mandarynka2299
29.07.09, 19:46
Moze Wam sie to wydac smiesznym dylematem, ale mimo wszystko prosze
o rady, bede wdzieczna za kadzy post ;)
Ostatnio potwornie sie nudze, wakacje, ale siedze w domu, nie
pracuje.
Jakis czas temu do mojej klatki wprowadzilo sie mlode malzenstwo.
Sympatyczna dziewczyna, z ktora rozmwialam juz kilka razy. Maja
malego pieska, ktorego chca wydac, bo jak twierdzi ona, nie maja
czasu sie nim zajmowac, wyprowadzac go na spacery itp.
Wpadlam na pomysl, ze moglabym zaoferowac sie, ze bede wyprowadzac
jej psiaka jak tylko bede mogla. Dopoki go nie wydadza, bo wiem ze
juz czynia kroki w tym kierunku.
Mialam to zrobic dzis, jak bylam pod blokiem, ale nie byla sama ( z
rodzina), wiec sie glupia wycofalam. Ale nic straconego.
Czy myslicie, ze wypada isc do niej i zaoferowac wyprowadzanie
psiaka? Mysle, ze wyszloby to z korzyscia dla wszystkich, ale mimo
wszystko mam jakies opory. W koncu to dla mnie obcy ludzie.