skarpetka_szara
17.06.09, 18:01
Wlasnie zdalam sobie sprawe ze byc moze nigdy nie bede miala
biologicznych dzieci. I troszke mi szkoda.
Chodzi o ten przeklety zegar biologiczny. Mam prawie 30 lat, a moj
instynkt macierzynski nadal jest gdzies gleboko zakopany. Mysle ze
chcialabym miec wlasne biologiczne dzieci, ale tak gdzies za 10
lat. A wiek mnie goni. To jest strasznie niesprawiedliwe.
Moj maz moglby sie obyc bez biologicznych dzieci. Aczkolwiek
zostawia mi ta decyzjie. Zawsze wiedzielismy ze w przyszlosci
zaadoptujemy, I nadal taki jest plan, jednakrze cos mnie tyka ze
brak biologicznych dzieci bedzie mnie dreczyl kiedys tam. Z
drugiej strony naprawde nie chce ich plodzic tak szybko i zmieniac
swoje terazniejsze zycie.
I tu sie zwracam do kobiet w podobnej sytuacji jak ja: 30 na karku
I brak checi posiadania dziecka w ciagu najblizszych kilku lat: czy
tez macie ta presjie I jak sobie z nia radzicie? Rowniez do
kobiet ktore mialy swoje pierwsze dziecko po 30sce troszke
przez presjie wieku: warto bylo?