Dodaj do ulubionych

facet i jego byłe

09.07.09, 14:25
poznałam cudownego mężczyznę..ma 1 wadę...nie zerwał całkowicie konaków z
byłymi..dziewczynami..kochankami...czasami jakieś sms, meile, nasz
klasa...telefony..co słychać?życzenia świąteczne.. twierdzi, że nic ich już
nie łączy, ale rozstali się w przyjaźni, nie zerwie kontaktów..JA NIE
OCZEKUJE ŻE NA ULICY UDA, ŻE ICH NIE ZNA..ale czy to nie za wiele? zżera mnie
zazdrość obawa..wiadomo jakie są baby..
Obserwuj wątek
    • sedzia.anna.maria.wesolowska Re: facet i jego byłe 09.07.09, 14:29
      wiadomo jakie są baby.. Wypraszam sobie!
    • bugmenot2008_2 Re: facet i jego byłe 09.07.09, 14:32
      nigdy nie zrozumiem tej kobiecej obsesji posiadania absolutnej wylacznosci
    • jeepwdyzlu ale ale 09.07.09, 14:33
      bez przesady
      tez spotykam sie z moimi byłymi
      jak człowiek nie jest sku...synem to nie zostawia po sobie
      zgliszczy..
      a moja była dziewczyna - z która mieszkałem 7 lat - bywa u mnie w
      domu ze swoim facetem - zaprzyjaźniła się z moją żoną...

      mandarynka - mnie by niepokoiło, gdyby ŻADNA z jego byłych go nie
      lubiła..

      pozdro
      jeep
    • obrotowy facet da sie lubic :) 09.07.09, 14:38
      I do rany przyloz :)
    • erillzw Re: facet i jego byłe 09.07.09, 14:51
      nadgryzionamandarynka napisała:

      > poznałam cudownego mężczyznę..ma 1 wadę...nie zerwał całkowicie
      konaków z
      > byłymi..dziewczynami..kochankami...

      ?????????
      I to jest problem dla Ciebie???? o_O
      Mój narzeczony tez nie zerwal kontaktów z byłymi..
      Pisze do nich czasem, wysyła im smsy na swieta czy inne okazje,
      czasem zapyta co słychac..
      Nie widze w tym nic nienormalnego...

      >czasami jakieś sms, meile, nasz
      > klasa...telefony..co słychać?życzenia świąteczne.. twierdzi, że
      nic ich już
      > nie łączy, ale rozstali się w przyjaźni, nie zerwie
      kontaktów..JA NIE
      > OCZEKUJE ŻE NA ULICY UDA, ŻE ICH NIE ZNA..ale czy to nie za wiele?

      Nie.
      To jest NORMALNE w przypadku ludzi dojrzalych.

      > zżera mnie
      > zazdrość obawa..wiadomo jakie są baby..

      Nie sądz po sobie.
      Jesli zzera Cie zazdrośc o przeszłość partnera to znaczy, że masz
      poważny problem ze swoja samooceną i poczuciem własnej wartosci.
      Dla mnie to chore byc zazdrosnym o to, że nie jestesmy tabula rasa i
      nikt nas nie wyjął z pudełka.
      • baba67 Re: facet i jego byłe 09.07.09, 14:57
        Kompleksy gigantyczne. Jakie sa baby?
        Baby mialy juz swoje piec minut w zyciu tego pana. Z jakichs powodow ciasto nie
        wyroslo, zapalka blysnela le ogniska nie zapalila. Ja to bym sie bala, gdyby
        facet unikal jakiejs swojej bylej bo by to oznaczalo, ze uczucie nie wygaslo i
        jej widok jest dla niego bolesny.Nie mowie o wypadku gdy kobita bylaby wyjatkowo
        wrednym i chamskim babskiem,oczywiscie.
      • mamba8 Re: facet i jego byłe 10.07.09, 18:32
        To nie zawsze chodzi o samoocene, czasem chodzi o intuicyjny brak
        zaufania do partnera. Nie wiadomo skad sie bierze nie zawsze
        powiazane jest z samooceną.
        • erillzw Re: facet i jego byłe 10.07.09, 23:23
          mamba8 napisała:

          > To nie zawsze chodzi o samoocene, czasem chodzi o intuicyjny brak
          > zaufania do partnera. Nie wiadomo skad sie bierze nie zawsze
          > powiazane jest z samooceną.

          Serio?
          Poza samoocena mamy tez poczucie pewnosci zwiazku - jako relacji a
          nie tylko jako partnera.
          Nie powiesz mi chyba, ze sa masochistki ktore intuicyjnie wyczuwaja
          ze facet nie jest wart zaufania i tak sie z nim wiaza :>
          To chyba wtedy o tych kobietach swiadczy ;)
    • just-for-fun Re: facet i jego byłe 09.07.09, 15:22
      Nie generalizuj. Kobiety są różne.
      Masz ewidentnie problem ze swoja osobą. Normlani ludzie utrzymują
      kontakty z byłymi, no chyba, że zrobili sobie krzywdę, nie chcą ich
      znac, itp.
    • bell82 Re: facet i jego byłe 09.07.09, 15:34
      nadgryzionamandarynka napisała:

      > poznałam cudownego mężczyznę..ma 1 wadę...nie zerwał całkowicie konaków z
      > byłymi..dziewczynami..kochankami...czasami jakieś sms, meile, nasz
      > klasa...telefony..co słychać?życzenia świąteczne.. twierdzi, że nic ich już
      > nie łączy, ale rozstali się w przyjaźni, nie zerwie kontaktów..JA NIE
      > OCZEKUJE ŻE NA ULICY UDA, ŻE ICH NIE ZNA..ale czy to nie za wiele? zżera mnie
      > zazdrość obawa..wiadomo jakie są baby..

      no i co w tym złego ze ktos do kogos pisze zyczenia, czy pyta co słychac? mysle
      ze to juz podchodzi pod chora zazdrosc
    • ogromnypenis Re: facet i jego byłe 09.07.09, 17:36
      To nic złego ja też mam dziwczynę i swoje byłe, teraz to są moje przyjaciółki. Jak dziewczyna nie ma czasu to swoją eks zapraszam na noc i wyszystko gra. Przynajmniej obecnej nie robie wyrzutów, że nie ma dla mnie czasu. I nikt nie jest zazdrosny, bo przecież je nie kocham tylko czasami potrzebuje...
    • tenzprzeciwkacomakotairower Masz problem, kobieto 09.07.09, 22:57
      i to poważny. A facetowi współczuję.
      • nadgryzionamandarynka Re: Masz problem, kobieto 10.07.09, 06:08
        czyli jednak jestem przewrażliwiona...mam problem...wiem, że chora zazdrość nie
        prowadzi do niczego..to pewnie bierze się z niskiej samoakceptacji..ukrytych
        kompleksów..jak z tym żyć? jak się zmienić?wcale mnie to nie cieszy, ze taka
        jestem...spalam się..
    • kora3 z igły widły 10.07.09, 07:41
      nadgryzionamandarynka napisała:
      ..ale czy to nie za wiele?

      nie, nie za wiele - sama utrzymuje kontakty z byłymi - z jednym
      nawet czeste, a z zpozostałymi takie własnie mailowo smysowe od czsu
      do zcasu i nie dostzegam w tym nic podejrzanego. Ty tez nie powinas
      dostrzegac, tym bardziej, ze facet mówi o tym otwarcie. To naprawde
      nie dramat, ze się pogada na n-k. :)

      zżera mnie
      > zazdrość obawa..wiadomo jakie są baby..

      heh - własnie takie jak Ty - zaborcze do granic absurdu... rece
      opadają
    • white_sonja Re: facet i jego byłe 10.07.09, 07:54
      Ja kiedys bylam taka byla wlasnie. On mial narzeczona, slub zaplanowany na przyszly rok. Spotkalismy sie przypadkiem po kilku latach, poznalam jego narzeczona i polubilismy sie. Spotykalismy sie co jakis czas, wpadalam do nich do mieszkania na kolacje. No i miedzy mna i Piotrem wybuchlo uczucie na nowo. Dalszych szczegolow nie podam. Powiem tylko, ze Piotr nie ozenil sie z tamta i jest dzis moim mezem ;)
      • bugmenot2008_2 Re: facet i jego byłe 10.07.09, 09:23
        no to teraz ja nakrecilas...
        • mamba8 Re: facet i jego byłe 10.07.09, 18:35
          ej no, ale to prawda. Byle sa bylymi i tyle. Jak
          napisal "ogromnypenis" po to mezczyzni utrzymuja z nimi kontakt (ne
          mowie to raczej o takich z ktorymi byli dlugo raczej o tych
          utrzymywanych kontaktach z panienkami o b. krotkim stazu).
      • alpepe Re: facet i jego byłe 10.07.09, 09:31
        i właśnie strzeżonego Pan Bóg strzeże.
    • oleczka69 Re: facet i jego byłe 10.07.09, 09:32
      a Ty zerwałaś kontakt ze wszystkimi swoimi byłymi? ja nie uważam, że jest coś
      złego w życzeniach świątecznych lub zapytaniem czasem.. co u nich słychać..
      • merda Re: facet i jego byłe 10.07.09, 10:17
        Osobiscie nie rozumiem potrzeby utrzymywania kontaktow z eks...
        • majaa Re: facet i jego byłe 10.07.09, 10:31
          Mam to samo...
          • asia.argento Re: facet i jego byłe 10.07.09, 10:55
            Ja tez nie. Jestem przeciwna takiemu liberalnemu podejsciu do zwiazku - ze moj
            partner, chlopak, maz moze sie spotykac z bylymi partnerkami, wychodzic na kawki
            z przyjacioleczkami itp. I nie ma to nic wspolnego z niska samoocena, jak
            niektorzy tu pisza. Chodzi o to, ze na uczucia nie mamy wplywu i nawet partner,
            ktory kocha swoja druga polowke moze niechcacy zakochac sie w takiej
            przyjaciolce czy swojej eks nie planujac tego. A gdy nie dochodzi do kontaktow,
            spotkan przy kawie itp, to szanse na to sa minimalne - no chyba ze spotka na
            ulicy przypadkiem jakac kobiete i to bedzie od razu milosc od pierwszego
            wejrzenia. Po co komplkokowac sobie uklady w zwiazku, po co te byle dziewczyny,
            przyjacioleczki, spotkania, kawki, sms-y, nasze klasy? Lepiej nie kusic losu,
            tylko dbac o harmonie we wlasnym zwiazku. Przyklad white_sonja jest na to dowodem.
            • nadgryzionamandarynka Re: facet i jego byłe 10.07.09, 13:43
              dzięki za wszystkie opinie...jak zwykle są podzielone..wiem, ze to chore , ale
              tak jak napisała asia.argento ---"Po co komplkokowac sobie uklady w zwiazku, po
              co te byle dziewczyny,
              przyjacioleczki, spotkania, kawki, sms-y, nasze klasy? Lepiej nie kusic losu" ...
              ja nie kontaktuje się z byłymi po co mi takie esy? i spotkania? w ogóle niestety
              nie wierzę w przyjaźń damsko-męska- może mam złe doświadczenia..
              • sumire Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:04
                tak tak, najlepiej przykuc delikwenta do kaloryfera, zeby bron Boze
                nie mial kontaktow z jakakolwiek kobieta.
              • erillzw Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:12
                nadgryzionamandarynka napisała:

                > ja nie kontaktuje się z byłymi po co mi takie esy? i spotkania? w
                ogóle niestet
                > y
                > nie wierzę w przyjaźń damsko-męska- może mam złe doświadczenia..

                Ale to Twoje podejscie do sprawy. Twoj partner jak widac ma inne.
                Tobie nie sa potrzebne on uwaza, ze ok jest utrzymac kontakt z
                ludzmi ktorzy byli dla niego wazni...
                Poza tym.. nigdzie nie było mowy o przyjazni tylko o zwyklym
                kontakcie raz na jakis czas..
            • angazetka Re: facet i jego byłe 10.07.09, 19:20
              > Chodzi o to, ze na uczucia nie mamy wplywu i nawet partner,
              > ktory kocha swoja druga polowke moze niechcacy zakochac sie w
              takiej
              > przyjaciolce czy swojej eks nie planujac tego.

              Może się też zakochać w koleżance z pracy albo w sprzedawczyni z
              mięsnego. W domu pod kluczem go zamkniesz?
          • marguyu Re: facet i jego byłe 10.07.09, 10:59
            To chyba jakas genetyczna wada narodowa, to cholerne babranie sie w
            cudzej przeszlosci.

            Zamiast sie cieszyc z tego, ze macie facetow na poziomie, ktorzy
            umieli zakonczyc poprzedni zwiazek z klasa i bez awantur, wszystkie
            ksiezniczki na grochu zala sie, ze nie wyrzucil na smietnik wlasnej
            przeszlosci w imie milosci do nich - egoistek i egocentryczek
            doskonalych.

            Zamiast budowac zwiazek do tego stopnia zawracaja glowe duperelami,
            ze faceci w koncu uciekaja. I maja racje. Tez ucieklabym od wiecznie
            jeczacego i skrzywionego babska.
            • majaa Re: facet i jego byłe 10.07.09, 11:23
              Wiesz, Margu, jeśli myślisz, że regularne podtrzymywanie przyjaźni z
              byłymi jest receptą na szczęście w obecnym związku, to obawiam się,
              że się mylisz...Nie każda przeszłość jest warta, żeby ciągnąć ją w
              nieskończoność.
    • sadosia75 Nie wiadomo jakie sa baby 10.07.09, 11:08
      wiadomo jakie są baby..

      Wybacz ale ja nie wiem jakie sa baby. Takie jak Ty? czy Ty
      potencjalnie jestes lepsza? A ten misio to pewnie biedny i
      pokrzywdzony jest i jak by cos sie stalo to wszystkiemu winne
      sa "te " baby no bo " wiadomo jakie sa baby " tak?

      Smiesznas, zalosna, wzbudzajaca politowanie.
      dorosnij ;) juz najwyzsza pora na to.
    • jack20 Re: facet i jego byłe 10.07.09, 13:42
      No to dobrze sie przypatrz co cie oczekuje.
      Ot rozstaniecie sie w przyjazni i nie zerwiecie kontaktow.
      Na wiecej chyba nie liczysz z tym "cudownym facetem ?
    • sueellen Re: facet i jego byłe 10.07.09, 13:55
      Mój ma jedną eks, i ja jednego eksa.
      Z moim kompletnie zerwałam kontakty pod koniec ubiegłego roku, bo z niby
      normalne rozmowy zaczął sprowadzać na niebezpieczne tory i wspomnienia z naszego
      wspólnego życia, co mogło znaczyc że coś jeszcze do mnie czuje. Po co więc ma
      się chłopak męczyć? Niech lepiej zapomni.

      Eks mojego mężczyzny robiła wszystko by utrzymać z nim kontakt i przy okazji się
      mnie pozbyć, albo uprzykrzyć mi życie, więc skutecznie jej wyperswadowałam
      dalsze kontakty. Ale ja mam łatwiej bo ona ma wroga nie tylko we mnie, ale i w
      całej rodzinie mojego faceta, więc jeśli on nie wykona żadnego ruchu w jej
      stronę, a ona mimo to zacznie bruździć, dostanie jej się zdrowo. To po prostu
      taki typ kobiety rodem z "fatalnego zauroczenia". Myślę po prostu, że nie jest
      zrównoważona emocjonalnie.
      • 0lla Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:03
        bo takie zupelnie neutralne uklady miedzy eksami to naprawde rzadkosc. Jesli
        jest utrzymywanie kontaktow, to zazwyczaj jednej ze stron nie przeszlo tak do
        konca. Mowie z wlasnego doswiadczenia. Moj byly chlopak zostawil mnie dla innej.
        Trudno bylo mi sie z tym pogodzic i zalezalo mi na utrzymaniu kontaktu, zeby
        chociaz byl moim przyjacielem albo po prostu kumplem. Z pozostalymi moimi bylymi
        tak nie bylo. Zakonczylismy wspolnie te zwiazki, nie bylo zadnych uczuc wiec nie
        bylo tez potrzeby dalszego spotykania sie, pisania smsow czy takich tam.
        • erillzw Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:19
          0lla napisała:

          > bo takie zupelnie neutralne uklady miedzy eksami to naprawde
          rzadkosc. Jesli
          > jest utrzymywanie kontaktow, to zazwyczaj jednej ze stron nie
          przeszlo tak do
          > konca.

          Serio?
          Kurcze jakos utrzymuje kontakt z dwoma swoimi bylymi.. kazdy z nich
          jakos juz poukladany zyciowo.. kontaktujemy sie bardzo sporadycznie
          i jakos ani ja nic o nich ani oni nic do mnie...
          Nie chodzi o przyjazn ale o kontakt.
          Jakos nie wieje mi dojrzaloscia odcinanie sie chirurgiczne od ludzi
          kiedys bliskich..
          Chyba, ze ktos nas bardzi skrzywdzil to co innego. Ale jesli
          rozeszli sie w ludzkich nastrojach to w czym problem?


          > Zakonczylismy wspolnie te zwiazki, nie bylo zadnych uczuc wiec ni
          > e
          > bylo tez potrzeby dalszego spotykania sie, pisania smsow czy
          takich tam.

          Ale nie kazdy tak ma.
          Jestesmy podobni pod wieloma wzgledami.. Ale sa tez rzeczy ktore nas
          roznica ;)
    • poczciwe_zonisko Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:15
      Przecież po to się ludzie rozstają, by nie mieć ze sobą kontaktu.
      Czasem trzeba coś z eksami pozałatwiać, czasem są przypadkowe
      spotkania, ale wydzwanianie, pisanie do siebie - nie rozumiem, po co?
      Może niektórzy lubią się pochwalić, że teraz to dopiero mają fajnie
      i nawzajem starają się sobie udowodnić, że ktoś obecny jest niebo
      lepszy. Nie rozumiem takich układów.
      • erillzw Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:22
        poczciwe_zonisko napisała:

        > Przecież po to się ludzie rozstają, by nie mieć ze sobą kontaktu.

        Serio??
        Zobacz ja do tej pory byłam przekonana, ze ludzie sie rozstaja bo
        nie widza przyszlosci dla siebie na wymiarze partnerstwa i wiekszego
        zaangazowania...

        > Czasem trzeba coś z eksami pozałatwiać, czasem są przypadkowe
        > spotkania, ale wydzwanianie, pisanie do siebie - nie rozumiem, po
        co?

        Bo po prostu maja na to ochote i oboje sie na to godza. Proste.

        > Może niektórzy lubią się pochwalić, że teraz to dopiero mają
        fajnie
        > i nawzajem starają się sobie udowodnić, że ktoś obecny jest niebo
        > lepszy. Nie rozumiem takich układów.

        A moze po prostu maja taki swiatopoglad ze nie odcinaja sie
        chirurigcznie.
        Jedni potrzebuja wymazac kogos z zycia a inni nie.
      • kora3 wg mnie jesteś w błedzie :) 10.07.09, 14:22
        Ludzie sią rozstają (jako para oczywiscie), bo z jakiś przyczyn nie
        chcą juz z sobą być na zasadzie zwiazku.
        wcale nie musi to oznaczać,ze nie chcą też mieć z sobą kontaktu.
        Oczywiscie, bardzo wiele zależy od tego, jakie to osoby, jak sie
        rozstały itp.

        ja chetnie gadam z moim eksem, chwalić się hehe zadne z nas przed
        drugim nie musi (do głowy by mi to nie przyszło - serio), ani nawet
        nie chce. Pracujemy w jednej branzy i widujemy sie przy okazji pracy
        czesto, wiec nawet gdybyśmy nie mieli normalnego kontaktu i tak
        byśmy się widywali :)

        mimo,ze nie chciałam być już z tym facetem uwazam go za fajnego
        czlowieka, mało tego za kogos na kogo moge liczyc i wzajemnie.
        nie umiem ci tego wyjasnić, ale tak własnie jest i nie widze w tym
        naprawde nic nadzwyczajnego. Nic nadzwyczajnego też nie widze w tym,
        ze ludzie po rozstaniu się nie chcą kontaktów, czy mają bardzo
        oficjalne - ich sprawa, widac mają powody. nie toleruje jedynie
        postawy "nie znamy się", bo to wg mnie buractwo
    • 5th-avenue Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:24
      To forum jakosc dziwnie odbiega od rzeczywistosci. W realu wiekszosc kobiet
      zazwyczaj krzywo patrzy na kontakty swojego partnera ze swoimi bylymi a na tym
      forum zawsze jest takie duze przyzwolenie na tego rodzaju uklady. Tutaj
      wiekszosc pozwolilaby soim partnerom, by chodzili na kawe z innymi kobietami.
      Nie denerwuja ich smsy od bylych dziewczyn ich partnerow, generalnie luzik.
      Niesamowite ;)
      Jestem w tej chwili w pracy, pracuje z wieloma kobietami. Spytalam je, czy
      akceptowalyby tego rodzaju relacje swoich facetow ze swoimi bylymi, wyskoki do
      kawiarni z przyjaciolkami itp, to wszystkie jednoglosnie mowia, ze "niech tylko
      moj by sprobowal" ;)
      No ale to forum to odrebna rzeczywistosc ;)
      • erillzw Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:28
        Widocznie pracujesz z kobietami o nieskiej samoocenie ;)
        Nie no serio.. sa kobiety ktorym po prostu nie przeszkadza, ze ich
        facet jest człowiekiem i nie odcina sie od kontaktów z byłymi jak 5-
        letnie dziecko :)
      • 0lla Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:30
        > To forum jakosc dziwnie odbiega od rzeczywistosci. W realu wiekszosc kobiet
        > zazwyczaj krzywo patrzy na kontakty swojego partnera ze swoimi bylymi a na tym
        > forum zawsze jest takie duze przyzwolenie na tego rodzaju uklady. Tutaj
        > wiekszosc pozwolilaby soim partnerom, by chodzili na kawe z innymi kobietami.
        > Nie denerwuja ich smsy od bylych dziewczyn ich partnerow, generalnie luzik.

        Bo tak pisza wlasnie te byle i te przyjaciolki, ktore uwielbiaja towarzystwo
        zajetych facetow. To owe byle dziewczyny, przyjaciolki ktore chodza na kawe z
        naszymi facetami pisza na forum, ze chcemy delikwenta do kaloryfera przywiazac,
        no jak tak mozna?
        • erillzw Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:33
          0lla napisała:
          > Bo tak pisza wlasnie te byle i te przyjaciolki, ktore uwielbiaja
          towarzystwo
          > zajetych facetow. To owe byle dziewczyny, przyjaciolki ktore
          chodza na kawe z
          > naszymi facetami pisza na forum, ze chcemy delikwenta do
          kaloryfera przywiazac,
          > no jak tak mozna?

          hahahahahaahaha :D
          lepiej sie zyje gdy sie tak oszukasz?
          Jesli ma sie problem z przeszłością faceta znaczy ma się
          problem z pewnością zwiąku i sibie w tej relacji.
          Te byłe bez powodu nie są byle.
          Poza tym.. skoro z jakiegoś powodu są byłe musiał być powód by
          zaistniały.. widac dla tego powodu też utrzymuje sie z nimi
          kontakt..
          Ludzie.. niektórzy z was to chwiliby zeby Ci partnerzy to prosto z
          pudełka byli, zadnej przeszłosci a jak juz maja to wziąć i wymazac.
          Trochę dojrzałości.
          • 5th-avenue Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:41
            Przed moi obecnym partnerem mialam innych chlopakow, moj partner tez mial
            partnerki i to jest normalne. Ale zarowno ja jak i moj partner nie utrzymujemy
            kontaktow z naszymi bylymi. No jacys dziwni jestesmy ;)
            • erillzw Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:44
              Boże dlaczego kazda innośc od razu jest dziwnością??? :/
              Macie inny pogląd niż ludzie, którzy utrzymuja kontakt z
              byłymi. Po prostu.
              Nie da sie bez waryosciowania?
              Zawsze musi byc kto jest normalniejszy? Kto ma racje? :/
              Podobno się z tego wyrasta..
              ale jak widze tutaj to jednak to jakaś sciema jest.
              • kora3 chyba szkoda fatygi z tłumaczeniem 10.07.09, 23:30
                po prostu: jst jakis wg niektórych jedyne słuszny schemat
                niekontaktowania sie z byłymi, a kazde inne zachowanie jest
                anormalne albo podejrzane - amen :)
                A jak jest to Ty wiesz i ja wiem , bo obie mamy takie doswiadczenie,
                kto nie ma - najwyrzxniej ma takich byłych z którymi już nie warto
                zamienic słowa, albo sam jest tak postrzegany porzez nich.
      • sumire Re: facet i jego byłe 10.07.09, 14:47
        my tak tylko sciemniamy, a naprawde to tepimy wszelkie proby
        spojrzenia na jakas samice, ktora nie jest nami :))

        a serio to - sama mam znajomych mezczyzn, spotykam sie z nimi czasem
        na kawie/piwie. mam kontakt z dwoma eksami, z jednym sie przyjaznie,
        znamy sie 12 lat, lubimy sie, ale juz od dawna pozadliwie na siebie
        nie spogladamy. on ma zone i dziecko, ja mam swojego faceta.
        ktorego, notabene, tez nie moge trzymac na zbyt krotkiej smyczy i
        domagac sie, zeby pozrywal kontakty ze znajomymi kobietami. to nie
        jest smarkacz, ktorego sobie moge wychowac, ani tez moja wlasnosc. i
        wiesz - ta nasza odrebna rzeczywistosc bardzo nam pasuje.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka