Dodaj do ulubionych

Szukam książki

19.12.16, 19:01
Najlepiej ebooka w tematyce "Uwierzyć w siebie", bez żadnego religijnego bełkotu i innych bajek fantasy, pozycja dla ateistów. I żeby w temacie nie było "Poradnik dla kobiet".
Obserwuj wątek
    • tapatik Re: Szukam książki 20.12.16, 11:19
      Jak masz otwarte złamanie to nakleisz plaster, czy jednak pójdziesz na pogotowie?
      Książka ci nic nie da, moim zdaniem, ale jak już chcesz to Anthony Robbins "Obudź w sobie olbrzyma".
      Moim zdaniem dużo by dały również "Klucze szczęścia" Damiana Redmera, ale tego nigdzie nie kupisz.
    • 13haan Re: Szukam książki 20.12.16, 11:47
      wpisz w google "pokochać siebie" wybierz jedną z książek co ci się pokażą, a potem wrzuć np do sklepu internetowego i zobacz co w powiązanych ci się pokazuje, wybierz taką której recenzja cię zachęci, jak będę miała chwilkę to ci podrzucę tytuły, które ktoś mi kiedyś podrzucił

      szukaj też internecie arytukułów w stylu jak podnieść swoją wartość/ samoocenę. Niektóre są całkiem sensowne. Wszystko trzeba zacząć od małych drobnych kroczków, jest ich mnóstwo różnych, nie chodzi o to by zaraz góry przenosić. Dzięki takim poradom nauczyć się żyć sam dla siebie, odnajdziesz jakąś sensowną treść swego życia tu i teraz. Nauczysz sie jak pokonać/odwrócić uwagę od spraw które ci póki co nie wychodzą. Może niech to będzie twój plan na 2017?

      Wiesz, takich historii, ze on/ona jako jedyna nie dostała walentynki jest mnóswto. Ale potem ci ludzie jakoś z tego wychodzą. Ile znasz takich koleżanek co patrzysz na nie dziś w realu czy na zdjęciu i myślisz "o kurcze, a taka niepozorna była". Tobie akurat nie udało się pokonać swoich kompleksów i surowej samooceny. Inaczej dziś byś się z tego śmiał, że tej walentynki nie dostałeś.

      I może o terapii też pomyśl. Choć poszukaj terapeutów w okolicy.
    • yzek Re: Szukam książki 20.12.16, 13:03
      Większość tych pozycji to i tak sekciarstwo, w najlepszym wypadku - jakiś rodzaj duchowości z pozoru niereligijnej, ale wpasowującej się w to samo miejsce, co innym wypełnia religia.

      Podejrzewam, opierając się na Twojej publicystyce tutaj
      • tapatik Re: Szukam książki 20.12.16, 20:13
        Zaproponuj coś, co nie jest sekciarstwem.
      • baenzai Re: Szukam książki 29.12.16, 23:05
        Ja bym polemizował.

        O ile te ,,mądrości" nie są zbyt ogólnikowe (,,uwierz w siebie, możesz wszystko"), banalne (,,na stres dobry jest sport") albo odwołujące się do pojedynczych przypadków (,,nie martw się, że po 50 randkach żadnej nie dotknąłeś, bo taki Edison wymyślił żarówkę dopiero za 200 razem") to mogą być całkiem przydatne.

        Taka przykładowa rada, która wydaje mi się całkiem sensowna - naśladowanie sposobu poruszania, gestykulacji oraz mimiki ludzi pewnych siebie i robienie tego tak długo aż nam to wejdzie w nawyk. A jeżeli nie mamy takich ludzi za bardzo pod ręką to możemy próbować naśladować samych siebie ze swoich lepszych czasów (każdy chyba miał jakieś tam sukcesy życiowe i zachowywał się wówczas inaczej niż po nieotrzymaniu walentynki).

        Inna sprawa, że to są raczej rady dla przeciętniaków, które mogą im pomóc wyróżnić się spośród tej całej szarej masy. Jak ktoś jest poniżej przeciętnej (pod względem atrakcyjności czy np. predyspozycji do czegoś) to wyżej wała nie podskoczy.
        • 13haan Re: Szukam książki 31.12.16, 09:35
          Tyle że nie ma przeciętniakow. Każdy ma coś w sobie indywidualnego, wyjątkowego. I trzeba to rozwijać, docenić, potraktować jako wskazówkę. Kochamy w innych to co mamy w sobie, uwielbiamy osoby, z którymi rozumiemy się bez słów. A rozumiemy się bez słów bo mamy podobne historie życiowe, podobne spojrzenie na życie.

          Jedyna rada dla Noa to pokochać siebie i wtedy znajdzie drugą taką malkontentke do pary.

          • noajdde Re: Szukam książki 31.12.16, 14:05
            "bo mamy podobne historie życiowe" - dawno już nie czytałem tutaj takiej bzdury. Z pewnością historia wysokiego bruneta albo pięknej lali, której wszyscy kłaniają się do podłogi jest podobna do mojej.
            • m.a.l.a_syrenka Re: Szukam książki 31.12.16, 15:24
              Piękne lale funkcjonują często tak, jak gazele. Przy wodopoju coś chce je zeżreć, na pastwisku coś się czołga i chce zeżreć (a może to są te twoje "ukłony" wink ) i w ogóle wszyscy wiedzą, że gazela smaczna jest...
              • noajdde Re: Szukam książki 31.12.16, 16:30
                Jest czego współczuć.
    • tapatik Re: Szukam książki 20.12.16, 14:56
      Ja jeszcze subskrybuję rozwojowiec.pl Damiana Redmera.
      Kiedyś ciekawie wypowiadał się też Marcin Wróbel, ale "zmienił branżę".
    • noajdde Re: Szukam książki 27.12.16, 23:14
      Oczywiście, że żadna książka nic nie zmieni. Sprawi jedynie, że zaakceptuję siebie na tyle by dłużej ciągnąć swoją wegetację. Dla kobiet liczy się tylko wygląd, geny.
      • tapatik Re: Szukam książki 28.12.16, 08:30
        noajdde napisał:

        > Oczywiście, że żadna książka nic nie zmieni.

        To zależy. Jeśli ją tylko przeczytasz to rzeczywiście nic nie zmieni.
        Jeśli natomiast pod wpływem książki zmienisz swoje postępowanie - to zmieni.

        > Sprawi jedynie, że zaakceptuję siebie na tyle by dłużej ciągnąć swoją wegetację.

        Z mojego doświadczenia wynika co innego.

        > Dla kobiet liczy się tylko wygląd, geny.

        Kłamstwo wielokroć powtarzane staje się prawdą?
        Jak długo masz zamiar powtarzać te bzdury?
        • noajdde Re: Szukam książki 28.12.16, 18:36
          Bzdury? Liczne wyniki badań nazywasz bzdurami? Dziesiątki lat moich doświadczeń i obserwacji? Załóż sobie na portalu randkowym profil ze zdjęciem przystojniaka i debilnym opisem, sam się przekonasz co jest bzdurą.
          • heniek.8 Re: Szukam książki 28.12.16, 19:24
            https://www.strefa-beki.pl/upload/20151230162824uid1.jpg
          • tapatik Re: Szukam książki 29.12.16, 08:51
            noajdde napisał:

            > Bzdury? Liczne wyniki badań nazywasz bzdurami?

            Poproszę o linka do tych badań.
            Ewentualnie tytuł, autora i instytut badawczy to sobie sam znajdę.

            > Dziesiątki lat moich doświadczeń i obserwacji?

            Jesteś naukowcem? Pochwal się swoimi osiągnięciami naukowymi.

            > Załóż sobie na portalu randkowym profil ze zdjęciem przystojniaka
            > i debilnym opisem, sam się przekonasz co jest bzdurą.

            Trafiłem kiedyś na opis następującej akcji. Dwóch uwodzicieli wybrało kilku chłopaków, którzy mieli ogromne problemy ze znalezieniem dziewczyny.
            Wzięli tych chłopaków pod opiekę. Poszli z nimi na miasto, kazali podchodzić do dziewczyn, zobaczyli jak się zachowują, kazali poprawić podejście i w ciągu kilku tygodni przerobili chłopaczków na mężczyzn.
            O ile pamiętam kazali zmienić sposób ubierania się, ale nie kazali farbować włosów ani zmieniać wzrostu. Zmienili sposób bycia i podnieśli pewność siebie.

            Cały czas kurczowo trzymasz się myśli "Jestem brzydki --> żadna kobieta mnie nie zechce".
            W ogóle nie bierzesz pod uwagę, że sposobem zachowania jesteś w stanie zauroczyć sobą kobietę.

            Poczytaj o Rasputinie. Był brzydki jak diabeł, ale kobiet miał bez liku.
    • 13haan Re: Szukam książki 28.12.16, 23:00
      Nie mogę znaleźć tych książek, które ktoś mi polecał, ale na forum psychologia jest przyszpilony wątek z lekturami (plus recenzje) - może coś cię zainteresuje.

      I nie pisz, że jesteś niski. Niski byś był, gdybyś był niższy ode mnie. A znam niższych ode mnie i mają żony, partnerki, rodziny, nawet kochanki. I nie są przystojni, ani bogaci. Twoje doświadczenia życiowe nic nie wnoszą w teorie co lubią kobiety, bo każda z nas lubi co innego.

      Kiedyś pisał tu facet o niku Monty - on wydawała się OK z pisania i mnie dziwiło, że jest sam. Natomiast jak czytam to, co ty tu piszesz to niestety się nie dziwię, że trudno ci czymkolwiek zaintrygować kobietę. Która by chciała być z facetem, co sam siebie tak nienawidzi i za nic nie ceni??
      Na dodatek lubisz się taplać w swym nieszczęściu. Ktoś ci nie dał walentynki, gdy miałeś 10 lat... nie tylko tobie.

      ps. Przyszło Ci do głowy, że jedziesz na spotkanie. Gadasz. I że głupio gadasz?


      • noajdde Re: Szukam książki 28.12.16, 23:53
        Wiesz, ktoś mi nie dał walentynki przez ostatnie 30 lat. Nigdy nie usłyszałem od kobiety słów "kocham Cię" i przestałem wierzyć, że kiedykolwiek usłyszę. Czym jest miłość? Z moich obserwacji? Pociąg do pieniędzy i wysokich brunetów.
        • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 29.12.16, 00:01
          Lepiej nie usłyszeć tych słów ani razu niż najpierw je usłyszeć, być w siódmym niebie, a niedługo potem dowiedzieć się że osoba która je wypowiedziała woli nowszy model i ma Cię gdzieś.
          Uwierz mi, zdecydowanie wolałbym nigdy "kocham cię" nie usłyszeć niż przeżyć to co przeżyłem, sprawa wtedy byłaby dla mnie jasna, mógłbym z bólem zaakceptować fakt że nie podobam się kobietom, podczas gdy nie jestem w stanie zaakceptować tego, że ktoś najpierw mówi że kocha, a kilka miesięcy później odchodzi do kogoś innego.

          Kto miłości nie zna, ten żyje szczęśliwy,
          I noc ma spokojną, i dzień nietęskliwy.
          • noajdde Re: Szukam książki 29.12.16, 00:05
            Też kiedyś myślałem, że coś dla kogoś znaczę. Gdy okazało się, że mam chory kręgosłup z dnia na dzień stałem się zbędnym śmieciem.
            • karolivia Re: Szukam książki 30.12.16, 09:51
              Chory kręgosłup to się leczy, tak jak raka, cukrzycę i depresję. Chyba, że masz rdzeń kręgowy przerwany to trochę gorzej. Czy Ty Noa leczysz swój chory kręgosłup? Czy tylko dopisałeś go do coraz dłuższej listy rzeczy na które, Twoim zdaniem, nie masz wpływu?
              • noajdde Re: Szukam książki 30.12.16, 18:51
                Niestety moja choroba jest nieuleczalna. Jedyną metodą nie leczenia ale stabilizacji jest skomplikowana operacja - stabilizacja transpedikularna (stabilizacja segmentu kręgosłupa przy pomocy śrub i prętów). Jest bardzo skomplikowana, bardzo często nieskuteczna i nigdy po niej nie będę już w pełni sprawny. Teraz też nie jestem ale na odpowiednich środkach przeciwbólowych fizycznie daję jeszcze radę.
                • karolivia Re: Szukam książki 30.12.16, 20:24
                  Pewno jest tak jak piszesz. Masz nieuleczalną chorobę, którą można leczyć (operacyjnie, jak sam piszesz), objawiającą się spadkiem sprawności (pozwalającym Ci na chodzenie do pracy i uprawianie jakiś sportów o czym pisałeś) i bólem (który mija po lekach przeciwbólowych).
                  Tyle zrozumiałam z Twojej wypowiedzi.
                  www.pmurz.rzeszow.pl/PDF/2008/1/05_z1_2008.pdf (wynik z pierwszej strony google)
                  Przeczytałam tylko urywek. Mam dla Ciebie dobrą wiadomość. NIE jesteś SAM. Piszą że 72% ludzi przed 40 w Polsce cierpi z tego powodu. Piszą też coś o ergonomii pracy i wypoczynku i o rehabilitacji. Pewno nie mają racji. Oszuści.
                  Zanim użyjesz słowa "nieuleczalny" następnym razem to pomyśl na przykład o kimś kto ma ALS. Wiesz co to jest ALS? I dodam, że Hawking to wyjątek. Cała reszta przeżywa średnio 3-5 lat od rozpoznania, podobno max 10. AAAA, poczytaj może jednak biografię Hawkinga, ślub wziął już po postawionym rozpoznaniu.
                  • noajdde Re: Szukam książki 30.12.16, 21:19
                    Nie będę się z Tobą licytował. Ja nie mam zwykłych bóli ale uszkodzony kręg, który stopniowo sprawia, że sypie mi się cały kręgosłup. Nie boję się bólu ale tego, że pewnego dnia zwyczajnie stracę czucie. To co mnie spotkało dotyka mniej więcej 4% ludzi, w większości po 60-tym roku życia. Większość ma pewnie szczęście bo zdołała założyć rodzinę i nie będzie się z tym męczyć zbyt długo. Gdybym miał zwykłe dolegliwości bólowe, zapewne dziewczyna by ode mnie nie odeszła zaraz po rozpoznanym rezonansie. Hawking? A ile jest Hawkingów na świecie? Dlaczego jako przykład chorego, brzydkiego, niskiego, któremu jednak się udało podajecie zawsze multimilionera, osobę sławną albo geniusza? Czy gdyby Hawking był zwykłą osobą też wziąłby ślub? Myślę, że żyłby samotnie i w zapomnieniu jak tysiące innych bezimiennych.
                    • karolivia Re: Szukam książki 31.12.16, 08:27
                      Właśnie się licytujesz, nie ze mną, bo ja zdrowa jestem.
                      Licytujesz się z całym światem. O wszystko.Twoja choroba najstraszniejsza, Twój ból największy, jesteś najbrzydszy, najniższy, masz najjaśniejszą karnację, i tak dalej...
                      Naprawdę?????
                      Aha, mam dla ciebie książkę: "Śpiew ptaka"
                      lubimyczytac.pl/ksiazka/52503/spiew-ptaka
                      I przypominam o zasadzie Tapatika - link do badań, jak o czymś piszemy ( 4 %, 60 lat mnie interesuje)
        • noajdde Re: Szukam książki 29.12.16, 00:03
          Ja to rozumiem. Ludzie tacy jak ja nie powinni mieć dzieci. To błędna gałąź, zła droga ewolucji. Dlaczego nie umarłem? Samotność jest cierpieniem, znacznie gorszym niż mogłoby się wydawać.
        • tapatik Re: Szukam książki 29.12.16, 09:22
          noajdde napisał:

          > Wiesz, ktoś mi nie dał walentynki przez ostatnie 30 lat.
          > Nigdy nie usłyszałem od kobiety słów "kocham Cię"
          > i przestałem wierzyć, że kiedykolwiek usłyszę.
          > Czym jest miłość? Z moich obserwacji?
          > Pociąg do pieniędzy i wysokich brunetów.

          No widzisz, w dalszym ciągu narzekasz.
          Ludzie nie lubią narzekaczy.
          Z tego co pamiętam, to ostatnio umówiłeś się na randkę.
          Czyli jednak kobiecie pasował Twój wygląd.
          Jeśli z randki nic nie wyszło, to nie ze względu na wygląd,
          a ze względu na to jak rozmawiałeś.

          Natomiast odnośnie pociągu...
          https://www.grapevinetxonline.com/wp-content/uploads/2010/07/Thomas-the-Train-Grapevine-Texas.jpg
        • 13haan Re: Szukam książki 29.12.16, 10:02
          "Czym jest miłość? Z moich obserwacji? Pociąg do pieniędzy i wysokich brunetów. "

          to czemu miłości szukasz wśród kobiet co wolą pieniądze i wysokich brunetów?
          • noajdde Re: Szukam książki 30.12.16, 18:52
            Innych kobiet nie ma sad
            • tapatik Re: Szukam książki 31.12.16, 08:06
              To jakim sposobem miałeś kiedyś dziewczynę?
    • 13haan Re: Szukam książki 29.12.16, 10:08
      ze wszystkich piszących tu facetów jesteś na szarym końcu, pozostali też nie mają szczęścia w miłości, ale tak nie odpychają jak ty

      tobie nic nie pomorza, bo brakuje ci autorefleksji, uważasz ze skoro się urodziłeś to kobieta ci się należy jak psu buda, może napisz do kaczyńskiego, bo to skandal żeś taki wykluczony


      • noajdde Re: Szukam książki 30.12.16, 18:58
        Nic nie uważam. Jestem sam bo nikt mnie nie chciał i nie chce. Kaczyński, którego nie znoszę, jak sądzę też jest sam ze względu na swój wygląd. I władza mu nie pomogła. A wiesz co jest najśmieszniejsze? Argumenty ludzi. Mówią nie "ten tyran, despota" ale "brzydki pokurcz, prawiczek" bo to jest najważniejsze kryterium wedle którego ocenia się ludzi.
        • tapatik Re: Szukam książki 30.12.16, 20:28
          noajdde napisał:

          > Kaczyński, którego nie znoszę, jak sądzę też jest sam ze względu na swój wygląd.

          Ale miał brata-bliźniaka, który miał żonę.

          Wytłumacz to.
          • noajdde Re: Szukam książki 30.12.16, 21:25
            Przypadek jeden na milion. Dla brata już zabrakło. Kobiety, które nie zwracają uwagi na wygląd najszybciej "znikają" z rynku matrymonialnego. Trzy lata temu też miałem szczęście taką spotkać. Była 7 lat młodsza ode mnie. Zapewne nie wzbudziłaby zainteresowania żadnego faceta z tego forum.
            • baenzai Re: Szukam książki 30.12.16, 23:52
              Dokładnie.

              Zresztą żona Lecha była niezbyt urodziwa, kilka lat starsza i prawdopodobnie była jego jedyną kobietą. Gdyby jej nie spotkał to pewnie skończyłby jak jego brat.
              • 13haan Re: Szukam książki 31.12.16, 09:27
                A mnie nigdy do glowy nie przyszlo, że Jarosław nie ma kobiety ze względu na wzrost i wygląd. Jest sam bo nie lubi ludzi, brzydzi go kontakt ze zwykłym człowiekiem. A na Marie, żonę Lecha to patrzę się w ten sposób, że skoro Lech TAKIEJ kobiecie zaimponował, to musiał coś w sobie mieć. A może ona nie doceniala siebie.

                Wy tu bez przerwy dajacie dowód na to że sami jesteście bo płytko kontakty między kobietą a mężczyzną traktujecie. Wy zawsze będziecie sami, bo nie potraficie poczuć fascynacji na innym poziomie niż ładna lalunia wysoki lovelas.

                • baenzai Re: Szukam książki 31.12.16, 12:02
                  Please. smile

                  Maria była po prostu nietrakcyjna i zapewne miała niewielkie powodzenie. Przecież Lecha poznała dopiero wtedy, gdy miała 34 lata. A to były lata 70-te, czyli czasy, w których niezamężna 25-latka była ewenementem.
                  • m.a.l.a_syrenka Re: Szukam książki 31.12.16, 12:17
                    Byli razem? Byli. Bylo im zielono? Było. I o to chodzi smile
                  • 13haan Re: Szukam książki 31.12.16, 13:07
                    A czy staropanieństwo zależy od atrakcyjności zewnętrznej?
                    Dla was kobieta to tylko opakowanie. Po prostu macie jakiś defekt w mózgu. Nie potraficie w relacje z kobietami wchodzić by poczuć coś w stylu dopasowania lub nie. Może to można leczyć? Nie wiem.
                    • noajdde Re: Szukam książki 31.12.16, 14:08
                      "A czy staropanieństwo zależy od atrakcyjności zewnętrznej?"
                      Zdecydowanie i przede wszystkim tak. Trzeba jednak zwrócić uwagę, dlaczego. Otóż każda kobieta marzy o wysokim, przystojnym i bogatym księciu. Starymi pannami nie zostaną tylko te brzydule, które zrozumieją, że muszą nieco obniżyć swoje wymagania.
                    • baenzai Re: Szukam książki 31.12.16, 14:15
                      Czasem staropanieństwo zależy też od bardzo dużych wymagań. Jednak w latach 70-tych zjawisko wiecznych singielek szukających ideału rzadko występowało. Dlatego wśród samotnych 35-latek były głównie brzydkie, niepełnosprawne itp.

                      Dla kogo niby liczy się TYLKO opakowanie? Chyba polemizujesz ze stwierdzeniem, które w ogóle nie padło.

                      Fakt faktem, że dla zdecydowanej większości mężczyzn wygląd kobiety odgrywa całkiem spore znaczenie, bo to po prostu leży w naszej naturze. Nie znaczy to, że lecimy tylko na wygląd. Chodzi po prostu o to, że kobieta musi nas w jakimś tam stopniu pociągać. Może to być nawet przeciętniara, taka typowa dziewczyna z sąsiedztwa, ale po prostu nie może być brzydka.
                      • margott70 Re: Szukam książki 31.12.16, 15:06
                        Ok, tylko idac tym tropem samotnosc meska TEZ zalezy od bardzo duzych wymagan. Ja nie kopie sie z koniem i nie walcze z tym, ze mezczyzni to wzrokowcy. A kobiety zakochuja sie w tym co slysza. To chyba macie latwiej, wystarczy dobrze naklamac😁 kiedys czytalam, ze milosc to wybor najlepszego, dostepnego na rynku w danym momencie modelu. Oczywiscie najlepszy to subiektywnie a dostepny juz obiektywnie. Takze panowie albo obnizamy wymagania(jak z tymi co mamy nie wychodzi) albo nie placzemy, ze samotni.rybka albo akwarium
                        • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 31.12.16, 16:22
                          Jak słyszę o obniżaniu wymagań, to aż mną trzęsie. Naprawdę jesteś w stanie związać się z osobą która fizycznie odpycha, ma okropny charakter i nie ma z nią w ogóle porozumienia na żadnej płaszczyźnie? Tak się nie da! Ludzie zazwyczaj się dobierają na podobnym poziomie - doktor z uniwersytetu ma inteligentną kulturalną ambitną żonę, playboy wyrywający laski na dyskotece ma odstawioną imprezowiczkę, spokojny niewyróżniający się Zenek wiąże się ze spokojną niewyróżniającą się Zuzią. Proponujesz żeby wspomniany doktor z uniwersytetu w sytuacji braku kobiet na poziomie w okolicy związał się z imprezowiczką lub Zuzią po zawodówce, która potrafi rozmawiać tylko o tym jak ubrane są koleżanki w pracy i jaką świnię jedna drugiej podłożyła? Naprawdę?
                          • margott70 Re: Szukam książki 31.12.16, 16:40
                            Jest mi zupelnie obojetne kto z kim sie wiaze i z jakiego powodu. Ja tylko lubie konsekwencje. Jezeli slysze, ze staropanienstwo wynika z zawyzonych wymagac to starokawalerstwo tez. Ale nie kobiety sa same bo mialy za wysokie wymagania a my jestesmy sami bo zadna nas nie chce albo nie ma "odpowiednich" kobiet
                            • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 31.12.16, 17:23
                              Tak prawdę mówiąc to wysokie, nierealne, całkowicie ze sobą sprzeczne i cały czas rosnące wymagania są domeną kobiet. Zapytaj się dowolnego psychologa lub socjologa - potwierdzi że w Polsce wymagania kobiet wobec mężczyzn systematycznie rosną i już dawno temu przkroczyły poziom realności.

                              Z drugiej strony zarówno w przypadku kobiet jak i mężczyzn obniżanie wymagań tak bardzo, że zawierają oni związek z kompletnie niepasującą do siebie osobą, jest przepisem na katastrofę.
                              • 13haan Re: Szukam książki 31.12.16, 20:55
                                "wymagania kobiet wobec mężczyzn systematycznie rosną i już dawno temu przkroczyły poziom realności."

                                bo kiedyś przecietna kobieta to była kura domowa, a teraz zadbana, pracująca, - sam powiedziałeś, ze nic na to się nie poradzi jak ktoś odpycha, nic nie poradzą kobiety na to, że skoro sobie z pokolenia na pokolenie wyżej poprzeczke stawiają to i facet taki "byle by był" odpycha nas - kobieta wymaga więcej od siebie to z byle zenkiem się nie zwiąże
                                • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 01.01.17, 04:19
                                  No i właśnie na tym polega problem - byle Zuzia nie zaakceptuje byle Zenka, tylko chciałaby księcia z bajki. Nawet jak zwiąże się z w miarę przyzwoitym facetem, to nie będzie szczęśliwa i będzie go próbowała zmieniać na siłę.
                                  • tapatik Re: Szukam książki 01.01.17, 10:03
                                    Kevin, nie do końca się zgadzam.
                                    Teraz coraz więcej kobiet kończy studia, a kobiety chcą mieć mężczyznę na poziomie nie niższym niż swój. Więc zwiększył się odsetek kobiet, które nie są zainteresowane mężczyzną bez studiów, podczas gdy jednocześnie "podaż" mężczyzn po studiach pozostał stały.
                                    Pomijam zachwianie rynku po reformie szkolnictwa w latach 90-tych ubiegłego wieku, kiedy to zmuszono większość młodzieży do studiowania.

                                    Natomiast nie jest tak, że kobiety chcą księcia z bajki, bo wiedzą, że jest to nierealne.

                                    Poza tym zwracam uwagę, że kobiety to też ludzie i że różne kobiety szukają u mężczyzn różnych rzeczy. Nawet ta sama kobieta może szukać różnych mężczyzn na różnych etapach swojego życia.
                                    • noajdde Re: Szukam książki 01.01.17, 11:48
                                      Skończone studia u mężczyzny dla kobiet nic nie znaczą chociaż kiedyś naiwnie też tak myślałem. Może być skończony debil po zawodówce, byleby dorobił się dużego majątku choćby na ściąganiu długów czy dopalaczach.
                                    • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 01.01.17, 13:00
                                      Fakt że dużo kobiet kończy studia i ma ambitną pracę jest jak najbardziej pozytywny i oczywiście automatycznie podnosi to poprzeczkę panom, jednak nie w tym problem. Wymagania kobiet są nierealne, bo zależy im na cechach, które praktycznie nigdy nie występują razem: chciałyby żeby facet był delikatny i romantyczny, a w tym samym czasie męski, twardy i zdecydowany; ma być inteligentny, umieć rozwiązywać techniczne problemy, a jednocześnie powinien umieć czytać między wierszami i domyślać się; ma być w stanie zarobić na utrzymanie rodziny, a jednocześnie nie spędzać całych dni w pracy i mieć dla niej czas. Tych wymagań w realnym życiu nie da się pogodzić i dlatego kobiety są wiecznie nieszczęśliwe, bo jakiegokolwiek faceta by nie znalazły, zawsze coś będzie źle i zawsze będą go próbowały "naprawić". Poszukaj sobie w internecie wypowiedzi psychologów i socjologów na ten temat.

                                      Oczywiście to wszystko uproszczenie i generalizacja, możnaby się w ten temat zagłębiać przez lata.
                                      • tapatik Re: Szukam książki 01.01.17, 17:55
                                        To jakim sposobem kobiety w ogóle wchodzą w związki?
                                      • 13haan Re: Szukam książki 01.01.17, 20:30
                                        Ale co ty się przejmujesz wymaganiami kobiet? Jakoś żadna tu na forum nie jęczy, ze nie ma dla niej odpowiedniej partii. To panowie tu jęczą. Poza tym samotni panowie uzgodnijcie wersje: ty piszesz, ze szukamy księcia z bajki o wyjątkowej urodzie, intelekcie itp. a noa twierdzi, ze wystarczy nam po zawodówce byleby był bogaty.

                                        Poza tym kto tu pisze o absurdalnych wymaganiach???? To TY tu pisałeś, że irytuje cię w rówieśniczkach, ze nie mają w swej osobowości tego szału na nowość i co dziewczyny dwudziestoletnie. No wybacz, sam masz wymagania z kosmosu.
                                        • 13haan Re: Szukam książki 01.01.17, 20:32
                                          to było do kevina do tego:

                                          "Tych wymagań w realnym życiu nie da się pogodzić i dlatego kobiety są wiecznie nieszczęśliwe, bo jakiegokolwiek faceta by nie znalazły, zawsze coś będzie źle i zawsze będą go próbowały "naprawić". Poszukaj sobie w internecie wypowiedzi psychologów i socjologów na ten temat."

                                          "dlatego kobiety są wiecznie nieszczęśliwe"

                                          hahaha!!! ale ja u widze pełno nieszczęśliwych meżczyzn!
                                          • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 01.01.17, 21:55
                                            Ja widzę takie kobiety wszędzie wokół siebie. Cały czas strofują swoich mężów, cały czas usiłują ich zmienić. Jak kilka razy udało się z nimi szczerze porozmawiać i zapytać dlaczego tak usilnie starają się zmienić swojego faceta, one za każdym razem odpowiadały że skoro jest już tak dobrze, to wystarczy go trochę przycisnąć tu i ówdzie i już będzie rewelacyjnie. Kompletnie, ale to kompletnie nie rozumiały mojego oburzenia. Ewidentnie nie akceptują wybranych przez siebie facetów takimi jacy są, za wszelką cenę starają się ich przemienić w wymarzone ideały. Chyba większość panów przyzna mi rację, że kobiety w związku ciągle narzekają, nigdy im się nie podoba jak facet postępuje. Ja wiem, że każdy ma pewne wady, ale związek powinien chyba polegać na wzajemnym docieraniu się, a nie wymuszaniu zmian tylko przez jedną stronę. Ja tego nie pojmuję - skoro facet według nich ma tyle wad, to po co z nim są?
                                            • 13haan Re: Szukam książki 01.01.17, 22:03
                                              a po co ci panowie tkwia w takich związkach, w ktorych są jak dzieci w szkole strofowani?? po to, żeby o tym na piwie pobiadolić?

                                              każda akcja jest wynikiem innej akcji, ona mu wypomina ze nie jest jak ktoś tam, a ten wcześniej przyrównywał ją do kogoś tam, ty widzisz tylko jak one ich strofują, ale to zwykle jest taka wzajemna nawalanka w zaleznosci od sytuacji

                                              jest dużo par, które się kłócą , narzekają, ale ostatecznie doceniaja to co mają, doceniaja wspólne przez lata dopasowywanie się
                                              • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 01.01.17, 23:03
                                                Jakoś nie widuję par w których mężczyźni ciągle strofują kobiety. Kobietom kompletnie obcy jest dobrze znany mężczyznom stan "jest dobrze", czyli są zadowoleni z życia i kobiety z którą się związali. Paniom zawsze jest źle, zawsze do czegoś się przyczepią i będą chciały zmienić.

                                                Naprawdę tego nie widzisz?
                                                • m.a.l.a_syrenka Re: Szukam książki 02.01.17, 09:02
                                                  Mylisz się. Nie widzisz, bo nie chcesz. W drugą stronę też to działa, ale ciebie boli tylko w jedną smile
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 02.01.17, 22:26
                                                    No właśnie, a gdzie jest ta druga strona medalu? Oprócz ekstremalnych przypadków opisanych na różnych forach w życiu nie widziałem pary w której to facet ciągle narzeka na kobietę. Zapytaj się dowolnego faceta będącego w związku i on powie Ci dokładnie to co napisałem w poprzedniej wypowiedzi, oraz potwierdzi treść demotywatora poniżej:
                                                    img2.demotywatoryfb.pl//uploads/201112/1323261350_by_Regist_600.jpg
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 02.01.17, 22:48
                                                    Aha, nie chce mi się szukać konkretnych źródeł naukowych, ale można sobie poczytać artykuł:

                                                    www.styl.pl/uczucia/news-kobieta-ktora-chciala-za-duzo,nId,2172224
                                                  • m.a.l.a_syrenka Re: Szukam książki 03.01.17, 13:11
                                                    Genialne. Mężczyzna nie musi chcieć...porządku, czystości, bycia miłym itp. i tak jest - nie musi.
                                                    Ale jakoś tak musi chcieć mieć przytulny dom, ugotowane, piękną, uśmiechniętą partnerkę, nigdy nie zmęczoną, pracującą, bo kobieta uwstecznia się w czterech ścianach i nikt nie będzie utrzymywać darmozjada, intelektualnie na poziomie, ale przy kolegach cicho i niech się nigdy nie wymądrza, bo to rodzi w misiu frustrację. Miś chce być otoczony opieką, karmiony, bujany w ramionach, chce mieć zawsze sucho, czasem skoczyć na laski (ale kobieta musi być wzorem cnót), może się nie ogolić, może rzucić skarpety w kąt, a resztę w drugi kąt. I będzie taki szczęśliwy, bo mamusia zawsze posprząta, nakarmi, przytuli, pocieszy- bo przecież musi, inaczej ja, biedny misio odejdę, albo co...
                                                    Życzę takim misiom długich lat...szukania w internetach czegoś, co potwierdzi ich wyjątkowe prawa.
                                                    Oczywiście sama nie jestem zwolenniczką suszenia głowy. Gdy pozytywna metoda motywowania nie zadziałała, posłałam swojego misia łukiem za drzwi. Ale są jeszcze inne kobiety, takie, które chcą ratować sytuację, jak potrafią - i robią z siebie to coś...mamuśkę.
                                                    Nie jest jednak prawdą, że mężczyźni nie strofują swoich partnerek. Sama na własne uszy słyszałam. Daję 1:1. Tyle, że panowie rzadziej ujadają, częściej warczą. I w towarzystwie potrafią tak upokorzyć kobietę, że aż nogi wszystkich się uginają. Zasadnicza różnica polega na tym, że najczęściej dzieje się na zasadzie "przygania kocioł garnkowi", a u kobiet "ja od siebie wymagam i od ciebie też". Wcale te chore układy tak szybko się nie rozsypują. Kobiety jeszcze nie opanowały odruchów, które świadczą o poszanowaniu dla własnych potrzeb i godności. Nie tak dawno minął czas, gdy nie miały na to szans i takie herezje nie przychodziły żadnej do głowy.
                                                  • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 03.01.17, 13:34
                                                    Oczywiście sama nie jestem zwolenniczką suszenia głowy. Gdy pozytywna metoda motywowania nie zadziałała, posłałam swojego misia łukiem za drzwi.

                                                    I tak powinno być! Wyrazy uznania za zdroworozsądkowe myślenie.
                                                    Nie rozumiem kobiet ciągle narzekających na faceta, ale jednocześnie kurczowo trzymających się go. Nie spełnia warunków - do widzenia, następny! Albo się kogoś akceptuje z całym dobrodziejstwem inwentarza, albo szuka się lepszego modelu. To co cały czas krytykuję u kobiet to usilna wiara że zmienią na siłę faceta który do danego związku się nie nadaje. Facet się nie zmieni, jeżeli już to na gorsze...
                                                  • m.a.l.a_syrenka Re: Szukam książki 03.01.17, 13:52
                                                    Tylko trzeba liczyć się z jednym, wartościowy dla związku facet, to towar deficytowy, więc reanimuje się wszystko jak leci, może toto ma serce? wink
                                                    I jeszcze dochodzi druga rzecz. U sporej liczby osób bardzo dobrze funkcjonuje zapadka:coś zadeklarowałam/em to próbuję spełnić.
                                                    No i kolejna pułapka, kobiety wychowane z związkach takiego typu powielają złe scenariusze. Prostowanie głowy jeszcze nie jest popularne wink Życie nie jest takie proste. To znaczy jest proste, ale ludzie widzą je w krzywym zwierciadle.
                                        • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 01.01.17, 22:00
                                          To TY tu pisałeś, że irytuje cię w rówieśniczkach, ze nie mają w swej osobowości tego szału na nowość i co dziewczyny dwudziestoletnie. No wybacz, sam masz wymagania z kosmosu.

                                          Jakie wymagania z kosmosu? Przecież nie wymagam żeby np. 35- 40-latki miały temperament 20-latki. Stwierdzam tylko że nudne jak flaki z olejem 40-latki z ich "zamiłowaniem do stabilnego życia" i umiejętnością rozmawiania wyłącznie o wydarzeniach w pracy i swoich rodzicach mnie nie interesują. A kobiety lubią nudnych jak flaki z olejem 40-latków nie mających żadnych ambicji ani zainteresowań?
                          • 13haan Re: Szukam książki 31.12.16, 20:57
                            "Jak słyszę o obniżaniu wymagań, to aż mną trzęsie. Naprawdę jesteś w stanie związać się z osobą która fizycznie odpycha"

                            no jak to nie mozna??? zapytaj benza - przecież wspomniana Pani Maria ponąć obniżyła wymagania i na dodatek stworzyła udany związek

                        • noajdde Re: Szukam książki 31.12.16, 16:37
                          Głupi stereotyp. Nie raz już widziałem przystojnego faceta z brzydką dziewczyną a nigdy sytuacji odwrotnej. Chyba, że facet jest bardzo majętny. Dla kobiet wygląd jest najważniejszy, w końcu determinuje wygląd przyszłego potomka. Jak to mówią każda potwora znajdzie swojego amatora. A nie potwór. Może wynika to z zaburzonych proporcji, młodych kobiet jest znacznie mniej od mężczyzn.
                          • margott70 Re: Szukam książki 31.12.16, 17:00
                            W mistrzostwie rzucania stereotypami nigdy Ci nie dorownam. Twoje dwa ulubione:
                            1.WSZYSTKIE kobiety leca na wysokich brunetow
                            2. WSZYSTKIE kobiety leca na kase
                            • noajdde Re: Szukam książki 31.12.16, 18:00
                              I które z tych zdań nie jest prawdziwe? Każda leci na bogatego, wysokiego bruneta ale nie każda takiego dostanie.
                              • tapatik Re: Szukam książki 01.01.17, 17:56
                                noajdde napisał:

                                > I które z tych zdań nie jest prawdziwe?

                                Oba.

                                > Każda leci na bogatego, wysokiego bruneta ale nie każda takiego dostanie.

                                Skąd wiesz, że każda?
                          • kevinjohnmalcolm Re: Szukam książki 31.12.16, 17:29
                            Rzeczywiście, związki wyjątkowo pięknych dziewczyn z wyjątkowo brzydkimi facetami są bardzo rzadkie (poza sytuacjami gdy w grę chodzi kasa, ale spuśćmy takie przypadki z wodą), ale związków totalnie brzydkich facetów z dziewczynami z urodą powyżej średniej są na porządku dziennym i znam takie ze swojego otoczenia. Faktem jest, że ci faceci mają bardzo dużo do zaoferowania, są bardzo ciekawymi ludźmi. A Ty co masz do zaoferowania kobiecie, noajdde? Zastanów się, co jesteś w stanie dać kobiecie, czego ona nie może u innych znaleźć? Poważnie piszę - spróbuj znaleźć swoje cechy lub umiejętności czyniące Cię wyjątkowym i wykorzystaj je jako swoje atuty.
                            • noajdde Re: Szukam książki 31.12.16, 18:03
                              Nie mam w sobie nic wyjątkowego, poza brzydotą.
                              • noajdde Re: Szukam książki 31.12.16, 18:09
                                Na świecie jest ponad 7 miliardów ludzi. Twierdzenie, że ktoś jest wyjątkowy, poza najbogatszymi, najzdolniejszymi, najmądrzejszymi jest zwyczajnie głupie. Wszyscy jesteśmy szarą masą, nic nieznaczący. Przy wyborze partnerów kierujemy się prymitywnym instynktem. To, że kobieta prześpi się z jakimś facetem wynika tylko stąd, że nie trafiła na drugiego takiego, który mieszka być może kilka ulic dalej albo w sąsiednim kraju. O wyborze decyduje tylko i wyłącznie wygląd. Charakter może jedynie sprawić, że związek się utrzyma.
                                • 13haan Re: Szukam książki 01.01.17, 20:44
                                  "O wyborze decyduje tylko i wyłącznie wygląd. Charakter może jedynie sprawić, że związek się utrzyma."

                                  musiałbys szukac drugiej takiej o tak samo prymitywnym mysleniu, na pewno zapomnij o kobiecie wesołej, kobiecie czującej sie kobieco, taka bedzie szukała wesołego faceta, pewnego swej wartości i siły wewnętrznej

                                  żadna miła, wesoła, inteligentna, optymistyczna nie spojrzy się na mazgaja i takiego co mu zawsze wiatr w oczy i co ma zawsze najgorzej

                                  ty chyba masz powodzenie u kobiet podobnych sobie z tego o piszesz, ale mierzysz wyzej, i to błąd, zaakceptuj że lgną do ciebie kobiety co mają trudno w życiu, bo one do trudnych przypadków przyzwyczajone



            • tapatik Re: Szukam książki 31.12.16, 08:02
              A moim zdaniem Lech był po prostu bardziej obrotny i odważniejszy.
              Kobiet zwracających uwagę na charakter a nie na wygląd jest bardzo dużo,
              dużo więcej niż takich, które patrzą tylko na wygląd.

              Cały czas tak balansujesz, aby wina za twoją samotność była po stronie świata, a nie twojej.
              Nie robisz nic, aby ten stan zmienić.
              Cały czas piszesz to samo.
              Cały czas tkwisz w tym samym punkcie.
              Ale to świat jest winien a nie ty.
          • m.a.l.a_syrenka Re: Szukam książki 31.12.16, 13:43
            Może ja spróbuję.
            To były bliźnięta jednojajowe. Jeden z nich, wychodzi że Lesio, był dominujacy - różnicowanie zaczęło się już w łonie matki i ta relacja - tłamszenie/podgryzanie utrzymała się. Ratunkiem byłoby systematyczne rozdzielanie tych powiązań, ale rodzice raczej tego nie zrobili. Nadal traktowali dzieci jakby były w jednym pakiecie. Jarek musiałby z tego uciec dosyć wcześnie, ale tego nie zrobił, może taki pomysł temu słabszemu nigdy nie przychodzi do głowy - nie usamodzielnia się, ciągnie trochę soków z dawnych relacji. Inne znane mi bliźnięta tego typu, też po dziś dzień żyją razem, rozdzielenie jako proces naturalny im chyba nie wyjdzie, otoczenie nie pomaga.
            Lesio usamodzielnił się, założył rodzinę. Jarek nadal żyje jakby był częściowo wchłoniętym płodem.
            Mamusia Jarkowi w żaden sposób nie pomagała (ani kot), może zresztą w pewnym momencie już się nie da...
            Tak ja to interpretuję. Może jest inaczej, pewności nie mam.
            • baenzai Re: Szukam książki 31.12.16, 14:21
              Akurat to Jarosław był zdecydowanie bardziej dominujący (słynne ,,panie Prezesie, melduję wykonanie zadania" chyba dobitnie pokazuje jakie łączyły ich relacje).

              To, że akurat Lech założył rodzinę to czysty przypadek.
              • m.a.l.a_syrenka Re: Szukam książki 31.12.16, 14:34
                Dominujący, to ten, który pierwszy się urodził, był silniejszy, odporniejszy, często także weselszy.
                Wyobrażałam sobie, że to Lesiu, po obserwacji tego, jak funkcjonują znane mi bliźnięta jednojajowe. Ich wzajemne relacje są...trochę jak w stale zamkniętym pomieszczeniu.
                Może rzeczywiście Jarek pierwszy się urodził.
    • g0d_h1mself Re: Szukam książki 29.12.16, 12:59
      Zacznij od 'Rozmyślań' Marka Aureliusza. To jeden z najpotężniejszych władców i filozofów w historii ludzkości - nie ma powodu żeby mu nie ufać smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka