Dodaj do ulubionych

Prezent na pożegnanie

31.12.03, 16:20
Drogie Panie (i Panowie),

Chcialbym sie niedlugo pozegnac z pewna pania, z ktora spotykam sie od pol
roku - po prostu wg mnie ten zwiazek nie ma wielkich szans na przyszlosc i
jego kontynuacja bylaby tylko oszukiwaniem siebie nawzajem. Nie chce jej
zabierac czasu i zawracac glowy.

Jest milo i sympatycznie, ale "tylko" tyle. Nie klocilismy sie, bylismy
zgodni i wszystko raczej sie ukladalo ale nie jest to tym, o czym marze, nie
jest ona ta osoba, z ktora chcialbym byc na dlugo (na zawsze?) i dlatego
chcialbym zakonczyc ten rozdzial. Chcialbym, zeby bylo to zakonczenie "na
poziomie" i z klasa - ani mi w glowie konczyc to przez telefon albo nie daj
Boze smsem. Mam nadzieje, ze zakonczy sie w atmosferze zrozumienia i na ile
to mozliwe spokojnie.

Chcialbym tez dac jej jakis prezent, wiem, ze sam fakt odejscia moze byc na
tyle przykry, ze akurat nie prezenty beda jej w glowie ale chcialbym jej
zostawic cos milego.

Czy ktos ma jakies pomysly? Co to mogloby byc?
Obserwuj wątek
    • Gość: ice Re: Prezent na pożegnanie IP: *.chello.pl 31.12.03, 16:24
      Może wibrator na długie samotne wieczory?:)
      Sorki, ale mam dzisiaj sylwestrowe poczucie humoru:)))
      • rio.grande Re: Prezent na pożegnanie 31.12.03, 16:29
        > Może wibrator na długie samotne wieczory?:)
        > Sorki, ale mam dzisiaj sylwestrowe poczucie humoru:)))

        żółta kartka!!!

        ;)

        prosze o przyzwoite rady ;)
    • j_u Re: Prezent na pożegnanie 31.12.03, 16:33
      Ksiazke z dedykacja. banalne, ale ladne. O ile wiesz, co ona lubi czytac.
      • Gość: ice Re: Prezent na pożegnanie IP: *.chello.pl 31.12.03, 16:41
        dokładnie - książka z dedykacją.
        To bardzo dobry pomysł, a zarazem neutralny prezent, o ile tematyka tegoż
        dzieła nie będszie nawiązywała do rozstań damsko-męskich. Wtedy dopiero byś ją
        pogrążył...
    • Gość: to tu Re: Prezent na pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 16:47
      Chcialbym tez dac jej jakis prezent, wiem, ze sam fakt odejscia moze byc na
      > tyle przykry, ze akurat nie prezenty beda jej w glowie ale chcialbym jej
      > zostawic cos milego.
      >
      > Czy ktos ma jakies pomysly? Co to mogloby byc?

      Zrób jej dziecko,będzie miała coś po tobie!!!!!!!!!!!!
    • kochanica.francuza Najlepszy prezent 31.12.03, 16:52
      "ogląda apartament,
      Ostatni pożegnalny dar od przyjaciela,
      Który ku innej zwrócić afekt się osmiela".
      Polecam:-))
      • reniatoja Re: Najlepszy prezent 31.12.03, 16:55
        kochanica.francuza napisała:

        > "ogląda apartament,
        > Ostatni pożegnalny dar od przyjaciela,
        > Który ku innej zwrócić afekt się osmiela".
        > Polecam:-))

        Moze tez byc Ferrari na przyklad. Jak prezent to konkretny, tak od serca,
        Panie Szlachetny Zrywajacy Znajomosc.
        • cafee Re: Najlepszy prezent 31.12.03, 17:01
          reniatoja napisała:

          > kochanica.francuza napisała:
          >
          > > "ogląda apartament,
          > > Ostatni pożegnalny dar od przyjaciela,
          > > Który ku innej zwrócić afekt się osmiela".
          > > Polecam:-))
          >
          > Moze tez byc Ferrari na przyklad. Jak prezent to konkretny, tak od serca,
          > Panie Szlachetny Zrywajacy Znajomosc.
          >
          >


          Jejkuuuuuu kobiety jesteście świetne !
    • bialy_b Re: Prezent na pożegnanie /rio.grande 31.12.03, 17:08
      Twoje pytanie to:
      - infantylizm
      - tupet
      czy jeszcze coś innego
      • Gość: ice Re: Prezent na pożegnanie /rio.grande IP: *.chello.pl 31.12.03, 17:11
        eeeeee, wcale nie.
        Jakby tak inni mężczyźni rozstawali się ze swoimi kobietami, byłoby
        sympatyczniej na świecie:))
    • Gość: samica od starcka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 17:21
      A jeden mój kolega się skarżył, że każda panienka, która go porzucała, dawała
      mu na koniec znajomości świeczkę. I on się pytał: "po co to, żebym sobie ją
      wsadził, czy żeby mnie tak objaśniło?"
      No i miał biedak z sześć takich świeczek różnej grubości.
      A ode mnie kiedyś dostał małą porcję herbaty jaśminowej, w przezroczystej
      zamykanej torebce, co wygląda jak nielegalne-wiecie-co, i o ile wiem, do tej
      pory jej nie zrobił, pewnie się boi, że trutka.
      Więc daj sobie spokój z prezentem, człowieku, bo co byś nie zrobił, to ona z
      tego i tak korzystać nie będzie. Albo daj jej szczotkę do czyszczenia toalet
      zaprojektowaną przez Philippe Starcka - najpierw nie będzie wiedziała co to, a
      potem będzie się mogła wyładować.
      • Gość: omango Re: od starcka IP: *.wlop.ppp.polbox.pl 31.12.03, 18:03
        a wedlug mnie facet jest absolutnie na poziomie. Fakt jest faktem ze rozstania
        nigdy nie sa mile, ale facet nei chce jej jakos kopnac w tylek, tylko zachowac
        sie jak gentelman. Oczywiscie wiele zalezec bedzie od jego kobiety - moze on
        jest znudzony, ale moze dla niej ten zwiazek jest akurat. No coz, nie ma
        recepty.
        Ja w kazdym razie zycze Ci abyc znalazl wreszcie te JEDYNA! Moze bedzie to juz
        w przyszlym roku!!
        • marchewunia Re: od starcka 31.12.03, 18:11
          A ja bym Ci wsadziła ten prezent w dupę:o) dobrze zauważyłeś że nie będzie
          miała ochoty na prezenty, przy rozstaniu, na myslenie o nich...wiesz to bardzo
          miło...ale nie lepiej ładnie wytłumaczyć dlaczego zrywasz i to wsio? Jakoś mi
          te pożegnalne prezenty nie podchodzą...będzie jesio bardziej cierpieć, ta
          rzecz będzie przypominać Ciebie...no ale to zależy od niej...może kotka jej
          kup? Czy jakie zwierzę inne...
          • samica1 Re: od starcka 31.12.03, 18:18
            JA bym kotka zadusiła na miejscu tej dziewczyny!
            A tak poważnie, najzupełniej poważnie, to przyzwoity facet tak prowadzi
            znajomość do końca, żeby dziewczyna miała wrażenie, że sama rzuca typa. Nie
            chodzi o to, że ma się zachowywać jak ostatni łotr, ale powoli schładzać
            atmosferę. No, chyba że mu się nie chce. Ale ten wariant ze schładzaniem
            atmosfery pozwala zachować rzeczywiście przyjazne stosunki, bez jakiejś
            granicy - dotąd tak, odtąd tak.
            • Gość: AniaWarszawa prezent IP: *.acn.pl 31.12.03, 18:26
              Ja proponuję dać jej swoje najgorsze zdjęcie i komplet rzutek.Tobie zdjęcia nie
              będzie żal,bo brzydkie a jej pozwoli się wyładować,gdy będzie w nie tymi
              rzutkami z całą mocą celowała.A jak już ochłonie i dobrze się przyjrzy to
              uzna,że może to i lepiej,że ją zostawiłeś bo jesteś okropny i w zasadzie to jak
              mógł się jej ktoś taki podobać???

              A tak na poważnie to nie dawaj jej żadnego prezentu.Jeśli nie chcesz spędzić z
              nią reszty życia to nie ryzykuj,że jakiś tam kotek czy inny pstrotek będzie jej
              wiecznie o tobie przypominał i po pół roku rozczulania się nad nim i
              wspominania jak było cudownie zadzwoni do ciebie z pytaniem "Czy zmieniłeś
              zdanie kotku?".
            • owca Re: od starcka 31.12.03, 18:29
              samica1 napisała:

              > przyzwoity facet tak prowadzi
              > znajomość do końca, żeby dziewczyna miała wrażenie, że sama rzuca typa.

              eeee???
              a co to za ciekawe teorie?

              pozdrawiam
              owca

              _,,,٢ة إ ة٦,,,_
              • Gość: baba Re: od starcka IP: *.acn.waw.pl 31.12.03, 18:49

                Szlafroczek z foczek bylby najlepszy.

                Powazniej mowiac, czy ona sie troche tego rozstania spodziewa, czy to grom z
                jasnego nieba ?
                Jesli sie spodziewa, to jakis drobiazg typu kwiatki + bombonierka bylby na
                miejscu.
                Jesli sie nie spodziewa, pomysl ze zdjeciem i rzutkami jest najlepszy !
                Schladzanie atmosfery jest w sumie bolesne i frustrujace dla kobitki w moim
                odczuciu, swiadczy o tchorzostwie, a nie o delikatnosci uczuc.
                I najwazniejsze:
                NIE PIEPRZ, ZE ZOSTAJECIE PRZYJACIOLMI !!!!
                (choc to niewykluczone)
                PZDR i wyjdz zywy !
                • Gość: AniaWarszawa Re: od starcka IP: *.acn.pl 31.12.03, 18:54
                  Dziękuję za uznanie dla rzutek :-)

                  Mi to zawsze pomaga.Choć moi faceci nigdy nie byli na tyle bystrzy by mi je
                  podarować wraz ze swoim zdjęciem.Ale gdy już się namęczyłam okrutnie,by jakieś
                  jednak zdobyć utwierdzałam się w przekonaniu,że ten facet nie był zbytnio
                  użyteczny skoro i tak wszystko muszę robić sama-łącznie z przeszukiwaniem
                  a.całej sterty zdjęć,by znaleźć to najgorsze i b.połowy sklepów w mieście w
                  poszukiwaniu porządnie ostrych rzutek.

                  Pozdrawiam ciepło.
                • Gość: to tu Re: od starcka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.12.03, 18:59
                  najwazniejsze:
                  > NIE PIEPRZ, ZE ZOSTAJECIE PRZYJACIOLMI !!!!
                  > (choc to niewykluczone)
                  > PZDR i wyjdz zywy !

                  I cp najwazniejsze nie pocieszaj jej idąc z nią do łóżka.. :)
            • true_oveja samico, 02.01.04, 12:11
              przyzwoity facet tak prowadzi
              > znajomość do końca, żeby dziewczyna miała wrażenie, że sama rzuca typa. Nie
              > chodzi o to, że ma się zachowywać jak ostatni łotr, ale powoli schładzać
              > atmosferę. No, chyba że mu się nie chce. Ale ten wariant ze schładzaniem
              > atmosfery pozwala zachować rzeczywiście przyjazne stosunki, bez jakiejś
              > granicy - dotąd tak, odtąd tak.

              sorry ale sie z toba kompletnie nie zgadzam. ja wlasnie zaliczylam takie
              schladzanie atmosfery - moj eks byl nie do wytrzymania, ale jak sie potem
              okazalo, mial po prsotu kogos na boku. Oczywiscie wszelkie proby rozmowy o tej
              sytuacji zbijal z punktu i albo sie na mnie obrazal albo nagle byl cudowny, a
              nie powiedzial wprost o co chodzi. moim zdaniem takie akcje to tchorzostwo i
              niepotrzebna strata czasu. jak zrywac to "po mesku", zeby nie bylo
              niedopowiedzen. ok, to w koncu ja zakonczylam nasz zwiazek ale zmarnowalam
              przez niego dobre polroku. bez sensu.
              a ostatnie prezenty od mojego bylego wypieprzylam do smieci.
              mysle sobie ze jezeli juz cos kupic to raczej niezbyt trwalego - moze wino,
              czekoladki albo kwiaty, kupienie czegos takiego jak ksiazka czy plyta jak dla
              mnie niesie wiadmosc "nie chce abys o mnie zapomniala" - moim zdaniem troche
              zbyt nachalne. panna musi miec czas to sobie wszystko w glowie poukladac.
              • Gość: samica poradnik, jak się schładza atmosferę (dla panów) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 14:51
                Żeby nie było nieporozumień:
                nagle facet przestaje być przydatny, bo: nie może czekać na dworcu, kiedy
                przyjeżdzamy obładowane walizkami, ale kulturalnie nam to tłumaczy o wiele
                wcześniej, nie, kiedy przez komórkę informujemy, w którym wagonie jesteśmy. W
                knajpie, w towarzystwie, na imprezie nie siada koło nas i nie proponuje już
                miejsca tylko na swoich kolanach tylko nam, tylko swoją uwagą zaszczyca inne
                panie i panów. Rozmowy przez telefon nie trwają już godzinę, tylko powiedzmy o
                10 minut krócej każda kolejna, nie dlatego, że źle się pan czuje, tylko
                dlatego, że tematy się wyczerpują i on nie podejmuje kolejnych. On nie
                proponuje wyjść do kina, na kolację, na spacer - w ogóle nie wychodzi z żadną
                propozycją spotkania sam na sam.
                Kobieta z jakimś poczuciem rzeczywistości nie będzie się poniżała chyba do
                sprawdzania co nim kieruje, bo się domysli (mam nadzieję), nie będzie chyba też
                sama kupowała biletów na mecze bokserskie i inne takie i zapraszała gościa.
                Tym samym sprawa powina się rozwiać.
                Bywają na świecie również panowie, którzy mają kolegów, chętnych spotkać się z
                kobietą, którą oni własnie porzucają. Taki nowy facet jest najlepszym prezentem
                dla byłej kobiety; ale nie każde męskie EGO byłoby w stanie przełknąć fakt, że
                z niewinnego spotkania "zamiast" wynika coś ekstra.
    • kini Re: Prezent na pożegnanie 02.01.04, 09:20
      To ładnie z twojej strony, ale ja osobiście w życiu nie chciałabym dostać
      żadnego prezentu z takiej okazji. Tylko by mi się źle kojarzył. I na pewno nie
      osłodziłby rozstania.
      • Gość: wiola Re: Prezent na pożegnanie IP: *.acn.pl 02.01.04, 09:32
        Dokładnie. Po co ten prezent? to jakieś sztuczne. Jeśli chciałbyś się rozstać
        z klasą to prezent nie jest tu chyba wyznacznikiem? Prezenty są z reguły od
        serca, a ty po co jej chcesz go dać? Na pamiątkę tego "cudownego"
        dnia/wieczoru?
        • Gość: to tu Re: Prezent na pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 10:33
          A moze chodzi o cos z gatunku " na zamknięcie ust",aby potem nie kwękała..
    • Gość: Ela Re: Prezent na pożegnanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.01.04, 11:59
      Po co ten prezent???
      Może byś Ty się lepiej poczuł po rozmowie?

      Ja bym, w takiej sytuacji, nie chciała prezentów. Za bolesne to doznanie by
      chcieć coś "na pamiątkę".
      Ale doceniam Twoje zaangażowanie w dobre załatwienie trudnej sprawy.
      • Gość: ola Re: Prezent na pożegnanie IP: *.man.polbox.pl 02.01.04, 13:52
        Kup jej bukiet kwaiatów, zaprosi do kawiarni lub w jakimś intymnym miejscu,
        wyjaśniej powody swojej decyzji, podziękuj za mile chwile, ale nie przedłużaj
        rozmowy!
        Do oburzonych pomysłem prezentu: a ja uważam, że facet chce się zachować
        porządnie i należy to docenić. Z moich doświadczeń: po 2 latach bycia razem,
        wspolnyhc planów, przychodzi facet (stało się to z dnia na dzień, 2 dni
        wczesniej zapewniał o goracej milosci) i mówi, ze juz nic do mnie nie czuje,
        żadnych wyjasnien, rozmow, itp. zero elegancji!
        w takiej sytuacji tez trzeba się umieć zachować!
        pozdr Ola
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka