Dodaj do ulubionych

Spoliczkowanie

15.10.15, 16:27
Ostatnio kumpela opowiadała że pokłóciła się z mężem i w rezultacie dała mu w twarz.
generalnie dziewczyna jest wyrywna i z poprzednim mężem też jej się zdarzyło - fakt że w momencie gdy go nakryła podczas podchodów do ich niani. Ale nie o nią mi chodzi to tylko wprowadzenie.
Generalnie tak sobie myślę że jak to jest z tym policzkowaniem. Nigdy mi się nie zdarzyło dac komuś w twarz. generalnie zupełnie nie mam takiego odruchu, zupełnie.
Nawet jak ktoś mnie obraża i teoretycznie należałoby się nie przechodzi mi to nawet przez myśl, ani nie jest moim odruchem na zasadzie ręka leci szybciej niż myśl.

A chciałoby się choć raz mieć szansę, poczuć się jak femme fatale. Albo wylać komuś drinka w twarz jak na filmach... a potem zaciągnąć się papierosem w długiej fifce - no dobra tu popłynęłam żadna ze mnie Mae West. Ale nie, nic. Z raz miałam po dwóch dniach refleksję że w sumie należało się facetowi. Ale było już dawno po sytuacji.
Albo wylać komuś drinka w twarz jak na filmach... a potem zaciągnąć się papierosem w długiej fifce - no dobra tu popłynęłam żadna ze mnie Mae West.

Zdarzało się wam spoliczkować? Albo nie spoliczkować i potem żałować?
Obserwuj wątek
    • asia_i_p Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 16:36
      Raz spoliczkowałam kolegę w podstawówce, lekko, symbolicznie, bo nazwał mnie dziwką, a mnie współwychowywały cztery ciotki-panny i na to, jak należy reagować na obrazę kobiety, mocno mnie wyczuliły. Kolega w tym momencie równie symbolicznie kopnął mnie w biodro, ale jednak nigdy więcej się tak do mnie nie odezwał.
      To nie było tak, że automatycznie poleciała mi ręka czy że byłam szczególnie wściekła, po prostu uznałam, że trzeba i bez specjalnej dozy agresji wykonałam. Myślę, że część skuteczności wynikała z tego, że na co dzień byłam nieagresywna, a wręcz ciapowata.
    • kaz_nodzieja Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 16:38
      Jesteś trochę za gruba na femme fatale, a ze względu na otyłość policzek wymierzony w osobę przeciętnej postury mógłby pozbawić ją życia.
      • beataj1 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 16:44
        E no właśnie nie. Po pierwsze jestem mięciutka zatem efekt byłby jakbym kogoś tłukła watą - średnio to fatale. A po drugie nie dysponuje mięśniami zatem też i wektor przyłożenia słaby.

        I generalnie czuje się dyskryminowana ze względu na wagę bo nie mogę zostać femme fatale. A czuje że mam potencjał - tylko głęboko ukryty...
        • mas.uka Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 17:26
          big_grin
          • froshka66 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 17:31
            eeee tam dyskryminowana... smile femme jesteś, a jak tak przylejesz, ze mu sie fatalnie będzie goiło przez 2 tygodnie t o i na druga część się załapiesz. Pocwicz siłe... smile
        • totorotot Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 19:27
          Piekne big_grin
        • rosapulchra-0 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 21:53
          I widzisz, Beataj, znowu z kaznodziei wyłazi gazeciarz - no wypisz, wymaluj big_grin
        • nihiru Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 09:20
          > I generalnie czuje się dyskryminowana ze względu na wagę bo nie mogę zostać fem
          > me fatale. A czuje że mam potencjał - tylko głęboko ukryty...

          Piękne!

          Jak na napisał nieodżałowany Pratchett? "Wewnątrz kazdej grubej dziewczyny znajduje się chuda dziewczyna i dużo czekolady"? I związku z tym wymyślił Perditę i Agnesbig_grin
          Musisz po prostu uwolnić swoją wewnętrzną Perditębig_grin
        • demonii.larua Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:34
          > I generalnie czuje się dyskryminowana ze względu na wagę bo nie mogę zostać fem
          > me fatale. A czuje że mam potencjał - tylko głęboko ukryty...
          Możesz! Dawaj z tym potencjałem. Waga w tym zupełnie nie przeszkadza, uwierz! big_grin
      • ichi51e Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 17:37
        mae west tez nie chucherko https://www.doctormacro.com/Images/West,%20Mae/Annex/Annex%20-%20West,%20Mae%20(Go%20West%20Young%20Man)_01.jpg
        • froshka66 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 17:44

          https://38.media.tumblr.com/62e9036d0f4f0f787a6cbdadf1517718/tumblr_njh92xsNcG1tajb3jo1_500.gif

          to o to chodzi jak rozumiem smile smile
      • marychna31 widzisz gazeciarz 15.10.15, 20:27
        jak chciałeś pozostać incognito pod nowym nickiem to nie trzeba było pisać dokładnie jak gazeciarz.
        • mokotowianka1 Re: widzisz gazeciarz 16.10.15, 14:00
          Widocznie inaczej nie może.
    • redheadfreaq Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 16:46
      Owszem, bezczelnego wyrostka, który próbował obrobić mi namiot. Upierał się, że się zgubił - pewnie dlatego przydybałam go, jak przekopywał się przez jeden z plecaków.

      Żałowałam tylko, że tak słabo.
      • mas.uka Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 17:31
        a to było na Woodstock 2014?
        • redheadfreaq Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 18:51
          Hm, tak. Pisałam już o tym...?
          • redheadfreaq Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 19:00
            Nie, czekaj. 2013. Ależ ten czas leci... Ale miejsce się zgadza big_grin
    • edelstein Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 16:47
      Zdarzylo mi sie spoliczkowac,wylacznie Drink nie,bo sytuacje mialy najczesciej miejsce w domach prywatnych,a mi by sie nie chcialo sprzatac.Jestem podobno niebezpieczna.
    • froshka66 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 16:53
      spoliczkować nie
      Ale zdarzyło się , że ktoś dostał ode mnie po prostu w mordę i to tak, ze już więcej nie musiałam poprawiać.
      Jakbym miała długa fifke to by mi chyba wypadła przy ciosie, wiec to i może lepiej, ze nie miałam.
      • mynia_pynia Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 18:57
        wink
    • zlotarybka_1 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 16:57
      nie nie, nie rob tego nigdy, zwlaszcza tej sceny z chlusnieciem publicznie drinkiem w twarz. Bylam kiedys swiadkiem takiej scenki, masakra, obciach dla glownych bohaterow, zazenowanie swiadkow.
      W twarz nie dalam, ale odpowiednio sprowokowana bylabym pewnie w stanie to zrobic
      • kandyzowana3x Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 22:59
        No przeciez o to chodzi.....
        • zlotarybka_1 Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 08:36
          o co? o narobienie sobie obciachu?
    • saszanasza Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 17:31
      12 lat temu, mój mąż pierwszy i ostatni raz uderzył mnie w twarz, oddałam mu i go jeszcze w gratisie kopnęłam, po czym zagroziłam, że jeszcze raz to zrobi, a się z nim rozwiodę.
      No i juz nie zrobiłbig_grin
      • kaz_nodzieja Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:24
        Za co? Był pijany?
        • saszanasza Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:48
          kaz_nodzieja napisał(a):

          > Za co? Był pijany?

          Mój mąż jak jest pijany, co zdarza mu się raz na 5 lat, to nie jest agresywny, raczej ckliwy i kochającywink Może to dziwnie zabrzmi ale on właściwie w ogóle nie jest agresywny, a wierz mi, że ja potrafię doprowadzić do białej gorączki. Pewnie go to nie tłumaczy, ale podobno miał przejściowe problemy w pracy, nie mówił o nich. Dobrze że poprzestał na jednym incydencie, tyle się przecieź słyszy, że jak facet uderzy raz, to zrobi to ponownie. Mój na szczęście nie zrobił.
    • wyyznawczyyniwielkiegoczerwia Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 18:06
      Nie, nie używam przemocy fizycznej, no chyba, że w obronie własnej. Rozwiązywanie problemów pięściami to patologia, niezależnie od płci.
    • cauliflowerpl Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 18:08
      I z liścia walnąć, i piwem chlusnąć w twarz... ale to dawno było, w nastoletnich, burzliwych czasach. Za zdradę, of kors się im dostało.
      Teraz się zastanawiam, jakim cudem ja się w ogóle z takimi pacanami się zadawałam big_grin no ale człowiek się na błędach uczy.

      Generalnie młodość z głupotą w parze chodzi więc sobie wybaczam.
      Z wiekiem w ogóle przestało mi się chcieć wykonywać jakiekolwiek posunięcia w kierunku pacanów, po prostu robię w tył zwrot i adiós.
    • 18lipcowa3 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 18:34
      Nie, nie miałam nigdy tej przyjemności sprzedać liścia. Niejednokrotnie chciałam ale rozsądek wziął górę. A przepraszam, w 8 klasie strzeliłam kolegę za obmacywanie ale bardziej w łeb trafiłam niż w policzek.
      Nie chciałabym dostać od samej siebie, sama też nigdy od nikogo nie dostałam.
      • bei Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 20:44
        Wymierzylam policzek- leciuchnysmile- w szkole podstawowej.
        W czwartej klasie.
        Moj kolega powiedzial, ze nie wyobraza sobie, by dziewczyna uderzyla go w twarz, ze zlapal by ja za reke, albo oddal.
        To udowodnilam, ze nie wie co mowismile
    • marianna72 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 21:33
      Mi sie zdarzylo jak bylam piekna i mloda i porywcza. Raz nawet wylalam facetowi zreszta ledwie poznanemu drinka w twarz bylo to glupie faceta nie znalam mogl mi przywalic, papierosem sie nie zaciagnelam bo nigdy nie palilam. Facet szczesliwie mi nie przywalil tylko sie zainteresowal polecialy zaproszenia na kolacje i do kina facet byl wlochem i widocznie spodobalam mu sie taka szalona. Juz dawno nikogo nie policzkuje.
    • rosapulchra-0 Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 21:51
      Wylałam kiedyś komuś drinka na twarz. Facet po prostu sobie uzbierał. A prostak z niego był straszny. Po tym incydencie omijał mnie szerokim łukiem.
    • kochamruskieileniwe Re: Spoliczkowanie 15.10.15, 22:12
      Wiele lat temu.Miałam ochotę walnąć i to mocno - gdy idąc ulicą poczułam łapę miedzy nogami. Dwóch chopaczków chciało się popisać jeden przed drugim.
      Dostałam furii - bezdotykowo wepchnęłam kolesia w róg domu i zbluzgałam nie uzywjąc nieparlamentarnych słów big_grin
      Ale nie walnełam - bo.... bałam się, że nie trafię.
      Poźniej spotkałam tych chłopaczków jeszcze raz (po jakiejś godzinie). Przeszli na drugą stronę ulicy, jak mnie zobaczyli....

      Za to połamałam parasolkę na innym za klepnięcie mnie w tyłek i niewybredną uwagą....

      Tak, niedotykalska jestem big_grin
    • hipek_w_kropki Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 09:27
      Mnie się zdarzyło spoliczkować męża. Zasłużył.
      Zrozumiał, ale uprzedził, że w na przyszłość wolałby upomnienia słowne.
      Rzeczywiście od tego czasu jakby bardziej uważał na to, co mówi.
      A ja uważam na swoją wyrywność smile

      PS. W pubie też mi się zdarzyło. Nie bez powodu. Ale tu nie rozkminiałam przyczyn i skutków.
    • jehanette Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 10:57
      Nie zdarzyło mi się. Ale mam takie same fantazje jak Ty, poczuć się jak w filmie big_grin
    • default Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 11:28
      Miałam taki okres w życiu, gdy byłam dość porywcza, łatwo wpadałam w złość, czerwona mgła mi zachodziła na oczy i łapy mi leciały zupełnie niezależnie od rozumu i woli. Wtedy mój mąż niestety parę razy oberwał, z tym że raczej nie waliłam go w twarz, tylko w korpus.
      Potem mi przeszło, co może być wynikiem zarówno tego, że ja się z wiekiem wyciszyłam, jak i tego, że nasz związek się "dotarł" i przestał być tak burzliwy smile
      Poza mężem zdarzyło mi się też wymierzać ciosy osobom postronnym, jak np. nachalny facet na imprezie/w knajpie albo patologiczny, pijany sąsiad wpychający się do mieszkania : "kochana sąsiadko, pożycz dyche".
      No i przyznam się z dużym wstydem (do dziś mnie to prześladuje), że trzepnęłam otwartą dłonią "przez łeb" moje własne dziecko, wówczas 15-letnie, gdy wróciło do domu o godzinie 22.30, zamiast normalnie po szkole. Oczywiście bez żadnego uprzedzenia, a komórek wtedy nie było, więc domyślacie się, w jakim stanie były moje nerwy... No, ale żałuję tego gestu tak czy owak.
    • jatojagodnik Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 12:34
      Gdy mój były juz teraz mąż wrócił nad ranem z hotelu po nocy spędzonej z kochanką. Byłam w szale pakowania go i nie z liścia, ale pod reke wpadł mi resorak synka. I rzuciłam mu z całej siły prosto w twarz. Do dziś czuję satysfakcję na wspomnienie strachu w jego oczach gdy obrywał w zęby... Żadnego nie wybiłam, tylko wargę skaleczyłam sad
    • sadosia75 Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:09
      Moja Śp. Ciotka mawiała,że nie po to spędza czas na robieniu paznokci, zeby póżniej policzkować jakiś nędznych mężczyzn smile
      Idę za tą myślą całe życie. Nie po to o siebie dbam, żeby później mnie ręka bolała albo nie daj bóg paznokiec się złamał na twarzy jakiegoś niegodziwca !
    • depompadur Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:27
      Nie walę z liścia, bo boję się, że źle lub za słabo trafię smile Natomiast dwa razy zdarzyło mi się walnąć facetowi "z misia". Tu precyzję i siłę miałam doskonałą, a poza tym element zaskoczenia był tak duży, że nawet nie musiałam uciekać big_grin
    • sanrio Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:27
      zdarzyło, nie raz i nie dwa. Ani nie żałuję ani nie jestem z tego dumna ani nie poczułam się jak femme fatale.
    • mozambique Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:27
      dałam kilka razy z liscia , nie na zimno, w wielkiej furii i z waznych powodów

      owszem - ulzyło smile , nie załowałam ale reka bolała mnie potem jaksi czas bo z impetem szłam

      podejrzewam ze jak ktos daje z pięsci to potem sam tez długo czuje
    • cosmetic.wipes Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:35
      Raz w życiu byłam sprawczynią przemocy fizycznej - miałam siedem lat i pogryzłam koleżankę we wściekłej walce o pierwszą ławkę big_grin

      Od tamtej pory wbijam tylko szpile werbalne, na razie starcza.
    • demonii.larua Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 13:37
      Zdarzyło się.
    • mokotowianka1 Re: Spoliczkowanie 16.10.15, 14:03
      Nie. Ale moja przyjaciółka na studiach, po stwierdzeniu że narzeczony robi ją w bambuko spokojniutko kupiła sobie herbatkę, dobrze ocukrzyła, zamieszała i wylała ją na łeb. Tylko juz nie pamiętam, czy narzeczonemu czy wampirzycy.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka