Dodaj do ulubionych

wykorzystywana????

02.08.09, 20:43
3 miesiace temu urodziłam dziecko. mój narzeczony już 3 tygodnie po porodzie
chciał sie ze mna kochać, nie chciałam, bałam sie... był zly i po paru dniach
gdy był obrażony uległam. teraz coraz cześciej chce uprawiać seks a ja nie mam
wcale ochoty.nie wiem dlaczego.może odpycha mnie od niego to jak mnie
traktuje, jak patrzy na inne, jak nie adoruje i wiecznie nie ma czasu i sama
musze siedzieć z małym dzieckiem. zgadzam sie na wspólżycie, ale po czuje sie
okropnie taka wykorzystana i upokorzona.boje sie że zacznie mnie zdradzać gdy
odmówie a z drugiej strony nie chce czuć sie tak żle, tak jakby mnie gwałcił.
co robić
Obserwuj wątek
    • ehlanna Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 20:49
      Pogoń palanta gdzie pieprz rośnie. On Cię nie szanuje. A wiesz dlaczego? Bo Ty
      sama się nie szanujesz.
      Powodzenia.
    • weekenda Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 20:55
      tyle się o tym mówi, pisze, trąbi - co jeszcze zrobisz dla faceta?
      kolejna, która nie rozmawia z facetem tylko poddaje się jego woli...
      szanuj się!
    • tygrysio_misio Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 20:55
      to nie ma byc tak, ze jedna strona calkowicie ustapi drugiej

      on musi sie liczyc,ze Ty masz mniejsza ochote..a Ty, ze on ma nadal potrzeby i
      jak nie Ty to bedzie uskutecznial je gdzies indziej

      wyladuj na forum "brak seksu w malzenstwie" to zobaczysz jak koncza faceci,
      ktorych zony wylaczyly sie po porodzie... szybko dojdziesz do wniosku,ze w tej
      kwestii Ty tez musisz sie starac... starac chociazby pobudzic w sobie ochote

      udany seks (jakkolwiek rozumie sie to) jest cholernie wazny w zwiazku i obie
      strony musza nad tym pracowac... i jesli cos niegra to obie musza jakos starac
      sie dograc
      • wanilinowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:04
        tygrysio_misio napisała:

        > to nie ma byc tak, ze jedna strona calkowicie ustapi drugiej
        >
        > on musi sie liczyc,ze Ty masz mniejsza ochote..a Ty, ze on ma nadal potrzeby i
        > jak nie Ty to bedzie uskutecznial je gdzies indziej
        >
        > wyladuj na forum "brak seksu w malzenstwie" to zobaczysz jak koncza faceci,
        > ktorych zony wylaczyly sie po porodzie... szybko dojdziesz do wniosku,ze w tej
        > kwestii Ty tez musisz sie starac... starac chociazby pobudzic w sobie ochote
        >

        no tak, lepiej dać obrażonemu księciu, bo jak nie to pójdzie do innej :D tylko
        nie wiem dlaczego dla mnie o wiele bardziej atrakcyjna jest ta druga opcja..
        • tygrysio_misio Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:08
          poczytaj sobie opowiesci na "brak seksu w malzenstwie" o tym jak babeczki
          obrazone na brak seksu ida do innego...identyczna sytuacja

          jesli w pewnym momencie z pewnych powodow nastepuje zachwianie waznej
          dzialalnosci zyciowej, co prowadzi do narastania niepokojow na tym podlozu u
          drugiej strony... to kazda ze stron musi sie starac... tak samo zona po
          porodzie..tak samo zestresowany facet z pryrosem prostaty... oboje musza powziac
          dzialania zeby miedzy nimi a malzonkami wszytako gralo
          • wanilinowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:11
            rzucasz banałami aż miło, ale wypowiedz się w tej konkretnej sytuacji: co ma
            zrobić żona z obrażonym mężem (w końcu już 3 tygodnie od porodu a ona mu jeszcze
            nie dała) który w dodatku słabo się nią interesuje poza sypialnią.
            • tygrysio_misio Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:20
              banalem sa dla Ciebie opowiesc osob ktore to przeszly... rozumiem,ze w temacie
              ozieblosci jestes bardziej obeznana

              najwazniejsze w tej kwestii jest to jak odmowila za pierwszym razem... i co
              dzialo sie miedzy nimi w czasie ciazy

              jesli to bylo zwyczajne "nie kiedy jestem w ciazy" przez 9 miesiecy, a potem
              "nie bo nie mam ochoty"... to nie ma sie co dziwic, ze facet moze czuc sie
              "odrzucony" a w zwiazku z napieciem seksualnym zaczyna przejawiac wrogosc

              co zrobic?
              rozmawiac na przyklad zeby on wiedzial co sie dzieje, albo wymuszac sytuacje,
              ktore moga ja pobudzic, albo samej do takich sytuacji doprowadzac...

              to nie tylko facet musi cos robic
              • wanilinowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:26
                tygrysio_misio napisała:

                > banalem sa dla Ciebie opowiesc osob ktore to przeszly... rozumiem,ze w temacie
                > ozieblosci jestes bardziej obeznana

                ależ to Ty świecisz doświadczeniem w tej materii, nie rozumiem przytyku.

                >
                > najwazniejsze w tej kwestii jest to jak odmowila za pierwszym razem... i co
                > dzialo sie miedzy nimi w czasie ciazy
                >
                > jesli to bylo zwyczajne "nie kiedy jestem w ciazy" przez 9 miesiecy, a potem
                > "nie bo nie mam ochoty"... to nie ma sie co dziwic, ze facet moze czuc sie
                > "odrzucony" a w zwiazku z napieciem seksualnym zaczyna przejawiac wrogosc
                >
                > co zrobic?
                > rozmawiac na przyklad zeby on wiedzial co sie dzieje, albo wymuszac sytuacje,
                > ktore moga ja pobudzic, albo samej do takich sytuacji doprowadzac...
                >
                > to nie tylko facet musi cos robic
                >
                >

                dokopujesz się piątego dna, snując przypuszczenia wskazujące że ona jest winna
                tej sytuacji a nie widzisz tego co napisała wprost. facet się na nią wkurzył bo
                nie chciała współżyć 3 tygodnie po porodzie - to naprawdę trudny czas dla
                kobiety i facet powinien wykazać się większym zrozumieniem. moim zdaniem z jej
                opisu wyziera zwyczajny brak szacunku - a to jak się zachowywała w czasie ciąży
                oraz to czy gotuje jego ulubioną grochówkę to zwykłe mydlenie oczu.
              • walkowna Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 22:25
                w ciąży owszem nie kochalismy sie od 3 miesiaca bo musiałam lezec na
                podtrzymaniu , miałam straszne krwawienia. pierwsze krwawienie dostałam własnie
                podczas stosunku. potem juz tylko szpitale, tabletki i lezenie długimi
                miesiacami no i jego gadka ze nic nie robie , jego imprezy, wyjscia i ja
                słuchajaca jaki to nierłób ze mnie( byłam na zwolnieniu z pracy)
          • kunegunda123 Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:30
            > poczytaj sobie opowiesci na "brak seksu w malzenstwie" o tym jak babeczki
            > obrazone na brak seksu ida do innego...identyczna sytuacja

            szkoda że nie doczytałaś że ci ludzie którzy idą do innych nie mogą się o seks
            doprosić przez co najmniej rok, dwa do kilkunastu lat. naprawdę nie widzisz
            różnicy pomiędzy rokiem a trzema tygodniami?
            • real.becwal Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 23:26
              kunegunda123 napisała:
              szkoda że nie doczytałaś że ci ludzie którzy idą do innych nie mogą
              się o seks doprosić przez co najmniej rok, dwa do kilkunastu lat.
              naprawdę nie widzisz różnicy pomiędzy rokiem a trzema tygodniami?

              9ma mesiącami !!
              • kunegunda123 Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 01:02
                jakimi dziewięcioma???

                kobieta o tym, że jest w ciąży dowiaduje się najczęściej w 1 lub nawet 2
                miesiącu. już 1-2 odpadają. poza tym, chyba dopóki dziecko nie osiągnie pewnego
                etapu rozwoju, można seks uprawiać chyba co???
      • posh_emka !!!! 02.08.09, 22:28
        Ty wiesz dziecko co to połóg jest?
        Najpierw się dowiedz, a dopiero potem swoje "mądrości" na forum wypisuj bo
        żałosna jesteś.
        • walkowna Re: !!!! 02.08.09, 22:34
          dobrze wiem bo mam dwoje dzieci więc trudno nie wiedzieć... hehe jakie mądrości???
          • posh_emka Re: !!!! 02.08.09, 22:39
            Kobieto, ale spójrz do kogo mój post jest skierowany- do tygrysio coś tam co
            "mądrości" wypisuje.
            Co do twojego faceta- połóg 6 tygodni trwa i nie tylko fizycznie się go
            przechodzi bo w pewnym stopniu także psychika potrzebuje czasu- ja na twoim
            miejscu bym mu powiedziała,żeby zapomniał- fajny szacunek do ciebie ma choćby za
            urodzenie mu dziecka- no w końcu rodzenie to jak splunięcie.....
            Jeśli nie potrafi tego uszanować i martwisz się,że pójdzie gdzieś na lewo to
            zastanów się po co ci ktoś taki- dzisiaj pójdzie na lewo z takiego powodu, a
            innym razem z innego-zawsze się dla takiego powód znajdzie.
            • walkowna Re: !!!! 02.08.09, 22:44
              sorki tak jakos szybko przeczytałam
            • walkowna Re: !!!! 02.08.09, 22:47
              no tak tylko ze teraz to juz jest 3 miesiace po porodzie a mi nadal nie
              przychodzi ochota na seks
      • wczorajsza77 Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 09:31
        To nie ma byc tak ze mężczyzna domaga sie sexu TRZY tyg po
        porodzie. Połóg czyli dochodzenie do siebie po porodzie organizmu -
        gojenie sie rany po cięciu krocza, obkurczanie macicy, ustawianie
        laktacji w bolesnych piersiach - pisać dalej? Facet który domaga się
        sexu od kobiety, która ma prawo w sexualnych rejonach swoje ciała
        czuc się źle, jest bezdusznym samcem. W tej sytuacji MUSI byc tak,że
        to on ustapi a jak mu cisnienie rośnie to nie musi zaraz latać na
        inne laski no chyba, że biedny nie ma rąk. Kocha to poczeka te pare
        tygodni to nie jest długo a kobieta fizjologicznie ich potrzebuje. A
        jak nie kocha i ma w dupie a na to wskazuje postawa tatusia to
        naprawde lepiej, żeby sobie poszukał innej i poszedł niż niszczył
        swoja egoistyczna postawą życie kobiecie.
        • real.becwal Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 09:45
          wczorajsza77 napisała:

          > naprawde lepiej, żeby sobie poszukał innej i poszedł niż niszczył
          > swoja egoistyczna postawą życie kobiecie.

          jesteś pewna, że to on (lub tylko on) prezentuje egoistyczną postawę?
          • wczorajsza77 Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 09:49
            Tak. Uważam, że domagając sie sexu w trzy tyg po porodzie i
            strzelając focha on i tylko on prezentuje egoistyczna postawę.
    • wanilinowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:05
      współczuję faceta który nie widzi związku pomiędzy klimatem między wami a Twoją
      ochotą. może wytłumacz mu to, rozrysuj jakoś?
      • tygrysio_misio Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:09
        za klimat miedzy 2 stronami nigdy nie odpowiada tylko 1 strona
        • wanilinowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:11
          tygrysio_misio napisała:

          > za klimat miedzy 2 stronami nigdy nie odpowiada tylko 1 strona

          i znów slogan
    • bombalska Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:15
      Pomijajac wszystko, wydaje mi sie ze to dobry objaw, ze go pociagasz, zwlaszcza
      po ciazy. Kobiety wpadaja w panike, kiedy sie okazuje, ze facet nie chce z nimi
      sypiac. Cos mi sie wydaje, ze on ma duzy temperament, taki jak u 20-latkow.
      Pamietaj, ze nie mozesz mu odmawiac seksu, bo to czesc Waszego zwiazku. Jak to
      chcesz zalatwic? Ma isc do prostytutki? Poza tym nie samym chlebem zyje czlowiek
      i oprocz stosunkow sa jeszcze inne wynalazki na zaspokojenie mezczyzny.

      A obowiazki przy dziecku to odrebna kwestia to zalatwienia z narzeczonym. Chyba,
      ze Wasze problemy siegaja jeszcze dalej...

      ----
      Kazdy ma swojego trupa w szafie
      • wanilinowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:21
        bombalska napisała:

        > Pamietaj, ze nie mozesz mu odmawiac seksu, bo to czesc Waszego zwiazku.

        tia, niech zamknie oczy i myśli o Anglii. połóg to sprawa drugorzędna kiedy
        stawka toczy się o jego libido
    • truskawkowe_studio Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 21:15
      3 tygodnie??? o matko, przeciez polog trwa 6. w 3tygodniu przeciez
      sie jeszcze krwawi niemozliwie! :O
    • mahadeva kochana, tylko pozazdroscic! 02.08.09, 21:49
      Gruba wiekszosc kobiet ma odwrotny problem - brak seksu, ja mam teraz juz 2
      partnera i w obydwu przypadkach byl to mega problem.
      Zacznij lubic seks.
      No chyba, ze po porodzie trzeba dla zdrowia odczekac, bo wszystko jest ranne,
      ale wtedy nie ma co mowic o ochocie, tylko o bezpieczenstwie.
    • real.becwal Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 22:39
      wracaj do mamuni.
      • wacikowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 22:48
        W całej swojej pogardzie trafiłeś!
        Lepsza matka niż bęcwał za męża!
        • real.becwal Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 23:23
          wacikowa napisała:

          > W całej swojej pogardzie trafiłeś!
          > Lepsza matka niż bęcwał za męża!

          facet daje pieniądze i bezpieczeństwo, co daje ona?
          • kag73 Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 23:29
            No tak, "nomen es omen", becwalem to Ty rzeczywiscie jestes. Jezeli
            nie wiesz jak funkcjonuja "normalne" malzenstwa, to nie masz co
            tutaj szukac i zony lepiej tez nie szukaj!
            • real.becwal Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 00:00
              kag73 napisała:

              > No tak, "nomen es omen", becwalem to Ty rzeczywiscie jestes.
              Jezeli nie wiesz jak funkcjonuja "normalne" malzenstwa, to nie masz
              co tutaj szukac i zony lepiej tez nie szukaj!

              Jeśli wiesz to wyjaśnij :))) Uspokoję Cię: nie szukam żony.
              Kochanka mi wystarczy
          • wacikowa Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 23:39
            Bezpieczeństwo? :D
            Pieniądze upoważniają go do traktowania żonę jak kurwę?
            • real.becwal Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 23:58
              wacikowa napisała:

              > Bezpieczeństwo? :D
              > Pieniądze upoważniają go do traktowania żonę jak kurwę?
              >
              eee, od ku... wymaga się o wiele więcej.
              • wacikowa Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 07:24
                Wymaga? A niby czego się wymaga?
                Sądziłam,że jak płacisz to masz co chcesz!
                Wiesz co?
                Jak wyjdziesz poza "kurestwo" to zobaczysz,że są inne sposoby,by kobieta Cię
                pragnęła.
                • wanilinowa Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 08:16
                  wacikowa napisała:

                  > Wymaga? A niby czego się wymaga?
                  > Sądziłam,że jak płacisz to masz co chcesz!
                  > Wiesz co?
                  > Jak wyjdziesz poza "kurestwo" to zobaczysz,że są inne sposoby,by kobieta Cię
                  > pragnęła.

                  te sposoby są raczej poza jego zasięgiem.. niech się lepiej trzyma układu
                  prostytutka-klient :)
                • real.becwal Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 09:42
                  wacikowa napisała:

                  > Wymaga? A niby czego się wymaga?
                  > Sądziłam,że jak płacisz to masz co chcesz!
                  > Wiesz co?
                  > Jak wyjdziesz poza "kurestwo" to zobaczysz,że są inne sposoby,by
                  kobieta Cię
                  > pragnęła.

                  powiedz to walkownie :)))
                  • wacikowa Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 20:00
                    A co niby mam jej powiedzieć?
                    Jedyne co może zrobić to zmienić faceta bo ten ukierunkowany na
                    "pan płaci-suka aportuje"Czyli coś Twój styl!
                    • kag73 Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 20:04
                      Ale co on niby placi? Gdyby ona mu w domu dzieciaka nie pilnowala,
                      to on by nie mial z czego zaplacic, bo by do roboty nie mogl isc
                      zarobic.
    • wacikowa Zrób tak: 02.08.09, 22:59
      Spakuj go i wypieprz z chaty.
      A żebyś nie wyszła na "świnię" to:
      Kup słoninę owiń ją taśmą wręcz mężusiowi i powiedz,że to teraz jego nowa laska!
      Na inną nie zasłużył.
    • luksusowa.narzeczona Re: wykorzystywana???? 02.08.09, 23:43
      ja tez nie mialabym ochoty na seks z facetem, ktory pomiata mna od prawie roku,
      podczas gdy ja musze lezec plackiem aby nie stracic ciazy, albo jestem w pologu.
      normalny facet w takiej sytuacji wspiera. wymuszania seksu w pologu przez
      obrazanie sie nawet nie skomentuje.
      wspolczuje ci narzeczonego.
    • dziewczynawitryna Re: wykorzystywana???? 03.08.09, 09:33
      Połóg standardowo trwa 6 tygodni i co prawda niektóre kobiety mogą współżyć
      wcześniej, ale to zdecydowanie wyjątki, nie reguła. Reszta musi się zagoić
      (przede wszystkim fizycznie), co wie każda kobieta, która ma za sobą poród.
      Inaczej seks jest do niczego i jeszcze można złapać poważne zakażenie. To tyle w
      temacie seksu po porodzie. Nie ma co na siłę "budzić w sobie ochotę", a tym
      bardziej budzić w kimś wyrzuty sumienia z powodu jej braku.
      Co do reszty, to nigdy nie zrozumiem, jak można fundować sobie dziecko z kimś,
      na kim nie można polegać i nawet nie jest mężem (w domyśle: może bez
      konsekwencji prysnąć i zostawić z dzieckiem, czego nie osłodzą nawet wysokie
      alimenty).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka