Dodaj do ulubionych

Kochanka doskonała

IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 13:29
Większość dziewczyn i kobiet lubi o sobie myśleć, że są dobrymi kochankami,
że potrafią dać mężczyźnie satysfakcję i spełnienie w łóżku a sobie -
przyjemność. Posty panów + rozmowy ze znajomymi facetami (panowie z dużym
przebiegiem) rozwiewają tę iluzję. Wynika z nich, że niewiele jest kobiet w
sytuacjach intymnych spontanicznych, otwartych, bez zahamowań i skrępowania,
potrafiących cieszyć się seksem, niewstydliwych i bez kompleksów (na punkcie
własnego ciała chociażby). Wieczne pytanie o oral, anal, porno i tym podobne
potwierdzają jednak opinie panów nie pań.
Jak Wam się wydaje, jak to jest?
Obserwuj wątek
    • microtune Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 13:35
      mysle ze to po czesci wina naszej tradycji, wychowania i kraju w jakim zyjemy,
      jak sie od malego slyszy wszedzie ze seks jest beee i nie wypada dziewczynkom
      tego i tamtego to pozniej sa takie tego skutki,
      z drugiej strony jak kobieta jest zbyt otwarta to tez nie jest dobrze bo zaraz
      leca jakies dziwne przypuszczenia - wiekszosc tych panow z duzym przebiegiem -
      na zone wezmie sobie cicha dziewice spelniajaca ich zachcianki niz dzika
      wyuzdana kochanke
      a i faceci tez nie sa bez winy - jak sie nie potrafia zabrac do kobiety tak,
      zeby sie czula swobodnie i bezwstydliwie i bez kompleksow, stworzyc atmosfery
      zaufania i innych uczuc jakie dla kobiety sa wazne no to niech sie nie dziwia,
      ze kobiety sie krepuja, pewnie spora czesc tych grzecznych dziewczynek ma swoje
      fantazje i ciekawe pomysly, tylko brak im odpowiediej atmosfery zeby je
      wypowiedziec
      • Gość: Gensek Ruda szamanka jest chyba jednak po trzydziestce... IP: *.swic.dialup.inetia.pl 19.12.03, 13:40
        • Gość: Triss Merigold Re: Ruda szamanka jest chyba jednak po trzydziest IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 13:44
          Blisko, blisko, trzydziechę skończę niedługo... a wiek o czymś świadczy, bo nie
          zauważyłam żeby mi się poglądy od ładnych paru lat zmieniły (no,
          zradykalizowały się nieco).
          • Gość: Gensek Re: Ruda szamanka jest chyba jednak po trzydziest IP: *.swic.dialup.inetia.pl 19.12.03, 13:53
            no to jesteś ciut starsza niż ja,a moje poglądy na sytuację w kraju nie
            zmieniły się od lat
            Polsce potrzebny jest nowy Piłsudski,parę buldożerów(żeby zaorać Wiejską)i
            gilotyna na Placu Zamkowym dla naszych elit
      • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 13:42
        Większość tych panów z dużym przebiegiem, których znam jest obecnie szczęśliwie
        żonata bądź w stałym związku. Mieli jedno podstawowe marzenie - BYLE NIE
        DZIEWICA. Wychowanie? Chyba w wieku 20+ lat czas najwyższy uwolnić się od
        wpływu rodziców, księży itd. i myśleć (oraz działać) samodzielnie.
        Atmosfera? Na litość boską dlaczego to mężczyzna ma zawsze dbać o atmosferę,
        zaufanie, otwierać, leczyć z kompleksów - dobra kochanka tego nie potrzebuje.
        • Gość: Gensek Re: Kochanka doskonała IP: *.swic.dialup.inetia.pl 19.12.03, 13:45
          nic dodać nic ująć
        • microtune Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 13:47
          byle nie dziewica? na zasadzie "jak cie inni nie chcieli to ja tez nie chce"? ;)
          nie wszyscy maja tyle sily co tutejsze forumowiczki zeby sie uwolnic w wieku
          lat 20+ od wplywu innych, rzeklabym ze jest to mniejszosc
          i jak wedlug ciebie kobieta ma nie miec kompleksow jak ma dwa kilo nadwagi a
          jej facet zachywca sie panienkami z playboya zamiast raz na tydzien chociaz
          powiedziec jej ze jest piekna,
          dobra kochanka tego nie potrzebuje... a jak ma sie stac dobra kochanka bez
          tego - z tym sie ludzie nie rodza i taka dziewica tez ktos powinien sie dobrze
          na poczatku zajac,
          • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 13:52
            Byle nie dziewica - mężczyzn doświadczonych i dość wymagających nie bawi rola
            nauczyciel, faceta, który będzie pół roku namawiał do oralu, wycierał łzy jak
            laska zobaczy u niego kasetę z pornolem.
            Kompleksy - połowa sobie je wmawia, dla mężczyzny w danym momencie
            najatrakcyjniejszą kobietą jest ta z którą akurat idzie do łóżka. Oczywiście
            kobieta może mu dokładnie pokazać swoje mankamanty - ekstar sposób, żeby
            pomyślał - faktycznie kulawa jest.
            Dobrą kochanką można się stać ale to wymaga pracy nad SOBĄ a mężczyzna jest
            tylko dodatkiem. Trochę poczytać, trochę popatrzeć, popytać i wcielać w życie
            nie czekając na błagalne prośby.
            • microtune Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 13:57
              wiesz, ja sie w 100% z toba zgadzam, ale i tak uwazam ze duzo zalezy od
              wychowania, ktore ksztaltuje charakter, a takze od udanego startu
              a swoja droga to to czesto dziala tez w druga strone i nie tylko mezczyzni
              czasem narzekaja ;)
    • kaazp Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 13:41
      według mnie jeszcze ciągle istnieje pogląd, że to mężczyzna jest inicjatorem
      eksperymentów w seksowaniu. drażni mnie często, że kobieta nastawia się na
      odbiór doznań, a coś nowego, jakieś udoskonalenia są wg nich zadaniem faceta.
      Skrajnym przypadkiem jest to, że kobieta nie zna swojego ciała, bo uważa , że
      to mężczyzna powinien je poznać. Natomiast faceci lepiej znają swoje ciało i
      potrafią powiedzieć partnerce , jakie mają potrzeby i pragnienia.
      • agathapozzz Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 13:52
        to ja jestem jakas inna
        • helga0 Re: Kochanka doskonała 24.12.03, 15:17
          I ja też:))
      • Gość: samica Re: Kochanka doskonała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 13:55
        myślisz że faceci lepiej znają swoje ciało bo się na przykład onanizują? to
        można by sądzić, że kobiety, które to robią, powinny, znając swoje ciało, też
        wiedzieć, co, jak i być otwarte; pomóc facetowi itp.
        wszystko chyba zależy od konkretnych dwóch osób w sypialni. Gorzej, jak facet
        albo babka idą do łóżka z całą swoją rodziną w głowie - w rodzaju: a co by mama
        powiedziała, gdyby wiedziała, a co na to ksiądz.
    • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 13:59
      Mężczyzna nie jest jasnowidzem. Podejście "oto jestem a teraz proszę sprawić mi
      przyjemność ale nie myśl, że zrobię to czy tamto, bo obrzydliwe" to podejście
      królewny z drewna a nie dobrej kochanki.
      • Gość: Eliza Re: Kochanka doskonała IP: 195.205.73.* 22.12.03, 14:55
        Triss, dlaczego wypowiadasz się za mężczyzn, wiesz najlepiej co jest dla nich
        dobre?
        Moj bliski kolega, na to pytanie odpowiedział mi, kiedyś, że najdoskonalszą
        kochanką jest kobieta, którą jest właśnie TĄ.
        Nie pomyślałaś o tym? O sprawach ducha?
        Z Twoich wywodów wynika, że najdoskonalsze kochanki są w domach publicznych.
    • mkowalczykiewicz Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 14:04
      otwartość? jak najbardziej...ale...komunałem będzie powtarzanie za
      podręcznikami: nic wbrew sobie...no cóż...bez sensu byłoby godzenie się
      na 'rzeczy', których sie nie akceptuje, żeby tylko okazać sie
      nowoczesną...otwartą...doskonałą....myślę, że wszystko zależy od wzajemnego
      zaufania, poczucia bezpieczeństwa i akceptacji...

      no i ....przede wszystkim, seks trzeba lubić...

      co do kwestii dziewictwa....przyznam szczerze, że chyba rozumiem mężczyzn....
      nie mam zapędu belferskiego ;))....

      pozdrawiam słonecznie.M
    • Gość: Zanzibar lover Re: Kochanka doskonała - wymagania? IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 19.12.03, 15:07
      Jako facet o raczej średnim lub nawet skromnym przebiegu ale w wieku raczej
      średnim mogę dorzucić coś od siebie w tym temacie:
      - Kobiety zazwyczaj uważają się za dobre kochanki. Jeżeli tylko robią laskę i
      czasami same się trochę w łóżku ruszają to już maja się za nowoczesne i
      wyzwolone. A tymczasem zazwyczaj w łóżku są mało aktywne, nie potrafią się
      zająć mężczyzną. Nie ma w nich poczucia własnej seksualności. Jak już się do
      czegos zabierają tak niewprawnie że czasem budzi to śmiech. Żałosne są także
      takie metamorfozy na pokaz gdy kobieta jest przez cały dzień aseksualna a w
      nocy na siłę stara się udawać profesjonalistkę.
      - Kobietom wydaje się zazwyczaj że jak są szczupłe, mają znaczący biust a do
      łóżka się umalują trochę to już są super seksy. Czasami jak się ogląda
      niezgrabne ruchy kobiet to się śmiać chce.
      Często kobiety traktuja seks jak obowiązek. Nawet jeżeli jest on przyjemny i
      mają z niego więcej przyjemności niz partner. Ja tam bym wolał żeby traktowały
      jako dobra zabawę
      Mogę powiedzieć że najlepszy seks w moim życiu jaki mi się zdarzył był raz z
      kobietą o wyraźnym defekcie urody, ale świadomą swojej seksualnosci i dobrze
      wprawionej a drugi raz z kobietą wyjątkowo pogodną, mimo sporej nadwagi i w
      łóżku aktywną i wesołą. A takiej laski jaką mi zrobiła profesjonalistka to nie
      zaznałem od żadnej innej kobiety. Ona wiedziała jak zrobić żebym dobrze czuł,
      żebym jednocześnie widział coś co podnieca, umiała wyczuć w jakim momencie
      podniecenia jestem.

      I jeszcze kobiety po jakimś czasie mają tendencję do zwiększenia biernosci w
      łóżku. Czasami za bardzo się przyzwyczajają że te x orgazmów w nocy im się
      nalezy i nie muszą nic robić


      Moje wymagania od kochanki która mam nazywć doskonałą:
      - akceptacja własnego ciała, poczucie własnej wartości i pena doza przychylności
      dla mojej osoby
      - świadomość mocnych stron swojego ciała. Sorry ale często wypianie i kręcenie
      pupą aby zachęcić partnera wygląda żałośnie
      - dbanie o siebie
      - ładne kobiece ruchy, kobiece zachowania w łózku
      - nie-wulgarne zachowanie
      - otwartość na ekspetymenty
      - seks oralny tak czyny jak i bierny to elementarz
      - aktywność w łóżku polegająca nie tylko na kilkuminutowym jeźdzcu
      - umiejętność przedłuyżania stosunku i sterowania podnieceniem partnera
      - ochota do eksperymentów np seksu poza łóżkiem
      - zaskakiwanie partnera np wyćwiczonymi mięśniami okrężnymi, strojem do łóżka

      Pewnie mógłbym jeszcze cos napisać ale wpierw odpowiedzcie sobie czy potraficie
      przedłużać stosunek np do 2 godzin czy też już po kwadransie jesteście tak
      znudzone że macie ochotę jak najszybciej to skończyc?


      • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała - wymagania? IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 15:15
        Dzięki serdeczne za obszerną wypowiedź. :) Podejrzewam, że masę kobiet
        wpędziłaby w kompleksy... Napisałeś chyba najważniejsze rzeczy, że seks
        powinien być dobrą zabawą, a kobiet powinna być otwarta, świadoma nie tylko
        własnych potrzeb i posiadać pewne umiejętności, stale doskonalone zresztą. Cóż
        nie wystarczą świece i romatyczna kolacja tudzież automatyczne wcielanie w
        życie porad z kolorowych pism. Brawa dla tego pana. :)
      • Gość: karolcio Re: Kochanka doskonała - wymagania? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.12.03, 15:19
        ale kiedys trzeba sie tego nauczyc, to nie przychodzi samo, nikt od poczatku
        nie jest ekspertem w tej dziedzinie
        • bird-dogging Re: Kochanka doskonała - wymagania? 19.12.03, 15:24
          zgadzam sie z przedmowca:)
          trening czyni mistrza
      • diab.lica Re: Kochanka doskonała - wymagania? 19.12.03, 17:08
        > Jak już się do
        > czegos zabierają tak niewprawnie że czasem budzi to śmiech.

        moze wlasnie dlatego, wiele sie do tego nawet nie zabiera. nie przejawiaja
        aktywnosci, nie probuja niczego nowego, nie zachowuja sie seksownie po prostu
        z obawy, ze wyjdzie to niezdarnie, smiesznie i zalosnie ???
        • Gość: Triss Merigold Diablico i j_u bądzcie kochane IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 17:16
          i zastąpcie mnie na chwilę w dyskusji z estetą (ciekawe stanowisko prezentuje)
          bo idę nieseksownie robić obiad. :)))
      • Gość: maja Re: Do Zanzibar lover!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! IP: 81.15.148.* 19.12.03, 20:48
        Nie wiem czy to przeczytasz ale zbiłeś mnie z tropu tą wypowiedzią.
        Zaskoczyłeś bardzo pozytywnie. Dziekuję, bardzo mi pomogłeś.
    • bird-dogging Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 15:20
      wiem, ze sa faceci przy ktorych mi sie chce, nie mam zahamowan, jestem otwarta.
      to dziala obustronnie - jesli z jego strony czuje akceptacje, kiedy dopieszcza
      mnie oczami, usmiechem itp moge duzo, tak mysle:) jesli poziom nie ten, to choc
      checiami sie wykazuje:)
      • rose2 Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 15:43
        Moim skromnym zdaniem, trzeba miec odpowiedniego partnera aby stac sie kochanka
        doskonala. Tak jak i panowie nie czytaja w naszych myslach tak i my nie czytamy
        w myslach naszych partnerow. Jesli nie bedzie dana nam szansa :o) nigdy nie
        bedziemy doskonalymi kochankami, seks to nie zgadywanka. Tylko jeden pan sie
        jak dotad wypowiedzial jaka powinna byc jego zdaniem dobra kochanka, fajnie.
        Mam tylko pare zastrzezen co do tej wypowiedzi. Sa to upodobania osoby
        wypowiadajacej sie tylko. Przykladowo niektorzy panowie lubia ruszanie pupa :o)
        Wchodzac bardziej w szczegoly chodzi mi o to iz w pozycji "od tylu" to
        partnerka wykonuje ruchy biodrami.

        Seks to wspolpraca dwojga ludzi i umiejetnosc dopasowania sie. Obie strony daja
        i obie strony wymagaja. Przedluzanie stosunku do dwoch godzin, czemu nie, tylko
        to nie jest tylko i wylacznie moje zadanie ale rowniez mojego mezczyzny. Oboje
        przeciez musimy byc podnieceni. Jesli jakas kobieta nie potrafi to moze byc jej
        problem jak rowniez problem jej partnetra.
    • thomas21cry Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 15:29
      No niewiem ja bym się nie zgodził mojim zdaniem dziewczyn(17-22) raczej nie
      mają żadnych poroblemów z łóżku raczej sa naturale spontaniczne i musze przyzna
      że wiele razy to ja się poczułem lekko zszkowany(jesli można tak to określić)
      Wiec zryzykowałbym teza że "problem" kochanki doskonałej raczej jest problemem
      kobiet starszych niz 22 lata zkładam czysto hipotetycznie bo nie spałem nigdy z
      kobietą starszą niz 22 lat
      • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 15:34
        Zakładasz czysto hipotetycznie. Tomaszku, miałam 17-latka (był równo 10 lat
        młodszy ode mnie) i poza energią właściwą młodemu wiekowi nie rezprezentował
        żadnej doskonałości. Jak jedzenie z McDonalda.:))) Spontaniczność i naturalność
        to jeszcze za mało, trzeba trochę potrafić, a trening czyni mistrza jak
        słusznie zauważono.
        • microtune Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 15:36
          wybaczcie monotematycznosc ale gdzie w takim razie maja cwiczyc dziewice jak
          dojrzali panowie nie chca uczyc? ;)
          • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 15:40
            Nie wiem. Są faceci z ambicjami belferskimi, szczęśliwi, że mogą wychować młodą
            kobietę "pod siebie". Trzeba to wykorzystać, nauczyć cieszenia się erotyką a
            potem bawić się gdzie indziej...:) To mój pomysł, ale pewnie są lepsze...
            • thomas21cry Ale wy zepsute jesteście:) 19.12.03, 15:46
              serio jak można wogóle coś takiego wymysleć przeceż to okropne juz lepiej
              załóżmy szkoły kochania gdzie młode pary ale i te starsze też na wykładach
              poprzedzonym odpowiednim zobrazowaniem będa sie uczyły sztuki kochania myśle ze
              obu stronom i damskiej i meskiej troche nauki nie zaszkodzi jesli póżniej
              zaowocuje to wymarzonym seksem????
              • Gość: Triss Merigold Re: Ale wy zepsute jesteście:) IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 15:49
                To już było, w Chinach, Japonii, Indiach, w wielu kulturach starsze i
                doświadczone kobiety przekazywały młodym narzeczonym i świeżym żonom wiedze jak
                postępować w łóżku z mężczyzną...
              • microtune Re: Ale wy zepsute jesteście:) 19.12.03, 15:49
                cos takiego juz bylo w ktoryms z Monthy Pythonow ;)
          • thomas21cry Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 15:42
            Trenig czyni mistrza to fakt
            Ale wiek akurat wcale a wcale nie gwarantuje że dana kondydatka na kochanke
            doskonałom duzo trenowała:)
    • kaszmirowa Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 15:51
      Nie jestem kochanką doskonałą. Dlaczego? Bo żaden z moich mężczyzn nie wysilił
      się by obudzić we mnie kobietę. Moje pragnienia zawsze były zabijane
      pańszczyzną... Tak, tak... O dotyk, pieszczotę, namiętność musiałam żebrać.
      Żadnego zainteresowania, uwagi... oczywiście poza znamiennym: dobrze Ci było?
      Wystarczająco obrzydzono mi tą sferę życia. Nie poddaję się. Postanowiłam
      naprawić sama to, co przez lata było skutecznie niszczone. Trudno jednak czuć
      się kontentą kiedy najlepszy seks jest z wibratorem... Jesteście próżni i
      leniwi panowie...
      • amor_latino Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 16:06
        moze jestesmy prozni i leniwi bo nasze polskie kochanki "nie wysilily sie aby
        obudzic w nas mezczyzn"? to tylko zart po to aby pokazac bezsensownosc twoich
        pretensji. wiesz co, sama sie obudz siostro.

        z drugiej strony to troche zastanawiajace, ze bandania empiryczne pokazuja, ze
        wsrod polek jest tyle spiacych krolewien. w innych krajach, na wschodzie,
        zachodzie, polnocy i poludniu nie ma ich az tyle. (wiem z literatury:P)
        • kaszmirowa Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 17:57
          Nie jestem ani śpiącą królewną, ani siostrą... Twoja odpowiedź sama za siebie
          mówi. Bezkrytyczny i na dodatek latino (ha ha). Chciałabym usłyszeć wreszcie od
          jakiegoś faceta, że zastanowi się, przemyśli, a nie... Szkoda słów...
    • Gość: esteta [...] IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 16:09
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • Gość: Triss Merigold [...] IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 16:12
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • Gość: esteta [...] IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 16:16
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • amor_latino [...] 19.12.03, 16:20
            Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
            • Gość: esteta [...] IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 16:23
              Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: Triss Merigold Nie trzeba się unosić IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 16:22
            Nie przypominam sobie żeby zwierzała się z liczby partnerów.
            Interesuje mnie pewien problem z dziedziny relacji męsko-damskich, wzajemne
            oceny i postrzeganie. Umiejętność sprawiania sobie i partnerowi/mężowi
            przyjemności nie jest niczym złym, raczej sprzyja trwałości związku i
            satysfakcji z niego, inkwizytorze. Ciekawa jestem co Cię konkretnie oburzyło.
            Temat wątku? Moja osoba? Nawet mnie nie znasz, mogę być 50-letnim seksuologiem
            z dobrze zrobioną forumową legendą.
            • Gość: Gensek Rany,ale się porobiło,dyskusja przeszła w IP: *.swic.dialup.inetia.pl 19.12.03, 16:27
              obrzucanie błotkiem
            • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 16:36
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              > Nie przypominam sobie żeby zwierzała się z liczby partnerów.

              Rzeczywiscie , wyczuwam jednak, ze masz (jak to nazywasz)
              "duzy przebieg"

              > Interesuje mnie pewien problem z dziedziny relacji męsko-damskich, wzajemne
              > oceny i postrzeganie. Umiejętność sprawiania sobie i partnerowi/mężowi
              > przyjemności nie jest niczym złym, raczej sprzyja trwałości związku i
              > satysfakcji z niego, inkwizytorze.

              Daj sobie spokoj z dorabianiem tego rodzaju filozofii. O trwalosci,
              jak wy to mowicie, "zwiazku", decyduje milion roznych rzeczy. Nikt nie
              udowodnil, ze ciagniecie druta umacnia trwalosc "zwiazku".
              Stawiam wrecz teze, ze osoby o tak stechnicyzowanym podejsciu do seksu jak
              twoje, w ogole nie maja szans na jakikolwiek prawdziwy "zwiazek". Pozostaja
              wam tylko "zwiazki" weekendowe.

              > Ciekawa jestem co Cię konkretnie oburzyło.
              > Temat wątku? Moja osoba? Nawet mnie nie znasz, mogę być 50-letnim
              seksuologiem
              > z dobrze zrobioną forumową legendą.

              Tak, jest to wlasnie twoja osoba. Nie cierpie takich jak ty. Przestan
              wreszcie obnosic sie ze swoim kurewstwem i powiewac nim jak sztandarem.
              Mowiac z brutalna szczeroscia, gra toczy sie o to, czyje bedzie na wierzchu,
              i kto kogo bedzie obrazal, czy takie jak ty, beda obrazaly porzadne
              kobiety, czy na odwrot.
              • Gość: Triss Merigold Re: Nie trzeba się unosić IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 16:46
                Czekam na obrażone panie. Jak dotąd żadna się nie wypowiedziała.
                Wiem, że o trwałości związku decyduje milion rzeczy (zainteresowania, poglądy,
                ambicje, widzenie ról, zbieżność planów na przyszłość i masa innych) ale udane
                pożycie się do nich zalicza. Poza sparowanymi istnieją również osoby samotne,
                które nie chcą rezygnować z życia seksualnego. Problemów z wchodzeniem w
                poważne i długotrwałe relacje jakoś nigdy nie miałam i nie mam.
                Czyje będzie na wierzchu? To dość absurdalne podejście, bo mnie to jest
                obojętne, w necie z nikim nie rywalizuję. Nie zakneblujesz mnie, nie odłączysz
                dostępu do sieci. Bluzgi na mnie nie działają. Niepotrzebnie ujmujesz się za
                porządne kobiety, jak się jakaś odezwie to chętnie z nią porozmawiam.
                PS. co rozumiesz pod pojęciem porządna kobieta? dziewica? 1 partner-mąż? taka,
                która wszystkiego się wstydzi? kobieta bez pragnień erotycznych?
                • rose2 Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 16:56
                  O zwiazku decyduje milion innych rzeczy hmm ciekawostka, wiec dlaczego jest
                  tyle glosow przeciwko homo, jesli to nie o seks chodzi to o co?
                  Typowy glos czlowieka ozieblego seksualnie, majacego pretensje to calego swiata
                  tylko nie do siebie samego. Co umarlo Twoim zdaniem? Jestem bardzo ciekawa. Jak
                  narazie obrazajacy jest tylko styl twoich wypowiedzi, jesli to wogole mozna
                  nazwac wypowiedziami...
                  • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 17:25
                    rose2 napisała:

                    > O zwiazku decyduje milion innych rzeczy hmm ciekawostka, wiec dlaczego jest
                    > tyle glosow przeciwko homo, jesli to nie o seks chodzi to o co?

                    No tak, teraz mamy jeszcze poruszyc temat "homo". Nie mam teraz
                    specjalnie ochoty na dyskusje o ludziach z defektami genetycznymi.

                    > Typowy glos czlowieka ozieblego seksualnie, majacego pretensje to calego
                    swiata
                    > tylko nie do siebie samego.

                    Ta "psychologia" to z jakiegos pop-pisemka, czy twoje wlasne przemyslenia?

                    > Co umarlo Twoim zdaniem? Jestem bardzo ciekawa.

                    Jesli ktos redukuje kobiete (mezczyzne zreszta tez) wylacznie do ruchow
                    frykcyjnych, to rzeczywiscie wiele traci. Mozna powiedziec, ze cala warstwa
                    relacji damsko-meskich umiera. Inaczej sie obcuje (mowa o warstwie
                    przedlozkowej), z mocna zuzytym lachociagiem, o jak tu mowia "duzym przebiegu",
                    a inaczej z normalna kobieta. Nie ma porownania. Wiedza tez o tym mocno
                    zuzyci starzy libertyni, ktorzy ostatnio gustuja wrecz w dzieciach.
                    Coz, w koncu oral, czy anal tez sie w koncu znudzi.
                    • rose2 Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 17:49
                      Defekty genetyczne, pop-pisemka, lachociagi itp to Twoje "przemyslenia" tylko i
                      wylacznie Twoje. Nie chce Ci sie pisac? Zwiazek mezczyzny i kobiety opiera sie
                      na seksie. Gdyby sie nie opieral to nie byloby problemu z homoseksualizmem, bo
                      komu przeszkadza gdy dwie kobiety(mezczyzni) dziela zycie ale nie sypialnie :o)
                      No tak ale Ty nie masz ochoty na dyskusje. Jakos nie jestem zdziwiona.

                      Jak narazie to tylko ty widzisz we wszystkich wypowiedziach "ruchy frykcyjne",
                      Czy cos z glowa Twa jest nie tak? Czy wszyscy w rodzinie zdrowi? Chora
                      wyobraznia.
                      • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 18:05
                        rose2 napisała:

                        > Zwiazek mezczyzny i kobiety opiera sie
                        > na seksie.

                        To poprosze o definicje "zwiazku". Ja myslalem o malzenstwie, bo ten temat
                        jest ostatnio poruszany przy okazji ustawy o "zwiazkach" pederastow.
                        W odroznieniu od ciebie nie uwazam, ze istota malzenstwa jest rzniecie
                        tylka. Wymienilbym pare innych rzeczy na pierwszym miejscu, ale coz,
                        rozumiem, ze co czlowiek to wrazliwosc.
                        Co do tych waszych "zwiazkow", to mozecie ich cele definiowac roznie, co
                        to za roznica jesli okresla sie cele "zwiazku" istniejacego od piatku
                        do niedzieli. Tego rodzaju "zwiazkow" pederastow i lesb tez nikt nie
                        komentuje, bo to ich prywatna sprawa, choc szczerze piszac homoseksualizm
                        wzbudza we mnie szczery wstret.


                        > Jak narazie to tylko ty widzisz we wszystkich wypowiedziach "ruchy
                        frykcyjne",

                        No, prawie doslownie ktos wyzej pisal o, jak sie wyrazil, "ruszaniu sie"
                        partnerki w lozku. Poszukaj.

                        • rose2 Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 18:14
                          No wlasnie ja napisalam o ruszaniu biodrami, och jaka sprosna jestem!A moze
                          kobieta powinna lezec plackiem na wznak i oczekiwac wspanialych doznan, ktorych
                          jej pan i wladca ma dostarczyc?
                          No ale dla ciebie seks to rzniecie tylka, tylko tyle widzisz, naprawde
                          wspolczuje.
                        • Gość: Triss Merigold Re: Nie trzeba się unosić IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 18:16
                          Ten od ruszania się partnerki w łóżku to był facet.
                          Związek to niekoniecznie małżeństwo, to także konkubinat ze wspólnym
                          mieszkaniem albo bycie ze sobą bez mieszkania (bo np. nie ma warunków, ludzie
                          za krótko się znają). Narzeczeństwo też jest związkiem.
                          Tak na marginesie, cieszenie się seksem akurat niekoniecznie musi być związane
                          z posiadaniem jednego stałego partnera, samotni też chcą mieć coś z tej sfery
                          życia.
                • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 17:06
                  Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                  > Czekam na obrażone panie. Jak dotąd żadna się nie wypowiedziała.

                  Tutaj nie, co nie znaczy ze takie nie istnieja, co wiecej, ze stanowia
                  wiekszosc. Nie twoja sprawa czy chca, czy nie chca oblizywac facetowi
                  fiuta, albo jak poruszaja sie w lozku. Daruj sobie te pouczajace i
                  wartosciujace komentarze wobec nich.

                  > ale udane
                  > pożycie się do nich zalicza.

                  Wsrod rzeczy waznych, nie nalezy do najwazniejszych. Moze taka
                  zblazowana libertynka jak ty ma inny poglad, ja jednak zostane
                  przy swoim. Sama sie ponizasz, a wrecz ponizasz istote czlowieczenstwa,
                  jesli twierdzisz, ze o tym, czy chce sie z kims byc, czy nie ma decydowac
                  ty czy wylizuje dobrze laske.

                  > Poza sparowanymi istnieją również osoby samotne,
                  > które nie chcą rezygnować z życia seksualnego.

                  Ich problemow nie rozwiaza poradniki technik seksualnych.
                  Slyszalas kiedys, ze nikt nie chce kobiety dlatego, ze ta
                  nie polyka spermy?

                  > Problemów z wchodzeniem w
                  > poważne i długotrwałe relacje jakoś nigdy nie miałam i nie mam.

                  A coz to u ciebie sa te "relacje"?

                  > Czyje będzie na wierzchu? To dość absurdalne podejście, bo mnie to jest
                  > obojętne, w necie z nikim nie rywalizuję. Nie zakneblujesz mnie, nie
                  odłączysz
                  > dostępu do sieci.

                  To nie o to chodzi. Ja i ty, jestesmy anonimowymi reprezentantami
                  dwoch roznych kultur.

                  > PS. co rozumiesz pod pojęciem porządna kobieta? dziewica? 1 partner-mąż?
                  taka,
                  > która wszystkiego się wstydzi? kobieta bez pragnień erotycznych?

                  Taka, ktora wiaze seks wylacznie z miloscia, lub (jesli ta jest niedosciglym
                  idealem) z malzenstwem (nie zadnym "zwiazkiem", tylko malzenstwem).
                • moboj Re: Nie trzeba się unosić 21.12.03, 16:21
                  Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                  > PS. co rozumiesz pod pojęciem porządna kobieta? dziewica? 1 partner-mąż?
                  taka,
                  > która wszystkiego się wstydzi? kobieta bez pragnień erotycznych?

                  hihi, też mnie te "porządne kobiety" ubawiły. czy to takie, które nie lubią
                  seksu? takie, które na noc zakładają koszule nocną z dziurą z przodu, kochają
                  się tylko przy zgazonym świetle i tylko pod kołdrą? skoro to są porządne
                  kobiety to baaardzo mi ich szkoda;)

                  podoba mi się to, co piszesz Triss:) pozdrawiam:)
                  • lola211 Re: Nie trzeba się unosić 21.12.03, 17:36
                    > hihi, też mnie te "porządne kobiety" ubawiły. czy to takie, które nie lubią
                    > seksu? takie, które na noc zakładają koszule nocną z dziurą z przodu,
                    kochają
                    > się tylko przy zgazonym świetle i tylko pod kołdrą? skoro to są porządne
                    > kobiety to baaardzo mi ich szkoda;)

                    Takie kobiety okresla sie mianem pruderyjnych.
                    Porzadna kobieta to ta, która po prostu sie szanuje.
                    • owca Re: Nie trzeba się unosić 21.12.03, 17:43
                      lola211 napisała:


                      > Porzadna kobieta to ta, która po prostu sie szanuje.

                      to ja poproszę o definicę 'takiej, która się szanuje'
                      bo nie wiem czy mój szacunek do siebie wystarcza abym mogła uchodzić za porządną ;-)


                      pozdrawiam
                      owca

                      _,,,٢ة إ ة٦,,,_
                      • lola211 Re: Nie trzeba się unosić 21.12.03, 20:51
                        > to ja poproszę o definicę 'takiej, która się szanuje'

                        To juz jest temat na osobny watek.

                      • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:45
                        owca napisała:

                        > to ja poproszę o definicę 'takiej, która się szanuje'
                        > bo nie wiem czy mój szacunek do siebie wystarcza abym mogła uchodzić za >
                        porządną ;-)

                        Ja sprobuje ci to zdefiniowac. Jest to kobieta, ktora nie stosuje
                        w zyciu zasady karczemnych dziewek - "byle gdzie, byle jak i z byle kim".
                        • vortex Re: Nie trzeba się unosić 24.12.03, 15:02
                          Gość portalu: esteta napisał(a):

                          > Ja sprobuje ci to zdefiniowac. Jest to kobieta, ktora nie stosuje
                          > w zyciu zasady karczemnych dziewek - "byle gdzie, byle jak i z byle kim".

                          Byle gdzie? - swój dom to byle gdzie?
                          Byle jak? - chłopie o tym jest dyskusja żeby nie było byle jak
                          Z byle kim? - swój partner to chyba nie byle kto?

                          człowieku, według tego poglądu to większość kobiet wypowiadająca sie na tym
                          wątku (jak nie wszystkie) to właśnie kobiety porządne. Poza tym zachowujesz sie
                          jak świnia obrażając matke moboja (o ile dobrze zapamietałem że moboja).

                          Dyskusja toczy sie tu na temat "co kobieta musiałaby zrobić żeby być dobra w
                          łóżku i dlaczego wiele tego nie robi" jest to JEDEN z WIELU aspektów związku, a
                          Ty odebrałeś to jakby chodziło o temat "jak sie rżnąć na okrągło i sie z tego
                          cieszyć". Naucz sie najpierw czytać.

                          Są ludzie którzy lubią seks, i lubią robić go dobrze, z tego co piszesz wynika
                          także że nie za bardzo go lubisz. Według Ciebie pewnie najlepiej żeby go nie
                          było, a co do "butelki" no to sorry, nie chcesz niedziewicy bo co? jest
                          plugawa? splamiona? Nie wiem czy jesteś prawiczkiem czy nie, ale zakładając że
                          nie jesteś, jakbyś spotkał kobiete swojego życia i ona by Ci powiedziała, nie
                          będe uprawiać z Tobą seksu, nie wiadomo gdzie wkładałeś interes, to jakbyś sie
                          poczuł.

                          Kobieta porządna to tylko kobieta cnotliwa? Hehe kiedyś swoją żonke zamienisz w
                          karczemną dziewke, bo taki koleś jak Ty to rzeczywiście może tylko "byle jak"
                          jeśli odrzuca wszelkie gadki na temat jakości seksu.

                          Poza tym nie jesteś w stanie podejść do tematu na serio i zaprezentować swojego
                          zdania bez napadania na kogoś. Weź nerwosol i pogadamy wtedy, może nie będziesz
                          sie miotał jak jakiś pijany wieprz.

                          pozdrawiam
                          vortex
                  • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:42
                    moboj napisała:

                    > hihi, też mnie te "porządne kobiety" ubawiły. czy to takie,

                    To takie, do ktorych nie zalicza sie twoja matka.
              • j_u Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 16:54
                Porzadne kobiety... Tak jak ty je sobie wyobrazasz i jak ty je rozumiesz? Ach
                coz to za obrzydliwosc musi byc, fuj...
                • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 17:09
                  j_u napisała:

                  > Porzadne kobiety... Tak jak ty je sobie wyobrazasz i jak ty je rozumiesz? Ach
                  > coz to za obrzydliwosc musi byc, fuj...

                  No wlasnie, to jest to o czym wspomnialem wyzej. Chodzi o to, kto kogo
                  obrazi prawda? Taki zalosny produkt popkulturowego libertynizmu jak ty
                  nie jest mnie jednak w stanie obrazic.
                  • rose2 Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 17:20
                    Czlowieku, Ty o niczym nie wspominales tylko bluzgales! Coz to za hipokryzja
                    jestes czlowiekiem o wysokiej moralnosci i rzucasz takim miesem? Zalosne
                    naprawde zalosne do bolu!!!
                    • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 17:30
                      rose2 napisała:

                      > Czlowieku, Ty o niczym nie wspominales tylko bluzgales! Coz to za hipokryzja
                      > jestes czlowiekiem o wysokiej moralnosci i rzucasz takim miesem? Zalosne
                      > naprawde zalosne do bolu!!!

                      Ja tylko nieco dosadniej formuluje to co WY tutaj caly czas piszecie.
                      Sadzisz, ze prostactwo przestaje byc prostactwem, jesli je sie
                      ubierze w eleganckie i modne slowka. Zreszta jakie tam eleganckie,
                      przeciez to wyswiechtane banaly libertynow.
                      • rose2 Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 17:57
                        Seks oralny, czy analny nie jest wymyslem XXI wieku. Nie wymyslili tego
                        producenci porno. Homoseksualizm, jak rowniez pedofilia, zoofilia itp istnieja
                        istnieja od zawsze jesli mozna tak powiedziec.

                        Podwojna moralnosc, tyle widze w Twych "wypowiedziach". Nie usprawiedliwiaj
                        swego prostactwa, ze niby tylko pisales dostadniej. Przedstawiles juz nam
                        wszystkim swoje poglady i naprawde powinienes zmienic watek, bo tutaj rozmawia
                        sie o seksie od strony praktycznej, nie filozoficznej.
                        • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 18:19
                          rose2 napisała:

                          > Seks oralny, czy analny nie jest wymyslem XXI wieku. Nie wymyslili tego
                          > producenci porno. Homoseksualizm, jak rowniez pedofilia, zoofilia itp
                          istnieja
                          > istnieja od zawsze jesli mozna tak powiedziec.

                          Schizofrenia tez istnieje od dawna, choc na szczescie odsetek chorych
                          jest staly i wynosi 1%. Z dewiacjami seksualnymi tak byc nie musi.
                          To caly komentarz do twojej uwagi.

                          > Podwojna moralnosc,

                          Taaaak, buuuuuaaahahahahaha, no ja wiem, ze wy poslugujecie sie
                          na okraglo tymi wyswiechtanymi banalami, ale to musi miec przynajmniej
                          minimum sensu. Co ty mozesz powiedziec o mojej moralnosci kochanie?

                          > tyle widze w Twych "wypowiedziach". Nie usprawiedliwiaj
                          > swego prostactwa, ze niby tylko pisales dostadniej.

                          No widze, ze ci poddalem slowko. Nie pocieszaj sie jednak, prostacki
                          to jest wasz stosunek do seksu. Ja tylko obnazam to prostactwo, uzywajac
                          jezyka, ktory powinien byc w tym kontekscie uzyty.

                          > sie o seksie od strony praktycznej, nie filozoficznej.

                          No prosze, i znowu ta niespojnosc. Czepiasz sie "ruchow frykcyjnych",
                          a pozniej piszesz cos, co wlasnie to potwierdza.
                          Poza tym moja droga, rzecz wlasnie w tym, ze tych dwoch warstw, ktore
                          wymienilas nie mozna od siebie oddzielic (no chyba, ze sie pracuje w agencji),
                          i caly czas wam to mowie. Na tym wlasnie polega wasze prostactwo.
                          • rose2 Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 18:26
                            Przyszedles tutaj z jakas misja?

                            Rozmawiamy o seksie od strony praktycznej, tak. Ale esteto seks to nie
                            tylko "ruchy frykcyjne", to dotyk, spojrzenie, bliskosc drugiej osoby
                            pocalunki, rozne pieszczoty. Sama penetracja to final. Ale ty lepiej nie czytaj
                            takich rzeczy bo potem po nacach spac nie bedziesz.
                            • rose2 Re: po nocach ntxt 19.12.03, 18:27

                            • Gość: esteta Re: Nie trzeba się unosić IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:50
                              rose2 napisała:

                              >Ale ty lepiej nie czytaj
                              > takich rzeczy bo potem po nacach spac nie bedziesz.

                              Co ja robie w nocy to nie temat na publiczne dyskusje na forum.
                              Moge ci jednak powiedziec czego NIE ROBIE, otoz nie dyskutuje
                              po nocach na internetowych forach o doskonalych kochankach.
                          • Gość: Triss Merigold Re: Nie trzeba się unosić IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 18:56
                            Oczywiście, że można oddzielać seks od uczucia. Miłość + udane pożycie to coś
                            pięknego, czysty seks jest po prostu przyjemny.
                            Ty misję masz czy co? Po takich naukach facet bierze dziewicę za żonę i piłuje
                            taką biedną jak kłodę nie dając jej przyjemności ani nie pozwalając na
                            chociażby taki elementarz jak oral.
                            • lola211 Re: Nie trzeba się unosić 19.12.03, 19:15
                              Po takich naukach facet bierze dziewicę za żonę i piłuje
                              > taką biedną jak kłodę nie dając jej przyjemności ani nie pozwalając na
                              > chociażby taki elementarz jak oral.

                              Czytajac te posty powinnam szczerze sie zastanowic nad soba.Jaka jestem
                              kochanką? Bo nie szkoliłam sie na innych facetach, a mimo tego daleko mi do
                              pruderii, kłody, królewny z drewna, itp.Od zarania jestem otwarta na
                              eksperymenty, na tyle ile jestem w stanie zaakceptowac, bo np. seks grupowy
                              zdecydowanie nie dla mnie.A przeciez w mysl tych teorii powinnam odwalac swój
                              obowiazek na misjonarza i tłumic w zarodku wszelkie próby urozmaicania
                              igraszek przez faceta.
                              Przeszłam co prawda kłopoty w tej sferze zycia, ale nie wynikały one na pewno
                              z faktu niezaliczenia ilus tam facetów.
                            • Gość: esteta Bez komentarza n/t IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:52
        • amor_latino [...] 19.12.03, 16:18
          Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
          • Gość: esteta Za to umarlo co innego n/t IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 16:20
            • j_u Re: Za to umarlo co innego n/t 19.12.03, 17:02
              Twoje szare komorki.
              • Gość: Triss Merigold Re: Za to umarlo co innego n/t IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 17:06
                Bo jestem kanibalem, pożarłam też szare komórki dziewczynek cosmopolitaneczek,
                im ubywa a ja rosnę w siłę jak potwory z bajek...:)))
              • Gość: esteta Re: Za to umarlo co innego n/t IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 17:27
                j_u napisała:

                > Twoje szare komorki.

                Ty ich nigdy nie miales.
                • j_u Re: Za to umarlo co innego n/t 19.12.03, 22:36
                  Idz lepiej na Jasna Gore, pomodl sie do Przenaswietszej Panienki za nasze
                  czarne dusze, i przestan sie przejmowac, co my tu wypisujemy, bo sie wrzodow
                  nabawisz.
    • facetciacho Polki sie wstydza pokazac jakie sa naprawde 19.12.03, 16:46
      bo w polsce jak wiadomo kobieta ktora ma duze potrzeby ktora lubi seks jest
      odrazu brana za dziwke do tego boi sie nawet ze maz ja zacznie posadzac ze
      skoro lubi dziwnoscie to pewnie ma kochanka....tak jak pisalem wczoraj zamozne
      kobiety juz sa bardziej otwarte na wszelkiego rodzaju "udziwnienia"
      Panie nie wstydzcie sie tylko pokazcie jakie jestescie naprawde i ze nie
      tylko "po bozemu" potraficie bo ja wiem ze jak chcecie to umiecie
      • miriammiriam Re: Polki sie wstydza pokazac jakie sa naprawde 19.12.03, 17:25
        nie wiem jakimi kochankami są kobiety, gdyż nie jestem lesbijką, jedenkże ów
        mit o jedyniebabskich zahamowaniach i meskiej otwartości jest po prostu
        śmieszny. "kochanie zabawiłbym sie w trójkącik, np. z ta fajna laska....co?
        trójkąt z innym facetem, nigdy w zyciu! nie jestem zboczeńcem" "no feeeeee
        nigdy nie wezme do ust swojej spermy, jest taka wstretna bleeeeee" mozna dalej
        wymieniać, tylko po co? zeby ktos stwierdził, że jestem "kurew"... dobra
        kochanka to chyba taka, która perfekcyjnie trafi w fantazje konkretnego pana i
        spełni je z własnej inicjatywy, jeśli jednak jej inicjatywa wykracza poza jego
        wyobraźnie i to co on ogląda na pornolach to sie nazwywa... wiadomo jak.
        1 raz w życiu mialam chłopaka, który na prawde był otwarty i tolerancyjny, było
        to w czasach młodosci na pierwszym roku studiow, no ale on nie był "normalny"
        tylko pokręcony artysta malarz, w dodatku ze skłonnościami bi. potem było już
        tylko gorzej i dotarło do mnie z wielkim hukiem jaka bylam rozpieszczona. z
        czasem nauczylam sie, ze jesli kobieta ma temerament i fantazje musi nauczyc
        sie 2 rzeczy: samokontroli i tolerancji na frustracje - jesli ja czegos nie
        lubie to sie nazywa "zahamowanie", jesli fecet czegos nie lubi to sie
        nazywa "norma". tak wiec dobra kochanka poza wymienionymi wczesniej
        wlasciwosciami musi umiec wstrzelic sie w ową norme wlasciwią dla konkretnego
        faceta.
        • Gość: esteta Re: Polki sie wstydza pokazac jakie sa naprawde IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 17:37
          miriammiriam napisała:

          > wlasciwosciami musi umiec wstrzelic sie w ową norme wlasciwią dla konkretnego
          > faceta.

          Probowalas sie zatrudnic w jakiejs agencji? Przy takim "przebiegu",
          calkiem czesto powinno udac ci sie "wstrzelic".
          • j_u Re: Polki sie wstydza pokazac jakie sa naprawde 21.12.03, 19:20
            Chyba masz jakis uraz z dziecinstwa dotyczacy tego "przebiegu"... Nie mozesz o
            niczym innym myslec? Moze zainwestuj w lekarza raczej, bo widze, ze Najswietsza
            Panienka niewiele Ci juz chyba pomoze...
      • Gość: esteta Re: Polki sie wstydza pokazac jakie sa naprawde IP: *.pcz.czest.pl 19.12.03, 17:33
        facetciacho napisał:

        > bo w polsce jak wiadomo kobieta ktora ma duze potrzeby ktora lubi seks jest
        > odrazu brana za dziwke

        Jest w tym pewna madrosc zyciowa, zwazywszy, ze najpierw wszyscy musieli
        sie o jej upodobaniach skads dowiedziec.
        • Gość: Triss Merigold Re: Polki sie wstydza pokazac jakie sa naprawde IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 17:41
          Mylisz się. To ona skądś musiała się dowiedzieć o swoich upodobaniach, nie
          wyczytała ich z książek. Ktoś ją tego nauczył, pokazał, pomógł dojść co sprawia
          jej przyjemność.
    • ha-jo Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 16:57
      "wiekszosc dziewczyn lubi o sobie myslec, ze sa dobrymi kochankami...".
      (rowniez triss).w podobnym swietle widzi sie jednak zdecydowana wiekszosc
      facetow.fajnie, ze kobieta sama krytycznym okiem ocenia swoja kaste, ale tak
      naprawde w obu obozach mozna spotkac i owce, i lwy, i nie ma wiekszego sensu
      uogalniac.co do facetow z duzym przebiegiem, i ich narzekan, to tez sprawa
      jest troche bardziej skomplikowana.jest bowiem zasadniczna roznica, jak
      zachowuje sie kobieta, ktora spedza z takim facetem jedna czy dwie noce, i
      koniec, czy trwa z nim w trwalym zwiazku.w przypadku tej pierwszej trudno
      oczekiwac, aby kobieta musiala wtedy dawac z siebie wszystko.problem pojawia
      sie, kiedy tacy ludzie tworza pare, a ona wciaz sie wzdryga, lub postrzega
      seksik jako obowiazek, ale czesto tez jest odwrotnie. zreszta za wiele
      przesadow, i konserwatywne podejscie do seksu u kobiet w pewnym sensie
      odpowiedzialni sa sami meczyzni, ktorzy narzucili kobietom pewne reguly,
      morale i inne przekonania, ktore ciagna sie za nimi od setek lat.
      ale spoko, baby wychodza na prosta!!nie tylko w dziedzinie seksu.
    • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 17:12
      Yyyy a w którym momencie złamałam prawo lub regulamin? Przecież nie bluzgałam,
      tj nie używałam słów uznanych powszechnie za obelżywe... Co jest?!
      • rose2 Re: Kochanka doskonała 19.12.03, 17:16
        moze cytowalas estete :o)
        • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 17:18
          Nie. Unikam cytowania, nie chce mi się. Może chodziło o nagłówek, esteta
          zapodał nieco obelżywy?
          • kwik nieco :) ntxt 19.12.03, 17:22
            • Gość: Triss Merigold Re: nieco :) ntxt IP: *.acn.waw.pl 19.12.03, 17:37
              To ironia była, jasna mam nadzieję..:))
              • Gość: alicja Re: kochanka doskonała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.12.03, 19:18
                Chciałam tylko zauważyć, że kochanką doskonałą napewno nie jest kobieta, która
                tylko daje, ponieważ po 15 minutach zabawy faktycznie może się znudzić
                biernością partnera.........
    • zalotnica Re: Kochanka doskonała 20.12.03, 18:07
      Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

      > Większość dziewczyn i kobiet lubi o sobie myśleć, że są dobrymi kochankami,
      > że potrafią dać mężczyźnie satysfakcję i spełnienie w łóżku a sobie -
      > przyjemność. Posty panów + rozmowy ze znajomymi facetami (panowie z dużym
      > przebiegiem) rozwiewają tę iluzję.

      a Ty jak myslisz, jestes w mniejszosci, czy raczej w... "wiekszosci" ?
      • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 20.12.03, 23:49
        Uważam się za niezłą. Do doskonałości pewnie daleko ale trening czyni mistrza.
        • zalotnica Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:26
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Uważam się za niezłą. Do doskonałości pewnie daleko ale trening czyni mistrza.

          ...i po co ci to...?
          • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 00:34
            Bo lubię. Nigdy się nie zastanawiałam po co. Na pewno nie po to, żeby facet nie
            szukał gdzie indziej jeśli nie dostanie w domu - nie mam złudzeń - jeśli
            relacja kuleje i w związku są różne problemy to najbardziej wyrafinowany seks
            niczego nie naprawi.
            • zalotnica Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 05:24
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              >Bo lubię. Nigdy się nie zastanawiałam po co. Na pewno nie po to, żeby facet nie
              >szukał gdzie indziej jeśli nie dostanie w domu - NIE MAM ZLUDZEN - jeśli
              >relacja kuleje i w związku są różne problemy to najbardziej wyrafinowany seks
              >niczego nie naprawi.

              ***rozumiem, ze nie wierzysz swojemu partnerowi...


              >Oddzielam seks od uczuć więc rozważanie o zupie bez soli jest dla mnie czysto
              >akademickie.

              ***...i jak Ty to robisz...? zaiste wielka sztuke juz posiadlas...

              >Panowie nie krytykują ukochanych kobiet i ich ewentualnych niedociągnięć
              >łóżkowych, krytykują te z którymi sypiają relaksacyjnie i po to zeby mieć
              >obopólną przyjemność - wtedy swoboda, technika i umiejętności są ważne.

              ***tzn. tzw. skoki w bok...? partnerka ich nie zadowala czy co ...?
              A moze zaproponowalabys tym panom "domek" na 42 street...? mniej
              wtedy byliby rozczarowani...
              Czy ty moze wlasnie dla takich "panow" chcesz opanowac do
              perfekcji "sztuke kochania"...?


              >Od mężczyzny wymagam sprawności łóżkowej, wyobraźni i znajomości różnych
              >technik, braku pruderii - może być świetny w innych sferach życia, ale jeśli
              >jest kiepski w łóżku, do widzenia.

              ***hmmm....zimno...zimno...



              >Ktoś kto nie lubi seksu nie jest w żadnym wypadku czlowiekiem drugiej
              >kategorii, tylko nie powinien być zdziwiony jeśli jego partner lubiący seks
              >będzie szukał zaspokojenia gdzie indziej.

              ***a czy nie wystarczy sie tylko zakochac...? wszystko wtedy byloby
              takie proste...

              • kohanek Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 06:01
                to co napisala maniia bardzo do mnie przemawia - kobieta jest dobra kochanka bo
                naprawde lubi seks, bo nie jest zahamowana.

                TrissGold - jezeli musisz wysuwac rozne teorie na temat kochania sie i
                analizowac techniki, to zapewne czegos Ci brak. Czyms musisz nadrobic, poniewaz
                tak naprawde jestes takie drewienko.Pewnie caly czas czuwasz nad swoim lozkowym
                wystepem i dajesz sobie oceny. Kobito - troche luzu a i moze bedziesz miala
                szanse utrzymac tego swojego faceta.

                I ostatnie: lubie w kobiecie kobiecosc. Dla mnie to jest dziwne, ze dyskutujesz
                z innymi facetami na temat kobiet w lozku. Chyba Cie nie szanuja.Ja z kuplami
                moge cos takiego omawiac. Ale z drugiej strony - moze desperacko chwytasz sie
                wszystkiego by poprawic swoje "talenta kochanki", ktorych niestety nie
                posiadasz.
                • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 12:08
                  Nie muszę wysnuwać teorii, podałam wątek bo jest to jakiś temat do dyskusji.
                  Gdyby wszyscy się zgadzali byłoby nudno.
                  O spontaniczności i luzie zdaje się wspominałam, spontaniczność wyklucza
                  właśnie analizowanie łóżkowych występów i trzymanie się jakichś porad z
                  podręcznika, prawda? Może nie doprecyzowałam ale myślę, że właśnie ta
                  spontaniczność (bez zabierania do łóżka rodziny, kościoła, 3 kg nadwagi,
                  problemów finansowych itd.) jest najfajniejsza.
                  Lubię rozmawiać o seksie z facetami, do szacunku to nic nie ma - tak mi się
                  wydaje. W ogóle lubię rozmawiać na różne tematy i zwracać uwagę jak różne są
                  opinie w zależności od płci.
                  • miriammiriam Re: Kochanka doskonała - wstawka metodologiczna 21.12.03, 12:40
                    Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                    > Lubię rozmawiać o seksie z facetami, do szacunku to nic nie ma - tak mi się
                    > wydaje. W ogóle lubię rozmawiać na różne tematy i zwracać uwagę jak różne są
                    > opinie w zależności od płci.

                    naturalnie zebrany w ten sposob material moze sie nadac najwyzej do stawiania
                    hipotez, a nie wyciagania wnioskow. jako osoba zainteresowana w social sciences
                    świetnie o tym wiesz, a z ta "kochanka doskonala" to byla taka prowokacyjka
                    • miriammiriam ps 21.12.03, 12:43
                      @ trafila do skrzynki?
                  • zalotnica Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 15:50
                    Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
                    >-Od mężczyzny wymagam sprawności łóżkowej, wyobraźni i znajomości różnych
                    >technik, braku pruderii - może być świetny w innych sferach życia, ale jeśli
                    >jest kiepski w łóżku, do widzenia.
                    >-O spontaniczności i luzie zdaje się wspominałam, spontaniczność wyklucza
                    >właśnie analizowanie łóżkowych występów i trzymanie się jakichś porad z
                    >podręcznika, prawda?
                    >-Lubię rozmawiać o seksie z facetami, do szacunku to nic nie ma - tak mi się
                    >wydaje. W ogóle lubię rozmawiać na różne tematy i zwracać uwagę jak różne są
                    >opinie w zależności od płci.
                    >-Nie wymyśliłam (byłam z tym gościem i opowiadaliśmy sobie o takich wtopach z
                    >cia intymnego)...

                    ***zaczynasz sie platac w swoich wypowiedziach, tworzysz...
                    1. Jak sie ma wymagania to gdzie tu miejsce na spontanicznosc...?
                    raczej na ozieblosc i wyrachowanie...
                    2. A Twoi panowie "z duzym przebiegiem" , jak to Ty ich okreslasz,
                    gdyby mieli szacunek do kobiet, nie onanizowaliby sie za pomoca
                    ciala kobiety (ps. wziete z forum) i jeszcze rozprawialiby o
                    tym na prawo i lewo...
                    • triss_merigold6 Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 16:30
                      Znajomość technik nie wyklucza bycia spontanicznym i pomysłowym. Wymagania - no
                      comments, to chyba oczywiste, że każdy ma jakieś bo wie co lubi i jakie
                      zachowania mu nie odpowiadają.
                      Spontaniczność polega na pewnym braku zahamowań, na reagowaniu na sygnały od
                      partnera/ki, dawaniu ujścia pragnieniom. Wyklucza taką samokontrolę i myślenie -
                      jak wypadam? a może przesunąć się w lewo? opada mi mi brzuch czy to zauważy?
                      Nie wyklucza natomiast świadomego budowania nastroju, pobudzania, dawania i
                      odbierania przyjemności.

                      Onanizm za pomocą ciała kobiety? Bez przesady nie zawsze chodzi się do łóżka z
                      wielkiej miłości, w niezobowiązujących układach podstawą jest przyjemność. Jak
                      nie ma frajdy to po co chodzić do łóżka?
                      Widzisz jakieś różnice między luźną rozmową bez danych osobowych o tematyce
                      gawędziarstwo seksualne a ogłaszaniem w prasie, że XY jest kiepska w łóżku, bo
                      ja widzę. Nadal twierdzę, że do szacunku to ma się nijak a jest zabawne.
                      • zalotnica Re: Kochanka doskonała 22.12.03, 02:53
                        no to moze tak...
                        1. kiedy mowisz facetowi o swoich wymaganiach: przed , podczas czy po...?
                        2. w jakim celu sa barwnie opowiadane historyjki z zycia intymnego...?
                • bubster Re: Kochanka doskonała 22.12.03, 11:07
                  tego nie rozumiem
                  oznacza to że kobieta kobieca nie rozmawia z facetami o seksie?
                  CO ZA BZDURA!!!!
                  kolejny stererotyp...
                  ccociaż dla każdego kobiecość może oznaczać cos innego
                  • moboj Re: Kochanka doskonała 22.12.03, 12:44
                    bubster, masz rację. pewnie, ze z facetami rozmawiam o seksie. rozmawiam z moim
                    partnerem, rozmawiam z przyjaciółmi z mojej paczki (tak się składa, ze moja
                    paczka to w większości faceci). nie wiem jak takie rozmowy mają się do
                    kobiecości...
    • anulex Re: Kochanka doskonała 20.12.03, 23:33
      Niedawno byl na forum watek, w ktorym ktos napisal, ze seks bez milosci jest
      jak zupa bez soli. Zgadzam sie. Kiedys tego nie rozumialam, ale teraz juz
      wiem. I zycze wszystkim, zeby mieli okazje sie o tym dowiedziec.

      Nie ma ludzi (kochankow) doskonalych. Dlatego w dobrym zwiazku partnerzy
      akcpeptuja swoje slabosci i pomagaja sobie wzajemnie w przezwyciezaniu ich.
      Nie rozumiem Twoich znajomych, ktorzy opowiadaja Ci, co ich partnerkom nie
      wychodzi w lozku. Wydaje mi sie, ze dobry kochanek pokazalby kobiecie czego
      oczekuje, a nie rozpowiadal na lewo i prawo jaka jest kiepska. Uwazam, ze ich
      zachowanie jest ponizej krytyki. Bardzo wspolczuje ich dziewczynom. Tak samo
      to co pisze Lover jest dla mnie zalosne. Smiac mu sie chce. Wolalabym
      dziesiecioletnia abstynencje niz seks z facetem, ktory by sie ze mnie
      nasmiewal. Seks to nie jest tylko technika. Nie wyobrazam sobie dobrego seksu
      z kims tak antypatycznym (moze nie powinnam oceniac, ale jakos nie moge sie
      powstrzymac).

      Jesli chodzi o panow, ktorzy nie chca dziewic - mysle, ze kozacza. Chca
      wydawac sie bardziej postepowi i cool i dlatego mowia w ten sposob. Tu moge
      sie mylic, to tylko moje przypuszczenia. W kazdym razie niewatpliwie jest
      wielu mezczyzn, ktorzy chca byc dla kobiety swojego zycia tym jedynym. I ich
      sprawa. Czy kazdy musi koniecznie byc super postepowy.

      A w ogole to co znaczy "kochanka doskonala"? Kto ustala jaka ona powinna byc?
      Kazdy ma prawo kochac sie jak mu sie podoba. Jesli ktos lubi w pozycji
      misjonarskiej i ze zgaszonym swiatlem - przeszkadza Ci to? Jesli jakis
      mezczyzna woli bierne kobiety? Jesli ktos lubi kiedy kobieta jest nieporadna
      (niektorzy mowia delikatna)? I kto powiedzial, ze wszyscy musza lubic seks?
      Czy ktos kto nie lubi seksu jest czlowiekiem gorszej kategorii?
      • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 20.12.03, 23:47
        Oddzielam seks od uczuć więc rozważanie o zupie bez soli jest dla mnie czysto
        akademickie.
        Panowie nie krytykują ukochanych kobiet i ich ewentualnych niedociągnięć
        łóżkowych, krytykują te z którymi sypiają relaksacyjnie i po to zeby mieć
        obopólną przyjemność - wtedy swoboda, technika i umiejętności są ważne.
        Uwierz, że są mężczyźni, ktorzy omijają dziewice.Kiedyś mój kumpel wyrwał pannę
        i pojechał nad morze, kiedy pierwszego wieczoru okazała się dziewicą (miała 23
        lata i znali się dość krótko) był zwyczajnie wściekły. Oczywiście przespał się
        z nią ale przyjemność miał mierną.
        Zgadzam się, że wielu panów chce być tym jedynym. Na szczęście w realu ich nie
        znam.
        Nikt nie ustala, chciałam poznać opinie i tyle. Ciekawość prozaiczna mną
        kieruje.
        Mnie tam nic nie przeszkadza, ani pozycje ani bierność u kobiet. Nie sypiam z
        nimi. Od mężczyzny wymagam sprawności łóżkowej, wyobraźni i znajomości różnych
        technik, braku pruderii - może być świetny w innych sferach życia, ale jeśli
        jest kiepski w łóżku, do widzenia.
        Ktoś kto nie lubi seksu nie jest w żadnym wypadku czlowiekiem drugiej
        kategorii, tylko nie powinien być zdziwiony jeśli jego partner lubiący seks
        będzie szukał zaspokojenia gdzie indziej.
        • miriammiriam Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:03
          >Kiedyś mój kumpel wyrwał pannę
          >
          > i pojechał nad morze, kiedy pierwszego wieczoru okazała się dziewicą (miała
          23
          > lata i znali się dość krótko) był zwyczajnie wściekły. Oczywiście przespał
          się
          > z nią ale przyjemność miał mierną.

          i tu ryknelam smiechem ROTFL
          przyjemnosc mierna, ale jak mus to mus
          wymyslilas te anegdote Merigold
          • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 00:10
            Nie wymyśliłam (byłam z tym gościem i opowiadaliśmy sobie o takich wtopach z
            życia intymnego). Bardziej szczegółowo to wygladało mniej wiecej tak: już
            wieczorkiem, popili, do łóżka, on się zaczął dobierać a panna wycofywać,
            pytanie wprost "co jest grane?", ona na to, że "ten, tego, jeszcze nigdy ale
            owszem teraz może". Bzyknął ją po bożemu, dobrze, że chociaż specjalnie jej nie
            bolało. Frajdy zadnej jak mówił. Następne noce starał się ją przekonać do
            oralu, nic z tego. Po 3 dniach odwiózł pannę do domu i tyle było znajomości.
            Od tej pory twierdzie "Wiem, że są mężczyźni którzy lubią dziewice i jestem im
            za to bardzo wdzięczny".
            Słuchaj ja naprawdę, z racji posiadania dość dużego grona swobodnych obyczajowo
            kolegów, którzy w dodatku zabawnie opowiadają, znam masę takich historyjek. :)))
            • miriammiriam Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:25
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):
              >znam masę takich historyjek. :))
              historyjek to ja tez znam, tylko po kiego licha on ja w ogóle bzykał?
              IMHO to przekracza granice dobrego smaku i wrzeczy samej jest juz nie smieszne,
              tylko głupie
              • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 00:29
                W końcu po to ją zabrał, przecież nie po to żeby mu robiła za bagaż na motorze.
                Podobała się chłopakowi, on jej też, o uczuciach nie było gadki, to chyba
                oczywiste, że chciał się z nią przespać.
                • miriammiriam Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:38
                  Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                  > W końcu po to ją zabrał, przecież nie po to żeby mu robiła za bagaż na
                  motorze.
                  >
                  > Podobała się chłopakowi, on jej też, o uczuciach nie było gadki, to chyba
                  > oczywiste, że chciał się z nią przespać.

                  oczywiste do momentu, az sie okazala dziewica
                  w podobnej sytuacji odeslalam faceta do domu *zanim* do czegos doszlo
                  smialam sie z tego gostka, ze taki patafian - nie dosc, że nie umie sobie
                  wyhaczyc odpowiedniej laski to jeszcze nie umie sie zachowac, panna jakas
                  nieszczesna istota musiala byc, ofiara losu, ofelia losu raczej
        • anulex Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:16
          Tematem calej rozmowy byla kochanka doskonala (otwarta, bez kompleksow,
          aktywna itp), a nie dopasowanie seksualne partnerow (np. oboje chca
          otwartosci, braku kompleksow, aktywnosci). Dlatego Twoja wypowiedz odebralam
          jako krytyke osob, ktore oczekuja od seksu czego innego niz Ty. Jesli nie
          mialas tego na mysli, zwracam honor :)

          Rozpoczynanie dyskusji na temat niezobowiazujacego seksu byloby chyba bez
          sensu. Ja mam swoje doswiadczenia, Ty swoje i do porozumienia raczej nie
          dojdziemy. Najlepiej niech kazdy robi to co lubi :)

          Dwa drobiazgi:

          Uwazam, ze nawet jesli znajomosc jest przelotna, nie powinno opowiadac sie
          ludziom o tym, ze ktos byl kiepski w lozku. Tak jak nie pisze sie w necie
          samymi duzymi literami, nie wysyla sie spamu, nie siorbie sie, nie mowi sie z
          pelnymi ustami. Tzw. maniery.

          Poza tym jesli ktos jest w zwiazku z osoba, ktora obiecywala mu wiernosc albo
          chociazby uczciwosc, to ma prawo wymagac spelniania tej obietnicy i byc
          zdziwiony podloscia ludzka, jesli ta osoba jej nie dotrzyma. Nawet jesli ten
          ktos nie lubi seksu.
          • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 00:26
            Faceci opowiadają, kobiety też. Mnie to generalnie bawi tym bardziej, że - o
            ile opowiadanie i wyśmiewanie się z bliskich jest nietaktowne i nielojalne -
            chodzi o ludzi, których nie widziało się na oczy, nieznajomych. Istnieją w
            anegdocie.
            Wymaganie spełnienia obietnicy wierności? Zasadniczo tak ale..to trzeba by
            wrócić do kwestii dopasowania potrzeb i oczekiwań. Związek osoby o dużych
            oczekiwaniach w tej sferze, silnym temperamencie, wyrafinowanej z osobą dla
            której seks jest mało ważny, jest skazany na niepowodzenie albo bardzo daleko
            idące kompromisy (na ogół dochodzi do zdrad i nie ma się co oszukiwać). W
            zasadzie w sumie dlaczego osoba o dużym temperamencie musi się podporządkowywać
            tej o niewielkim? Mniej się męczy czy co?
            • anulex Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:51
              Kazdy czlowiek obraca sie w okreslonych kregach. Na ogol wlasnie w swoim
              otoczeniu znajduje kochankow i tam tez opowiada o milosnych podbojach. Czesto
              sie zdarza, ze anegdoty docieraja do ich glownego bohatera. Jest tyle rzeczy,
              ktorymi mozna sie cieszyc i z ktorych mozna sie smiac - nie musza to byc inni,
              Bogu winni ludzie.

              Jesli ktos nie potrafi byc wierny, niech uczciwie poinformuje o tym partnera.
              Postara sie zalatwic sprawe tak, zeby jak najmniej go zranic. Absolutnie nie
              powinien klamac. A dlaczego ten nie lubiacy seksu nie moglby sie dostosowac
              i "poswiecic"? Bo to by bylo bez sensu. Watpie, zeby osobie o duzym
              temperamencie seks z osoba, ktora nie ma na niego ochoty, sprawial przyjemnosc.
            • anulex Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:53
              A w ogole to ide spac. Dobranoc :)
              • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 00:55
                Dobranoc ja tez.:)
            • maniia do Triss Gold 21.12.03, 02:41
              ja jestem uwazana za kobietke nader urodziwa. POwiem Tobie ze nigdy nie
              zastanawialam sie czy mam technike dobra, czy nie. Poprostu robilam to co
              sprawialo mi przyjemnosc - jak to sie mowi po angielsku : I simply enjoyed
              myself.

              Sadze ze moze nie grzeszysz uroda i dlatego tak bardzo sie starasz nadrobic
              technika. Sprawiasz wrazenie osoby metodycznej, prowadzonej przez zasady i
              podreczniki. Nie sadze zeby tego typu kobieta (brak spontanicznosci),
              kontrolujaca kazde swoje pociagniecie jak na egzaminie, mogla byc podniecajaca.
              Mysle ze caly czas sie obserwujesz i jestes na bacznosci. Zal mi Ciebie. Seks
              to cos pieknego, spontanicznego, wyraz uczucia (niekoniecznie) miedzy osobami.
              • maniia Re: do Triss Gold 21.12.03, 02:43
                maniia napisała:


                > Mysle ze caly czas sie obserwujesz i jestes na bacznosci. Zal mi Ciebie. Seks
                > to cos pieknego, spontanicznego, wyraz uczucia (niekoniecznie MILOSCI) miedzy
                osobami.

                Powoli ludzie sie staja robotami, zostaw chociaz te sfere w spokoju.Nudna
                jestes i wygladasz mi na tak co lubi prawic kazania. Nawet na pruderyjna.
        • Gość: esteta Re: Kochanka doskonała IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:39
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Oddzielam seks od uczuć więc

          > Zgadzam się, że wielu panów chce być tym jedynym. Na szczęście w realu ich
          nie znam.

          > Od mężczyzny wymagam sprawności łóżkowej, wyobraźni i znajomości różnych
          > technik, braku pruderii - może być świetny w innych sferach życia, ale jeśli
          > jest kiepski w łóżku, do widzenia.

          I wlasnie dlatego w sobotnie wieczory siedzisz do pozna przy komputerze,
          dyskutujac o "kochance idealnej", zamiast zaliczac czwarty orgazm, prawda?
          • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 22.12.03, 12:47
            Imprezuję w piątki, jak ktoś dłużej jest na forum to już wie. W soboty odsypiam
            w dzień jeśli nie idę do pracy. Z mężczyzną życia mieszkam więc nie muszę
            daleko szukać. Pisanie w necie mnie bawi i odpręża. Seks to nie zawsze
            fajerwerki, czasem jest po prostu miło, małżeńsko, bezpiecznie i zwyczajnie i
            też jest ekstra bo to element wspólnego, znanego i czasem nudnego życia.
            • Gość: esteta Re: Kochanka doskonała IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 13:55
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              > Imprezuję w piątki, jak ktoś dłużej jest na forum to już wie.

              Myslalem, ze takie jak ty imprezuja na okraglo. Co to jest raz na tydzien?

              > Z mężczyzną życia mieszkam więc nie muszę daleko szukać.

              No jesli jeszcze powiesz, ze piszesz posty pomiedzy oral, anal, i innymi
              twoimi ulubionymi zajeciami, albo ze w jednej rece masz mysz, a w drugiej co
              innego, to rzeczywiscie to juz jest perwersja.

              > Pisanie w necie mnie bawi i odpręża. Seks to nie zawsze
              > fajerwerki,

              No prosze, zeby sie tylko nie okazalo, ze pisanie w sieci jest lepsze...
              • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 22.12.03, 14:01
                I po co się złośliwisz? Mam normalne, fajne życie, stabilne, czasem nudne,
                rodzinę, psa, pracę, hobby. Nie jestem cyborgiem i bywam zmęczona, chora,
                niewyspana, w złym humorze (rzadko na szczęście) itd. jak większość ludzi. Fazę
                na szaleństwa towarzyskie i podboje mam za sobą, od przeszło dwóch lat jestem z
                jednym mężczyzną i nie szukam innego. Dobrze mi tak jak jest.
    • brytan Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 00:15
      ja uwazam ze Zanzibar ma jakies problemy jezeli pupa krecaca sie nie podnieca
      go. Czy Ty bracie wogole lubisz kobiety?
      POza tym jezeli kobietka jest seksy to samo jej cialo usmiech glos powoduje ze
      jest dla mnie dobra kochanka. To o czym piszecie znajdziecie u prostytutek, one
      to maja doswiadczenie i technike.
      • Gość: esteta Re: Kochanka doskonała IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:10
        brytan napisała:

        > POza tym jezeli kobietka jest seksy to samo jej cialo usmiech glos powodujeze
        > jest dla mnie dobra kochanka. To o czym piszecie znajdziecie u prostytutek,one
        > to maja doswiadczenie i technike.

        O, i to jest wlasnie to!
        • lola211 Re: Kochanka doskonała 22.12.03, 14:18
          > > POza tym jezeli kobietka jest seksy to samo jej cialo usmiech glos powoduj
          > eze
          > > jest dla mnie dobra kochanka. To o czym piszecie znajdziecie u prostytutek
          > ,one
          > > to maja doswiadczenie i technike.
          >
          > O, i to jest wlasnie to!

          Pytanie tylko, jak długo faceta podniecac bedzie usmiech i głos.Po paru
          latach to powszednieje, chocby nie wiem jak sie starac.Wtedy nowinki w łozku
          pomagaja przełamac rutyne i znudzenie.Do tego potrzeba, oprócz samych checi,
          takze techniki.Intuicja na niewiele sie zdaje, gdy nie wiesz kompletnie co i
          jak.Co złego jest w szkoleniu sie w seksie, w koncu nie trzeba szkolic sie na
          wielu partnerach, mozna eksperymentowac na swoim własnym.
    • Gość: A Re: Kochanka doskonała IP: *.aster.pl / *.aster.pl 21.12.03, 11:37
      Pozwole sobie zacytowac wypowiedz kogos na temat Twojego watku z innego forum



      • Re: Kochanka doskonała
      zdzichu-nr1 19.12.2003 19:45 odpowiedz na list


      Trudno dać tu wyczerpującą odpowiedź, bo nie da się tego zrobić krótko.

      1) Jest różnica między tym, czego wymaga się od żony, a tym czego wymaga się od
      kochanki. Jak mówił mi pewien Pan "nie należy robić z kochanki żony i na
      odwrót". Ci Panowie, którzy zachwycają się ekstremalnym oralem, analem, sado-
      maso i rżnięciem w parku przy ludziach, raczej nie bardzo chcieliby uprawiać to
      z żoną.

      2) Miałem kochankę doskonałą w sensie takim, że w seksie nie można jej było nic
      zarzucić. Po początkowej euforii wyskokami w stylu bzykanka na parkingu
      podziemnym pod okiem kamery, czy rozbiciem lustra w trakcie szczytowania na
      toaletce nastąpiło rozczarowanie. Oczywiście grało tu rolę wiele innych rzeczy,
      ale super-ekstremalno-odlotowy seks na dłuższą metę staje się nieznośny (dodam,
      że Ona mogła zawsze i wszędzie ;)))

      3) W Polsce problemem nie jest techniczna jakość współżycia tylko brak
      współżycia w ogóle. Z moich rozmów z kolei wynika, że cała masa Pań po
      ślubnym "złowieniu" faceta i urodzeniu mu dzieci traci ochotę na jakikolwiek
      seks. Wielu moich kumpli nie miałoby kochanek gdyby ich żony dawały im dupy.
      Tymczasem one po prostu wcale nie dają!

      4) Przy harmonii intelektualno-emocjonalnej z partnerką, seks sam się układa,
      daje satysfakcję obu stronom i nie wymaga sztucznego wymyślania żadnych
      fajerwerków. Dobry seks jest odbiciem duszy, że tak górnolotnie powiem na
      koniec ;)))
      PUNKT NR 3 JEST NIESTETY SMUTNA PRAWDA
      Nie tylko w Polsce...
      • gidanka do A 21.12.03, 12:36
        1. dlaczego zona nie moze byc odlotowa kochanka?

        2. nie rozumiem dlaczego tego rodzaju seks staje sie nieznosny

        3. a to rozczarowanie czym?


        • Gość: Triss Merigold Re: do A IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 13:16
          Podpisuję się pod pytaniem dlaczego żona bądź w ogóle wieloletnia partnerka nie
          może być dobrą kochanką? I dlaczego wobec żony są inne oczekiwania w tym
          względzie - toż to czysta hipokryzja, sytuacja jak z filmu. Rozmawia dwóch
          facetów i jeden pyta "A żona robi Ci laskę" a drugi wstrząśnięty "No coś TY!
          przecież ona moje dzieci całuje!".
    • gazimierz Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 11:44
      Wiesz zadziwia mnie Twoje uogoolnienie. To ze chcesz stworzyc jaka definicje
      ogolna swiadczy o tym ze pojecia nie masz o czym mowisz.

      Przeciez sa rozne gusta. Jeden lubi oral, drugi anal, trzeci doswiadczona, inny
      z kolei lubi niewinna ktora czegos moze nauczyc. Tak, sa tacy ktorych dziewica
      niesamowicie podnieca. Sa mezczyzni ktorzy nie lubia wulgaryzmow, jak to
      napisal ktos tutaj, a sa tacy ktorzy uwielbiaja dziwke w lozku, dame na ulicy.
      Dla jednego kobieta bez zahamowan bedzie naga przy swietle kochac sie, a dla
      innego okaz braku zahamowan to kobieta w seksownej bieliznie. Jeden lubi ostry
      makijaz, drugi bez(niewinnosc w wygladzie). CZy ty tego naprawde nie
      rozumiesz?? dobra/zla kochanka to kwestia gustu. Ja mam kumpla, ktorego nie
      podnieca anal, inny woli anal niz "normalnie". Radze nie generalizowac, bo
      ludzie przeciez to nie roboty.
      • gazimierz to co powyzej napisalem jest do TrissGold 21.12.03, 11:46
      • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 12:01
        Nie tworzę statystyk, naprawdę. Nie sądziłam, że tak śmiertelnie serio ten
        wątek ludzie potraktują. To miała być luźna dyskusja i b. dobrze, że pojwaiły
        się różne opinie. Ja zaprezentowałam własną, inni dokładnie odwrotne i
        generalnie o to chodziło. Gdyby wszyscy zachowywali się i myśleli tak samo to
        byłoby nudno. Nie chcę tworzyć żadnych definicji bo ile osób tyle doświadczeń w
        tej sferze życia i poglądów. Rany to naprawdę miało być lightowe...
        Ale fajnie, że tyle wpisów się pojawiło. :) Pozdrawiam.
    • brzydulca Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 12:00
      kobieta czesto jest zahamowana, wstydliwa, bo przy danym meczyznie tak sie
      czuje. Rola mezczyzny jest stworzyc taka atmosfere kobiecie, by ona mogla
      wlasnie nie miec tych zahamowan, by byc soba. Chyba autorko zaczelas z innego
      konca.
      • charade Zanzibar perfekcyjny lover 21.12.03, 13:07
        Facet, który podpisał się jako Zanzibar Lover pisze rzeczy wstrząsające.
        Wg tego pana dobra kochanka zapewne powinna:

        - od razu proponować oral, anal, trójkąty, seks w windzie i na drągu w pociągu.
        Jak się zacznie od tradycyjnego seksu, to od razu łatka nudziary zahamowanej w
        tej dziedzinie życia zapewniona. Nie łudźcie się jednak panie, robienie loda
        nie czyni z Was dobrej kochanki. To zaledwie wierzchołek listy wymagań, jakie
        stawia przed Wami pan Zanzibar.

        - zwracać uwagę na swoje ruchy w łóżku, bo mogą być komiczne ! Najlepiej od
        razu rozpisać sobie na kartce układy horeograficzne, które powinny mieć miejsce
        w łóżku podczas seksu, prawda ?

        - do łożka nie wybierać się bez pasa do pończoch (z pończochami ;), czarnych
        lakierowanych butów nad kolana oraz fatruszka pielęgniarki. Mundurek
        pensjonarki i białe skarpetki - mile widziane (nie w połączeniu z tym pierwszym
        strojem, albo może...)

        - cechować się zdolnościami jasnowidza

        Panie Zanzibar, pan lubi teatr, a nie seks ! Pewien mój znajomy znajomy
        powiedział, że jak faceta nie kręci kobieta sama w sobie, tylko objuczona
        wszystkimi dodatkami erotycznymi, jakie się da wymyśleć, to coś z takim jest
        nie w porządku ! I ja się z tym zgadzam.

        Współczuję kobietom, które weszły z panem do łóżka. Być nieustannie ocenianą,
        wydrwiwaną to na pewno nic przyjemnego, a już na pewno nic seksownego.

        Trzymaj się pan lepiej tych profesjonalistek...
        • charade Re: Zanzibar perfekcyjny lover 21.12.03, 13:31
          Ups, byka zrobiłam w tym zacietrzewieniu: choreograficzne ma być, rzecz jasna :)
    • Gość: Seth Re: Kochanka doskonała IP: *.icpnet.pl 21.12.03, 13:09
      Kochanka doskonala/ kochanek doskonaly to tylko wyobrazenie danej osoby
      zbudowane na indywidualnych potrzebach, marzeniach, oczekiwaniach. I tu nie ma
      co dyskutowac ani wpychac tego w jakies ramy (kochanka doskonala jest
      spontaniczna, bez zahamowan, lubi oral itp.). Natomiast dobra kochanka to
      kobieta, ktora.. nie jest doskonala, ktora ma wady, ale z ktora jest mi w
      lozku fajnie i z ktora mam ochote wyladowac tam po raz kolejny. Dla dzikiej
      przyjemnosci plynacej z intymnej bliskosci TEJ wlasnie osoby. I samo
      rozladowanie napiecia jest wtedy niejako "na deser". I nie mowie tu o stanie
      zakochania. Seks bez milosci jest ubozszy, ale tez moze byc fajna sprawa,
      jesli oboje partnerow umie czerpac z tego frajde. Pozdrawiam
    • kasia.lomanczyk Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 16:15
      Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

      > Większość dziewczyn i kobiet lubi o sobie myśleć, że są dobrymi kochankami,
      > że potrafią dać mężczyźnie satysfakcję i spełnienie w łóżku a sobie -
      > przyjemność. Posty panów + rozmowy ze znajomymi facetami (panowie z dużym
      > przebiegiem) rozwiewają tę iluzję.

      Ja w kwestii formalnej: Triss, a Ty za kogo sie uwazasz? Za dobra kochanke, czy
      za niespontaniczna, zahamowana itp.?
      Kolejny Twoj watek z cyklu "ja to co innego"?... ;)
      • triss_merigold6 Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 18:00
        Na pierwsze pytanie już odpowiadałam wyżej, doczytaj, wyciągnij wnioski
        ewentualnie.
        W kwestii wątku: nie podoba Ci się to załóż lepszy, ciekawszy, taki, który
        wywoła dyskuję. Fajnie jest krytykować jak samemu nic nie potrafi się wymyśleć,
        prawda? Bo jakoś nie widać ciekawych wątków Twego autorstwa zbierających tutaj
        po kilkadziesiąt albo ponad sto wpisów...
        • kasia.lomanczyk Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 23:19
          Bo tak sie sklada, my dear, ze ja nie musze sobie czegos udowadniac zakladajac
          watki i liczac, ile postow sie w nich pojawilo. Zwlaszcza jesli polowa postow
          to moje wlasne. Naleze do grona tzw. czajnikow, czyli osob ktore bywaja na
          forum z rzadka, glownie czytaja i tylko od czasu do czasu cos dorzuca. Ostatnio
          prawde mowiac co wchodze na forum, to widze Twoj watek - zaczynam odczuwac
          pewien przesyt, zwlaszcza ze prezentujesz typowa dla Polakow ceche - dyskusje
          traktujesz nie jak zabawe, tylko jak pojedynek.
          A watek pod wzgledem tematyki podoba mi sie bardzo, nie podoba mi sie natomiast
          obserwowane przeze mnie Twoje podejscie w stylu: jaka to ja jestem lepsza/
          madrzejsza/ bardziej wyrafinowana/ wyzwolona itp. od innych kobiet. Ogolnie
          podzielam spora czesc Twoich pogladow (zwlaszcza w kwestiach wyzwolenia
          kobiet), ale Ty sama wydajesz mi sie zapatrzona w siebie buraczka z wyzszym
          wyksztalceniem. Do tego nieco skompleksiala. Mam nadzieje, ze w realu jestes
          sympatyczniejsza, bo na forum przedstawilas chyba te mniej ciekawa strone swej
          osobowosci.
          Mimo wszystko, wesolych swiat i troche wiecej luzu zycze ;)
    • diab.lica kochanek doskonaly 21.12.03, 19:38
      jesli zas chodzi o wiekszosc mezczyzn, to nie tylko "lubia o sobie myslec" ale
      sa swiecie przekonani, ze sa dobrzy w lozku...

      ile procent twoich kochankow bylo naprawde dobrych?
      • Gość: Triss Merigold Re: kochanek doskonaly IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 20:18
        Znasz to? Prędzej facet uwierzy w to, że jest złym kierowcą niż że jest fatalny
        w łóżku. W Polsce poczucie samokrytycyzmu męskiego wynosi 0,0 u zdecydowanej
        większości. Naprawdę dobrych było jakieś 15% tak myślę, ze 20% to kompletna
        porażka.
        • Gość: esteta Re: kochanek doskonaly IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:22
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Znasz to? Prędzej facet uwierzy w to, że jest złym kierowcą niż że jest
          fatalny
          >
          > w łóżku. W Polsce poczucie samokrytycyzmu męskiego wynosi 0,0 u zdecydowanej
          > większości. Naprawdę dobrych było jakieś 15% tak myślę, ze 20% to kompletna
          > porażka.

          Powinnas jeszcze napisac jak duza byla proba statystyczna, abysmy mogli
          ocenic wiarygodnosc twoich badan. (No i przekroj spoleczny badanych).
          • Gość: Triss Merigold Re: kochanek doskonaly IP: *.acn.waw.pl 22.12.03, 12:28
            Po co? Każdy ma własne doświadczenia, albo i nie ma...
            • Gość: esteta Re: kochanek doskonaly IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 12:34
              Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

              > Po co? Każdy ma własne doświadczenia, albo i nie ma...

              No skoro juz podajesz jakies procenty, to powinnas takze podac
              warunki i zalozenia swoich badan. Inaczej sa nic niewarte.
              A poza tym ciekaw jestem jak duza byla ta proba statyatyczna.
              • Gość: Triss Merigold Re: kochanek doskonaly IP: *.acn.waw.pl 22.12.03, 12:41
                Odróżniasz pojęcie badań od obserwacji? Tak oceniam z perspektywy czasu, ktoś
                innych mając do czynienia z dokładnie tymi samymi osobami mógłby mieć zupełnie
                inne zdanie. Prawda jest brutalna: nie wszyscy mężczyźni, którzy uważają się za
                znakomitych faktycznie tacy są. Powie Ci to każda kobieta, która miała więcej
                niż kilku mężczyzn w życiu. A i jeszcze jedno: naprawdę porównujemy. Może
                dlatego wielu panów preferuje dziewice za żony... nie ma konkurencji.
                • Gość: esteta Re: kochanek doskonaly IP: *.pcz.czest.pl 22.12.03, 13:47
                  Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

                  > Prawda jest brutalna: nie wszyscy mężczyźni, którzy uważają się za
                  > znakomitych faktycznie tacy są.

                  To jest oczywiste i twoje "obserwacje" nic tutaj nie wnosza. Kultura
                  zawsze narzuca pewne wzorce. Jesli ludzie do nich nie bardzo przystaja,
                  to pojawia sie hipokryzja. TAK, TAK, to jest to slowo, ktore tak bardzo
                  lubicie, tyle ze bez sensu uzywacie go w dokladnie przeciwnym kontekscie.
                  Dzisiejsza kultura masowa, to kultura karczemnych dziewek, jak juz tutaj
                  pisalem, okazuje sie jednak, ze osobnicy mniej inteligentni i niezalezni
                  umyslowo, mocno jej ulegaja, stad hipokryzja.

                  > A i jeszcze jedno: naprawdę porównujemy. Może
                  > dlatego wielu panów preferuje dziewice za żony... nie ma konkurencji.

                  Tutaj chodzi chyba o cos innego. Hmmm, bylem ostatnio w parku i na lawce
                  stala odkapslowana butelka piwa. Ladna etykieta i na oko tez nic nie
                  brakowalo, ale bo to wiadomo kto tam dziob maczal...?
                  • Gość: anna konda butelka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.03, 23:09
                    a ten przykład z butelką to podobne, co miałabym do powiedzenia nt. dlaczego
                    dotąd miałam w życiu tylko jednego partnera seksualnego, (nie mylić z
                    pettingiem itp). Bo nie wyobrażam sobie jakoś żeby w tak intymne miejsce więcej
                    organów miało zaglądać, niż jeden. Brr.
      • owca Re: kochanek doskonaly 21.12.03, 20:22

        niestety nie miałam możliwości przetestowania miarodajnej próby ;-)

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
    • diab.lica Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 21:17
      A nawiasem mówiac, ja lubie jak dziewczyna lezy jak kloda...przynajmniej nie
      wierzga jak wsciekla klacz, co jest nagminne i wcale niefajne. Zabrzmialo to,
      jak zwykly zart, ale...Rzeczywiscie wiele kobiet uwaza, ze nic tak nie
      swiadczy o ich temperamencie seksualnym, jak miotanie sie po lozku, jak zyd
      po pustym sklepie...;))Czesto, nie wczuwajac sie w nastroj, w rytm i
      proponowane przez partnera tempo, "szalona kochanka" wije sie pod facetem,
      jakby ja pod prad podlaczono... Dobrze, jesli jest na tyle "spontaniczna", ze
      ze startem do tanca sw.Wita poczeka na poczatek penetracji, a nie zaczyna
      calego cyrku juz w momencie kiedy czlowiek znajdzie sie miedzy jej udami i
      dopiero zaczyna się zastanawiac, czy wejsc powolutku, czy z mocniejszym
      akcentem...Trafiajac na taka, co to zanim sie zacznie, to juz ma trzy
      orgazmy, a pozniej napiecie tylko narasta, trzeba opracowac specjalna
      taktyke, która pozwala jednak na odbycie stosunku wspolnie, a nie na bycie
      narazonym na polgodzinne lapanie kobitki w lozku, niczym karpia w wannie
      pelnej wody...Dobrze jest w takim wypadku rozpoczac probe "przyszpilenia" w
      chwili, gdy nasza partnerka ma glowe oparta o sciane, lub o gorna deska
      lozka...Chociaz w drugim wypadku mozemy pozniej miec watpliwosci, czy odglosy
      jakie wydaje jej glowa rytmicznie uderzajaca o porecz lozka jest skutkiem
      braku wypelnienia w obecnie stosowanych materialach meblarskich,
      czytez...;))) Przy tak orgiastycznie nastawionych pannach wykluczone jest
      uzywanie jedwabnej poscieli, czy tez innych matrialow o zbyt duzym
      poslizgu...Chcac uniknac ciaglego sciagania nizej, wijacej sie partnerki
      radzilbym zrezygnowanie z jakiegokolwiek przescieradla i podjecie walki na
      golym tapczanie... Samo szorowanie golym tylkiem po szorstkim materiale,
      powinno troche oslabic jej zapal do odpychania sie od podloza pietami i
      koniecznosci ciaglego przysuwanie jej za biodra do odpowiedniej
      pozycji...Ciekawe, ze w wypadku tanca, nigdy zadnej kobiecie nie przyjdzie do
      glowy tanczenie czegos innego, niz jej partner...No, ale lozko, to nie
      parkiet...Tu zdarzaja sie takie, ktore nie zwazajac na partnera kreca kuprem
      mambe, czacze, czy tez inna rumbe zupelnie nie zwazajac na to, ze wlasnie
      graja walca angielskiego...;)) Poniewaz oczytaly sie porad seksualnych w
      roznych czasopismach,które dla zachety sprezentowaly im oprocz kolejnej dawki
      madrosci także"oryginalna" w nakladzie 300tys. egz.) bransoletke, czy tez
      inny wisiorek przynoszacy szczescie wszystkim czytelniczkom, wiedza, ze nic
      tak faceta nie rajcuje,jak zarzucenie mu nozek na szyje.I czlowiek moze
      stracic chwilowo orientacje, czy to poczatek upojnej randki, czy juz walki
      kwalifikacyjne w memoriale im. Pytlasinskiego?...;)To, ze macha pod nami
      nogami, niczym wskazowki w elektronicznym zegarze z wyczerpana bateria, to
      mozna jeszcze przebolec, ale niestety niektóre do wyrazenia wstepnej ekstazy
      uzywaja takze pazurow, a glownym dowodem na podziekowanie za osiagniete
      wlasnie osiem orgazmow, uwazaja zostawienie nam wbitych pod skora na
      lopatkach swoich tipsow... Aby nie byc posadzonymi o to, ze nie potrafia
      zachowac sie w lozku nawet im do glowy nie przyszlo, zeby nas obrazic
      pozycja "na klode", uzywaja także zebow... Pol biedy, gdy ma to miejsce
      przy "klasyku" i ogranicza sie do gwaltownego, niczym u Brezniewa
      chwytajacego za szyje Honeckera, przyciagniecia nas do siebie i wpicie sie
      paszczeka w nasza szyje... Wprawdzie rany kasane wolno i zle sie goja, ale
      czyz kobieta potrafi bardziej wyrazic nam swoja wdziecznosc? Gorzej, kiedy
      chec prezentacji skorygowanego aparatem zgryzu,nasza panienka zechce
      zademonstrowac nam w trakcie innej pieszczoty...;((( Jako nowoczesne i
      wyzwolone prenumeratorki "Dziewczyny" smialo siegaja po instrument, ktory
      wydaje im sie dobrze znany... Ale tylko wydaje.. Zaczynaja mechanicznie,
      niczym ze sciaganiem i naciaganiem pokrowca na parasol w pochmurny dzien... z
      rownym niezdecydowaniem i znudzeniem, jak to przy niepewnej pogodzie... Na
      delikatna prosbe, ze wolimy troche wiekszego zaangazowania i wyczucia,
      zlosliwie zaczynaja ruch, ktory przy pompowaniu kol w rowerze rozerwalby
      cisnieniem opony nawet w wyczynowych goralach... Nie chcac zrazac partnerki,
      ktora sie tak dla nas poswieca, zaciskamy żeby i tylko syczymy z bolu,
      zegnajac sie w myslach z caloscia naszego wedzidelka.... Oczywiscie, nie
      przyzwyczajona do takiego monotonnego wysilku damska lapka, wymaga
      parokrotnej wymiany na druga, co wprawia nas w znakomity nastroj i swietnie
      rozprasza, a i tak nalezy sie cieszyc, nieslyszac znudzonego "o
      Jezuuuu...chyba mi reka odpadnie!!!".... Gdy juz nasza "glowica" jest calkiem
      wymeczona i sucha niczym czerep taliba siedzacego na sloncu, bo tylko swist i
      wiatr go od kwadransa omiatal, czujemy zachwyceni, ze i kobieta potrafi sie
      domyslic, ze zaden tlok dlugonie pochodzi, bez odpowiedniego smarowania...
      Nie mowmy tu o pannach, ktore poslizg postanawiaja uzyskac poprzez dziarskie
      popluwanie w dlonie, niczym czlowiek z marmuru przed polozeniem pierwszej
      cegly... My mamy do czynienia z czula partnerka, ktora nie jest kloda w
      lozku,tylko wyrafinowana kochanica francuza... Juz...juz...juz jestesmy w
      siodmym niebie, juz czujemy te blogosc ciepla i wilgoci wokol biednego i
      wytarganego "jasia", gdy nagle przypominamy sobie,ze to, co
      nazywalismy "zalotka" miedzy jedynkami naszej pani, tomoze być powod naszego
      bolu... I jest!!! Oczywiscie wciagniecie w te szczerbe naszej delikatnej
      skorki było przypadkowe, wiec tylko zwijamy sie z bolu, a ona odbiera to za
      objaw naszego nadchodzacego orgazmu... Wiec, zeby jeszcze bardziej nas
      nakrecic zaczyna, niby to w zabawie nadgryzac, przygryzac i podgryzac....
      Kurde!!!Kto im powiedzial, ze dlafaceta najbardziej ekscytujacym zajeciem
      jest zabawa z kombinerkami???...;((( Na pornosach, rzeczywiscie i z pol metra
      mozna sobie wpakowac w gardlo,ale w zyciu bywa juz z tym troche gorzej...
      Wiec chcac nas uszczesliwic, wpychaja sobie gwaltownym ruchem nasza
      lekcewazona wymiarowo parowke do przelyku i.... zaczyna sie cyrk.... Gdzies
      tam, z dolu, spod "burzy i kaskady najukochanszych na swiecie"wlosow dochodzi
      nas odglos przypominajacy jak umieral nasz ulubi o ny pies, gdy zadlawil sie
      korkiem od szampana... Charkot, rzezenie i inne odglosy, ktore w tym momencie
      maja zastapic nam muzyke milosci, powoduja, ze i my, i nasz interes zaczynamy
      gwaltownie odczuwac wyrzuty sumienia... Obaj czujemy sie momentalnie tacy
      malutcy...on nawet doslownie... Odkorkowana panna, zdziwiona patrzy na to, co
      zostalo w jej dloni i zalotnie odpluwajac na boki, nasze na wpol polkniete
      kedziorki, seksownie pyta..."Dlaczego nie chciales skonczyc w ustach?"....
      Wiec z ta kloda, to czasami wcale nie jest takie glupie...;)))

      wyszperane:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=16&w=6362043&a=6362043
      • Gość: Triss Merigold -:)))))) IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 21:25
        Ekstra. Swoją drogą, że się jeszcze facet nie zniechęcił do igraszek...
      • owca Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 21:29

        jak widać umiar, zdrowy rozsądek i naturalność zawsze mają wzięcie ;-)

        pozdrawiam
        owca

        _,,,٢ة إ ة٦,,,_
      • nikt23 Re: Kochanka doskonała 24.12.03, 12:24
        Szacunek i uznanie za niebywały kunszt słowa. Najlepsza wypowiedź od wielu,
        wielu tygodni. Kochanka doskonała.....hmmmmmm...
    • Gość: Matea Re: Kochanka doskonała IP: *.localnet / *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.12.03, 23:18
      Powiem całkiem szczerze; dzisiaj wieczorem mielismy byc razem z moim
      narzeczonym, ale po przeczytaniu niektórych postów z tego wątku, to mi się
      odechciało.
      • lola211 Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 23:19
        > Powiem całkiem szczerze; dzisiaj wieczorem mielismy byc razem z moim
        > narzeczonym, ale po przeczytaniu niektórych postów z tego wątku, to mi się
        > odechciało.


        A których?
      • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 21.12.03, 23:24
        Przecież to tylko literki nie real.
        • kohanek Re: Kochanka doskonała 22.12.03, 03:18
          Gość portalu: Triss Merigold napisał(a):

          > Przecież to tylko literki nie real.

          Pewnie ze literki, ale czytaja REAL ludzie. I nie wiem po co byl ten watek.
          Napewno zepsulas humor niejednej kobiecie - nie ma co - fajny prezent
          gwiazdkowy. A ja Tobie powiem Triss teoretyczko - ze kobieta dobra w lozku to
          taka ktora soba potrafi podniecic bo jest kobieca, ciepla, moja, oddana, bo
          poprostu JEST. Ale jezeli Ty musisz sie wysilac zeby Twoj Cie zauwazyl to
          dopiero masz problem.
          • Gość: Triss Merigold Re: Kochanka doskonała IP: *.acn.waw.pl 22.12.03, 12:26
            Powaliło Cię?! Wątek był po to żeby wywołać dyskusję. I co z tego, że czytają
            to REAL ludzie, mam się przejmować? Wątki o zdradzających, alkoholikach,
            skąpcach, parszywej rodzinie, braku wykształcenia, też niewątpliwie niejednej
            osobie psują humor.
            W kwestii po prostu BYCIA. Najpiękniejszy facet, najbardziej miły, oddany itp.
            chyba też powinien coś robić poza samym faktem spoczywania w pościeli, nie
            sądzisz? Uważam, że to działa w obie strony.
      • anulex Re: Kochanka doskonała 21.12.03, 23:38
        Ej, nie ma co sie przejmowac, naprawde :)
    • wasza_bogini kochanka doskonala jest 22.12.03, 17:15
      drugi facet. kiedys rozmawialam z facetem, ktory stwierdzil, ze zadna kobieta
      niegdy nie wyczuje faceta tak jak zrobi to drugi facet. z kobietami jest
      podobno podobnie;)
      a tak serio mysle, ze nie istnieje kochanka doskonala. moze istniec jakas pasja
      miedzy kobieta, a mezczyzna, pozytywne uzaleznienie erotyczne. ale czy w tym
      przyopadku isnieja kategorie dobrosci, gorszosci w lozku.?

      w przeciwienstwie do Ciebie slyszalam nierzadko wyrazy uznania facetow pod
      adresem swoich kochanek, dziewczyn, nie pamietam czy zon;)
      zona jako kochanka to jest bardzo zlozony problem glownie dla facetow, ktorzy w
      sferze seksu wykazuja niezla trojwymiarowa schize.
      • zdzichu-nr1 Re: kochanka doskonala jest 22.12.03, 19:14
        wasza_bogini napisała:

        > zona jako kochanka to jest bardzo zlozony problem glownie dla facetow,
        > ktorzy w sferze seksu wykazuja niezla trojwymiarowa schize.

        i wcześniejsze:

        gidanka 21.12.2003 12:36 odpowiedz na list


        1. dlaczego zona nie moze byc odlotowa kochanka?

        2. nie rozumiem dlaczego tego rodzaju seks staje sie nieznosny

        3. a to rozczarowanie czym?

        • Re: IP: *.acn.waw.pl
        Gość: Triss Merigold 21.12.2003 13:16 odpowiedz na list

        Podpisuję się pod pytaniem dlaczego żona bądź w ogóle wieloletnia partnerka
        nie może być dobrą kochanką? I dlaczego wobec żony są inne oczekiwania w tym
        względzie - toż to czysta hipokryzja, sytuacja jak z filmu. Rozmawia dwóch
        facetów i jeden pyta "A żona robi Ci laskę" a drugi wstrząśnięty "No coś TY!
        przecież ona moje dzieci całuje!".

        ---------------------------------------------------------------------------

        Panowie (nie wszyscy, ale pewna ich część) tak mają, że rozdzielają pewne
        rzeczy. Za żonę biorą sobie raczej nie Claudię Schiffer, tylko przeciętną
        myszkę z umiejętnościami kulinarnymi, ochotą do siedzenia w domu tudzież
        rodzenia dzieci i zajmowania się nimi. Natomiast swoje potrzeby wyrafinowanego
        seksu z dziewczyną luks-torpedą o wybujałych "warunkach", tipsach, 20 cm
        szpilkach itp. Panowi owi załatwiają z kochankami, które co pewien czas
        zmieniają. Znałem takiego jednego, co wszystkie "chałtury" w pracy rozliczał
        na utajnione przed żoną konto, a później "szedł na całość" tzn. sponsorował
        jakąś Panią włącznie z wynajętym po cihu mieszkaniem. Trwało to dotąd aż mu
        starczyło kasy, potem cierpliwie zbierał pieniążki i za jakiś czas zaczynał od
        nowa.

        Nie mam dziś czasu żeby detalicznie tłumaczyć dualizm żona-kochanka, ale jak
        wątek poleci jeszcze trochę to przysiądę i objaśnię.
        Pozdrawiam Panie forumowiczki Zdzichu


        • miriammiriam dualizm żona - kochanka 22.12.03, 19:36
          należy do stosunkowo częstych męskich przypadłosci, jesli pan z takim syndromem
          jest majętny stanowi dobrą partie dla dziewicy, która chce wynegocjowac jak
          najwyższą cene za błonę



          • baron_von_kapusta Re: dualizm żona - kochanka 22.12.03, 22:37
            czyli wedlug tych teorri milosc sobie, a seks sobie? A przeciez dobry seks
            prowadzi bardzo czesto do milosci
            • baron_von_burak Re: dualizm żona - kochanka 22.12.03, 22:51
              Jaka tam miłość, stary nie pij już więcej denaturatu.
              • ko_bie_ta Re: Kobiety! nie dajmy się zwiariować ;-) 23.12.03, 12:10
                Ten cały "elemantarz" Triss Merigold, to BZDURA NA RESORACH! a jej sentencje
                typu: "facet będzie szukał poza domem tego, czego w domu dostać nie może" - to
                najlepsza droga do... nieistnienia... bo co? bo dam mu wszystko czego tylko
                pragnie, bo dam mu siebie, zaspokoję wszystkie jego pragnienia, fantazje,
                polubię to co on lubi, schowam swoje uczucia a zajmę się jego uczuciami, anal,
                oral, trójkąt, wielokąt, zoofilia, pedofilia, BDSM... i co jeszcze? Gdzie w tym
                wszystkim jestem ja? gdzie jest granica, której nie mogę przekroczyć by ze
                spokojem i satysfakcją spojrzeć w lustro???
                Kobiety, nie dajmy się zwariować, niech każda z was sama opracuje swój własny
                elementarz tak, aby nigdy nie musiała robić niczego wbrew sobie, nawet dla
                ukochanego mężczyzny... tego wam i sobie życzę z okazji nadchodzących Świąt :-)
                • Gość: Linda Re: Kobiety! nie dajmy się zwiariować ;-) IP: *.poznan.sdi.tpnet.pl 23.12.03, 13:36
                  Co to jest BDSM???
                  • owca Re: Kobiety! nie dajmy się zwiariować ;-) 23.12.03, 13:41

                    Bondage and Disicpline, Sadizm and Masochizm,
                    Dominance and Submission, czyli B,D,S,M,D,S, a ponieważ litery D,S się
                    powtarzają, zostało same BDSM

                    pozdrawiam
                    owca

                    _,,,٢ة إ ة٦,,,_
        • wasza_bogini Re: kochanka doskonala jest 23.12.03, 12:38
          > Panowie (nie wszyscy, ale pewna ich część) tak mają, że rozdzielają pewne
          > rzeczy. Za żonę biorą sobie raczej nie Claudię Schiffer, tylko przeciętną
          > myszkę z umiejętnościami kulinarnymi, ochotą do siedzenia w domu tudzież
          > rodzenia dzieci i zajmowania się nimi.


          ci faceci, ktorzy tak maja to sa wiesniaki, ktorzy siedza korzeniami w XIX
          wieku. bosshhh jak tacy faceci sa beznadziejni. to sa wlasnie Ligowcy naszych
          rodzin, co udaja, ze nigdy z zona nie zakladaja prezerwatyw i nie ogladaja
          porno.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka