wiec chyba
            nie odbiegalabym tak bardzo w wieku 40 lat od 30 letnich matek.

            alpepe napisała:

            > pewnie, a stara matka jest kul i w ogóle, cud miód i orzeszki taka
            > czterdziestopięciolatka z wiaderkiem w piaskownicy z
            przedszkolakiem
            • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:38
              Moja mama urodziła mnie w wieku 37 lat. Światopoglądowo, wizualnie i kondycyjne
              jest młodsza od wielu mam moich znajomych, ktore maja 10 - 15 lat mniej niz ona.
              Cóż, dobre geny.:P
              • cytrynka_ltd Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 19:48
                bo, nie trzeba być młodym duchem, a ciało przy okazji młodym zachowa się. nie
                jak te idące za zewnętrznym głosem.
                dziecku trzeba zapewnić szczęśliwą pełną rodzinę z wystarczającymi środkami
                pieniężnymi.
                aby, później nie wyładowywać frustracji, jak to robi wiele, nawet nieświadomie
                matek projektując je na swoje dzieci.
                później inni oglądają takie smutne dziecięce zdjęcia np. na naszej klasie.
              • rarely perelka 18.06.09, 09:48
                Światopoglądowo, wizualnie i kondycyjne
                > jest młodsza od wielu mam moich znajomych,

            • alpepe Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:40
              tak, tak sobie to tłumacz, najważniejsze jest to, co sami o sobie myślimy (to
              niezośliwie akurat).
              Moja rada, nie masz instynktu, to nie bierz się za robienie dzieci. Mogłabym ci
              w zasadzie posłać na priva zdjęcia moich księżniczek, z pewnością nabrałabyś
              ochoty na rozmnażanie, ale nie masz gwarancji, że będziesz miała równie piękne
              dzieci jak ja :)
              • cytrynka_ltd Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 19:56
                może mieć dużo piękniejsze. i co wtedy?;))
                wszystkie dzieci są śliczne i kochane. tylko często rodzice je psują
                przesadzając w jedną, albo w drugą stronę.
                niektóre rodzą dzieci, bo nie chcą być gorsze od kobiet je posiadających.
                a, instynkt macierzyński rodzi się, jak po porodzie matka weźmie dziecko na
                ręce. powstaje wtedy między nimi biologicznie zrozumiała więź.
                dlatego tak wiele surogatek później nie chce ich oddać.
                dzieci się kocha, albo nie, nie odczuwając tzw. "zegara biologicznego".

                ach, te baby:)))
                • alpepe Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 10:45
                  nie, o piękniejsze juz trudniej, ale pisz se asiek, co chcesz.
          • varna771 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:44
            mojej koleżanki matka często mówi ,że jak bedziemy mieć dzieci i
            pojdziemy po nie do przedszkola to dzieci beda wołały ze babcia po
            ciebie przyszła:) mamy 32l ja w ogóle nie mam instynktu
            macierzyńskiego i nie lubie dzieci...
            • varna771 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:48
              varna771 napisała:

              > mojej koleżanki matka często mówi ,że jak bedziemy mieć dzieci i
              > pojdziemy po nie do przedszkola to dzieci beda wołały ze babcia
              po
              > ciebie przyszła:) mamy 32l ja w ogóle nie mam instynktu
              > macierzyńskiego i nie lubie dzieci...

              btw. mąż tez nie teskni za dzieckiem.
      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:23
        gocha, nie szukam wspolczucia. Chce rozpoznac temat. a 35 lat dla
        mnie to zdecydowanie za wczesnie.
      • aminoe Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:43
        A w 36 roku życia, to już problem? Rozumiem, że 35 lat, to magiczna granica? :-)
        A ja myslałam, że to indywidualne "uwarunkowania" każdej kobiety o tym decydują,
        a w dalszej kolejności wiek - co nie oznacza, że nie rozumiem, że im później tym
        gorzej :-)
    • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:14
      Myślę, że w ciągu tych 10 lat menopauza Cię nie zaskoczy (chociaż Twojego
      organizmu nie znam) i bezpłodna się nie staniesz. Teraz i 40-latki rodzą, nie
      wiem gdzie problem, 30 lat to nie jest wiek "olaboga".
      • martola80 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:16
        Dokaldnie, ja mam 29 i daje sobie jeszcze jakies 8 lat...
      • paul55 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:32
        julyana napisała:

        > Teraz i 40-latki rodzą


        Tylko im dalej - tym wiecej czyha niebezpieczenstw dla zdrowia dziecka...
        I okazuje sie ze wiek ojca tez ma niebagatelne znaczenie...
        Na moim osiedlu jest taka para ok. 40-stki. Niestety dziecko urodzilo sie chore...
        Moze warto "zamrozic sie"?
        • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:36
          Coś za cos. Albo decydujesz sie na owe "niebezpieczeństwo", albo odbębniasz
          dzieciaka do 30tki - 35tki mimo, ze tak naprawdę jeszcze tego nie chcesz, ale za
          to dodatkowo z otoczeniem będziesz mieć spokój bo urodzisz w "słusznym" wieku i
          nikt nie powie za poźno/stara matka, chociaż pewnie znajdą cos innego do czego
          mozna sie przyczepić.:/
        • horpyna4 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 21:14
          Dlaczego uważacie, że "teraz" i 40-latki rodzą? Rodziły i dawniej,
          nie było w tym niczego nadzwyczajnego.

          U mnie w rodzinie od wielu pokoleń kobiety rodzą dzieci po
          trzydziestce i po czterdziestce (nawet jakieś 44 - 45).
          Nie słyszałam, żeby kiedykolwiek pojawiło się dziecko chore, czy
          upośledzone. A znam przypadki urodzenia takiego dziecka przez
          całkiem młode matki.
          • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 21:17
            Bardziej chodziło mi o to, że mentalnosć sie zmienia - "kiedyś" wiekszosć kobiet
            zaraz po 20-tce rodziła, "teraz" jest inaczej.:)
    • enith Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:22
      Kurde, znam ten ból. Na karku trzydziestka, fajny, naprawdę fajny mąż, a do posiadania dzieci jakoś nie mam inklinacji. Nie chcemy mieć z mężem dzieci, ale nikt nie da mi gwarancji, że np. za 10 lat, kiedy na rodzenie pierwszego dziecka będzie stanowczo za późno, nie odwidzi mi się bezdzietność z wyboru. Jednakowoż, pomysł z robieniem dziecka "na zapas", bo potem może być za późno, też wydaje mi się absurdalny. Pozostaje mieć nadzieję, że zwyczajnie nigdy nie zachce sie nam mieć dzieci. Zwłaszcza, że nawet otoczona dziećmi znajomych i rodziny, nie budzą się we mnie żadne, autentycznie żadne cieplejsze uczucia i pragnienie posiadania własnego przychówku.
      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:31
        hehehe, dobrze powiedzialas: robienie dzieci "na zapas". To jest
        dokladnie nad czym sie zastanawiam.

        Niby lubie mysl, ze w dalekiej przyszlosci siedze sobie z mezem
        przy duzym stole, a pomiedzy nami nasze dzieci i mamy konwersacjie
        o tym co sie zdarzylo danego dnia.

        ale ta mysl jest abstrakcyjna i nie ma tam miejsca na chore
        dziecko, przedszkola, zlobki, klopoty wychowawche, ble.... Nie mam
        tego instynktu, po prostu nie mam... a czuje ze bede ten instynkt
        miala w dalekiej przyszlosci.

    • mary_an Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:32
      Moja znajoma cale zycie brala hormony, jak miala 40 lat odstawila, pierwszy
      synek, po roku drugi synek. Teraz jest szczesliwa mamuska, wszystko naturalnie,
      bez zadnych in vitro.

      Mi jeszcze troche brakuje do 30stki ale na mysl o dzieciach mam dreszcze.
    • delicja11 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:35
      Ja mam juz 35 lat i tą samą zagwostkę co Ty :(
    • joanna29 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:40
      Cudze dzieci (znajomych, rodziny) a własne (rodzone, adoptowane) to
      co innego, inaczej się do tego podchodzi, inne ma się uczucia,
      poziom odpowiedzialności, a poza tym milość do dziecka.
      Ja zostałam mamą w wieku 30 lat w wyboru, przez 35 mam nadzieje na
      drugie. Pózniej powiedziałam że nie rodzą z uwagi na drastyczny
      wzrost zagrozenia chorobami genetycznymi. Moje zycie się zmieniło z
      maluchem drastycznie, ale na wielki plus. Może nie pojadę z 3
      latkiem zwiedzać Ermitaż czy Luwr, ale pojadę w inne fajne miejsca
      dla dzieci. A zwiedzac muzea mogę i za 15 lat, ale na zjeżdzalni za
      15 lat (jako 45 latka) juz siebie nie widzę.
      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:48
        Tez sie boje ryzyka zagrozenia chorobami genetycznymi - stad moje
        rozterki.

        Jednak gdy juz mialas dziecko w "odpowiednim wieku" to na cholere
        boisz sie miec drugiego przed 35!

        • joanna29 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 18:54
          Bo nie ma znaczenia czy mialo się pierwsze dziecko przed 30. Po 35
          rż komórki jajowe zaczynają się stażeć, ulegają uszkodzeniu, zostają
          te niepełnowartościowe i to jest przyczyna chorób genetycznych.
          • jane-bond007 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:21
            nie ma co sie straszyc uwazam, wystepowanie zDowna czy zPataua
            rosnie z wiekiem ale akurat z.Turnera jest czestszy u kobiet
            mlodszych, trąbi sie ze z Downa wyst srednio 1:1000 urodzen ale
            zdawajmy sobie spraw ze wiekszosc przypadkow to lekkie zaburzenie
            rozwojowe nie majace wplywu na normalne funkcjonowanie, ciezkie
            przypadki z kotrymi nam sie kojazy zD to rzadkosc
    • cytrynka_ltd Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 19:43
      każda ma inny zegar biologiczny.
      zależy, co jest priorytetem.
      inne mogą, niechcąco zrealizować się przy okazji.
      i będą szczęśliwsze od "matek polek".
    • vickydt Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 20:17
      zegar tyka kobietom i mezczyznom tak samo. U mezczyzn tez wzrasta ryzyko
      obarczenia dziecka niechcianym pakietem genetycznym. Mam 35 lat i wole swoje
      gdybnie na temat ewentualnosci posiadania dziecka (do ktorej mnie wcale nie
      ciagnie) niz codziennosc zmieniania pieluch. Nie wszyscy musz miec te same
      dążenia. Cieszę się tylko, że o swej nikłej pasji rozmnażania wiem przed, a nie
      po nieodwracalnym fakcie urodzenia dzieciątka. Niech je ma ktoś, komu radość
      przynosi zaglądanie w dziecięce wózki. Jeden woli rybki a drugi akwarium...
    • rarely jasne urodzic ok 40 a potem zapomniec gdzie sie 17.06.09, 20:24
      dziecko połozyło


      bardzo dobry pomysł
      • julyana Re: jasne urodzic ok 40 a potem zapomniec gdzie s 17.06.09, 20:30
        Jeśli komuś demencja starcza zaczyna sie zaraz po 40-tce to niech dla
        bezpieczeństwa jeszcze w liceum sie rozmnoży.
        • vickydt Re: jasne urodzic ok 40 a potem zapomniec gdzie s 17.06.09, 21:23
          no własnie, ludzie mlodym ciężarnym damom wspolczują skopnia obie wieku
          dojrzewania pieluchami, a one przeca to z przezornosci robia!
          • julyana Re: jasne urodzic ok 40 a potem zapomniec gdzie s 17.06.09, 21:28
            Ale ja sie nawet spotykam z takim myśleniem, że fajnie, bo 40 lat i dziecko
            odchowane, mamuśka jeszcze młoda i moze poszaleć. A w tym przedziale 20 - 40 lat
            to co, czarna dziura?
    • paulinaa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 21:19
      urodzisz dziecko za 10 lat i jak ono bedzie wchodzic w dorosłość to ty już
      będziesz 60-letnią babcią. Tego chcesz?
      • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 21:23
        Wiesz, ja kiedyś myslałam, ze 60 lat to kłaść sie od grobu. Ale kiedy patrzę na
        moja 63-letnią mamę, która wygląda na 45 lat, jeździ na rowerze, chodzi w
        dżinsach i ma mnóstwo anergii, to troche zmądrzałam. To u nas tak jest, żel
        udzie starsi sie niby do niczego nie nadaja, a np. w Niemczech emeryci aktywnie
        sobie żyją.

        Jeśli urodzisz w wieku 40 lat, to gdy będziesz miała 60, to Twoje dziecko 20.
        Gdzie tu problem?
        • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 21:40
          To co pisze julyana to kompletne bzdury, jak zwykle. Udowadnia na przykładzie
          swojej mamy że to fajnie jest rodzić późno, a to jest jej prawda a nie
          obiektywna prawda, zresztą nie wiadomo czy nie zmyśla farmazonów jak ma w
          zwyczaju. Ale do rzeczy. Ja jestem dzieckiem starszych rodziców i od wielu lat
          obserwuję postępującą ich degradację. I nikomu tego nie życzę zastanawiać się
          codziennie kiedy umrą rodzice. To raz, dwa to jednak taka sprawa że jak kobieta
          urodzi w wieku 42 lat, to wypuszczenie dziecka z domu gdy ma 20 lat to ona ma
          już 62 lata, wiem, będzie niemiłe co napiszę, ale kobieta w wieku 62 lat to
          babcia już jest. Przeciętna 62 letnia kobieta nie będzie miała ani siły by
          pomagać dziecku ponieważ już jest stara i zmęczona, ani przeważnie pieniędzy bo
          emerytury sa głodowe w Polsce.

          62 letnie pełne energii "laski" po liftingach mające firmy i kasę są, ale jest
          ich bardzo mało, cała reszta Pań jest skazana na poprzedni scenariusz. Jest
          jeszcze wiele negatywnych stron późnego rodzicielstwa, że o estetyce nie
          wspomnę. Uważam że jak ktoś nie chce mieć dzieci to niech ich nie ma bo się tym
          unieszczęśliwi, ale na Boga rodzić dziecko po 42 roku życia to już moim zdaniem
          przegięcie.
          • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:03
            Cóż, moi rodzice są w świetnej formie, twoi sie degraduja (prawie cytat) - żadna
            niespodzianka, ze mam dobre geny, a twoje są beznadziejne, wystarczy poczytać co
            piszesz. I możesz sie zapierdzieć z ekscytacji, ale nie będę dalej z tobą
            dyskutować, więc pisz w eter ile wlezie, pisz!
            • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:10
              Julyana - to właśnie moje geny są doskonałe, zero zawałów w mojej rodzinie,
              babcia moja kochana niedługo stówkę będzie miała w świetnej formie. Jednak wiek
              ma swoje prawa a stanu genów nie można sprawdzić, nagle zawał czy udar i koniec.
              A szansa na to rośnie z wiekiem.

              A żeby Ci pokazać klasę genów - mój tata ma 70 lat wygląda na max 45, mama 60 a
              wygląda na max 40 a ja 30 a wyglądam na 21 ze względu na cerę. No i co z tego,
              dla mnie takie sprawy jak wygląd nie mają wielkiego znaczenia.

              Za to Twoje geny, niech wspomnę jak bluzgasz i grozisz dyskutantom z forum
              mocnym pobiciem przez swoich kolegów :) to są geny prostaków co od wieków
              parobkują a teraz się do netu dorwali i wreszcie mogą poszczekać, bo normalnie
              rozmawiać - nie umieją.
              • sir.vimes trądzik czy coś;P ? 19.06.09, 21:48
                "a ja 30 a wyglądam na 21 ze względu na cerę."
          • aminoe Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:47
            Większej bzdury niż ta, że 62-letnia kobieta to już babcia, dawno nie słyszałam..
            • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 23:12
              62 letnia kobieta to nie babcia? więc od jakiego wieku zaczyna się być babcią?
              • pan_i_wladca_mx Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 11:41
                babcia sie zostaje gdy twoje dziecko zostaje rodzicem, mozesz zostac
                babcia/dziadkiem w wieku i 40 lat i 70. nie ma jasnej granicy
        • paulinaa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:08
          no właśnie 20-letnie dziecko i 60-letnia mama, dokładnie o to mi chodziło. jak
          ja mialam 20 lat to moja babcia miala 60 i jakos trudno mi sobie wyobrazić, żeby
          moja mama byla w wieku mojej babci... no ale co kto woli
          moim zdaniem jak sie chce miec dzieci to przed 30tką
          • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:12
            Punkt widzenia zalżzy od punktu siedzenia - mnie trudno byłoby sobie wyobrazić
            żeby moja mam miała teraz 46 lat, a moja koleżanka tak ma (26 lat, jej mama 46)
            i ok. Wszystko jest dla ludzi i niech każdy robi jak woli, tylko wkurza mnie ten
            najazd na późne macierzyństwo i "kiedyś będziecie żałowały", litości.
      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 23:25
        interesujace pytanie. Mysle ze za 30 lat 60-latka bedzie jak
        dzisiaj sa 50latki, albo nawet 45latki.

        Przeciez dziecko sie nie przewija przez 20 lat, odchowa sie troche,
        a potem az tak duzo czasu sie nie poswieca. Moj mlodszy brat ma
        dopiero 21 lat a go prawie w domu nie ma (on zyje z rodzicami).
        • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 23:32
          A widzisz przeciętną 40 latkę na ulicy? wielki brzuch, żylaki, pożółcone zęby,
          faceci nie lepsi. A 50 tka? o Boże... :) możecie mi pokazać chociażby gwiazdę
          nawet z tv ok 60 lat która by była atrakcyjna? bo facetów w tym wieku takich że
          kobiety sikają po nogach jest masa. A kto powiedział że natura jest
          sprawiedliwa? nie jest.
          • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 03:10
            Mareczku, troche mnie irytuje te twoje atakowanie starszych pan. Ty
            swoja wybranke bedziesz traktowal w wieku 60 lat jak babcie, bo sam
            bedziesz sie uwazal za dziadka. Juz cie widze: z fajka w fotelu w
            okularach, nadal klepiacego w klawisze na forum "Kobieta" i
            czekajacego na smierc.

            Teraz mamy 21 wiek i dziewczyny bardziej dbaja o siebie. A
            szczegolnie te bez dzieci :)
          • zuzann-a Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 07:51
            mareczekk77 napisał:

            > A widzisz przeciętną 40 latkę na ulicy? wielki brzuch, żylaki,
            pożółcone zęby,
            > faceci nie lepsi. A 50 tka? o Boże... :) możecie mi pokazać
            chociażby gwiazdę
            > nawet z tv ok 60 lat która by była atrakcyjna? bo facetów w tym
            wieku takich że
            > kobiety sikają po nogach jest masa. A kto powiedział że natura jest
            > sprawiedliwa? nie jest.

            Rany boskie, gdzie Ty czlowieku zyjesz,ze wszedzie potwory widzisz??
            Rozmawiales o tym ze swoim psychiatrą??
            • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 09:20
              Zuzanna - wystarczy chwila "rozmowy" z Tobą by odechciało się mieć dzieci. Ale
              do rzeczy - skoro jak twierdzisz 40 tki i 50 tki są takie sexy, to czemu bogaci
              wpływowi faceci nie żenią się i nie mają romansów z sexy 50 tkami tylko z max 20
              tkami? jak to wytłumaczysz? przecież 40 tka jest bardziej wygadana, a 20 tka to
              warzywo przeważne, więc czemu wybierają te młode i piękne?
              • zuzann-a Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 10:44
                mareczekk77 napisał:

                > Zuzanna - wystarczy chwila "rozmowy" z Tobą by odechciało się mieć
                dzieci. Ale
                > do rzeczy - skoro jak twierdzisz 40 tki i 50 tki są takie sexy, to
                czemu bogaci
                > wpływowi faceci nie żenią się i nie mają romansów z sexy 50 tkami
                tylko z max 20tkami? jak to wytłumaczysz? przecież 40 tka jest
                bardziej wygadana, a 20 tka to
                > warzywo przeważne, więc czemu wybierają te młode i piękne?

                Biedny, zakompleksiony spaslaczku Twoja inteligencja jest wprost
                porazajaca.
                • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 15:46
                  Zuzanna - ale moja inteligencja pozwala mi na napisanie logicznego i
                  udowodnionego postu, Twoja starcza Ci jedynie na posłanie wiąchy, i to też w
                  kiepskim stylu. Taka różnica, niewielka, a jednak wieeelka :)
                  • zuzann-a Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 18:25
                    mareczekk77 napisał:

                    > Zuzanna - ale moja inteligencja pozwala mi na napisanie logicznego
                    i
                    > udowodnionego postu, Twoja starcza Ci jedynie na posłanie wiąchy,
                    i to też w
                    > kiepskim stylu. Taka różnica, niewielka, a jednak wieeelka :)

                    logicznego i udowodnionego???? jaja sobie robisz? który to niby- ten
                    o tym,ze gdzie nie spojrzysz to same grube baby wokół (to chyba sie
                    fobia nazywa) czy ten,ze 60-letnia kobieta to babcia??? czy jeszcze
                    jakiś inny,równie mądry?
              • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 17:54
                Bardzo duzo bogadych facetow ma wlasnie zony w swoim wieku. Gdy
                widzisz na ulicy starszego faceta z babka w podobnym wieku, to
                przechodzisz obok nawet o tym nie myslac. A gdy zobaczysz spoka
                roznice wieku to od razu zaczynasz filozofowac i to pamietasz
                dlugo, a potem naiwnie myslisz ze tak jest. Najbogatrzy czlowiek
                swiata? - ma zone w swoim wieku!!!

                Faceci ktorzy maja kryzys, boja sie starosci i maja kompleksy na
                tym punkcie, lub ktorzy lubia szpanowac, lub ktorzy lubia
                miec "pucharowa zone" - romansuja z mlodymi dziwczynami - bo taka
                nie podskoczy, jeszcze nie ma wlasnej opini, i mozna ja wymodelowac
                jak sie chce. Przykre jest gdy sie widzi co dla takich ludzi jest
                sexi.
                • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 21:06
                  Wiadomo że starsi faceci biora młode dla lansu, ale ja mam porównanie jak
                  smakuje kobieta po 40 tce, bardzo zadbana i sexi, a jak smakuje zgrabna i
                  szczuplutka 19 tka, i wybacz, ale to jest różnica nie do pokonania. Można pisać
                  że 40tka jest mądrzejsza, ma więcej wiedzy i zna więcej pozycji, ale to wszystko
                  blednie przy młodziutkim ciele, szczebiocie małolatki, gęstych włosach, zapachu.
                  No i jeden mi przykład dałaś bogacza, a reszta? :)
                  • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 21:21
                    nie jeden, ale WIEKSZOSC dobrze usytuowanych panow maja wlasnie
                    wielo-letnie malzenstwa.

                    Pozatym Mareczku, czego nie bierzesz pod uwage, to to, ze ci starsi
                    panowie nie sa dwudziestolatkami aby mogli tak sex miec w
                    nieskonczonosc, i po prostu wielu z nich NIE CHCE sie rozbierac,
                    sie wysilac sztucznie na glupie zabawy z malolata. Oni maja swoje
                    lata, dobrze sie trzymaja, i nie wszyscy chca tyko miec mlode
                    laski. Dla innych jest to ostatnie o czym mysla. Maja swoje zony,
                    z ktorymi sa przyjaciolmi i wlasnie do ogniska rodzinnego ich
                    ciagnie, a nie zeby sie pienic i pocic przy mlodej lasce.

                    Tak, mlode, ladne cialo, bla bla bla - wszystko ok, tylko wlasnie
                    intelektualisci, wybitni ludzie NIE ZAWSZE TEGO CHCA.

                    Ty masz jeszcze duzo hormonow, i ta lala, ciebie to pociaga. Facet
                    ktory wszystko ma, i WIE ze moglby sobie mala kupic - po prostu mu
                    sie nie chce, nie musi sobie nic udowadniac.
                    • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 21:29
                      Jak to większość, a jak to sprawdziłaś? skad te dane? :)

                      To nieważne że starszemu Panu nie staje, ale miło popatrzeć na szczebioczącą
                      młodość, i zadam Ci pytanie - wolisz małego śpiącego kotka, czy całego w
                      parchach, łysego i starego? no i piszesz że facet z klasa nie musi kupowac
                      małolatki żeby sobie coś udowadniać, ale przecież stara żona też kosztuje,
                      często znacznie więcej niż młoda bo ta przy rozwodzie zgarnie co najmniej połowę
                      tego co zarobił mąż. Ja znam osobiście przykłąd kiedy znany z telewizji Pan
                      ponad 65 lat wziął 26 latkę, intelektualista, a wokół miał pełno Pań po 40tce.

                      Jacy intelektualiści? a prezydent Francji? supermodelkę wziął. A teraz ten aktor
                      85lta wziął 25 latkę, czemu nie brał 80 tki o lasce żeby mieć głębokie rozmowy?
                      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:01
                        No WLASNIE !!! jakis Aktor, Prezydent FRANCJI, jakis tam z TV,
                        hehehe, wow, ale statystyki! A nie mowisz o tysiacach innych
                        aktorow ktorzy pojawiaja sie na rozdaniach oskarow, na przyklad, w
                        towarzystwie zony w tym samym wieku, juz nie mowie o producentach
                        filmowych, itd..., Mowisz o Prezydencie Francji, ale wymien mi
                        WSZYSTKICH prezydentow na tym swiecie i powiedz ilu z nich ma zony
                        malolaty. Powiedz mi ILE z wszystkich starych prezenterow TV ma
                        mlode laski.

                        Popatrz na 100, albo 1000 najbogatszych ludzi swiata, i powiedz mi
                        ILU z nich ma mlode laski. Myslisz ze wiecej niz 50% ? chyba
                        zartujesz sobie.

                        I nie chodzi mi ze starszemu facetowi "nie staje", tylko facet,
                        ktory juz wszystko osiagnol, ktory jest wybitny, woli towarzysto
                        przyjaciela, inteligetnej rozmowy niz towarzystwo siksy. I ja tez
                        tego nie biore z nieba, przeciez tez znam ludzi i przypadki.

                        I te przypadki ktore znam, ze faceci maja 20+ dziewczyny, zazwyczaj
                        odnosza sie do facetow zakompleksionych, albo malo inteligetnych,
                        albo po prostu lubiacych sie bawic, majacych zupelnie inny poglad
                        na temat kontaktow damsko-meskich. Ale to nie stanowi wiekszosci.
                        Wszyscy wiemy ze faceci sa dobrzy w gatce, jakbo to i tamto
                        zrobili, ale jak do czegos ma dojsc, to wola nalozyc kapcie i
                        polerzec w domu przed telewizorem.
                        • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:10
                          Skarpetka, nie ma sensu się o to kłócić, ja wziąłbym młodą, i nie znam faceta
                          który by wziął zamiast pięknej brzoskwinki starszą Panią po 40tce, no ale może
                          faktycznie większość bogaczy woli stare kobiety niż młode :)))
                      • obywatelka_dziopkowa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:05
                        mareczekk77 napisał:
                        > a prezydent Francji? supermodelkę wziął

                        a wiesz ty ile lat ma owa supermodelka?
                        • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:10
                          Obywatelka - tak, wiem, znacznie mniej niż Ty....
                          • obywatelka_dziopkowa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:14
                            uhm... a tak w przybliżeniu? bliżej dwudziestu? trzydziestu?
                            czterdziestu? pięćdziesięciu?
                            • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:26
                              hehehehe, wlasnie sprawdzilam. Mareczek juz nie odpowie bo to
                              obala JEGO teorie. hahahahaha, Dobre.
                            • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:26
                              Obywatelka - Carla Bruni ma 42 lata, ALE jest jedną z najpiękniejszych kobiet
                              świata, jest niezwykle inteligentna i utalentowana, nawet nie porównuj jej do
                              przeciętnej kobiety w jej wieku bo ta musi pracować, stresowac się itd, a Carla
                              spędza pół dnia na masażach, jodze, najdroższe kosmetyki, medytacje. No i
                              najlepsze - jej mąż ma 22 lat wiecej od niej. To co, może miał wziąść rówieśnicę
                              w wieku 64 lat? :) i o czym by z nią gadał, skoro tak podobno zdaniem kobiet
                              faceci lubią mieć przyjaciółki? facet powinien mieć i ma przyjaciół, kobieta
                              jest od kochania, przytulania etcetera.
                              • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:27
                                Odpowiedziałem, i właśnie potwierdza to moją teorię skarpetko niedobra :)
                              • obywatelka_dziopkowa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:39
                                miszczu:
                                1. wziąĆ nie wziąść
                                2. te dane o niezwykłej inteligencji carli to skąd, jeśli można
                                zapytać?
                                3. dane o jej niezwykłych talentach? jw
                                4. skąd przekonanie, że ona nie pracowała??!!
                                5. skąd przekonanie, że w zakładzie pracy pani bruni nie było
                                stresów?
                              • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:40
                                Mareczku, ale powiedziales ze starsze kobiety nie dorownaja nawet
                                dwudziestoletnim dziewczyna, a teraz sie placzesz miedzy swoimi
                                slowami.

                                Przeciez mogl wziasc sobie 20latke, prawda? mogl! A czemu jest z
                                42latka?

                                A ci juz doniose ze dzisiejsze dziwczyny bardzo dbaja o siebie i
                                pewnie te laski za ktorymi sie ogladasz myslac ze maja 25 lat -
                                pewnie maja 35.

                                Doniose ci rowniez nowine: Kobiety tez maja mlodszych kochankow,
                                wiec mi z wyjatkow nie rob jakiegos prawa natury.
                                • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:58
                                  Jako prezydent mocarstwa nie mógł się wystawić na pośmiewisko biorąc 20 paro
                                  latkę, Carla jednak jest ok. Prezydent musi dbać o swój image. Za to aktorzy już
                                  nie, i taki 85 letni nie pamiętam nazwiska, Łomnicki czy jakoś tak, ożenił się z
                                  25 latką. A czemu nie z 40 tką?

                                  Kobieta starsza plus młodszy kochanek to dobra sprawa, ja też byłem nie raz
                                  takim kochankiem, i pewnie będę :)
                                  • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 23:00
                                    Oj, nie robisz sensu Mareczku, nie robisz wcale.
                                    • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 09:25
                                      Dziewczyny, podziwiam Waszą cierpliwosć, tak tłumaczyć komuś kto
                                      najprostszych rzeczy nie rozumie, prezentuje intelekt ponizej
                                      przecietnej, odwrotnie proporcjonalne mniemanie o sobie (zapewne
                                      podszyte kompleksami) i nie wie co to logika.
                                      • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 09:46
                                        Julyana - to może zamiast obrażac innych od razu im napisz że zostaną pobici
                                        przez Twoich kolegów? niech wiedzę że Julyana to nie byle kto! :)
                                  • obywatelka_dziopkowa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 23:01
                                    łomnicki jako duch ojca hamleta to przyjdzie w nocy i ci w.pi.er.dol
                                    spuści za pomylenie go z kim innym :D

                                    obawiam się, że w swoim zaawansowanym wieku masz szanse na ryczące
                                    sześćdziesiątki. li i jedynie. przeciwko którym zresztą nie mam nic
              • sir.vimes bo mają podobne libido 19.06.09, 21:53
                taki znękany ciężką pracą staruszek zazwyczaj nie da rady podołać wymaganiom
                pani koło 30, 40 czy 50 a dla nierozbudzonego jeszcze libido 20 i mniej latki te
                kilka razy na kwartał wystarczy.
    • jack20 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 21:54
      Troszke szkoda??? Naprawde???
      Ty i podobne tobie kiedys bedziecie swoj egoizm gorzko zalowaly.
      • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 21:59
        Jezu jaki egoizm, a co to nakaz jest jakiś że ma kobieta rodzić? A ile matek
        umiera we włąsnych sikach w umieralniach bo dzieci zapomniały o nich? i co im
        powiesz? zamiast się realizować i robić to co dawało im spełnienie, rodziły
        dzieci bo rodzina i podobni Tobie dokuczali, straszyli egoizmem, lucyferem i
        czym się tylko da, i teraz mają za swoje że uwierzyły innym ludziom a nie SOBIE.
        • wacikowa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:32
          Pie...sz Marek!! Co ma realizacja i spełnienie do rodzenia dzieci w wieku np
          20 lat? Masz 30 lat a niedorosły gó...arz z Ciebie(wnoszę po pisaniu)
          Tylko gó...arstwo uważa,że urodzenie dziecka to tragedia życiowa i rezygnacja ze
          wszystkiego!
          Znasz coś takiego jak "Szczęśliwa matka=szczęśliwe dziecko"? Mam nastoletniego
          syna z którym pewnie za niedługo na przysłowiowe "piwo" będę chodzić.Zawsze
          byłam jestem i będę spełnioną kobietą.
          Dzieciak w niczym mi nie przeszkodził z niczego nie zrezygnowałam wręcz
          przeciwnie miałam podwójnego powera wiedząc,że jestem odpowiedzialna za nas
          dwoje.Pomimo firm które prowadziłam i nadal prowadzę zawsze mam czas dla niego.
          Więc nie pie...jak szczeniak o rezygnacji i kij wie o czym.
          Albo się chce mieć dziecko albo nie i finito! Do tego trzeba dorosnąć i nie
          mówię tu o wieku.!
          Boże ,że na świecie są jeszcze 30letnie dzieciaki (mowa o Tobie) biorące się za
          mądrości?!
          Moja rada dla Ciebie chłopcze (albo dziecko drogie) Czasem przemilcz a nie
          wyjdziesz na głupca!!!!
          • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 23:11
            Wacikowa - mam taką prośbę do Ciebie, że zanim zareagujesz i sypniesz wiąchą
            przeczytaj co ktoś pisze, ok? nigdzie nie pisałem że kobieta 20 letnia ma
            rodzić, jedyne co napisałem to że kobieta po 40 która urodzi dziecko będzie
            miała bardzo utrudnione macierzyństwo, biologii się po prostu nie da oszukać. I
            tyle.

            To że Tobie dziecko nie przeszkodziło, nie oznacza że pozostałe 3 miliardy Pań
            tak samo będą miały. I to że taką trywialną rzecz muszę Ci tłumaczyć pokazuje że
            mimo 60 na karku umysłowo jesteś w pieluchach. Przykre.
            • wacikowa Dziecino! 18.06.09, 07:15
              "i co im
              powiesz? zamiast się realizować i robić to co dawało im spełnienie, rodziły
              dzieci bo rodzina i podobni Tobie dokuczali, straszyli egoizmem, lucyferem i
              czym się tylko da, i teraz mają za swoje że uwierzyły innym ludziom a nie SOBIE."
              Czytaj ze zrozumieniem!
              Pitolić jak inne panie się nie będę z Tobą.
              Ty jakiś niedorozwinięty musisz być skoro prostego tekstu nie kumasz!
              Napiszę może drukowanymi?
              WYŻEJ WKLEJONY TWÓJ TEKST
              Tłumaczę Ci dziecino jeszcze raz jak dzieciakowi w podstawówce:
              Dziecko nie przeszkadza w realizacji i spełnieniu!
              Co do ukochanych Twoich cyferek to:
              Gwarantuję Ci ,że 2 i pół miliarda kobiet myśli tak jak ja!
              Reszta kobiet zadaję się z takimi dzieciakami 30letnimi jak Ty!
              Można mieć 20 lat i myśleć dojrzale! Ale idąc za Twoim przykładem można mieć 40
              i myśleć jak Ty.
              Dodam,że te pół miliarda(w tym Ty) dla mnie nie powinno w ogóle posiadać dzieci!!
              Powinno być ustawowo zakazane rozmnażanie idiotów!
              • mareczekk77 Re: Dziecino! 18.06.09, 09:17
                Wacikowa - napisałaś tutaj, nie szczędząc wyzwisk i obelg hołocie która śmie Cię
                nie rozumieć, jedynie słuszne prawdy które powinny obowiązywać ludzkość - ale
                nie obowiązują. To są Twoje prawdy. Kobieta która dzieci mieć nie chce ale je
                rodzi bo presja społeczna ją do tego zmusiła, marnuje życie sobie, dziecku i
                rodzinie zamiast się bawić i rozwijać. Jeśli natomiast Tobie dziecko dało
                szczęście to ok, ale na Boga, nie zmuszaj do tego innych Pań.

                "Powinno być ustawowo zakazane rozmnażanie idiotów!" - ale jakby było, to kto by
                nas na forum rozbawiał jakby Cię nie było? :)
                • wacikowa Hołoto! 18.06.09, 19:51
                  Hołoto,idioto itp (itp*-i tym podobne)pasują do Ciebie.
                  Jak to mówi mój syn łoś z Ciebie straszny.
                  Uwierz dziecko drogie,że większość myśli tak jak ja.
                  Tylko tacy jak Ty:
                  Bez mózgu,dorosłe dzieciaki(Ty) myślą inaczej. Ale na szczęście jesteście w
                  mniejszości. I chwała niebiosom,że obracacie się we własnym kręgu!
                  Jeszcze raz napiszę bo wiem,że muszę drukowanymi:
                  GŁUPCZE!! DZIECKO NIE PRZESZKADZA W REALIZACJI I SPEŁNIENIU!
                  To,że Ty się obracasz w kręgu Tobie podobnych nie oznacza,że tak jest w życiu!!
                  Ale niestety nie dziwię się,że nie stać Cię na nic lepszego.
                  Może jak dorośniesz,zmądrzejesz,nauczysz się rozumieć prosty tekst
                  pisany,zaczniesz myśleć jak dojrzały mężczyzna to trafisz na kobietę z "lepszego
                  kręgu"
                  Oj wiem,wiem-mało rzeczywiste ale....
                  Cuda się zdarzają:]

                  • mareczekk77 Re: Hołoto! 18.06.09, 21:08
                    Wacikowa - skąd w Tobie tyle nienawiści do innych sposobów myślenia? dlaczego ja
                    mam mieć takie samo zdanie jak Ty? czy myślisz że jak mi nawsadzasz od głupców,
                    idiotów itd to ja nagle zrozumiem w jakim błędzie żyłem i że Ty masz rację?
                    naprawdę w to wierzysz?
                    • skarpetka_szara Re: Hołoto! 18.06.09, 21:23
                      Mareczku, z wacikowa nie wygrasz. Ona juz urodzila i jest dumna
                      jak kura ktora zniosla jajko. Przegadac jej nie dasz rady. Nie
                      marnuj czasu.
                      • mareczekk77 Re: Hołoto! 18.06.09, 21:29
                        Z Wacikową dyskusja bez sensu jest, tylko żal mi jej syna, Boże oni razem forum
                        czytają :)
                        • mareczekk77 Poblem Skarpetki też się mnie tyczy :( 18.06.09, 21:33
                          Jak w tytule. 30 na karku, a ja dzieci bardzo kocham i lubię, ale mam wielkie
                          opory przed byciem tatą, przede wszystkim chciałbym jakoś dzieciaka ustawić a
                          sam się jeszcze nie ustawiłem tak jakbym chciał, wybór mamy dość ograniczony
                          niestety, no i to jednak jest olbrzymia odpowiedzialność za dziecko, jestem
                          wtedy też odpowiedzialny za żonę, jak będzie chciała mi dokopać zabierze dziecko
                          i co dalej, wgryźć się w ścianę zębami? jak kumpel który mi płakał, bo gdy
                          dziewczyna chce mu dowalić że za mało zarabia to zabiera dziecko. I nienawidzi
                          jej, i tylko czeka aż mała podrośnie, a potem mówi zniszczy ją. Kur.. ja tak
                          żyć nie chcę :)
                      • wacikowa Skarpetka ? 19.06.09, 07:48
                        Co ma urodzenie dziecka do mojej odpowiedzi? Ty też masz problem ze zrozumieniem
                        tekstu?
                        Tobie też mam drukowanymi napisać?
                        Właśnie o takim kręgu Mareczka pisałam:)
                        Po co czytać ze zrozumieniem,po co wysilić mózg jak można za rączki się wziąć
                        i strzelić focha?

                        Do Twojego wpisu nigdzie się nie odniosłam,odpisałam koledze na bzdury które
                        wypisywał.
                        Jeśli myślisz tak jak on to mam nadzieję,że nigdy dzieci mieć nie będziesz.!
                        Ale jeśli masz rozumu choć trochę(w co wątpię po tym co napisałaś wyżej)to moja
                        droga:
                        Dzieci to nie przymus.Nie ma obowiązku posiadania ich!Jeśli ich nie chcesz mieć
                        teraz tzn,że nie jesteś jeszcze gotowa.Nie uważam tego za tragedię życiową. Być
                        może nigdy nie będziesz gotowa-i co z tego?
                        Ale jeśli zapragniesz mieć dzieciaka w wieku 40tki to miej go. W czym problem?
                        Też uważasz jak Marek,że 40 letnia kobieta to staruszka? Medycyna idzie do
                        przodu nawet 60tki rodzą zdrowe dzieci. Widzisz jakiś problem tu? Jesteśmy
                        wolnymi ludźmi odpowiedzialnymi za własne decyzje.Jesteś normalną 30 która nie
                        jest gotowa na dziecko-to jakaś tragedia?
                        I jeszcze jedno-Owszem jestem dumną matką..baa jestem szczęśliwą kobietą, to Cię
                        boli? Mnie cieszy jak ludzie są spełnieni i szczęśliwi. Tym się różnimy.
                        Mimo całej Twojej nienawiści do kobiet dojrzałych i spełnionych,życzę Ci
                        trafnych wyborów i żebyś choć w połowie była tak spełniona jak ja:)
                        Pozdro.
                        • mareczekk77 Re: Skarpetka ? 19.06.09, 09:45
                          Chryste Panie... tekst Wacikowej o szczęśliwych 60 tkach rodzących dzieci mnie
                          dobił... :) to może niech 80 latki rodzą? przecież jak wychowa dziecko będzie
                          miała 100 lat a to jeszcze całkiem niczego sobie babeczka będzie? czy Ty widzisz
                          co piszesz w ogóle, czy całkiem Ci odjęło już rozum?

                          Skoro jesteś taką szczęśliwą i spełnioną matką, to co tu robisz na tym forum, po
                          co ta nienawiść, wyzwiska do innych dziewczyn? tak zachowuje się ktoś
                          szczęśliwy? bo mi się wydaje że krzycza najgłośniej frustraci. I tym własnie
                          jesteś, frustratem bez kultury.
                          • skarpetka_szara Re: Wacikowa? 19.06.09, 16:21
                            Powiem ci szczerze wacikowa, ze Twojego przeslania nie da sie
                            odczytac z pomiedzy wyzwisk, wrzaskow, obrazliwych uwag, samo-
                            zadufania, tego calego dialogu ala "ja wiem najlepiej a jak masz
                            inne zdanie to jestes dno".

                            I musz sie zgodzic (tym razem) z Mareczkiem ze ja tez jeszcze nigdy
                            nie doswiadczylam szczesliwej osoby ktora by byla tak negatywnie
                            nastawiona do ludzi. I mi tez smierdzi tu frustracjia. Trudno ci
                            bedzie cokolwiek kiedykolwiek komukolwiek wytlumaczyc majac takie
                            nastawienie do ludzi.
                            • wacikowa Jeszcze raz maleńka przeczytaj:) 19.06.09, 19:54
                              Tylko tym razem ze zrozumieniem:]
                              "Co ma urodzenie dziecka do mojej odpowiedzi? Ty też masz problem ze zrozumieniem
                              tekstu?
                              Tobie też mam drukowanymi napisać?
                              Właśnie o takim kręgu Mareczka pisałam:)
                              Po co czytać ze zrozumieniem,po co wysilić mózg jak można za rączki się wziąć
                              i strzelić focha?

                              Do Twojego wpisu nigdzie się nie odniosłam,odpisałam koledze na bzdury które
                              wypisywał.
                              Jeśli myślisz tak jak on to mam nadzieję,że nigdy dzieci mieć nie będziesz.!
                              Ale jeśli masz rozumu choć trochę(w co wątpię po tym co napisałaś wyżej)to moja
                              droga:
                              Dzieci to nie przymus.Nie ma obowiązku posiadania ich!Jeśli ich nie chcesz mieć
                              teraz tzn,że nie jesteś jeszcze gotowa.Nie uważam tego za tragedię życiową. Być
                              może nigdy nie będziesz gotowa-i co z tego?
                              Ale jeśli zapragniesz mieć dzieciaka w wieku 40tki to miej go. W czym problem?
                              Też uważasz jak Marek,że 40 letnia kobieta to staruszka? Medycyna idzie do
                              przodu nawet 60tki rodzą zdrowe dzieci. Widzisz jakiś problem tu? Jesteśmy
                              wolnymi ludźmi odpowiedzialnymi za własne decyzje.Jesteś normalną 30 która nie
                              jest gotowa na dziecko-to jakaś tragedia?
                              I jeszcze jedno-Owszem jestem dumną matką..baa jestem szczęśliwą kobietą, to Cię
                              boli? Mnie cieszy jak ludzie są spełnieni i szczęśliwi. Tym się różnimy.
                              Mimo całej Twojej nienawiści do kobiet dojrzałych i spełnionych,życzę Ci
                              trafnych wyborów i żebyś choć w połowie była tak spełniona jak ja:)
                              Pozdro."
      • varna771 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:11
        nigdzie nie jest powiedziane ,że trzeba miec dzieci, a jak słyszę
        niektóre małżeństwa ,które decydują sie na dziecko po to by na
        starość nie być samemu,to jest dopiero egoizm. Zastanawiam sie czy
        takie małżeństwo chce miec dziecko czy pielęgniarke na starość.
        • paulinaa Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:12
          ja się podpisuję
          nie wszyscy muszą mieć dzieci, wprost przeciwnie - niektórzy nie powinni
        • julyana Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:15
          Właśnie - bezdzietnym zarzuca sie egoizm (głupota do kwadratu, życie tak jak sie
          lubi to egoizm?), a osoby ktore chcą mieć dziecko żeby ktoś podał na starosć
          przysłowiową szklanke wody, lub ludzie, ktorzy zamierzaja mieć dzieci bo chcą, a
          wcale nie zastanawiają sie nad tym, czy sie do tego nadają - oni chcą i juz, a
          poza tym dzieci powinno sie mieć.
        • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 03:16
          Oj, to kompletna bzdura! To musi byc bardzo droga pielegniarka na
          starosc skoro cale zycie trzeba owa utrzymywac. To juz lepiej te
          wszystkie pieniadze zamiast na wychowanie dziecka - to chowac w
          skarbonke - to na starosc bedzie mozna w luksusie zyc.
    • mahadeva Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:06
      ja mam 30 lat, nigdy nie chcialam miec dzieci, teraz tez nie
      oprocz tego nawet jakbym chciala to nie mam warunkow, bo nie udalo mi sie wyjsc
      za maz
      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 03:18
        Ale maz niepotrzebny do robienia dzieci! Wystarczy listonosz ;)
    • milla_swans Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 22:53
      Skarpetka, z tego co wiem to mieszkasz w Stanach, tak?
      Tu jest zdecydowanie mniejsza presja spoleczna. Opieka medyczna zupelnie
      normalnie traktuje kobiety rodzace (nawet pierwsze dziecko) po 30-tce.
      Powiem tak, w ogole nie odczuwalam instynktu macierzynskiego. Bylam w kilku
      powaznych zwiazkach przed 30.
      W wieku 31 lat spotkalam faceta, z ktorym chcialam juz zostac na dluzej. W wieku
      33 lat urodzilam dziecko i bylam zarowno u lekarza jak i w szpitalu jedna z
      mlodszych pacjentek.
      Moim zdaniem plus bycia mama po 30. to wieksza harmonia miedzy madroscia i
      emocjonalnoscia. Nie odczuwam, ze gdzies mi tam zycie ucieka, jakies imprezy,
      podroze, wydarzenia - juz to przerobilam, doswiadczylam zycia zewnetrznego,
      pewnej presji towarzyskiej jaka ma sie w wieku dwudziestu kilku lat.
      Minus to (w moim wypadku) slabsza kondycja fizyczna. Pierwszy (a czasem dluzej)
      rok zycia dziecka to niezla wyczynowka, brak snu i skrajne wyczerpanie z tego
      wynikajace. Wiem, ze jako dwudziestokilkuletnia dziewczyna lepiej bym to zniosla
      fizycznie.
      Drugi maly minus to fakt, ze po wielu latach wygodnego zycia zaprojektowanego
      pod siebie i swoje potrzeby/hobby/wygode trzeba cala przestrzen oddac tej malej
      osobce na wylacznosc. I to jest chwilami troche frustrujace. Ale tylko troszke i
      tylko do momentu gdy maly czlowieczek przytula sie do Ciebie calym soba.
      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 03:26
        Wow, naprawde dziekuje za ta wypowiedz - chyba zostanie ze mna na
        dlugo.

        To prawda, nie mam wielkiej presji, (tylko rodzice sie pytaja o
        wnuka, ale zlosliwie mowie im ze nigdy sie nie doczekaja). Wiekszosc
        moich znajomych dopiero teraz pobralo sobie chlopakow "na stale".
        Ale slysze tu i tam ze beda planowaly dzieci gdzies przed 35. A dla
        mnie to za wczesnie... i stad ten dylemat.
    • minasz Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 23:02
      duzo kobiet ma dziecko koło 40chy - przewaznie drugie
      wiec mozesz sobie 10 lat poczekac hehe
      • simply_z Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 23:43
        chyba pierwszy raz zgodze sie z mareczkiem ,ze rodzenie dziecka po
        42 r, zycia to pewnego rodzaju przegiecie.nie oszukujmy sie ,ale
        to ,ze czyjas matka w wieku 63 lat smiga na rowerze nie oznacza ,ze
        kazda kobieta w tym wieku jest mega sprawna.ja jestem dzieckiem hmm
        nie starych rodzicow ( bo z perspektywy dzisiejszych
        czasow ,dziecko 35 ,36 latkow jest czyms normalnym) ale jednak
        odczuwa sie pewna bariere wieku no i tez czasem towarzyszy pewien
        strach..ze moi rodzice sie starzeja ,ze juz nie sa tacy sprawni ,nie
        mowiac juz o dziadkach.moja babcia zawsze wydawala mi sie dosc
        stara ,nie moglam uwierzyc ,ze niektore babcie biegaja z dziecmi na
        wycieczki albo gotuja im obiadki its. teraz nie mam juz babc umarly
        kiedy bylam nastolatka.do czego zmierzam ,na dziecko zdecyduje sie
        max do 40tki ,na pewno po 40-tce odpafa .
        • mary_an Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 09:18
          U mnie w rodzinie kobiety po 60tce tez smigaja na rowerze, na basen, na nordic
          walking, ja mam ostatnio gorsza kondycje od kilku takich moich ciotek. W zimie
          narty, w lecie jakies inne sporty, zyja zdrowo i aktywnie i potrafia isc na
          impreze do piatej rano (moja mama w ta sobote), podczas gdy ja o pierwszej
          wymiekam i ide do lozeczka. Wiec wiek to nie jest taki wielki problem, dla mnie
          nie ma nic zlego w tym, ze jak bede miala 60 lat to moje dziecko bedzie mialo 20.
          Dziecka na razie w ogole nie chce, a co, jak bardzo zechce w wieku 42 lata? Mam
          nie miec wtedy dziecka, bo ktos uwaza, ze jestem za stara? Dla mnie takie
          rozumowanie jest bez sensu.
          • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 09:22
            Mary an - nikt nie uważa ze będziesz za stara, jedynie stwierdzamy fakty że po
            40 tce będzie Ci znacznie trudniej bo już ciało nie ma tej wytrzymałości co za
            młodości.
          • rarely Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 16.08.09, 23:32
            U mnie w rodzinie kobiety po 60tce tez smigaja na rowerze, na basen,
            na nordic
            > walking, ja mam ostatnio gorsza kondycje od kilku takich moich
            ciotek. W zimie
            > narty, w lecie jakies inne sporty, zyja zdrowo i aktywnie i
            potrafia isc na
            > impreze do piatej rano (moja mama w ta sobote), podczas gdy ja o
            pierwszej
            > wymiekam i ide do lozeczka. Wiec wiek to nie jest taki wielki
            problem, dla mnie
            > nie ma nic zlego w tym, ze jak bede miala 60 lat to moje dziecko
            bedzie mialo 2
            > 0.
            > Dziecka na razie w ogole nie chce, a co, jak bardzo zechce w wieku
            42 lata? Mam
            > nie miec wtedy dziecka, bo ktos uwaza, ze jestem za stara? Dla mnie
            takie
            > rozumowanie jest bez sensu.

            To chyba rodzina Amazonek a dziecko walnij sobie najlepiej okolo 50
    • lacido Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 17.06.09, 23:34
      teraz jeszcze Ci się nie che a potem już Ci się nie będzie chciało
    • aaga_wu Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 00:18
      Ja wcale nie czuje tej presji, mam męza, dzieci nie lubię, choć nie
      mieć dzieci było by tak trochę nie po katolicku, to sobie z tym
      poradziłam - nie współżyjemy, seks to okazja do grzechu, a ja nade
      wszysko kocham Boga, własciwie te dzieci mi nie są do niczego
      potrzebne.
      • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 01:48
        Aaga_wu - ale Pan Bóg dał Ci kuciapkę i rozkosz z niej płynącą, jak myślisz, po
        co? dla zartu? nie sądzę. Dał Ci ją po to byś miała przyjemność. Wyobraź sobie
        że dajesz komuś kogo bardzo kochasz z radoscią prezent a ten ktoś wprawdzie
        pragnie go, ale odrzuca z nienawiścią bo to "grzech" - patrzysz ze zdziwieniem
        na tą scenę, i nie wiesz czy śmiać się czy płakać.

        A więc skoro kochasz Pana Boga to dasz mu radość i skorzystasz z darów które Ci
        dał? razem z mężem? zapalcie światło, i niech ręka noga mózg na scianie, niech
        nic ze sluzu na cip.ce nie zostanie, zrymowało mi się nawet :)

        Pan Bóg nie lubi sexu? a skąd o tym wiesz?

        A jeść lubisz? a czym to się różni? i tu nerw dający przyjemność, i tu to samo.
        Więc czemu jeden jest rzekomo zły a drugi dobry?

        No właśnie :)
        • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 03:31
          Mareczku, ale ona zartowala. Przeciez jaja sobie robi, a ty tu sie
          wysilasz.
          • aaga_wu Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 01:01
            bzdura, nie robię sobie żadnych jaj.
        • aaga_wu Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 01:04
          mareczekk77 napisał:

          > Aaga_wu - ale Pan Bóg dał Ci kuciapkę i rozkosz z niej płynącą,
          jak myślisz, po
          > co? dla zartu? nie sądzę. Dał Ci ją po to byś miała przyjemność.
          Wyobraź sobie
          > że dajesz komuś kogo bardzo kochasz z radoscią prezent a ten ktoś
          wprawdzie
          > pragnie go, ale odrzuca z nienawiścią bo to "grzech" - patrzysz ze
          zdziwieniem
          > na tą scenę, i nie wiesz czy śmiać się czy płakać.
          >
          > A więc skoro kochasz Pana Boga to dasz mu radość i skorzystasz z
          darów które Ci
          > dał? razem z mężem? zapalcie światło, i niech ręka noga mózg na
          scianie, niech
          > nic ze sluzu na cip.ce nie zostanie, zrymowało mi się nawet :)
          >
          > Pan Bóg nie lubi sexu? a skąd o tym wiesz?
          >
          > A jeść lubisz? a czym to się różni? i tu nerw dający przyjemność,
          i tu to samo.
          > Więc czemu jeden jest rzekomo zły a drugi dobry?
          >
          > No właśnie :)



          A to nie diabeł stworzył kuciapkę, rozkosz i ten nerw? Z tego
          wszystkiego tylko śluz jest ok, bo służy do badania płodności w npr
          (a nie do jakiegoś tam rozmazywania po ścianach)
          • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 09:46
            Aga_wu - niech będzie, diabeł zrobił nerw sexu a Bóg jedzenia lol :)
          • zuzann-a Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 11:14
            aaga_wu napisała:

            > A to nie diabeł stworzył kuciapkę, rozkosz i ten nerw? Z tego
            > wszystkiego tylko śluz jest ok, bo służy do badania płodności w
            npr
            > (a nie do jakiegoś tam rozmazywania po ścianach)

            O matko i córko!!! Dziewucho skąd Ty się urwałaś??
            • aaga_wu Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 17:15
              No to dlaczego kościół katolicki potępia seks?
    • gobi05 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 09:09
      > Wlasnie zdalam sobie sprawe ze byc moze nigdy nie bede miala
      > biologicznych dzieci. I troszke mi szkoda.

      Nie przejmuj się, jak przyjdzie czas to sobie
      dzieci kupisz, tak jak ta piosenkarka Madona.

      > chcialabym miec wlasne biologiczne dzieci, ale tak gdzies za 10
      > lat. A wiek mnie goni. To jest strasznie niesprawiedliwe.
      Nie - jak osiągniesz ten wiek, to nadal nie będziesz
      miała ochoty na ciążę, poród, pieluszki i zupki.
      Nawet jak będziesz miała siedemdziesiąt lat, to też nie.
      • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 09:21
        Gobi - twierdzenie kategorycznym tonem, czyli to co robisz że będzie tak a nie
        inaczej to kompletny bełkot. Nie wiesz jak będzie, a jak kobieta nie chce mieć
        dzieci to nie znaczy to że nie będzie chciała ich mieć później. Skąd Ty bierzesz
        w ogóle takie informacje? możesz podać źródło tego bełkotu?
    • niveaa1 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 09:29
      Hmmm, chyba duzo kobiet ma podobnie.
      Ja 30 tez juz tuz tuz i...wcale nie czuje tego wieku, ani fizycznie
      ani psychicznie, ale czasem ktos zyczliwi przypomni i co?
      Nie wiem, co to jest instynkt macierzynski. Czy to to, jesli
      rozplywamy sie nad piekniutkim obaskiem, czy z wielkim
      zaintersowaniem przygladamy sie brzuchom ciezarnych ?
      To chyba, nie to.
      Nie boje sie,ze czas ucieka. Raczej zastanawiam sie czy kiedys
      zdobede sie na tyle odwagi i rzuce w wir macierzynstwa.
      Moze nie...
      Moze tak...
    • as_time_goes_by Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 09:42
      Biologia jest niesprawiedliwa? Ona tylko dba o to, żeby Twoje dzieci
      nie miały wad genetycznych.
      • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 18:04
        Nie to, ze biologia jest niesprawiedliwa - ta cala sytuacjia z
        presjia jest niesprawiedliwa.
    • rarely po 40 roku zycia nie mozna juz adoptowac dziecka 18.06.09, 09:46
      i nie jest to zadna dyskryminacja tylko zwykla biologia oczywiście zdarzaja sie
      kobiety ktore rodza w tym wieku i pozniej ale sa to wyjatki a nie regula
      wiekszosc kobiet zachowuje sie jednak odpowiedzialnie i nie robi sobie dziecka w
      tym wieku
    • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 18:31
      A wiec tak, piszac ten wpis moja najwieksza obawa bylo to, ze
      rodzenie pierwszego dziecka kolo 40stki wiarze sie z wyzszym
      ryzykiem przenoszenia chorob genetycznych. Z tej dyskusji moje
      wnioski sa takie:

      1) jestem mile zaskoczona jak wiele kobiet jest w podobnej
      sytuacji, tzn, 30 i 0 na liczniku. Bylo fajnie uslyszec ze nie
      jestem "dziwna" z moim brakiem instynktu macierzynskim.

      2) widze pewien podzial zdan, i najglosniej wypowiadaja sie
      kobietki ktore urodzily dzieci PRZED 30stka (i Mareczek). Ale nie
      moge ich zdania brac pod uwage w tej konwersacji, gdyz nasze zycia
      sa na kompletnie innej lini. One cieszyly sie macierzynstwem w
      wieku dwudziestu-paru lat wychowujac jedno, dwoje, troje pociech -
      ja... ok, popatrze na dziecko w tramwaju, ale gdy drzwi sie otworza
      na mojej stacji - ide spelniac moje zycie - bez obowiazkow, bez
      kogos polegajacego na mnie, bez limitu czasowego. Matki powiedza
      ze ja trace, ja mowie ze one traca, wiec zgodzmy sie ze i matki, i
      panienki zyskuja cos - aczkolwiek coz bardzo innego.

      3)Dowiedzialam sie rowniez czegos, co mi do glowy wczesniej nie
      przyszlo: wielu ludzi nie zyczy sobie widziec starych matek. Boli
      ich to ze dziecko w wieku 20 lat (czyli juz samodzielna osoba)
      bedzie miala 60letnia matke (jakby w tym wieku trzeba bylo latac za
      dzieckiem w pieluchach). Doszlam do wniosku, ze jezeli o sam wiek
      chodzi to mnie to wali co ktos o tym mysli. Szczegolnie ze lekarze
      przewiduja ze moja generacjia moze swobodnie dozyc 100lat (W DOBREJ
      KONDYCJI), jezeli tylko bedzie sie dobrze odrzywiac, uprawiac
      sport, itd... medycyna zadba o wsyzstko inne. Wiec 60letnia kobieta
      ma potencjie zyc jeszcze 40 lat w dobrej formie. Ludzie!
      dorownajcie czasom!

      4) no wiec mysle ze na razie temat ten odstawie. Na pewno nie
      jestem gotowa zmienic swojego zycia teraz (nie przez egoizm, ale
      jaka bym byla matka, gdybym miala niechciane dziecko?.) Puki co,
      bede kontynuowala dbanie o zdrowie, dobre odrzywianie, i bede
      cieszyla sie tymi cichymi porankami, dlugimi nocnymi zabawami, i
      swoboda czasu. Moze biologiczne dziecko nie jest dla mnie pisane.
      Jeszcze tego w kazdym razie nie wiem.
      • iwona334 masz przed soba spora przyszlosc :) 18.06.09, 20:00
        Gdyz abstrakujac od problemow , ktore Cie gnebia
        - polenilas w powyzszym tekscie okolo 10-ciu bledow jezykowych, wiec jest nad czym w najbliszych latach popracowac :)
        • skarpetka_szara Re: masz przed soba spora przyszlosc :) 18.06.09, 20:11
          tylko 10? och jaka jestes kochana ze mi to wytknelas. Naprawde nie
          wiedzialam nic a nic o swoim braku z j.polskiego.

          jak chcesz tak "abstrakowac" to moze zaloz nowy watek zamiast
          mnozyc sie nie na temat?
          • iwona334 Re: masz przed soba spora przyszlosc :) 18.06.09, 20:21
            skarpetka_szara napisała:
            > jak chcesz tak "abstrakowac" to moze zaloz nowy watek zamiast
            > mnozyc sie nie na temat?

            Moje bledy sa czysto stenotypiczne - gdyz pisze na rosyjskiej klawiaturze i ni cholery nie pamietam, gdzie sa polskie litery, wiec wale w ciemno :)

            Bledow stenotypicznych Ci nie wytykam ;)
            • skarpetka_szara Re: masz przed soba spora przyszlosc :) 18.06.09, 20:27
              Oooo, to sa klasy bledow, tak?

              A ja przerwalam nauke polskiego w podstawowce - ponad 13 lat temu!
              czy to tez dobra wymowka? lepsza niz ta Twoja klawiatura rosyjska?
              Czy to jest Twoje hobby aby sprawdzac posty i kazdemu wytykac bledy?
              • iwona334 Re: masz przed soba spora przyszlosc :) 18.06.09, 20:36
                skarpetka_szara napisała:

                > Oooo, to sa klasy bledow, tak?

                Ano tak - te stenotypiczne nazywaja sie zwykle "literowkami"
                i popelniac je wolno :)
            • obywatelka_dziopkowa Re: masz przed soba spora przyszlosc :) 18.06.09, 20:31
              iwona334 napisała:
              > Moje bledy sa czysto stenotypiczne - gdyz pisze na rosyjskiej
              klawiaturze i ni
              > cholery nie pamietam, gdzie sa polskie litery, wiec wale w
              ciemno :)
              >
              > Bledow stenotypicznych Ci nie wytykam ;)


              Tworki, daję słowo, Tworki na forum :DDDDD

              • iwona334 Kobierzyn ! 18.06.09, 20:38
                obywatelka_dziopkowa napisała:
                >
                > Tworki, daję słowo, Tworki na forum :DDDDD

                Optuje za Kobierzynem. Ladniejsze okolice :)
                digart.img.digart.pl/data/img/vol0/45/31/download/3591606.jpg

      • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 20:45
        Skarpetko,

        z "ciekawostek": moja 38-letnia przyjaciółka niedawno zaszła w
        ciążę. Była ostatnio na usg gdzie lekarz zmierzył fałd szyjny
        dziecka, który okazał się mieć wartość graniczną mogącą świadczyć o
        chorobie genetycznej. Tydzień temu miała biopsję trofoblastu i czeka
        aktualnie na "wyrok". Nie wiem czy mozesz sobie wyobrazić, co
        przeżywa i co teraz myśli o swojej decyzji o macieżyństwie w tym
        wieku...

        Nie życzę Ci podobnej sytuacji ale nawet jesli 500 lasek na tym
        forum powie Ci, że luz z posiadaniem dziecka w wieku około 40. lat
        to z ryzykiem urodzenia dziecka z zespołem Downa i innymi wadami
        genetycznymi musisz się liczyć. Również z tym, że z każdym rokiem
        zajście w ciąże będzie trudniejsze, a jeśli już się zdecydujesz i
        zaczniecie starania, każdy miesiac czekania na dwie kreski będzie
        stresem, a w konsekwencji próbą dla Waszego związku. Tak działa
        presja czasu odmierzanego zegarem biologicznym. Rzeczywiście może
        sie okazać, że nie będziesz miała biologicznych dzieci, jeśli tego
        dobrze nie przemyślisz...
        Poza tym, po co te wszystkie założenia? Za 8 lat dziecko,a
        zaplanowałaś w którym miesiącu 2017 urodzisz? Skąd wiesz, że za pół
        roku nie zaczniesz zagladać do wózków innych kobiet a splot
        okoliczności nie spowoduje, że bedziesz wkrótce w ciąży (historia
        zna takie przypadki)?

        Wyluzuj, zatanów się i podejmij SAMA poinformowaną decyzję o
        ewentualnym macierzyństwie. I powiem Ci tak zupełnie od siebie, że
        choć miałam podejście podobne do Ciebie, urodziłam dziecko w wieku
        27 lat (choc plany były troszkę inne ;) i dopiero po tym zrozumiałam
        jak pozorne było moje "realizowanie się w: życiu, pracy, związku" i
        jak bardzo życie bez dziecka przypomina wydmuszkę...
        • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 22:12
          i dopiero po tym zrozumiałam
          > jak pozorne było moje "realizowanie się w: życiu, pracy, związku"
          i jak bardzo życie bez dziecka przypomina wydmuszkę...


          Jak typowe ze panienka nagle stala sie matka i mysli ze jej zycie
          bylo kiedys wydmuszka.
          • aroden Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 18.06.09, 23:01
            skarpetka_szara napisała:

            > Jak typowe, ze panienka nagle stala sie matka
            i mysli ze jej zycie bylo kiedys wydmuszka.


            Istonie typowe.
            A tak ogolnie - to o co chodzi?
          • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 10:33
            no tak, zbyt typowe dla kogoś, kto po 30-tce wciąż żyje w
            krainie "wonder" ;)
            • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 16:29
              no tak, panny ktore juz uzyly macicy - wszystko-wiedzace. Pannny
              ktore jeszcze nie - phe, co one wiedza, zyja w "wonderland". NICE!

              prawdziwa inteligencjia z ciebie bije, i matczyna "akceptacjia",
              faktycznie. hehe
              A tak w ogole to po co kobiecie szkola, i wlasne zycie... przeciez
              po pierwszej miesiaczce powinny zacac plodzic i zostac "oswiecone"
              i wyrwane z tego proznego "wonderland". smuuutne!
              • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 17:12
                Po pierwsze nie panny (czego i Tobie życzę choć nie wróżę
                powodzenia). Po drugie, smutne jest to, że zakładasz, że po "użyciu
                macicy" życie przestaje być własne, a matka, która staje się nią w
                optymalnym do tego celu wieku nie zdążyła się wykształcić, pożyć etc.

                Wiesz co? Nie decyduj się na dzieci, oszczędzisz im przynajmniej
                rozczarowań.

                I jeszcze jedno, naucz się najpierw pisać po polsku zanim zaczniesz
                komuś wytykać bijącą inteligencję, bo aż przykro patrzyć na te Twoje
                bazgroły.

                ściskam :)
                • lisbeth25 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 17:16
                  Tak, bycie mężatką to szczyt honorów i ambicji:P
                • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 17:20
                  Wlasnie musisz zdac sobie sprawe ze ja nie zyje dla ciebie i nie
                  musze ci niczego oszczedzac.

                  A po drugie to ty pierwsza wyznalas ze uwazasz ze kobiety ktore
                  jeszcze nie zaznaly tej laski jaka jest macierzynstwo zyja w
                  krainie "wonder".
                  • lisbeth25 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 17:25
                    Tak się zastanawiam co jest złego w życiu w krainie "wonder"
                    Tylko masochiści nie chcą mieć łatwego i przyjemnego życia.
                    • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 19:37
                      gwoli wyjaśnienia, kraina "wonder" to nie jest łatwe i przyjemne
                      życie tylko świat wyimaginowany
                  • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 19:34
                    Widzę, że opróćz ortografii musisz popracować nad czytaniem ze
                    zrozumieniem :)
                    Nigdzie nie napisałam tego, co mi zarzucasz, NIGDZIE.
                    Nie uważam bowiem, że kobieta, która nie ma dzieci żyje w krainie
                    wonder, tylko Ty, moja droga, tam żyjesz bo jesteś mega niedojrzałą
                    siksą. I nie mam tu na myśli Twoich macierzyńskich dylematów, braku
                    instynktu macierzyńskiego itp. ale zwyczajny infantylizm, który z
                    bije z twoich wypowiedzi.
                    Twoje posty są jak rodem wyjęte z "cosmopolitan" albo innych bruków,
                    ktore czytałam będąc nastolatką, a na rzeczowe argumenty odpowiadasz
                    wycinająć z kontekstu najwygodniejszy dla Ciebie fragment i po tym
                    jedziesz. Na początku myślałam, że szukasz tu odpowiedzi ale potem
                    okazało sie, że chcesz tu upewnić się tylko, ze super robisz i
                    szukasz usprawiedliwienia dla swoich pseudodecyzji w swoim
                    wyimaginowanym życiu.
                    Szukaj dalej poklasku albo zmierz się z rzeczywistością. I spróbuj
                    może pohamować się od epatowaniem emocjonalnością... w końcu jesteś
                    tu tylko skarpetką i nie masz mocy wpływania na emocje innych :)
                    • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 20:34
                      Yoku, jestes glupia jak pomidor. Eh... nawet mi sie nie chce
                      zaczynac bo az szkoda.

                      szukam poklasku? jestes naprawde beznadziejna. to jest FORUM! Daj
                      se kobieto na luz. Idz zmien pieluche, gdyby bylo wiecej takich
                      ciot jak ty to kobiety nigdy nigdzie by sie nie wybily.

                      Wiec daruj sobie swoje smutne wywody na temat kim jestem i gdzie
                      zyje, i co robie, i jak mysle. Moze Twoje zycie bylo kraina wonder
                      przed ciaza, a teraz znalazlas swoje powolanie zyciowe, hehehe, ale
                      to nie znaczy ze ja tak uwazam o swoim zyciu.
                      • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:06
                        Proszę, rzuć w moją stronę jeszcze trochę inwektyw, może to Ci
                        zrekompensuje nieudolne próby wypowiedzenia się po polsku i brak
                        logicznej argumentacji. Poza tym, jeśli takiej bidulce jak Ty dzięki
                        mnie zrobi się lepiej na świecie tym bardziej sobie pofolguj
                        dziecinko, "be my guest" :)

                        I może otwórz trochę swój ciasny umysł na inne zdania i postawy i
                        wyjdź odrobinę z krainy stereotypów i klechd domowych bo jak tak
                        dalej pójdzie to z frustracji dostaniesz zmarszczek albo (nie daj
                        boże!) kociej mordki :)))


                        • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:27
                          kociej? taka jak Twoja?

                          To ty kochana jako szczeniara wpadlas, potem uznalas to za
                          szczescie oczywiste, a gdy uznalas ze ja tak na swiat nie patrze -
                          stwierdzilas ze moj swiat jest pusty. Smutne, ograniczone
                          myslenie.
                          • lisbeth25 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:29
                            Tak, w ogóle Skarpetka czym Ty się przejmujesz. W Indiach robią in
                            vitro bez ograniczeń wiekowych, co za problem pojechać i poddać się
                            zabiegowi. Tylko kasę trzeba mieć:P
                            • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:36
                              ano trzeba :p

                              w ostatnim wypadku trzeba bedzie jajeczka zamrozic i w odpowiednim
                              czasie poprosic pania z Azji aby wypozyczyla swoje lono.
                              • lisbeth25 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:41
                                Trzymaj się Skarpetka. I nie przejmuj się presją innych. :)
                              • mareczekk77 Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 20.06.09, 00:21
                                No i widzisz Skarpetko co się dzieje jak się ma inną wizję swojego życia niż
                                inne Panie :) może uródź te dziecko dla świętego spokoju :)))
                          • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:39
                            Nie dokuczysz mi tym bleblaniem dziecinko, dla mnie jesteś tylko
                            pustym nickiem... tylko szarą skarpetką z wonderworld'u :) Ale
                            próbuj dalej, koniecznie!!! :D
                            Imputujesz mi, że jako szczeniara w wieku 27 lat (wiem, że
                            słabo znasz polski więc informuje, że to nazywa się oksymoron)
                            wpadłam z własnym mężem? Doprawdy znakomity żart, nie doceniałam
                            Twojego poczucia humoru! :))))
                            To , że Ty jesteś mentalną gó...arą w wieku lat 30-tu (czy ile tam
                            masz) nie oznacza, że inni są równie infantylni podchodząc pod 30-
                            tkę wiesz, Słoneczko? ;)
                        • skarpetka_szara Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:31
                          Dobra Yoku, nie bede juz z Toba sie droczyc, bo wlasnie koncze
                          prace i ide w balety. A Tobie zycze przyjemnego czasu zmieniajac
                          pieluchy.
                          • yoku Re: Niesprawiedliwy zegar biologiczny kobiet. 19.06.09, 22:50
                            No to widzę, że produktywnie spędzasz czas w pracy. Gdyby było
                            więcej takich jak Ty, kobiety niczego by nie osiągnęły na tym
                            świecie, wiesz? :D
          • pan_i_wladca_mx a co to jest instynkt 19.06.09, 11:20
            a z tym instynktem to przypadkiem nie jest tak, ze to nie jest jakis tam motor
            rozpolodowy a jedynie motywacja do utrzymania narodzonego juz dziecia w zdrowiu
            i w szczesciu?


            te panie, ktore macaja obce dzieci i placza nad malymi bucikami sa po prostu
            zaburzone emocjonalnie, nie sadze zeby to mialo cos wspolnego z instynktem
            macierzynskiem.

            mloda jestem, wiec to jeszcze nie temat dla mnie, ale obstawiam ze montujac
            sobie potomka tez nie bede pchana jakas nadzwyczajna sila. za to pewnie ta sila
            pojawi sie jak potomek przyjdzie na swiat.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka