Dodaj do ulubionych

Niby ok a jednak dziwnie

27.07.09, 19:02
Jestem ciekawa czy znajdę tu pokrewną duszę. W zasadzie piszę, żeby się
wygadać. Mam 27 lat, kilka miesięcy temu rozwiodłam się. Z moim byłym mężem
byłam od 21 roku życia. Pobraliśmy się z wielkiej miłości, myślałam, że na
zawsze. Pomyliłam się. Pojawiły się problemy, którym nie potrafiliśmy stawić
razem czoła. Okazało się, ze nasza miłość wcale nie jest tak silna, jak nam
się wydawało. Krótko po rozwodzie, wdałam się w "pocieszycielski" romans z
kolegą z pracy. Kręcił mnie. I to bardzo. Poza tym, potrzebowałam plastra. Nie
żałowałam rozwodu, ale mimo wszystko pozostał nieopisany ból i tęsknota.
Romans szybko się zaczął, ale jeszcze szybciej skończył. Obecnie jestem sama.
I chyba szczęśliwa. Mam spokój i czas na swoje pasje. Wracając dziś z siłowni
(zmęczona, spocona, jak to po siłowni)spotkałam mojego byłego męża. Z kobietą.
Pierwszy raz widziałam u jego boku kobietę. Dziwnie. Gdy mnie zobaczył,
zmieszał się. Ukłonił się i poszli w swoją stronę. Jego kobieta jest zupełnym
przeciwieństwem mnie. Ja loki, piegi, ciemna karnacja. Ona blada blondynka, o
porcelanowej cerze. W sumie nie wiem po co to piszę bo nie ma to znaczenia.
Wyglądali na szczęśliwych. Kurcze, dziwnie mi. To już nie mój mąż, ma prawo
robić co chce. ALe jednak dziwnie. Przed chwilą napisał smsa, że pięknie
wyglądam. Po co? No po co? Wiem,że go nie kocham i nie mogłabym z nim być.
Wiem,że rozwód to była najwłaściwsza decyzja jaką podjęliśmy. A jednak ciągle
coś jest. Sentyment. Nie do końca wygaszone uczucia? Nie wiem. Nie wiem z
czego to wynika.... Dzięki za chwilę uwagi.
Obserwuj wątek
    • murzynier Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:05
      looona napisała:

      > Ona blada blondynka, o
      > porcelanowej cerze.

      po prostu śmignął ci gul :)
      • wanilinowa Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:07
        murzynier napisał:

        > looona napisała:
        >
        > > Ona blada blondynka, o
        > > porcelanowej cerze.
        >
        > po prostu śmignął ci gul :)
        >

        chyba raczej jemu, skoro za chwilę napisał jej że ślicznie wygląda
      • looona Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:09
        Ee tam, nie o to chodzi :)
        • murzynier Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:10
          looona napisała:

          > Ee tam, nie o to chodzi :)

          trele-morele, to skąd ten post o tęsknocie? jakby ci nie zależało to
          potraktowałabyś to humorystycznie, a ty się mażesz..
          • looona Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:13
            może i się mażę, wspomnienia zniekształcają rzeczywistość. Poznaliśmy się i to
            była miłość od pierwszego wejrzenia. Pół roku później byliśmy po ślubie.
            Wszystkiemu towarzyszyły wielkie emocje. Potem rozwód, ból i łzy. POtem względny
            spokój i nagle go widzę. Z inną. I dziwnie jakoś. Może za kilka lat będę mogła
            takie spotkania traktować z humorem. Teraz chyba za wcześnie. Aczkolwiek czułam
            się wyleczona. Do dzisiaj.
            • murzynier Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:15
              looona napisała:

              > Aczkolwiek czułam
              > się wyleczona. Do dzisiaj.

              weź się ocknij, szkoda czasu, jak chcesz poznam cię z moim fajnym kolegą :)
              • looona Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:19
                mam nadzieję, ze to chwilowe. Mam potrzebę pomarudzić, a nie chcę zamęczać
                sióstr. Zwłaszcza, że w mojej rodzinie to już temat zamknięty. Gdy zaczynam
                temat, wszyscy szybko sprowadzają mnie na ziemię. A czuję, że powinnam jeszcze
                trochę pochodzić w "żałobie". ;D ehh.
                A z kolegą to chce mnie poznać połowa moich znajomych. Narazie nie skorzystam.
                • murzynier Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:21
                  looona napisała:

                  > czuję, że powinnam jeszcze
                  > trochę pochodzić w "żałobie"

                  nie szkoda ci czasu? życie jest zbyt piękne by się babrać we wspomnieniach
          • posh_emka Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:14
            Ale onanie pisze,że ból i tęsknota za nim. Równie dobrze może być za pewną
            stabilizacją życiową, za życiem które znała, za marzeniami które miała i nie wyszły.
            • murzynier Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:15
              posh_emka napisała:

              > Ale onanie pisze,że ból i tęsknota za nim.

              jak nie pisze jak pisze :)

              forum.gazeta.pl/forum/w,16,98332674,98333057,Re_Niby_ok_a_jednak_dziwnie.html
    • posh_emka Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:12
      Nie- to nie uczucia- to raczej ciągłe oswajanie się z tym czego się nie
      spodziewałaś- rozwód,życie bez niego, nowa kobieta w jego życiu i pewnie za
      jakiś czas nowy facet w twoim.
      To chyba normalne,że jak z kimś spędziliśmy kilka lat, przyrzekaliśmy sobie
      miłość dozgonną i to nagle runęło to możemy poczuć się jak w dziwnym śnie....

      A sms to pewnie dlatego,że może myśli sobie,że pewnie zabolał cię jego widok z
      inną- tak na otarcie łez.
    • poczciwe_zonisko Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 19:23
      Skoro to była pierwsza miłość, to minie trochę czasu, nim
      przyzwyczisz się, że u jego boku jest inna kobieta. To raczej nie
      uczucia - raczej przyzwyczajenie z pewną dozą zaskoczenia. Minie!
    • annjen Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 23:46
      to mam nadzieję niegroźny sentyment. ja też tak miałam kiedy spotykałam mojego
      Eksa. teraz jestem w nowym związku i nigdy nie żałowałam swojej decyzji, ale
      uczucie, o ktorym piszesz jest mi znane. moim zdaniem to dobrze, że nie czujesz
      nienawiści, chęci zemsty, itp. w ten sposób nie przeniesiesz urazów w nowy
      związek, do którego pewnie wkrotce dojrzejesz:)
    • minasz Re: Niby ok a jednak dziwnie 27.07.09, 23:53
      to tylko seks robi ci wode z mozgu
    • gazetowy.mail Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 09:48
      Póki nie ułożysz swojego życia będziesz myślała o nim. Będzie Cię
      bolało, że tak szybko znalazł kolejną, będziesz oceniała ich wygląd.
      Przepraszam, czy miał 3 lata załobę po Tobie nosić?
      Nic nie piszesz o dzieciach, byliście 6 lat i nie ma? Więc zaboli
      Cię jeszcze, że teraz dziecko z nową miłością będzie miał w
      przeciągu roku.
      • marguyu Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 10:10
        looona,
        bvadzcie oboje, ty i ex, zadowoleni z tego, ze tych razem spedzonych
        lat nie wyrzuciliscie na smietnik. Bo tego sie nie da. Nie da sie
        wyciac z pamieci kawalka zycia. Twoja reakcja jest normalna,
        szczegolnie w tak krotkim czasie po rozwodzie. Jego tez.
        Ja swego czasu swiezemu ex-mezowi poprawialam i przepisalam na
        maszynie magisterke. Dla nie bylo to zakonczenie czegos co wspolnie
        zaczelismy i tyle.
        Potem te zdziwienia i zaskoczenia rozplyna sie w nowej codziennosci.

        Wyglada na to, ze oboje jestescie myslacymi ludzmi, ktorzy rozstali
        sie bez nienawisci. Tym lepiej na wasze dalsze zycie, bo choc kazdy
        rozwod jest bolesny, to nie kazdy musi prowadzic do bezpardonowej
        wojny.
      • looona Re: Niby ok a jednak dziwnie 31.07.09, 11:25
        > Nic nie piszesz o dzieciach, byliście 6 lat i nie ma?

        Ano nie ma. I to jest jeden z kilku powodów, których nie "dźwignęliśmy"...
    • lima Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 09:56
      Jesteś niedługo po rozwodzie więc rzecz normalna, że jeszcze emocje dają znać o
      sobie. Nie zamykaj się na nowe znajomości, przecież nie musisz od razu
      wychodzić za mąż, trzeba poznać kilku panów żeby za kilka lat kogoś z nich
      wybrać. Mężczyźni po rozwodzie szybko znajdują nową kobietę, chyba mniej
      umieją radzić sobie sami w życiu-nie trawią samotności jeśli już doświadczyli
      dłuższego bycia z kobietą.

      Nie skupiaj się na byłym, on pewnie był równie zaskoczony spotkaniam jak Ty,
      pora dla Ciebie by zaczęć patrzeć w przyszłość, dobrze że nie pałacie do siebie
      nienawiścią , obdarzył Cię życzliwym komplementem w koncu spędziliście ze sobą
      trochę lat więc ok - bylebyś Ty nie nadawała temu smsowi jakiejś wyjątkowej
      wartości emocjonalnej, ot, komplement od starego znajomego.

      Kiedyś miałam podobną sytuację,nadziałam się znienacka na ex objętego z
      dziewczyną -on purpurowy na twarzy ze zmieszania na mój widok nie wiedział gdzie
      się schować i tylko jakiś nieokreślony ruch głową wykonał mający zastąpić
      "cześć" a parę godzin później przysłał mi smsa jak to bardzo za mną tęskni i
      jak się cieszy z mojego widoku....to dopiero żenua.


    • yoko0202 to bardzo proste 28.07.09, 09:58
      gdybyś nie była sama, to zaręczam że zareagowałabyś na tą blondynkę zupełnie
      inaczej, albo wcale; mniej więcej tak to działa, chociaż zupełnie nie wiem
      dlaczego:-)
    • twojabogini Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 10:03
      looona,

      Nie martw się, takie reakcje są normalne. Miałam tak samo i ponieważ - podobnie
      jak ty byłam zaskoczona swoją reakcją - poczytałam sporo na ten temat. Mi
      kontakt z byłym przytrafił się po prawie 6 latach, zdążyłam od tamtego czasu
      przejść kilka związków/romansów, zapomnieć o rzeczach dobrych i złych, moje
      pierwsze małżeństwo było dla mnie odległą przeszłością. A jednak...
      Emocje, które odczuwasz mają kilka złożonych przyczyn, m.in.:
      - z czasem zacierają się złe wspomnienia, wzmacniają te dobre,
      - zdążyłaś już poczuć się sama, samotna, bezradna, zatęsknić za tym co było
      dobre w związku,
      - w trakcie rozwodu i po nim nie myśli się o tym, że "twój" partner zwiąże się z
      kimś innym, zawsze jest to trochę szok.
      - porównanie się do nowej partnerki też jest normalne, dobrze że nie masz
      zaniżonej samooceny, tylko po prostu stwierdziłaś, ze ona jest inna niż ty, tak
      trzymaj.

      Taki krótki come back to świetna okazja do rozliczenia się do końca z
      przeszłością, uporania się z tymi emocjami, które stłumiłaś lub odrzuciłaś, bo
      były zbyt silne i destrukcyjne. Jeśli nie będziesz uciekać od tego co czujesz,
      tylko się temu przyjrzysz i zanalizujesz - pomożesz sobie i się uwolnisz tak do
      końca.
      Ja na przykład solidnie się urżnęłam winem i wypłakałam sobie wszystko co mi
      zalegało, każdy jeden żal. Obudziłam się z potwornym kacem i lekką duszą.
    • oliwkagold Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 10:04
      Tak sentyment, uwierz mi że jakbyś ie spotkała z mężem w twarzą w
      twarz minęłoby Ci; bedziesz jeszcze pewnie rozmyślać, bo tyle czasu
      razem to ie byle co, przywiązanie, przyjaźń... minie Ci to naprawdę,
      poza tym trochę zazdrość też no ie oszukujmy się ; nie byłam
      mężatką ale mam malutkie doświadczenie; fajnie słyszeć że o siebie
      dbasz - siłownia. mi się nie chce wogóle :); trzymaj się!
    • mahadeva Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 10:25
      badz racjonalna
      przeciez go nie kochasz, gosc jest przeszloscia
      jesli podjelas taka decyzje, to sie jej trzymaj
      sms, ze dobrze wygladasz - niepowazny, tym bardziej powinnas miec do
      goscia dystans
      inna rzecz - trudno jest znalezc faceta, ale o tym kazda z nas sie
      musi przekonac na wlasnej skorze
      gdy sie jest mlodym to zwiazek z jednym do konca zycia jest
      niewyobrazalny, ale potem juz sie przychylniej na to patrzy
      na razie korzystaj z singlostwa i jesli chcesz szukaj faceta
    • klara005 Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 10:41
      nie tak szybko zapomnisz o uczucie jakim się darzyliście z mężem, może i nawet nie zapomnisz nigdy. Zawsze beda wspolne wspomnienia, wszytsko to co przezyliscie. Mimo, ze miedzy Wami nie ma juz uczucia zawsze jakas iskierka w sercu pozostanie, wypali sie gdy Ty znajdziesz prawdziwego mezczyzne


      ------------
      biore od życia wszystko co daje MamyWszystko.pl-Portal Kolorowych Ogłoszeń
    • fergie18 Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 14:20
      na moje to Ty coś jeszcze do niego czujesz, ja jak widze byłego to mowie cześć i
      nawet nie zwracam uwagi z kim idzie.....
    • malwan Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 14:52
      ja mam 33 lata, tez jestem po rozwodzie...
      rozwód normalny, bez przejść tak zwanych. Utrzymuję z byłym mężem normalne
      relacje, mamy dziecko, czasami spotykamy się ot tak, żeby pogadać. On ma już
      żonę i dzieci.

      Nie ma nic dziwnego w twojej reakcji. Dziwne byłoby, gdyby cie to w ogóle nie
      obeszło moim zdaniem. Spędziłaś z nim kawałek swojego życia. Rozumiem, że to
      było przypadkowe spotkanie, że nie wiedziałaś, że ma kogoś. Moim zdaniem
      sentyment, nic poza tym. To ludzki odruch takie kłucie w sercu.

      Dla mnie ważne jest jak się ludzie rozstają i co potem zostaje. Fajnie jest
      zachować dobre wspomnienia i zawsze miło dostać smsa od kogoś, kogo się kochało.
      To chyba znak, że dobrze o tobie myśli...
      Wolałabyś obojętność? I nie przywiązuj zbytniej uwagi do tego co napisał i po
      co. My, kobiety często czytamy miedzy wierszami, a to błąd. podejdź do tego
      chłodno, ot, miły sms od byłego męża, to wszystko.

      Jak to śpiewała kayah: "serce to jest taka szafa, gdzie, choć nie noszone, wciąż
      wiszą ubrania..."





    • cala_w_kwiatkach Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 15:52
      odpowiedzialas mu?
      • cich-awoda Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 20:54
        mnie widok byłego z inną panną za rękę wytrącił z równowagi na kilka
        dni. a myślałam, że jestem już pogodzona z tym rozstaniem, że już
        przerobiłam ten ból i tęsknotę. ale bolało jak cholera. co innego
        wiedziec, ze już kogoś ma, a co innego to zobaczyć
    • cloclo80 Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 21:00
      Recycling faceta trwa z reguły krócej niż babki. A jak będzie w twoim przypadku
      czort raczy wiedzieć, bo rozwód raczej nie jest zachętą dla potencjalnych
      adoratorów.
      • cich-awoda Re: Niby ok a jednak dziwnie 28.07.09, 21:27
        prawda, tego szybkiego recyklingu Wam pozazdrościć
      • twojabogini Re: Niby ok a jednak dziwnie 30.07.09, 14:23
        cloclo80 napisał:

        > Recycling faceta trwa z reguły krócej niż babki. A jak będzie w >twoim
        przypadku czort raczy wiedzieć, bo rozwód raczej nie jest >zachętą dla
        potencjalnych adoratorów.

        W życiu nie czytałam nic głupszego. To dlaczego istnieją stare panny i
        wielokrotne rozwódki? Czy kobieta rozwód ma wypisany na twarzy? Poza tym jako
        rozwiedziona od lat bodajże 9, mogę powiedzieć, że na brak adoratorów po
        rozwodzie nigdy nie narzekałam, przeżyłam kilka dobrze wspominanych związków,
        kilka urzekających i gorących romansów, szczęśliwie się zakochałam i wychodzę za
        mąż. zazwyczaj kobiety po rozwodach układają sobie życie, panowie natomiast
        pohulają z panienkami i na tym koniec. Lądują jako biedne samotne i zapite
        misie. Nie jest to regułą, ale powtarza się z zadziwiającą regularnością.

    • wana Re: Niby ok a jednak dziwnie 30.07.09, 15:32
      To nie jest wcale dziwna reakcja... W końcu byliście małżeństwem,
      łączyło Was cos wyjątkowego... Nawet po rozwodzie jakaś cząstka
      wspólna pozostaje, szczególny rodzaj więzi, bez względu na to, czy
      jest to więź pozytywna (sentyment)czy negatywna (nienawiść). O
      przeszłości nie da się całkowicie zapomnieć...
    • dosia2308 Re: Niby ok a jednak dziwnie 31.07.09, 11:00
      Przecież do to była jego siostra. Ta, która zaginęła we wczesnym dzieciństwie i
      niedawno odnalazła swoją rodzinę przez Czerwony Krzyż. Przyjechała prosto z
      Uralu. Musisz jednak go ostrzec. Czytałam na pewnym blogu prowadzonym przez
      blondynkę o porcelanowej cerze, że jedynym powodem odnalezienia prawdziwej
      rodziny i rodzeństwa jest konieczność znalezienia dawcy rogówki. Nie wiem czy
      zauważyłaś jaki miała kolor oczu....TAKI SAM JAK TWÓJ BYŁY MĄŻ!!!!!!!!!!!!
    • looona Re: Niby ok a jednak dziwnie 31.07.09, 11:22
      Witajcie:) Nie liczyłam na aż tak duży odzew z Waszej strony. Dziękuję za każdy
      post - pozytywny czy negatywny, każdy coś wniósł. Mają rację te osoby, które
      piszą, ze to była normalna reakcja. Związek był długi, w większości bardzo udany
      i szczęśliwy. Nie dźwignęliśmy pewnych rzeczy po prostu. Wiadomo,że do dziś o
      tym myślę, to świeża sprawa. Dlatego gdzieś tam w środku zabolało/zakuło mnie,że
      on tak szybko sobie kogoś znalazł. Z drugiej strony nasz rozdział jest zamknięty
      i nie ma co nosić żałoby. Wiecie co, naprawdę mam nadzieję, że oboje ułożymy
      sobie szczęśliwie życie.
    • nothing.at.all Re: Niby ok a jednak dziwnie 31.07.09, 12:28
      Minie, to normalna reakcja.
      Głowa do góry i powodzenia!
    • butterflymk Re: Niby ok a jednak dziwnie 31.07.09, 12:39
      spoko, on pewnie tez jest zmieszany tak jak ty
      ale bardzo mi sie podoba że zachowuje się kulturalnie...
      bardzo ładnie że ci napisał sms, w sumie byliście bliskimi sobie
      osobami i rzeczywiście ma do ciebie szacunek....
      p.s. no chyba ze planuje małe bzykanko z tobą i wlasnie zaczyna cię
      szlifowac :) ty znasz go najlepiej...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka