Dodaj do ulubionych

Femme fatale

12.10.18, 21:23
Rozpoczynam nowy wątek, bo nabyłem osobiste doświadczenie na forum.
Pytanie dlaczego tak lubimy się bawić emocjami i uczuciami.
Mam w tym wieloletnie doświadczenie jako ofiara, więc te forumowe doświadczenie
jest epizodem. Jednak myślami wracam do przeszłości i widzę , że schemat jest ten sam.
Gdy byłem młodszy lekceważyłem mądrości potoczne. Teraz w nich widzę wiekową mądrość.

Na razie zagłębię się w Budkę Suflera - Nie wierz nigdy..... ze świadomością, że nie jestem sam.
A Ona, zbiera swoją satysfakcję, i cóż. Do grobu jej nie weźmie....
Zapraszam do rozmowy.
Obserwuj wątek
    • gabi0711 Re: Femme fatale 12.10.18, 22:02
      Nie wierz nigdy.......... kobiecie??? ...... dlaczego???
      • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 22:12
        No właśnie. Odpowiedz proszę.
        Ja tam wierzę, że są uczciwe kobiety, a ja po prostu ma pecha.
        • kevinjohnmalcolm Re: Femme fatale 13.10.18, 01:51
          A w innych bajkach są smoki tongue_out
    • heniek.8 Re: Femme fatale 12.10.18, 22:24
      jeżeli masz " wieloletnie doświadczenie jako ofiara" to chyba czas na refleksję co dokręcić u siebie, bo świata nie zmienisz, kurde
      • tomekzgor Re: Femme fatale 12.10.18, 22:31
        Heniek ma rację. Gdybyś zawsze, wychodząc z domu, wpadał pod samochód, to myślałbyś, że wszyscy kierowcy źle jeżdżą albo że masz pecha?
        • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 22:40
          smile. Już jest ok. Porywy serca są. Ale też realnie obserwuję sytuację. Mogę spokojnie o tym pisać. Ja już daję radę ale też ma różnych kolegów, podobnych emocjonalnie i widzę jak wpadają w sidła. Tłumaczenie takiemu , że relacja jest bez sensu nic nie daje. Musi sam przeżyć i się nacierpieć i powalczyć o przegraną sprawę. .
      • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 22:35
        Masz rację. Ten mój to refleksja nad tym jaki jestem. Bardzo się zmieniłem. Jednak daję kredyt zaufania, jej
        udawane porywy emocji poruszają mnie. Teraz wychodzę z tego lekko naruszony. Uczucia są dla mnie najważniejsze i nie
        zrozumiem do końca jak można się nimi bawić. Gdy zaczyna być niefajnie to klasyczny tekst kobiety brzmi "my się nie rozumiemy" smile. Uwierz , że nigdy nie dowiedziałem się w czym się nie rozumiemy. Gdyby zakładać dobrą wolę kobiety to wystarczy usiąść i porozmawiać. Tej woli nigdy nie było. Kobiety posługują się schematami. Na mnie te najprostsze wystarczały. Także lekcje odrobiłem. Jednak mi przykro i czuję niesmak po takiej relacji.
        • heniek.8 Re: Femme fatale 12.10.18, 22:44
          > Uwierz , że nigdy nie dowiedziałem się w czym się nie rozumiemy.

          no to powiedzmy że "my się nie rozumiemy" to eufemistycznie przekazane "nie chcę tego dłużej ciągnąć"
          w takim wypadku niczego się nie dowiesz, nauczyłeś się nowego idiomu w tym ich języku, więc jakiś profit jest
          • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 22:52
            Masz rację. smile Dawniej rozumiałem to dosłownie. Literalnie.
            Jednak nie akceptuję takiego kodu. Mówię otwarcie i tego samego oczekuję.
            Przez to tworzę sobie kłopoty.
            Zdaję sobie sprawę, że wiele zależy od dzieciństwa. Moja mama całe życie czuła się nierozumiana przez ojca.
            No i wyrosłem jako ten, który powinien rozumieć kobietę, bo inaczej będzie cierpiała.
            Teraz wiem, że jest jak piszesz.
            • heniek.8 Re: Femme fatale 12.10.18, 23:04
              czyli tak się dopasowujesz do nastroju?
              z takim zestawem cech, pewnie byłbyś dobrym psychoanalitykiem i pocieszycielem dla kobiet, ale być może nie rokujesz jako gość który bierze maczugę i wyrusza na polowanie na mamuta

              nasze mózgi to mniej więcej te same maszynki od kilkudziesięciu tys. lat
              • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 23:16
                To jak myślimy i czujemy to moim zdaniem w dużym stopniu kwestia dzieciństwa. Potem z ty m bagażem idziemy
                przez życie. Na mamuty nie za bardzo smile. Na ciepłą i subtelną atmosferę owszem.
                Nie jest źle. Płynę przez życie potykam się o rafy i dalej do przodu. Pewnie muszę spotkać kobietę, która czuje
                podobnie do mnie. Ja myślę, że kobiety wyczuwają , że można mną łatwo manipulować.
        • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 12.10.18, 23:11
          Ja, kobieta, zupełnie tego nie rozumiem. Przecież to o nas panowie mówią, że za dużo gadamy, rozkminiamy, doszukujemy się ukrytych intencji, wręcz molestujemy próbami rozmów na "poważne" tematy. Ale to tylko stereotypy. Tak jak to, że kobiety posługują się schematami wink A może to tylko ja jakaś nietypowa jestem.
          Reasumujac- nie genaralizuj i daj sobie przyzwolenie na popełnienie błędów. Sobie i kobietom, które spotkasz na swojej drodze.
          • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 23:21
            Z całym szacunkiem. Świat się składa z nietypowych osób. Bo każdy uważa, że jest "nie taki jak wszyscy"
            Mnie nie stać na błędy w sferze uczuć, bo zbyt wysoką cenę płacę. Akceptuję siebie i swoje błędy poza tą sferą.
            Myślę, że w życiu spotykałem przeciętne kobiety i dlatego generalizuję.
            Czekam na wyjątek smile.
            • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 12.10.18, 23:38
              Ależ tak. Wszyscy jesteśmy wyjątkowi i jest rzeczą normalną, że szukamy kogoś wyjątkowego dla nas. Ale nie umiem się pogodzić z Twoim stwierdzeniem, że nie stać Cię na błędy. To już od podstawy skazuje Cię na przegraną, bo nie dajesz sobie (ani potencjalnej partnerce) szansy na spontaniczność. To tylko moje odczucia, więc bardzo subiektywne.
              Przeciętność jest trudno definiowalnasmile Tobie życzę znalezienia tej dla Ciebie nieprzecietnej.
              • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 23:46
                Dziękuję smile. Ja rzadko bywam spontaniczny. Jak pisałem sfera uczuć to dla mnie pole minowe. Wchodzę ostrożnie,
                już świadomy ryzyka. Nie uważam byśmy byli wyjątkowi. Większość jest jak ze sztancy. Moje doświadczenia z kobietami są tak powtarzające się, że mogę mówić o przeciętnej. Oczywiście nie mam na myśli wszystkich kobiet, jedynie te z , którymi los mnie boleśnie zetknął. Ich wachlarz działań jest tak schematyczny.... bo i cóż tu nowego wymyśleć..
                • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 12.10.18, 23:55
                  smile Ja rozumiem Twoją ostrożność. Tylko się w niej zamknij na nowe doświadczenia.
                  • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 00:02
                    Większość ludzi dobrze panuje nad swoimi głębszymi uczuciami. Może nawet nie zauważają tego o czym ja piszę.
                    Ja trochę jak feniks z popiołów unoszę się raz po raz.
                    Wiem, że będzie dobrze, bo te kobiety hartują mój pancerz. Coraz twardszy jest.
                    Cieszę się, że nie odpłacam gdy ja jestem górą. Zasada" nie czyń drugiemu co tobie niemiłe" bardzo mądra.
                  • kevinjohnmalcolm Re: Femme fatale 13.10.18, 01:57
                    sowa.zagrodowa napisała:
                    > smile Ja rozumiem Twoją ostrożność. Tylko się w niej zamknij na nowe doświadczenia.


                    Dla niektórych może to być trudne.
                    Ktoś kiedyś napisał, że związek z kobietą to jak wręczenie jej pistoletu wycelowanego w serce z nadzieją że nie pociągnie za spust.
                    Myślisz że ktoś kto został już raz lub nawet kilka razy zastrzelony, to nadal chętnie będzie rozdawał te pistolety?
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 16:41
                      Ale przecież to działa w obie strony! Po co tak na tych kobietach wieszać psy! Statystycznie to mężczyźni częściej zdradzają!
                      Tu chodzi po prostu o to że ludzie ogólnie są w stosunku do siebie nawzajem często nie fair. Więcej uczciwości, szczerości, wspólnego rozwiązywania problemu a nie od razu strzelanie do siebie z mentalnych pistoletów.
                      No i jeszcze jeden aspekt, moim zdaniem niezrozumienie tematu... ludzie zaczynają się spotykać i poznawać, po czym jedna strona stwierdza że to nie to, a druga czuje się OSZUKANA i reaguje agresją... bez sensu - przecież w poznawanie się jest wpisane 50% ryzyka, że się okaże nie to... należy to rozumieć i brać poprawkę...
                      • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 16:59
                        > jedna strona stwierdza że to nie to, a druga czuje się OSZUKANA i reaguje agresją... bez sensu - przecież w poznawanie się jest wpisane 50% ryzyka, że się okaże nie to... należy to rozumieć i brać poprawkę.

                        Bardzo słuszne. Ale jest pewna nierównowaga między płciami, jeśli chodzi o dostanie kosza. O ile panie mają dostępny pełen arsenał środków reanimacyjnych, od smutku przez płacz, po pełną społeczną akceptację i współczucie, to facetowi w praktyce zostaje tylko flacha (i tak lepsza od prochów), bo płakać najczęściej nie umie, a wyżalenie się kumplowi może być ryzykowne.

                        Stąd panie chyba łatwiej się tego stresu pozbywają, a panom potrafi siedzieć w kichach miesiącami. No ale chyba tak powinno być, bo jakoś nie widzę tego, by faceci mieli nagle zacząć wysmarkiwać sie kumplom w rękaw, a tym bardziej szukać współczucia u innych babek

                        No, ale z drugiej strony, jak to mawiają nasi jankescy bracia: no pain - no gain wink

                        • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 17:03
                          Ty jak zwykle w dziesiątkę.
                          • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 17:44
                            Ta zwrotka: www.youtube.com/watch?v=3tOZvDO1iSk&feature=youtu.be&t=80

                            Choć cały kawałek jest - jak mówią dzieci - wyczesany w kosmos wink
                        • tomekzgor Re: Femme fatale 13.10.18, 17:40
                          " Bardzo słuszne. Ale jest pewna nierównowaga między płciami, jeśli chodzi o dost
                          > anie kosza...

                          Gyubal, to wszystko prawda, ale mówimy tu o "związku" polegającym na dwu- czy trzydnowch wymianach maili + może jakichś rozmowach telefonicznych podczas których kobieta "odkryła swoje tesknoty i potrzeby". To jest kosz? To jest powód do wątku pt. femme fatale i tego wszystkiego, co tu padło? No naprawdę miejmy jakąś miarę.
                          • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 17:47
                            Tomek, absolutna zgoda. Ale jak człek jest uczuciowo poraniony, trudno przykładać doń miarę poukładanego.
                            A ponieważ Jarek (prócz tej jednej sugestii z mailami), brzmi mi na porządnego chłopa, staram sie pomóc jak umiem
                          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 18:13
                            tomekzgor napisał:

                            > " Bardzo słuszne. Ale jest pewna nierównowaga między płciami, jeśli chodzi o do
                            > st
                            > > anie kosza...
                            >
                            > Gyubal, to wszystko prawda, ale mówimy tu o "związku" polegającym na dwu- czy t
                            > rzydnowch wymianach maili + może jakichś rozmowach telefonicznych podczas który
                            > ch kobieta "odkryła swoje tesknoty i potrzeby". To jest kosz? To jest powód do
                            > wątku pt. femme fatale i tego wszystkiego, co tu padło? No naprawdę miejmy jak
                            > ąś miarę.

                            DOKŁADNIE! Brak kontaktu z rzeczywistością i adekwatności emocjonalnej.
                            • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 18:29
                              No dobra, ale przyszedł chłopak do nas, zaufał nam, otworzył serce, potem mimo najszczerszych chęci mu nie wyszło, ciężko mu się z tym pogodzić, więc znowu do nas zagadał. Tego głupiego pomysłu ani nie sfinalizował, ani nawet nie bronił, więc chyba możemy go trochę przytulić do forumowego cyca ? wink

                              Dolorkę też, oczywiście smilesmile
                              • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 18:46
                                gyubal_wahazar napisał:

                                > No dobra, ale przyszedł chłopak do nas, zaufał nam, otworzył serce, potem mimo
                                > najszczerszych chęci mu nie wyszło, ciężko mu się z tym pogodzić, więc znowu do
                                > nas zagadał. Tego głupiego pomysłu ani nie sfinalizował, ani nawet nie bronił,
                                > więc chyba możemy go trochę przytulić do forumowego cyca ? wink
                                >
                                > Dolorkę też, oczywiście smilesmile

                                No dobra masz rację, może za okrutna jezdem tongue_out

                                Strike i Dolorka przytulam Was do cyca (mam dwa, spoko). Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi i czasem nie potrafimy się porozumieć, ale grunt to wyciągać wnioski i jechać dalej z tym całym szajsem zwanym dla niepoznaki życiem.

                                Dla Was Obojga z mocnym przytuleniem:
                                youtu.be/pgQbx-0Y0yY
                                • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 18:54
                                  Ojtam luz. Ja mam z kolei syndrom mentalnej kwoki. Teraz w ramach nerw kojenia, oboje chyba doją jakieś witaminy słuchając rzewnych pościelowców. Np takiego starocia: www.youtube.com/watch?v=pwO4y5FN7BA&index=4&list=RDvtopljs5FQw
                              • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 19:12
                                Wybacz, ale nie skorzystam.
                                Jeśli tak walczyłeś z Tezeuszem o to, by z szacunkiem szanował kobiety, a teraz w stosunku do innego pana wykazujesz niezmierną wyrozumiałość w tym względzie, to coś tu nie gra.
                                Jestem mocno rozczarowana, bo uważałam, że jesteś nie jesteś typem chorągiewki. Podziwiałam cię za stanowczość i konsekwencję.
                                Ale to czas przeszły.
                                Twoje uśmiechnięte buźki są cokolwiek nie na miejscu.
                                • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 19:29
                                  O Jarku i Tobie wiem tyle, ile jest w tym wątku. Jedyne co moim skromnym było z jego strony poniżej, to sugestia wklejenia tu prywatnych maili. Po zwróconej uwadze, zaraz się z tego wycofał.

                                  Chcesz przyrównać to do twórczosci Pedosia, miesiącami epatujacego chamstwem Ciebie i inne dziewczyny ? Moim zdaniem takie porównanie jest grubo nie fair, na niekorzyść Jarka, ale jak wspomniałem, wiem tylko tyle ile było w tym wątku. I nie palę się do poznawania szczegółów.

                                  Staram się tylko, by załagodzić Wasze (chcę wierzyć że tylko) nieporozumienie.

                                  PS Smutno mi Dolorka, że tak mnie oceniasz, bo myślałem, że trochę się lubimy
                                  • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 20:02
                                    Pedoś był chamski na forum.
                                    Z tego co pamiętam, nie groził, nie zastraszał kobiet i nie wyżywał się na nich na privach. A przynajmniej ja o tym nie wiem.
                                    Mam nadzieję, że więcej żadnych szczegółów nie bedzie. Z mojej strony na pewno.
                                    Jak dla mnie to nie jest zwykłe nieporozumienie. Nie wtedy, kiedy boję się człowieka, który mnie szantażuje. To ohydne. A jeśli dla ciebie to norma, rzeczywiście nie mamy sobie nic więcej do powiedzenia.
                                    P.s. Smutno mi, Gubiś, że tak mnie doceniasz, bo myślałam, że trochę się lubimy.
                                    Bez odbioru.
                                    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:28
                                      To jeszcze raz. Wszystko co wiem o tej niefortunnej akcji, to 1 linijka:

                                      'Kobieta ktora byla powodem mojego wątku zagrozila mi policją jesli ujawnie treść jej maili.'

                                      Wcześniej było kilkanaście maili wrażliwego i poobijanego uczuciowo chłopaka. I to było 100% mojej wiedzy w temacie.
                                      Na podstawie ww uznałem, że sprawy nie zaszły na tyle daleko, by nie spróbować Was pogodzić, tym bardziej, że Jarek już w najbliższym mailu, przyznał, że było to zły pomysł i sie z niego wycofał. Teraz jak rozumiem sugerujesz, że zachował sie daleko gorzej. Ok, rozumiem Cię i dlatego wycofuję się z moich pacyfistycznych starań

                                      > P.s. Smutno mi, Gubiś, że tak mnie doceniasz, bo myślałam, że trochę się lubimy.

                                      Jak Cię oceniam ? Próbowałem pożenić ogień z wodą, ale najwyraźniej nie da się. Ok, odpuszczam
                                      • tomekzgor Re: Femme fatale 14.10.18, 00:01
                                        gyubal_wahazar napisał:
                                        > Wcześniej było kilkanaście maili wrażliwego i poobijanego uczuciowo chłopaka.

                                        Jestem pełen podziwu dla Twojej emaptii i chęci wsparcia bliźniego, ale jeśli facet, mający (jak sam pisze) ponad 40 lat i wpada na forum z haslem: moze ktos chciałby się spotkać, proponuje miłą atmosferę i ciekawą rozmowę, a po 2 czy 3 dniach ma takie reflekscje jak poniższe cytaty, to od razu widać, że coś jest bardziej nie hallo niz zwykle poobijanie

                                        Cytaty z wątku femme fatale:

                                        Porywy serca są. Ale też realnie obserwuję sytuację. Mogę spokojnie o tym pisać. Ja już daję radę.

                                        Jednak daję kredyt zaufania, jej udawane porywy emocji poruszają mnie. Teraz wychodzę z tego lekko naruszony. Uczucia są dla mnie najważniejsze i nie zrozumiem do końca jak można się nimi bawić.

                                        Ja trochę jak feniks z popiołów unoszę się raz po raz.
                                        Wiem, że będzie dobrze, bo te kobiety hartują mój pancerz. Coraz twardszy jest.

                                        To co było powodem napisania posta, to był do bólu standard. Ja zaufałem ale i obserwowałem. W porę się zreflektowałem i wreszcie jestem zadowolony z siebie

                                        Natomiast ona zmieni a front na cyniczny to co mam myśleć? Ja jestem prosty czlowiek. Dawniej bardzo cierpiałem. Teraz mniej. Natomiast jezeli czule i z empatia odpowiadam na czyjeś uczucia natomiast druga strona rozopoczyna emocjonalną gierkę to co mam myśleć? To sa w miare proste sprawy.

                                        Źle gdy ktoś spragniony uczuć brnie w swoją pozorna pozorna szansę. Taki byłem więc wiem co mówię. Dzisiaj daję radę. Jedynie taką postawę uważam za podlosc.

                                        Ja nie jestem tak elokwentny jak ona, więc zamiast 1000 słów mógłbym dać fragment
                                        poetyckiej prozy otrzymany kilka godzin po poznaniu. Oczywiście tego nie zrobię, wiedza o dwulicowości pozostanie moją osobistą wiedzą.



                                        • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 14.10.18, 00:20
                                          Tomek, rozumiem Twój punkt widzenia, ale w gruncie rzeczy to sprawa ich dwojga. Niech się jakoś dogadają, albo niech się to jakoś samo rozejdzie po kościach. Ja w każdym razie nie widzę żadnej wartości dodanej w ingerowaniu osób trzecich (mam na myśli głównie siebie, żeby nie było)

                                          Podsumowując: nie bądźmy strażnikami sumień braci naszych, jak to kiedyś zgrabnie ujął Hłasko
                                          • tomekzgor Re: Femme fatale 14.10.18, 01:09
                                            OK. Pewnie razem z Markiem H. macie rację
                        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 18:10
                          Coraz częściej się wysmarkują jednak. No z perspektywy babki to średnie jest, ale cóż zrobić. Byłam na portalu randkowym, a że mam miłą aparycję, jestem uprzejma i nie przerywam za bardzo, to duużo spotkań właściwie zaczynało się i kończyło na wysmarkiwaniu przez panów swoich tragedyi z przeszłości z cyklu "bo ona zła kobieta była"... byli tak spragnieni wysłuchania, że słuchałam tongue_out , ale nie mogłam zrozumieć dlaczego byli tak zdziwieni potem, że drugiego spotkania nie będzie... przecież tak się cudownie rozmawiało! big_grin
                          • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 18:26
                            Jakieś mentalne sadło-masło, na moje. Po co się babrać w jakichś cmentarnych kawałkach ? I tak miałaś stalowe nerwy, że tego wysłuchiwałaś, bo ja bym zwiał lufcikiem w kiblu wink Myślę, czym by się tu wesołym zrewanżować, ale chyba miałem szczęście, bo tych kilka pań z którymi się kiedyś spotkałem, były wszystkie naprawdę na poziomie, więc żadnej krotochwili nie da się z tego wydusić smile
                            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 19:00
                              big_grin
                              Kobiety na portalach sa chyba normalniejsze, tyle że wymagania z kosmosu (z tego co mówią moi koledzy) ... choć tez trafiają się perełki wink...
                              U mnie najczęstszą myślą po tych spotkaniach było krótkie acz treściwe "JPDL"...
                              Także darowałam sobie na razie, licząc, że CZAS ustabilizuje nadszarpnięty (wrodzony wysoki) poziom tolerancji.
                              • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 19:39
                                W życiu nie byłem na żadnej randkowni, ale lubię czytać przygody jakie tam ludzie miewali. Chyba z rok temu był tu wątek świetnie piszącego chłopaka, który zreferował kilkanaście dam, z którymi miał okazje sie spotkać. Nieźle się uśmiałem, ale co ciekawe, mimo że w dość wyważony i bez jadu wszystko opisywał dostało mu się zdrowo od czytelników. Jak uda mi sie na szybko znaleźć, to wkleję linkę smile
                                • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 20:04
                                  gyubal_wahazar napisał:

                                  > W życiu nie byłem na żadnej randkowni, ale lubię czytać przygody jakie tam ludz
                                  > ie miewali. Chyba z rok temu był tu wątek świetnie piszącego chłopaka, który zr
                                  > eferował kilkanaście dam, z którymi miał okazje sie spotkać. Nieźle się uśmiałe
                                  > m, ale co ciekawe, mimo że w dość wyważony i bez jadu wszystko opisywał dostało
                                  > mu się zdrowo od czytelników. Jak uda mi sie na szybko znaleźć, to wkleję link
                                  > ę smile

                                  Fajnie. To ja swoje doświadczenia też kiedyś wypiszę w punktach... i śmiesznie i strasznie będzie big_grin
                                  • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:39
                                    Zmajstruj taką relację koniecznie. Zrewanżuję się jakąś anegdotką, choć nie z randkowni smile
              • strike1965 Re: Femme fatale 12.10.18, 23:54
                Powiem Ci, że gdyby któraś z kobiet wyszła poza standard manipulacji to pamiętałbym o tym i docenił.
                Jedyny dla mnie sposób to wycofać się w porę lub podjąć grę, a tego nie chcę.
                W zasadzie pisząc wracam do przeszłości. To co było powodem napisania posta, to był do bólu
                standard. Ja zaufałem ale i obserwowałem. W porę się zreflektowałem i wreszcie jestem zadowolony z siebie smile
                • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 00:17
                  smile Cieszę się, bo chyba odkryłeś się sam przed sobą, a to trudna sztuka.
                  Wiem, że to sporo Cię kosztowało (z autopsji).
                  Jestem chyba niepoprawną optymistką, ale wciąż wierzę. W ludzi i w ideały smile
                  • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 00:30
                    smile Dziękuję. Rzeczywiście jest jak piszesz. Forma terapii.
                    Mnie w gruncie rzeczy wiele dobrego od ludzi spotkało.
                    Omawiamy po prosu typ kobiet jak w tytule.
                    Lubię gdy jest miło. Dzisiaj w autobusie powiedziałem komplement. Uśmiech, który wywołałem bezcenny. smile
                    Tobie życzę byś nigdy nie zawiodła. I na ludziach i na ideałach smile
                    • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 00:47
                      Długi post poszedł w kosmos...Jak dopadnę stałego łącza, to odpiszę.
                      Teraz tylko slowo- wierzę w ludzi.
                      • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 07:08
                        Szkoda, zaczekam smile. Dobrego dnia smile
                    • marcepanka313 Re: Femme fatale 13.10.18, 06:32
                      strike1965 napisał(a):
                      .
                      > Omawiamy po prosu typ kobiet jak w tytule..

                      To może zmień preferencje (w sensie typuwink
                      Może i ciekawe doświadczenie ale po raz kolejny to zakrawa na masochizm...
                      A kobiety są różne w takim samym stopniu co mężczyźni... bezwzględne, wrażliwe, egocentryczne i empatyczne, wyrachowane i kochające, przeciętne i szczególne, czytelne i tajemnicze ....
                      Nie ma powodu brnąć w schematy i utwierdzać się w przekonaniu, że moja racja jest najmojsza....

                      • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 11:07
                        Wiem, ze to działa w obie strony. W moim prxypadku kobieta się otwiera i opowiada o swoich tesknotach i niezaspokojonych potrzebach emocjonalnych. Nie potrafię przejść obojętnie bo może cierpi jak ja czasami. Otwieram się na ten kobiecy zew ze skutkiem juz opisanym. W kwestii uczuć nie potrafię być wyrachowany.
                        • marcepanka313 Re: Femme fatale 13.10.18, 13:51
                          strike1965 napisał(a):

                          Otwieram się na ten kobiecy
                          > zew ze skutkiem juz opisanym. W kwestii uczuć nie potrafię być wyrachowany.

                          Wysłuchanie, zrozumienie, otwieranie się nie jest równoznaczne z poważnym uczuciem.
                          Owszem łatwiej o wspólną płaszczyznę, kiedy problemy są podobne, poszukiwania i chęć tworzenia. . Ale nie nazwałabym tego wyrachowaniem a raczej poznawaniem, z różnym skutkiem. Jak w życiu.

                          • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 14:04
                            Jezeli kobieta deklaruje podobna do mnie uczuciowsc, a moja mowi mi po pierwsze nie zranić czyichś uczuć. Natomiast ona zmieni a front na cyniczny to co mam myśleć? Ja jestem prosty czlowiek. Dawniej bardzo cierpiałem. Teraz mniej. Natomiast jezeli czule i z empatia odpowiadam na czyjeś uczucia natomiast druga strona rozopoczyna emocjonalną gierkę to co mam myśleć? To sa w miare proste sprawy. Źle gdy ktoś spragniony uczuć brnie w swoją pozorna pozorna szansę. Taki byłem więc wiem co mówię. Dzisiaj daję radę. Jedynie taką postawę uważam za podlosc.
                            • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 14:33
                              Na moje, facet powinien uczuciowo iść krok za kobietą, za to ten sam krok przed nią, intelektualnie. Kobiety z definicji lepsze są od facetów w emocjach i pluskając się w nich, czują się jak ryba w wodzie, nawet jeśli sobie przy tym trochę poszlochają. Nam taki płacz wygląda na jakiś grubszy dramat, a dla nich to element psychicznej higieny

                              Facet za to, jeśli da sie ponieść uczuciom, tłumiąc działanie mózgu, najpierw traci jakąkolwiek kontrolę nad sytuacją, potem sam sobie wydaje się żałosny, czym jeszcze bardziej nakręca uczuciową spiralę, a na koniec, jeśli nie zdoła ukryć tego przed otoczeniem, wychodzi na żałosną, zasmarkaną sierotkę

                              Dlatego próby nadążenia za kobietami w uczuciach, skazane są na porażkę. Zamiast tego, jako faceci do wspólnej michy powinniśmy dorzucić to, w czym sami jesteśmy nieźli, czyli czachę. Gdyż albowiem, jak to kiedyś genialnie sformułował pan Asnyk 'kochać się w skargach jest rzeczą niewieścią, mężom przystoi w milczeniu się zbroić'

                              Będzie git, Jarek. Spotkasz fajną babkę, tylko niech Cię wtedy za mocno uczuciowy melanż nie poniesie smile
                              • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 20:28
                                Dziękuję, po raz kolejny piszę , że jesteś mądry facet smile
                                Gdzieś w poście przeczytałem, że rozczarowałeś niewiastę.
                                Ja nie jestem tak elokwentny jak ona, więc zamiast 1000 słów mógłbym dać fragment
                                poetyckiej prozy otrzymany kilka godzin po poznaniu. Oczywiście tego nie zrobię, wiedza o dwulicowości
                                pozostanie moją osobistą wiedzą.
                                • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:34
                                  Jarek, odpuśćmy może wszyscy ten temat i ten wątek. Za dzień-dwa emocje opadną i może uda się zapomnieć o tym nieporozumieniu. Zmajstruję zaraz jakiegoś neutralnego wątasa celem przestawienia myśli na przyjemniejsze tory smile
                                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 20:37
                                    gyubal_wahazar napisał:

                                    > Jarek, odpuśćmy może wszyscy ten temat i ten wątek. Za dzień-dwa emocje opadną
                                    > i może uda się zapomnieć o tym nieporozumieniu. Zmajstruję zaraz jakiegoś neutr
                                    > alnego wątasa celem przestawienia myśli na przyjemniejsze tory smile

                                    Daj tego ze śmiesznymi sytuacjami z randek z portali!... albo nie, może to za blisko? tongue_out
                                    dzisiaj wszyscy mogą być nadwrażliwi i nie podchodzić z wystarczającym humorem...
                                    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:37
                                      Szukałem, ale nie znalazłem, cholera
        • gabi0711 Re: Femme fatale 13.10.18, 03:13
          Ooo, właśnie.. też jestem tego zdania... dwoje dorosłych ludzi zawsze może porozmawiać i wszystko wyjaśnić.
          Ale, uwierz mi to nie tylko kobiety takie są, chyba rzeczywiście miałeś pecha... ja miałam podobnie ale z mężczyzną... stwierdzał po prostu.. nie pasujemy do siebie i żadnej dyskusji... a ja lubię sprawy wyjaśnić do końca, ale skąd, nie dało się.. i uważam że jak się kochamy to zawsze można się dostosować... tylko trochę dobrej woli z obu stron.
          Życzę Ci, mimo wszystko, udanego związkusmile
          • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 07:18
            Już tutaj heniek mądrze odpowiedział. Gdy jest dobra wola z obu stron to rzeczywiście nie ma problemu. Gdy jej brak
            to zaczynają się schody. Obyś tego nie przenosiła na relacje gdy jemu bardziej zależy. Ja taką postawę uważam za nieuczciwą... Pozdrawiam smile
            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 17:06
              Dobra wola nie wystarczy. Często ludzie chcą tego samego ale komunikacja zawodzi... co innego się mówi, a co innego ktoś z tego rozumie.
              Wszyscy jesteśmy DOROŚLI i powinniśmy wiedzieć, że jeśli nawet uczucia nas ponoszą, to źle jest o tym mówić za szybko. Bo można zwyczajnie wystraszyć, zniechęcić drugą osobę, lub się pomylić...
              już nie mówiąc o innej kwestii, gdzieś na forum kiedyś przeczytałam: "nie mówi się kocham przed pierwszym orgazmem" tongue_out. To oczywiście przenośnia, ale dużo w tym realizmu. Możemy sobie bujać w obłokach i może nam się wiele wydawać, szczególnie jak ktoś uczuciowy, ale zanim zacznie się gadać o uczuciach to chociaż tak z tydzień posiedzieć z kimś dzień i noc, posłuchać jego marudzenia po powrocie z pracy, wkurzyć parę razy sprzeciwiając się, "potrenować fizycznie", pójść na zakupy, połazić po mieście, podzielić sprzątanie chałupy, zobaczyć co ta osoba ogląda w necie i tv - i dopiero wtedy można usiąść i zastanowić się nad tym co NAPRAWDĘ do tej osoby czuję.
              ja się kiedyś nie dogadałam z gościem, którego ulubionym serialem byli "Kiepscy", podczas gdy ja lubię fantastykę. No zwyczajnie nie mogliśmy razem nic oglądać tongue_out... można iść na kompromisy, ale się męczyliśmy, ja czekałam aż się skończą jego Kiepscy, a on jak się skończy moja gra o tron. No fakt że w innych sferach też była orka na ugorze... Szkoda życia...
    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 11:16
      Brzmisz jak miły, spokojny i wrażliwy facet. Na moje, to same zalety, ale w kontaktach z kobietami, można się czasem na nich przejechać. Jest gatunek pań, które nie trawią równowagi w związku. Mniej czy bardziej świadomie, oczekują że facet będzie herosem, do którego będą wzdychać, a on non-stop będzie im imponował

      Jeśli więc chłop trochę za dużo okazuje im uczuć i trochę za bardzo zabiega, tracą do niego cały szacunek, zaczynają uważać za gumę od majtek i lekceważą. Facet wtedy baranieje, bo z jednej strony staje na uszach by damie nieba przychylić, a z drugiej, nie wiadomo za co zbiera. Dochodzi więc do wniosku, że nadal za słabo się stara, czym w efekcie wq babę jeszcze bardziej.

      Dlatego uczucia uczuciami, ale facet nie może sobie pozwolić na wyłączenie mózgu i związaną z tym utratę kontroli nad swoją pozycją w związku, bo wiele pań owinie go sobie wokół palca. Należy więc wielbić panią i wysławiać, ale jak zacznie zanadto dokazywać, subtelnie (lub nieco mniej) zwrócić jej uwagę, na niestosowność pewnych zagrywek

      Absolutnie nie twierdzę, że tak jest w Twoim przypadku, ale nie jest to wykluczone.

      Morał: jak mówią dzieci - miej (trochę) wyebane, a będzie Ci dane wink
      • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 11:57
        Dobrze napisałeś. I Raczej o mnie. Tak myślę że co zwiazek to historia. Ja niestety z tych co z zdzblo uczuć gotowi oddać w trojnasob. Zdecydowanie potrzebuje partnerki gotowej na partnerstwo. Z życia i obserwacji znam różne gry damsko męskie. Ja być może ze szkoda dla siebie mówię pas. Ta krótka tutaj znajomość przypomniała mi po prostu jak łatwo mnie owinąć wokół palca. Widzę że wiele się we mnie zmieniło ale i ciągle w tym tkwie. Uwierzysz ze jeszcze jakiś czas temu grę tej kobiety przezywalbym miesiacami i miał poczucie winy. Teraz jedna trudna noc i trochę goryczy. Ja się po prostu w kwestii uczuć trudno kontroluje. To nie moje klimaty ale jest piosenka Ślepy kiszlo boruty. Taki w młodości byłem. Dzięki za to co napisałeś. A ja dalej na spotkanie przyszłości!😊
      • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 13:31
        A jeszcze dopiszę bo myślałem o tym co napisałeś. Bardzo trafnie oceniłeś potencjalną relację w zwiazku. Potrzebuję harmonii ładu i przyjaźni. Intelektualno emocjonalne powiązania trudno mi przychodzą. Zdaję sobie sprawę że jestem skazany na sytuację jak tutaj. Jednak nie tracę nadziei ze spotkam te inną i dla mnie wyjątkową.
      • kevinjohnmalcolm Re: Femme fatale 13.10.18, 15:13
        Gyubal, to co tutaj napisałeś, a także w sąsiedniej wypowiedzi o 14:33 należałoby w ramki oprawić i powiesić na ścianie.
        • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 15:40
          Popieram.! Kobieta ktora byla powodem mojego wątku zagrozila mi policją jesli ujawnie treść jej maili. Widocznie wie że ma się czego wstydzić...
          • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 15:50
            Co ? A dlaczego miałbyś czyjeś maile ujawniać ?? Jarek, spokojnie. Rozumiem, że Ci smutno, ale chyba lekko się zagalopowałeś. Nie rób tego, to niżej wacka jest. Kup kratkę ciechana, czy jak wolisz jakiegoś bałagana i ukoisz nerwy, ale takich numerów nie odwalaj, bo raz że będziesz miał moralniaka, dwa, że w oczach widowni wyjdziesz na świra, a trzy, że co prawda bardzo problematyczne byłoby to w praktyce, ale co do zasady to przestępstwo jest
            • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 15:57
              Racja. Jak zwykle piszesz rozsądnie. Powala mnie jej bezczelność i to że dalej będzie sobie łowić frajerów. Kończę ten temat i ewentualnie napiszę o sobie.... Ale zdenerwowala się czyli wiem że robi to świadomie. Dziękuję za trzezwe słowa!
              • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 16:00
                Moje zdenerwowanie świadczy o tym, że boję się, co może przyjść do głowy osobie, która straszy mnie, nęka i manipuluje moimi emocjami.
                Ocenę pozostawiam ludziom.
                • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 16:12
                  Dolorka, luz. Zrozum proszę trochę chłopaka. Nie miał dotąd lekko z kobitami. A wirtual wnosi mnóstwo zniekształceń do komunikacji. Idę o zakład, że gdyby Wam nie zaklikło w realu i tak sympatycznie byście wspominali to spotkanie.
                  A w wirtualu wystarczy parę literek w niewłaściwej kolejności i sajgon. Wszystko jest już dobrze, luz smilesmile
                  • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 18:17
                    youtu.be/Xfc37o6f6mg
              • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 16:09
                Jarek, spokojnie. Choć tylko wirtualnie, myślę że znam nieźle Dolorkę. Może czasem ponosi ją wesoły melanż, czasem może trochę przesadzi albo ociupinę sie poegzaltuje, ale uwierz mi, że to bardzo wartościowa dziewczyna.

                Absolutnie nie chcę w nic wnikać, ale na moje na 99% było to nieporozumienie w sytuacji kiedy oboje macie deficyty uczuciowe. Zdarza się w najlepszej rodzinie. Jak za parę dni emocje opadną, a będziesz miał oczy otwarte sam się przekonasz, że nie było żadnej złej woli.

                Peace
            • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 15:58
              Właśnie:
              Gubiś ma klasę. Ucz się od niego.
          • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 15:57
            Jeśli posuwasz się do szantażu wobec mnie, to tak, będę się bronić.
            Jeśli uważasz, że ujawnianie prywatnej korespondencji przysporzy ci tu sympatii, mylisz się.
            Jeśli zaś sądzisz, że mężczyźni tu rzucą się na mnie, opierając się jedynie na wyssanych z palcach rzekomych moich wiadomosci, to nie doceniasz ich.
            Z tego, co zauważyłam faceci tu mają pewien poziom. I nigdy im nie zaimponujesz tym, że nękasz kobietę i ją zastraszasz. Jeśli kobieta mówi: NIE. To każdy normalnie myślący facet zrozumie.
            Gubiś, mądry i ciepły człowiek na pewno nie okaże zrozumienia dla takiego postępowania. Obawiam się, że również większość osób tu.
            A ja powiem to po raz ostatni: nie życzę sobie grania na emocjach i zastraszania mnie. Takie zachowanie nie jest godne mężczyzny na poziomie.
            To mój pierwszy i ostatni wpis w Twoim wątku.
            • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 16:04
              Dolorka, luz. Oboje jesteście miłymi ludźmi, ale gdy w grę wchodzą uczucia, czasami łatwo o nieporozumienie.
              Nic się nie stało i jestem przekonany, że nie stanie. Głask-głask dla Ciebie, piątak dla Jarka i poniższe dla wszystkich:

              www.youtube.com/watch?v=csyHN3LoRJ4
              • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 16:05
                Masz prawo tak myśleć.
                Nie jesteś kobietą, która zwyczajnie się boi. Ale skoro luz, to luz. Oby były to prorocze słowa sad
                • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 16:17
                  Głask-głask, nie masz czego, uwierz mi na słowo, a (teraz będzie dowcip, nie wkurzaj się) roznegliżowanych fotek raczej chyba nie wysyłałaś (a to pech, cholera wink) , więc co by tam było, do czytania ? Nudy same wink
                • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 18:24
                  Dolorka nie bój niczego. Zobacz, jestem tu parę dni a już widzę że wszyscy Cie tu kochają i nikt cie nie da skrzywdzićsmile … łącznie ze mną! big_grin
                  Teraz oboje wrzucicie na luzik i za parę dni będzie już tylko lekki niesmak.
                  Masz na uspokojenie smile
                  youtu.be/z8C-lypKZ30
                  • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 18:35
                    Buntosia, Ty też fajna jesteś smile Chyba raptem 3-ci dzień, a śmigasz jak złoto smile Polubicie się z Dolorką, choć ona tu z partyzanta, a głównie na SŁSie grasuje. Zajrzyj tam jak chcesz, też fajne forum. Wyguglaj Samotni Łączmy Się, bo nie mam linki pod ręką
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 19:04
                      To lepiej Ty tam zajrzyj, to zobaczysz z jakim shitem ja tu w ogóle na forumy wróciłam big_grin
                      Bo ja najpierw tam poszłam, bo tam kieeedyś kieeedyć wsparcie dostałam smile
                      A tutaj to ja tylko jako ciocia dobra rada. Tam się objawiam jako niezły debil, zupełnie inna twarz tongue_out
                      • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:06
                        Może kiedyś. A z tym shitem pewnie zdrowo konfabulujesz, ale nie ciągnę Cię za język wink
                        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 20:12
                          gyubal_wahazar napisał:

                          > Może kiedyś. A z tym shitem pewnie zdrowo konfabulujesz, ale nie ciągnę Cię za
                          > język wink

                          Ale że konfabuluję że te dwa problemy to shit?
                          Czy konfabuluję z całymi historyjkami?
                          big_grin
                  • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 18:39
                    Oo a jak SDM'a lubisz, to Cię tam zaraz dziewczyny do swej szai wciagną wink www.youtube.com/watch?v=qvDU92I5qYU&list=RDvtopljs5FQw&index=2
                    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 19:06
                      W miarę już zaakceptowały, choć uważają że jestem jakimś wcieleniem kogoś wcześniej i nie dowierzają że można być taka gupia.
                      Tu robię za mondrom, tam za debila nowego. Mam równowagę zachowaną tongue_out
                      • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:11
                        Hehehe, przemysłowy standard. Założę sie że mają Cię za najnowszą inkarnację niejakiej 'niebieskiej' która się rozmnażała nickowo szybciej od królików. Za primabalerinę, raczej Cię nie biorą, bo piszesz sensownie i na poziomie. Nie frasuj się tym, taki folklor. W Dolorce któryś już rok widzą wspomnianą 'niebieską', mimo że z miesiąc temu oficjalnie sie przyznałem, że to ja nią jestem wink
                        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 20:19
                          gyubal_wahazar napisał:

                          > Hehehe, przemysłowy standard. Założę sie że mają Cię za najnowszą inkarnację n
                          > iejakiej 'niebieskiej' która się rozmnażała nickowo szybciej od królików. Za pr
                          > imabalerinę, raczej Cię nie biorą, bo piszesz sensownie i na poziomie. Nie fras
                          > uj się tym, taki folklor. W Dolorce któryś już rok widzą wspomnianą 'niebieską'
                          > , mimo że z miesiąc temu oficjalnie sie przyznałem, że to ja nią jestem wink

                          big_grin
                          Tak! Widzą we mnie niebieska temperówkę! big_grin
                          Dolorka już jest tam ukochana, a Morti jakąś tetris we mnie widzi czy jakoś tak, bo powiedziałam że idę na imprezę, a o 21.30 byłam jeszcze home! No to stwierdzili żem bajkopisarka tongue_out
                          Ale ogólnie dostarczyłam rozrywki nawet z wątkiem kryminalnym i zagadką, także nie stwierdzam że mnie lubią, ale chociaż nie pozostali obojętni! wink
                          • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:36
                            Toś już sama SŁS'a wyniuchała ? Zuch smile To są sąsiedzkie fora i sporo ludzi pisze na obu. Wszyscy są bardzo życzliwi i mają fajne poczucie humoru, więc się nie bedziesz nudzić wieczorami smile
                            • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 20:39
                              gyubal_wahazar napisał:

                              > Toś już sama SŁS'a wyniuchała ? Zuch smile To są sąsiedzkie fora i sporo ludzi pis
                              > ze na obu. Wszyscy są bardzo życzliwi i mają fajne poczucie humoru, więc się ni
                              > e bedziesz nudzić wieczorami smile

                              Tiak! Wyniuchałach najpierw, a te dopiero potem big_grin
                              Piszę na obu tongue_out
                              Trza jakiś śmieszny temat wymyślić, na drugą nóżkę po dzisiejszej traumie.
                              • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:47
                                To chodź do mojego muzycznego wątasa i puść coś fajnego, co lubisz smile
          • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 17:16
            A skąd jej to przyszło do głowy że możesz ujawnić? Na innym wątku czytam że chyba to zasugerowałeś? Jeśli tak, to nie było eleganckie, trochę groźba, trochę szantażyk, po co? żeby moje było mojsze?… oj, dorośli ludzie a wciągacie całe forum w swoją "nie dogadaliśmy się" operę mydlaną... wink
          • kevinjohnmalcolm Re: Femme fatale 13.10.18, 22:45
            strike1965 napisał(a):
            > Kobieta ktora byla powodem mojego wątku zagrozila mi policją jesli ujawnie treść jej maili.

            Publikowanie treści prywatnej korespondencji bez zgody drugiej strony to zwyczajne świństwo. I nie ma żadnych okoliczności które by coś takiego usprawiedliwiały. Taki szantaż jest poniżej poziomu. Przepraszam koleś, u mnie jesteś skreślony, zarówno jako mężczyzna i jak i ogólnie człowiek.
            • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 22:58
              Kev, dzięki.
              Facet taki jak ty to dla mnie 100 procent faceta w facecie. kiss
              Obiecuję, że postaram się znaleźć... wiesz kogo wink
        • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 15:46
          Duży roś .. a może nie, bo nawet teraz mógłbyś w NBA wymiatać wink No to dzieki za dobre słowo, Kevin smile
      • baenzai Re: Femme fatale 13.10.18, 15:42
        Ogólnie związek to jakaś skomplikowana gra strategiczna. Czasem da się zagrać na kodach, ale to tylko na krótką metę.

    • tomekzgor Re: Femme fatale 13.10.18, 16:26
      Strike, tak czytam Twoje posty i dochodzę do wniosku że chyba masz głównie problem z samym sobą. Napisałeś że nabyłeś złe doswiadczenia na forum. Ponieważ pojawiłeś sie tu pierwszy raz (i sam to podkreślaleś) kilka dni temu, rozumiem że nawiązałeś bezpośredni kontakt z którąś forumowiczką. Nie wiem czy był to tylko kontak mailowy i telefoniczny, czy też doszło do spotkania bezpośredniego ale to nie jest istotne bo minęło zaledwie kilka dni. Chcesz powiedzieć że w tym czasie jakaś kobieta doprowadziła cię do takiej dramatycznej sytuacj, o jakiej tu w kolejnych postach piszesz? Przecież to jakiś kompletny absurd. Sorry, ale zamiast rozkminiać tu zawiłosci kobiecych dusz powinieneś chyba przede wszystkim zatroszczyć się o swoją duszę. Poszukać sposobu na pozyskanie równowagi. A chęć publicznego ujawniania czyjejś prywatnej korespondencji tylko potwierdza moje przypuszczenia.
      • tomekzgor Re: Femme fatale 13.10.18, 16:29
        O, teraz doczytałem wyżej szczegóły. Czyli dobrze mi sie zdawało
        • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 16:48
          Tak, bardzo dobrze.
          Dziękuję, że pisze tak mężczyzna. To budujące. smile
      • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 16:54
        Jest jak piszesz. Sytuacja z forum przypomniała mi moją przeszłość. Jeszcze raz przekonałem się że nadzwyczaj łatwo wykorzystać moją wrażliwość. Mozesz swój skatb zostawić w niezamknietym mieszkaniu. Gdy zginie to po części Twoja wina ale nie zmienia to faktu że ten kto ukradł jest zlodziejem.
      • strike1965 Re: Femme fatale 13.10.18, 17:11
        Pisałem głównie o sobie i w jaki sposób odczuwam. Wiem ze niezdrowo. Moja wina że nie potrafię być obojętny gdy kobieta odkrywa swoje tesknoty i potrzeby. Nie chcę ranić obojetnoscia. Myślałem że z tego się wyleczylem. Forumowy epizod uświadomił mi że muszę dalej nad sobą pracować. No i być nadzwyczaj czujny w kontaktach z kobietami.
        • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 17:25
          Strike, na terapię! Szybciutko! Radzę z serca, bo przy takich falach emocji to zdrowego związku nie stworzysz, będziesz męczył siebie i kolejne potencjalne ukochane tongue_out
      • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 17:22
        tomekzgor napisał:

        > Strike, tak czytam Twoje posty i dochodzę do wniosku że chyba masz głównie prob
        > lem z samym sobą. Napisałeś że nabyłeś złe doswiadczenia na forum. Ponieważ po
        > jawiłeś sie tu pierwszy raz (i sam to podkreślaleś) kilka dni temu, rozumiem że
        > nawiązałeś bezpośredni kontakt z którąś forumowiczką. Nie wiem czy był to tylk
        > o kontak mailowy i telefoniczny, czy też doszło do spotkania bezpośredniego ale
        > to nie jest istotne bo minęło zaledwie kilka dni. Chcesz powiedzieć że w tym c
        > zasie jakaś kobieta doprowadziła cię do takiej dramatycznej sytuacj, o jakiej t
        > u w kolejnych postach piszesz? Przecież to jakiś kompletny absurd. Sorry, ale
        > zamiast rozkminiać tu zawiłosci kobiecych dusz powinieneś chyba przede wszystki
        > m zatroszczyć się o swoją duszę. Poszukać sposobu na pozyskanie równowagi. A ch
        > ęć publicznego ujawniania czyjejś prywatnej korespondencji tylko potwierdza moj
        > e przypuszczenia.

        I to tylko wirtualnie? Czaisz? Mnie to wręcz rozbawiło jaką operę stworzono na podstawie wymiany między sobą maili i smsów! Dorośli ludzie! smilesmilesmile Mam wrażenie tomekzgor że jesteś jedyną osobą na forum która zaczaiła jak kuriozalna jest ta sytuacja!
        Chęć publicznego ujawniania tej żenującej korespondencji dwójki poranionych i spragnionych uczucia ludzi świadczy że pan ma zdrowo nie po kolei w emocjach tongue_out
    • bunt_jest_moim_obowiazkiem Re: Femme fatale 13.10.18, 17:59
      Musi istnieć nić porozumienia bo wszyscy zginiemy!
      www.facebook.com/photo.php?fbid=2349819901699933&set=a.698099926871947&type=3&theater
    • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 20:29
      Jestem autentycznie zarzenowana...Wczoraj pochylałam się nad męską traumą, a dzisiaj dostrzegłem drugie dno. I dnem jest dla mnie wywlekanie na forum prywatnych spraw.
      Nie punktuję i nikogo nie oceniam.
      Ale czuję się wkręcona w jakąś chorą sytuację.
      • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 20:42
        No i do Gubisia mam słowo.
        Nie zbawisz świata, choć bardzo byś chciał .To tak jak ja. Ale zawsze warto próbować.
        • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 20:47
          Cześć Sówko smile No wiem, ale powiedz to mojej mentalnej kwoce wink
          • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 21:08
            Ech...Nie chce mi się dzisiaj gadać o mentalności. Ale wyczuwam w Tobie podobne inklinacje...i jest mi bardziej szkoda Ciebie, niż siebie wink
            • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 21:43
              Ojtam, zaimpregnowany nieźle jestem, luz wink A puścisz tam u góry w muzycznym wątasie coś ładnego ? Ładnie proszę smile
              • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 22:06
                Chyba ten sam impregnat jest w użyciuwink No, nie puszczę, bo jeszcze nikt mnie nie naumiał telefonicznie wątas wkleić na foruma. Ale nadrobięsmile
                • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 22:16
                  Tak łatwo się nie wyślizgasz. Właź i wrzuć nazwę kawałka ew z nazwą zespołu, to znajdę i dokleję smile
                  • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 22:24
                    smile gdzie jest nasza miłość...Na pewno znajdziesz smile
                    • sowa.zagrodowa Re: Femme fatale 13.10.18, 22:29
                      Dla ułatwienia
                      - Marek Piekarczyk.
                      I trzeba słuchać na full smile
                    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 22:31
                      dobra, wrzucę, ale chodź do tamtego wątasa smile
      • strike1965 Re: Femme fatale 14.10.18, 16:15
        Ja Cię nie wkrecalem. Jesli masz w domu złodzieja to dobrze o tym wiedzieć.
    • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 23:12
      Proszę o konkretny przykład.
      Kiedy i kim?
      Bo to, że ty sobie ubzdurałeś, że jestem jakimś nowym wcieleniem kobiety, która ci zalazła za skórę, to nie dowód.
      Duchy nie istnieją. Chyba że ty w nie wierzysz.
      Ja wierzę w krasnoludki. Ale w sumie ciekawe, co ta temperówka ci nawywijała, że aż tak cię to gnębi?
      W sumie szpoba dla niej. Masz jakąś obsesję na jej punkcie. Ale to twój problem nie mój.
    • dolores2222 Re: Femme fatale 13.10.18, 23:30
      Z jakimi?
      Konkret poproszę.
      Oprócz pana biednego.
      Nie masz nic na poparcie swoich tez. Biedne to, że atakujesz kogoś, kogo nie lubisz, po kogoś ci przypomina. To chyba naprawdę jest obsesja.
      No ale jak mówię:
      twój problem.
      Jeśli nie zauważasz manipulacji w swoich słowach, to jesteś jej mistrzem. Ja mogę się jedynie uczyć. Poważanie, mistrzu.
    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 13.10.18, 23:54
      Gwen, odpuść proszę. Dolorka miała dziś pod górę
    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 14.10.18, 00:22
      W jakiej roli się ustawiasz ? Pana Boga, prokuratora, inkwizytora ? Czerpiesz z tego jakąś perwersyjną radochę ? Nie musisz odpisywać, w gruncie rzeczy nie zależy mi na odpowiedziach
    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 14.10.18, 12:56
      Gwen, nie konfabuluj. O ile Dolorkę znam (wirtualnie) 2.5 mca, to występy primabaleriny miałem wątpliwe szczęście ogladać dużo dłużej. To, że Ty i większość facetów patrzyliście w nią wtedy jak w obrazek, bo kiedyś tam wkleiła fotę z fajnym cyckiem, było tak żenujące, że do dziś mnie mdli.

      Ale zdecydowanie bardziej żenujące było to, że mogła odwalić każdy, najbardziej chamski numer jadąc po kim popadło, a mało, że żaden z Was słowem się nie odezwał, to jeszcze robiło Wam sie mokro, jak tylko do któregoś zagadała. Tak to z boku wyglądało

      No i git, Wasza sprawa, choć dla mnie to był popis siedzenia pod pantoflem narwanej histeryczki. Ale jeśli próbujesz teraz dowodzić, że prezentowała wyższy poziom od Dolorki, to po prostu grubo mijasz się z faktami.
      • to_ja_pisze Re: Femme fatale 14.10.18, 13:42
        Dużo niepozytywnej energii w tym wszystkim i sporo złej woli. Dziewczyna nikogo nie obraziła, nie jest wulgarna, a jak coś się dzieje to niektórzy zachowują się tak jakby tylko czekali na okazję, żeby dowalić. Dokładnie wtedy, kiedy dzieje się coś niedobrego. Panują jakieś dziwne standardy, każdy czuje się sędzią i jedynym sprawiedliwym. Tak jakby to było jedyna okazja żeby móc poczuć się ważnym, mieć wrażenie że się ma nad kimś władzę. Bardzo to niefajne jest.
    • to_ja_pisze Re: Femme fatale 14.10.18, 14:22
      gwen wyluzuj trochę, dobrze wiem o czym piszę, o tej konkretnej sytuacji, cała reszta mnie nie interesuje, ludzie tu się płaczą od lat i jest tyle ąsów dąsów, a mało nowych, że wygląda to jak wygląda
      piszę też o tobie, że nic nie budujesz, nie uczestniczysz w pozytywnych akcjach, zjawiasz się żeby udawać jedynego sprawiedliwego, mediatora od siedmiu boleści

      poza tym zawsze można nie pisać do osoby do której się nie pała sympatią
    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 14.10.18, 14:25
      Dobra, to do meritum. Od 2.5 mca kiedy zacząłem znowu forumować, nie ma chyba tygodnia, byś nie przeczepił się do Dolorki. Przy czym zawsze czepiasz się pierwszy, ona niesprowokowana się do Ciebie nie odzywa.

      Zarzuty masz dwa:
      a) że (jakoby) zmieniła nicka i
      b) że manipuluje innymi

      a) Iluś ludzi na przestrzeni lat zmieniało nicki, w tym choćby Mortek i to lekko licząc z 5 razy. Jeśli tak Cię to razi, dlaczego ani razu do niego lub kogoś z nich się z tym nie zwróciłeś, a do Dolorki non-stop ?

      b) By trzymać się konkretów: w jaki sposób powinienem sie czuć zmanipulowany tym, że dziewczynie nie wyszedł kontakt z Jarkiem ? Dlaczego w ogóle powinno mnie to obchodzić ? Albo Ciebie ? To nie jest sprawa żadnego z nas. Nawet jeśli sami o tym z potrzeby serca piszą, nikt nas nie zmusza do angażowania sie w tą sprawę. Nie widziałem ani razu, byś próbował Jej życzliwie doradzić, pomóc, czy pocieszyć, za to nie przepuszczasz okazji, by jej sprawić przykrość

      Mam do Ciebie prośbę. Drugi i ostatni raz. Odpuść nękanie dziewczyny na tym forum. Bo najwyraźniej bycie dla niej przykrym na SŁSie Ci nie wystarcza i przyszwendałeś się za nią tu wczoraj.

      Prośbę swą motywuję tym, że tak jak Ciebie drażni zachowanie Dolorki, tak mnie zaczyna Twoje. W efekcie, to czego chciałem uniknąć na SŁSie, będzie miało miejsce tu, bo stąd nie mam się już gdzie przenieść

      Z góry dzięki, za pozytywne rozpatrzenie mojej prośby
      • undead.mortis Re: Femme fatale 14.10.18, 14:35
        gubek czep się kogoś innego heh
        nicków to miałem z 10 wink
        a takie tłuma czenie nie ukryje że gwen to penis w szarookiej zabujany
        a strike to .............. niezrównoważony
        nie napiszę więcej
        bo do gościnnych występach jestem wink
        • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 14.10.18, 14:42
          Sorry, nie chciałem aż tak haniebnie zaniżyć Twych ciągot nicko-rozrodczych wink Peace
          • undead.mortis Re: Femme fatale 14.10.18, 14:55
            to nie o to biega heh
            reklamujesz mnie aż naddto
            wracaj na słs to się poszturchamy
            a nie partyzantka gdzieś obok
            masz jakiegoś żala tylko nie przyznajesz i tyle wink
            wiesz
            głupio robisz
            twój prob
            • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 14.10.18, 15:06
              Nie mam żadnego żala. Po prostu czasem trzeba złapać dystans, ale dzięki, pamiętam o SŁSie smile
    • gyubal_wahazar Re: Femme fatale 14.10.18, 14:43
      Dzięki smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka