Dodaj do ulubionych

Ciężko...

28.01.11, 23:44
Nie raz doszukiwałam się przyczyny dlaczego jestem sama...
To trudniejsze, bo nie potrafię być obiektywna.
A przecież nikt nie jest zły, naturalnym stanem rzeczy jest to, że ludzie dążą do tego by się z kimś związać, poczuć się kimś ważnym, móc być oparciem i je mieć...

Kolejny rok...
Kolejne frustracje...
Kolejna samotna duszyczka...
Obserwuj wątek
    • sadgirl25 Re: Ciężko... 29.01.11, 11:13
      Witaj,ja też nie raz zastanawiałam się nad tym.Zrobiłam wszystko co było w mojej mocy żeby coś zmienić ale nie udało się i wtedy dopiero zrozumiałam że to wszystko co zrobiłam nie miało żadnego sensu.Kiedyś dawno temu usłyszałam słowa mojego ojca,który powiedział że moim przeznaczeniem jest samotność.Teraz dotarło do mnie to że on miał rację.Już przestałam liczyć kolejne samotne lata."Żyję" z dnia na dzień.
      • sorenn Re: Ciężko... 29.01.11, 11:19
        A czy czujesz się szczęśliwa?


        Mi mówią ludzie, którzy mnie nawet nie znają, że w końcu kogoś znajdę, ale to robi się już męczące.
        Przychodzą dni, że chcę coś zmienić i do tego dążę, by potem porzucić to i wpaść w wir pracy.
        Ja nie czuję się szczęśliwa, obserwuję życie moje siostry - to nie zazdrość - cieszę się, że będzie miała dziecko.
        A ja?
        • sadgirl25 Re: Ciężko... 29.01.11, 12:31
          Odpowiadając na Twoje pytanie czy czuję się szczęśliwa-nie.Nie czuję się szczęśliwa,tak naprawdę nigdy nie byłam szczęśliwa,nawet nie wiem jakie to jest uczucie.Domyślam się tylko,że to piękne uczucie.Mam podobnie do Ciebie,ciągle słyszę że kiedyś kogoś spotkam,ale zaczyna mnie to coraz bardziej denerwować.Ci wszyscy ludzie,rodzina mówi że mam czekać,że będzie ok,tylko nikt z nich nie powie jak mam żyć,co robić żeby tego doczekać.To tak jak by mówić niewidomej osobie jak to jest mieć wzrok i widzieć,po prostu nieosiągalne.Oni wszyscy sami mają rodziny,mężów,żony,dzieci itd.Łatwo im mówić,więc już rzadko poruszają ten temat rozmawiając ze mną.Ja żeby zabić czas i spróbować nie myśleć po prostu pracuję najwięcej i najdłużej jak mogę.Nie wiem jak Ci pomóc,co poradzić.Mogę Ci jedynie powiedzieć,że bardzo dobrze Cie rozumiem i wiem co czujesz.
    • noajdde Re: Ciężko... 29.01.11, 12:16
      Wydaje mi się, że znam te przyczyny w moim przypadku. Mam za dużo wad, najbardziej widoczną z nich jest to, że jestem po prostu brzydki. Nie zastanawiam się już nad tym dlaczego tak jest i czy jest to sprawiedliwe czy nie. Po prostu tak jest. Mogłoby być gorzej, dużo gorzej, wiem, że los dla niektórych bywa dużo bardziej niesprawiedliwy niż dla mnie. Tak już po prostu być musi, albo się z tym godzisz albo cierpisz.
      • sadgirl25 Re: Ciężko... 29.01.11, 12:35
        Mówisz,że jesteś brzydki.A może nie jesteś taki straszny za jakiego się uważasz.Nie pomyślałeś nigdy że gdzieś jest ktoś komu się spodobasz taki jaki jesteś,z wadami i zaletami?
        • noajdde Re: Ciężko... 29.01.11, 12:41
          Może i jest gdzieś, ktoś, może spotkam ją za 20 lat, kiedy będę już stary, schorowany i na nic nie będę już mieć ochoty. To marne pocieszenie więc lepiej się go nie chwytać.
          • sadgirl25 Re: Ciężko... 29.01.11, 12:50
            Przepraszam za marną próbę pocieszenia Ciebie.Nie wiem co Ci doradzić,w końcu ja też może kogoś spotkam za 5,10,15 lub 20 lat tylko nie wiem czy znajdę w sobie siłę żeby tego doczekać.Domyślam się że Ty pewnie już dawno pogodziłeś się ze swoim losem,ja już chyba też.
            • sorenn Re: Ciężko... 29.01.11, 14:47
              Oj, ciężko, ciężko...

              Dobrze jednak wiedzieć, że jest ktoś kto nas rozumie, bo to też jest ważne.


              Szwagier, wciąż mi powtarza, że single powinni płacić podatki, że to niewyobrażalne by żyć w pojedynkę.
              Jednak jemu życie napisało inny scenariusz, ożenił się z moją siostrą, za kilka miesięcy urodzi mu się syn - żyć nie umierać!

              A mnie aż ściska w środku jak on mi mówi znajdź sobie kogoś... to nie takie proste.

              Każdy z nas ma wiele wad jak i zalet.
              Wady są naszymi zaletami, a zalety wadami...

              Nie łatwo jest spędzać piątkowe wieczory samotnie, lub w gronie przyjaciółek, które i tak rozmawiają o swoich facetach.

              Czy to wyobcowanie, czy każde z nas musi czekać 10,20 lat na tę właściwą osobę?


              Nikt nie jest tak brzydki jak mu się wydaje...

              Ja wyglądam tak :
              img8.imageshack.us/i/34672.jpg/
              • noajdde Re: Ciężko... 29.01.11, 15:36
                Jeśli to jest twoje prawdziwe zdjęcie, to zgodnie z prawdą muszę Ci napisać, że jesteś piękną kobietą. Pioseneczka dla Ciebie:

                www.youtube.com/watch?v=KhYcoioForU
              • sadgirl25 Re: Ciężko... 29.01.11, 21:24
                Jesteś bardzo fajną dziewczyną,nie wiem tylko ile masz lat.Życzę Ci dużo cierpliwości i wytrwałości w czekaniu na swoje szczęście.A co do Twojego szwagra,to nie przejmuj się jego płytkim gadaniem,bo gdyby to on był samotny,to mówiłby że to małżeństwa powinny płacić podatki.To tylko pokazuje że ludzie żyjący w związkach nie rozumieją i nigdy nie zrozumieją ludzi naprawdę samotnych bo dla nich to abstrakcja.Mnie też ściska w środku kiedy słyszę "znajdź sobie kogoś",więc staram się tego nie słuchać,ignorować.jedynym pocieszeniem jest to że w miarę upływu lat słyszę to coraz rzadziej.
              • send.me Re: Ciężko... 08.02.11, 18:50
                no i sliczna jestes
                ja akurat ciebie bardzo rozumiem
                nawet nie masz pojecia jak bardzo
                piszesz 10, 20 lat
                dopadnie cie to, dopadnie
                nawet nie wiesz jak szybko
                jeszcze ci beda zazdroscic wszyscy smile
                • sadgirl25 Re: Ciężko... 09.02.11, 00:17
                  Nie wiem czy odpisałeś/aś mi ale jeśli o mnie chodzi to ja nie jestem śliczna.Co do spotkania kogoś już przestałam się łudzić i czekać na coś czego nigdy nie będę mieć.
            • noajdde Re: Ciężko... 29.01.11, 15:48
              Nie ma za co przepraszać. Chyba nie potrzebuję pocieszenia. Jak pisałem nie jest źle, nie zawsze albo jak zauważyłaś po części się pogodziłem. Można spędzić ciekawe życie również w pojedynkę.
              • sadgirl25 Re: Ciężko... 29.01.11, 20:52
                Tak,można spędzić ciekawe życie w pojedynkę.Tylko czy to naprawdę jest życie?Bo dla mnie życie samemu to nie jest życie tylko udręka.Nic nie jest w stanie zapełnić tej pustki.
                • sorenn Re: Ciężko... 29.01.11, 21:47
                  Tak, to na prawdę ja ;]

                  Mam 25 lat, w zasadzie 26 pyknie mi we wrześniu.


                  Dzięki za słowa otuchy wink

                  A i piosenka niczego sobie;>

                  A to dla Was :
                  www.youtube.com/watch?v=cRrdP8bUZI4&feature=related
                • whenisnow Re: Ciężko... 30.01.11, 11:07
                  Myślę, że ktoś, kto nie potrafi być szczęśliwy sam, nie będzie też umiał być szczęśliwy w związku. Chodzi mi o takie prawdziwe wewnętrzne szczęście, nie sytuację, gdy wszystko jest tak, jak sobie wymarzyliśmy/ postanowiliśmy.
                  • noajdde Re: Ciężko... 30.01.11, 13:52
                    Tak, znam to. Wszyscy tak piszą, zwłaszcza ci, którzy znają samotność z opowiadań albo doświadczyli jedynie przez chwilę. Pewnie, można być szczęśliwym albo nieszczęśliwym będąc samemu ale co to zmienia? Jaką to stanowi wykładnię skoro zawsze było się lub jest samemu? Bywają dni albo całe miesiące, że jestem szczęśliwy i takie kiedy nie. To ile lat trzeba samotnie spędzić w "szczęściu" by mieć pewność, że w związku również będzie się szczęśliwym? To takie rozważania ludzi, którzy na związek nie mają szans. Podczas gdy inni tworzą związki, żenią się, rozwodzą, tworzą kolejne związki i nie zadają sobie tego typu pytań.
                    • czarodziejka99 Re: Ciężko... 30.01.11, 14:46
                      noajdde napisał:

                      > Tak, znam to. Wszyscy tak piszą, zwłaszcza ci, którzy znają samotność z opowiad
                      > ań albo doświadczyli jedynie przez chwilę. Pewnie, można być szczęśliwym albo n
                      > ieszczęśliwym będąc samemu ale co to zmienia? Jaką to stanowi wykładnię skoro z
                      > awsze było się lub jest samemu? Bywają dni albo całe miesiące, że jestem szczęś
                      > liwy i takie kiedy nie. To ile lat trzeba samotnie spędzić w "szczęściu" by mie
                      > ć pewność, że w związku również będzie się szczęśliwym? To takie rozważania lud
                      > zi, którzy na związek nie mają szans. Podczas gdy inni tworzą związki, żenią si
                      > ę, rozwodzą, tworzą kolejne związki i nie zadają sobie tego typu pytań.

                      i to jest szczera prawda Noajdde
                      • noajdde Re: Ciężko... 30.01.11, 15:51
                        A ty nie przytakuj tylko biegnij do ołtarza wink Jeśli to w twojej ksywie to rok urodzenia to masz jeszcze szanse smile
                        • czarodziejka99 Re: Ciężko... 30.01.11, 16:32
                          noajdde napisał:

                          > A ty nie przytakuj tylko biegnij do ołtarza wink Jeśli to w twojej ksywie to rok
                          > urodzenia to masz jeszcze szanse smile
                          o nie ja juz raz byłam u ołtarza i okazło sie ze o jeden raz za dużo wink to było wieki temu,
                          to nie rok urodzenia , rocznik mam wyjątkowy tylko jak kiedys zakładłam skrzynke to nie chciało mi sie szukac wolnych nr a 9 to moja ulubiona cyfra smile
                          ja nie przytakuje tylko "zgodna " jestem czasem wink
                          • noajdde Re: Ciężko... 30.01.11, 21:09
                            99 to przerażająco niepełna liczba
                            • czarodziejka99 Re: Ciężko... 31.01.11, 11:56
                              noajdde napisał:

                              > 99 to przerażająco niepełna liczba
                              ja ją lubię mnie ona nie przeraża wink
                              zastanawiam sie "czytajac" Ciebie czy Ty siebie lubisz?
                    • whenisnow Re: Ciężko... 30.01.11, 21:45
                      Wydaje mi się, że ludzie dążą do bycia w związku po to, żeby być "bardziej szczęśliwym" i mogą nie zauważać, że tak naprawdę to nie ma różnicy - sam bywasz czasami szczęśliwy, a czasami nie, i będąc z kimś byłoby tak samo.
                      Ale pewnie mamy inne definicje szczęścia.
    • jejek11 Re: Ciężko... 30.01.11, 20:38
      ...hm...jesli macie dopiero dwadzieścia parę lat, to chyba nie ma sensu przesądzać życia..
      Sama mam 27 i z jednej strony wydaje mi sie, że wszystko jeszcze przede mną, ą z drugiej ze jeśli coś by sie miało zmienić, to już by się zmieniło. Takie małe osobiste rozdwojenie.

      Wydaje mi się, że dużo zależy od osobowości - i tego, czy przyciągamy innych ludzi, czy nie. Nikt nie jest zły, ale tez i nasz świat nie jest ucieleśnieniem sprawiedliwości.
    • sadgirl25 Re: Ciężko... 07.02.11, 20:44
      Co u Ciebie ? Jak samopoczucie?
    • tapatik Re: Ciężko... 07.02.11, 23:37
      Raczej się zastanów z kim chciała byś być.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka