Dodaj do ulubionych

Dlaczego to tyle kosztuje

08.09.09, 09:45
Dlaczego bycie porządnie wyglądającą kobietą tyle kosztuje?Wciąż brakuje mi na
to kasy, bo buty z niemieckiej sieciowki na D za 79 zł nigdy nie dadzą mi tego
efektu, musze wydac co najmniej kilka stów.To samo z ubraniami , nie mowiąc
już o okryciach wierzchnich. Zbliża sie zima chyba bede musiałą szukac sposobu
na dorobienie do pensji żeby sie na nią ubraniowo przygotować:-(
Obserwuj wątek
    • coyotegirl1 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 09:52
      proponuje obejrzeć program gdzie Gok wyłania najciekawiej ubrane
      osoby przy pomocy niskiego budżetu. To jest na łamach tego programu
      gdzie on pokazuje stroje wymyslone przez siebie mając niski budźet
      (ok 100 funtów chyba) i porównuja je do kreacji renomowanych
      kreatorów i oczywiście propozycje Goka wygrywają :)
      Może to Ci sos podpowie jak znaleźc swój styl i czuć sie nie gorzej
      od pań ubranych za 3 tysiące.
      Poza tym - to nie szata zdobi człowieka, podobno.. :)
      Albo jak to było u Papcia Chmiela - nie szata zdobi szympansa :)
      p.s. Moge źle pisac jego nazwisko, nie mam czasu na sprawdzenie ,
      wybaczcie :>
      • nadja11 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 09:59
        No właśnie ,jak dla mnie w miazdzącej wiekszosci wygrywały proste ubrania od
        projektantów niz mixy z sieciówek upstrokacane przez Goka kokardami i
        koralikami:-( Program mnie nie przekonał , a jak juz odwiedzam sklepy i
        porownuje kroje materiały przede wszystkim detale i wykonczenia jeszcze bardziej
        utwierdzam sie że lepiej sie wypsztykać z wiekszej kasy chocby na jednen ciuch
        który powala niz zostawic jakiekolwiek pieniadze w sieciowce:(
        • venettina Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:34
          Braw o za glos rozsadku: byle jakie ubranie ladnie wyglada jak
          jest "takie malutkie" w telewizorze oraz z daleka na zdjeciu. Na
          zywo - cudow nie ma.
      • titta Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 12:31
        W rzeczywisctosci niestety to jakosc przeklada sie na wyglad. To co
        wyglada dobrzew sieciowce na wieszaku nie bedzie dobrze wygladac po
        praniu. Tkaniny zrobione z krutkich wlokien beda sie mechacic,
        niestarannie skrojone ubrania nie beda sie dobrze ukladac itp.
        Oczywiscie, jakosc kosztuje... ale to tez troche sprawa filozofi:
        baby wala kupic piec szmatlawych bluzeczek niz jedna porzadna. No i
        o obrot, obrot chodzi. Wiec sie po prostu nie opaca szyc porzadnych.
        • rikol Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:46
          Niestety. Pokolenia poprzednie wspominaja trwalosc owczesnych ubran, nawet tych
          komunistycznych, podobno tandetnych i zlej jakosci. A jaka jakosc maja obecne
          ubrania? Jeszcze kilka lat temu za kilkaset zlotych mozna bylo kupic plaszcz
          welniany. Teraz plaszcze welniane kosztuja chyba powyzej 2 tysiecy. Producenci
          obnizaja jakosc, a podwyzszaja cene, windujac zyski. Reklama ma przekonac, ze
          kawalek szmatki za 200 zl to spelnienie twoich marzen.
        • takajatysia no bez przesady... 09.09.09, 09:12
          Po pierwsze nikt mi nie wmówi, że jakieś solary, monnari, stottrop, cameieu itp.
          to są sieciówki ze słabej jakości ubraniami... Myślę, że ubrania mają jakości
          dobrej i bardzo dobrej. A nawet w H&M udało mi się kupić płaszcz wełna i czymś
          tam, całkiem elegancki i ciepły, nie jakieś poliestrowe shity. Bielizna la
          senza, esotiq mają super, nie trzeba od razu kupować w lanoro. Sweterki i
          t-shirty to noszę z giełdy odzieżowej nawet. Tanie to jak barszcz a jak się
          popatrzy to znajdzie się coś co się nie mechaci, nie defasonuje etc...
          No ale czasem komuś się wydaje, że jak nie przepłaci, to nie będzie WYGLĄDAĆ. Ja
          mam tak z butami... tani but to mi się wydaje jakiś taki niedorobiony zawsze.
          Ale kupiłam z pół roku temu trampki "na przecenie" w dobrym sklepie za 129 zł,
          po czym kilka tygodni później zobaczyłam takie same za 69 w CCC. Myślałam, że
          mnie krew zaleje, ale też pokazał mi ten przypadek, że cena w dużej mierze
          decyduje o tym, czy coś uważam za dobre czy nie.. Gdybym zobaczyła je w ccc
          najpierw pewnie w ogóle nie zwróciłyby mojej uwagi...
      • venettina Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:32
        Zaskakujace, ze ludzie "lapia" sie na takie numery jak w programie
        Goka: przeciea z gory wiadomo kto wygra na wiele tygodni
        przed nakreceniem programu. Tak jest w scenariuszu: ma wygrac Gok.
        • aniorek Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 17:22
          Tu raczej nie chodzi o to, kto wygra, ale o prezentowanie tanszych ciuchow, co
          ma sluzyc raczej jako inspiracja. Sama formula programu jako konkursu jest
          troche idiotyczna, producenci mogliby ograniczyc sie do porownania drozszych i
          tanszych zestawow.
      • caffe_mocca Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 19:20
        coyotegirl - nie uważasz ze przesadziłas z wielkoscia swojej sygnaturki???
        • zloty.strzal Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 21:01
          Polecam Adblocka.
          • truscaveczka Re: Dlaczego to tyle kosztuje 09.09.09, 09:09
            Jaa, dzięki, nie wpadłam na to :)
    • dziabdzik Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:03
      To jeszcze zależy komu chcesz się podobać. Jeśli koleżankom, to faktycznie, jesli facetowi, już niekoniecznie. Choć po krótkiej analizie odróżniłbym but za 100 od tego za 300, to jednak mężczyźni w pierwszej kolejności skupiają się raczej na ogólnym wrażeniu i innych walorach :-)
      I więcej luzu kobieto. Nie żyjesz chyba po to aby dobrze się ubrać?
      • nadja11 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:11
        Nie bo to byłoby przecież chore ale musze powiedziec że jest to dla mnie ważne
        ,paradoksalnie porządny wygląd to nie tylko moj babski kaprys ,zyjemy w jakis
        chorych czasach gdzie autentycznie dobry wygląd pomaga w pracy zawodowej w
        kontaktach. Jestem traktowana bardziej profesjonalnie gdy widac na mnie tą
        jakość ,tak niestety jest :-(
        • dziabdzik Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:18
          Z wymogami w pracy to akurat prawda, ale też nowa kieca może być pretekstem do rozmowy o podwyżce :-)
          • nadja11 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:20
            Moim szefem jest prezydent miasta , cieńko to widzę.
            • kag73 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:22
              No skoro juz dostalas te prace, to nie podobno, zeby Cie zwolnili:))
        • paco_lopez Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 12:49
          to tylko dla tych kretynów co mają liczniki w oczach. są laski co
          ogłyby w workach chodzić, a i tak by miały wieksze powodzenie niż
          niejedna lanserka ubrana z dwa tysie w lato.
          • rikol Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:48
            Nie sadze - jakosc po prostu widac. Porownaj garnitur Tony'ego Blaira z
            garniturem z tesco. nie musisz byc specem, zeby zauwazyc roznice.
            • elegia Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:55
              rikol napisała:

              > Nie sadze - jakosc po prostu widac. Porownaj garnitur Tony'ego Blaira z
              > garniturem z tesco. nie musisz byc specem, zeby zauwazyc roznice.

              taaa, widac..widac jak ma sie garnitur uszyty na miare u rewelacyjnego KRAWCA z najlepszego materialu..
            • terazkasia Re: Dlaczego to tyle kosztuje 09.09.09, 07:04
              Rikol, jeśli - mierząc tą miarą - garnitur ma "wyglądać", to chyba
              raczej trzeba by podskoczyć do dobrego krawca w Londynie...
        • theorema Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 18:13
          a jeszcze bardziej profesjonalnie , jak powiesz TĘ jakość:)sorry za złośliwość,
          to z dobrej woli...
          eee tam, są sklepy też sieciowe - tyle, że z wyższej niz H&M półki, zwłaszcza
          polskie, gdzie można kupić dobrej jakości rzeczy, sęk w tym,żeby się nie pchać
          jak rzucają nowe kolekcje na półki, tylko kupować na wyprzedażach.
          Buty wspaniałe, do noszenia przez kilka sezonów, mają dwie polskie firmy już za
          ok. 200 zł.
          A co do robienia dobrego wizualnego wrażenia - jest ważne. Z tym, że istotne
          jest raczej kto w tym ubraniu siedzi - zadbane ciało zwieńczone głową o pięknych
          włosach i cerze - czy też te ciuchy mają zakryć wszelkie niedostatki wyglądu,
          odciągnąć uwagę od odprysków lakieru, odrostów, nalotu na zębach itd. - tu i
          Dior nie pomoże. To nie personalnie do autorki postu tylko tak w ogóle się mądrzę:)
          A co do tanich bluzeczek - kobiecy gust zmienia się błyskawicznie, zmienia się
          ochota na kolory, fasony, figura czasem też -wolę je kupować tanio i mieć rano
          wybór, niż móc wybierać tylko między białą i szarą koszulką z firmowym logo.
    • majowa_dziewczynaaa Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:04
      Buty z sieciówki na D sa tandetne, ale można czasem cos znaleść na
      wyprzedażach posezonowych , ja kupilam piękne czerowen szpileczki z
      300zł na 60 zl , a każdy mi ich zazdrości. Z ciuchami jest
      podobnie,robie zapas haha, eleganckie spódniczki za 39zł. ,
      marynarki za 79zl. itd. Chyba tylko kosmetyki kupuję w normalnych
      cenach i bieliznę.
      • coyotegirl1 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:12
        a ja biore ciuchy po młodszej siostrzenicy, która ma taki sam
        rozmiar co ja a kupuje w drogich sklepach bo ma kasę i MUSI sie
        dobrze ubierać, bo "ludzie z liceum".
        A że częstotliwośc tego, jak jej sie one nudza wynosi średnio 3
        miesiące, więc ciuchy sa nowe, styl taki, jak mi się podoba ( w
        stylu House) a kasy nie wydaje za dużo, tyle co na bieliznę i jakies
        inne, bliższe ciału rzeczy.
        Jakos nie mam problemu z tym ,że MUSZĘ się drogo ubierać. Bo nie
        zalezy mi na tym.
        ubranie ma byc wygodne, nie znoszone, w kolorach które lubię i tego
        sie trzymam i nie zauwazyłam potepienia w oczach współpracowników
        albo ludzi na ulicy :)
    • dziabdzik Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:14
      Na pocieszenie powiem ci, ze porządny wygląd u faceta kosztuje więcej i jak się okazuje na podstawie lektury innych wątków, drobny błąd w tej kwestii może zakończyć się dyskwalifikacją.
      • coyotegirl1 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:16
        taaa sandały i parciany portfel :D:D:D:D
        • kag73 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:21
          Tez uwazam, ze podejcie Nadii to gruba przesada. Nie trzeba miec
          nieziemnsko drogich ciuchow, zeby ladnie wygladac. A duzo wazniejsza
          w kontaktach w pracy i gdzie indziej jest moim zdaniem osobowosc a
          nie drogie ciuchy.
          I kto tu czyni ten swiat zwariowanym? Chyba zbyt prozni ludzie z
          dziwnymi wyobrazeniami.
          • coyotegirl1 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 11:44
            albo może tacy, którzy za bardzo nie maja czym zabłysnąć, więc
            próbują zwrócić na siebie uwage ciuchami?...
            nie mam na myśli autorki wątku, to taka luźna myśl, bo jeśli potrafi
            się być przebojowym albo po prostu, miłym, usmiechnietym i zyczliwym
            człowiekim, wyrozumiałym, pomocnym, z poczuciem humoru, które
            udziela sie innym to jakie znaczenia ma to, w co sie ubiera, skoro
            taka osoba poprawia humor i pociesza w troskach?
            jakoś na ubiór Jezusa nikt nie zwracał uwagi, a były wtedy
            ładniejsze stroje.... :)
            Może to jest tak, że to sami sobie np wmawiamy, ze jak sie lepiej
            ubiore to bede bardziej popularna, fajniejsza i ludzie będą mnie
            lubili albo nawet szanowali i liczyli sie z moim zdaniem?..
            tak jak mówiłam, ja sie ubieram w ciuchy nastolatki a jak mnie nie
            było w pracy bo jestem na urlopie to już po tygodniu dostawałam sms
            od dziewczyn, żebym wracała, bo nudno...
            I to było strrasznie fajne :>
            • fo.xy Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:42
              jest jednak roznica, kiedy ubierasz sie do biura, w ktorym spedzasz
              8 godzin wsrod kolezanek i potem wracasz do domu zahaczajac np. o
              osiedlowy warzywniak i kiedy jestes 5 dni w tygodniu w delegacji u
              klienta (spotkania np. w bankach w calej Europie) - zazwyczaj w
              takich instytucjach masz dokladnie wyznaczony dress code. Wtedy
              trzeba juz dokladnie przyjrzec sie ubraniom - nie powinny sie zbyt
              latwo gniesc, jesli czarne, to nie takie, ktore sie zaraz mechaca i
              lapia wszystkie paprochy (na czarnych widac chyba najbardziej), itp.
              itd.

              Niestety wtedy faktycznie trzeba juz troche zainwestowac w stroj -
              ale mysle ze lepiej miec trzy komplety kstiumow, ktore mozna jakos
              wymiennie laczyc anizeli cala szafe zapchana byle czym.
              • fo.xy Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:45
                P.S. oprocz wiedzy i kompetencji wyglad jest w takich sytuacjach
                bardzo wazny.

                To ze jest sie zabawnym i z poczuciem humoru, to raczej malo
                istotne. Profesjonalizm przeklada sie po czesci takze na ubior i
                wyglad adekwatny do sytuacji ;)

                Takie zycie - jak Cie widza, tak Cie pisza.
        • dziabdzik Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:28
          I koniecznie skarpety, bo elegancki mężczyzna nie pójdzie przecież na bosaka. Białe pasują doskonale. Czyste wskazują na dbałość o wygląd, są kolorem słońca i lata, wyrażają czystość zamiarów posiadacza. Z dodatków pasowałaby czarna saszetka na dokumenty i obowiązkowo skórzana kamizelka.
          • alpepe Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 11:36
            i do tego wąs sumiasty godny potomka Sarmatów
    • kadfael Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:22
      A kto Ci każe kupowac w sieciówkach? W sieciówkach, jak na swoją
      jakośc ciuchy sa zazwyczja zbyt drogie. Trzeba umiec szukac okazji i
      wtedy może sie okazać, że ubranie z klasą jest na przciętna kieszeń.
      No chyba, że ktos musi świecic innym metkami z drogich sklepów ;)
      • senseiek markowe metki to sie doszywalo.. ;) 08.09.09, 11:21

        > A kto Ci każe kupowac w sieciówkach? W sieciówkach, jak na swoją
        > jakośc ciuchy sa zazwyczja zbyt drogie. Trzeba umiec szukac okazji i
        > wtedy może sie okazać, że ubranie z klasą jest na przciętna kieszeń.
        > No chyba, że ktos musi świecic innym metkami z drogich sklepów ;)

        Moja Mama byla kiedys krawcowa- kobiety ktore do niej przychodzily i szyla im ubrania, bardzo czesto przynosily markowe metki, aby im je doszyla do nowo co uszytych ubran.. ;)
        • kadfael Re: markowe metki to sie doszywalo.. ;) 08.09.09, 12:08
          Super:DDDDDD
        • venettina Re: markowe metki to sie doszywalo.. ;) 08.09.09, 13:38
          O rany, i co nosily je metkami do gory czyli na lewa strone?!
    • yoko0202 kiepsko kombinujesz po prostu 08.09.09, 10:22
      Ciuch nie musi być drogi, od projektanta, żeby wyglądał efektownie w połączeniu
      z innymi ubraniami, no chyba że w Twoim środowisku liczy się metka
      W życiu nie wydałam więcej niż jakieś 200 zł na jedną parę butów czy jedną
      sztukę ubrania (a to i tak rzadko się zdarzało), a jakoś dziwnym trafem w
      kancelarii prawnej, gdzie niektórzy ludzie zarabiają po
      kilkanaście-kilkadziesiąt tys. miesięcznie, dziewczyny błagają żebym zdradziła
      skąd w ogóle wzięłam i ile zapłaciłam za te buty (nowe, allegro, 27 zł...) czy
      żakiet (lumpeks, monnari, 15 zł...). Nie wspomnę o niepowtarzalnych kieckach
      wizytowych, głównie z lumpeksów, w których przy każdej imprezie czuję się
      genialnie, a ich łączna cena to ok. 100 zł... Mam szafę w przedpokoju od ziemi
      do sufitu z półkami na buty - ok. 40 par, łącznie w ciągu kilku lat zapłaciłam
      za nie może max 1500 zł.
      Ogólnie nie lubię wydawać dużo na ciuchy, a z kolei lubię mieć ich dużo, więc
      muszę kombinować. Wolę wydać parę stów na wyjazd w fajne miejsce niż kupić za to
      jakiś kretyński płaszczyk.
      • sommernachtstraum Re: kiepsko kombinujesz po prostu 08.09.09, 18:38
        jasne, ale to jest możliwe, tylko pod warunkiem, że poświęcasz mnóstwo czasu na
        szukanie. w internecie i realu. i że to lubisz.

        osobiście, nie potrafię sobie wyobrazić marnowania czasu (dla mnie to jest czas
        zmarnowany) na allegro, w ciucholantach, itp. na oddzielanie ziarna od plew.

        czas to również pieniądz.

      • takajatysia o to, to właśnie ! 09.09.09, 09:23
        lumpeks górą! Mam taki (dosyc drogi), gdzie da się wyrwać naprawdę okazję (choc
        trzeba jeździć na dostawę), np, spodnica (juz nie pamiętam jakiego producenta)
        nieużywana kompletnie a jak na necie firmę znalazłam to się okazało, że u nich
        spódnice zaczynają się od 200 funtow. Albo garnitur Hugo Bossa z jeszcze
        zaszytymi kieszonkami.. I parę innych jeszcze by się znalazło. No i allegro -
        czasem można naprawdę okazję wyrwać, zwłaszcza jak ktos kiepskie zdjęcia dał.
        Jedwabna sukienka benettona (nowa z metkami) za 65 czy 70 zł w licytacji poszła..
    • dzikoozka Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:23
      Gdyby kosztowało mało. ludzie bogaci nie odróżnialiby się od tych
      mało zarabiajacych, a o odróżnianie sie właśnie chodzi.
      Mnie takie jakosciowo świetne rzeczy troche wkurzaja. Wyprztykasz
      sie z kasy, masz fajny ciuch, i hodzisz...chodzisz...chodzisz...w
      nim aż nie mozesz juz na niego patrzeć. Po dwóch trzech sezonach
      jest totalnie niemofny ale ciagle wygląda na tyle dobrze, że żal go
      wyrzucić. I leży latami na dnie szafy i zagraca....
      Wolę wydac mniej na coś z siecióki i wyrzucić po sezonie lub dwóch.
      czasami niektóre rzeczy bardzo miło zaskakuja jakoscia - tzn.
      wyglądają b. dobrze właśnie przez tem sezon, dwa, nie mechacą sie,
      nie tracą formy i koloru i to właśnie chodzi. A potem nie żal
      wymieniać na aktualnie modniejsze rzeczy. Jedynie z butami nie da
      sie zastosowac tej zasady - wygodny but musi być dobrej jakości, te
      kupuję po prostu na wyprzedażach.
      • majowa_dziewczynaaa Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:37
        Eee tam , ludzie potrafią wydać dużą kase na ciuchy i nadal wyglądać
        jak "szmaciarze" . Czasem to raczej kwestja dobrego gustu i wyczucia
        smaku...moja znajoma wraca zawsze z zakupów z Wrocka( mieszkamy
        200km dalej) i sie cieszy że pokupiła drogie ciuchy, a patrzec sie
        na to nie da. To raz a dwa często i na takich jest super
        napis "madie in china" :]:]:] :D
    • macantyk Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 10:24
      żebyś wiecej zarabiała/dorabiała, jeśli koniecznie chcesz mieć
    • senseiek [...] 08.09.09, 11:14
      Post niedostępny ze względu na naruszenie prawa lub regulaminu.
      • o-qrde.pl Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 11:32
        Ubranie faceta to jest drogie, bo aby wyglądało porządnie to musi
        byc drogie. A kobiety? Trochę inwencji, i naprawdę nie musisz
        wydawać duzo kasy, aby być fajnie ubrana.
        Buty - zgoda, torba też - ale reszta??? Znam kilka kobiet w
        najdroższych ubraniach, a takie to bezpłciowe i bez wyrazu, że nie
        zamieniłabym się za nic na ich ubrania.
    • mango_mango Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 11:30
      no niestety, dobre ciuchy, buty, kosmetyki, fryzjer, kosmetyczka, to
      sa ogromne wydatki. Ale jeśli traktujesz je jako inwestycję, bo
      dzięki temu jesteś lepiej oceniana w pracy, to nie powinnaś
      narzekać.
    • uknown to już przeszłość, dzisiaj nie ma już dress cod .. 08.09.09, 11:31
      pracuję w renomowanej kancelarii prawnej, gdzie reguły stroju są jednak dość
      sztywne, ale i tak na przestrzeni dziesięciolecia zmieniły się diametralnie :)
      Kiedyś były oficjalne ciemne garnitury i garsonki, skórzane półbuty i czółenka,
      drogie zegarki, markowe teczki, wszystko po to, aby klienci, którzy też tak
      wyglądali, czuli że trafili na profesjonalistów. Dzisiaj już nie ma to
      znaczenia, klienci przychodzą w dzinsach nawet jak są prezesami wielkich firm,
      noszą rzeczy z sieciówek wymieszane z koszulkami Lacoste czy butami Gucci ...
      czasem nawet się chwalą, że mają fajny ciuch ze szmatexu za kilka zł i jest to
      bardziej trendy niż garnitur od Hugo Bossa ...
      Prawnicy też zyskali więcej luzu i już nikogo nie dziwi zestaw dżinsy + koszulka
      polo + marynarka, do tego sportowe buty (najlepiej od golfa - to jest szyk!) a
      wszystko może być z ciuchowego supermarketu, ważne aby się w tym dobrze czuć i
      nie wyglądać na zagonionego korporacyjnego szczura w sztywnych łachach, bo to
      już zdecydowanie passe. Obecnie większość moich koleżanek nosi buty za parę zł
      dopasowane do aktualnego stroju i kupuje ich przez sezon 10 par aby mieć w
      każdym kolorze czy fasonie, wówczas wkłada się je 3 razy na nogi i ich jakość
      nie jest już taka ważna, bo zaraz ma się nowe do nowej bluzki ... Czasy, kiedy
      kupowało się tzw. porządne rzeczy do długiego noszenia chyba bezpowrotnie
      minęły, po prostu albo cię stać na kupowanie drogich rzeczy i ich noszenie na
      luzie i częste zmiany albo po prostu chodzisz w tym, na co cię stać i nie sądzę,
      że istniało dzisiaj jeszcze środowisko, które wymaga takiego dress codu, bo
      jeżeli w kancelariach zapanował luz, to już chyba wszędzie ...
      • chubbba w korporejtach też luz ... 08.09.09, 11:52
        Jak się zatrudniałam w światowym gigancie kosmetycznym w połowie lat 90 - tych,
        to wręczono mi kartkę z listą nakazów i zakazów "wyglądowych" i "ubraniowych i
        twierdzono, że to bardzo ważne aby wygladem podkreślać swój profesjonalizm. Więc
        po korytarzach chodziły rzędy kostiumików w neutralnych kolorach i garniturów w
        dwóch odcieniach i tylko jakaś skromna biżuteria mogła zaznaczać twoją
        indywidualność. Dzisiaj nie ma już śladu po tamtych wymaganiach, ludzie chodzą w
        klapkach i krótkich gaciach, dziewczyny noszą stroje wręcz plażowe i i jest moda
        kto wyszpera lepszy sklep ze starzyzną :) garnitur noszą chyba tylko handlowcy,
        nawet zarząd wbija się w nie tylko jak musi a "luźne" piątki zaczynają się już
        od wtorku! Jak ktoś ma ważnych klientów, to zapowiada, że przyjdą o danej
        godzinie i będą tut i tu i żeby wtedy nie szwędał się po korytarzu nikt w
        bermudach albo boso i jest ubaw, bo chodzimy wtedy "kanałami" do kuchni i ksero
        :)Więc myślę, że te twoje zabiegi o markowe i drogie rzeczy są już trochę nie na
        czasie, dziś mało kto już zwraca uwagę na jakość ciuchów, przerabia się tego
        tyle, że traci znaczenie czy coś jest lepiej czy gorzej wykończone, ja osobiście
        mam w szafie rzeczy zarówno markowe takie jak Simple, Marc Jacob, D&G wybieszane
        z ciuchami z Reserve czy H&M i nie widzę między nimi specjalnej różnicy :)
        • venettina Re: w korporejtach też luz ... 08.09.09, 13:44
          Moze pracujesz w Googlu w Stanach? Bywam w roznych polskich
          korporacjach, kancelariach, biurach i... wyglada na to ze wszystkie
          sa passé, albo pracownicy chowaja sie przede mna(?!) a po
          korytarzach chodza wynajeci statysci.
          • geehee Re: w korporejtach też luz ... 08.09.09, 14:52
            Ja też bywam w wielu "topowych" firmach i faktycznie luz jest widoczny gołym
            okiem, zwłaszcza latem, a w garniturach pocą się głównie handlowcy, co chyba nie
            jest złe, nikt nie udowodnił, że jak masz na sobie sukienkę Escady (właśnie
            zbankrutowała:) to pracujesz lepiej niż w sweterku z C&A! Ogólnie ciuchów jest
            już po prostu za dużo na rynku, ludzie bardziej cenią sobie indywidualizm niż
            "wytworny" wygląd, jedni wolą inwestować w ciuchy, inni w podróże czy samochody
            i nie ma już jakiś sztywnych reguł, że musisz mieć na sobie marynarkę, bo
            inaczej nie jesteś profesjonalistą! Jak jesteś profesjonalistą, to możesz na
            rozmowę kwalifikacyjną przyjść w szortach a i tak cię wezmą, bo masz w cv atuty
            a tylko ładny krawat dobrej firmy, to może mieć każdy!
            • smettka Re: w korporejtach też luz ... 08.09.09, 22:00
              Moze to przez kryzys? ;)
      • venettina Re: to już przeszłość, dzisiaj nie ma już dress c 08.09.09, 13:40
        Bardzo ciekawa kancelaria.
      • nonameuno Re: to już przeszłość, dzisiaj nie ma już dress c 08.09.09, 15:07
        Moja kancelaria jest podobna :) sam głównodowodzący nie znosi garniturów i od
        nikogo ich nie wymaga, klientów przyjmuje w koszulach bez krawata noszonych do
        jeansów a jakoś nie uciekają :) Też pamiętam look "na profesjonalistę" z lat 90,
        do tej pory została mi skórzana teczka Batyckiego i ciężki kostium
        "niedozdarcia" i "na bussineswomen" walające się gdzieś po garderobie - dziś już
        sobie nie wyobrażam przebierania się w coś takiego dla najbardziej nawet
        prestiżowych klientów, którzy zresztą również odpuścili i chodzą częściej w
        zestawach, gdzie liczy się wygoda a nie marka, metka czy wrażenie, nawet złote
        rolexy są dziś dyskretne i nie wyglądają, że są rolexami!!!
    • butterflymk no własnie...dlaczego? 08.09.09, 11:36
      Skoro wszyscy ludzie lubia oglądac eleganckie kobiety
      powinni dofinansowywać nas na wydatki...na buty, torebki sukienki
      kosmetyki itp abyśmy wyglądały pieknie i nie wykończyły sie
      wydawaniem kasy na to...
    • bertulina Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 11:54
      Może to za mocno powiedziane, że aby wyglądać porządnie, trzeba
      wydawać dużo pieniędzy, ale wprawne oko wypatrzy ciuch z wyższej
      półki:))

      Ja wolę wydać więcej (i kupić mniej), ale wysokiej jakości. T-shirt
      od Pinko na pewno nosi się inaczej niż taki z sieciówki. Materiał,
      wykoczenie są po prostu lepsze. I nie zgodzę się ze stwierdzeniem,
      że po jednym sezonie klasyczny, dobrze dobrany ciuch nadaje się do
      wymiany.

      A sama świadomość, że ma się na sobie coś z tzw. średniej-wyższej
      klasy "ciuchowej" jest bardzo przyjemna:)
      • kag73 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 12:02
        Jasne, sprawa jak najbardziej indywidualna. Kazdy ma swoje
        prioprytety, albo jeszcze ubierasz sie dla siebie albo dla ludzi.
        Niektorym i markowe drogie ciuchy nie pomoga, uwazam.
    • szpilka_du Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 12:06
      Zgadzam się z Tobą, nadja. Sama mam podobny problem. Pewien efekt (niekoniecznie
      błysku czy drożyzny, ale dyskretnej jakości)posiadają ubrania z wyższej półki i
      tyle. Zdarza mi się wypatrzyć jakiś dobry gatunkowo i odpowiednio skrojony
      ciuszek w H&M, ale to rzadkość. I widać różnicę pomiędzy sweterkiem z Simple za
      stówki trzy, a sweterkiem za 79 złych w h&m. Widać po drugim praniu i już na
      pierwszy rzut oka - niedbałe wykończenie, ciągnące się zewsząd nitki,
      rozciągające się niemiłosiernie rękawy.
      Buty i torebki to osobna wersja - nie twierdzę, że droższe są ładniejsze.
      Choruję na buty Kazara, które przekroczyły magiczną trójkę z przodu ceny.
      Choruję, mimo, że nie mają wołami napisane Kazar - ale w życiu nie miałam na
      nodze wygodniejszego obuwia. Dobrze skrojone, świetna skóra.

      Te droższe ubrania, które oglądam na niektórych kobietach wyglądają, nie wiem...
      schludniej? Jakoś szykowniej. Miewam takie wrażenie - te ubrania sprawiają, że
      całe jesteśmy nienaganne i eleganckie. Nie udało mi się niestety osiągnąć tego
      efektu za pomocą DIY, błyskotek czy nawet modnych ubrań niższej półki.
      • alpepe Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 12:09
        zgadzam się, niestety mnie podobają się zwykle najdroższe rzeczy i to bez
        patrzenia na cenówkę.
      • coyotegirl1 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 12:11
        całe szczęście bycie taka dama mi nie grozi :) nie lubie biegać do
        autobusu w szpilkach, spodnie inne niż dżinsy nie opinaja sie tak
        fajnie na pupie a dopasowane koszulki z dekoldem idealnie
        podkreślaja wiekszy biust :)
        z taką dziewczyna można, na grzyby, na ryby i do łóżka i nie
        odstraszę potencjalnego fajnego rozmówcy, że go nie stac żeby iść ze
        mna na piwo i gyros :)
        ale to tylko moje zdanie. Jakbym była facetem to wolałabym takie
        dziewcyny, które nie będa sie bały przez płot przeskoczyći na trawie
        usiąć od takich po które trzeba przyjeżdżać bentleyem ;)
        • titta Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 21:12
          Wiesz, po plotach znacznie lepiej sie skacze, majac swiadomosc, ze
          spodnie ci nie puszcza, a po praniu bluzka nie bedzie sie tylko
          nadawala do wyrzucenia.´
          No i juz zupelnie nie wiem, co ma wielkosc biustu do jakosci ubran.
    • rx55 jesteś nieszczęśliwa, bo jesteś manipulowana 08.09.09, 12:24
      Wmówiono Ci, że aby ładnie wyglądać musisz wydawać setki złotych, bo tylko
      markowe ubrania zapewnia Ci prestiż.
      Wmówiono Ci, że ładny wygląd zależny od zmieniających sie mód ważniejszy jest od
      schludności i elegancji.
      Wmówiono Ci, że aby coś znaczyć, trzeba wyglądać co najmniej tak jak inni a
      najlepiej lepiej niż inni.

      Moja rada: zacznij myśleć samodzielnie, bądź niezależna a z pewnością poczujesz
      się szczęśliwsza.
    • 4v zeby być "porządnie wyglądającą"... 08.09.09, 12:29
      ... wystarczy:

      1. zdrowo się odżywiać.
      2. ruszać się, uprawiać sport, albo chociaż spacery.
      3. nie przesadzać z makijażem
      4. nie chodzić na solarium
      5. nie palić
      6. nie stresować się
      7. dobrze się wysypiać
      8. mieć kogoś, kto Cię kocha.

      i mogę tak wyliczać... markowe, drogie buty i ciuchy byłyby gdzieś może na 200
      miejscu. jeśli u Ciebie są na pierwszym - współczuję stopnia manipulacji (jak
      słusznie zauważył mój Przedpiszca).

      • majself Re: zeby być "porządnie wyglądającą"... 08.09.09, 22:41
        I z tych wszystkich rzeczy, o których piszesz, tak naprawdę tylko to pierwsze
        kosztuje. Reszta to sama oszczędność - na makijażu, solarium, papierosach...
      • madziczek1 Re: zeby być "porządnie wyglądającą"... 08.09.09, 23:12
        Fajnie.
        Aż sobie zawieszę na pulpicie Twój post ;)
    • framp droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 12:38
      jestem z branży odzieżowej więc wiem co mówię: znakomita większość ubrań nawet
      renomowanych firm typu Prada czy Donna Karan szytych jest w Chinach w tych
      samych zakładach, w których szyje Zara, Cubus czy H&M, wykończenie jest może
      staranniejsze ale materiały podobne tylko nadruk bardziej designerski! 90% ceny
      ciucha marki np. Tony Hilfiger to właśnie marka, z identycznych (zamawianych u
      tego samego producenta w tej samej cenie!) materiałów szyją sieciówki takie jak
      Mango czy Reserved. Dajecie się ogłupić reklamie, własnemu snobizmowi, poczuciu
      że stać mnie na lepszy ciuch, ale to dobrze - wy poprawiacie sobie samopoczucie
      drogą bluzką a ja mam pracę!
      • grassant Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 12:48
        framp napisała:

        > jestem z branży odzieżowej więc wiem co mówię: znakomita większość
        ubrań nawet
        > renomowanych firm typu Prada czy Donna Karan szytych jest w
        Chinach w tych
        > samych zakładach, w których szyje Zara, Cubus czy H&M, wykończenie
        jest może
        > staranniejsze ale materiały podobne tylko nadruk bardziej
        designerski! 90% ceny
        > ciucha marki np. Tony Hilfiger to właśnie marka, z identycznych
        (zamawianych u
        > tego samego producenta w tej samej cenie!) materiałów szyją
        sieciówki takie jak
        > Mango czy Reserved. Dajecie się ogłupić reklamie, własnemu
        snobizmowi, poczuciu
        > że stać mnie na lepszy ciuch, ale to dobrze - wy poprawiacie sobie
        samopoczucie drogą bluzką a ja mam pracę!

        sprzedajesz dk, prade?
        • szpilka_du Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 13:40

          Tekst
          linka


          Polecam uważne przejrzenie tych "detali", o których pisze redakcja Groszków. Bo
          ja widzę różnicę pomiędzy dobrze skrojonym tweedem, z odpowiednim wykończeniem,
          podkreślającym kształty, a nijaką bawełną pozszywaną byle jak w kawałki.

          Prawda jest taka, że nie wszyscy mówiąc "ubrania z wyższej półki" mają na myśli
          gigantyczny nadruk czy krzykliwy wzór. Wręcz przeciwnie, im bardziej dyskretne
          logo, tym lepiej. A jakość zobaczysz. Porównaj najprościej - na 10-letnich
          jeansach LEE, choćby z lumpeksu za kilka złotych i rodzimym Big Starze za 200.
          • rikol Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 14:30
            Rzuc okiem na to:

            www.guardian.co.uk/lifeandstyle/2008/jan/29/fashion.ethicalliving
            W Chinach szyje sie pret-a-porter dla paryskich projektantow. Torba sprzedawana
            za 5000 zl ma wartosc 200 zl. Owszem, Prada pewnie ma lepsza bawelne, ale szyje
            zle, ubrania sie rozpadaja. Dzisiejszy 'luksus' szyja chinscy niewolnicy.
            Prawdziwy luksus to haute couture, na ktora stac tylko arystokratow i zony
            szejkow - jednym slowem luksus pozostal luksusem, natomiast dla mas produkuje
            sie masowo 'luksus' (ktory jest lepszy niz plastik z bazaru, owszem, ale i tak
            nie wart swojej ceny). Reklamy robia swoje. Wyprodukowanie perfum kosztuje kilka
            euro, a ile perfumy kosztuja w perfumerii? To samo dotyczy butow (buty
            kosztujace 1000 zl szyte w Chinach) oraz kosmetykow.
            • szpilka_du Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 15:01
              Przeczytałam, bardzo pouczające.

              "but only the very rich can afford real luxury, today"

              I to zdanie doskonale podkreśla tezę o wysokiej jakości idącej w parze z ceną,
              co zresztą sama podkreślasz. Być może za kilkanaście lat będę mogła pozwolić
              sobie na cudowne sukienki szyte na rozmiar w rozmaitych atelier w Europie. Póki
              co, o niebo wyżej jakościowo ma się sukienka, którą zakupiłam w lumpeksie za
              kilkanaście złotych, oznaczona wdzięczną metką donny karan, niż sukienka z zary
              za dwieście z kawałkiem. Podobnie jak sukienka Mango ma się lepiej od tej z H&M.
              I wszystkie były traktowane z taką samą ostrożnością. A gdybym miała trzy
              tysiące dolarów, kupiłabym sukienkę Donny, którą zdarzyło mi się nawet
              przymierzyć w NY. Niestety, nie miałam. Mniej mnie interesuje, czy jedwab był
              zszywany przez Chińczyka czy przez Paryżankę. Nie mam zacięcia do kupowania
              rzeczy w taki sposób, uświadomiona czytanym czas temu jakiś artykułem, w którym
              dziennikarz dowiódł, że nie możemy żyć i normalnie funkcjonować bez rzeczy Made
              in China, bo są wszędzie.

              Poza tym, kto pierze małe czarne w pralce, c'mon? Jeśli dbasz o swoje ubrania to
              niektórych nie wrzucisz tam i już. Jeśli stać Cię na droższą sukienkę, stać Cię
              na pralnię i czyszczenie.

              Inna rzecz, że gdy porównałam ubrania tych samych marek w Polsze i poza nią,
              jakość niektórych się różniła. Na niekorzyść polski, niestety. Ale są na
              przykład ubrania polskich młodych projektantów (niegdyś marzyłam o takich ze
              sklepu PUNKT w Krakowie), które są odważne, szyte w łapkach, ale ceny i wówczas
              (dla studentki) i dzisiaj były zabójcze.
              • rikol Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 17:05
                Nie wiem, czy zauwazylas, ze niektore firmy po prostu klamia, ze produkt jest
                robiony recznie w Europie (co ma mu przydawac luksusu i uzasadniac niebotycznie
                wysoka cene), a w rzeczywistosci jest robiony na tasmie w Chinach. Dotyczy to
                takich projektantow jak Prada, ale pewnie nie tylko. Ten fakt jest ukrywany
                wlasnie ze wzgledu na prestiz marki - dobra produkowane w Chinach sa mniej
                pozadane. Poza tym konsumenci mysla, ze cena odzwierciedla koszty produkcji (w
                tym place osob szyjacych te rzeczy), a tak nie jest. W tej samej fabryce szyte
                sa rzeczy do supermarketow i do ekskluzywnych butikow. Owszem, jest roznica ze
                wzgledu na koszty materialow, ale mimo wszystko nie uzasadnia to ceny 5000 zl za
                bluzke czy torebke. Ta cena to wabik dla ludzi, ktorzy chca podkreslic swoj
                status - o to w tym przede wszystkim chodzi. Po drugie, w drogich sklepach jest
                mniej ludzi, wiecej miejsca, jest po prostu przyjemniej. Za to tez sie placi.
                Torebke ze skory mozna kupic za 300 zl - niemarkowa (nawet taniej sie da, poza
                Warszawa). Dobre i trwale torebki, np. Lancaster, to wydatek rzedu 500-1000 zl -
                to jest juz znakomita torebka, starczy na wiele sezonow, ich skora sie nie
                zdziera, nie rysuje. Jesli torebka jest drozsza a nie ma w niej diamentow, zlota
                itp. drogich elementow, to oznacza, ze placi sie za marke. To samo dotyczy butow
                i ubran. Dodam jeszcze, ze w Polsce te same marki sa drozsze niz na Zachodzie.
                Warto robic zakupy na wakacjach.
                • squirrel-ka Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 18:54
                  Ręcznie, szyje się kolekcje haute couture. Nie wiem dlaczego ci się wydaje, że
                  wszystko, co jest "z wyższej półki" szyte jest ręcznie?!
                  Kolekcji "haute couture", nie kupisz poza Paryżem. I to tylko po pokazach i w
                  jedynym, głównym salonie danej marki. I za cenę, niewyobrażalną. 15-25 tyś euro
                  za sukienkę.
                  • rikol Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 20:17
                    Nie chodzi o to, jak cos jest robione - bo co zlego w tym, ze ubranie jest
                    zszywane maszynowo? Chodzi o to, ze firmy swiadomie OKLAMUJA konsumentow co do
                    miejsca produkcji oraz sposobu produkcji.
                    • szpilka_du Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 09.09.09, 08:45
                      Najpierw do tezy, że ręcznie szyje się tylko kolekcję HC. Błąd. Raz jeden udało
                      mi się kupić sukienkę na wymiar, szytą ręcznie, w Londynie. Nieszczególnie
                      jestem wymiarowa, u góry mniej, u dołu dużo więcej - koktajlowe sukienki wg.
                      rozmiarówek nijak nie pasują. Więc szyłam w atelier, w którym ma przyjaciółka
                      szyła suknię ślubną. Kosztowało to sporo pieniędzy, ale wybierałam wszystko,
                      łącznie z materiałami na podszewkę i jedwabną nicią. I jest też wyższa półka
                      takich ubrań, szytych ręcznie. Są droższe i tańsze butiki. Dlatego podkreślałam,
                      że mi nawet nie chodzi o znane "wyższe marki", chociaż Tommy żadnym cudem dla
                      mnie nie jest. Do Donny Karan mam słabość, bo sukienki są kobiece i zwyczajnie
                      piękne. Ale mówię tu np. o tych wcześniej wspomnianych butikach, gdzie pani/pan
                      kręci Tobą we wszystkie strony, mierzy, rozmawia, ma do dyspozycji kolorystkę,
                      która ustala odpowiednie kolory (chyba, że masz konkretną wizję materiału i
                      barwy). I oczekiwanie na sukienkę trwa minimum tydzień (ja miałam szczęście i w
                      miarę prosty projekt).
              • rikol Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 17:15
                Dodam jeszcze, ze trzeba krytycznie patrzec na drogie ubrania: np. sandaly
                Burberry zaskoczyly mnie negatywnie - twarde, niewygodne, oczywiscie za
                wygorowana cene. To chyba w Deichmannie lepsze buty robia;)
        • venettina Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 13:47
          Wlasnie NIE, bo gdyby tak bylo to w zyciu nie napisalaby tego na
          forum.
      • nonameuno Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 15:25
        niestety to prawda i widać to w użytkowaniu, jeszcze 10 lat temu ciuchy D@G
        miały ręcznie obrabiane dziurki i detale, świetne podszewki, guziki z masy
        perłowej - dziś prują się na szwach, mają nierówne podłożenia ale za to wielkie
        logo z każdej strony! oczywiście dziś sprzedaje się tych ubrań 100 razy więcej
        niż kiedyś, więc oczywiste jest, że produkcja musi być masowa, zamiast jakości
        ważna jest reklama w Vogue, a cena ... wzrosła bo to wszak szanowana marka z
        długoletnią tradycją!
        • smettka Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 21:56
          Opisalas PODROBKI.
      • theorema droższe lepszej jakości to już nieprawda-właśnie! 08.09.09, 21:54
        Dostałam kiedyś "polecenie służbowe"poszukania sobie jakiś super ciuchów, typu
        elegancki garnitur, sukienka wizytowa, suknia "balowa". Obeszłam wszystkie
        drogie butki w W-wie i nic nie znalazłam! Strzępiące się doły, zaciągnięty
        poliester udający prawdziwy jedwab (sukienka za 1700 zł, fason koszulki
        nocnej)podszewka zmarszczona...z ulgą poszłam do Reserved, gdzie wprawdzie
        balowej sukni się nie uświadczy, ale już eleganckie garniturowe spodnie tak.
        A na co dzień ubieram się często w India -shopach, potrafią mieć super żakiety,
        wcale nie jakieś tam blaszki i patchworki, tylko 80 % wełny np. albo białe
        bluzki z mięciutkiej organicznej bawełny.
      • madziczek1 Re: droższe = lepszej jakości to już nieprawda 08.09.09, 23:12
        Nie wiem, jak jesteś z branży odzieżowej, skoro nie wiesz, jak się
        pisze Tommy Hilfiger. Ale dobra.
        To prawda, że ubrania szyje się w Chinach, ale jakość jest na pewno
        odmienna od H&M. Pracowałam w markowym sklepie i to nie snobizm
        przemawia przeze mnie, tylko fakt, że potrafię odróżnić lepszy materiał
        od gorszego.
    • tititaca Uwielbiam ciuchy z C&A 08.09.09, 12:47
      I nic wiecej mi do szczescia nie potrzeba. Olbrzymi wybor, ciekawa kolorystyka,
      jakosc o kosmos lepsza niz w H&M.
      W C&A tez maja kolekcje b. tanie i inne lepszego gatunku, T-shirta mozna kupic
      za 29 albo za 75 zl (bardzo podobne na pierwszy rzut oka), ten pierwszy jest na
      jeden-dwa sezony, ten drugi na wiecznosc praktycznie.
    • ma_dre Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 12:49
      ...a prawda jest taka ze sa kobiety na ktorych worek po cebuli wyglada elegancko
      i ponetnie a sa takie, ktore ile by nie wydaly to zawsze im cos nie lezy...
      pewnie nalezysz do tej drugiej grupy.
      • simply_z Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:19
        durne dogryzanie ,ile jest takich kobiet ,ktore rzekomo nawet w byle
        szmacie wygladaja lepiej?co za bzdury znowu ,w ladnym ,dobrze
        dopasowanym i eleganckim stroju ,kazdy wyglada korzystniej.U nas po
        prostu ciuchy sa horrendalnie drogie.
        • mala_mocco Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 16:08
          tu się zgodzę w 100% ubrania są drogi i dla przeciętniaka który nie zarabia
          kilkunastu tysiecy na miesiąc marzenie o troche lepszym gatunkowo ciuchu
          pozostaje mrzonką. No niestety jakby nie patrzec społeczeństwo w Polsce jest
          dość biedne poza nieliczną elita, która zarabiając olbrzymie kwoty winduje
          wskaźniki na wysoki poziom.
      • butah Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:55
        Ale to nie chodzi o wyglądanie ponęntnie, ale z klasą. I to są
        naprawdę duże sumy, faceci wydają dużo mniej :(

        Dobry fryzjer w dużym mieście - kilkaset złotych raz na średnio 3
        miesiące (farbowanie i obcięcie). I NAPRAWDĘ jest widoczna różnica
        pomiędzy farbowaniem w domu a u fryzjera, nie mówiąc o obcięciu. Nie
        mam czasu układać w domu włosów rano, one mają sie układać "same' a
        to zapewnia tylko dobre cięcie.

        Kosmetyczka - koszt pedicure to ok 100 zł, manicure ok 60 zł.
        Regulacja brwi, oczyszczanie albo nawilżanie nawet raz na dwa
        miesiace to znów wychodzi kilkaset zł.

        Dobre buty, torebka, zegarek to podstawa. Droga ;/





    • delusek Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:34
      Chyba dyskusja schodzi na nie ten tor, na który powinna... Przede
      wszystkim inaczej wypowie się 15-latka, inaczej dziewczyna, która
      rozpoczyna karierę w korporacji, a co innego powie matka trójki
      dzieci. Do rzeczy: mam 20+ lat, pracuję w małej firmie w dość
      ekskluzywnej lokalizacji. Do paru lat wstecz ledwo co było mnie stać
      na zmienianie obuwia co sezon (czasy studenckie), przeżyłam ewolucję
      od "kupuję wszystko" w sieciówce po - lepiej postawić na wyjątkowy
      styl. I tak rzuciłam klasykę dla wyjątkowego stylu. Mam w szafie
      masę sukienek Zary, ale też świetne klapki Hilfiger. H&M przelata
      się z Sisley i Benettonem, aczkolwiek wiem, że najchętniej
      ubierałabym się na dziś we Francominę, BGN i inne droższe
      sieciówki... Na razie Prada jest dla mnie za wysoko - a może i na
      zawsze:):) Przedkładam świetny "look" i zmianę wizerunku częściej
      niż raz na rok ponad klasyczny zestaw "zawsze modny". Poza tym
      uważam, że jednak warto zainwestować w buty - tańsze zwykle szybko
      nieładne pachną i się niszczą z prędkością światła. Poza tym
      dodatki - wolę nie mieć supermodnej listonoszki z bazaru, bo nie
      stac mnie na jej skórzaną markową wersję.

      All in all - ciuchy a dodatki to dwie różne sprawy. Każda kobieta ma
      inne wymagania.
      • my.day Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:16
        zgadzam się z Delusek - mam 27lat, 4-5 lat temu kupowałam na
        przecenach w H&M czy trollu. Dziś wolę kupić jedną droższą koszulę
        niż 8 T-shirtów na przecenie.
        Podstawa do dobre buty - po nich od razu widać czy są za 79zł czy za
        379zł. Ja kupuję buty nałogowo w Ryłko - dobra jakość i wzornictwo
        za rozsądną cenę.
        Dobrze mieć kilka klasycznych par w bardzo dobrej jakości: czarne
        szpilki, półbuty, klasyczne pantofle, które przy dobrej konserwacji
        posłużą przez lata i co sezon uzupełniać kolekcję butów o jakąś
        supermodną parę.
        Ważny jest też dobry płaszcz - i tu znowu klasyczny posłuży kilka
        lat, fason nie wyjdzie z mody, a dobty płaszcz + dobre buty robią
        ogólnie drogi look!
        Myślę, że warto zainwestować w dobre jeansy - jeżeli pracujecie
        zawodowo jedna para wystarczy - zazwyczaj w jeansach mozna chodzić
        tylko w piątki.
        I na koniec, jako wisienka na torcie - dobra bielizna. Dziewczyny -
        w luksusowej bieliźnie będziecie się czuć jak milion dolarów, albo
        lepiej.
        • chomsterek Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 20:14
          Fakt, że ciuch dobrej jakości posłuży nam dłużej, ale osoby które wolą
          - jak ja - częściej wymieniać garderobę, równie dobrze mogą się
          zaopatrywać w sieciówkach. Różnica między bluzką z jedwabiu, a taką z
          syntetycznej tkaniny jest dostrzegalna gołym okiem, jednak wolę kupić
          wspomniane przez Ciebie 8 T-shirtów na wyprzedaży, niż długo oszczędzać
          na jedną, markową rzecz, na którą po roku nie będę mogła już patrzeć.
          • my.day Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 22:33
            ok, nie mam nic przeciwko sieciówkom - sama mam luźne t-shirty czy
            bluzy kupowane raczej w h&m niz simple. Jednak do pracy wybieram
            bluzkę za 100zł (najlepiej jak się trafi taka przeceniona z 300 :))
            bo w pewnych firmach, branżach i na pewnych stanowiskach t-shirt i
            jeansy po prostu nie przejdą.
    • pyzz Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:46
      A moja ukochana nie nosi butów za kilka stów i wygląda super!
      No, chyba, że idziemy w jaki las, albo w bezdroża, to wtedy rzeczywiście zakłada
      buty za małe kilka stów. Ale to nie kwestia wyglądu, tylko wygody w tym wypadku.
      Ale i wtedy wygląda super.
      • squirrel-ka Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 19:33
        :))))
    • akle2 Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:47
      Jeśli na razie masz w czym chodzić (cokolwiek) to właśnie teraz powinnaś się skupić na wyprzedażach letnich kolekcji i zaopatrzyć szafę na lato. Analogicznie wiosną na zimę. Poza tym lepiej kupić jedną rzecz droższą a ładną i porządną niż kilka tandetnych. No i dbanie o siebie to nie tylko buty i kurtka. To styl życia - basen, siłownia, żeby mieć dobrą wysportowaną figurę (wtedy nawet w worku bedziesz ładnie wyglądać) no i jakiś dobry krem plus dieta. Porządna fryzura bez odrostów i zniszczonych trwałą końcówek. Nieobgryzione paznokcie bez śladów starego lakieru. Długo by wyliczać.
      • venettina Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 13:50
        W ten sposob przy szybko zmieniajacej sie modzie bedzie zawsze passé.
        :)
        • kadfael Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:31
          Passe jest własnie bycie supermodnym ;)
    • elegia Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:05
      jak juz zarobisz owe oszalamiajace, "niewolnicze" pieniadze to spokojnie moze je "zwrocic" w sklepach swoim "panom", ktorzy ubieraja sie tak, ze nawet ich nie zauwazysz;)

      swoja droga, jakie to sa dla was ubrania markowe?
      bo...dla mnie markowe ubranie oprocz tego, ze jest rewelacyjnie odszyte, ma swietny material...jest przede wszystkim unikatowe (jedyne).
      gdyby kobiety wydawaly "taka" kase na ubranie na miare, z dobrego materialu to moze jeszcze bym to zrozumiala;)
      • delusek Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:09
        Dla mnie to przede wszystkim ubranie o wyjątkowym kolorze. Głęboka
        czerń /wyjątkowy chaber /nietuzinkowa czerwień.
      • elejna Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 14:14
        Apropo wątku mam na sobie bluzkę koszulową Dsquared którą kupiłam okazyjnie za
        ponad 5 stów ( skumałam sie z jednym Włochem u którego kupuje on line)
        Jest fenomenalnie skrojona ,zwraca uwagę( zaznaczam że to nie jest prosta koszula)
        Nie muszę się męczyć z prasowaniem ( same wiecie jak to jest z koszulami
        brrrr)bo materiał jest gruby , mięsisty ,świetnie się układa i co najważniejsze
        nie mnie się na mnie w ciągu dnia jak Esprit za 99 zł która miałam wczoraj
        (szlag mnie trafiał cały dzień ) podsumowując warto.
      • melixsa Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 15:22
        O rany :D
        Gdybym miała wydać kilka tysięcy na ciuch, to poprosiła bym lubego aby mnie od
        funduszy odciął. Bo z głupotą trzeba ostrożnie ;)

        We Wrocławiu co niedzielę jest taki wieeelki bazar. Ostatnio wybrałam się
        "pooglądać" i kupiłam króciutkie dżinsowe szorty, oraz śliczną zieloną bluzeczkę
        a'la szycie kimono. W zestawie podobno wyglądam niezwykle sexi ;) Tylko po co
        się zwierzać, że szorty kosztowały 10zł, a bluzeczka 15 zł (oczywiście wszystko
        nowe).
        • kadfael Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 15:49
          No tak. Tylko w takim zestawie nie pójdziesz sekretarzować
          prezydentowi miasta. ;)
          • melixsa Re: Dlaczego to tyle kosztuje 08.09.09, 16:26
            Masz zupełną racje :) Niedrogie i eleganckie ubrania można kupić w sklepi
            Reserved. Są naprawdę dobrze skrojone i szyte z dobrych materiałów. Ubieram tam
            siebie i dziecko ;)
    • przylga Jakbyś się uczyła..... 08.09.09, 14:21
      Jakbyś się uczyła, a nie chodziła na dyskoteki , nie musiałabyś
      teraz dorabiać do pensji. Mi wstarcza na wszystko a nie odmawiam
      sobie niczego. I jeszcze zostaje , żeby co miesiąc odłożyc jakies 2
      tys.
      • kasiaczek181987 Re: Jakbyś się uczyła..... 08.09.09, 14:30
        polecam lumpeksy :)
      • my.day Re: Jakbyś się uczyła..... 08.09.09, 14:48
        a co z tymi, które się uczyły i nie chodziły na dyskoteki i nadal
        nie stać na markowe rzeczy?

        twoja teoria obarczona jest błędem logicznym: jakby niechodzenie na
        dyskoteki predestynowało kogokolwiek do zarabiania dużych pieniędzy.
        • skara Re: Jakbyś się uczyła..... 08.09.09, 15:59
          Ja kupuję droższe, dobrej jakości ciuchy i ubrania. Ale kupuję je w
          ponadczasowych fasonach i noszę je latami. Więc nie mam takiego
          ciśnienia, że idzie zima i znów trzeba kasę wydawać. Zresztą często
          mam tak, że kupuję na wyprzedażach (rzeczy klasyczne) i noszę
          dopiero w następnym sezonie. Czasem zdarza mi się małe szaleństwo,
          ale budżetu sobie nie rujnuję :)
      • ardzuna Re: Jakbyś się uczyła..... 08.09.09, 17:24
        przylga napisał:

        > Jakbyś się uczyła, a nie chodziła na dyskoteki , nie musiałabyś
        > teraz dorabiać do pensji. Mi wstarcza na wszystko a nie odmawiam
        > sobie niczego. I jeszcze zostaje , żeby co miesiąc odłożyc jakies
        2
        > tys.

        Niech zgadnę - jesteś profesorem fiozofii?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka