smoczyca1002
31.07.09, 07:10
Wczoraj dowiedziałam się czegoś co kompletnie mnie dobiło... okazało się, że mój były facet ma już kogoś, co więcej jest to współlokatorka koleżanki ze studiów, do której bardzo często jeździł jeszcze przed zerwaniem żeby się pouczyć (!!) wspominał coś, że tamta ma bardzo fajną przyjaciółkę, ładną, ja nawet reagowałam zazdrością na te słowa, ale jak to zwykle on udawał, że do tamtej nic nie ma. Już teraz dobrze rozumiem dlaczego tak chętnie odwiedzał swoją koleżankę, żeby być bliżej tej jej współlokatorki... I najbardziej mnie boli, że ta sytuacja powtórzyła się po raz 2. bo kiedyś też mnie chciał zostawić dla dziewczyny, którą się zauroczył, z tym że teraz jak nie jesteśmy razem miesiąc oni są już oficjalnie razem.. Nikt nie zrozumie co czuję jeżeli nie był w takiej samej sytuacji.. Byłam z tym człowiekiem 7 lat :( a teraz po miesiącu czasu on już kogoś ma, a ja nie wiem dlaczego płaczę... Nie mogę go kochać. Nie po tym co mi zrobił. Zachował się jak tchórz, nie mówiąc mi co jest tak na prawdę grane. Zerwaliśmy bez powodu, on sam doprowadził do tego rozstania, pewnie specjalnie żeby móc być wolnym i zacząć na poważnie z tą nową dziewczyną. Kur.. jak ja się czuję nieziemsko źle... Ryczę cały czas, bo wiem że po czymś takim nigdy nie będziemy już razem, już go nie przyjmę więcej.