Dodaj do ulubionych

Urocza obfitość ciała

27.07.07, 13:46
HUUURRRRAAAAA!!!!wiedzialam;)ten artykul bardzo poprawil mi samopoczucie(a z
kuchni dobiega pelne ulgi westchnienie mojego mezczyzny,ktory mial dosc moich
diet..)
Obserwuj wątek
    • miischa Re: Urocza obfitość ciała 27.07.07, 14:52
      "W średniowiecznych arabskich opowieściach erotycznych kobiety piękne i godne
      najwyższego pożądania opisywane były za pomocą takich określeń, jak "okazałej
      tuszy" czy "wszędzie pulchna". "

      Arabowie wiedzą jak wygląda prawdziwa kobieta:) dla mojego faceta jestem
      ideałem kobiety, nie wyglądam jak wieszak, wręcz przeciwnie mam na czym
      usiąść;) i jest się do czego przytulić.
        • nadiyya Re: Urocza obfitość ciała 27.07.07, 19:10
          Wieszak na ubranie to trafne określenie chudych kobiet, mi też nasuwa się takie
          porównanie, kiedy widzę te wszystkie niedożywione panny - sama skóra i kości,
          dziewczyny odchudzają się bez opamiętania...
        • Gość: lachu_chłopZmazur Re: Urocza obfitość ciała IP: *.chello.pl 29.07.07, 12:17
          Gość portalu: Kris napisał(a):

          > W moich żyłach płynie polska i arabska krew, zawsze podobały mi się panie o
          > kobiecych, zaokrąglonych kształtach, a nie przypominające wieszak na ubrania.
          > Moja kobieta jest szczupła, ale nie chuda, wygląda jak kobieta a nie jak
          głodna
          >
          > nastolatka.

          dokładnie, kobiecość górą! idealne panie, to te w typie Monici Bellucci
          • murderdoll Tak na logikę: 01.08.07, 00:25
            Kanony piękna nie wzięły się z nikąd. Kobieta winna być szczupła,ale nie
            cherlawa, żeby przedzierać się przez zarośla, mieć długie nogi do brodzenia po
            bagnach, a przy tym szerokie biodra i duże piersi, sugerujące że jest płodna
            jako króliczyca (ile kobiet ma taką sylwetke??). Mężczyzna powinien być wysoki,
            umięsniony i mieć szerokie bary, żeby bronić rodzinę przed atakiem mamuta.
            Po prostu mamy to w mózgu, i choć każdemu podoba się co innego, to opisane wyżej
            osobniki będą zawsze uważane za najatrakcyjniejsze. A teraz moja osobista teoria
            xD: mężczyzna, żeby mieć ładną sylwetkę musi po prostu trochę popakować, ale
            kobieta rozmiaru stanika czy szerokości bioder nie zmieni, a szczupłe kobiety
            rzadko mają sylwetkę w kształcie klepsydry. Dlatego jednym samcom bardziej
            zależy na tym żeby samica była zwinna i umiała się przedzierać przez puszczę, a
            innym żeby urodziła mu ogromne ilości potomstwa.

            Sama jestem szczupła. Ostatnio natknęłam się w artykule o seksie na takie słowa
            "W łóżku nie wstydź się swoich fałdek, pamiętaj, że dla większości mężczyzn
            chuda sylwetka jest nieatrakcyjna". Uprzejmie apeluję o wyrzucanie z pracy
            takich "dziennikarek". Szczupłe dziewczyny są obrażane równie, jeśli nie
            częsciej od tych przy kości.

            Przepraszam jeśli w tym poście są jakieś błedy, ale o tej porze jestem
            nieprzytomna ;]
              • jotes1955 Re: Tak na logikę: 15.08.07, 23:28
                Gość portalu: Pan Dobra Rada napisał(a):

                > "W łóżku nie wstydź się swoich fałdek, pamiętaj, że dla większości
                mężczyzn
                > > chuda sylwetka jest nieatrakcyjna"
                >
                > No racja.. Na sam widok ciała porośniętego fałdami zbierającego
                się tłuszczu


                > mężczyźnie "staje", a co dopiero jak to się zacznie ruszać..
                Mmmmmm.. Bosko!
                > <odruch wymiotny>
                Niestety ale Pan Dobra Rada nie ma racji. Wiekszosc mezczyzn woli
                pelne (ale nie karykaturalnie grube) kobiety. Badania wykazaly, ze
                ci panowie, ktorzy zdecydowanie preferuja chude partnerki traktuja
                seks jako czynnosc fizjologiczna i przewaznie sa mizoginami. Ci,
                ktorzy wola pelne kobiety nie tylko kochaja plec piekna ale sa w
                lozku swietni. To fakt.
                • Gość: Pan Dobra Rada Re: Tak na logikę: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.08.07, 00:38
                  > Niestety ale Pan Dobra Rada nie ma racji. Wiekszosc mezczyzn woli
                  > pelne (ale nie karykaturalnie grube) kobiety. Badania wykazaly, ze
                  > ci panowie, ktorzy zdecydowanie preferuja chude partnerki traktuja
                  > seks jako czynnosc fizjologiczna i przewaznie sa mizoginami. Ci,
                  > ktorzy wola pelne kobiety nie tylko kochaja plec piekna ale sa w
                  > lozku swietni. To fakt.

                  Hahahaha.. :D Po pierwsze, odpowiedz sobie na pytanie GDZIE robiono te badania,
                  NA KIM robiono te badania, a potem wyciągnij wnioski w oparciu o całość wiedzy,
                  a nie w oparciu o populistyczną konkluzję.. :] Zresztą.. Stwierdzenie, że
                  szczupłymi kobietami interesują się PRZEWAŻNIE mężczyźni bezmyślni, puści i
                  bezwartościowi świadczy tylko o tym, że próbujesz spłycić sens tegoż badania nie
                  po to by coś udowodnić, a po to by coś usprawiedliwić.. :] Dlaczego mówię o tym
                  z taką pewnością..? :] Powiem brutalnie.. :] To, że większość ludzi jest
                  nieatrakcyjna - to fakt.. :] Czy to się komuś podoba, czy nie.. I teraz
                  pytanie.. :] Czy fakt bycia nie atrakcyjnym wpływa na nasze preferencje..? :]
                  Owszem, wpływa.. :] Tylko istotniejszym pytaniem jest nie "czy", a "jak".. :] A
                  jak wpływa..? No zastanówmy się.. Weźmy Pana X.. Pan X jest zupełnie przeciętnym
                  mężczyzną.. Niezbyt atrakcyjny fizycznie, trochę zaniedbany, niczym szczególnym
                  z wyglądu się nie wyróżnia.. Pan X wie, jak wygląda i na podstawie tej wiedzy
                  sam siebie ocenia.. Wie, że jest przeciętny, a ponieważ przeciętny mężczyzna nie
                  mierzy zbyt wysoko ( tak, trzeba to powiedzieć.. ), "dorabia się" partnerki w
                  postaci Pani Y, równie przeciętnej jak Ona.. :] I teraz pytanie.. :] Czy wobec
                  tego można powiedzieć, że Pan X gustuje w przeciętnych kobietach pokroju Pani
                  Y..? :> NIE MOŻA! WRĘCZ NIE WOLNO! To jest błąd logiczny.. To, że Pan X wybrał
                  Panią Y świadczy TYLKO o tym, że ją wybrał, że ALBO był w stanie i wybrał, ALBO
                  nie był stanie wybrać lepiej, ze szczególnym naciskiem na to drugie.. :] Wobec
                  tego, czy Pan X może mieć inną "wymarzoną partnerkę"..? Owszem, tak właśnie jest
                  zazwyczaj.. :] Co innego jest partnerka życiowa, a co innego jest partnerka
                  wymarzona, a sęk w tym, żeby mieć i jedno i drugie.. :] To, że większość kobiet
                  jest "pełniejsza" - to fakt.. :] Fakt, który nie potwierdza niczego, jeżeli
                  przeprowadzi się badania na zasadzie "Jakie są partnerki grupy 1000 mężczyzn",
                  albo, a może i tym bardziej, na zasadzie "Czy Pana partnerka spełnia Pana
                  oczekiwania?".. :] Dlaczego to drugie też jest niewiarygodne..? Ano dlatego, że
                  w społeczeństwie działa coś takiego, co powoduje, że każdy chce uchodzić za
                  człowieka sukcesu.. Trudno jest się więc przyznać, że partner, którego kochamy
                  nie spełnia pokładanych w niego oczekiwań.. Innymi słowy kłamiemy na jego
                  korzyść , a naszą zgubę.. :) Brutalne, ale prawdziwe.. :) Bardziej ufałbym
                  badaniom, które objęłyby KOCHANKI grupy 1000 mężczyzn.. :] To byłyby badania
                  BARDZO wiarygodne.. :)

                  A tak podsumowując - można się łudzić, droga wolna.. Można się usprawiedliwiać
                  całe życie.. Ale można ruszyć tyłek i coś ze sobą zrobić.. Wiem - to trudniejsze
                  niż znalezienie kolejnej wymówki.. :)
                  • nietykalna123 Re: Tak na logikę: 16.08.07, 16:26
                    Nie warto się łudzić. Nie da się oszukać rzeczywistości, choć rozumiem, że pragnienie pocieszenia samego siebie może tworzyć najdziwniejsze teorie.
                    A jednak wystarczy zauważyć, jakie kobiety przyciągają męskie oczy. Z moich obserwacji wnioskuję, że oglądają się za smukłymi, najchętniej z długimi włosami, w sukienkach, w szpileczkach. Wtedy nawet buzia nie jest taka ważna.
                    Każdy mężczyzna marzy o tym, by mieć dobre auto, a w nim szczupłą, śliczną kobietę, najlepiej nie za wysoką, ale niestety, niewielu stać na ten luksus. Bo co do atrakcyjności to jest tak, jak napisał PDR: mamy deficyt- tacy ludzie to rodzynki w cieście , a jak się nie ma co się lubi.... Dlatego domyślam się, że w tym temacie niektórzy próbują bronić siebie i swojego partnera. Ja nie muszę tego robić. I powiem Wam, że atrakcyjność bardzo ułatwia życie, dodaje pewności siebie, pozwala na kaprysy, daje znacznie większy wybór.
                    Nie wierzę żadnej kobiecie, która ma choćby małą nadwagę, że jest jej z tym dobrze. Na takiej żaden ciuch nie leży ładnie, a kiedy się rozbierze, to jest jeszcze gorzej, bo ciało się „wylewa’.

                    • Gość: chillipalmer Re: Tak na logikę: IP: 84.208.118.* 16.08.07, 21:34
                      dla mnie nie wazne sa kilogramy lecz estetyka ciala, figura, caloksztalt. to juz w duzej mierze zalezy od genow i tendencji.
                      mamy rozne ciala, rozne figury i nie z kazdego da sie zrobic 90-60-90. ale latwo ulec paranoi zamiast spokojnie sie nad soba zastanowic.
                      jest wiele kobiet ktore przy pelnych ksztaltach maja jednoczesnie piekna figure i sa przez to bardzo, bardzo atrakcyjne.
                      a na niektore "wieszaki" patrzec czasami przykro bo sie Oswiecim przypomina.wiec to nie o kg chodzi.
                      gusta sa rozne. wazniejsze raczej jest zeby byc zdrowym, zadbanym.
                      ja jestem szczupla, mam atletyczna sylwetke, ale kazdy zgromadzony kg tluszczu osiada mi jako opona na brzuchu i efekt jest niestety malo ciekawy. wiec pracuje nad tym i wkladam wysilek zeby sie tego pozbyc, bo nie powiem zeby mi bylo z tym milo.
                      marza mi sie za to szerokie, kobiece biodra - co nie znaczy zaniedbana, obrosnieta tluszczem dupa.
                      pozdrawiam.
                    • Gość: loli Re: Tak na logikę: IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.11.07, 10:07
                      No nie wszystkim kobietom zalezy, zeby sie na jej widok slinil kazdy. Ja mimo
                      tego, ze mam rozmiar 40/42 nie mam problemu z zainteresowaniem soba, jesli tylko
                      mam na kogos chrapke. Jest jeszcze cos takiego jak urok czy seksapil. Nie podoba
                      mi sie tez, jak padaja obrazliwe teksty, typu wylewanie tluszczu, albo wieszak.
                      Jest wiele innych okreslen na opisanie sylwetki, a jak ich nie znasz to poczytaj
                      troche ksiazek. Niestety, oprocz jaj, trzeba miec tez troche taktu i dystansu.
                    • rikol Re: Tak na logikę: 01.07.08, 19:42
                      Kanony urody sa rozne w roznych miejscach na swiecie i zmienialy sie przez
                      stulecia. Poza tym uroda nie swiadczy o zdrowiu, piekna kobieta moze byc chora -
                      znam takie.
                  • Gość: alinka Re: Tak na logikę: IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.11.07, 12:46
                    Panie dobra rada. Łatwo poznać, czy mężczyzna żywi do kobiety cieplejsze uczucie
                    po tym, iż więcej wymaga od siebie, niźli od swojej kobiety. Sam, najczęściej
                    nie jest ideałem, więc jeśli kocha, ma wiele życzliwej tolerancji i nie wylicza
                    kobiecie każdego przybranego grama.

                    Jeżeli od kobiety wymaga idealnego wyglądu, to sygnał że ma kompleksy i
                    potrzebuje jej do kolejnego potwierdzenia swej wątpliwej męskości. Tak samo,
                    jak najnowszego modelu samochodu, top modelu telefonu w którym potrafi korzystać
                    z jednej, góra dwóch funkcji albo mieszkania w prestiżowej dzielnicy itp itd.

                    • Gość: Pan Dobra Rada Re: Tak na logikę: IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.11.07, 20:26
                      > Panie dobra rada. Łatwo poznać, czy mężczyzna żywi do kobiety cieplejsze uczuci
                      > e
                      > po tym, iż więcej wymaga od siebie, niźli od swojej kobiety. Sam, najczęściej
                      > nie jest ideałem, więc jeśli kocha, ma wiele życzliwej tolerancji i nie wylicza
                      > kobiecie każdego przybranego grama.
                      >
                      > Jeżeli od kobiety wymaga idealnego wyglądu, to sygnał że ma kompleksy i
                      > potrzebuje jej do kolejnego potwierdzenia swej wątpliwej męskości. Tak samo,
                      > jak najnowszego modelu samochodu, top modelu telefonu w którym potrafi korzysta
                      > ć
                      > z jednej, góra dwóch funkcji albo mieszkania w prestiżowej dzielnicy itp itd.
                      >

                      Babskie gadanie.. Miłość wszystko wybaczy..? O to Ci chodzi..? Ależ ja się z tym
                      zgadzam.. Podobnie jak zgadzają się z tym mężowie zdradzający swoje żony.. Wszak
                      wszyscy je bardzo kochają.. :] Ciekawe, prawda..?
                  • Gość: gosia Re: Tak na logikę: IP: *.ssp.dialog.net.pl 20.11.07, 07:55
                    Panie Dobra Rado)))) Ciekawa jestem jak wyglądasz. Może sam jesteś
                    jako ten micho. Ja mam rozmiar 40 przy wzroście 168. Lekko
                    puszysto))) I wcale mi to nie przeszkadza. Pare lat temu ważyłam 48
                    kg, teraz 65 i nie posiadam się z zadowolenia ,ze mi tu i ówdzie
                    przybyło.
            • nietykalna123 Re: Tak na logikę: 01.08.07, 08:51
              murderdoll, to nie temat o kanonach piękna, bo
              matka natura rzeczywiście nie rozdziela swych
              darów sprawiedliwie. Dyskusja idzie o o fałdy tłuszczu,
              które wielu ludzi hoduje sobie na własne życzenie z łakomstwa.
              Pytanie jest, czy takie trzęsące się jak galateta ciało jest
              seksowne czy nie.
            • ylemai rozmiar stanika 12.10.07, 13:02
              jakżeż tego nie zmieni? Niewielka interwencja chirurgiczna i już z marnego B
              robi się solidne D lub E.

              W porównaniu z tym, facet musi - bez korzystania ze sterydów - ćwiczyć ciężko na
              siłowni 2-3 lata by uzyskać doskonałą formalnie sylwetkę.


              --
              Wszystko o Internecie
            • rikol kobiety - dbajcie o zdrowie, a nie o figure 01.07.08, 19:37
              Zauwaz, ze podobnych rad nie kieruje sie NIGDY do mezczyzn, bo ich figura zawsze
              jest ok, nawet jak waza dwa razy tyle niz powinni. Kobiety powinny dbac o
              zdrowie, forme fizyczna, a nie wyimaginowana 'idealna' sylwetke. Dzis idealem
              jest tyczka o wzroscie 180 cm i ustach pozadlonych przez szerszenie, a
              kilkadziesiat lat temu modne i seksowne byle malutkie usteczka i duzy tylek. Nie
              ma co robic sobie wody z mozgu. Nie widze powodu, zeby ryzykowac zyciem czy
              zdrowiem i wkladac sobie kawalki silikonu gdziekolwiek - nie podoba sie, to
              znajdz sobie kogos innego, taka mam rade dla panow chcacych cos poprawiac w
              kobietach. A najbardziej uzdrawiajace dla takich dzentelmenow jest pierwsze w
              zyciu krytyczne spojrzenie w lustro.
        • Gość: Alice taaa pocieszajcie sie :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 15:16
          tak, tak :) juz widze zaczyna sie od poczatku bezsensowna gadtka :) przeciez rozne mamy gusta i gusciki jedni wola szczuple drudzy pulchniejsze i OKEY po co takie artykuly? aby np osoba ktora je pisala pocieszala sie /jest wlasnie przy tuszy/ i wpajala ze otylosc jest okey? NIE OTYLOSC nie jest okey jest choroba jak wiecie, tak samo nadmierna chudosc dlatego najlpiej nie byc ani szczuplaczkiem ani grubaskiem,
          i prosze sie nie klocic ani nie wyzywac zaraz /zauwzylam ze przede wszytskim osoby przy tuszy bardzo chetnie bywaja na tego typu dyskusjach komentujac w chamski sposob i uzywajac slow typu wieszak :D -ze one sa beeeee i po co? ja jestem szczupla mam swietna przemiane materii, uprawiam sport i dobrze mi z tym moj partner tez jest zadowolony a ze jakw idze kogos z wieksza ilosc tluszczyku to szczerze? NIE INTERESUJE MNIE TO i nie patrze krzywo na taka osobe i nie komentuje ani nie obgaduje BO ZYCIE JEST PIEKNE :) tylko prosze nie zakldajacie spodni i krotkich bluzeczek spod ktorych wyplywa ten tluszcz WIDAC TO i niestety nie jest atrakcyjne, polecam obejrzec na tvn style trini i susane one swietnie potrafia pokazac jak sie ubrac i zakamuflowac o i tamto a wyeksponowac to co trzeba pozdrawiam

          a i jeszcze ps. wazne NAJWAZNIEJSZE czy przede wszystkiem jedrne ksztaltne i zadbane wtedy moze byc nawet i chude i grube male i wysokie rozmiar 34 38 40 44 i miala poczucie humoru oraz kochala siebie taka jaka jest :) pozdrawiam
          • Gość: Bets Re: taaa pocieszajcie sie :) IP: *.acn.waw.pl 27.07.07, 20:21
            Witajcie,
            zgadzam sie absolutnie z tym co napisałaś. Jestem wysoką, dużą dziewczyną.
            Chodzę na basen, siłownię, jeżdżę na nartach. Uprawiam sport bo lubię, a mimo to
            ważę 90 kilogramów. Mam kochającego mnie faceta, którego poznałam w zeszłym
            roku.Nie mogę nosić obcisłych ubrań bo wyglądam w nich jak gąsienica, a mimo to
            potrafię być sexi. Wszystko to kwestia tego co sie ma w głowie.
        • Gość: nietykalna123 Re: Urocza obfitość ciała IP: *.mlynary.net 27.07.07, 15:17
          > myślę, iż dużą rolę grają proporcje.

          No, nareszcie ktoś sensownie napisał. Chodzi o proporcje.
          Chude wcale ni musi być piękne. Mam taką koleżankę, która schudła tak,
          że wygląda jak dziewczynka w okresie dojrzewania. Brak jej zarysu
          bioder i piersi.
          Jednak nie uważam, by sadło wylewające sie ze spodni było zdrowe,
          potrzebne i estetyczne. Jak przeczytałam ten fragment w artykule:
          "...cudownych dużych brzuchach, przepięknych grubych udach,
          wspaniałych wielkich pośladkach" to zrobiło mi się niesmacznie.
          Nie przesadzajmy. Takie kształty zachwycą tylko nielicznych.
      • rsasiada Re: Urocza obfitość ciała 28.08.07, 11:17
        Gość portalu: weronika napisał(a):

        > chude jest najpiekniejsze

        A ja tak nie uważam i pozwolę sobie powtórzyć moje zawołanie bojowe:
        ŻEBROM NA DEKOLCIE MÓWIMY STANOWCZE NIE!
        Moja kobieta musi (i ma) na czym siedzieć i czym oddychać. Ważne
        żeby BMI było prawidłowe i kondycja w porządku, cała reszta nie ma
        znaczenia.
        A tak w ogóle to wszystko jest kwestią gustu, część facetów lubi
        szczupłe, część bardziej zaokrąglone. Kwestią wyboru kobiety jest
        to, czy znajdzie sobie faceta który będzie uwielbiał jej typ
        sylwetki, czy też będzie zmieniała swoją sylwetkę dla faceta, który
        lubi akurat typ przeciwny. A jeżeli jeszcze się okaże że podobają mu
        się Chinki? To co, zżółkniecie i uskośnicie sobie oczy?
        Dbać o siebie trzeba, wiadomo, ale żeby się katować dietami dla
        jakiegoś wydumanego ideału? Moim zdaniem bez sensu.

        RS
      • Gość: Alice pocieszajcie sie dalej :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 15:33
        ja nie wiem po co sa takie artykuly i jeszcze ten brak tolerancji i zazdrosc cos tam bylo idiotycznego o mamie ze dzici niby wola sie przytulac do grubszej niz do chudszej ?:| /cos w tym stylu/ a to dopiero dyskryminacja i totalne glupoty hehehehehe moja mama obecnie ma troszke tego tluszczyku no aleee to normalne :) a jak byla mloda to byla szczupla i jakos nie mam skrzywienia z dziecinstwa :D hehehehehhehee i bardzo dobrze ze byla seksi atrakcyjna laska bez kompleksow yeah /teraz tez jest;) /

        tak jak pisalam najlepiej byc po srodku zaokraglona szczupla osoba i sjo nie za chuda nie za gruba
    • Gość: Anita Urocza obfitość ciała IP: *.dynamic.dsl.as9105.com 27.07.07, 15:51
      Kobieta jest kobietą. Po urodzeniu dzieci zaookragla sie tam i siam, dalej
      pozostając kobiecą. Jaki sens jest prezentowanie kobiecej mody przez 16-18
      latki, ktorych wyglad bardziej przypomina chlopaka niz dziewczyne? A te
      wystajace kosci u gwiazdek amerykanskich? To jest antydamskie i obrzydliwe. No
      coz w modzie najwiecej do powiedzenia maja niemescy projektanci i malo kobiece
      projektantki (z nielicznymi wyjatkami), a diety i niskokaloryczna zywnosc to
      swietny i bardzo dochodowy biznes. Oczywiscie nadwaga nie jest zdrowa, ale i
      nadmierna szczuplosc i terroryzowanie dietami wlasnego ciala takze. O tym
      pierwszym mowi sie baaaaardzo czesto, to drugie jest zazwyczaj przemilczane.
      Zdrowe jest racjonalne odzywianie, uprawianie gimnastyki i ruch, dbanie o dobra
      kondycje psychiczna i fizyczna.
      Zaznaczam, nie mam problemow z nadwaga i nigdy nie mialam, BMI mam 22-23.

      Pozdrawiam wszystkich racjonalnie myslacych
    • Gość: margolcia Ludzie,co się z wami dzieje! IP: *.ingram.com.pl 27.07.07, 17:21
      Przecież autorowi nie chodziło o przekonywanie,że obfitsze jest lepsze i
      piękniejsze niż to mniej okazałe.Ten artykuł miał raczej pomóc paniom o
      okrąglejszych kształtach zaakceptować siebie samą.A co to przeszkadza paniom
      szczupłym i panom preferującym panie szczupłe?Po co te przezwiska i drwiny?
      Potrzebne są tak wieszaki jak i puszaki,bo są gusty i guściki i nie każdemu jest
      dane być takim,jakim by chciał.
      • shemsi1 kto o wieszakach mówi?? 27.07.07, 17:39
        mówimy o akceptacji.
        O tym jak sie czujemy z tłuszczykiem. Mam tendencje do tycia i z tłuszczykiem
        sie zle czuje. Dlatego jem tak, by go nie miec.
        Mówie o sobie.

        Skoro mowa o akceptacji, to mówimy tylko ze sie nie akceptujemy z tłuszczykiem.
        I mysle ze kazda z nas, jak przyjdzie co do czego, to narzeka na to czy na
        tamto.
        Nie wierze, by ktos do konca zaakceptował nadwage!!
        Skoro ktos rozpoczał taki watek, to są tez odpowiedzi.
        --
        Koziczki maja już...
        Mój świat według CORELA...
        BEZ O...cipienia
    • drinkit Re: Urocza obfitość ciała 27.07.07, 17:55
      Kazdy przegina pałe w swoja strone. Chude laski mowia ze chude jest modne,
      puszyste mowia ze grube podoba sie facetom.
      Szczerze mowiac puszyste ksztalty to jedno, ale dodajmy do tego cellulit,
      niezbyt jedrna skora, brak kondycji fizycznej i strach, ze za 3 kg juz zaczyna
      sie waga 'bardzo niebezpieczna'. Czy przypadkiem nie jest najlepiej byc
      szczupla i zadbana osoba? A nie oszukiwac sie ze'facetom sie bardziej puszyste
      podoba'?
    • Gość: prawdziwy facet Urocza obfitość ciała IP: *.devs.futuro.pl 27.07.07, 19:26
      przestań tłusta babo gadać bzdury, i opowiadać jakieś banialuki tylko po to aby
      próbować leczyć z kompeksó inne tłuste ohydne babska! Prawdziwi faceci lubią
      normalne szczupłe babki, przynajmniej CI faceci, którzy w życiu coś niecoś
      osiagnęli. Jestem Prezesem dużej znanej firmy w POlsce i nie wyobrażam sobie
      mieć u boku maszkarona tłustego babsztyla, tzw. maciorę zamiast pięknej
      szczupłej i stylowej kobietki. Niech sobie mizerne faceciki biorątłuste baby -
      tak jak w USA - 100% tłustych bab mają miernty bez szmalu - obżarstwo i gruba
      baba to cechy najniższej warstwy społęcznej.
        • Gość: Pan Dobra Rada Re: do prawdziwego faceta hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 23:35
          > chyba nie jest z toba ok, ta twoja firma chyba wykancza cie psychiczne skoro
          > jestes takim prostakiem

          A w którym miejscu pokazał to "prostactwo"..? Na razie pokazał jedynie krytyczny
          stosunek do tych, którym się po prostu nie chce..

          > zero szacunku dla kobiet

          Sęk w tym, że z Was dwojga, to Ty, a nie On, okazujesz brak szacunku do kobiet..
          Dlaczego..? Bo zamiast chwalić te kobiety, które o siebie dbają, chwalisz te,
          którym doskwiera lenistwo.. On ceni kobiety atrakcyjne, widzisz w tym coś, co
          kobietom "uwłacza"..? Najbardziej kobietom uwłaczają kobiety nieatrakcyjne..

          > co ci z
          > tego ze pracujesz w firmie jak jestes nikim

          A Ty kim niby jesteś i do czego w życiu doszłaś..? Do przystanku na autobus do
          szkoły..?
          • Gość: ona21 Re: do prawdziwego faceta hahah IP: *.biskupice.sdi.tpnet.pl 28.07.07, 13:04
            >Najbardziej kobietom uwłaczają kobiety nieatrakcyjne..

            Zakładam, że pewnie chodzi Ci o nieatrakcyjnośc wynikającą z lenistwa i braku chęci dbania o siebie. Ok, ale nie odnosi się to jedynie do kobiet. Wiesz, w Twojej wypowiedzi niebezpieczne jest to ukryte być może założenie, że mężczyźni powinni być schludni czyści i estetyczni (jak każdy człowiek), a kobiety powinny być schludne czyste i estetyczne (jak każdy człowiek) + dodatkowo ATRAKCYJNE. Miłe dla oka. Przyjemny wabik.
            Mam nadzieje, że nie to było Twoją intencją.
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: do prawdziwego faceta hahah IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 13:15
              Hmm.. Nie za bardzo rozumiem, więc powiem tak:

              Pod warunkiem, że "dbanie o siebie", to dla Ciebie coś więcej niż umiejętność
              stosowania makijażu.. Co innego jest być czystym i zadbanym, a co innego jest
              być atrakcyjnym.. To nie ma znaku równości, choć oczywiście kobieta atrakcyjna,
              jest również kobietą zadbaną..

              PS: Chyba już wiem, o co Ci chodziło..

              > >Najbardziej kobietom uwłaczają kobiety nieatrakcyjne..

              Tak, miałem tu na myśli nie kobiety, które są "dalekie od kanonów", a przede
              wszystkim kobiety, które będąc "daleko od kanonów" nic nie robią w kierunku po
              prawy własnej aparycji, w tym również się "zaniedbują", a przy tym głośno i
              złośliwie komentują Panie, które posiadają wszystko to, o czym same zawsze
              marzyły, a do czego te Panie doszły ciężką pracą, bądź nawet nie.. Innymi słowy,
              najbardziej kobietom uwłaczają Panie, które usprawiedliwiając własne braki,
              starają się, na siłę i przez łzy, wyśmiać to, co powszechnie uznawane jest za
              "piękne"..
              • rikol Re: do prawdziwego faceta hahah 02.07.08, 11:56
                Jesli wyobrazasz sobie, ze kobiety nie maja nic innego do roboty, jak tylko
                starac sie przypodobac takiemu chamowi jak ty, to sie grubo mylisz. Kazda
                normalna kobieta ucieka od ciebie gdzie pieprz rosnie, jak tylko usta otworzysz
                - jesli jestes atrakcyjny, w co osobiscie watpie. Atrakcyjni i swiadomi swojej
                wartosci mezczyzni nie zastanawiaja sie, co 'musi' zrobic ze swoim cialem
                kobieta, zeby zyskac ich przychylnosc - po prostu podoba im sie albo nie, nikt
                nikogo na sile nie trzyma.

                Sa kanony piekna, ktore zmienialy sie drastycznie w ciagu wiekow, nie widze
                powodu, zeby w ich imie narazac swoje zdrowie. Za to ty, jesli tak je
                uwielbiasz, mozesz zaczac chodzic na silownie i jesc sterydy, to moze bedziesz
                przypominal Schwarzenegera za pare lat, jak ci zapalu i zdrowia starczy.
      • Gość: ewa25 Re: Urocza obfitość ciała IP: *.acn.waw.pl 27.07.07, 20:27
        Ty chyba nie myslisz tak poważnie? Jeżeli tak to traktujesz kobiety bardzo
        przedmiotowo, a to oznacza że jesteś bardzo płytkim facetem :) Zresztą nie
        sądzę, żeby jakikolwiek Prezes Dużej Firmy :)))) wypowiadał się w tak agorancki
        sposób. Słoma z butów wystaje chłopaku.
        Pozdrawiam :)
      • Gość: aneczka182 Re: Urocza obfitość ciała IP: *.echostar.pl 28.07.07, 22:56
        Przez taką postawę jaką Pan prezentuje prwie wpadłam w anoreksję mając 14 lat.
        Miałam 170 cm wzrostu, ważyłam 55 kg, mimo tego usłyszałam od jednego faceta,
        że jestem "tłusta i ochydna". Przejęłam się tym bardzo...wtedy...teraz bym go
        wyśmiała.
        Nie podoba mi się Pańska wypowiedź i się z Panem nie zgadzam.
        "nie wyobrażam sobie mieć u boku maszkarona tłustego babsztyla, tzw. maciorę"
        O kobiecie należy wyrażać się z szacumkiem.
        "Jestem Prezesem dużej znanej firmy"
        Być może wiele z tych "grubych bab" osiągnęło w życiu więcej niż Pan i są
        szczęśliwe. Może to właśnie Pana boli.
        "Niech sobie mizerne faceciki biorątłuste baby"
        Kim jest "mizerny facecik"? Nie wie Pan, że każdy ma inny gust?
        "Prawdziwi faceci lubią normalne szczupłe babki"
        Tego też nie rozumiem.
        • rikol Re: Urocza obfitość ciała 02.07.08, 12:02
          aneczka, nie pisz do niego 'Pan', to ci uwlacza. Z chamami rozmawia sie po
          chamsku, inaczej nie zrozumieja. On jest zapatrzony we wzorzec 'prawdziwego
          mezczyzny' i panicznie stara sie do niego dorownac. Jego motywacja jest strach,
          ze ktos go zdemaskuje jako uzurpatora - stad te wymagania 'stylowa kobieta' itp.
          - od kiedy to moda jest wazna dla mezczyzn? On nie ma poczucia wlasnej wartosci
          jako mezczyzna, stad probuje dorownac wysnionemu idealowi. Mysli, ze
          brutalnoscia i chamstwem zdobedzie poklask - a dostaje politowanie i glupie
          usmieszki, no i sie dziwi, czemu inteligentne kobiety nie odpowiadaja na jego
          zaloty. Gdyby mial poczucie wlasnej wartosci, bylby z kobieta, ktora mu sie
          podoba, a nie modelka, a poza tym nie obrazalby wszystkich innych kobiet.
      • Gość: alinka Re: Urocza obfitość ciała IP: *.lubin.dialog.net.pl 16.11.07, 13:01
        100% zakompleksiony dupek haha :D Jestem normalna szczupła kobietą i pracuje w
        dużej firmie. Niestety znam takich buców jak Ty! Co nie znaczy, że za nimi
        przepadam. nosi to brzuch jak stół bilardowy przed sobą i molestuje dziewczyny
        młodsze od własnej córki jak tylko nadarzy sie okazja! szkoda ze nie widzisz
        reakcji tych superlasek kiedy zamykasz drzwi wychodząc z biura :]. KOBIETY TEż
        MAJA OCZY I SWOJE IDEAłY MęSKOśCI. Może zadaj sobie pytanie ile Tobie brakuje do
        ideału :]
    • alpepe Re: Urocza obfitość ciała 27.07.07, 19:28
      zależy komu co się podoba, ja przed drugą ciążą wchodziłam w 34 przy 171 i mam
      zamiar dalej wchodzić, jak urodzę dziecko. Podobam się sobie taka szczupła, nie
      przeszkadza mi brak "kul piersi" i masywnych ud i pośladków. Jem normalnie,
      schudłam do 34 po pierwszym dziecku.
      Mój mąz przede mną był z różnymi kobietami, małymi i szczupłymi, ale i bardziej
      przy kości, ostatnia przede mną jego eks wchodziła w zależności od etapu diety i
      jej braku w 38-44. Ponoć mu to nie przeszkadzało, ale widzę, ze podobają mu się
      szczupłe laski, takie, jak ja. Lustrował wzrokiem panny na plaży w czasie
      naszego ostatniego urlopu, potem ze zdziwieniem w głosie rzekł: nie rozumiem,
      przecież faceci nie lubią grubych kobiet, a te tu w większości takie spasione,
      tylko nastolatki mają co niektóre jeszcze ładną figurę...
      --
      Jede Wahrheit braucht einen Mutigen, der sie ausspricht.
        • Gość: prawdziwy facet Re: Urocza obfitość ciała IP: *.devs.futuro.pl 27.07.07, 21:50
          nie dziw się ale nie mama czasu na gadanie frazesów i rzeczywiście może mogę bć
          sobą, pomimo, że prezesem to właśnie "prostakiem" tak jak wy mówicie, kobiety,
          kiedy facet podaje coś prosto z mostu bez owijania w tzw. bawełnę, oczywiście
          jestem też elokwentnym romantykiem ale tutja nie che mi się po prostu:) prawda
          eejst taka , że grube maciory nie lubiądopuszczać do siebie myśli że oto trzeba
          by jednka i dietkę i nie obżerać się tak bardzo bo po prostu faceci lubią
          szczupłe, smukłe koietki - taka jest prawda
          • czytelniczka Re: Urocza obfitość ciała 27.07.07, 22:45
            gruby facet jak i gruba kobieta mają ten sam poblem tłuszcz obydwoje powinni
            coś z tym zrobic kilogramy to kwestia nie tylko estetyki ale i zdrowia... znam
            ludzi - misiaczki mają lepsza kąndycję ode mnie chociaż się staram natomiast
            jezeli ktoś wedle zasad kamienia łupanego uwaza że grube jest piekne cóż gusta
            i guściki ale mowienie ze osoby otyłe nie powinny się martwic swoją tusza
            powoduje ze owi nie przjmują się swoją chorobą...
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: Urocza obfitość ciała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 23:47
              Otyłość w 99% przypadków TO NIE CHOROBA, TO ZWYKŁA UŁOMNOŚĆ! "Chorobę" zwaną
              otyłością wymyślono po to, by ludziom się łatwiej było do własnej ułomności,
              która zwie się "lenistwem", a lenistwo świetnie współgra z "obżarstwem".. I tyle..

              A tak swoją drogą, nawiązują do tego artykułu, który jak przystało na Gazetę
              wyborczą nie zawiódł czytelników i także jest głupi ( :) ), należy zauważyć
              jedną rzecz.. Otóż.. Co z tego, że Andrzej z XVIII wieku pisze, że "już na sam
              widok swojej nagiej żony trysły mu soki"..? Ten sam Andrzej, aż do tego momentu,
              nie wiedział nawet, jak ta kobieta ma właściwie w negliży wyglądać i o czym
              mówili starci koledzy.. Gdyby zobaczył tam łódź podwodną, reakcja byłaby
              dokładnie sama.. Jaki stąd wniosek..? Mój wniosek jest taki.. To, że kobiety XX
              i XXI wieku są szczupłe NIE JEST efektem szeroko pojętej MODY, a efektem tego,
              że mężczyźni XX i XXI wieku WIEDZĄ jak wygląda kobieta w negliżu i są w stanie
              REALNIE ocenić co wygląda LEPIEJ, a co NIE! To NIE jest "kwestia gustu", jak
              przyjęło się mówić, tłumaczą tych, którzy nie stawiają wymagań, jednocześnie nie
              posiadając własnych walorów.. To jest kwestia ESTETYKI, a ta już NIE jest taka
              wyrozumiała.. :)
              • Gość: Pan Dobra Rada Re: Urocza obfitość ciała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.07.07, 23:58
                > Otyłość w 99% przypadków TO NIE CHOROBA, TO ZWYKŁA UŁOMNOŚĆ! "Chorobę" zwaną
                > otyłością wymyślono po to, by ludziom się łatwiej było do własnej ułomności,
                > która zwie się "lenistwem", a lenistwo świetnie współgra z "obżarstwem".. I tyl
                > e..

                Miało być:

                Otyłość w 99% przypadków TO NIE CHOROBA, TO ZWYKŁA UŁOMNOŚĆ! "Chorobę" zwaną
                otyłością wymyślono po to, by ludziom się łatwiej było do własnej ułomności,
                która zwie się "lenistwem" przyznać.. Lenistwo, z kolei, świetnie współgra z
                "obżarstwem".. I tyle..
                • Gość: inappropriate Re: Urocza obfitość ciała IP: *.olsztyn.mm.pl 28.07.07, 00:25
                  dziękujemy za wykład, panie dobra rada vel zbawco ludzkości.

                  naprawdę musisz zwracać uwagę na te 'kaszaloty' na ulicy? nie możesz odwrócić
                  wzroku i popatrzeć na 'fajną, szczupłą kobietkę'? po co ta drwina? po co atak
                  na otyłych? w czym ci przeszkadzają? nie mogą żyć gdzieś obok?

                  nie wypowiadaj się w imieniu całej populacji, bo nie masz takiego prawa.
                  • Gość: Pan Dobra Rada Re: Urocza obfitość ciała IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 00:43
                    > dziękujemy za wykład, panie dobra rada vel zbawco ludzkości.

                    A dziękuję.. :)

                    > naprawdę musisz zwracać uwagę na te 'kaszaloty' na ulicy? nie możesz odwrócić
                    > wzroku i popatrzeć na 'fajną, szczupłą kobietkę'? po co ta drwina? po co atak
                    > na otyłych? w czym ci przeszkadzają? nie mogą żyć gdzieś obok?

                    W czym mi przeszkadzają..? Hmm.. Sęk w tym, że nie przeszkadzają mi Oni sami w
                    sobie.. Przeszkadza mi ich mentalność, tak jak Twoja, w tym momencie.. Czego ode
                    mnie oczekujesz..? Że przyklasnę komuś, kto rujnuje sobie życie na własne
                    życzenie..? Komuś, kto jedyne co potrafi, to użalać się nad swoim losem, który
                    to los sam sobie sprawił..? Widzisz.. Problem polega na tym, że, wbrew pozorom,
                    społeczeństwo, wywierając presję na ludzi otyłych, ratuje im zdrowie i,
                    nierzadko, życie.. W USA takiej presji jak w Polsce nie ma.. I jakie są tego
                    efekty..? 60%-towa otyłość! Otyłość jaka w Polsce jest nie do pojęcia! W USA
                    człowiek o normalnej budowie, to ten sam człowiek, który w Polsce uważany jest
                    za mocno "przy kości".. Jaki stąd wniosek..? Wyciągnij sama, a potem odpowiedz
                    sobie na pytanie, czy spokój, o którym mówisz, nie jest pierwszym gwoździem do
                    trumny.. Według mnie jest! Dlatego nie będę się wypowiadał o ludziach otyłych w
                    sposób pobłażliwy! Im potrzeba najzwyczajniej w świecie porządnego kopa w tyłek,
                    co by ten tyłek gdzieś nie przyrósł.. :)
                    • nietykalna123 Re: Urocza obfitość ciała 28.07.07, 00:50
                      Nawet nie trzeba sięgać wzrokiem za ocean. Bywam od czasu
                      do czasu u naszych zachodnich sąsiadów- tych od ciągłych wojen.
                      Zawsze wracam zniesmaczona widokiem POTWORNIE spasionych MŁODYCH
                      dziewczyn (a już o starszych nie wspomnę). Co druga. Wierzcie mi.
                      Fuj...
                      Ale słodycze mają naprawdę pyszne. Dobrze, że u nas takich nie ma. :)
                    • rikol Re: Urocza obfitość ciała 02.07.08, 12:08
                      Ja pamietam normy wagi z lat 80. i w normie byla waga 10 kg wieksza niz teraz.
                      Czyli ten, kto wazyl wtedy 60 kg, dzisiaj wazy o 10 kg za duzo.

                      A co do urody modelek to myla cie instynkty, poniewaz modelki maja 20%
                      niedowagi, co oznacza, ze sa nieplodne. Jestes pewien co do swojej orientacji
                      seksualnej?
              • nietykalna123 Re: Urocza obfitość ciała 28.07.07, 00:29
                No coś Ty, chyba nie było takiej epoki w dziejach ludzkości,
                w której facet nie wiedziałby jak wygląda kobieta. ;)
                Owszem, kiedyś nie istniały gazety z gołymi panienkami
                (chyba ze odręcznie malowane :) ), ale w końcu każdy miał
                jakieś "mięsko" w domu i nierzadko poza domem. :)

                Ja jednak stawiałabym na modę. Być może nawet ta moda z epoki
                wiktoriańskiej kiedyś wróci. Mam nadzieję, że tego już nie dożyję. :)
          • nietykalna123 Re: Urocza obfitość ciała 27.07.07, 23:41
            > po prostu faceci lubią
            > szczupłe, smukłe koietki - taka jest prawda

            Duże uogólnienie. Nie dziw się, że niektórzy się tu złoszczą,
            bo wypowiadasz się w imieniu całej męskiej populacji.
            A czy masz do tego prawo? Sam sobie odpowiedz. :)
    • shemsi1 fakt jest taki ze polki sa piekne i zadbane 28.07.07, 09:58
      czasem moze przy tuszy, ale zadbane.
      Mało widac kobiet zaniedbanych.
      w niemczech czy stanach to są po prostu zaniedbane, a jak zadbana to polka
      albo rosjanka.

      ostatnio zorganizowałysmy zlot mam (kada z nas ma dzieci do roku) i mimo ze po
      porodach, to w knajpce faceci do nas zagadywali. No i sie za nami ogladali :)
      Polki sa ładne po prostu. I dbają o siebie.
      i niekoniecznie trzeba wygladac jak wieszak na ubrania.
      --
      Koziczki maja już...
      Mój świat według CORELA...
      BEZ O...cipienia
      • Gość: Pan Dobra Rada Re: fakt jest taki ze polki sa piekne i zadbane IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 10:51
        > i niekoniecznie trzeba wygladac jak wieszak na ubrania.

        Echhhhhh.. Polska mentalność mnie przeraża.. :/ Jest taki kawał, który idealnie
        ją demonstruje:

        "W pewnej wsi żyje sobie 3 rolników: Żyd, Niemiec i Polak. Żyd jest bogaty,
        posiada stado krów. Niemiec i Polak żyją w biedzie, krów nie posiadają. Wszyscy
        codziennie odmawiają wieczorną modlitwę. Żyd modli się: "Panie Boże, dzięki Ci
        za wszystko, co mam". Niemiec modli się: "Panie Boże, sprawy, abym był tak
        bogaty jak Żyd". Polak natomiast modli się tak: "Panie Boże sprawy, aby mu krowy
        zdechły".. To jest właśnie Polska mentalność.. :/ Według niej Kobiety
        klasyfikuje się na te "przy kości", co ponoć ma oznaczać kobiety
        wcale-nie-takie-grube ( a ja się pytam, co to w ogóle znaczy..? ), i wieszaki, z
        klasyfikacji której to ma niby wynikać, że prawdziwa kobieta zawsze ma "więcej"
        ciała.. :| No bez jaj.. Tak mówią kobiety, które sama są z własnego ciała
        niezadowolone.. Można sobie tak dodawać otuchy, ale samo dodawanie otuchy
        niczego nie zmieni.. A te "wieszaki" w postaci modelek, to, bardzo często,
        kobiety o ŻELAZNEJ dyscyplinie i sporej siły woli, czyli obdarzone czymś, na co
        większość kobiety zwyczajnie nie stać.. Dlatego jak czytam te "pogardliwe"
        komentarze w stosunku do modelek, to mi zęby zgrzytają.. Owszem, sam nie powiem,
        że modelki są jakoś przesadnie ładne, bo na ogół są to kobiety zbyt szczupłe,
        lub wręcz chude, ale są to kobiety, z którymi żaden mężczyzna nie powstydziłby
        się pokazać w towarzystwie, czego nie można powiedzieć o kobiety "przy kości",
        jak to się grzecznie mawia.. To chyba o czymś świadczy, więc zanim któraś Pani
        "wyjedzie" z tekstem o "wieszakach", wypadałoby sobie uświadomić ile te
        "wieszaki" wkładają pracy w utrzymanie takiego ciała oraz wypadałoby sobie
        uświadomić, że istnieją jeszcze kobiety pomiędzy tymi dwoma, standardowymi,
        grupami, kobiety, którym to właśnie zazdrościcie.. :)
        • shemsi1 ja tam nikomu nie zazdroszcze 28.07.07, 11:16
          mówie tylko ze my polki jestesmy zadbane.
          Nie jestem ANI wieszakiem, ANI nie zwisają mi chomiki.
          Zawdzieczam to ruchowi i racjonalnemu odzywianiu sie.
          Nie trzeba stosowac drakonskich diet wcale.
          Urodziłam czworo dzieci, a nie ma na mnie sledu po zadnej ciazy. Nie wiem co to
          rozstepy, ani NIC takiego.
          I nie gadaj mi tu dobra rado o zazdrosci :P
          ciekawa jestem jaka TOBIE opona zwisa.

          ale stwierdzam fakt, ze w polsce faceci mają sie za czym obejrzec.
          a faceci???
          trzeba by sie zastanowic... bo niewiele ZADBANCH ciastek chodzi, a jak juz
          idzie to wypacykowany na amen, czego nie cierpie.
          a przewaznie żądaja od nas pieknego wygladu panowie którym wisza OPONY po sam
          pas.
          moze wkleisz swą fotke dobra rado??? ale prawdziwą :P
          --
          Koziczki maja już...
          Mój świat według CORELA...
          BEZ O...cipienia
              • shemsi1 cala uroda wtedy jego znika jak nic... 28.07.07, 11:56
                nie powiem ze mówie o tobie :P zeby nie było.
                ale ie uwierze póki nie zobacze.
                wazny jest złoty srodek.
                a jak facet spedza najwiecej czasu przed lustrem (co widac) to nie jest ciacho.
                Mimo ze jest o tym swiecie przekonany :)
                ostatnio nad woda łaził solarek i prezył miesnie. Ciało miał piekne nie powiem,
                buzie tez . Ale w zachowaniu załosny :))))))
                a jak o sobie myslał!!!!!!!!!!!!!
                a my z kuzynka zesmy lały z niego. Szkda ze nikt mu nie powie ze wydlada jak
                idiota.

                w zyciu nie jest najwazniejsze myslec tylko o wyladzie i miesniach.
                a po facetach czy laskach czesto to widac.

                wazny jest ZŁOTY SRODEK
                jak ktos nie umie go okreslic, to dupa. Przegnie w jedną albo w drugą stronę.
                --
                Koziczki maja już...
                Mój świat według CORELA...
                BEZ O...cipienia
                • Gość: Pan Dobra Rada Re: cala uroda wtedy jego znika jak nic... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 13:03
                  > ostatnio nad woda łaził solarek i prezył miesnie. Ciało miał piekne nie powiem,
                  > buzie tez . Ale w zachowaniu załosny :))))))

                  Heh.. No cóż.. Ja nie mam takich nawyków.. :) Ćwiczę i wyglądam przede wszystkim
                  dla siebie.. :) I nie prężę się tylko po to, żeby się przypodobać nastolatkom na
                  plaży.. Nie muszę się prężyć.. :D :P

                  > w zyciu nie jest najwazniejsze myslec tylko o wyladzie i miesniach.
                  > wazny jest ZŁOTY SRODEK

                  Jak dla mnie to jest dość oczywiste.. :) Zawsze uważałem, że sam intelekt to
                  mało, tak jak mało jest mięć piękne ciało.. :) Dlatego mam jedno i drugie.. :D :P

                  PS: Tak, wiem - "narcyzm".. :P:P:P
          • nietykalna123 Re: ja tam nikomu nie zazdroszcze 28.07.07, 12:30
            > a faceci???
            > trzeba by sie zastanowic... bo niewiele ZADBANCH ciastek chodzi, a jak juz
            > idzie to wypacykowany na amen, czego nie cierpie.
            > a przewaznie żądaja od nas pieknego wygladu panowie którym wisza OPONY po sam
            > pas.

            Właśnie. Dużo mówimy o kobietach dużo od nich wymagając.
            Co do panów, to po trzydziestce zaczynają drastycznie tracić
            na urodzie i nie wiem z czego to wynika (zakończone łowy?).
            Tyją, ubierają się bezgustownie, rzadziej się golą, mają
            kiepski stan uzębienia....
            Owszem, Polki dbaja o siebie, ale mężczyźni nie biorą z nich przykładu.
            Oczywiście uogólniam.
            PDR, tylko nie krzycz na mnie. :) To nie jest do Ciebie.
            Wierzę na słowo, że należysz do tych chlubnych wyjątków. :)
            • Gość: Pan Dobra Rada Re: ja tam nikomu nie zazdroszcze IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.07.07, 12:55
              > Właśnie. Dużo mówimy o kobietach dużo od nich wymagając.
              > Co do panów, to po trzydziestce zaczynają drastycznie tracić
              > na urodzie i nie wiem z czego to wynika (zakończone łowy?).
              > Tyją, ubierają się bezgustownie, rzadziej się golą, mają
              > kiepski stan uzębienia....

              Absolutnie nie przeczę.. :)

              > Owszem, Polki dbaja o siebie, ale mężczyźni nie biorą z nich przykładu.
              > Oczywiście uogólniam.

              Tu też się zgadzam.. :)
              • Gość: stop_hipokryzji usprawiedliwiajcie się dalej... IP: *.sup.waw.pl 28.07.07, 13:24
                Co takie artykuły mają na celu? Moim zdaniem poprawienie samopoczucia tęgim
                paniom. Proszę bardzo, można się pocieszać, że "tak naprawdę mężczyźni wolą
                krągłe kształty", "kochanego ciałka nigdy za dużo" itd. Ale spójrzmy prawdzie w
                oczy - większość tych grubasek chciałaby być chudsza! A w rankingach męskich
                czasopism pierwsze miejsca zajmują szczuplutkie aktorki i modelki. Za kim
                oglądają się mężczyźni? - za zgrabnymi, szczupłymi dziewczynami. Wiadomo, że
                wzięcie ma figura "deficytowa" - w dzisiejszym świecie pełnym tłustego żarcia
                jest nią szczpła sylwetka. Tylko, że żeby mieć ładne ciało trzeba się
                napracować, odmawiać sobie niezdrowego jedzenia i regularnie ćwiczyć. A to
                męczy. Lepiej zatem napisać, że "większość mężczyźn woli puszyste kobiety" i
                beztrosko zalec na kanapie z paczką chipsów. Good luck.
                • rikol Ludziom podobaja sie piosenki znane i lubiane 02.07.08, 12:19
                  Ludziom podobaja sie piosenki, ktore znaja. Klamstwo 1000 razy powtorzone staje
                  sie prawda. Na tej zasadzie dziala tez kanon piekna. Jesli widzialas 100 razy
                  zdjecie kobiety z opisem, ze jest piekna, to zaczynasz wierzyc, ze ona sie
                  podoba wiekszosci (a tak naprawde podoba sie redakcji pisma publikujacego
                  zdjecie). Po jakims czasie, jak podobne zdjecia opublikuja inne magazyny, nie
                  wypada powiedziec, ze ta osoba ci sie nie podoba. Poza tym seksualizuje sie
                  rozne czesci ciala - przeciez nie wszedzie na swiecie piersi uwazane sa za
                  seksowne, w Japonii np. seksowny jest kark, bo tam jest dekolt. Dlatego wlasnie
                  jest mozliwe, ze kilkadziesiat lat temu seksowne byly male usteczka, dzis
                  seksowne sa duze. Kiedys figura 'przy kosci' oznaczala, ze ktos jest majetny (co
                  bylo pozytywne), dzis oznacza, ze ktos za duzo je - czyli ma to konotacje
                  negatywne. Oczywiste bedzie, ze jesli skojarzysz nadwage z czyms negatywnym,
                  zacznie ona byc nieatrakcyjna.
    • Gość: titta Ruznorodnosc!!! IP: *.botany.gu.se 28.07.07, 18:09
      A tak naprawde to jednym podoba sie to, drugim tamto. Innym slowem
      roznorodnosc. Najwazniejsze zeby nie ulegac moda tylko isc za swoimi
      pragnieniami...albo w ogole nie zwracac az takiej uwagi na urode (wiedomo
      wszystko mija).
      Z wasnych doswiadzczen: bliski przyjaciel mojego faceta (stad wiem) od lat
      chlopiecych fascynowal sie "duzymi" kobietami. Podkochiwal sie w nauczycielce,
      ktora wagowo nalezala do kategori mocno ciezkiej. A ozenil sie, troche pod
      wplywem otoczenia, troche z powodow rodzinnych, ze szczupla panienka. Dwa lata
      po slubie zwierzal sie, ze zona w ogole go nie podnieca!
      Z drugiej strony moj facet docinal, ze jestem zbyt gruba (wtedy rozmiar 36).
      Zachwytow, nad brakiem faldek, doczekalam sie kiedy (nie planowo, niechcacy i z
      ubolewaniem) schudlam tak, ze 34 na mnie wisialo... (juz odrobione, z duuzym
      nadmiarem ;) Kazdy wiec lubi co innego. I dobrze.
    • shemsi1 Re: własnie do tego jest potrzebna odwaga 28.07.07, 19:33
      sroce spod ogona nie wypadłam by nie wiedziec takich rzeczy.

      Jednak RESPECT ode mnie dla osób które choc troche potrafia pokazac jakie są,
      ich zainteresowania.
      zakładają wizytówki, i widac mniej wiecej ich zarys osobwosci.
      nie sa dla mnie tylko "postami" o których szybko zapominam.
      chocby mnie jakis post wkurzył takiej osoby, to szacuneczek jesli posiada
      konto, wizytówke i mozna zobaczyc mniej wiecej zarys osobowosci, ile klepła
      postów, gdzie itd.
      Dla mnie to nie jest CYKOR.
      ale... RZECZ GUSTU.

      pzdr.
      --
      Koziczki maja już...
      Mój świat według CORELA...
      BEZ O...cipienia
    • Gość: Yagna E tam IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.07.07, 12:58
      To jest po prostu RZECZ GUSTU. Jednemu podoba sie chude a innemu puszyste. I
      całe szczęscie bo inaczej byłoby nudno. Nie można tu uogólniac. Inna sprawa że
      nadwaga jest po prostu niezdrowa! I dlatego trzeba przede wszystkim dbac o
      właściwą wagę a nie tam aby się komuś podobac. Autorzy artykułu jakoś o tym
      zapomnieli. Ludzie grubi żyja krócej, cierpią na cały szereg dolegliwości -
      otyłe kobiety są np bezpłodne albo mają powazne problemy z zajściem w ciążę i
      nie wiem czy to tak pociągające dla partnera, który chce miec dzieci i rodzinę.
      Ten artykuł trochę mi wyglada na pocieszający stek dyrdymałów :))
      • Gość: i`m a dentist Re: E tam IP: *.lodz.mm.pl 29.07.07, 21:42
        ech otyłosc to choroba, a nie piękno.Najpierw wydaje się, że rozmiar 44 to nic
        "wielkiego". Pozniej coraz mniej ruchu, objadanie się i tycie. Najgorzej jest
        kiedy zaciera się granica między kimś o wyższej wadze,a otyłym. Później takie
        osoby lądują na oddziałach chirurgicznych,aby wstawiac obrączkę na żołądek,
        balonik itd, bo brzuch sięga prawie do krocza. Kobiety, które mają zgrabne nogi,
        ładną talię, niekoniecznie biust D, ale taki ktory jest ładnie wyeksponowany, są
        już ładne. Nie ma nic pięknego i zdrowego w tłuszczu, który zwisa z ramion i ud.
        Pojawiają się choroby układu krążenia, trawiennego, metaboliczne...cukrzyca. Nie
        popadajmy w skrajnosci. Chude kobiety są nieładne, ale grube tez nie są piękne.
        Zachowajmy umiar.Coraz więcej mówi się o osobach puszystych i chorych na
        anoreksję.To dwie skrajnosci, więc jak można je ze sobą porównywac? Porównajmy
        osobę grubą i chudą z osobą o normalnej wadze. Jaki wniosek? Odpowiedzcie sobie
        juz sami. Pzdr
        • Gość: galcio Re: E tam IP: *.hsd1.ga.comcast.net 30.07.07, 14:45
          Zgadzam sie. Otylosc jest po prostu niebezpieczna dla zdrowia. Ja jestem otyla
          i dalabym wiele zeby ktos pomogl mi schudnac do zdrowej wagi. A, zreszta,
          nadwaga juz bylaby lepsza dla mojego serca i calej reszty. Mam prawie 30stke na
          karku ale czuje sie na 50 lat. To nie jest takie zabawne...

          Ale ten tekst raczej mowi o kobietach o zupelnie normalnych rozmiarach, ktore
          maja niepotrzebne kompleksy bo sa kobieco zaokraglone. To smutne ale i ja
          kiedys taka bylam, ladne normalne kobiece 60kg wagi. A myslalam ze jestem taki
          grubas i nic tylko chcialam sie odchudzac - nie cierpialam siebie i swojego
          wygladu. Ja bym bardzo chciala moc cofnac sie w czasie, podejsc do tej
          zakompleksionej dziewczyny i przekonac ja zeby przestala myslec o wadze bo ten
          problem jej nie dotyczy...

          Na koniec moje zdanie na temat powodow nadwagi (otylosci) - nie zgadzam sie ze
          to tylko lenistwo. To nie ma chyba sensu do konca - jak to jest ze ja potrafie
          bardzo intensywnie pracowac po 16 godzin dziennie, studiowac i robic tysiac
          innych rzeczy ale jesli chodzi o kontrole jedzenia i ruch fizyczny to pozostaje
          tak daleko w tyle. Lenistwo? Bzdura. Zawsze na wakacjach chudne kilka
          kilogramow tylko dlatego ze w koncu nie jestem zestresowana wiec nie zapycham
          zoladka zeby sie "lepiej" poczuc, no i mam czas na codzienne, calkiem
          intensywne cwiczenia. Na dodatek istnieje cos takiego jak naturalna
          predyspozycja do nadwagi (nazywa sie to wolna przemiana materii) plus inne
          medyczne problemy (u mnie na przyklad niedoczynnosc tarczycy)... Taki biedny
          grubas jak ja zeby schudnac potrzebuje nie zajmowac sie niczym stresujacym,
          miec czas zeby caly dzien sie ruszac, jesc mniej niz kazda inna osoba ktora
          chce sie odchudzac w zwiazku z przemiana materii - i ogolnie robic wiecej nic
          ktokolwiek inny zeby schudnac. Lenistwo? Niezle trzeba sie napracowac zeby
          schudnac - tylko niektorzy moga ruszac sie 30 minut dziennie i przestac pic
          cole zeby schudnac. Inni musza sie niezle "napocic" zeby zobaczyc rezultaty - a
          potem dochodzi utrzymanie wagi czyli lata takich wyrzeczen. Chyba grubasy po
          prostu czesto wybieraja latwiejsza droge zycia niz takie ciagle tortury. No i
          na dodatek ktos musi zarabiac pieniadze a malo grubasow znajduje bogatego
          partnera ktory moze im zafundowac cale zycie bez pracy i stresow zeby mogly w
          koncu o siebie zadbac, prawda?

          Uff, ciesze sie ze czekaja mnie dlugie wakacje - przynajmniej na jakis czas
          schudne i poczuje sie lepiej. A potem kolejna praca, kolejny stres, kolejne
          tycie --- mam to jak w banku :)
          • Gość: noname Re: E tam IP: *.dip.t-dialin.net 02.07.08, 20:53
            przyznaje, ze nigdy jeszcze problemow z nadwaga nie mialam, ale staralam sie odchudzic meza. Dieta nie moze byc meczarnia (bo ile tak mozna). Trzeba zmienic tryb zycia (wiem fajnie to brzmi, wykonanie jest trudniejsze). Maz chyba w koncu do tego doszedl, ze niejedzenie sniadania przy piciu coli i deserach czekoladowych lub zmiana objadu na dwa kilo bananow raczej wiekszego sensu nie ma. Niestety duzo zalezy tez od predyspozycji, jeden sie objada i jest szczuply, inny glodzi a waga sie nie rusza.
        • rikol Re: E tam 02.07.08, 12:23
          Marylin Monroe nosila 42. 44 to jeden rozmiar wiecej - czy kobieta troche
          grubsza od MM ma sie leczyc? Zreszta znam kobiete o wzroscie ponad 180 cm, chuda
          jak patyk, nosi 42. Gdyby przytyla pare kilo wiecej, bylaby normalna i nosila 44.
      • Gość: Aga Re: E tam IP: 212.106.16.* 24.07.08, 11:13
        Mam 68 kg przy wzroście 169 i nieraz słyszałam, że jestem gruba, a
        zaszłam w ciąże miesiąc po ślubie, więc nie wiem skąd wiesz, że to
        grube mają problemy z zajściem w ciążę. Przykład: moja koleżanka 52
        kg przy 175 wzrostu. Dwa lata starań o dziecko i nic. Oczywiście nie
        generalizuję na wszystkie chude, ale nie podobało mi się co
        napisałaś o grubych
    • Gość: o.z Oj..ludzie IP: *.nyc.res.rr.com 30.07.07, 16:24
      Przeciez po pierwsze ta osoba co pisala ten artykul to nie miala na mysli
      dziewczyn co maja ponad 200 kilogramow tylko dziewczyny o kobiecej figurze
      takie jak marilyn monroe. Przeciez kazda dziewczyna ma inna figure.
      Najwazniejsze jest zeby siebe zaakceptowac. Ludzie przestancie innych
      krytykowac i skupic sie na sobie. Takie krytykowanie innych osob to chore.
    • Gość: k Urocza obfitość ciała IP: 80.50.35.* 30.07.07, 16:42
      niecierpliwie czekam na taki artykuł napisany przez autorkę o nienagannej figurze, bez obrzydliwego cellulitu i wiszącego brzucha. Autorkę, która nie musi w ten sposób łatać swojego niezadowolenia. Wtedy wiarygodność byłaby zdecydowanie wyższa.

      W tym przypadku zawsze pozostaje możliwość, że artykuł to w gruncie rzeczy rozwinięcie myśli: "jestem tłusta a czekoladki takie smaczne, że na żadnej diecie nie wytrzymam. Nic to! Przecież tak jest OK"
    • ansag Do Pana Dobrej Rady. 30.07.07, 17:12
      Facet, jesteś taki głupi, czy tylko udajesz?!

      Nikomu nie chodzi o kobiety, które ważą 150 kg, tylko o RUBENSOWSKIE KSZTAŁTY =
      KOBIECE KSZTAŁTY. Jesteś pusty i tępy. Sorry, ale po tym co przeczytałam nic
      innego nie przychodzi mi do głowy na Twój temat.
      Mi podobają się kobiety, które ważą ok. 60-70 kg. Innym podobają się te ważące
      40-50, a jeszcze innym 50-60 i to NORMALNE.
      Ja jestem kobietą, ale gdybym była facetem na pewno wybrałabym dziewczynę w
      rozmiarze XL, a nie XS, bo zwyczajnie takie kształty mi się podobają.

      Nie rozumiem Twojego prostackiego podejścia do tej sprawy - wyzwiska, obrażanie itp.
      Chcesz chudą, weź chudą, ale nie obrażaj dziewczyn z nadwagą! To po 1. nie Twoja
      sprawa, a po 2. WIĘKSZOŚĆ puszystych dziewczyn nie wygląda tak, jak wygląda, bo
      jest leniwych, tylko jest jeszcze milion innych powodów takiego stanu rzeczy ( o
      których Ty nie masz pojęcia, bo jesteś zbyt głupi i ograniczony).
    • myszajestruda Re: Urocza obfitość ciała 30.07.07, 18:55
      Czytam na temat grubasków,lub tęższych ludzi,że się objadają, że mają jakieś
      problemy, które łagodzą objadaniem się, ale nikt nie napisał o tym,że często
      otyłość jest wynikiem choroby.Ja w młodszych latach byłam bardzo
      szczupła,powiem nieskromnie "fajna laska ", ale potem zaczęłam mieć kłopoty z
      tarczycą(niedoczynność) i moja szczupła figura zmieniła się w rozmiar 50-
      52.Musze brać codziennie leki hormonalne i mimo tego,że wciąż pilnuję co
      jem,stosuję się do najlepszych wskazówek żywieniowych, to jednak waga moja
      nadal jest za wielka. I choćbym się nie wiem jak starała, to wątpię,aby udało
      mi się zrzucić nadmiar kilogramów.Pozostaje mi tylko skupić wszystkie siły na
      tym, aby kilogramów więcej nie przybywało.Ktoś kto mija mnie na ulicy pewnie
      powie- ale ta lubi sobie podjeść !- ale chciałabym aby
      wszystkie "szczupłe "osoby wiedziały, że mijana na drodze grubaska , to nie
      musi być ta, co tylko pączki wcina. I jeszcze jedno- nie znam osoby, która z
      własnej woli ,świadomie zmienia swoją figurę z rozm.np.38 na rozm.52.
      Jeśli figura zmienia się o jeden lub dwa numery, to jest normalna kolej
      rzeczy , w innym przypadku to jest choroba. Pozdrawiam wszystkich grubasów.
      • nietykalna123 Re: Urocza obfitość ciała 31.07.07, 13:47
        Jeżeli masz niedoczynność tarczycy i przyjmujesz leki,
        to Twoja otyłość już nie ma nic wspólnego z chorobą.
        Owszem, tyje się zanim padnie diagnoza o niedoczynności.
        Jednak wyrównując tabletakami poziom hormonów (Euthyrox, Letrox),
        które na ogół trzeba brać całe życie, objawy niedoczynności znikają.
        Problemem może być zrzucenie tuszy,
        która pojawiła się rzeczywiście na skutek choroby.

        > I choćbym się nie wiem jak starała, to wątpię,aby udało
        > mi się zrzucić nadmiar kilogramów

        Wnioskuję z tej wypowiedzi, że nie próbowałaś walczyć z nadwagą,
        przewidując od razu niepowodzenie.
        A może jednak warto?
    • Gość: grubaska Re: Urocza obfitość ciała IP: *.gprspla.plusgsm.pl 30.07.07, 21:34
      czytam wasze wypowiedzi, i zastanawiam sie ile tak naprawde napisalo grubasek.
      Naprawde niewiele. Taka jest niestety natura polaka, mówic o czyms czego sie
      nie doswiadczylo. Jestem grubaska, czy mi z tym dobrze, pewnie gdybym byla
      szczupla byloby lzej, a tak szybko sie mecze. Kobiety, faceci lubia i kobiety
      grube i chude. To nie my o tym decydujemy. Jedyny problem jest w tym ze panowie
      nie chca sie przyznac do tego ze lubia kraglosci, bo co powiedza koledzy i
      kolezanki jak przyprowadzi grubaske???
      Popieram pania ktora napisala ze nie kazdy gubas jest taki bo lobi sie
      obrzerac, czesto w moim towrzystwie jestem osoba, ktora na koniec spotkania ma
      czysty talerzyk, a te szczuple... wokol nich jest pustka
    • mila188 Re: Urocza obfitość ciała 31.07.07, 12:40
      Ja też nie wyglądam jak wieszak i się z tego cieszę:) Mam trochę pupy:) biustu:)
      więcej:p... mój Misio też się z tego cieszy i gdy słyszy że chcę przejść na
      dietę odradza mi to i mówi że kocha mnie taka jaka jestem kocha moje ciałko i
      bardzo mu się podobam:):)
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?