01.08.20, 13:57
"Chcesz rozśmieszyć pana boga, opowiedz mu o swoich planach"
Masz dość nieudanych prób, odpuszczasz, mówisz sobie: lepiej mi samej. Może nie lepiej, ale spokojniej. A spokoju mi trzeba jak mało czego... Wczoraj piszesz, że i tak nie masz szans poznać kogoś sensownego. Wczoraj! I pyk, bum, bam... poznajesz świetnego faceta. A przynajmniej takie jest twoje pierwsze wrażenie. A starasz się ufać swojej intuicji, bo co ci pozostało, jeśli wybory rozumne zawodziły? I oczywiście (!!!) okazuje się, że on jest tu tylko na chwilę, tylko przejazdem, a mieszka parę setek kilosów stąd sad No oczywiście! Chichot losu. Śmiejesz się wewnątrz i płaczesz jednocześnie, bo jak to inaczej odebrać? Przecież mógłby być stąd, nie? Myślisz, że na tym koniec, bo chyba nie zadzwoni? A jednak dzwoni... I pisze. Żadnych wielkich słów, tylko krótkie wiadomości z podziękowaniem za piękny wieczór. I co aktualnie porabia. Wreszcie jeden normalny ci się trafił? Nie chce cię jutro wozić po rodzinie... Ale jak tu się angażować w coś, co na starcie wydaje się bez szans? Nie chcesz się oszukiwać, że facet po 50 (tak, tak, to też się zgadza sad))) może zmienić dla ciebie całe swoje życie. Tak ci podpowiada rozum. A serce? Cholera. Cholera. Cholera suspicious sad
Niech ktoś napisze, żeby uciszyć ten głos w mojej głowie. Normalnie głosy już słyszę..
Obserwuj wątek
    • anirat Re: Cholera 01.08.20, 14:38
      Próbuj, może to jest to. Nie marnuj szansy smile
      • dolores2222 Re: Cholera 01.08.20, 14:50
        Akurat na inny głos liczyłam... że mnie ktoś zniechęci...
        Kurka, czemu to wszystko musi być takie popieprzone? Nic nie może być prosto i normalnie?
        • anirat Re: Cholera 01.08.20, 15:11
          Ciesz się, że się w ogóle coś dzieje smile Jak to jest prosto i normalnie?
          • dolores2222 Re: Cholera 01.08.20, 15:17
            No właśnie nie wiem, czy się umiem cieszyć.
            Niby jak pisze do mnie, to mi jest tak bardzo miło i się uśmiecham do siebie, ale nie wiem...
            Normalnie to by było, jakby mieszkał gdzieś w pobliżu. No! Żeby można było coś wspólnie zrobić, spotkać się, poznać lepiej. Nie mówię, że od razu cuda mi się marzą. Co to to nie. Ale tak bym chciała się normalnie pospotykać z drugim człowiekiem. Może by była z tego fajna znajomość, np. żeby było z kim gdzieś wyjść. I też by było dobrze. Bo że nadajemy na podobnych falach, to czułam od początku. I jak tylko zaczęłam sobie to wyrzucać, to dostałam esemesa, że wiesz, my to nadajemy na tych samych falach...... cholera big_grin
        • tapatik Re: Cholera 02.08.20, 23:01
          dolores2222 napisała:

          > Nic nie może być prosto i normalnie?

          Nie może.
          • dolores2222 Re: Cholera 03.08.20, 13:01
            Mam zatem nadzieję, że na drugą randkę przyjdzie z sadzonką, cegłą i bez prezerwatywy tongue_out big_grin
    • kevinjohnmalcolm Re: Cholera 01.08.20, 17:28
      Jak to: wydaje się bez szans?
      Wielu moich znajomych poznało żony/mężów z innych krajów i jakoś to nie było przeszkodą.Teraz mamy Internet, można całe wieczory spędzać na rozmowach. Były to czasem osoby 40+, wcale nie młodzieńcy. Poznajesz wreszcie kogoś normalnego i zastanawiasz się nad takimi szczegółami?
      • dolores2222 Re: Cholera 01.08.20, 18:07
        Wiesz, że baby dzielą włos na czworo suspicious
        Taki urok bab.
        A z tą normalnością to może być, że jeszcze nie zdiagnozowany tongue_out
        • kevinjohnmalcolm Re: Cholera 01.08.20, 19:27
          Ależ on nie ma być normalny, on powinien być kopnięty w te samą stronę co Ty smile
          Na tym całą sztuka polega żeby znaleźć osobę że swojej bajki.
          • dolores2222 Re: Cholera 01.08.20, 19:47
            Lepiej bym tego nie ujęła smile
            Jak na razie wydaje się, że strona jest ta sama.
            Zobaczymy, jak go na lewo odwrócę, co tam wyjdzie big_grin
            • kevinjohnmalcolm Re: Cholera 01.08.20, 20:03
              Powodzenia!
              • dolores2222 Re: Cholera 01.08.20, 21:48
                Nie dziękuję wink
    • 999karolina Re: Cholera 01.08.20, 17:38
      dolores2222 napisała:

      . Ale jak tu się angażować w c
      > oś, co na starcie wydaje się bez szans? Nie chcesz się oszukiwać, że facet po 5
      > 0 (tak, tak, to też się zgadza sad))) może zmienić dla ciebie całe swoje życie.
      > Tak ci podpowiada rozum. A serce? Cholera. Cholera. Cholera suspicious sad
      > Niech ktoś napisze, żeby uciszyć ten głos w mojej głowie. Normalnie głosy już s
      > łyszę..

      Sorry, ale to głupie podejście. Po co od razu myśleć o zmianie calego zycia, patrzeć tak daleko, skoro, z tego, co piszesz, wynika, że to sam początek i to ewentualnie. Nie warto tak kalkulować. To bez sensu. Tak jakbyś miała płynąć łódką, ale zaczęła kombinowacć, czy warto, bo może burza będzie albo dziura się zrobi.
      Jak będzie się miało ułożyc, to się jakoś uloży. Poza tym związek na pewną odleglość też ma swoje uroki. Była tu niedawno na ten temat dyskusja.
      • dolores2222 Re: Cholera 01.08.20, 18:05
        No wiem, już po napisaniu posta stwierdziłam, że głupie.
        Fajnie mieć po prostu kogoś, z kim nadajesz na tych samych falach, rozumiesz się w pół słowa. Ale nagle dostałam takiej przemożnej chęci, żeby to był ktoś, kto jest blisko. I stąd ten post. Masz absolutną rację w tym, co napisałaś.
    • searam Re: Cholera 03.08.20, 00:26
      Wiesz co...Masz pazur i elokwencje.Ale nikt mi nie placi za czytanie takich glupot,wiec poprzestalem na tytule:
      "Cholera." I fszysko jasne.
      • gyubal_wahazar Re: Cholera 03.08.20, 18:07
        Nikt ci nie płaci za otwieranie strony tego forum w ogóle, więc po co tracisz na nie czas ?
      • obrotowy pochlebco, 04.08.20, 16:10
        searam napisał:
        > Wiesz co...Masz pazur i elokwencje.


        elokwencje ma, owszem, ale pazurki to juz, mocno stepione...

        nie przesadzaj z komplementami, bo ona na nie nie leci (sprawdzalem) smile
        • dolores2222 Re: pochlebco, 07.08.20, 14:24
          Kobieta zmienną jest tongue_out
    • heniek.8 Re: Cholera 05.08.20, 20:22
      hmm ale konkretnie to na co liczysz?
      chodzi o to żeby mieszkać z jakimś gościem?

      jeżeli nie wyjdzie z tym gościem ro może ja bym się skusił? smile
      • dolores2222 Re: Cholera 06.08.20, 17:23
        Heniu, tak szczerze, to staram się nie liczyć na nic.
        On się ciężko zapowiada na ten weekend, a ja nie wiem, czy chcę.
        Tzn. z jednej strony chcę, bo fajnie nam się rozmawia. Ale z drugiej nie wiem, czy on nie liczy na coś więcej niż rozmowy... Mam nadzieję, że nie. Ja mam niestety taką konstrukcję, że przywiązuję się do ludzi smile Nigdy nie zakładałam znajomości na odległość, z tzw. doskoku. Jesteśmy dorośli i nie ma się co krygować, że seks również zbliża. Dla mnie bliskość fizyczna jest wyrazem jakiegoś zaangażowania. A jak się angażować w coś, co będzie właśnie na odległość. Pewnie jak na razie jest zauroczony tak jak ja nim i taki przyjazd do mnie nie jest żadnym problemem, ale jak różowe opadnie, to może zostać tylko pył... różowy wink Nosz cholera, nie wiem, jak się zachować. Na razie daję sobie na wstrzymanie, ale jak już do mnie przyjedzie, to nie gwarantuję big_grin
        • heniek.8 Re: Cholera 06.08.20, 20:22
          no tak, tylko logistycznie mi się to nie składa
          jeżeli gość ma jakąś pracę, to trudno by mu było rzucić to i przenieść się kilkaset km za porywem serca
          a może pracy nie ma i mieszka z mamą - wtedy chętnie przyjedzie do ciebie ale pytanie jak długo wytrzymasz

          jedyna nadzieja w tym że to ksiądz i uda mu się załatwić przeniesienie do twojej parafii smile

          PS. a może przypadkiem mieszkasz w "wakacyjnej" miejscowości? tongue_out
          • dolores2222 Re: Cholera 07.08.20, 14:22
            Też właśnie o tę logistykę chodzi, Heniu.
            On ma dobrą pracę, chałupę, którą dopieszcza, ogród... A ja mam małe mieszkanko i kwiatki doniczkowe tongue_out
            Nie mieszka z mamusią ani z proboszczem. Może niestety big_grin
            Jakoś nie widzę tego, żeby chciał rzucić wszystko i zapałał do mnie aż taką żądzą. A ja jak wyżej pisałam, przywiązuję się do ludzi. Jutro przyjeżdża i być może będzie zawiedziony, bo z seksu nici tongue_out
            Nie chcę, żeby to weszło na taki poziom przywiązania. Nie wiem, czy dla faceta (moje pytanie do ciebie wink)) seks oznacza wyższy poziom? Bo podobno facet zakochuje się przez seks, a kobieta chce seksu, bo się zakochała tongue_out
            • heniek.8 Re: Cholera 07.08.20, 14:31
              seks jest jak Big Data - wszyscy o tym gadają, każdy myśli że inni to mają, więc wszyscy udają że też to robią, a nikt nie ma o tym pojęcia
              • dolores2222 Re: Cholera 07.08.20, 16:03
                Naucz nas, Heniu big_grin
                • heniek.8 Re: Cholera 07.08.20, 23:06
                  dolores2222 napisała:

                  > Naucz nas, Heniu big_grin

                  ja nic nie wiem, jestem zwyczajnym incelem smile
            • margott_2 Re: Cholera 07.08.20, 14:32
              Póki nie ma seksu masz jedyne pole manewru, żeby tak to poukładać, żeby Tobie pasowało. Jak dojdzie do seksu, to nie wyegzekwujesz już nic. To takie moje doświadczenie życiowe.
              • dolores2222 Re: Cholera 07.08.20, 16:03
                Wiem, Margott, wiem...
              • artur5501 Re: Cholera 07.08.20, 16:54
                margott_2 napisała:

                > Póki nie ma seksu masz jedyne pole manewru, żeby tak to poukładać, żeby Tobie p
                > asowało. Jak dojdzie do seksu, to nie wyegzekwujesz już nic. To takie moje dośw
                > iadczenie życiowe.

                Boże, znalazła się wyznawczyni teorii że misją kobiety jest wykorzystywanie dupy do załatwiania spraw. Dopóki mu nie dasz, to możesz coś uzyskać, bo potem to przepadło.Większej bzdury nie czytałem. To chyba dobra taktyka ale tylko tych co uprawiają seks za kasę albo dla tych które nie umieją dawać, więc wiedzą, że później nikt nie będzie miał na to specjalnej ochoty.

                Zastanawiłaś się, co proponujesz. Pomijam już kwestie smaku.
                Dlaczego jakiś facet i dlaczego jakaś kobieta mieliby ustalać jakiekolwiek warunki na przyszłość bez sprawdzenia czy w ogóle do siebie pasują? Halo, mamy XXI wiek.
                Nie wiem czy masz córkę. Ale jeśli tak to poradziałbyś jej, żeby najpierw wzięła ślub a potem poszła z chłopakiem do łóżka? Nie? To co proponujesz Dolores? Osoba która dobrze życzy powinna powiedzieć: Dolores, sprawdź najpierw gościa ze wszystkich stron, zanim, podejmiesz jakąś deczycję - prześpij się z nim kilka razy, pojedź na jakąś wycieczkę, sprawdź, jak się zachowuje w różnych sytuacjach. Bo taka rada: ustal wszystko zanim się z nim prześpisz jest słaba.

                • margott_2 Re: Cholera 07.08.20, 17:38
                  Jakbycitu. Mało, że mam córkę to jeszcze mam wnuka.
                  Sprawy istotne ustala się PRZED seksem. Ślub tu nie ma nic do rzeczy. Sprawy istotne to np to, że dla mnie na czas relacji liczy się sbdutna wierność. Co przedtem i co potem to nie bój biznes. Albo to, że do seksu to ja potrzebuję związku a nie miejsca. To są dla mnie sprawy istotne i bez ustaleń w związek seksualny nie wejdę.
                  • margott_2 Re: Cholera 07.08.20, 17:44
                    To zdaje się ty byłeś w szoku, że Ci nie dała jak akurat chciałeś. Oczywiście nie przyszło ci do głowy, że gdybyś jej słuchał to może coś by z tego było
                  • dolores2222 Re: Cholera 07.08.20, 17:47
                    "Związku a nie miejsca"
                    Trafiony zatopiony wink
                    W trzech słowach wyraziłaś to, co ja bym pewnikiem rozkminiała w masakrycznie długim wpisie big_grin
              • obrotowy Boshe, hollender... 07.08.20, 18:16
                margott_2 napisała:
                > Póki nie ma seksu masz jedyne pole manewru, żeby tak to poukładać,
                żeby Tobie pasowało.
                Jak dojdzie do seksu, to nie wyegzekwujesz już nic. To takie moje doświadczenie życiowe.



                moje poniekad tez (w tym negatywnym sensie)...

                tyle, ze Panienki - probujace mnie "ustawiac" przed "dopuszczeniem" - omijalem szerokim lukiem.

                - bo albo sie cos robi, bo sie lubi i ten ktos sie podoba...

                albo... no wlasnie - sie wczesniej kalkuluje...

                wolny wybor.
                • margott_2 Re: Boshe, hollender... 07.08.20, 18:24
                  I tu nie masz racji. Nie wszystko jest czarno-białe. Jestem "przed" seksem. Facet mnie tak kręci, że już nie pamiętam kiedy ostatnio. Taka pożądana nie czułam się już dawno. Ale warunki brzegowe mam. Seks będzie, ale to ma być seks fajny, w byle co nie wejdę. Gdybym potrzebowała romansu to co innego, ale nie potrzebuję
                  • obrotowy gubie sie, przy takich kobietach... 07.08.20, 18:30
                    - like you,

                    co to: - seks owszem, chetnie - ale dopiero wtedy - gdy "zwiazek" (koniecznie !) przybierze powazne ksztalty...

                    no cusz...

                    - con gusta sin discutanda.
                  • artur5501 Re: Boshe, hollender... 07.08.20, 20:11
                    margott_2 napisała:

                    > I tu nie masz racji. Nie wszystko jest czarno-białe. Jestem "przed" seksem. Fac
                    > et mnie tak kręci, że już nie pamiętam kiedy ostatnio. Taka pożądana nie czułam
                    > się już dawno. Ale warunki brzegowe mam. Seks będzie, ale to ma być seks fajny
                    > , w byle co nie wejdę. Gdybym potrzebowała romansu to co innego, ale nie potrze
                    > buję

                    To jakas kara? Pokuta? Jaki jest tego cel?
                    • margott_2 Re: Boshe, hollender... 07.08.20, 20:28
                      Cholera, napisałam i mi wywaliło, to w skrócie. Obrotowy niezmiennie powtarza, że trudno znaleźć dziewczynę, która pójdzie na czysty układ: seks i nic więcej. I ma rację. Tak już ten świat działa: kobiety szukają uczuć, pewnie, że nie zawsze, ale głównie. Nas rzadko interesuje, nie ten to inny. I szukają poczucia bezpieczeństwa. Po raz nie wiem który powtarzam, jak się zakochamy to nam w seksie fajniej. Seks ma dawać przyjemność, uwaga... Obojgu. Czyli oboje mają mieć zaspokojone potrzeby, głównie emocjonalne
                      • artur5501 Re: Boshe, hollender... 07.08.20, 21:04
                        margott_2 napisała:

                        > Cholera, napisałam i mi wywaliło, to w skrócie. Obrotowy niezmiennie powtarza,
                        > że trudno znaleźć dziewczynę, która pójdzie na czysty układ: seks i nic więcej.
                        > I ma rację. Tak już ten świat działa: kobiety szukają uczuć, pewnie, że nie za
                        > wsze, ale głównie. Nas rzadko interesuje, nie ten to inny. I szukają poczucia b
                        > ezpieczeństwa. Po raz nie wiem który powtarzam, jak się zakochamy to nam w seks
                        > ie fajniej. Seks ma dawać przyjemność, uwaga... Obojgu. Czyli oboje mają mieć z
                        > aspokojone potrzeby, głównie emocjonalne

                        To ile czasu trzeba te starania robić? smile
                        Nie to że jestem zaintresowany, bo jak masz wnuki to raczej nie będę. Z ciekawości pytam
                        • margott_2 Re: Boshe, hollender... 07.08.20, 21:13
                          Ależ ja jasne mówię, czego chcę. No, nie tobie, bo nie jestem zainteresowana. Mam 3 warunki. Tylko 3. Jeden już spełnił, jeszcze dwa.
                      • obrotowy nosz wlasnie... 08.08.20, 03:22
                        margott_2 napisała:
                        Czyli oboje mają mieć zaspokojone potrzeby, głównie emocjonalne


                        nie tylko.
                        ekonomiczne takze.
                        ale ja to nie jestem pracowity specjalnie...

                        (to znaczy jestem, ale moja praca przynosi marny dochod)

                        wiec miec bogata i pracowita Slubn a- to dla mnie jak Skarb.
            • tapatik Re: Cholera 07.08.20, 19:02
              Dla ,mnie seks to taki jak gdyby wyższy stopień wtajemniczenia w związku.
              No i ja zakochuję się przed seksem big_grin
          • 999karolina Re: Cholera 07.08.20, 16:32
            heniek.8 napisał:

            > no tak, tylko logistycznie mi się to nie składa
            > jeżeli gość ma jakąś pracę, to trudno by mu było rzucić to i przenieść się kilk
            > aset km za porywem serca
            > a może pracy nie ma i mieszka z mamą - wtedy chętnie przyjedzie do ciebie ale p
            > ytanie jak długo wytrzymasz
            >
            > jedyna nadzieja w tym że to ksiądz i uda mu się załatwić przeniesienie do twoje
            > j parafii smile
            >
            > PS. a może przypadkiem mieszkasz w "wakacyjnej" miejscowości? tongue_out

            Heniek, mam nadzieję, że po prostu masz interes w tym, żeby Dolores nie wyszło, bo liczysz na jakiś przyjazny kąt w czasie urlopu smile smile

            Taki powód rozumiem smile Ale jeśli nie o to chodzi, to tracę wiarę w ludzi. Co to, kurwa (przepraszam, nie mogę się powstrzymać), za myślenie: logistycznie mi się nie składa, bo nie rzuci pracy? A skąd wiadomo? Nie każdy tak aptekarsko kalkuluje i nie zmieniłby dla drugiej osoby niczego w swoim życiu. Rozumiem, że jak się umawiasz z kobietą poza miejscem, do którego da się dojść piechotą, to myślisz, czy ci się kalkuluje kupić bilet na tramwaj czy pociąg.
            A może gość ma taką sytuiację, że się nie musi takimi sprawami przejmować, bo jest jakimś bogatym rentierem albo malarzem i może mieszkać wszędzie? A może Dolores przeniesie się do niego albo razem zamieszkają w Hiszpanii? A moiże właśnie marzył, żeby sie gdzieś przenieść. Skąd to wiadomo? Dlaczego z góry zakładać, że to będzie problem? A może jak się bliżej poznają, to Dolores stwierdzi, że to jednak nie dla niej, bo gość nie umie dobrej jajecznicy robić?
            Ale żeby problemy stały się realne, to trzeba najpierw spróbować, sprawdzić, czy w ogóle mają rację bytu.
            • heniek.8 Re: Cholera 07.08.20, 23:19
              karolina siema gitara smile
              napisalem że "mi się to nie składa" (z naciskiem na mi) a nie że znam jakieś uniwersalne prawdy rządzące tym światem

              nie patrzę 0-1-kowo tylko szacuję jakieś realne prawdopodobieństwa
              może być tak jak piszesz że jest to bogaty rentier i się zakocha i zamieszkają razem w swoim gniazdku (prawdopodobieństwo 0.00001)
              albo może być zwykłym gościem który ma niezłą pracę na miejscu (0.56)
              albo pracuje w ogólnopolskiej sieci dyskontów i może się przenieść służbowo (0.21)
              albo jest bezrobotnym i mieszka u rodziców w piwnicy i liczy na to że dolores da mu większe kieszonkowe (0.04)
              albo jest księdzem co w sumie powinienem umieścić w punkcie o ogólnoplskiej sieci
              • 999karolina Re: Cholera 08.08.20, 11:49
                heniek siema gitara
                Zrozumialam nacisk na mi i z tym zrozumieniem napisalam.
                Kierowanie się rachunkiem prawdopodobieństwa jest dobre przy badaniu procesów społecznych a nie w jednostkowych przypadkach.
                Jeśli kierujesz się w życiu takimi zasadami, to współczuję.
                Głównie dlatego, że mam przekonanie, że człowiek w jakimś stopniu jest tzw. kowalem swojego losu.
                • heniek.8 Re: Cholera 08.08.20, 12:33
                  999karolina napisała:

                  > połecznych a nie w jednostkowych przypadkach.
                  > Jeśli kierujesz się w życiu takimi zasadami, to współczuję.

                  nie potrzebuję współczucia ale dzięki smile
                  zresztą myślę że zarówno podejście rozumowe jak i emocjonalne da się jakoś wytłumaczyć temu kto je stosuje więc nie ma czego współczuć bo to nic nie daje a nawet bym powiedział świadczy o pewnym wywyższaniu się smile

                  (vide: jestem miłośnikiem sfermentowanego rybiego mięsa z Islandii i mam współczuć tym którym to śmierdzi? )

                  <przykład oderwany od sytuacji Dolores>
                  jakie jest prawdopodobieństwo że ten przemiły pan poznany na sympatia.pl, major wojska amerykańskiego w stanie spoczynku, własciciel farmy na Florydzie, zainteresował się 50-letnią księgową z Grudziądza?
                  tak się składa że przypadkiem ma zablokowane konto w Iraku i prosi o przelew na kilka tysi żeby mógł przyjechać do ukochanej xD
                  • 999karolina Re: Cholera 08.08.20, 14:04
                    A ja patrzę z zupełnie innej perspektywy (już bardziej nawiązując do przypadku Dolores): nie ma się co zastanawiać nad drugorzędnymi na tym etapie sprawami, zastanawiać się, jakie problemy mogą się ewentualnie pojawić, jakie jest prawdopodobieństwo, że sie pojawią. Lepiej sprawdzić, czy faktycznie sie pojawią, a jeśli tak, to czy skala tego problemu będzie tak duża, że cały projekt okaże się bezsensowny.
                    Są sytuacje, w których z góry wiadomo, że są malo prawdopodobne i szkoda zachodu (ptrzyklad oficera armii amerykańskiej i księgowej), ale są takie, w których warto sprawdzić (nawet jeśli okoliczności nie wyglądają na całkiem sprzyjające ).
                    Słowem: od postawy: e tam i tak nic z tego nie wyjdzie, bo... coś tam, a w ogóle to... coś tam, bliższa i lepsza wydaje mi się postawa: warto próbować, odkrywać nieznane, podejmować wysiłek, wierzyć, że ma się wpływ na przebieg wydarzeń w swoim życiu. Także za cenę jakiegoś wysiłku czy kosztów.
                    • heniek.8 Re: Cholera 08.08.20, 16:33
                      > nie ma się co zastanawiać nad drugorzędnymi na tym etapie sprawami, zastanawiać > się, jakie problemy mogą się ewentualnie pojawić,

                      po przeczytaniu tego już zupełnie nie wiem w czym się nie zgadzałaś ze mną bo mam zupełnie takie samo zdanie smile
                      • 999karolina Re: Cholera 08.08.20, 21:14
                        No i gitara smile
        • baenzai Re: Cholera 06.08.20, 20:46
          smile
          • dolores2222 Re: Cholera 07.08.20, 14:23
            Poproszę o interpretację tongue_out suspicious
            • baenzai Re: Cholera 08.08.20, 14:43
              A co tu jest do intepretowania? smile
              • dolores2222 Re: Cholera 08.08.20, 15:02
                Już nie musisz.
                Sprawa jest oczywiście oczywista big_grin
        • 999karolina Re: Cholera 07.08.20, 16:15
          dolores2222 napisała:

          . Ja mam niestety taką konstrukcję, że przywiązuję się do ludzi smile Nigdy nie zakładałam znaj
          > omości na odległość, z tzw. doskoku. Jesteśmy dorośli i nie ma się co krygować,
          > że seks również zbliża. Dla mnie bliskość fizyczna jest wyrazem jakiegoś zaang
          > ażowania. A jak się angażować w coś, co będzie właśnie na odległość. Pewnie jak
          > na razie jest zauroczony tak jak ja nim i taki przyjazd do mnie nie jest żadny
          > m problemem, ale jak różowe opadnie, to może zostać tylko pył... różowy wink Nosz
          > cholera, nie wiem, jak się zachować. Na razie daję sobie na wstrzymanie, ale j
          > ak już do mnie przyjedzie, to nie gwarantuję big_grin

          A ja powtórzę, że moim zdaniem takie kalkulowanie, szukanie na siłę dziury, w dachu, pod którym nie wiadomo, czy będziesz spała, to całkiem ślepa uliczka. I sorry (to nie zarzut ale refleksja) na oko wygląda na to, że tak naprawdę to nie masz ochoty się w nic angażować lub zwyczajnie się tego boisz.

          Twoje obawy przypominają obawy mojej znajomej, która od lat marzy, żeby pojechać do Australii, którą jest zauroczona (na odległość). Stać ją na wyjazd bez najmniejszego problemu, miała kilka razy okazję, by się tam zabrać ze znajomymi, nie ma żadnych innych racjonalnych przeszkód, ale za to są takie: a co będzie, jeśli się na miejscu rozczaruje? Głupio by było. A może przeciwnie - jaszcze bardziej się zauroczę i nie będę już chciała tu wrócić, a przecież mam tu matkę, która jest już wiekowa i pewnie nie dałaby się namówić na wyjazd, poza tym tu mam świetną fryzjerkę, nie wiem, czy bym tam taką znalazła itp. Słowem, raczej nigdy nie pojedzie i swojej ukochanej Austarlii nie zobaczy na żywo.

          Błagam. Nie myśl na tym etapie o takich przyziemnych sprawach, jak miejsce zamieszkania. Przecież nie wiesz, jak będzie. Poza tym, nawet jeśli ta odległość miałaby być poważną przeszkodą. To z dwojga złego lepiej mieć bratnią duszę daleko (ale z opcją odwiewdzin, wspólnych wyjazdów itp.) niż w ogóle. Zaraz się okaże, że w grę może wchodzić tylko facet z sąsiedniej klatki wink

          • dolores2222 Re: Cholera 07.08.20, 17:08
            Też staram się nie kalkulować, choć różnie mi wychodzi wink
            Toż jutro się spotykamy z jego inicjatywy... A co dalej? Dokładnie tak jak piszesz, być może za chwile się okaże, że to tylko przelotne zauroczenie i problem z buta wink
            Jedynym problemem jest moja chcica big_grin Ale rozchodzę. Nie takie już rozchodziłam tongue_out
            • 999karolina Re: Cholera 07.08.20, 17:27
              " Dokładnie tak jak piszesz, być może za chwile się okaże, że to tylko przelotne zauroczenie i problem z buta".

              Tylko nie potraktuj tego jako program na pozbycie się problemu smile
              Lepiej jako najgorsze rozwiązanie wink

              Powodzenia. Jestem prawie pewna, że facet przyjedzie i tak to wszystko zaaranżuje (facet powinien mieć jakiś wielowariantowy plan na randkę), że w niedzielę rano przy śniadaniu inaczej spojrzysz na niego i
              sprawę smile

              • dolores2222 Re: Cholera 07.08.20, 17:45
                O śniadaniu nie ma mowy, Karo.
                Serio, serio.
                A za życzenia nie dziękuję, bo jednak zależy mi na tej znajomości smile
                I tak sobie myślę, że chyba wolałabym, żeby to poszło w stronę przyjaźni. Ale podskórnie czuję, że nie będzie to możliwe. Chyba. Myślę, żeby mu zadać pytanie wprost, jak on to widzi. Znaczy się, nie o to, czy przyjechał na śniadanie big_grin
                • karolivia Re: Cholera 07.08.20, 21:33
                  dolores2222 napisała:

                  > O śniadaniu nie ma mowy, Karo.
                  > Serio, serio.
                  > A za życzenia nie dziękuję, bo jednak zależy mi na tej znajomości smile
                  > I tak sobie myślę, że chyba wolałabym, żeby to poszło w stronę przyjaźni. Ale p
                  > odskórnie czuję, że nie będzie to możliwe. Chyba. Myślę, żeby mu zadać pytanie
                  > wprost, jak on to widzi. Znaczy się, nie o to, czy przyjechał na śniadanie big_grin

                  Dolores, słuchaj....
                  Po pierwsze dołączam się do życzeń Karo ( żeby było miło) a po drugie ... nie kombinuj za dużowink. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, należy je jeść i celebrować, a nie pisać, że " nie ma mowy o śniadaniu".
                  I przyjaźnić się można, a nawet należy z kimś z kim lubisz jeść śniadania. big_grin
                  • po-ranna-kawa Re: Cholera 07.08.20, 22:37
                    karolivia napisała:


                    >
                    > Dolores, słuchaj....
                    > Po pierwsze dołączam się do życzeń Karo ( żeby było miło) a po drugie ... nie k
                    > ombinuj za dużowink. Śniadanie to najważniejszy posiłek dnia, należy je jeść i ce
                    > lebrować, a nie pisać, że " nie ma mowy o śniadaniu".
                    > I przyjaźnić się można, a nawet należy z kimś z kim lubisz jeść śniadania. big_grin
                    >

                    Ja też się dołaczam. I jeśli mogę, to mam radę: nie spiesz się z wymuszaniem deklaracji, daj sprawie toczyć się swoim rytmem. Spotkanie kogoś nadającego na podobnych falach jest wartością samą w sobie. Rzadko się zdarza. Nie ma sensu tego od razu szufladkować.
                    • searam Re: Cholera 11.08.20, 22:47
                      Panowie...Przeczytajcie ponizszy cytat uwznie i zapamietajcie go na cale zyie,gdyz pochodzi od kobiety jako rada dla innej kobiety...:

                      > Ja też się dołaczam. I jeśli mogę, to mam radę: nie spiesz się z wymuszaniem de
                      > klaracji,

                      Cyt.: - "Nie spiesz sie z wymuszaniem deklaracji.."
                      Kwintesencja kobiecej manipulacji mezczyznami...! Maja to wdrukowane,wrodzone,zaprogramowane.


                      • tomekzgor Re: Cholera 11.08.20, 23:26
                        A ja to odebrałem wręcz przeciwnie - jako delikatną sugestię, by nie manipulować
                        • searam Re: Cholera 12.08.20, 00:43
                          tomekzgor napisał:

                          > A ja to odebrałem wręcz przeciwnie - jako delikatną sugestię, by nie manipulowa
                          > ć
                          Delikatna sugestia..? Wolne zarty...Delikatny to jest krem po goleniu.
                      • heniek.8 Re: Cholera 12.08.20, 00:39
                        searam napisał:

                        > Panowie...Przeczytajcie ponizszy cytat uwznie i zapamietajcie go na cale zyie,g
                        > dyz pochodzi od kobiety jako rada dla innej kobiety...


                        widzę że kolega redpill albo i black smile

                        już nawet nie wracałem do tych cytatów więc nie wiem kto komu jakieś rady serwuje,
                        ale gdyby ktoś napisał , jako radę od faceta dla faceta: "zrobiłeś dziecko, to zapuszczasz brodę, golisz łeb i mustrujesz się na statek do Irlandii jako John Doe, w ten sposób unikniesz wydatków na alimenty" to czy byś potwierdził że jest to powszechnie przyjęta strategia wśród mężczyzn smile
                        • searam Re: Cholera 12.08.20, 00:48
                          heniek.8 napisał:

                          > searam napisał:
                          >
                          > > Panowie...Przeczytajcie ponizszy cytat uwznie i zapamietajcie go na cale
                          > zyie,g
                          > > dyz pochodzi od kobiety jako rada dla innej kobiety...
                          >
                          >
                          > widzę że kolega redpill albo i black smile
                          >
                          > już nawet nie wracałem do tych cytatów więc nie wiem kto komu jakieś rady serwu
                          > je,
                          > ale gdyby ktoś napisał , jako radę od faceta dla faceta: "zrobiłeś dziecko, to
                          > zapuszczasz brodę, golisz łeb i mustrujesz się na statek do Irlandii jako John
                          > Doe, w ten sposób unikniesz wydatków na alimenty" to czy byś potwierdził że jes
                          > t to powszechnie przyjęta strategia wśród mężczyzn smile
                          Zadna strategia. O zajsciu w ciaze decyduje kobieta przy wyborze wielu sposobow zapobiezenia.A mezczyzna staje sie dochodowym zrodlem utrzymania dla niej nie dla dziecka. I to jest jej cel.
                          • heniek.8 Re: Cholera 12.08.20, 01:15
                            searam napisał:

                            > mezczyzna staje sie dochodowym zrodlem utrzymania dla niej nie
                            > dla dziecka. I to jest jej cel.

                            no wiadomo bracie tego sie nie da zanegować jakie te modliszki są przebiegłe smile

                            ale w przypadku o którym mowa to zdaje się że "modliszka" już nie handluje "żywym towarem"
                            • searam Re: Cholera 12.08.20, 01:31
                              heniek.8 napisał:

                              > searam napisał:
                              >
                              > > mezczyzna staje sie dochodowym zrodlem utrzymania dla niej nie
                              > > dla dziecka. I to jest jej cel.
                              >
                              > no wiadomo bracie tego sie nie da zanegować jakie te modliszki są przebiegłe smile
                              >
                              > ale w przypadku o którym mowa to zdaje się że "modliszka" już nie handluje "żyw
                              > ym towarem"
                              I tu sie Przyjacielu zgadzamy. Pojde za wersem ze znakomitego skeczu KMN..: "Stary facet nigdy nie jest tak stary jak stara jest baba."smile
                              Swietny rosyjski demot mowi tak :"Koli diengi na starost', Nie straszno byt' dieduszkoj.Straszno spat' z babuszkoj"
                              • heniek.8 Re: Cholera 12.08.20, 01:40
                                ja staram się jednak znaleźć jakieś dobre strony, ale niestety nie mogę

                                najgorsze co może spotkać człowieka, to spać ze mną ( ͡° ͜ʖ ͡°)
                                • searam Re: Cholera 12.08.20, 01:58
                                  heniek.8 napisał:

                                  > ja staram się jednak znaleźć jakieś dobre strony, ale niestety nie mogę
                                  >
                                  > najgorsze co może spotkać człowieka, to spać ze mną ( ͡° ͜ʖ ͡°)
                                  Coz. Pozostaje buddyjskie: Let it go.
                                  Dobre strony nadal istnieja, na bank.Na przyklad mozgowo bezbolesny poranek... Z wlasciwa kobieta ..smileRobiaca to czego mezczyzna oczekuj e..
                                  • artur5501 Re: Cholera 12.08.20, 09:49
                                    searam napisał:


                                    > Dobre strony nadal istnieja, na bank.Na przyklad mozgowo bezbolesny poranek..
                                    > . Z wlasciwa kobieta ..smileRobiaca to czego mezczyzna oczekuj e..

                                    Coraz trudniej mi czytać te jęki. Kolego to zależy głównie od ciebie. Jak laska się budzi po dobrej nocy to na pewno instynktownie zrobi to czego mężczyzna ocekuje smile
                                    • searam Re: Cholera 15.08.20, 22:25
                                      artur5501 napisał:

                                      > searam napisał:
                                      >
                                      >
                                      > > Dobre strony nadal istnieja, na bank.Na przyklad mozgowo bezbolesny por
                                      > anek..
                                      > > . Z wlasciwa kobieta ..smileRobiaca to czego mezczyzna oczekuj e..
                                      >
                                      > Coraz trudniej mi czytać te jęki. Kolego to zależy głównie od ciebie. Jak laska
                                      > się budzi po dobrej nocy to na pewno instynktownie zrobi to czego mężczyzna oc
                                      > ekuje smile
                                      Z d o b r a laska noc zamienia sie na dzien...Zeby nie musiala sie budzic w poplochu...
                                      Czytanie jekow jest zdrowsze od ich wysluchiwania..wink
                          • 999karolina Re: Cholera 12.08.20, 09:32
                            searam napisał:

                            O zajsciu w ciaze decyduje kobieta przy wyborze wielu sposobow
                            > zapobiezenia.A mezczyzna staje sie dochodowym zrodlem utrzymania dla niej nie
                            > dla dziecka. I to jest jej cel.

                            Poważnie? A ja myślałam, że w normalnych związkach decydują oboje.
                            Ale rozumiem, że uważasz, że to kobieta ma obowiązek faszerować się hormonami bo partnerowi nie chce się nawet gumki zakładać.
                            Przypominam też że są sposoby na antykoncepcję męską, więc nic nie stoi na przeszkodzie. Wazektomia trwa 15 minut i nie boli smile
                            • baenzai Re: Cholera 12.08.20, 10:42
                              999karolina napisała:

                              > Przypominam też że są sposoby na antykoncepcję męską, więc nic nie stoi na prz
                              > eszkodzie. Wazektomia trwa 15 minut i nie boli smile

                              Ale to, że ktoś nie chce dzieci w wieku 20 czy 30 lat nie oznacza, że nie będzie chciał ich również w wieku 35 czy 40 lat.
                              • 999karolina Re: Cholera 12.08.20, 12:36
                                baenzai napisał:


                                > Ale to, że ktoś nie chce dzieci w wieku 20 czy 30 lat nie oznacza, że nie będzi
                                > e chciał ich również w wieku 35 czy 40 lat.

                                OK. Rozumiem. No to jaki problem założyć prezerwatywę? To jest mało skomplikowane, tanie, a później się ją zdejmuje i nie ma żadnych skutków ubocznych smile

                                To akurat nie do Ciebie, ale gadanie o tym, że psim obowiązkiem kobiety jest zabezpieczanie się przed niechcianą ciążą i że tylko na niej spoczyw odpowiedzialność jest trochę nie halo. Owszem, jeśli kobieta sypia z przypadkowymi partnerami, to na jej miejscu bym się martwiła o zabezpieczanie. Ale jeśli kobieta jest w związku z jednym partnerem, to wybór metdoy zabezpieczania się powinien być ich wspólnym zmartwieniem. Tak samo jak decyzja, że przestajemy się zabezpieczać.

                                • baenzai Re: Cholera 12.08.20, 13:25
                                  999karolina napisała:

                                  > OK. Rozumiem. No to jaki problem założyć prezerwatywę? To jest mało skomplikowa
                                  > ne, tanie, a później się ją zdejmuje i nie ma żadnych skutków ubocznych smile

                                  Ale ma kilka dość istotnych wad (zmniejsza doznania, uniemożliwia finisz w środku, może się zsunąć w trakcie).

                                  > To akurat nie do Ciebie, ale gadanie o tym, że psim obowiązkiem kobiety jest za
                                  > bezpieczanie się przed niechcianą ciążą i że tylko na niej spoczyw odpowiedzial
                                  > ność jest trochę nie halo. Owszem, jeśli kobieta sypia z przypadkowymi partner
                                  > ami, to na jej miejscu bym się martwiła o zabezpieczanie. Ale jeśli kobieta jes
                                  > t w związku z jednym partnerem, to wybór metdoy zabezpieczania się powinien być
                                  > ich wspólnym zmartwieniem. Tak samo jak decyzja, że przestajemy się zabezpiecz
                                  > ać.

                                  Mimo wszystko można powiedzieć (w pewnym uproszczeniu) że to głównie kobieta decyduje o zajściu w ciąże. Może przecież ,,przypadkiem" zapomnieć wziąć tabletki albo ,,zapomnieć" że jednak dzisiaj ma dni płodne. smile Facet wówczas nie ma nic do gadania i musi płacić na dziecko, nawet jeżeli wcześniej zupełnie inaczej umawiał się z kobietą i jej ufał.
                                  • 999karolina Re: Cholera 12.08.20, 15:03
                                    baenzai napisał:

                                    )
                                    >
                                    > Ale ma kilka dość istotnych wad (zmniejsza doznania, uniemożliwia finisz w środ
                                    > ku, może się zsunąć w trakcie).

                                    No ma wady. A hormony nie mają? Ciekawe czy mężczyźni ochoczo faszerowaliby się hormonami tylko dlatego, żeby mieć finisz w środku? wink
                                    Kobieta nie czuje różnicy, więc jej się doznania nie zmniejszają ( a jak specjalna prezerwatywa, to nawet się zwiększają). Jak się dobierze rozmiar, to się nie zsuuniewink
                                    Wiem że w praktyce antykoncepcja spoczywa głównie na kobietach. Chciałam tylko pokazać, że nie jest to takie proste, jak się facetom wydaje. I warto sobie z tego zdawać sprawę.


                                    > Mimo wszystko można powiedzieć (w pewnym uproszczeniu) że to głównie kobieta de
                                    > cyduje o zajściu w ciąże. Może przecież ,,przypadkiem" zapomnieć wziąć tabletki
                                    > albo ,,zapomnieć" że jednak dzisiaj ma dni płodne. smile Facet wówczas nie ma nic
                                    > do gadania i musi płacić na dziecko, nawet jeżeli wcześniej zupełnie inaczej u
                                    > mawiał się z kobietą i jej ufał.

                                    Pewnie że ostatatecznie to kobieta decyduje. Trudno żeby było inaczej, bo przecież to ona później ponosi największy ciężar tej deczyzji. Ale przy decyzji o odstawieniu antykoncepcji partner musi mieć swój udział i taką deczyzję świadomioe zaakceptować. A "łapanie" na dziecko jest skrajnie nieuczciwe, krótkowzroczne, nieodpowiedzialne. I godne potępienia. Chociaż są kretynki, które to robią.

                                    • tapatik Re: Cholera 12.08.20, 19:50
                                      Znam kretynkę, która na złapaniu męża na dziecko dobrze wyszła.

                                      O co chodzi z tym finiszem w środku?
                                      Czy jak się kocham w gumce to jest źle?
                                      • gyubal_wahazar Re: Cholera 12.08.20, 19:57
                                        > O co chodzi z tym finiszem w środku?

                                        O to, że ptaszek tryska w dziuplę (ciężko orałem nad tą metaforą, więc nie wybrzydzać)

                                        > Czy jak się kocham w gumce to jest źle?

                                        Źle. Lepiej w jakiejś pannie
                                    • baenzai Re: Cholera 12.08.20, 22:32
                                      999karolina napisała:

                                      > No ma wady. A hormony nie mają?

                                      Mają, ale nie w tym rzecz. Pytałaś co to za problem użyć prezerwatyw, skoro są tanie i łatwe w obsłudze, no to ci wyjaśniłem, że dla wielu mężczyzn jest to problem.

                                      > Ciekawe czy mężczyźni ochoczo faszerowaliby si
                                      > ę hormonami tylko dlatego, żeby mieć finisz w środku? wink

                                      Zapewne tak, skoro wielu lubi faszerować się wódą, fajkami i niezdrowym jedzeniem dla chwili przyjemności.
                • 999karolina Re: Cholera 07.08.20, 21:53
                  dolores2222 napisała:

                  > O śniadaniu nie ma mowy, Karo.
                  > Serio, serio.

                  Facet przyjezdża z daleka i wywalisz go wieczorem do hotelu?
                  Dziwne by to było.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka