Dodaj do ulubionych

O co mu chodzi???

27.06.09, 20:09
Prawie 4 miesiące temu poznałam przez internet faceta.Wszystko szło
dobrze, codziennie rozmawialiśmu na gg do nocy, od rana do spotkania
na gg smsy w ilościach ogromnych.Miód malina.Facet-mój ideał. Ja-jak
wynikało z jego słów - także byłam dla niego ważna w jakiś sposób
(nawet napisał,że chyba się we mnie zakochał,ale temat szybko
ucichł ;) ).I tak to się toczyło do momentu, w którym zdałam sobie
sprawę,ze koleś za każdym razem, gdy mieliśmy się spotkać,
wykombinował coś,przez co do randki nie dochodziło (pominę drobny
szczegół,że w międzyczasie zaliczał jakąś babkę, na chwilę wróciła
jego była, a ostatnio poszedł na wesele z nowo poznaną koleżanką,
którą ostatecznie przeleciał:/). Chłopak jest szczery, bo mówi mi
nawet o tych bolesnych dla mnie przygodach. Wierzę mu,ale
kurczę..nie wiem czy wierzyć, gdy podaje powód, dla którego się ze
mną nie spotyka: twierdzi on bowiem,że się boi. Boi się samego
spotkania (wiecie: trema pierwszorandkowa etc;) ).Ale także
twierdzi,że boi się,że mnie straci,że jak coś nie wyjdzie, to
skończy się kontakt na gg no i w realu też nie będzie na co
liczyć.Nie rozumie jednak,że i tak mnie straci, bo ja już dłuzej
ciągnąć w takiej formie nie mam siły.A i kłocimy się ciągle o coś
ostatnio, rozstajemy po czym znów do siebie piszemy..Nie mogę też
pominąć jakże uroczego nawyku nie odbierania moich telefonów przez
mojego "lubego":)Wiem,że relacja jest toksyczna,ale najbardziej
nurtuje mnie jego argumentacja. Czy można tak bardzo bać się
randki,że się na nią nie umówi nawet kosztem utraty tej osoby??
Obserwuj wątek
    • marzeka1 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:12
      ".Miód malina"????? gdzie ty to widzisz?? Z opisu raczej problematyczny facet.
      Idealizujesz go, a znasz tylko z neta, real często weryfikuje wszystko.
      • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:20
        No miód malina w kwestii porozumienia i tej siły, która pchała (i do
        dzisiaj pcha) nas ku sobie.Facet jest niesamowicie inteligentny i
        zawsze było ciekawie, mimo że to tylko klikanie na gg.Ja jestem
        gotowa na tę weryfikację.I stąd moje pytanie, czy można się aż tak
        bać,żeby nie dopuścić do tej weryfikacji w ogóle?Bo w tym momecie
        facet nie ma nic do stracenia.
        • marzeka1 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:23
          Dziewczyno, porozumienie na serio, na poważny związek buduje się w RZECZYWISTYCH
          relacjach, Gdyby z nim było wszystko OK, spotkałby się w realu.
          "Bo w tym momecie
          > facet nie ma nic do stracenia."- a skąd wiesz, że jesteś jedyną, z którą tak
          rozkosznie klika na gg? Bo ci tak mówił?
          • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:28
            Nie musiał mówić-to było i jest dla mnie oczywiste,że z nikim innym
            nie klika, gdyż byłoby to fizycznie niemożliwe przy natężeniu
            naszego kontaktu. Poza tym wychodze z założenia,że skoro potrafił
            przyznać się do bzykania innych to tym bardziej wspomniałby o innych
            klikajacych. Nie wiem dlaczego,ale od początku ufam temu mężczyznie,
            jak żadnemu innemu.
    • wanilinowa Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:23
      > Wiem,że relacja jest toksyczna,ale najbardziej
      > nurtuje mnie jego argumentacja.

      niby wiesz, ale nic z tym nie robisz.
      • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:29
        Bo nie mam siły tego zakonczyć.Probowałam wielokrotnie, ale nie
        umiem..:/Mam do niego słabość:(
    • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:26
      no jak wy sie nie znacie a juz sie klocicie to gratulacje
      • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:32
        No, to jest najśmieszniejsze w naszej znajomości;) Czasem się
        śmiejemy,ze jesteśmy jak stare małżeństwo.Te kłótnie paradoksalnie
        cementują ten "zwiazek" bo nadają mu znaczenie zbliżone do tych
        prawdziwych, normalnych w związków, w których ludzie czasem się
        poróżnią..
        • marzeka1 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:36
          ""Te kłótnie paradoksalnie
          cementują ten "zwiazek" bo nadają mu znaczenie zbliżone do tych
          prawdziwych, normalnych w związków, w których ludzie czasem się
          poróżnią.. "- żyjesz w fikcji, harlekinowej fikcji, no ale o tym musisz się w
          końcu sama przekonać.
          Facet rozkosznie przyznaje ci się, że bzyka inne i ty w tym widzisz test na
          szczerość? Bo dla mnie to świadczy o tym, że dupek i tyle.
        • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:41
          Tips, Ty masz w glowie wyobrazenie faceta, nie wiesz jak on sie
          rusza, jak pachnie, jak getykuluje czy jaka ma mimike, nie wiesz jak
          je/pije, nie wiesz czy polyka gluty, czy obgryza skorki w trakcie
          rozmowy :) nic nie wiesz a piszesz ze Ci zalezy...

          wiesz jak Cie zaboli gdy sie z nim spotkasz a okaze sie ze
          kompletnie do siebie nie pasujecie? bo szansa na to ze jest taki jak
          w Twojej glowie sa jak stad do ksiezyca ;)

          tym bardziej ze on nie chce real spotkania wiec pewnie nie raz
          widzial poploch gdy podchodzil do stolika...
          • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:47
            Zgadzam się. I dlatego chcę się przekonać, czy się mylę, czy facet
            takze w realu może mnie urzec.To chyba normalne,że gdy przez prawie
            4 miesiace codziennie masz z kimś kontakt,lubisz tę osobę (nawet
            bardzo)to przestaje wystarczać klikanie.I nawet świadomość,ze można
            się rozczarować nie powinna być silniejsza od ciekawości i chęci
            blizeszgo poznania człowieka,któremu się trochę czasu
            poświeciło.Jednak,jak widać, jedni są skłonni zaryzykować,a inni
            stracić wszystko nie poznawszy prawdy..:(
            • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:55
              mozesz zabawic sie w Sherlocka - skoro tak bardzo chcesz zobaczyc
              jaki on jest :)

              i wczesniej przeczytalam iz jestes pewna ze nie pisze z inna osoba -
              na Twoim miejscu zrobilabym maly eksperyment i nie tracila czasu na
              gg z nim

              zdaje sie ze jestes jedyna dziewczyna w tym watku ktora mu wierzy ;)
              mialas juz chlopaka? takiego na serio ;)
              • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:01
                Hehehe. Nie chcę go sprawdzać..A chłopaka już miałam, i nawet
                mężczyznę doroslego miałam-bo wiesz, ja już jestem wiekową..jak to
                się mówi...stara panną;)
                To,że mu wierzę to jakiś ewenement w moim życiorysie jest, bo
                intuicja zawsze mi podpowiadala,że facet kłamie,a tu-cisza;)Mam więc
                solidne podstawy, by mu wierzyć;)))
                • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:12
                  a ilu mialas poznanych przez net? bo mozliwe ze intuicja moze sie
                  gubic na łączach ;)

                  wscibskie pytania zadaje wiem, ale z tego co wiem to w takich
                  przypadkach klops jest dosyc czesty ;)
                  • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:17
                    Nie będę wchodzić w szczegóły,ale wiem, co mówię:)Zawsze
                    przeczuwam,że coś złego się wydarzy..W przypadku bohatera mojej
                    opowieści takze przeczułam,że między nim a tą panną z wesela do
                    czegoś dojdzie:/A poza tym ok, choć nie ukrywam,że te jego obawy
                    dają mi do myślenia od jakiegoś czasu...
                    • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:21
                      no coz, pozostaje mi zyczyc powodzenia ;) moze to wlasnie ty wygrasz
                      w totka ;) pozdr
    • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:29
      och och rozmowy na gg, cuuuuudo! to już powinniście brać ślub po 4 miesiącach tak ognistego romansu ;)

      a tak serio- jakiekolwiek budowanie relacji poprzez internet jest chore i nienaturalne. koniec kropka. on nie chce się spotkać to daj sobie spokój i zacznij żyć w realu.
      • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 20:53
        Na pewno masz rację-nie da się żyć z kimś przez internet..Tylko,że
        tak trudno jest odpuścić po takim czasie..nawet jeśli nadzieja
        umiera:(
        • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:15
          pocieszę Cię, że też parę razy tak miałam, jak byłam młodsza i bardziej naiwna ;P i każde spotkanie z kimś z internetu kończyło się wieeeeeeeelkim rozczarowaniem. może właśnie to jest powód, przez który on unika konfrontacji oko w oko? pogadaj z nim jak najszybciej, że albo spotkanie albo koniec rozmów, bo nie lubisz zabawy w kotka i myszkę;)
          • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:21
            Po pierwsze, on już dawno wspominal,że się boi,że mnie rozczaruje
            (ale mi naprawde nie chce się w to wierzyć!).Po drugie - i to jest
            największy problem - ultimatum stawiałam nie raz,ale po kilku dniach
            ciszy nie wytrzymałam i musiałam się odezwać.Albo on coś napisal i
            zabawa zaczynała się od nowa:/
    • yulek_cezar Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:18
      Rozwiązanie jest proste. Ten facet potrzebuje przyjaciela kogoś przy kim
      mógłby się wygadać, wyżalić. Kogoś wobec kogo może być szczery, w końcu nie
      znają się z życia tylko z internetu. Gdy kobieta mu powie, że jest świrem to
      zmieni numer. Nie ma przykrych konsekwencji szczerości. Najwyraźniej nie jest
      zainteresowany związkiem z tą kobietą, nie ma tej iskry między nimi. Jest tylko
      jakieś połączenie umysłów, przynajmniej on tak to odbiera (najwyraźniej mylnie).

      Zauważyłem już dawno temu, że większość internetowych kobiet dzieli facetów na
      dwie grupy: ewentualny przyszły mąż lub chłopak oraz nikt. Nie ceni się dziś
      prawdziwej przyjaźni, nawet jeśli jest tylko internetowa.
      • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:24
        yulek_cezar: czyli co, istnieje coś takiego jak internetowa przyjaźń? czysto platoniczne uczucie między dwojgiem ludzi różnej płci? rozmowy bez podtekstów, bez angażowania się emocjonalnego?
        ja w to nie wierzę. może jestem zbyt naiwna, ale ciężko byłoby mi rozmawiać z kimś często&miło i się chociaż troszkę nie zaangażować, chociaż troszkę nie zrobić sobie nadziei.

        nie.mam.tipsów: no niestety....chyba powinnaś poszukać klina... :(
        • yulek_cezar Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:45
          Każda przyjaźń jest nacechowana emocjonalnie. Nie może być przyjaźni bez jakiejś
          sympatii (najlepiej połączonej z fizyczną antypatią ;) ). W internecie mamy ten
          plus, że nie ma tu żadnej fizyczności (może poza zdjęciem - to chyba jedyne
          miejsce gdzie fizyczność się wciska). Powinno być łatwiej, przynajmniej nam
          facetom. Niestety kobiety często wyobrażają sobie więcej niż jest (jesteś miłym
          facetam -> znaczy się na pewno kochasz na zabój). Kobiety są dobre w
          gigantycznych nadinterpretacjach.
      • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:28
        Ciekawą opcję przedstawiłeś yulku...Tyle tylko,że z jego słów
        wynikało,że on nie myśli o przyjaźni,a rozmowy toczyły się ku
        cielesnym sprawom, więc nie wiem...Ale rzeczywiście w jednym z
        smsmów pożegnalnych (a było ich już trochę między nami)nazwał mnie
        swoim przyjacielem i podziękował ładnie za to,że byłam taką osobą..
        Intrygujące...
        Nie ma przyjaźni między kobietą i mężczyzną. Jeśli poznaję faceta,
        to liczę na jakies korzyści, nie tylko towarzyskie;)
        • heureuse-beauty Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:32
          Często rozmawiacie przez telefon? Czy tylko sms-ujecie?
          • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:48
            Tylko smsy i gadu. Nigdy nie odebrał telefonu, sam nigdy do mnie
            wykręcił.Nagrałam mu się na skrzynke,żeby chociaż on mnie mógł
            usłyszeć skoro ja nie moge jego..:(
            • heureuse-beauty Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:04
              Sorry, nie masz co się łudzić...najprawdopodobniej może być o wiele
              starszym od Ciebie facetem. A przez telefon szybko zorientowałabyś
              się z kim masz do czynienia.
              • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:07
                zadzwon ze stacjonarnego albo z zastrzezonego i paplaj cos o
                promocji gdzies tam

                mowilam Ci zebys zabawila sie w Sherlocka :)

                pewnie nawet nie wiesz jak sie nazywa?
        • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:35
          wiesz, toczyć się ku cielesnym mogły dlatego, że facet lubi sobie wyobrażać hehe ;) ewentualnie...może w międzyczasie kogoś poznał "na żywo"? od początku był tak "na nie" jeśli chodzi o spotkanie?
          • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:52
            Owszem poznał-te panienkę z wesela:/ Ale czuję,że nie chodzi o
            zagrozenie z zewnątrz. On ma jakiś problem i ja własnie póbuję
            ustalic jaki. Ciekawe jednak jest to,że kiedyś dopadło mnie
            przeczucie,że nigdy się z nim nie spotkam (nawet mu o tym
            powiedziałam)-i masz ci los! Wykrakałam sobie;)A te rozmowy to były
            takie wiesz, z pełną kulturą, bo on to jest facet, co ma klasę (choć
            ostatnio wykazuje jej coraz mniej:/).
    • llatarnik Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:24
      Gdybym miał postawić na coś srebrnego dolara, to bym postawił na to, że facet
      coś nakłamał o sobie na początku pisania i teraz nie wie, jak to odkręcić. Jak
      go lubisz, to pomóż mu to wyprostować. Jeżeli i to nie pomoże, to niech spada...
      • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:27
        llatarnik: mój były przez internet był cudowny, po prostu miód malina. i nagle zonk, przy spotkaniu lekkie rozczarowanie, ale i tak się zakochałam. po paru miesiącach to wszystko, co o sobie mówił, zweryfikowałam z jego wieloletnią przyjaciółką...90% było ściemą. niemiłe zaskoczenie, od tego czasu jestem przeciwniczką zaczynania związku z kimś poznanym w necie :P
        • llatarnik Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:41
          Pamiętam, gdy miałem 16-25 lat, podobnie jak moi koledzy, udawałem przed każdą
          nowo poznaną dziewczyną supermena i samca alfa. To były czasy...
    • heureuse-beauty Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:24
      Wg mnie facet nazwyczajniej w świecie boi się realnej weryfikacji
      tego, o czym Ci o sobie naopowiadał. Masz jego fotki? Nie jedną
      tylko co najmniej kilkanaście w różnych sytuacjach, bo faceci
      wyprawiają cuda w necie.
      Są przystojni, młodzi i w ogóle cud-miód. Zdjęcia też wysyłają nie
      swoje. Ci najbardziej kreatywni stwarzają sobie ciekawe tożsamości
      daleko odbiegające od rzeczywistych.
      Być może nie chce Cię stracić jako przyjaciółki wirtualnej, której
      może się zwierzać i o wszystkim pisać. Uważa, że kontakt realny
      będzie stanowić przeszkodę w szczerości jego wyznań.
    • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:44
      Nie mam jego fotek, tylko jedną, małą widziałam (poznaliśmy się na
      portalu z grami-ja zagadałam, bo mi się spodobał:D ).Nie chciałam
      więcej, bo nie wygląd jest najważniejszy..Teraz to dopiero
      zadaliście mi zagadkę, bo juz kompletnie nie wiem, co myśleć.
      Przyjaźń przez internet? jakieś tajemnice? Małe kłamstewko na
      początku, gdy jeszcze nie wiedzieliśmy, gdzie nas to wszystko
      zaprowadzi?Hmm..Brałam pod uwagę,że jest coś, co ukrywa (myślałam,że
      np. kuleje, albo ma wadę wymowy przez co też nie odbiera telefonów,
      albo Bóg wie co jeszcze)i próbowałam go przekonać,że jeśli coś
      takiego jest, cokolwiek, to niech się nie martwi,bo ja wszystko
      zaakceptuję.Nie mam już argumentów,żeby go przekonać,ze na spotkaniu
      może być naprawde fajnie,że nie ma się co martwić nieśmiałością, czy
      jakąś krępującą ciszą, która zapadnie, bo takie rzeczy się zdarzają
      po prostu.Poza tym ja naprawdę jestem wesoła i wygadana, więc zawsze
      jak trzeba potrafię ratować sytuację;)Uparł się i nawet moje
      groźby,ze zniknę na zawsze nie robia na nim wrażenia. A sądziłam,że
      jeśli kogoś się lubi i jeśli na kimś zależy, to odważy się na
      pokonanie swoich słabości,żeby tej osoby nie stracić. Tego
      najbardziej nie mogę pojąć-że można się tak bardzo bać:(

      "Krytykować - to znaczy dowieść autorowi, że nie robi tego tak, jak
      ja bym to zrobił, gdybym potrafił" (K. Capek)
      • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:46
        próbowałaś namówić go na rozmowę przez kamerkę? albo zaprosić na jakąś imprezę, tekst typu "w ostatniej chwili koleżanka się pochorowała, nie mam z kim iść, poratuj mnie" ?;)
        • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:55
          Nie da się. Uwierz,że się nie da. Nawet jak bym napisala,że właśnie
          umieram, to on by nie przyjechał:(
          • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:57
            czyli strasznie mu zalezy na Tobie...
            • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:14
              No, dziś to do mnie dotarło:/
          • heureuse-beauty Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:57
            Tips, facet podaje się za kogoś innego, ewidetnie.
          • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:04
            nie.mam.tipsów: oddam ci mojego, ja go już nie chcę, ale dobry chłopak z niego jest, mało przechodzony :PP

            a tak serio, to spróbuj zerwać kontakt z tym swoim. znajdź jakieś "w zamian" rozmów z nim przez internet i smsami. sport? hobby? spotkania ze znajomymi? urlop krótki, w trakcie którego odetniesz się od cywilizacji? 4 miesiące to jeszcze nie tak długo, dasz sobie radę, a im dłużej będzie to trwało to tym ciężej ci będzie.

            trzymam kciuki :)
        • marzeka1 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:01
          "Nie mam jego fotek, tylko jedną, małą widziałam (poznaliśmy się na
          portalu z grami-ja zagadałam, bo mi się spodobał:D ).Nie chciałam
          więcej, bo nie wygląd jest najważniejszy." ??????????????- wybacz, gusta są
          różne, ale facet, z którym chce się być musi się spodobać także wizualnie. Jakaś
          naiwność straszna z tego, co piszesz przebija.
          • b.montana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:08
            marzeka1: a widzisz, nie zgodzę się z Tobą. mój były był, co tu ukrywać, BRZYDKI. naprawdę BRZYDKI. nie to, że ja tak myślałam- jak go pokochałam, to świata poza nim nie widziałam i był najprzystojniejszy. za to wszyscy moi znajomi dziwili się (jego zresztą też) jakim cudem ja go chcę, a sama jestem MOCNO przeciętna (mogę zaoferować zdjęcie na dowód :P). Jednak to wszystko, co mówił, w jaki sposób mnie komplementował, jak ciekawą osobą mi się wydawał dzięki rozmowom- najpierw wirtualnym, później realnym- spowodowało, że wydawał mi sie piękny. później, razem z wyjściem kłamstw na jaw, zniknęła większa część jego "urody".
          • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:12
            Jesli z całej długiej listy użytkowników portalu, którzy zamieścili
            fotki w profilu, jego wlasnie wyróżniła się w moich oczach, a gdy mu
            się przyjrzałm, to serce mi mocniej zabiło - jest to dla mnie
            najlepszy dowód,ze facet mi się podoba:)) Poza tym ma ciemne włosy i
            oczy,co akurat preferuję.Nie potrzebuję bilboardu,zeby stwierdzić,
            czy ktoś mi się podoba, czy nie;)
            • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:15
              pytanie czyja to fotka... jak kolegi to juz masz odpowiedz

              popros o zdjecia, takie domowe
              • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:18
                albo lepiej: jak Ci pisal gdzie byl na wakacjach to popros go o
                kilka zdjec z tych miejsc wlasnie, z nim oczywiscie, trudno mu
                bedzie wstawic kolege modela ;)
            • kitek_maly Re: O co mu chodzi??? 28.06.09, 14:28

              nie.mam.tipsow napisała:

              > Jesli z całej długiej listy użytkowników portalu, którzy zamieścili
              > fotki w profilu, jego wlasnie wyróżniła się w moich oczach, a gdy mu
              > się przyjrzałm, to serce mi mocniej zabiło - jest to dla mnie
              > najlepszy dowód,ze facet mi się podoba:))

              Ale to jest TYLKO jedno zdjęcie. Uchwycony ułamek sekundy.
              A może on jest z tych, którzy bardzo różnie na zdjęciach wychodzą. Mogłabym
              wysłać Ci ze 3 swoje zdjęcia i gwarantuję Ci, że zaczęłabyś się zastanawiać czy
              na nich jest jedna i ta sama osoba. :)
      • heureuse-beauty Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 21:56
        Może nie jest inwalidą, może nie ma wady wymowy, ale najpewniej jest
        od Ciebie dużo starszym facetem, na dodatek żonatym.
        Rozmawiasz aż 4 miesiące - młodzi mężczyźni nie tracą czasu, nawet
        jeśli mają jakąś drobną ułomność. Maleńkie zdjęcie nic nie znaczy,
        może być np. z N-K albo z fotka.pl Jeśli będziesz z nim rozmawiać
        zwróc uwagę w jakich porach dnia z Tobą rozmawia, jakie na zwyczaje.
        Opisuje Ci jaki charakter( szczegółowo) ma jego praca?
        Nie zastanowiło Cię to, dlaczego facet nie chce rozmawiać przez
        telefon? Wg mnie nie chce, żebyś rozpoznała jego głosu.
        • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:06
          Na pewno jest tym kim jest. Nie ma żony. Czas, jaki spędzamy na gg i
          smsmując jest dla mnie najlepszym dowodem.Wiem co robi
          zawodowo,zawsze mi pisze kiedy idzie do pracy i kiedy wraca.Nawet
          jesli w pracy jest zajęty-informuje mnie o tym.Przed chwilą też
          napisał,że jedzie już do domu i pytał, czy zaczekam na niego 40
          minut na gg.Na pewno go nie znam i nie o głos tu chodzi.Jestem
          kompletnie zdezorientowana, bo z jednej strony wiem,że jest
          szczery,a z drugiej nie robi nic, co by te słowa potwierdzić w
          realu,zwłaszcza,ze ja nalegam..:(
          • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:10
            moze nie ma zony w domu - mieszka w innym miescie, albo jego zona
            jest chora i lezy w drugim pokoju

            a moze on jest gluchoniemy? no gdybac mozna do woli ...
          • heureuse-beauty Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:16
            Tips, a nie wydaje Ci się, ze tojest dziwne, skoro uwazasz, że jest
            szczery, a jednak nie ujawnia swojego głosu?
            Nie daje Ci to do myślenia?
            Wg mnie, nie masz na co liczyć, skoro przez 4 miesiące nie spotkał
            się z Tobą, ani nawet nie rozmawiał przez telefon, to znaczy, że COS
            ukrywa.
            Ps. Znam( osobiście) faceta, który potrafilł pisać godzinami na
            komunikatorach, sms-ować szczególówo o tym co robi i gdzie planuje
            się udać...a jednak był żonatym starszym facetem z dwójką dorosłych
            dzieci.
            I nie ujawniał młodym kobietom swojego głosu.
            • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:22
              Kurczę, sama już nie wiem...Ja mu po prostu wierzę i już...
              • jane-bond007 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:27
                Tips bardzo chce byc z kims...
              • heureuse-beauty Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:33
                Rozumiem Cię, że mu wierzysz... stary wyga potrafi tak manipulować i
                wyprać mózg młodej, naiwnej (sorry) kobiecie, że ... będzie mu
                wierzyć. Dopóki nie straci cierpliwości.
                Zrozum, młody człowiek, poszukujący kobiety, seksu, czy miłości nie
                zwkleka ze spotkaniem.
                Tak jak już ktoś Ci podpowiadał - zabaw się w detektywa. Z innego
                numeru telefonu(głośnomówiąca opcja) niż Twój, niech zadzwoni do
                niego Twoja koleżanka,a przekonasz się z kim masz do czynienia.
            • marzeka1 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:23
              Możesz go bronić, ile chcesz, nie zmieni to jednak faktu, że jak ognia unika
              bezpośredniego kontaktu, ba- nawet jego głosu nie znasz.Tak naprawdę to jego
              obraz utworzył ci w głowie- wyidealizowałaś faceta, który być może w realu jest
              zupełnie inny. Cóż, poklikaj kolejne miesiące, może i lata.
              • madai Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 22:41
                Nie dziwie sie, ze mu wierzysz, skoro tak dobrze sie dogadujecie -
                wiem, co to znaczy, bo nawet przez internet mozna poczuc te chemie -
                a potem nie pomylic sie w realu. Ja, jak juz z kims kiedys
                rozmawialam dluzszy czas przez gg, itp. to nigdy sie nie
                rozczarowalam przy spotkaniu, potem przy ewentualnym rozwoju zdarzen
                owszem, ale generalnie nie jakos bardzo.

                Dziwi mnie tylko to, ze jestes dosc spokojna slyszac, ze gosc bzyka
                na boku inne panny, a z Toba spotkac sie nie chce. Mnie by to
                obruszylo na dobre i na pewno bym juz z nim nie gadala....

                Powiedz mu wprost, ze chcesz sie spotkac, ze nie masz juz ochoty na
                wirtualna rzeczywistosc itd itd. Jesli sie nie zgodzi, do widzenia!!!
    • marta7997 Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 23:28
      moze facet nie jest wcale tym i takim jakim przedstawil sie podczas tego pisania
      i rozmow.A teraz mu głupio sie przyznac.moze nie sadzil,ze tak sie zzyjecie
      wirtualnie.Mozna.
      • mamameg Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 23:41
        Też jak się dobrze z kimś dogadywałam na gg to i w realu podobnie, więc rozumiem
        że chcesz się spotkać. Ale może jest tak jak stwierdził ktoś wcześniej, jesteś
        dla niego wirtualną przyjaciółką i taką masz pozostać, żeby mógł Ci się
        swobodnie zwierzać.
        A nie próbowałaś go znaleźć żeby sprawdzić czy jest tym za kogo się podaje? Jest
        dużo możliwości związanych z numerem gg i komórki.
    • babka_herbaciana Re: O co mu chodzi??? 27.06.09, 23:53
      Powiem tylko tyle, że można po pierwszej randce stracić kontakt w realu i na gg.
      Też mi się wydawało, że poznałam fantastycznego chłopaka. Mogliśmy godzinami i
      to codziennie pisać na gg i myślałam, że coś miedzy nami zaiskrzyło. Bronił się
      przed pierwszym spotkaniem, ale go w końcu namówiłam. Było całkiem miło ale w
      realu nic niestety nie zaiskrzyło. Gadaliśmy dosyć długo choć od pierwszej
      minuty wiedziałam, że to raczej dobry kandydat na kumpla a nie na chłopaka. To
      było nasze pierwsze i ostatnie spotkanie, później jeszcze tylko może kilka
      sporadycznych rozmów na gg. Bardzo miło go wspominam:) Damianie pozdrawiam Cie
      serdecznie;)
    • sir.vimes Albo erotoman gawędziarz 27.06.09, 23:55
      albo gawędziarz-sadysta.
      Masz za dużo czasu? Nudzisz się? Lubisz takie klimaty? Piszesz powieść?

      Jeśli nie - to mu po prostu przestań odpisywać.

      " Chłopak jest szczery, bo mówi mi
      nawet o tych bolesnych dla mnie przygodach. Wierzę mu,ale
      kurczę..nie wiem czy wierzyć, gdy podaje powód, dla którego się ze
      mną nie spotyka: twierdzi on bowiem,że się boi."
    • abrakadabra-0 Re: O co mu chodzi??? 28.06.09, 12:55
      To po prostu przerażające jak kobiety potrafią być naiwne...Czy Ty
      naprawdę nie widzisz tego, że z tym facetem ewidentnie jest coś nie
      tak? Moim zdaniem, najpewniej jest żonaty, albo jak już wiele osób
      tu wspominało, nakłamał na początku znajomości, a teraz boi się, że
      prawda wyjdzie na jaw. Jak można tak bezgranicznie zaufać komuś kogo
      się nigdy nawet nie widziało, ani nie słyszało głosu? Dziewczyno,
      idź po rozum do głowy i daj sobie spokój z tym facetem. A to, że
      tłumaczysz i usprawiedliwiasz sama przed sobą wszystkie jego
      zagrywki, z daleka zalatuje desperacją...
      • czesiocerata Re: O co mu chodzi??? 28.06.09, 13:20
        Gorzej- on może być nawet kobietą podającą się za faceta. W necie
        jest pełno takich świrów. Swego czasu głośny był tu na forum GW
        przypadek " faceta", co zaczepiał i adorował publicznie i na privach
        forumowiczki, a po wszystkim okazał się Kobietą.
    • mar.cza Re: O co mu chodzi??? 28.06.09, 13:55
      Kobieto, czy Ty naprawdę jesteś aż tak zdesperowana ,że tracisz na to
      czas??? Nie możesz znaleźć sobie kogoś normalnego i w normalny sposób?
      ?
    • jane-bond007 no i? 30.06.09, 18:01
      Tips daj znac czy wyszlo szydlo z wora :)
      • bakejfii Re: no i? 30.06.09, 18:12
        ale te baby sa bez honoru.Facet puszczalski na lewo iprawo,a ta dalej robi
        maslane oczy.Oj Ty bez tipsow szanuj sie dziewczyno.
    • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 08:48
      No więc kochani..W sobotę po założeniu tego wątku rozmawialiśmy na
      gg do rana.Obiecal,że się ze mną spotka w czwartek.Do wczoraj było
      ok,rzekłabym,że wspaniale, sielanka i plany,co do
      spotkania.Ale...Nie wspomniałam o pewnym fakcie.Bez wchodzenia w
      szczegóły: mam kontakt z jego siostrą.Z nią rozmawiałam przez
      telefon."Mój luby" opowiadał jej o mnie (wiem to od niego też,
      zanim "poznałam" siostrę przyznał mi się,ze zwierzył jej się z
      naszej znajomości)i ona próbowała go namówić na spotkanie ze
      mną."Mój luby" wściekł się, uznał,że go przesladujemy i już nie chce
      się spotkać.Cały czas mi wmawial,że coś knujemy, nie podobało mu się
      że mamy kontakt.To fajna dziewczyna i dobrze nam się rozmawia.Ona
      chciala mu tylko pomóc w podjeciu dobrej decyzji:)Wkurzyłam się i
      się z nim pożegnałam. Jej też się oberwało za te "konspiracje" i ona
      też nie rozumie o co mu chodzi.Za każdy razem znajdował powód, by
      się nie spotkać.Jednak jego siostra jest dla mnie dowodem na to,że
      nie byłam mu obojętna...I tak się skończyła moja historia.Wczoraj
      minął dokładnie czwarty miesiąc...
      Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moim problemem i chęć
      pomocy."Mój ukochany" tajemnicę zabierze ze sobą do grobu;)
      • kitek_maly Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 09:53

        "Mój luby" wściekł się, uznał,że go przesladujemy i już nie chce
        > się spotkać.

        Myślę, że to kolejna wymówka tego pana.
        Jak znasz jego siostrę i to na tyle, że ona jest wtajemniczona w waszą sprawę,
        to wydaje mi się, że ten pan za wiele ukryć chyba nie mógł.
        Obstawiam, że ma problem z budowaniem relacji społecznych, na tyle duży, że woli
        się z Tobą w ogóle nie spotkać niż pokazać tę słabość.
        • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 10:04
          Tak, to wymówka. Od początku tak było:najpierw obiecywał, a potem
          się wycofywał, z reguły z powodu kłótni, którą tak naprawdę sam na
          siłę wywołał.Też sobie wczoraj pomyslałam,ze on ma problem z
          budowaniem normalnej relacji ze mną:(
          • marzeka1 Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 10:09
            Z opisu pan jest w ogóle MEGA PROBLEMEM. Zmarnowałaś na niego 4 miesiące.
            • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 10:19
              Chyba masz rację..:(
              • haalszka Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 12:15
                Powiem ci ze jesli masz lata zblizone do 30 to traci ta historia troche dziecinada....
                Co to znaczy masz kontakt z jego siostra? I to za jego plecami? no bo czemu mialby sie wkurzyc??
                Powiem ci tak, ja kazda znajmosc niebezposrednia przenosze do reala w naprawde bliskim czasie. Net to siedlisko roznych ludzi z roznymi zamiarami dlatego wole to zweryfikowac w realu. Jesli z drugiej strony jest jakis problem koncze znajomosc.
                Jesli ja jestem uczciwa wymagam tego rowniez z drugiej strony. A z drugiej strony ile mozna pisac, zyc swoimi wlasnymi wyobrazeniami????
                Sama sobie zgotowalas taki los, wspolczuje i dojrzalosci zycze;))
                • nie.mam.tipsow Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 12:27
                  On wie,że ten kontakt mam, tylko wolalby,żebym go nie miała (nie
                  wiem dlaczego??).
                  Z resztą Twojej wypowiedzi-no cóż- muszę się po prostu zgodzić.
      • kam-ka Twój "pan" = jego siostra 01.07.09, 12:38
        Ha, ha, wygląda na to, że Twój "pan" i jego siostra to ta sama osoba.
        I pewnie - jak ktoś już powyżej podejrzewał - Twój "pan" jest kobietą, może nawet małolatą, zabawiająca sie w sieci.

        Niech koniecznie jakaś Twoja koleżanka (albo nawet Ty sama) zadzwoni z innego numeru telefonu, nie z Twojego na numer, na który SMS-ujesz z tym "panem" i sprawdzi, czy odbierze mężczyzna czy kobieta.
        • nie.mam.tipsow Re: Twój "pan" = jego siostra 01.07.09, 12:44
          Kiedyś już próbowalam. Nie odebrał.
    • pajda-chleba Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 11:25
      zapytaj sie,czy tez mial taka straszna treme przed spotkaniem z poprzednimi
      kobietami.Moim zdaniem koles nie chce zrywac z toba kontaktu,bo jestes
      rezerwa.Przeciez jedna i druga moze odmowic biadakowi sexu.I co wtedy?Zawsze
      moze usiasc przed kompem i wystukac,ze mu trema przeszla i czas na
      spotkanie.Prosze cie nie badz naiwna.
    • jack20 Re: O co mu chodzi??? 01.07.09, 12:29
      O co chodzi???
      O to chodzi, ze w internecie grasuje cale mnostwo mitomanow,
      nienormalnych, sieknietych i psychopatow.
      Z jednym z takiego sorta masz wlasnie do czynienia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka