Dodaj do ulubionych

To tak bardzo boli ;(

31.07.09, 07:10
Wczoraj dowiedziałam się czegoś co kompletnie mnie dobiło... okazało się, że mój były facet ma już kogoś, co więcej jest to współlokatorka koleżanki ze studiów, do której bardzo często jeździł jeszcze przed zerwaniem żeby się pouczyć (!!) wspominał coś, że tamta ma bardzo fajną przyjaciółkę, ładną, ja nawet reagowałam zazdrością na te słowa, ale jak to zwykle on udawał, że do tamtej nic nie ma. Już teraz dobrze rozumiem dlaczego tak chętnie odwiedzał swoją koleżankę, żeby być bliżej tej jej współlokatorki... I najbardziej mnie boli, że ta sytuacja powtórzyła się po raz 2. bo kiedyś też mnie chciał zostawić dla dziewczyny, którą się zauroczył, z tym że teraz jak nie jesteśmy razem miesiąc oni są już oficjalnie razem.. Nikt nie zrozumie co czuję jeżeli nie był w takiej samej sytuacji.. Byłam z tym człowiekiem 7 lat :( a teraz po miesiącu czasu on już kogoś ma, a ja nie wiem dlaczego płaczę... Nie mogę go kochać. Nie po tym co mi zrobił. Zachował się jak tchórz, nie mówiąc mi co jest tak na prawdę grane. Zerwaliśmy bez powodu, on sam doprowadził do tego rozstania, pewnie specjalnie żeby móc być wolnym i zacząć na poważnie z tą nową dziewczyną. Kur.. jak ja się czuję nieziemsko źle... Ryczę cały czas, bo wiem że po czymś takim nigdy nie będziemy już razem, już go nie przyjmę więcej.
Obserwuj wątek
    • cafem Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 07:39
      Biedna Ty! Wyplacz sie na czyims ramieniu, wypij z przyjaciola butelke wina, to troche pomoze...
      WIem jak to boli... To troche potrwa, ale jeszcze bedzie dobrze.

      Wiesz, trzy miesiace tutaj na forum pisalam, jak to zostawil mnie facet. Ja bez pracy, bez grosza przy duszy, w obcym kraju, mieszkalam u niego. A on sobie lafirynde jakas znalazl, jednego wieczoru poznal i tego samego wieczoru mnie zostawil!
      A ja bez grosza na wyprowadzke....

      Dol jak diabli, szczegolnie ze razem bylismy spory kawal czasu.

      Powiem tak - trzy tygodnie po rozstaniu dostalam nowa, dobra prace.
      Szesc tygodni po rozstaniu zaczelam spotykac sie ze swietnym facetem. Tak az do motylkow:)
      W miedzyczasie dostalam nowa prace w Szwajcarii z pensja o jakiej mi sie nie snilo i warunkami, o jakich mi sie nie snilo.
      Wyprowadzka za miesiac, ale wczesniej wakacje we Wloszech z moim nowym (w sumie tymczasowym, bo wyjezdzam?) mezczyzna.

      A moj eks? Jego nowa milosc puscila go w trabe z innym, tak ze juz od miesiaca placze za mna i sle romantyczne smsy, ze chcialby cofnac czas do dnia, kiedy sie rozstalismy, ze teskni, ze sratatata.
      Ja sie wyplakalam wczesniej. Teraz on placze.

      I tak zlosliwie - jesli caly ten zwazek opisac w kategorii gry, to wygralam na calej linii.

      Glowa do gory!
      Nawet nie wiesz kiedy zycie samo sie pouklada. I jeszcze wiele niespodzianek przyniesie:)
      • smoczyca1002 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 07:53
        Tak bardzo chcę w to wierzyć, że jeszcze będzie dobrze! Ale nie potrafię.
        Trzymałam się świetnie do dnia, gdy dowiedziałam się, że już kogoś ma. Zostawił
        mnie tak na prawdę żeby być z inną... Nie mogę przestać płakać. Byłam oddaną,
        kochającą i wspierającą dziewczyną, on mówił że będziemy razem zawsze, że nam
        się uda, że nie chce nikogo innego. I co? I mnie zostawił dla innej :(( to
        cierpienie jest niewyobrażalne. Nie wiem jak mam funkcjonować, bez przerwy
        płaczę. Śnił mi się dzisiaj, ze przyszedł do mnie taki zadowolony, że ma super
        dziewczynę, że jest zakochany, a ja tak bardzo płakałam w tym śnie. Ta laska to
        nie jest jakiś epizod, już została przedstawiona jego rodzinie, muszą być
        zadowoleni, że w końcu ich syn jest z dziewczyną, która ma pieniądze i ten sam
        zawód co on.
        Nie mogę uwierzyć w to co mnie spotkało... Ja wiem, ze czas goi rany, ale to
        mnie będzie zawsze boleć ;( Jak po czymś takim można komukolwiek zaufać? Ja go
        szczerze kochałam, a on wymienił mnie, moja miłość na inną ;((
        • skarpetka_szara Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 21:04
          poplacz jeszcze troche,daj sobie czas.

          Ale zrob sobie limit. Powiedz sobie: ok, poplacze ten tydzien,
          drugi tez. Moze nawet miesiac. ALe tego i tego dnia ruszam dupe,
          ide na silownie, fryzjera, kupuje fajne ciuszki i koniec tego
          beczenia, koniec depresji, i koniec UZALANIA sie nad soba.

          Bierzesz zycie wtedy we wlasne rece i ZYJESZ.. rozumiesz?

          tak, jestes poszkodowana, ale wiele kobiet przez to przeszly i
          zrobilo nas to madrzejsze, sprytniejsze, i... silniejsze.

          Tylko nie rob juz nigdy wiecej takiej pomylki aby byc z kims kto
          cie traktuje jako kobiete "w razie jakbym nie znalazl nikogo
          lepszego" Bo tacy sa najgorsi.
    • zingarina.a Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 07:50
      Bo my kobiety zadręczamy się takimi historiami. Znam to.
      Nie napiszę Ci, że czas wszystko wyleczy (chociaż to pewnie prawda), bo ten czas
      w takiej sytuacji wydaje się trudną do ogarnięcia wiecznością. Każdy dzień jest
      trudny, każda godzina...

      Dlatego mam inną radę - skup się jak najbardziej na sobie. Pomyśl co najbardziej
      lubisz robić, zajmij się czymś, na co dawno nie miałaś czasu albo trudno Ci było
      się zmobilizować. Spacery? Kino? Klub fitness? Basen? Spotkanie z dawno
      niewidzianymi znajomymi?

      I najważniejsze - nie planuj tego wszystkiego - po prostu działaj.

      Na sto procent poczujesz się lepiej.
    • gobi05 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 07:58
      > ji.. Byłam z tym człowiekiem 7 lat :( a teraz po miesiącu czasu on już kogoś ma
      > , a ja nie wiem dlaczego płaczę... Nie mogę go kochać. Nie po tym co mi zrobił.
      > Zachował się jak tchórz, nie mówiąc mi co jest tak na prawdę grane. Zerwaliśmy
      > bez powodu, on sam doprowadził do tego rozstania, pewnie specjalnie żeby móc b
      > yć wolnym i zacząć na poważnie z tą nową dziewczyną.

      Byliście razem przez siedem lat?! I nie pobraliście się?
      Wydaje mi się, że po prostu nie pasowaliście do siebie,
      skoro przez tyle czasu nie zdołaliście zdecydować się
      na ślub.
      Nie myśl, że on cię rzucił dla tamtej - on po prostu
      zrezygnował ze związku, który nie rokował szans na rozwój.
      To przykre i smutne, ale nie byliście stworzeni dla siebie.
      • smoczyca1002 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 08:05
        Nie myśl, że on cię rzucił dla tamtej - on po prostu
        > zrezygnował ze związku, który nie rokował szans na rozwój.

        Wcale nie tak było. Ten związek mógł rokować na przyszłość, bo za dwa lata
        chcieliśmy się pobrać ;( Od razu chciał mieć dziecko.

        > To przykre i smutne, ale nie byliście stworzeni dla siebie.

        Niestety tutaj muszę się zgodzić, skoro po takim czasie, lepszych i gorszych
        momentach on postanowił mnie zostawić. Przez cały czas bycia razem byłam pewna,
        że jesteśmy dla siebie stworzeni, nikt tak jak on nie potrafił mnie rozśmieszyć,
        przytulić. Same wiecie jak to jest. Było na prawdę dobrze, kochałam go z każdym
        dniem coraz mocniej. Nie było nudy, monotonii, ciągle nam siebie było mało ;(

        Czuję się mała i żałosna.
        • gobi05 Re: To tak bardzo boli ;( 01.08.09, 09:28
          > > zrezygnował ze związku, który nie rokował szans na rozwój.
          > Wcale nie tak było. Ten związek mógł rokować na przyszłość, bo za dwa lata
          > chcieliśmy się pobrać ;( Od razu chciał mieć dziecko.

          Ciekawe czemu sama piszesz o tym z przymrużeniem oka.
          Za dwa lata? Czyżby postanowił, że ożeni się przed
          trzydziestką?

          > Czuję się mała i żałosna.
          Niesłusznie. To on jest mały, ty żyłaś naprawdę.
      • nothing.at.all Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 08:51
        Nie zgadzam się z tym, że jeśli ktoś przez 7 lat nie decyduje na
        małżeństwo to nie pasuje do siebie. Niektórzy ludzie nie biorą
        ślubu, a pasują do siebie idealnie.
        Według Ciebie po ilu latach należy się pobrać, podjąć taką decyzję,
        aby wynikało z tego, że dwoje ludzi do siebie pasuje?

        Chyba wnioski, że on zostawił ją bo nie działo się nic więcej, nie
        było decyzji o śłubie są zbyt daleko posunięte. Tego nie wiesz.
    • bzy-k Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 08:07
      jak mówią: mężczyźni są zazdrośni o poprzedników, kobiety o te po nich.

      reprezentujesz czystą formę kobiecego egoizmu i zapatrzenia się w siebie. niech
      to cię dręczy jak najdłużej!!
      • smoczyca1002 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 08:13
        Jak chcesz kopać leżącego to kop. Mnie już nic bardziej nie zaboli.
        • bzy-k Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 08:39
          mężczyzna to nie twoja własność! to nie twój pionek, który możesz przestawiać na
          szachownicy tak jak tobie to pasuje.
          skończyliście ze sobą, to daj mu żyć tak jak to jemu odpowiada. widocznie przez
          te 7 lat nie byłaś w sanie dać mu tego, co nowa partnerka w ciągu miesiąca.
          • smoczyca1002 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 09:04
            Chcesz wyładować swoje negatywne emocje? Proszę bardzo w końcu przez internet
            każdy jest anonimowy. Ale można to zrobić chyba w troszkę bardziej kulturalnej
            formie niż pisanie o ,,wycięciu cip.." Przypisujesz mi zachowania i intencje
            które nie miały miejsca. Może cię zaskoczę, ale nie jesteś wszystkowiedzący i
            nieomylny tak więc to co tu piszesz zwyczajnie mi lata. Ps: Może jakiś dobry
            psycholog pomoże uporać ci się z tymi frustracjami?? Wydaje mi się, że miałeś
            bardzo złe doświadczenia...
            • bzy-k Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 09:16
              smoczyca1002 napisała:

              > Chcesz wyładować swoje negatywne emocje?

              mam tylko pozytywne :P


              > zrobić chyba w troszkę bardziej kulturalnej
              > formie niż pisanie o ,,wycięciu cip.."

              to tylko przykład na to, że może bardziej boleć.


              >Może jakiś dobry
              > psycholog pomoże uporać ci się z tymi frustracjami??

              sfrustrowana to jesteś chwilowo ty a nie ja, więc radę o psychologa odbijam z
              powrotem do ciebie. radzę skorzystać.
            • plastelinka.czerwona Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 10:29
              Niestety bzy-k ma trochę racji. Piszesz "trzymałam się świetnie do dnia, gdy
              dowiedziałam się, że już kogoś ma. Zostawił
              mnie tak na prawdę żeby być z inną..."
              Dość gładko przeżyłaś to, że wasza miłość się skończyła za to cierpisz katusze
              bo dowiedziałaś się, że on znalazł nową.
      • gocha_z_przedmiescia1 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 09:20
        Och jakiś ty miły skurczybyczku:)

        ,,niech to cię dręczy jak najdłużej!!"

        pewnie jeszcze masz sie za dobrą osobę. Powiem ci sisiumajtku, ze jeśli
        trafiłam i za takową osobę się uważasz to jesteś w błędzie z tego prostego
        względu iz dobrzy ludzie nie życzą nikomu bez powodu źle:) Ulala już widzę rogi
        lucyfera, chyba do ciebie machał:D
        • bzy-k Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 09:35
          gocha_z_przedmiescia1 napisała:

          > Och jakiś ty miły skurczybyczku:)
          >
          > ,,niech to cię dręczy jak najdłużej!!"
          >
          > pewnie jeszcze masz sie za dobrą osobę. Powiem ci sisiumajtku, ze jeśli
          > trafiłam i za takową osobę się uważasz to jesteś w błędzie z tego prostego
          > względu iz dobrzy ludzie nie życzą nikomu bez powodu źle:) Ulala już widzę rogi
          > lucyfera, chyba do ciebie machał:D



          :DDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDDD
          źle jej nie życzę. wprost wręcz przeciwnie. jak ją teraz porządnie podręczy to następnym razem, zanim zacznie się zadręczać, pomyśli logicznie. efekt będzie pozytywny, no chyba, że ona z tych niereformowalnych.

          a co do lucyferka - jestem tylko jego lewą ręką. jak stara prawda głosi "gdzie diabeł nie może, tam babę pośle" -> prawa zajęta. :P

    • oliwkagold Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 09:22
      Dokładnie, nie przyjmuj go więcej. Teraz Cięto boli i naprwdę Cię
      ropzumiem, chociaż pewie nie umiem sobie wyobrazić jak bardzo. W
      każdym razie tamten facet cię oszukał! Nie szanował Cię i dlatego
      musisz teraz Ty mieć dla siebie szacunek i zapomnieć o nim. Wiem,
      oczywiście łatwo się mówi "zapomnieć", ale skoro on zrobił to już
      drugo raz to będzie robił dalej. Pewnie tamtej dziewczynie też
      jeżeli im wyjdzie. Świat jest pełen fajnych ludzi i napredę godnych
      poświęcenia uwagi mężczynz. Ta rana naprawę się wkrótce zagoi. Teraz
      kiedy jest Ci tak bardzo źle, zaopiekuj się sobą. Zrób coś żebyś się
      czuła dobrze i nie żałuj sobie na solarium, masaż czy kosmetyczkę.
      Spotykaj się z ludźmi. Przypomni sobie jak to było zanim go
      poznałaś, pewnie miałaś też fajne życie. Ale sama muszę skomentować,
      że wyrafinowany cham (!!!) z tego chłopaka!!!! Trzymaj się Serce!
    • mahadeva Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 09:30
      nie wiem ile masz lat, ale podejrzewam, ze niewiele
      w mlodym wieku zwiazku jeszcze nie sa powazne, dopiero dojrzewamy
      zwykle sa krotkie
      ale to co piszesz to jakas dzungle, biologia, kazdy z kazdym, a
      Tobie macica placze, bo stracila rozplodowego samca
      w cholere z takim facetem, znajdziesz lepszego
    • hermina25 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 09:46
      Próbuje się postawić w Twojej sytuacji,ale nie potrafię...
      W moim przypadku,to zawsze ja zachowywałam się jak Twój facet....
      Po pierwsze-pomyśl o sobie-jesteś w rozsypce,ryczysz,płaczesz i masz doła-zapisz
      się na basen,aerobik,siłownię,biegaj,wsiądź na rower...generalnie zmęcz się do
      tego stopnia,że jak przyjdziesz do domu,to nie będziesz już miała czasu myśleć...
      Po drugie przyda Ci się jakaś impreza-gdzie wybawisz się,wytańczysz napijesz ;)
      I jeśli masz jak i z kim (koleżanki,koledzy) to może pojedź gdzieś na krótkie
      wakacje...
      Reasumując rób wszystko,żebyś była maksymalnie zajęta (możesz też wziąć
      nadgodziny w pracy),a wierz mi nie będziesz miała czasu myśleć o problemach.
      Głowa do góry :) i pamiętaj co Cię nie zabije ,to Cie wzmocni ...
    • alpepe Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 10:01
      a jeśli to była kobieta jego życia? A gdybyś to ty była na jej miejscu?
      Zaiskrzyło, nie mieliście dzieci, wspólnego mieszkania, majątku, zobowiązań.
      Mówi się trudno. Nie był ci pisany i już.
      • gocha_z_przedmiescia1 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 10:09
        Ja wiem, że to się tak łatwo mówi. Rozumiem taki tok myślenia- nie był ci pisany
        i już. Wierzę w przeznaczenie. Ale jest mi tak cholernie przykro, że to się
        skończyło. Nawet z nim o tym rozmawiałam, że istnieje teoria, iż ludzie rozstają
        się po 3,5 lub 7 latach. Na co on się uśmiechał i mówił, ze nas to nie spotka. A
        teraz dowiaduję się, że prawdziwym powodem rozstania jest jakaś dziewczyna, do
        której wcześniej coś poczuł... pewnie jest lepsza ode mnie ;( Moje poczucie
        własnej wartości jest okropnie niskie. Wiesz, dajesz z siebie wszystko, jesteś
        sobą, kochasz bezinteresownie, a ktoś po 7 latach pod byle pretekstem zrywa z
        tobą, przekreśla to co było w imię czego? Ja rozumiem gdybyśmy się kłócili
        mocno, ale tego że zostawił mnie dla innej nigdy mu nie wybaczę. Jeśli
        powiedziałby, że ma kogoś na oku, że już nic do mnie nie czuje szybciej byłabym
        w stanie to ogarnąć, a nie po fakcie dowiadywać się, ze zostałam oszukana. Nie
        zasługiwałam na to, nie po tym co było między nami...
    • smoczyca1002 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 10:11
      pisałam od siostry :(
    • klara005 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 10:13
      widocznie moze byc tak ze zyje sie z czlowiekiem przez cale zycie i tak naprawde nie zna sie go do konca... płaczesz bo to boli, w koncu 7 lat to nie jeden dzien, nie mysl ze nikt Cie nei rozumie nie jestes w takiej sytuacji sama ale nie popadaj w depresje walcz sama z soba a najlepiej o nim zapomnij :)

      ---------------
      MamyWszystko.pl-Portal Kolorowych Ogłoszeń
      • misiu.stefan Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 11:19
        Nie wiem czy to ci pomoże, ale moze choć troszkę.

        Pewnie w to nie wierzysz, ale jak minie troche czasu to poczujesz w
        pewnym momencie, ze spadł Ci z serca wielki ciężar. Przestaniesz o
        nim myśleć. Wkrotce poukładasz swoje wywrócone do góry nogami życie
        od początku.

        Ja, mimo że kocham swojego świeżoupieczonego męża nad życie, nie
        przyjęłabym go z powrotem gdyby kiedyś zostawił mnie dla innej. Nie
        chciałabym go z powrotem.

        Pamiętaj tylko, że skoro Twój eks juz 2 razy tak zrobił, to jeśli
        np. zechce do ciebie wrócić (czego Ci nie życzę), a Ty go przyjmiesz
        z powrotem, to będzie Cię tak ranił do końca życia. Lepiej dla
        Ciebie jak o nim zapomnisz. Schowaj gdzieś wszystkie wspólne
        zdjęcia, pamiątki, prezenty.
        I wykorzystaj ten czas dla siebie - pewnie nigdy juz nie będziesz
        miała go tak dużo tylko dla samej siebie. Nie myśl o nim ani o jego
        nowej pannie. Nie wypytuj o nich znajomych. Po prostu się od tego
        odetnij. Jak najszybciej i grubym murem.

        Trzymaj się!

    • ultraviolet6 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 11:26
      Wiem, że to musi cholernie boleć i tylko czas zaleczy Twój smutek
      ALE jakby nie było - facet postąpił fair. Zamiast Cię zdradzać (bo
      zakładam, że tego nie robił) najpierw się rozstał.
    • stinefraexeter Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 11:29
      DOskonale rozumiem twoje uczucia. Nie przejmuj się popaprańcami, którzy nigdy
      nie doczytają do końca, ale zawsze gotowi są wyżyć się za własne niepowodzenia.

      Nie o samo rozstanie przecież chodzi, lecz o świadomość, że on odszedł do innej
      dziewczyny, z którą już przed rozejściem kręcił. Że kłamał autorce w żywe oczy
      mówiąc o wspólnej przeszłości, podczas gdy myśli zaprzątnięte miał inną.
      Tak trudno zrozumieć, że takie rozstanie boli jeszcze bardziej?

      Mam zdroworozsądkową radę: nie warto płakać za facetem, który tak postępuje.
      Piszesz, że to nie pierwszy raz. Czyli spory szmat czasu z tych 7 lat, spędził z
      tobą, mimo iż wiedział, że to nie to. Pomyśl sobie, że wreszcie możesz rozpocząć
      nowy rozdział w życiu, bez balastu w postaci tak fałszywego partnera.
      • smoczyca1002 Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 12:08
        Dziewczyny, dziękuje pięknie za miłe i podtrzymujące na duchu słowa! Dzisiaj
        jadę na zakupy, to najlepszy pomysł na dobry humor :) Postaram sie dostosować do
        otrzymanych rad. Miłego dnia wszystkim!
    • pretensjaa Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 14:59
      Rozumiem Cie w pelni, mimo ze sama czegos takiego, na szczescie, nie
      przezylam.

      Daj czasowi czas!

      Trzymaj sie!
    • malwan Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 20:24
      Weź się w garść Kobieto. Każdy z nasz przez to przeszedł, ale jakoś przeżył i
      większość ma się świetnie.
      Nie gmeraj w przeszłości i nie myśl o tym co było.
      Nie można mieć do kogoś żalu i pretensji o uczucia. Zakochał się chłopak i cóż
      na to poradzisz...
      Będzie ci źle na pewno jeszcze przez jakiś czas, myśli o nim będą wyłazić
      zewsząd, ale to minie. Każdemu mija, albo prawie każdemu, trzeba tylko na to
      pozwolić.


    • skarpetka_szara Re: To tak bardzo boli ;( 31.07.09, 20:57
      dziwczyno, pozbadz sie nie tylko nadzieji na wspolne zycie ale tez
      ochoty.

      Wiesz kim dla niego bylas? Bylas motelem gdzie sie zatrzymal w
      czasie gdy rozgladal sie za PRAWDZIWA miloscia. On caly czas
      wiedzial ze ty to nie "ta". Dlatego chcial ciebie zostawic gdy
      tylko pierwszy raz sie zauroczyl. A teraz drugi.

      To jest typ ktory zawsze bedzie myslal tylko o swoim szczesciu, i
      tylko jak mu sie cos lepszego na horyzoncie pojawi - opusci i pogna
      za swoim szczesciem. Dobrze ze nie masz z nim dzieci i rodziny.

      Po co ci taki gosciu? myslisz ze nie zaslugujesz na lepiej?
      Zaslugujesz, tylko musisz w to uwierzyc.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka