Dodaj do ulubionych

Jeden sms..część dalsza

19.06.09, 13:52
Znam, co to były za dziewczyny, koleżanki- szmatki, kolega spotykał się z
jedną kiedyś, teraz złapał jeszcze inna. Wiem jak wygladaja,jedna piekna
lecaca na jak najwiecej peiniazkow, druga ... nie mam pojecia wiem tylko jak
wyglada. Ale nie od niego...
Obserwuj wątek
    • ognrfrf061 Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 13:55
      i po co Ci te informacje?

      miałaś problemy przed SMSem i jeszcze chcesz się w tym babrać
      • karmelita24 Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 13:58
        nie onkolega
        • ognrfrf061 Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:02
          poczytaj co pisałaś na forum jakiś czas temu
          osiądź i pomyśl czy dalej chcesz ?

          Ja bym na Twoim miejscu zapomniała o facecie na jakiś czas - co dlaczego z kim i
          po co .....

          Jak kocha to znajdzie sposób by Cie definitywnie przekonać za np 3 miesiące
          • pikapikaczu Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:09
            Wiedziałam że wszystko będzie dobrze, nie jest łatwo tak rzucić w diabły taki
            długi związek z zaplanowaną już przyszłością. Coś tam pewnie było na temacie, bo
            jak już pisały Ci dziewczyny wcześniej kolega nie wysyłałby takiego sms gdyby
            wiedział że Twojego faceta to nie interesuje. Z drugiej strony może tylko chciał
            sie "pochwalić zdobyczą" Trzymam kciuki.
            • karmelita24 Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:15
              nie jest dobrze, on dzwoni i pisze,ale to dla mnie tandeta. Tu trzeba
              rozmowy...chociaż ja teraz nie wiem czy tego chce, bo jestem jakby w jakiejś próżni.
              • pikapikaczu Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:19
                aaa no to w takim razie musisz porozmawiać i tak prędzej czy później, zresztą
                tak nakazuje dobre wychowanie :) A to ja rozumiem że ty się do tej rozmowy
                przygotowujesz i zaznajamiasz z tematem, czyli badasz co to za laski itp. Nawet
                dobrze.
              • ognrfrf061 Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:40
                jak sobie wyobrażasz rozmowę:
                - Ty dlaczego?
                - On to nie ja to kolega. jestem niewinny

                i tak x 1000 w rożnych konfiguracjach

                czas, czas Ci jest potrzebny nawet jak jest niewinny a ma takich kumpli to wam
                tylko na zdrowie wyjdzie - trochę czasu w niepewnosci
          • new.one Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:19
            > Jak kocha to znajdzie sposób by Cie definitywnie przekonać za np 3
            miesiące

            O czym Ty mówisz? Za 3 miesiące to on już na bank będzie bzykał
            którąś z tych 2 lasek.
            Jeśli chce się z nim rozstać to już bezpowrotnie... Sprawę należy
            wyjaśnić teraz na gorąco, później będą się tylko coraz bardziej od
            siebie oddalać i bedzie po sprawie..

            Jeśli już odkryłaś jak one wyglądają to twoim zdaniem są w typie
            twojego faceta? Konkretnie to twoim zdaniem mógłby się z którąś z
            nich przespać, czy jednak do niczego by nie doszło?
            • ognrfrf061 Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:41
              - jak będzie bzykał to droga wolna
              - istnieje teoria że kocha i coś wymyśli poza zwalaniem winy

    • lew_ Re: Jeden sms..część dalsza 19.06.09, 14:20
      Ty jestes niezle walnieta,ja bylbym szczeliwy gdybys sie wiecej
      do mnie nie odezwala, z histeryczkami nie chce miec nic do
      czynienia.
      • donyaa Re: Jeden sms..część dalsza 21.06.09, 10:32
        ooo, widze że lew to samotnik z wyboru ^^
    • masher Re: Jeden sms..część dalsza 21.06.09, 11:20
      jednak nie skorzystalas z recepty na baranka w sciane :] szkoda, ziemie bedzie
      ci musiala jeszcze troche ponosic :]
    • lonely.stoner Re: Jeden sms..część dalsza 21.06.09, 13:37
      hej, moim zdaniem to nie powinnas sie interesowac tym co to za laski (co to za
      roznica czy sa piekne czxy moze ubieraj sie jak zakonnice?? to chyba nie ma nic
      do rzeczy.

      Moim zdaniem to Twoj facet przed slubem poczul sie juz tak pewny siebie ze
      zupelnie olal wszelkie zasady ostroznosci. I taki sms to nie bylo cos
      niewinnego, umowmy sie na kolezenskie spotkanko na jeziorkiem...

      ludziep isza ze przesadzilas z reakacja - moim zdaniem cos musialo byc zle od
      dluzszego czasu, i czujesz ze cos jest nie tak, wiec ta reakcja bardzo
      racjonalana. Najczesciej w takich sytuacjach ma sie racje.
      Ale moim zdaniem porozmawiaj z nim, tylko na zimno. Bez emocji. Nie teraz to za
      miesiac. Jak bedziesz gotowa.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka