Dodaj do ulubionych

Po kiego grzyba...?

29.07.09, 18:49
Moje najdroższe skarby :)
Maja - 14.05.2005 (4640g, 60cm)
Zuzia - 03.04.2008 (4390g, 63cm)

....tego typu sygnaturki na forach?
Obserwuj wątek
    • alpepe Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 18:50
      Zwykle człowiek chciałby napisać coś ważnego, jakoś się scharakteryzować. Emamy
      piszą w swoich sygnaturkach zwykle coś o dzieciach.
    • demonii.larua Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 18:51
      Te są słabe, naprawdę :F
      • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 18:55
        To ja poproszę mocniejsze ;)
        • cloclo80 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:04
          Np.
          Aniołek - 22.03.2006

          Jak widać poronienia też są modne.
          • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:07
            czekam az ktos wklei zdjecie z USG ... z podpisem - a tu jest
            siusiak!

            tylko zdechłe ryby płyną z prądem ;)
          • vandikia Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:35
            cloclo80 napisał:

            > Np.
            > Aniołek - 22.03.2006
            >
            > Jak widać poronienia też są modne.


            raczej poronienie staje się nieodłączną częścią "jestestwa" takiej
            osoby, nawet w sieci
            i nie jest to powód do kpiny
            • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:39
              > raczej poronienie staje się nieodłączną częścią "jestestwa" takiej
              > osoby, nawet w sieci
              > i nie jest to powód do kpiny



              Yyyyy... jasne.
              • vandikia Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:43
                no jasne, jasne
            • malwan Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 15:46
              tylko po co się z tym obnosić...
              • vandikia Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 17:47
                a co to komu przeszkadza?
                śmierć dziecka jest wstydliwa czy co? taka kobieta robi sie ułomna i
                jeszcze to podkreśla? nie kumam OCB
                • malwan Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:10
                  a ja nie kumam o co biega w tych sygnaturkach zakochanych mamusiek, a już tym
                  bardziej w żałobnych napisach po poronieniach.
                  Ale ok, ktoś ma chęć niech wpisuje wszystko, mi to specjalnie nie przeszkadza.
                  Wzbudza co najwyżej uczucie politowania i już.
                  • vandikia Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:15
                    a ja rozumiem, mimo ze dziecka nie mam i nie poronilam :)
                    • malwan Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:19
                      widocznie masz w sobie większe pokłady empatii :-)
                      Ja dziecko mam, oczywistym jest, że dziecko jest szczęściem, a poronienie
                      traumą. Po co to podkreślać i wysyłać w eter, także nie kumam jakby co autor ma
                      na myśli.
                      • wanilinowa Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:27
                        malwan napisała:

                        > widocznie masz w sobie większe pokłady empatii :-)
                        > Ja dziecko mam, oczywistym jest, że dziecko jest szczęściem, a poronienie
                        > traumą. Po co to podkreślać i wysyłać w eter, także nie kumam jakby co autor ma
                        > na myśli.

                        a ja nie rozumiem potrzeby rozumienia cudzych sygnaturek :)
                        i tak cała radocha z posiadania takiej a nie innej sygnaturki przypada na
                        posiadacza, więc po co w ogóle się zagłębiać w to co autor mógł mieć na myśli? a
                        nabijanie się z poronionych sygnaturek (skrót myślowy) uważam za wyjątkowo
                        niesmaczne i jakby niebezpieczne.. w końcu nie od dziś wiadomo że karma's a bitch :)
                        • malwan Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:32
                          źle odczytałaś moje intencje i tyle, w mojej wypowiedzi nie ma akcentów
                          świadczących o nabijaniu się.

                          nie zajmuje się tym zbytnio sygnaturkami, wyraziłam pogląd na poruszony temat.
                          Nie rozumiem takich sygnatur i tyle.




                          • wanilinowa Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:35
                            malwan napisała:

                            > źle odczytałaś moje intencje i tyle, w mojej wypowiedzi nie ma akcentów
                            > świadczących o nabijaniu się.

                            nie napisałam że Ty się nabijasz

                            > nie zajmuje się tym zbytnio sygnaturkami, wyraziłam pogląd na poruszony temat.
                            > Nie rozumiem takich sygnatur i tyle.
                            >

                            no i nie musisz, bo one pewnie nie są dla Ciebie czy dla mnie.
                            • malwan Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:41
                              uważam, że są również dla tych, którzy je czytają.
                              • wanilinowa Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:44
                                malwan napisała:

                                > uważam, że są również dla tych, którzy je czytają.

                                no nie wiem, moja jest dla mnie. a jak ktoś ma tam datę śmierci dziecka to
                                pewnie ma gdzieś co o tym myślą inni.. tak mi się zdaje przynajmniej.
                                • malwan Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:48
                                  no i w porządku, że ma gdzieś. Jak najbardziej właściwe podejście.
                                  Ale to nie zmienia faktu, że każdy ma prawo do wyrażenia swojej opinii przecież
                                  i do zastanowienia się przez moment po kiego grzyba.
          • dragica cloclo80 29.07.09, 23:12
            Prosze bardzo,masz okazje sie pomsiac z moich dzieci-Aniolek z 35tc i 12tc.
            Zadowolona???
            Smierc dziecka nie jest moda.
            • cloclo80 Re: cloclo80 30.07.09, 12:35
              O tak. Nie spodziewałem się, że tak szybko dostanę przykład "anielskiej" stopki.
              • dragica Re: cloclo80 30.07.09, 14:53
                ...... ... ...... .... .
            • iberia.pl Re: cloclo80 30.07.09, 18:16

              dragica napisała:

              > Prosze bardzo,masz okazje sie pomsiac z moich dzieci-Aniolek z
              35tc i 12tc.
              > Zadowolona???
              > Smierc dziecka nie jest moda.

              to po co informowac o tym calym swiat? Na n-k tez masz takie info?
              • wanilinowa Re: cloclo80 30.07.09, 18:17
                iberia.pl napisała:

                >
                > dragica napisała:
                >
                > > Prosze bardzo,masz okazje sie pomsiac z moich dzieci-Aniolek z
                > 35tc i 12tc.
                > > Zadowolona???
                > > Smierc dziecka nie jest moda.
                >
                > to po co informowac o tym calym swiat? Na n-k tez masz takie info?

                a co Cię to obchodzi czy ma?
                • iberia.pl Re: cloclo80 30.07.09, 18:18

                  wanilinowa napisała:

                  > iberia.pl napisała:
                  >
                  > >
                  > > dragica napisała:
                  > >
                  > > > Prosze bardzo,masz okazje sie pomsiac z moich dzieci-Aniolek z
                  > > 35tc i 12tc.
                  > > > Zadowolona???
                  > > > Smierc dziecka nie jest moda.
                  > >
                  > > to po co informowac o tym calym swiat? Na n-k tez masz takie
                  info?
                  >
                  > a co Cię to obchodzi czy ma?
                  >
                  >



                  skoro tu sie afiszuje to po prostu pytam czy wszedzie to robi czy
                  tylko na gazeta.pl
                  • wanilinowa Re: cloclo80 30.07.09, 18:20
                    iberia.pl napisała:

                    >
                    > wanilinowa napisała:

                    > > iberia.pl napisała:

                    > > > dragica napisała:

                    > > > > Prosze bardzo,masz okazje sie pomsiac z moich dzieci-Aniolek
                    > z
                    > > > 35tc i 12tc.
                    > > > > Zadowolona???
                    > > > > Smierc dziecka nie jest moda.
                    > > >
                    > > > to po co informowac o tym calym swiat? Na n-k tez masz takie
                    > info?
                    > >
                    > > a co Cię to obchodzi czy ma?
                    >
                    > skoro tu sie afiszuje to po prostu pytam czy wszedzie to robi czy
                    > tylko na gazeta.pl
                    >
                    >

                    pewnie nawet na czarno się ubiera. żałosne, nie?
                    • iberia.pl wanilinowa 30.07.09, 18:22
                      troche mylisz pojecia, co innego jak ktos nosi kir a co innego jak
                      sobie walnie taka sygnaturke, proponuje jeszcze napis na czole.
                      • wanilinowa Re: wanilinowa 30.07.09, 18:23
                        iberia.pl napisała:

                        > troche mylisz pojecia, co innego jak ktos nosi kir a co innego jak
                        > sobie walnie taka sygnaturke, proponuje jeszcze napis na czole.
                        >

                        na czym polega różnica? to i to jest manifestacją.

                        a Tobie proponuję napisać na czole że lubisz Egipt, bo ktoś mógł jeszcze nie
                        zajarzyć :D
                        • iberia.pl Re: wanilinowa 30.07.09, 18:27
                          wanilinowa napisała:

                          > iberia.pl napisała:
                          >
                          > > troche mylisz pojecia, co innego jak ktos nosi kir a co innego
                          jak
                          > > sobie walnie taka sygnaturke, proponuje jeszcze napis na czole.
                          > >
                          >
                          > na czym polega różnica? to i to jest manifestacją.


                          Faktycznie nie rozumiesz najprostszych spraw....

                          >
                          > a Tobie proponuję napisać na czole że lubisz Egipt, bo ktoś mógł
                          jeszcze nie
                          > zajarzyć :D
                          >
                          a co ma piernik do wiatraka i skad taka konkluzja?
                          • wanilinowa Re: wanilinowa 30.07.09, 18:34
                            iberia.pl napisała:

                            > wanilinowa napisała:
                            >
                            > > iberia.pl napisała:
                            > >
                            > > > troche mylisz pojecia, co innego jak ktos nosi kir a co innego
                            > jak
                            > > > sobie walnie taka sygnaturke, proponuje jeszcze napis na czole.
                            > > >
                            > >
                            > > na czym polega różnica? to i to jest manifestacją.
                            >
                            >
                            > Faktycznie nie rozumiesz najprostszych spraw....

                            jest dokładnie odwrotnie. ja doskonale rozumiem, że ktoś ma ochotę manifestować
                            w necie swoją stratę tak jak robi to na codzień. potrafię sobie wyobrazić że to
                            w jakiś sposób pomaga. ja bym pewnie tak nie robiła, ale nie przeszkadza mi to w
                            tolerowaniu tego u innych

                            nie potrafię natomiast zrozumieć ludzi którzy wytykają taką sygnaturkę palcem i
                            zniesmaczeni pytają "ej, a po co tak piszesz? na czole lepiej sobie wymaluj"
                            • iberia.pl Re: wanilinowa 30.07.09, 19:22
                              wanilinowa napisała:

                              > iberia.pl napisała:
                              >
                              > > wanilinowa napisała:
                              > >
                              > > > iberia.pl napisała:
                              > > >
                              > > > > troche mylisz pojecia, co innego jak ktos nosi kir a co inneg
                              > o
                              > > jak
                              > > > > sobie walnie taka sygnaturke, proponuje jeszcze napis na czol
                              > e.
                              > > > >
                              > > >
                              > > > na czym polega różnica? to i to jest manifestacją.
                              > >
                              > >
                              > > Faktycznie nie rozumiesz najprostszych spraw....
                              >
                              > jest dokładnie odwrotnie. ja doskonale rozumiem, że ktoś ma ochotę
                              manifestować
                              > w necie swoją stratę tak jak robi to na codzień.


                              a czy widzialas, zeby ktos w sygnaturce manifestowal smierc
                              matki/ojca/babci/dziadka? Ja nie.

                              potrafię sobie wyobrazić że to
                              > w jakiś sposób pomaga. ja bym pewnie tak nie robiła, ale nie
                              przeszkadza mi to
                              > w
                              > tolerowaniu tego u innych


                              a czy ja napisalam, ze tego nie toleruje?
                              wyrazilam swoje zdanie, tyle w temacie.

                              > nie potrafię natomiast zrozumieć ludzi którzy wytykają taką
                              sygnaturkę palcem i
                              > zniesmaczeni pytają "ej, a po co tak piszesz? na czole lepiej
                              sobie wymaluj"
                              >


                              a ja nie rozumiem dlaczego czyjas idiotyczna sygnaturka ci nie
                              przeszkadza, a przeszkadza ci moje zdanie na jej temat?
                              >
                              • wanilinowa Re: wanilinowa 30.07.09, 22:45
                                > a czy widzialas, zeby ktos w sygnaturce manifestowal smierc
                                > matki/ojca/babci/dziadka? Ja nie.

                                a jaki to ma związek z tematem?

                                > potrafię sobie wyobrazić że to
                                > > w jakiś sposób pomaga. ja bym pewnie tak nie robiła, ale nie
                                > przeszkadza mi to
                                > > w
                                > > tolerowaniu tego u innych
                                >
                                >
                                > a czy ja napisalam, ze tego nie toleruje?
                                > wyrazilam swoje zdanie, tyle w temacie.
                                >

                                nie będziemy się spierać o definicję słowa tolerancja, moim zdaniem niewiele
                                masz z nim wspólnego. ale to tylko moje zdanie i nie musisz go tolerować :)

                                >
                                >
                                > a ja nie rozumiem dlaczego czyjas idiotyczna sygnaturka ci nie
                                > przeszkadza, a przeszkadza ci moje zdanie na jej temat?

                                bez przesady, nic mi nie przeszkadza. napisałam tylko że nie rozumiem takiego
                                oburzania się.
                                aaale za to Ty właśnie przyznałaś że sygnaturki Ci przeszkadzają, więc szlag
                                trafił deklarowaną wcześniej tolerancję :D
                                • iberia.pl Re: wanilinowa 01.08.09, 17:47
                                  wanilinowa napisała:

                                  > > a czy widzialas, zeby ktos w sygnaturce manifestowal smierc
                                  > > matki/ojca/babci/dziadka? Ja nie.
                                  >
                                  > a jaki to ma związek z tematem?


                                  skoro go nie widzisz to faktycznie dalsza dyskusja z toba jest
                                  bezcelowa.

                                  >
                                  > > potrafię sobie wyobrazić że to
                                  > > > w jakiś sposób pomaga. ja bym pewnie tak nie robiła, ale nie
                                  > > przeszkadza mi to
                                  > > > w
                                  > > > tolerowaniu tego u innych
                                  > >
                                  > >
                                  > > a czy ja napisalam, ze tego nie toleruje?
                                  > > wyrazilam swoje zdanie, tyle w temacie.
                                  > >
                                  >
                                  > nie będziemy się spierać o definicję słowa tolerancja, moim
                                  zdaniem niewiele
                                  > masz z nim wspólnego.


                                  jasne, nic na to nie poradze, ze ty masz problem z tym, ze inni
                                  pisza to co mysla.A chyba mam prawo miec odmienne zdanie, czy moze
                                  nie?


                                  > >
                                  > > a ja nie rozumiem dlaczego czyjas idiotyczna sygnaturka ci nie
                                  > > przeszkadza, a przeszkadza ci moje zdanie na jej temat?
                                  >
                                  > bez przesady, nic mi nie przeszkadza. napisałam tylko że nie
                                  rozumiem takiego
                                  > oburzania się.


                                  do oburzenia to jeszcze jest hektar....

                                  > aaale za to Ty właśnie przyznałaś że sygnaturki Ci przeszkadzają,
                                  więc szlag
                                  > trafił deklarowaną wcześniej tolerancję :D


                                  litosci.... to, ze mnie cos irytuje nie oznacza, ze tego nie
                                  toleruje, bo co moge zrobic z powodu tych idiotycznych sygnaturek?
                                  Gdybym nie tolerowala jak piszesz to KAZDEJ takiej mamusce bym to
                                  wytykala na KAZDYM kroku.
                                  >
                                  • wanilinowa Re: wanilinowa 01.08.09, 18:26
                                    iberia.pl napisała:

                                    > wanilinowa napisała:
                                    >
                                    > > > a czy widzialas, zeby ktos w sygnaturce manifestowal smierc
                                    > > > matki/ojca/babci/dziadka? Ja nie.
                                    > >
                                    > > a jaki to ma związek z tematem?
                                    >
                                    >
                                    > skoro go nie widzisz to faktycznie dalsza dyskusja z toba jest
                                    > bezcelowa.

                                    bardzo zgrabne wykręcenie się od odpowiedzi i wycofanie z niewygodnej dyskusji.
                                    mam nadzieję że będziesz konsekwentna i nie napiszesz kolejnego postu
                                    informującego mnie że nie będziesz ze mną gadać:D
                                  • skarpetka_szara Re: wanilinowa 11.08.09, 21:00
                                    Sorry ze sie wtracam, ale z Waniliowa "nie wygrasz" bo z sensem ona
                                    nie gada.
                                    • wanilinowa Re: wanilinowa 11.08.09, 21:52
                                      jak już za mną łazisz to wypowiadaj się chociaż na temat
                                      • skarpetka_szara Re: wanilinowa 11.08.09, 21:55
                                        Nie za toba tylko sledzilam wypowiedzi tej dziewczyny z ktora sie
                                        zreszta zgadzam.

                                        Ty, natomiast nie robilas sensu, ale z mojego doswiadcznia to
                                        normalka, wiec tylko ja uprzedzilam aby sie na marne nie
                                        produkowala.

                                        Wiec to bylo na temat.
                                        • wanilinowa Re: wanilinowa 11.08.09, 21:59
                                          nie, to było ad personam :) zresztą jak zwykle

                                          eot. (możesz mi na dobranoc pojechać, wiem że po tym lepiej śpisz :)
                                          • skarpetka_szara Re: wanilinowa 11.08.09, 22:01
                                            nie, na serio,
                              • moonshana Re: wanilinowa 03.08.09, 14:19
                                iberia.pl
                                postaram się Ci wyjaśnić czemu niektóre kobiety mają sygnaturki z aniołkami.
                                otóż nie oznacza to że mamy je bardziej szanować czy im współczuć. oznacza to
                                tyle że cierpią. i próbują sobie jakoś poradzić ze sobą, z życiem... piszesz że
                                nikt w sygnaturkach nie manifestuje śmierci matki, ojca... fakt. bo o tych
                                tragediach można porozmawiać. bo ludzie współczują, nie narzucają się z
                                idiotycznymi radami.
                                a kobieta która poroniła często słyszy teksty typu: będziesz miała następne ( o
                                zmarłych rodzicach nikt tak nie mówi, nonsens oczywisty), lepiej ze umarło niż
                                miało by się męczyć, postaraj się szybko o kolejne, i najlepsze: czemu
                                rozpaczasz? to tylko poronienie...
                                dlatego trudno w realu przebyć żałobę po nienarodzonym dziecku. żałobę która
                                jest potrzebna. jeśli choć mały procent kobiet z taką sygnaturką - dzięki temu
                                że tą sygnaturkę ma - poczuje się lepiej, to oznacza że one są potrzebne.
                                przykre że komuś to przeszkadza.
                                • iberia.pl moonshana 03.08.09, 19:49
                                  chyba pierwsza sensowna wypowiedz w tym watku, co nie zmienia
                                  faktu,ze dla mnie jest to i tak niezrozumiale.

                                  Moja przyjaciolka dwa razy poronila, raz w 8 tyg., za drugim razem w
                                  5 mies.,domyslam sie jaka traume przeszla -celowo nie pisze,
                                  ze "wiem co przeszla" bo tego nie wie nikt kto tego nie doswiadczyl,
                                  z tego co mowila ona i jej maz moge sie tylko domyslac jak straszne
                                  jest to przezycie, lecz mimo tego nie rozumiem tego typu sygnaturek.

                                  Tak samo nie rozumiem sygnaturek z datami urodzin dzieci, iloscia
                                  dni przed i po slubie itd.Widocznie jestem na to za glupia.
                                  • moonshana Re: moonshana 04.08.09, 08:17
                                    nie, nie jesteś za głupia. po prostu nigdy do końca nie zrozumiemy
                                    uczuć których nie przeżyliśmy. znajoma po śmierci bliskiej osoby
                                    biegała po domu i przeglądała szafy co chwila powtarzając że nie ma
                                    się w co ubrać. planowała zakupy, głośno rozprawiała co jej do czego
                                    pasuje a co powinna dokupić. ktoś pomyślałby ze to baba bez serca -
                                    ot, umarł ktoś bliski a ta się strojami przejmuje. tylko że
                                    wieczorami i nocami ta kobieta ryczała jak bóbr, wrzeszczała, śmiała
                                    się i klnęła. nie radziła sobie ze stratą, z bólem, z rozpaczą. na
                                    temat obsesyjnego przeglądania szafy niech się wypowie psycholog. ja
                                    wiem, że nie będę jej potępiać. każdy przeżywa to po swojemu. nie
                                    trzeba nic rozumieć. wystarczy uszanować czyjeś decyzje, choćby
                                    wydawały się nam totalnie głupie.
                                    • ofelia1982 Re: moonshana 11.08.09, 20:45
                                      Brawo, wreszcie jakiś głos rozsądku. Clue jest, ze nie zrozumiemy
                                      uczuc innych ludzi i tego jak sobie z nimi radzą, dopoki nie
                                      przezyjemy czegos podobnego.
                                      jesli ktos ma potrzebe oddania takiego "sygnaturkowego" hołdu i
                                      poczuje się przez to lepiej, to ja nie mam nic przeciwko..
              • skarpetka_szara Re: cloclo80 11.08.09, 21:11
                Sorry, ale dla mnie, strata wlasnego dziecka, albo zarodku, jest
                sprawa indywidualna. I powinno wtedy miec sie wsparcie rodziny,
                psychologa, bliskich.

                Ale na cholere rozglaszac to ludziom ktorych to nie obchodzi?
                Nigdy Ciebie nie poznali i jestes dla nich tylko abstrakcjia?

                Jest ok, jezeli chcesz o tym porozmawiac na forum, o bolu, itd...
                ale w sygnaturce nosic? dla mnie to jest zniewaga dla zarodka.
                Np;, gdybym umarla i Moi rodzice w swoich emailach albo na Forum
                mieli takie sygnaturki --to by mi sie BARDZO niepodobalo. Wrecz
                bym ich jako duch straszyla zeby przestali.

                I nie ze jestem nieczula - sama mam w rodzinie osobe ktora
                poronila, i wiem ze to duzy cios. Ale takie cos jak wypisywac to
                po SYGNATURKACH jest niesmaczne, i (jak dla mnie) jest brakiem
                szacunku dla zmarlego.

                Ale to jest tylko moje (i wierz mi, nikt ci tego w oczy nie powie
                ale wielu wielu wielu innych osob) zdanie.
        • demonii.larua Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:31
          Sę poszukaj :P
          :D
    • murzynier Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 18:53
      pretensjaa napisała:

      > Moje najdroższe skarby :)
      > Maja - 14.05.2005 (4640g, 60cm)
      > Zuzia - 03.04.2008 (4390g, 63cm)

      bo to jedyne w życiu czym mogą się pochwalić, na naszej klasie to samo
    • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:05
      nie wiem, widac tak sie ciesza i chca pochwalic calemu swiatu :) kto
      wie co my, w szoku poporodowym, sobie wstawimy :))
    • iberia.pl też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 19:11
      wiekszosc bab tak ma, ze sie musi swoimi dziecmi
      pochwalic....zalosne.
      • vandikia Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:36
        a czemu żałosne?
        i w czym żałośniejsze od reklamy np. forum o egipcie?
        • pretensjaa Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:41
          vandikia napisała:

          > a czemu żałosne?
          > i w czym żałośniejsze od reklamy np. forum o egipcie?


          Nazwy krajow piszemy wielka litera. Wroc sie do podstawowki zanim
          zaczniesz sie wydurniac na forum.
          • vandikia Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:44
            poczluj mnie w dupe i nie zakladaj durnych watkow ok? :)
            • pretensjaa Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:51
              vandikia napisała:

              > poczluj mnie w dupe i nie zakladaj durnych watkow ok? :)

              Widac musial Cie zainspirowac do refleksji, skoro sie udzielilas.
              Wiec jednak trafilam w 10. :)
              • vandikia Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:58
                nie przeceniaj się :)
          • lacido Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:45
            Nazwy własne (np niki forumowe też) i co z tego?
        • lacido Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:42
          vandikia napisała:

          > a czemu żałosne?
          > i w czym żałośniejsze od reklamy np. forum o egipcie?


          To Ci się udało ;)
          • vandikia Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 29.07.09, 22:45
            z tej okazji zjem kanapkę
            można powiedzieć, że cały świat jest żałosny i po co rozmieniać się
            na drobne? :)
          • iberia.pl Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:14
            lacido napisała:

            > vandikia napisała:
            >
            > > a czemu żałosne?
            > > i w czym żałośniejsze od reklamy np. forum o egipcie?
            >
            >
            > To Ci się udało ;)
            >
            >

            no fest jej sie udalo, prawie jak walniecie lysego grzywka o kant
            kuli.
            • vandikia Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:17
              nie badź zołza zołza
              zołza wystarczy ;)
              • iberia.pl Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 19:24
                vandikia napisała:

                > nie badź zołza zołza
                > zołza wystarczy ;)



                baaaaaaaaaaaaaaaaardzo mnie to ubodlo, chcialas byc smieszna czy
                zabawna? Nie wyszlo ci ani jedno ani drugie.Nic nowego :-P.
                • vandikia Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 21:11
                  nie, iberia, ani smieszna, ani zabawna
                  pisalam normalnie, jak dotad w wiekszosci dyskusji z Tobą
                  pozostawiając Twoje wieczne czepialstwo na boku, bo nie dotyczylo
                  mnie
                  nie musisz mnie obrażać, jeśli nie umiesz się zdystansować, to
                  trudno, zapamiętam
                  i podtrzymuję, tym razem na serio.
                  fajnie bylo czasem z Tobą porozmawiac, tyle z mojej strony.
            • lacido Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 23:03
              iberia.pl napisała:

              > no fest jej sie udalo, prawie jak walniecie lysego grzywka o kant
              > kuli.

              to akurat Twoja specjalność :)
        • iberia.pl Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:13
          vandikia napisała:

          > a czemu żałosne?
          > i w czym żałośniejsze od reklamy np. forum o egipcie?


          o ile jestem w stanie zrozumiec, ze ktos ma link do:

          *swojej strony
          *innego forum

          itd. to nie moge pojac po co ktos sie chwali ile ma dzieci.Ludzie,
          czy to jakis mega wyczyn? Moze jeszcze niech sie mezem pochwali
          skoro to max jej osiagniec.Aha i niech doda fotke auta-to bardzo
          wazne.
          • vandikia Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:16
            moze kocha i chce miec blizej? a moze to jest jego zyciowe
            osiagniecie?
            i co w tym zlego?
            • iberia.pl Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:21

              vandikia napisała:

              > moze kocha i chce miec blizej?

              to niech sie tymi dziecmi zajmuje a nie siedzi na forum

              > a moze to jest jego zyciowe
              > osiagniecie?
              > i co w tym zlego?


              dziwne, ze jakos inni sie nie chwala w sygnaturkach :
              *autami
              *miejscem pracy
              *miejscem spedzania urlopu itd.
              • wanilinowa Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:24
                iberia.pl napisała:


                >
                >
                > dziwne, ze jakos inni sie nie chwala w sygnaturkach :
                > *autami
                > *miejscem pracy
                > *miejscem spedzania urlopu itd.
                >

                nie, zupełnie się nie chwalą :D
                • iberia.pl Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:28
                  wanilinowa napisała:

                  > iberia.pl napisała:
                  >
                  >
                  > >
                  > >
                  > > dziwne, ze jakos inni sie nie chwala w sygnaturkach :
                  > > *autami
                  > > *miejscem pracy
                  > > *miejscem spedzania urlopu itd.
                  > >
                  >
                  > nie, zupełnie się nie chwalą :D
                  >


                  pokaz mi choc jedna sygnaturke chwalaca miejsce pracy i samochod.No
                  czekam.
                  • wanilinowa Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 18:29
                    iberia.pl napisała:

                    > > > dziwne, ze jakos inni sie nie chwala w sygnaturkach :
                    > > > *autami
                    > > > *miejscem pracy
                    > > > *miejscem spedzania urlopu itd.
                    > > >
                    > >
                    > > nie, zupełnie się nie chwalą :D
                    > >
                    >
                    >
                    > pokaz mi choc jedna sygnaturke chwalaca miejsce pracy i samochod.No
                    > czekam.
                    >

                    a dlaczego wycofałaś się z trzeciego punktu? :D
                    • iberia.pl Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 30.07.09, 19:23
                      wanilinowa napisała:

                      > iberia.pl napisała:
                      >
                      > > > > dziwne, ze jakos inni sie nie chwala w sygnaturkach :
                      > > > > *autami
                      > > > > *miejscem pracy
                      > > > > *miejscem spedzania urlopu itd.
                      > > > >
                      > > >
                      > > > nie, zupełnie się nie chwalą :D
                      > > >
                      > >
                      > >
                      > > pokaz mi choc jedna sygnaturke chwalaca miejsce pracy i
                      samochod.No
                      > > czekam.
                      > >
                      >
                      > a dlaczego wycofałaś się z trzeciego punktu? :D
                      >

                      a dlaczego nie odpowiedzialas na 2 poprzednie?
                      Akurat z trzecim punktem CZASAMI sie spotykam i czesto dot.
                      to blogow podrozniczych, ot taka mala roznica miedzy zwyklymi
                      fotkami z wczasow za 2k.
                      • zdegrengolowany_mizogin2 Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 31.07.09, 13:32
                        wanilinowa miazdzysz :)

                        iberio juz kiedys Ci pisalem jak wielka jestes hipokrytka. wytykasz ludziom, ze spedzaja czas na forum zamiast...
                        kompleksy.

                        "iberia.pl
                        Na forum od: 30.12.2006 Postów: 25735"
                        • iberia.pl Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 01.08.09, 17:45
                          zdegrengolowany_mizogin2 napisał:


                          > wanilinowa miazdzysz :)
                          >



                          taaa :-D

                          > iberio juz kiedys Ci pisalem jak wielka jestes hipokrytka.
                          wytykasz ludziom, ze
                          > spedzaja czas na forum zamiast...
                          > kompleksy.

                          w czym masz czlowieczku problem? I jakos sobie nie przypominam
                          nicku jednorazowy zebysmy ze soba korespondowali...

                          >
                          > "iberia.pl
                          > Na forum od: 30.12.2006 Postów: 25735"

                          no i....? co w zwiazku z tym? Zal ci? to tez pisz.I uwierz, ze do
                          rekordzistow tego portalu jest mi daleeeeko.
        • martishia7 Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 31.07.09, 10:57
          Bo do tego służy internet, a w szczególności fora. Żeby znaleźć miejsce w którym
          można podyskutować na dany temat. Link w sygnaturce pomaga znaleźć takie miejsca
          w sieci, i nieważne czy prowadzi do forum wielbicieli Egiptu, wielbicieli rybek
          akwariowych czy pasjonatów smażenia powideł. jakiś cięty tekst w sygnaturce
          sprawia, że niektórzy się uśmiechną.
          Natomiast informacje o dzieciach tudzież te dziwne ślubne 'odliczanki'... nie
          wiem czemu służą. O poronieniach nie wspomnę. Czy chodzi o to, że mamy te panie
          bardziej szanować, bo są matkami/żonami/poroniły? Czy to ma dodać większej wagi
          ich postom? Nie kumam. Tym bardziej narzucania się z czymś tak osobistym,
          zupełnie obcym ludziom.
          • julyana Re: też mnie to zawsze rozwala, ale widocznie 31.07.09, 11:18
            martishia7 napisała:

            > Bo do tego służy internet, a w szczególności fora. Żeby znaleźć miejsce w który
            > m
            > można podyskutować na dany temat. Link w sygnaturce pomaga znaleźć takie miejsc
            > a
            > w sieci, i nieważne czy prowadzi do forum wielbicieli Egiptu, wielbicieli rybek
            > akwariowych czy pasjonatów smażenia powideł. jakiś cięty tekst w sygnaturce
            > sprawia, że niektórzy się uśmiechną.
            > Natomiast informacje o dzieciach tudzież te dziwne ślubne 'odliczanki'... nie
            > wiem czemu służą. O poronieniach nie wspomnę. Czy chodzi o to, że mamy te panie
            > bardziej szanować, bo są matkami/żonami/poroniły? Czy to ma dodać większej wagi
            > ich postom? Nie kumam. Tym bardziej narzucania się z czymś tak osobistym,
            > zupełnie obcym ludziom.

            Podpisuje się pod tym. Co do "dziecięcych" sygnaturek, to imo to ma również
            związek z pie...em na punkcie dziecka, który występuje u wielu matek (gadanie
            o przysłowiowych kupkach, postawa typu "JA wyjdę wcześniej z pracy bo mam
            DZIECKO, ograniczenie zainteresowań i tematów rozmów do dziecka, etc).
    • mietka5 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:30
      A może to kobiety,które bardzo starały się o dziecko a teraz je mają?
      Nie zdajecie sobie sprawy ile jest tragedii i co się dzieje np.na
      patologii ciąży.Ja jakbym mogła to bym taką sygnaturkę wydrapała
      gołymi rękoma na drzewie.Ale mi się klimat
      zepsuł....................................................
      • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:45
        A ja kocham swoje dziecko i bede miec sygnaturki jaki mi sie podoba.
        Macius K.
        10.05.2004
        godz.10:50
        waga 4145gr.
        dlugosc 51 cm
        obwod glowy 34 cm
        obwod klatki piersiowej 36 cm
        3x10 punktow apgar
        rodzilam 17 godzin

        Moze wy poprostu zazdroscicie ze mamy dzieciatka :)

        ♥ Macius 10.05.2002
        • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:46
          no i mnie ponioslo 10.05.2002
          nie 2004 :(

          ♥ Macius 10.05.2002
        • mandarynka2299 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:48
          > Moze wy poprostu zazdroscicie ze mamy dzieciatka :)

          No, rzeczywiscie, jest czego zazdroscic ;) ja tam odwlekam jak tylko
          moge ;)
          • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:57
            Moze wy poprostu zazdroscicie ze mamy dzieciatka :)

            a moze wy ... a zreszta :)
        • stedo Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:01
          Nie żebym była złośliwa.Ale o ile sobie przypominam to noworodki mają zwykle większą głowę niż klatę. Twój ma zadatki na osiłka:). A teraz to 3x badają współczynnik Apgar?
        • iberia.pl Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:17

          alessia27 napisała:

          > A ja kocham swoje dziecko i bede miec sygnaturki jaki mi sie
          podoba.
          > Macius K.
          > 10.05.2004
          > godz.10:50
          > waga 4145gr.
          > dlugosc 51 cm
          > obwod glowy 34 cm
          > obwod klatki piersiowej 36 cm
          > 3x10 punktow apgar
          > rodzilam 17 godzin
          >
          > Moze wy poprostu zazdroscicie ze mamy dzieciatka :)
          >
          > ♥ Macius 10.05.2002


          no masz ci los, rozgryzlas te wszystkie bezdzietne, litosciiiii czy
          mozesz zrozumiec, ze ktos NIE CHCE miec dziecka i wcale tego komus
          nie zazdrosci??
        • julyana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 11:24
          > Moze wy poprostu zazdroscicie ze mamy dzieciatka :)

          :DDD
          Do "pie...a matczynego" występującego u niektórych kobiet, dodam również
          ograniczone horyzonty i związane z tym przeświadczenie, ze każda baba marzy o
          bobo, a dziecka można - uwaga, uwaga - zazdrościć!:D
      • zeberdee24 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:51
        Nie sądzisz że umieszczanie czegoś tak istotnego emocjonalnie w miejscu
        w którym ludzie wpisują cytaty z kreskówek jest cokolwiek osobliwe ?
        • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:54
          ja uwazam ze kazdy podpisuje sie jak chce.
          Jedni lubia pomarancze a drudzy jak im nogi smierdza.
          Kazdy co lubi poprostu.Ja sie chwale swoim synalkiem
          bo jest moim idealem KROPKA !

          ♥ Macius 10.05.2002
          • mandarynka2299 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:59
            > bo jest moim idealem KROPKA !


            Kogo to obchodzi?
            • vandikia Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:38
              misia gogo
              • ofelia1982 Re: Po kiego grzyba...? 11.08.09, 20:50
                tak, misia gogo obchodzi, potwierdzam
            • lacido Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:49
              Autorkę wątku np ;)
              • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:54
                O niczym innym nie mysle.
          • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 19:59

            "Tylko zdechle ryby plyna z pradem" -fascynujace !!!
            zapiera dech w piersiach !!!


            ♥ Macius 10.05.2002
            • mandarynka2299 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:02
              alessia27 napisała:

              >
              > "Tylko zdechle ryby plyna z pradem" -fascynujace !!!
              > zapiera dech w piersiach !!!


              Od razu widac, ze nie kumasz textu ;)
              • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:05
                dzieki Mandarynka :)
              • lacido Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:55
                nie utop się w tej głębi ;)

                PS sprawdź w słowniku jak się pisze słowo tekst :) albo zainstaluj Firefoxa :)
            • ciociacesia :) 29.07.09, 22:58
              moja nowa sygnaturka:
          • brms Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:03
            Maciuś ma już 7 lat.

            A nic, tak tylko...
          • zeberdee24 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:03
            A my uważamy że to głupie. Bo nam wolno.
            • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:07
              oczywiscie ze wam wolno tak samo jak nam miec takie a nie inne sygnaturki.Ale to
              wy sie czepiacie nas, widac ze nie mata co robic cale dnie wiec sznupacie i
              szukacie dziury w calosci.
              Wasze sygnaturki sa boskie naprawde boskie, tak jak te rybki zdechle :)

              ♥ Macius 10.05.2002
              • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:09
                alessia co to znaczy sznupacie?? to slowko twojego maciusia?
                poza tym sie nie czepiamy tylko rozmawiamy - ty tu piane bijesz,
                nieudolnie :)
                • princessofbabylon Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:33

                  Nie wiem co znaczy sznupać, ale sznupa to twarz, buzia w
                  poznańskiem ;)
                  • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:34
                    acha, dzieki - nie wiedzialam
                  • zeberdee24 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 21:42
                    W małopolsce sznupanie oznacza buszowanie w nie swoich rzeczach:)
                  • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:17
                    a sznupac to ue slaskiego !

                    ♥ Macius 10.05.2002
                    • stedo Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 00:23
                      Aaa, to wiele wyjaśnia;) Znaczy, Twój Maciuś chłopak śląski, w barach szeroki, w ...dupie, oczywista;) wąski.
                      Chociać nie mam danych o dupie Twojego ideała, bo nie podałaś. Podałaś tylko rozmiar czego innego. A jak odziedziczył intelekt po rodzicielce to cienko to rokuje;)
              • zeberdee24 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:12
                > Wasze sygnaturki sa boskie naprawde boskie, tak jak te rybki zdechle
                :)
                Tak ? A dlaczego ci się moja sygnaturka podoba ?
              • simply_z Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:52
                jak Maciuś bedzie miec 30-tke to tez bedziesz umieszczac taka
                sygnaturke?
                • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:23
                  Tez sie zastanawiam....
                • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:28
                  A jak bedzie mial 30 to mam go przestac kochac ???
                  Was tez rodzice na 18 urodziny przestali kochac ???
                  To przykre bo ja nadal distaje milosc od swoich rodzicow
                  to bardzo mile nawet w wieku 30 lat.
                  I ja sie nie wstydze powiedzic ze kocham swoja mame-dala mi zycie
                  a ja dalam zycie mojemu dziecku i nawet jak bedzie mial 30 lat
                  bedzie moim dzieckiem.Ale co wy mozecie powiedziec na temat dzieci
                  skoro ich nie macie ???
                  Nie dyskutujcie na temat dzieci i rodziny bo nie macie jak !


                  ♥ Macius 10.05.2002
                  • simply_z Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:40
                    alessia27 napisała:

                    > A jak bedzie mial 30 to mam go przestac kochac ???
                    > Was tez rodzice na 18 urodziny przestali kochac ???
                    > To przykre bo ja nadal distaje milosc od swoich rodzicow
                    > to bardzo mile nawet w wieku 30 lat.
                    > I ja sie nie wstydze powiedzic ze kocham swoja mame-dala mi zycie
                    > a ja dalam zycie mojemu dziecku i nawet jak bedzie mial 30 lat
                    > bedzie moim dzieckiem.Ale co wy mozecie powiedziec na temat dzieci
                    > skoro ich nie macie ???
                    > Nie dyskutujcie na temat dzieci i rodziny bo nie macie jak !
                    >
                    po pierwsze skad wiesz kto tu ma rodzine a kto nie? moze po prostu
                    nikt sie nie wyglupia i nie wpisuje wymiarow czy dat urodzenia
                    swoich dzieci ,po drugie nie wyobrazam sobie ,zeby moja matka
                    podpisywala jakikolwiek post ( dajmy na to basia ,19...),przeciez to
                    niepowazne i nie ma nic wspolnego z jej uczuciami do mnie ,po prostu
                    jest z innego pokolenia - prawdoodobnie madrzejszego niz wiekszosc
                    klikajacych tu kobiet.
                    • lacido Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:49
                      simply_z napisała:

                      nie wyobrazam sobie ,zeby moja matka
                      > podpisywala jakikolwiek post ( dajmy na to basia ,19...)

                      słabą masz wyobraźnie, nie ma się czym chwalić

                      > jest z innego pokolenia - prawdoodobnie madrzejszego niz wiekszosc
                      > klikajacych tu kobiet.

                      a to nie od pokolenia zależy, nie mniej miło że jesteś samokrytyczna :)
                      • simply_z Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 01:02
                        > słabą masz wyobraźnie, nie ma się czym chwalić
                        wlasnie ja zapytalam o sygnaturke ( gdyby takowa posiadala) ,okazalo
                        sie ,ze mam rewelacyjna wyobraznie;)
                        > a to nie od pokolenia zależy, nie mniej miło że jesteś
                        samokrytyczna :)
                        a dziekuje bardzo ,odnosi sie to prawdopodobnie tez do ciebie:)

                        tylko jakos nie widze podpisu ,boryna 7 lat:)
                        • lacido Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 23:08
                          czyli już sama nie wiesz jak to jest najpierw sobie nie wyobrażasz a potem
                          stwierdzasz ze jednak masz rewelacyjną wyobraźnie? coś z Tobą nie tak?

                          > a dziekuje bardzo ,odnosi sie to prawdopodobnie tez do ciebie:)

                          nie, nie odnosi

                          Więc masz na imię boryna i t lat to Cię poduczę że nazwy własne np imiona
                          piszemy wielką literą podobnie niektóre zaimki :)
                    • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:50
                      Glupie nasmiewanie sie tutaj ze moje dziecko mialo wieksza glowe niz klatke jest
                      nie na miejscu bo moglo by byc i tak ze sie urodzilo chore wiec ja sobie nie
                      zycze aby obrazac moje dziecko na forum bo jest to nie na miejscu temat jest o
                      sygnaturkach a nie o wymiarach mojego syna.
                      Widocznie twoja mama jest z innego pokolenia moja mama jest w stanie nosic
                      koszulke z foto swojego 7-letniego wnuka.
                      A ktos kto ma dzieci i wlaczy o zycie, to wie o co chodzi.
                      I ja bede pisala swoja sygnaturke i nikt mi tego nie zabroni.
                      Nawet jak bedzie mial 30 lat !!!h*j wszystkim do tego kto ma jaka sygnaturke.Ja
                      mam w doopie co ma kto napisane i reszta powinna tez miec w doopie jaka ja mam
                      sygnature.Czy teraz musze ja zmienic bo ktos tak chce ???

                      Jedni lubia pomarancze a drudzy jak im nogi smierdza !

                      LEPIEJ WAM ???
                      • simply_z Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 01:05
                        > Widocznie twoja mama jest z innego pokolenia moja mama jest w
                        stanie nosic
                        > koszulke z foto swojego 7-letniego wnuka.
                        strzelam ,ze sa w podobnym wieku ,tylko moja bywa mądrzejsza;)
                      • stedo Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 01:37
                        Ale Twoje dziecko, wszak przeciwnie, ma mniejszą głowę niż klatkę, to nie wiesz? I to od urodzenia. Przecież napisałaś;) I chore też nie było bo miało aż 3x10 pkt. w skali Apgar. I nikt się z tego nie śmiał tylko stwierdził fakt conieco nietypowy, dlatego zauważony. A Ty masz chyba jakiś kompleks na tym tle i to stan przewlekły skoro Maciuś ma już 7 lat, a Ty wciąż przeżywasz że dziecko w chwili urodzenia miało mniejszą głowę od klatki w przeciwieństwie do większośći. Albo na mózg Ci padło;)
                        • zuzann-a Re: Po kiego grzyba...? 30.08.09, 10:57
                          stedo napisała:

                          > Ale Twoje dziecko, wszak przeciwnie, ma mniejszą głowę niż klatkę,
                          to nie wiesz
                          > ? I to od urodzenia. Przecież napisałaś;) I chore też nie było bo
                          miało aż 3x10
                          > pkt. w skali Apgar. I nikt się z tego nie śmiał tylko stwierdził
                          fakt conieco
                          > nietypowy, dlatego zauważony. A Ty masz chyba jakiś kompleks na
                          tym tle i to st
                          > an przewlekły skoro Maciuś ma już 7 lat, a Ty wciąż przeżywasz że
                          dziecko w chw
                          > ili urodzenia miało mniejszą głowę od klatki w przeciwieństwie do
                          większośći. A
                          > lbo na mózg Ci padło;)

                          :-))
                      • ofelia1982 Re: Po kiego grzyba...? 11.08.09, 21:02
                        Alessia, ja nie mam nic przeciwko Twojej sygnaturce i tez poczułam
                        trochę najazd na kobiety, które takie sygnaturki wstawiają (mimo, że
                        ja nie mam dzieci). Ale potem poszło to w 2-gą stronę - Ty zaczęłaś
                        udowadniac, że kazda kobieta marzy o dziecku i ze jesli ktos ma inne
                        zdanie o Twoich sygnaturkach, to pewnie zazdrosci dziecka..
                        Nie od dzis wiadomo, ze na forum brakuje tolerancji i ludzie rzucają
                        zza ekranów mięsem, a w zyciu tego by komus w twarz nie powiedzieli.
                        Ale jesli ma byc tolerancja - to obustronna. Mi nie przeszkadzaja te
                        sygnaturki, jak chcesz to mozesz nawet zdjęcie pieluch umiescic -
                        ale tez nie narzucaj mi/nam tego, ze kazdy marzy o dziecku..ja
                        niedlugo biorę slub i szczerze powiedziawszy przed dzidziusiem
                        chcialabym jeszcze zobaczyc kilka miejsc na swiecie i nacieszyc się
                        mężem..i wcale mi nie spieszno do dziecia:)
                  • stedo Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 00:36
                    Nie bądż taka pewna że Ci będzie w tym wieku za to wdzięczny. Niektóre dziatki potrafią wykrzyczeć rodzicom że nie prosiły się na ten świat.
                  • elaff Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 01:10
                    kolejny przykład osoby, która wartościuje osoby na podstawie tego czy mają
                    dziecko, mądrze;)
                  • julyana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 11:26
                    alessia27 napisała:

                    > Was tez rodzice na 18 urodziny przestali kochac ???
                    > To przykre bo ja nadal distaje milosc od swoich rodzicow
                    > to bardzo mile nawet w wieku 30 lat.
                    > I ja sie nie wstydze powiedzic ze kocham swoja mame-dala mi zycie
                    > a ja dalam zycie mojemu dziecku i nawet jak bedzie mial 30 lat
                    > bedzie moim dzieckiem.Ale co wy mozecie powiedziec na temat dzieci
                    > skoro ich nie macie ???
                    > Nie dyskutujcie na temat dzieci i rodziny bo nie macie jak !

                    O, następny ciężki przypadek na forum.:DDD
          • parowkowa Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:40
            idealem czego???
            idealnej sraki? max rozwydrzenia? czego idealem moze byc 5 latek? to te smierdzace stopy o ktorych piszesz??

            znajdz sobie prawdziwego faceta a nie przenos wszystkie uczucia na dzieciaka :)))
    • blotto Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:00
      etatusiowie!
      wstawiajcie wymiary swoich sprzetow!
      • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:04

        mandaryna ciebie to nie musi interesowac kto dla mnie jest idealem
        Wazne ze mnie interesuje.Bedziesz miec dziecko zmieniesz zdanie, dzieci to nasza
        przyszlosc czy chcesz czy nie ale tak jest.

        ♥ Macius 10.05.2002
        • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:06
          Bedziesz miec dziecko zmieniesz zdanie, dzieci to nasz
          > a
          > przyszlosc czy chcesz czy nie ale tak jest.


          nie wiem czy sie smiac czy plakac... poradzi ktos?
          • scibor3 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:09
            Jest takie przysłowie: poznać głupiego, po śmiechu jego. Już wiesz co.
            • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:10
              no to buuuuuuuu
          • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:10
            jane bond a na twoja rente to kto bedzie pracowal ???

            ♥ Macius 10.05.2002
            • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:12
              a skad wiesz ze dozyje i ze bede miala rente a nie emeryture?
              poza tym masz dziecko po to zeby miec pieniadze na strosc?
              • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:39
                my teraz pracujemy na renty rencistow nasze dzieci i wnuku zaroba na nasze renty
                proste i logiczne

                ♥ Macius 10.05.2002
            • princessofbabylon Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:34

              > a na twoja rente to kto bedzie pracowal ???

              A to Ty sama na swoją starość nie zapracujesz?
              • lacido Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:05
                oj Ptysiu Twoje składki są wypłacane aktualnym emerytom, chyba nie myślałaś że
                wędrują do sejfu i poczekają na Ciebie :)
            • zuzann-a Re: Po kiego grzyba...? 30.08.09, 10:59
              alessia27 napisała:

              > jane bond a na twoja rente to kto bedzie pracowal ???
              >


              Maciuś??:-))
          • julyana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 11:28
            > nie wiem czy sie smiac czy plakac... poradzi ktos?

            Śmiej się, śmiech to zdrowie.:)
        • mandarynka2299 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:06
          > mandaryna ciebie to nie musi interesowac kto dla mnie jest idealem

          O nie! Teraz to przesadzilas! Mandaryna to ja nie jestem! Bez
          porownan prosze!

          • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:09

            mandaryna mandarynka jeden kit, inteligencja ta sama.

            ♥ Macius 10.05.2002
            • mandarynka2299 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:12
              No, no, tylko bez takich tutaj, bo sie zaraz naprawde zdenerwuje. Na
              razie mam jagodzianke i earl grey'a, ale jak sie skoncza, moge sie
              zdenerwowac.
              • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:14
                :) cienka gadka z ta mamuska, myslalam ze bedzie lepiej :)
              • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:15
                ja mam baileys na lodzie, i jak mi sie lod lod skonczy to tez sie moge
                zdenerwowac bo cieply mi nie smakuje.

                ♥ Macius 10.05.2002
                • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:16
                  jane bond prowokujesz ?

                  ♥ Macius 10.05.2002
                  • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:21
                    nie, zale sie bo wyskakujesz tu z zazdroscia, dzielisz na MY/WY cos
                    tam o inteligencji wspominasz i sama zaczynasz wysmiewac sygnaturki -
                    w tym moje ukochane ryby! och ... - jestem zawiedziona ...

                    sama podjudzasz :P
                    • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:26
                      Ja sie nie czepiam twoich ryb.
                      Moze nie pijcie herbaty wieczorami, a moze to nie tylko herbata :)

                      ♥ Macius 10.05.2002
                      • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:30
                        czepiasz sie moich ryb :P [patrz wyzej - szyderczy smiech alessi] a
                        ryby sa moje moje moje

                        waza 2 tony
                        plyna z pradem
                        i maja 10 w skali Apgar
                        a i maja niecaly rok

                        ale pomimo wszystko chetnie ci je oddam gdyz ja wole te pod prad
        • ofelia1982 Re: Po kiego grzyba...? 11.08.09, 21:07
          naprawdę, naprawdę jest jeszcze kilka dróg życiowych niż w wieku 25-
          27 lat płodzic dziecko i radzic to innym, bo to nasz OBOWIĄZEK.
          mozna nie chciec dziecka (zdarza sie), mozna chciec je pozniej (ja
          np chce zobaczyc Nową Kaledonię przed dzieckiem), mozna miec je w
          wieku 19 lat i sie super czucjako matka..
          Ty umieszczaj swoje sygnaturki, luz, ale proszę też nie narzucaj
          innym swojej drogi zyciowej..

          PS. pomijam fakt, ze ja sama zapracuję na swoją emeryturę (juz
          oszczędzam), bo nie wierzę, że kiedys dostanę cos godziwego..
    • dziewczynawitryna Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:20
      Większość z Was ma sygnaturki tak głupie, że trudno je komentować. Nie widzę
      jednak powodu, żeby się czepiać, w końcu w internecie każdy może się określać,
      jak mu się podoba. Również cytatem z kreskówki czy ludową mądrością. Sygnaturki
      z dziećmi, chomikami, zdechłymi rybami i innymi ludowymi mądrościami, cytatami z
      dekaefowych produkcji (obowiązkowo w obcych językach, a co!), linkami do forów
      hetytomaniaków i tym podobne nie są od siebie nawzajem ani gorsze, ani lepsze.
      Najczęściej rozczulająco naiwne albo pretensjonalne. Zwykle ich nie zauważam, bo
      są mało ważne. Ale jako powód do sporu - ho, ho, to nawet jak na forumowe
      standardy niemałe osiągnięcie w wyznaczaniu nowych szczytów głupoty!
      • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:25
        no i sie skonczylo...
        • mandarynka2299 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 20:40
          Cisza po burzy :)
    • wacikowa To pytanie w stylu: 29.07.09, 20:26
      Nie wiecie czemu pretensja zadaję takie debilne pytania jakby była w pssseckolu?
      • alessia27 Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 20:29
        to tylko prowokacja !

        ♥ Macius 10.05.2002
        • wacikowa Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 20:31
          Się odpowiada tak:
          A chu* Cię to obchodzi:)
          Inaczej nie dotrze:)
      • mandarynka2299 Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 20:45
        Dla mnie to nie jest glupie pytanie.

        Zaluje, ze sama na nie wczesniej nie wpadlam :)

        • lesialesia Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 21:08
          jakos do tej pory nie zwracalam na sygnaturki wiekszej uwagi. pewnie jakbym
          nabyła trzeciego kota to też ujęłabym w sygnaturce jak bardzo mięciutkie ma
          futerko ;)
          ale to co wypisuje ta od Maciusia to już podwiewa głupotą.
          na moją rentę zapracują Twoje dzieci więc liczę, że Twoja sygnaturka się
          rozbuduje na przestrzeni lat
          • alessia27 Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 21:31

            u mnie sie sygnaturka nie rozbuduje nie boj dupy.

            ♥ Macius 10.05.2002
            • alessia27 Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 21:35
              hahaha ale wy sie wkrecacie :))
              Ja sobie popijam swoje baileys na lodzie a wy dumacie
              jak te zdechle rybki z pradem :))
              Milego wieczoru zazdrosnice wredne !!!

              ♥ Macius 10.05.2002
              • mandarynka2299 Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 21:37
                > zazdrosnice wredne !!!

                Teraz dopiero pokazalas klase. Kwintesencja delikatnosci, jak na
                mamusie Maciusia przystalo. :)
                • vandikia Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 22:43

                  a mamusie Maciusiów mają wpisane delikatność czy co?

                  prowokujecie i uznajecie swoją wyższośc niewiadomo z jakiego powodu,
                  jak się na to z boku patrzy
                  • pretensjaa Re: To pytanie w stylu: 29.07.09, 23:25
                    vandikia napisała:

                    > prowokujecie

                    Zgadza sie. Prowokujemy dyskusje, czemu wlasnie sluza fora
                    internetowe. :)
                    • vandikia Re: To pytanie w stylu: 30.07.09, 17:50
                      taaa najlepiej udac glupiego i wyrwac slowo z kontekstu
                      i to ma byc dyskusja :>
              • julyana Re: To pytanie w stylu: 31.07.09, 11:32
                > Milego wieczoru zazdrosnice wredne !!!

                To chyba prawda, że po porodzie u niektórych kobiet funkcje mózgu przejmuje
                macica. Jak można na serio myśleć, że ludzie zazdroszczą Ci posiadania
                dzieciaka? Niepojęte.:O I takie tytany intelektu wychowują przyszłe pokolenia.
    • paco_lopez Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 21:49
      nie wiem, ale współczuję najdroższym skarbom oraz ich otoczeniu w
      rzyszłości. na każdym kroku oczka w głowie mamusi zakompleksionej.
      każdy kocha swoje dzieci i tylko idiota dewocieje na ten temat.
      każdy z nas był dzieckiem - wielkie odkrycie.
      • lesialesia Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:22
        też mi tym bajlejsem zaimponowałaś, ja i tak wole leśne dzbany
      • julyana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 11:32
        > każdy kocha swoje dzieci i tylko idiota dewocieje na ten temat.

        O - to, to!
    • vandikia Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:23
      po tego co inne rzeczy w sygnaturkach
    • izabellaz1 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 22:32
      A po kiego jakiekolwiek inne?
    • ciociacesia zebys sie miała o co pytac 29.07.09, 22:55
      zołzo
      • vandikia Re: zebys sie miała o co pytac 29.07.09, 22:59

        chyba krócej i dokładniej ująć tego zjawiska nie można było :)
        • woda.na.mlyn Re: zebys sie miała o co pytac 29.07.09, 23:07
          tylko osoby o sygnaturkach :

          Borowik 12.08.2007
          Maślak 05.06.1997

          mogą udzielić odpowiedzi na pytanie "po kiego grzyba"
      • pretensjaa Re: zebys sie miała o co pytac 29.07.09, 23:27
        Nie obrazaj mnie. Troche kultury prosze.
      • pretensjaa Re: zebys sie miała o co pytac 29.07.09, 23:29
        PS. Hodowla piszemy przez samo H ;)
    • zoofka Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:26
      wow! wyluzuj!
      • stedo Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:47
        No i jak się nie śmiać z takich oszalałych mamusiek;) Czyżby macieżyństwo żle wpływało na intelekt? Powyższy przykład tak jakby o tym świadczył;)
        • lacido Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:53
          macieŻyństwo?

          swoją drogą ciekawe czy dałoby radę ogłupić jeszcze bardziej? ;)
          • stedo Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:55
            Tak, tak Lacido masz rację:) Chyba póżna pora tylko mnie usprawiedliwia. Właśnie miałam poprawić ale mnie ubiegłaś:) Dzięki.
            • lacido Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:58
              a dzieci nie masz? <lol>
              • stedo Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 00:13
                Mam, mam ale już nienajświeższe;)Dlatego mam niejaki dystans do sprawy. Ale jak sobie przypominam, nawet w tym pierwszym okresie tak nie świrowałam;)
    • laminja Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:46
      wiele kobiet na forum trafia za sprawą swoich dzieci. Najpierw na ciążowe, potem
      na rówieśnicze. Z czasem odkrywają coraz więcej for, ale sygnaturka zostaje.
      Ułatwia zapamiętanie kto jakie ma dzieci, kiedy urodzone, jak się nazywają, itd.
      • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:51
        w koncu cos madrego !!!

        ♥ Macius 10.05.2002
        • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.07.09, 23:56
          Wiekszosc z was to do pchania karuzeli sie nadaje

          ♥ Macius 10.05.2002
          • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 17:46
            alessia27 napisała:

            > Wiekszosc z was to do pchania karuzeli sie nadaje


            to wez aviomarin tudziez i inny specyfik...
    • mamba8 Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 00:14
      Są dumne ze swoich pociech, no i co Ci to przeszkadza?
      • lesialesia Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 09:33
        Maciusiowa- bije od Ciebie taka agresja że ciężko mi uwierzyć że jesteś matką
        • ofelia1982 Re: Po kiego grzyba...? 11.08.09, 21:15
          właśnie to mnie zastanowiło! na początku byłam w szoku że się tak
          czepiacie tych sygnaturek, ale potem się dowiedziałam, że to
          przeciez wszystko z zazdrości i że KAŻDY musi spełnic swoj obowiązek
          w postaci spłodzenia dziecka..
          kazdy musi tu wyluzowac,ale najbardziej mnie zdziwiło, ze mama
          najbardziej..
      • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 17:47
        pyta o to, tyle, ty sama atakujesz
    • stinefraexeter Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 10:25
      Mam mieszane uczucia.
      Z jednej strony uważam, że nikomu nie wadzą tego typu sygnaturki. Z drugiej
      strony takie zafiksowanie na dzieciach budzi we mnie zniechęcenie, przyznaję.
      Nie wiem, skąd się to bierze. Może z tego, że każdy automatycznie zakłada, że
      matki kochają swoje dzieci nad życie i naprawdę nie trzeba nam o tym
      przypominać? I z tego, że wiele matek nie może pojąć, że ich ukochane maluchy są
      słodkie i rozkoszne tylko w ich oczach?

      Mnie najbardziej akurat wkurzają sygnaturki ze zdjęciami własnych pociech,
      szlaczkami (ile do porodu, ile od porodu, ile do pierwszych urodzin, ile do
      ślubu, itp.). Swego czasu wśród emam panowała również moda na hodowanie
      wirtualnych smoków. Jak się czytało wątek, to cały ekran pląsał i mrugał
      wszystkimi kolorami tęczy. A wszystko takie infantylne, przesłodzone - budziło
      irytację.

      Natomiast samo słowo pisane nie budzi we mnie aż takiej irytacji. Nie rozumiem
      wypisywania publicznie o poronieniach, ale nigdy czegoś takiego nie przeżyłam,
      zgaduję więc, że to jeden ze sposobów radzenia sobie z bólem.
      • julyana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 11:35
        > Z jednej strony uważam, że nikomu nie wadzą tego typu sygnaturki. Z drugiej
        > strony takie zafiksowanie na dzieciach budzi we mnie zniechęcenie, przyznaję.
        > Nie wiem, skąd się to bierze. Może z tego, że każdy automatycznie zakłada, że
        > matki kochają swoje dzieci nad życie i naprawdę nie trzeba nam o tym
        > przypominać? I z tego, że wiele matek nie może pojąć, że ich ukochane maluchy s
        > ą
        > słodkie i rozkoszne tylko w ich oczach?

        To tak jak inny "kontrowersyjny" wątek odnośnie zdjęć na NK, gdzie na 100 zdjęć
        jest 1 właścicielki profilu i 99 dziecka.
    • grassant Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 12:23
      pretensjaa napisała:

      > ....tego typu sygnaturki na forach?

      Żeby pamiętać o urodzinach, imieninach swych bachorów.;))
      • lacido Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 23:09
        chowałeś się w rodzinie zastępczej?
    • julyana Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 14:18
      Oj, wojnę wyczuwam. Aż szkoda, że nie mam teraz czasu na czytanie tego wątku.:)
      • jane-bond007 Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 17:48
        mysle ze bedzie pial sie w gore ;) zdazysz :P
        • julyana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 11:34
          jane-bond007 napisała:

          > mysle ze bedzie pial sie w gore ;) zdazysz :P

          No ba!:)
    • 0riana Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 15:30
      A czy sygnaturka jest po cos? Czy jesli nie spodoba sie komus piosenka z mojej
      sygnaturki to powinien zalozyc o tym watek? Czy mam napisac do alpepe ze jej
      "chłe, chłe" jest zbedne bo wszyscy wiedza ze nie nalezy jej traktowac powaznie,
      a do iberii ze mnie Egipt nie interesuje?
      Wrzuc na luz i naucz sie filtrowac informacje w sieci.
      • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 12:58
        0riana napisała:

        > Wrzuc na luz


        Alez u mnie wszystko ok. Poziom luzu tez w normie. :) Ale u Ciebie
        chyba nie bardzo?
        • 0riana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 13:03
          > Alez u mnie wszystko ok. Poziom luzu tez w normie. :) Ale u Ciebie
          > chyba nie bardzo?

          Po czym wnosisz? Ja sie nie ekscytuje tak malo istotna psrawa jak forumowe
          sygnaturki.
          • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 14:35
            0riana napisała:

            Ja sie nie ekscytuje tak malo istotna psrawa jak forumowe
            > sygnaturki.

            Widocznie Cie temat zainteresowal, skoro sie udzielilas.

            A po czym Ty wnioskujesz, ze ja sie ekscytuje? Czy sam fakt
            zalozenia przeze mnie watku swiadczy o ekscytacji? Hmm, ciekawe. W
            woli wyjasnienia:

            ekscytacja (fr. excitation z łc. excitare ‘podniecać,
            pobudzać’) podniecenie, pobudzenie emocjonalne, podnieta.
            • 0riana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 17:38
              Mnie nie ekscytuja sygnaurki tylko to jak ludzie wyciagaja wnioski na podstawie
              kilku slow na krzyz. Bo to co mozna wyczytac w tym watku jest lepsze niz
              wrozenie z fusow - niektore forumowiczki wiedza jak opisane przez Ciebie kobiety
              wygladaja, jakimi zasadami kieruja sie w zuciu, jakie sa nudne (oczywiscie
              bardzo!!) a nawet znaja ich przyszlosc (forum rozwod). Przeraza mnie to szczerze
              mowiac.
              • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 18:32
                0riana napisała:

                > Przeraza mnie to szczerze mowiac.

                A mnie przeraza myslenie osob o sygnaturkach:

                Mój największy skarb Kubuś
                21.02.2003r. g. 15:47:02
                2.369kg
                10 pkt w skali Apgar
    • iberia.pl proponuję aby te dzieciowe sygnaturki uzupełnić 30.07.09, 18:19
      koniecznie o:

      *date i godzine poczecia oraz koniecznie pozycje
      *podac wymiary tatusia:-D
    • magically Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 18:34
      Tez sie zastanawialam, po co takie sygnaturki. Babka chciala sie chyba
      pochwalic, ze takie duze stwory urodzila i ze jej przy tym chyba pipa pekla.
      Zalosne. A o "anolkach" juz nie wspomne.
      • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 20:01
        Jak cie rajcuje poczytac o porodach i peknietych pipkach to
        poszukaj forum ciaza i porod :D
        Ciekawe jest tez forum owlosione kobiety !


        ♥ Macius 10.05.2002
    • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 23:27
      ja tez uwazam to za beznadziejne

      ale sa takie kobiety, dla ktorych bycie matka i zona - to szczyt osiagniec
      zyciowych i powod do dumy
      czuja sie lepsze i namaszczone przez fakt posiadania potomstwa tudziez mezulka

      o tym, jak patrza z gory na niemezate, niedzieciate i wazace mniej
      niz 60kg ne wspomne:))))

      ps.nie jestem feministka, nie jestem samotna, sfrustrowana czy brzydka jakby co ;)
      • lacido Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 23:29
        amaia_v napisała:

        > ps.nie jestem feministka, nie jestem samotna, sfrustrowana czy brzydka jakby co;)

        i tak Ci nikt nie uwierzy
        a po co się tłumaczysz?
        • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 23:37
          a wlasnie po to, ze zaraz( malam racje ;)) jakis forumowy ujadacz zarzuci mi, ze
          pewne im zazdroszcze hehe
          • lacido Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 23:39
            winny się tłumaczy więc już wiadomo jakaś jesteś a propos dałaś niezły popis
            ujadania :)
      • 0riana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 13:06
        No niezle, wrozka chyba jestes. Z sygnaturki wyczytujesz stan umyslowy,
        hierarchie wartosci a nawet mase ciala! Wow!
        • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 13:45
          jest gorzej niz sadzisz-ja jestem przekonana, ze w znakomitej wiekszosci
          przypadkow mam swieta racje :)))
          coz poradze, ze troche jednak znam sie na psychologii i mam radykalne poglady hehe

          czyzby cie zabolalo, no bo z jakiego innego powodu mialabys rzucac sie na mnie?

          nie dla dyskusji wyrazalam moje zdane czy wyklocania sie,
          zapytano wiec wyrazilam swoja opinie - nie musisz mi sie rzucac do gardla:))

          ty mozesz sadzic wrecz przeciwnie- mnie to nie przeszkadza
          pozdrawiam
          • 0riana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 17:36
            Uwazasz ze rzucam Ci sie do gardla? Zarty chyba sobie stroisz...

            Dodam, ze jestem bezdzietna i do macierzynstwa mi sie nie spieszy.
      • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 02.08.09, 18:18
        Ja osiagnelam w zyciu wzsytko co chcialam.
        Laczeni z rodzina.Czuje sie dobrze ale nie wiem
        czy lepiej niz te stare panny ktore osiagnely
        tez to ci chcialy tylko ze jak wracaja z pracy
        do domu czeka na nich pustka i lampka wina.
        Ja jak wracam z paryc to mnie wita i maz i dziecko
        i wtedy wiem dla kogo zyje.


        ♥ Macius 10.05.2002
        • vandikia Re: Po kiego grzyba...? 03.08.09, 12:12
          A sama dla siebie nie lubisz żyć?
          I nie chodzi o egoizm, ale o lubienie siebie. Jakbys męża i dziecka
          nie miała, to byłabyś nieszczęśliwa?
        • ofelia1982 Re: Po kiego grzyba...? 11.08.09, 21:23
          to juz wiem co mnie wkurza w Twoich wypowiedziach:)
          To, że jest JEDNA JEDYNA słuszna droga.
          Między witającym mężem i dzieckiem (co jest samo w sobie pewnie
          fajne, mam nadzieję, że tego doświadczę:) a lampką wina w pustym
          mieszkaniu jest jeszcze cała masa różnych opcji..można miec super
          hobby i mu poswięcac wszystkie wolne wieczory i zgadnij co - mozna
          byc wtedy naprawdę szczęsliwym i spełnionym i nie tęsknic za
          wczesniejszym obrazkiem.
          mozna miec fajną paczkę przyjaciol.
          mozna chodzic nałogowo do kina i teatru.
          mozna miec swietnego chłopaka/narzeczonego/męża, kochac go szaleńczo
          i NIE CHCIEC dziecka na razie.
          mozna uprawiac wolontariat wieczorami i czuc sie szczesliwym
          pomagajac..
          jest biliard opcji, a Ty próbujesz udowadniac, ze Ty wybralas tę
          najlepszą i każdy kto jej nie wybrał albo mu się nie trafiło -
          siedzi jak bidak w pustym mieszkaniu z tą oklepaną lampką wina..
        • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 12.08.09, 00:28
          Na nich? LoL. Chyba raczej na nie, skoro o starych pannach mowa. Oj,
          widac wyraznie na podstawie wiekszosci postow, ze na nauke, Alessio,
          to Ci czasu w zyciu zabraklo. :)
    • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 30.07.09, 23:35
      moze sie myle, ale jak widze taka sygnaturke to mam przed oczami nudna, niezbyt
      zadbana, niezbyt ekscytujaca kobiete
      nic nie poradze-ale sadze, ze sa skonczonymi nudziarami...

      czesc z nich wg mnie skonczy na forum "rozwod i co dalej" wyzywajac "dziwki",
      ktore im mezow pokradly hehe
      bo to sa mamuski a nie KOBIETY

      dla mnie szczyt infantylizmu, ktory mnie mierzi i razi
      a co dopiero facetow???

      zdrowa, dowartosciowana, intersujaca kobieta nie kaze innym podniecac sie waga
      jej dziecka czy iloscia dni do porodu, na litosc boska...;)

      jakies to malo seksowne i interesujace
      • vienetta Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 15:38
        Co ty za brednie dziewczynko wypisujesz?
        Żal ci zadek ściska z zazdrości o te mężate i dzieciate, bo pomimo
        swojego niezwykłego seksapilu nie znalazłaś do tej pory chętnego?
        No, psycholog się znalazła, dam głowę, że smarkata jesteś...jeśli
        nie wiekowo, to na peno umysłowo.
        Co się tak doczepiłyście do tych kobiet z sygnaturkami???
        Krzywdę jakąś wam zrobiły???
        A ja zaraz dopiszę w sygnaturce, że mam trzylatka, któremu do tej
        pory daję CYCA! i co zaskoczone???
        • lisbeth25 Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 16:35
          Raczej zniesmaczone.
        • julyana Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 17:16
          > Co się tak doczepiłyście do tych kobiet z sygnaturkami???
          > Krzywdę jakąś wam zrobiły???

          Ja osobiście mam w d... co ktoś ma w sygnaturce, a niech sobie wypisuje
          wszystkie dzieci, wnuki, rodziców i dziadków. Ale niektóre dzieciate w postach
          (nie w sygnaturkach) pie... takie farmazony, np:

          > Żal ci zadek ściska z zazdrości o te mężate i dzieciate

          lub

          > A ja zaraz dopiszę w sygnaturce, że mam trzylatka, któremu do tej
          > pory daję CYCA! i co zaskoczone???

          że nie wiadomo czy się śmiać, czy współczuć.
          • vienetta Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 18:29
            Pośmiej się:)
            śmiech to zdrowie:)
            i trochę wyluzuj....
            • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 18:35
              Kiedy to nie jest smieszne. To jest zalosne.
              • vienetta Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 20:02
                To zapraszam ciebie też do klubu śmieszkowatych hipokrytek:)
                • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 20:45
                  vienetta napisała:

                  > To zapraszam ciebie też do klubu śmieszkowatych hipokrytek:)

                  ???

                  hipokryta obłudnik, człowiek fałszywy, dwulicowy; faryzeusz.
        • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 22:00
          lat 28, w stalym zwiazku od zawsze, poziom frustracji-0,
          wec jesli ktos trafil kula w plot to ty , psychologu od siedmiu bolesci:))

          pewne urazilam swoim zadaniem twoje kolezanki z lawki na placu zabaw albo
          ciebie...a cyce( jak piszesz) po tak dlugim czasie karmiena wygaldaja jak dwa
          worki - wspolczuje
          nie dziwie sie ześ taka agresywna

          a kazda z ladniejszymi( cycami rzecz jasna)- to dziwka,sfrustrowana polujaca na
          twojego niewinnego chlopa- niech zgadne :))
          • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 02.08.09, 18:13
            hej moje cycki po karmieniu sa fajne :)
            Niejedna nastolatka by chciala takie.
            Wara od cyckow bo nie wiesz jak twoje neda wygladac.


            ♥ Macius 10.05.2002
        • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 31.07.09, 22:04
          kobiety z sygnaturkami zasmiecaja wizualnie forum
          i sa nudne jak flaki z olejem!!!!!:)))))))))))

          matki polki sie znalazly
          ja dziecko planuje nie jedno, ale nie bede ludziom oglaszala wszem i wobec jaka
          metoda je urodzilam, jakie mialam rozwarcie itp i jakie dlugie bylo(dziecko)

          jak swiat swiatem kobiety rodza dzieci- i nie trzeba o tym trabic na forum,
          czym sie podniecac
          lepiej je kochajcie i wychowujcie na kulturalnych ludzi

          • vienetta Re: Po kiego grzyba...? 01.08.09, 18:41
            ...
            > lepiej je kochajcie i wychowujcie na kulturalnych ludzi

            Hihihi jak patrzę na twoje wypowiedzi, to myślę, że chyba lepiej
            swoje dziecko wychować na ordynarnego chama, to wtedy będzie miało
            więcej szans w dyskusji z takimi jak ty amaia_v, czy jak ta
            upierdliwa pretensjaaaa...
            • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 01.08.09, 22:41
              ja wyrazilam swoje zdanie
              nikogo nie obrazajac

              zas twoje ( niewyszukane) slownictwo i poziom komentarza swiadcza o tobie

              ciezko powiedziec, ze masz jakies argumenty, zazartowac tez nie potrafisz - wiec
              bezsilnie obrazasz, dosc prymitywnie wyrazajac sie oraz spoufalajac z obcymi osobami

              zachodzi obawa, ze swoje dzieci hodujesz a nie wychowujesz
              wyluzuj sie:))
              to tylko zabawa a kazdy moze wyrazic swoje zdanie
              nie trzeba od razu prostacko kogos napadac

              troche poczucia humoru
              czyzby urazona do zywego matka-sygnaturka? ;)

            • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 10.08.09, 23:30
              > upierdliwa pretensjaaaa...

              No, no. Tylko bez inwektyw mi tu.
        • amaia_v Re: Po kiego grzyba...? 01.08.09, 22:45
          vienetta napisała:

          > Co ty za brednie dziewczynko wypisujesz?
          > Żal ci zadek ściska
          nie znalazłaś do tej pory chętnego?
          smarkata jesteś...jeśli
          > nie wiekowo, to na peno umysłowo.
          mam trzylatka, któremu do tej
          > pory daję CYCA! i co zaskoczone???

          PRZECZYTAJ NA SPOKOJNIE SWOJ POST
          I ZASTANOW SIE NAD SWOIM POZIOMEM
          I NAD TYM CZY NA PEWNO PREZENTOWANIE sie PUBLICZNIE- W TWOIM PRZYPADKU- TO NIE
          POWOD DO WSTYDU

          .....

          zycze wiecej klasy ;)
          • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 02.08.09, 18:11
            amaia_v
            rozwarcie do porodu bedziesz miala takie same jak ja
            i jak reszta kobiet rodzacych i napewno nie inne :)

            ♥ Macius 10.05.2002
            • pretensjaa Re: Po kiego grzyba...? 10.08.09, 23:36
              alessia27 napisała:

              > amaia_v
              > rozwarcie do porodu bedziesz miala takie same jak ja
              > i jak reszta kobiet rodzacych i napewno nie inne :)

              Nie "takie same", tylko "takie samo" i "na pewno".
              Dbajmy o kulture i higienę języka ojczystego.
              • asdfcxz Re: Po kiego grzyba...? 10.08.09, 23:45
                A co ma do tego higiena?
              • alessia27 Re: Po kiego grzyba...? 29.08.09, 22:19
                w doopie to mam czy takie samo czy same nie mieszkam w polsce od
                ponad 20 lat wiec i tak sobie dobrze radze z polskim.
                A fakt jest ten sam - rozwarcie musi byc !!!

                ♥ Macius 10.05.2002
          • vienetta Re: Po kiego grzyba...? 03.08.09, 11:32
            hahahaha, tak cię to poruszyło, że musisz sobie pokrzyczeć?
            prawda w oczy kole?
            A może zastanów się nad swoim poziomem???
            hmmm, chyba jeszcze umieszczę w sygnaturce jakieś szczegóły na temat
            porodów, będzie kolejny powód, żeby się z ciebie pośmiać:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka