nat.a.lia
22.07.09, 20:49
Jestem z moim chlopakiem od 1,5 roku, mam niestety coraz większe wątpliwosci co do naszego związku. Wlasciwie od zawsze to on byl bardziej zaangażowany, bardzo o mnie zabiegał i chyba jemu bardziej zalezalo bysmy byli razem. Na początku bylam tym zauroczona i zakochana w nim, ale teraz wiele rzeczy daje mi do myslenia. Czasem mam wraznie, ze on mimo ze ma 29 lat to zachwouje się jak 15 latek. Po pierwsze mimo ze on ma 29 lat a ja 25 to wciąz mieszkamy w wynajmowanych pokojach w osobnych mieszkaniach. On za bardzo nie przejawia chęci zamieszkania ze mną, tłumaczy, ze niedlugo tak ale na razie dobrze mu się mieszka tak jak mieszka itd. Ja juz jestem trochę zmeczona takim studenckim wynajmowaniem, chcialabym miec jakąs namiastkę domu. A moj chlopak szuka teraz nowego wspollokatora, organizuje jakies glupie castingi, zamiast zamieszkac po prostu ze mna. Poza tym, mimo ze on zarabia nie tak najgorzej to nie ma zadnych oszczędnosci, wszystko wydaje na swoje zachcianki, czasem nawet ode mnie pozycza pod koniec miesiąca. Kurcze, zachcianki zachciankami, spontaniczne zycie z dnia na dzien jest fajne ale często brakuje mi takiej pewnej stabilizacji. Myslicie, ze on sie zmieni? Czy moze to ja sie czepiam?