Dodaj do ulubionych

Podłość

30.05.16, 22:18
Często się ze mnie śmieją, że jestem sam, że żadna kobieta mnie nie chce. Nie tu, zresztą to mnie nie obchodzi, ale w pracy sad Czasem jest to trudne do zniesienia. Najłatwiej jest przemilczeć ale czasem mam żal, że muszę pracować z takimi skurw...
Obserwuj wątek
    • heniek.8 Re: Podłość 30.05.16, 22:45
      to gdzie ty pracujesz? w jakim środowisku się obracasz?

      z twoich postów przebija jedno - chciałbyś żeby jakaś opiekuńcza kobieta cię pocieszała przez internet.
      ale jakby zaproponowała że cię odwiedzi i pocieszy osobiście, to uciekniesz po pretesktem że jesteś za brzydki big_grin
      • noajdde Re: Podłość 31.05.16, 00:03
        Pocieszała przez internet? A to w czymś pomaga?
        Pracuję w środowisku ludzi wykształconych, jakby to coś w ogóle zmieniało. W środowisku, w którym praktycznie wszyscy mają, dziewczyny, żony, kochanki, dzieci. Nie znam ludzi, którzy byliby sami tak długo jak ja. Tych co znam, jeśli są sami, to na chwilę, bo tego chcą. Czasem się zastanawiam, czy ja w ogóle jestem jeszcze człowiekiem.
        • heniek.8 Re: Podłość 31.05.16, 06:27
          no to już nie wiem co ci powiedzieć, wykształceni ludzie powinni domyślić się żeby po słabym przyjęciu jednego żartu nie silić się na kolejne. może za bardzo tam sobie opowiadacie o swoim życiu prywatnym. a może wyolbrzymiasz - ale to nie usprawiedliwia nietaktow.
          trzymaj swoje sprawy dla siebie i nie rozmawiaj o nich z byle kim
    • m.a.l.a_syrenka Re: Podłość 31.05.16, 06:10
      Jak ze mnie się śmieją (też niewesołe dla mnie temary), to obracam takie wypowiedzi w śmiech, żeby delikwent sam z takiej głupoty się pośmiał. Jeżeli ktoś zdecydowanie nie odpuszcza i za mną łazi, omijam jak powietrze. Wszystkim dookoła mówię, jak mi przykro. Póki co - działa.
      Taki problem, jak masz w pracy, to wycofane jednostki mają od piaskownicy. Tylko tematy się zmieniają, ale sposób wyrzucania z siebie nieprzetrawionych emocji i to, na kogo się wyleją, jest wg tego samego schematu, aż do znudzenia.
    • yzek Re: Podłość 31.05.16, 11:17
      "Nie tu, zresztą to mnie nie obchodzi, ale w pracy."

      Pierwszy i ostatni raz rozmowę, której tematem był mój stan zwiazkowy odbyłem na studiach. Przykra była, chociaż koledzy starali się być życzliwi i pomocni (albo przynajmniej takich udawać). Od tej pory nauczyłem się tego unikać
    • baenzai Re: Podłość 01.06.16, 19:33
      Mam nadzieję, że nie są to jakieś chamskie teksty w rodzaju ,,Noa, ile dupeczek w weekend wyrwałeś?" zakończone rechotem jak w podstawówce. ;]

      Ja na szczęście nie spotykam się z jakimś specjalnie chamskim zachowaniem. Zdarzają się jednak subtelniejsze uwagi dotyczące mojej (nie)atrakcyjności. Np. jedna koleżanka w przepływie szczerości powiedziała mi, iż jestem wyjątkiem od zasady, że bruneci są przystojni. Niby nie powiedziała nic, czego sam bym nie wiedział, ale jednak i tak się źle poczułem. uncertain

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka