Dodaj do ulubionych

No i mamy jesień

23.09.24, 23:17
Czas zacząć myśleć o imprezie andrzejkowej, i ewentualnie o Nowym Roku.
Obserwuj wątek
    • obrotowy idz do Lidla 24.09.24, 10:25
      tapatik napisał:
      > Czas zacząć myśleć o imprezie andrzejkowej, i ewentualnie o Nowym Roku.


      Idz do Lidla.

      Sieci handlowe juz za Ciebie o tym mysla smile
    • baenzai Re: No i mamy jesień 24.09.24, 10:57
      W sensie robisz wtedy jakieś melanże na 100 osób, że już we wrześniu o tym myślisz?
      • 999karolina Re: No i mamy jesień 24.09.24, 12:41
        baenzai napisał:

        > W sensie robisz wtedy jakieś melanże na 100 osób, że już we wrześniu o tym myśl
        > isz?

        smile
      • tapatik Re: No i mamy jesień 24.09.24, 14:40
        Melanż na 20 osób też wymaga przygotowań, a wszystko wskazuje na to, że będę głównym organizatorem.
        • baenzai Re: No i mamy jesień 24.09.24, 15:52
          Znaczy się rezerwujesz jakiś lokal, szukasz DJa i tak dalej?
          • tapatik Re: No i mamy jesień 24.09.24, 17:05
            Lokal mam, DJ-a mam. Mam też trochę chętnych, ale będę kombinować, aby było ich więcej.
            Jesteś zainteresowany? wink
            • baenzai Re: No i mamy jesień 24.09.24, 17:25
              Uuuu, to faktycznie dość grubo.

              Szczerze podziwiam, że jesteś w stanie zebrać tak dużą ekipę, że aż potrzebne jest wynajęcie lokalu (a nie samego stolika czy dwóch w jakiejś knajpie).
              • tapatik Re: No i mamy jesień 24.09.24, 22:53
                Zobaczymy po imprezie jak mi wyszło.
    • stasi1 Re: No i mamy jesień 25.09.24, 20:37
      Jesień jest jak co roku
      • baenzai Re: No i mamy jesień 25.09.24, 20:55
        Dziadek, weź ty się w końcu ogarnij. smile
        • tapatik Re: No i mamy jesień 26.09.24, 20:50
          Dziecko, weź wreszcie dziadka wyszarz i nie będziesz musiał go czytać.
          • baenzai Re: No i mamy jesień 26.09.24, 21:21
            tapatik napisał:

            > Dziecko, weź wreszcie dziadka wyszarz i nie będziesz musiał go czytać.
            >

            Że niby co mam zrobić? smile
            • tapatik Re: No i mamy jesień 26.09.24, 21:31
              Dodajesz do nielubianych i w zależności od ustawień albo jego wpisy będą na szaro, albo w ogóle ich nie będziesz widzieć.
              Pod twoim nickiem masz link "Ustawienia", w nim wybierasz "Znajomi", a tam możesz dodać "nieprzyjaciela".
              • baenzai Re: No i mamy jesień 26.09.24, 22:37
                Nie wiedziałem, że jest taka opcja. Dzięki. smile
    • trentino Re: No i mamy jesień 27.09.24, 20:26
      Ostatnią miałem chyba w 7 klasie podstawówki big_grin
      • baenzai Re: No i mamy jesień 27.09.24, 20:59
        Ja raz byłem na studiach na imprezie andrzejkowej (to znaczy była to normalna domówka tyle tylko, że wypadała w Andrzejki smile ).

        W sumie to nawet nie wiem czy ludzie 30-letni albo 40-letni robią z okazji tego ,,święta'' specjalnie imprezy. Imprez noworocznych raczej też za dużo nie ma (chyba że za takowe uznać jakieś poprawiny po Sylwestrze gdy 1 stycznia wypada w piątek albo sobotę).
        • tapatik Re: No i mamy jesień 27.09.24, 23:48
          A dlaczego mieliby nie robić? Jest okazja, aby się spotkać.
          Pisząc o Sylwestrze miałem na myśli powitanie Nowego Roku, czyli zabawę z 31 grudnia na 1 stycznia.
          Wiem, że można grać w gry. Można też samotnie siedzieć przy lampce szampana. Albo iść spać.
          Można też pójść na zabawę i kogoś poznać.
          Co kto woli, co kto lubi.
          • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 08:08
            tapatik napisał:

            > A dlaczego mieliby nie robić? Jest okazja, aby się spotkać.

            Być może niektórzy robią. Po prostu gdy zbliża się Majówka albo Sylwester to trudno tego nie zauważyć (bo sporo ludzi wokół coś na ten dzień planuje i ogólnie panuje taka głupawka związana z tymi dniami) natomiast o istnieniu Andrzejek to ja już prawie zapomniałem. smile

            > Pisząc o Sylwestrze miałem na myśli powitanie Nowego Roku, czyli zabawę z 31 gr
            > udnia na 1 stycznia.

            Napisałeś o Nowy Roku a nie o Sylwestrze.
            • 999karolina Re: No i mamy jesień 28.09.24, 16:48
              baenzai napisał:


              > Być może niektórzy robią. Po prostu gdy zbliża się Majówka albo Sylwester to tr
              > udno tego nie zauważyć (bo sporo ludzi wokół coś na ten dzień planuje i ogólnie
              > panuje taka głupawka związana z tymi dniami) natomiast o istnieniu Andrzejek t
              > o ja już prawie zapomniałem. smile
              >

              Fakt, Andrzejki wyszły z powszechnego użycia. Kiedyś były popularne, bo było dużo Andrzejów (tak jak Krystyn). Teraz będzie pewnie jeszcze mniej - przez Dudę wink

              Ale nie ma sie co dziwić, że ludzie na majówkę i sylwestra robią jakieś ruchy. Mają wolne dni w pracy i w ogóle w tym czasie życie trochę zamiera, więc czemu nie skorzystać?
              W maju, po zimie, człowiek ma ochotę pooddychać wiosną, by zbudzić się z tego zimowego letargu.
              A w sylwestra też dużo osób chciałoby jakoś poświętować nie w gronie rodzinnym (odreagowanie po Bożym Narodzeniu).

              Widzę 2 tendencje:
              1. Osoby, które nie chodzą na jakieś organizowane imprezy, zbierają się w kilkuosobowych grupach i robią imprezę składkową - każdy przynosi jakieś picie i jedzenie. No, trzeba znaleźć osobę zdesperowaną, która zepewni lokalsmile
              2. Wyjazdy tygodniowe do ciepłych miejsc. Pobyt na słońcu w środku tego depresyjnego czasu (pogoda, krótkie dni) jest fajnym sposobem na dotrwanie do wiosny.


              • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 18:03
                999karolina napisała:

                > Ale nie ma sie co dziwić, że ludzie na majówkę i sylwestra robią jakieś ruchy.
                > Mają wolne dni w pracy i w ogóle w tym czasie życie trochę zamiera, więc czemu
                > nie skorzystać?

                Rozumiem mechanizm tego świętowania (tradycja + większość ludzi ma wolne w tym samym czasie). Ale osobiście bym wolał mieć po prostu dłuższy urlop niż te narzucane święta, których i tak w żaden sposób nie obchodzę. smile

                Jeden by sobie świętował upływ czasu (zwany Sylwestrem) w grudniu a drugi zrobiłby sobie dzień lenia w październiku.
                • tapatik Re: No i mamy jesień 28.09.24, 20:38
                  Żyjesz w społeczeństwie, którego znaczna część obchodzi święta takie jak Wielkanoc, Boże Narodzenie czy też Nowy Rok. I ta część społeczeństwa chce mieć te dni wolne. Nie masz możliwości zmiany tego. Możesz się jedynie przystosować.
                  Owszem, 11 listopada nie da rady zrobić imprezy (poza naszymi politykami), ale w majowy weekend jest już ciepło i często ludzie wyjeżdżają, szczególnie mieszkańcy dużych miast.
                • flirting.shadow Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:01
                  baenzai napisał:
                  > Rozumiem mechanizm tego świętowania (tradycja + większość ludzi ma wolne w tym
                  > samym czasie). Ale osobiście bym wolał mieć po prostu dłuższy urlop niż te narz
                  > ucane święta, których i tak w żaden sposób nie obchodzę. smile

                  A urlop "obchodzisz" w jakikolwiek inny sposob niz siedzac w domu?

                  > Jeden by sobie świętował upływ czasu (zwany Sylwestrem) w grudniu a drugi zrobi
                  > łby sobie dzień lenia w październiku.

                  Ale nikt by nie chodzil na imprezy smile
                  • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:32
                    flirting.shadow napisał:

                    > baenzai napisał:
                    > > Rozumiem mechanizm tego świętowania (tradycja + większość ludzi ma wolne
                    > w tym
                    > > samym czasie). Ale osobiście bym wolał mieć po prostu dłuższy urlop niż t
                    > e narz
                    > > ucane święta, których i tak w żaden sposób nie obchodzę. smile
                    >
                    > A urlop "obchodzisz" w jakikolwiek inny sposob niz siedzac w domu?

                    Zmierzam do tego, że niekoniecznie chcę mieć wolny dzień 1 stycznia, 1 maja czy 15 sierpnia. Wolałbym mieć pod tym względem większą elastyczność.

                    > > Jeden by sobie świętował upływ czasu (zwany Sylwestrem) w grudniu a drugi
                    > zrobi
                    > > łby sobie dzień lenia w październiku.
                    >
                    > Ale nikt by nie chodzil na imprezy smile

                    Dlaczego nie? Przecież można się umówić ze znajomymi czy rodziną, że wszyscy biorą wolne np. 18 marca lub 20 czerwca.
                    • flirting.shadow Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:40
                      Masz 26 dowolnie (no roznie bywa w zaleznosci od roboty) wybieralnych dni.
                      Masz tez jakies 105 dni weekendowych. Wolalbys aby wszystkie byly pracujace a w zamian mialbys 130 dni urlopu rocznie?
                      • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:50
                        flirting.shadow napisał:

                        > Masz 26 dowolnie (no roznie bywa w zaleznosci od roboty) wybieralnych dni.
                        > Masz tez jakies 105 dni weekendowych. Wolalbys aby wszystkie byly pracujace a w
                        > zamian mialbys 130 dni urlopu rocznie?

                        Podział na dni powszednie i weekendy bym zostawił ponieważ:
                        - sporo ludzi ma dzieci w wieku szkolnym
                        - pracodawcy mieliby trudności w organizacji czasu pracy jakby każdy pracownik miał zbyt dużą elastyczność w wyborze dni wolnych

                        Natomiast z miłą chęcią zaorałbym większość świąt (poza trzema) w zamian za 8 dodatkowych dni wolnych w ramach zwykłego urlopu.
                        • yppah Re: No i mamy jesień 28.09.24, 22:07
                          Ale dzieki tym swietom niekiedy biorac 1 dzien urlopu masz podwojny weekend, wiec to sie jednak koniec koncow chyba kalkuluje.
                • yppah Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:19
                  Trzy magiczne slowa: nienormowany czas pracy wink
                  • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:34
                    yppah napisała:

                    > Trzy magiczne slowa: nienormowany czas pracy wink

                    Wiem co to jest, ale jednak większość ludzi to etatowcy.
                    • yppah Re: No i mamy jesień 28.09.24, 22:11
                      Jedno nie ma nic wspolnego z drugim. Nienormatywny czas pracy, czy jak to sie tam nazywa. To standard w roznych branzach, na etacie wlasnie.
                  • permet Re: No i mamy jesień 29.09.24, 10:40
                    a nie lepiej w ogole uciec od etatu? wtedy mozna sobie zrobic wolne od wrzesnia do końca roku, nie ogladajac sie na zadne limity dni urlopowych czy swieta :p
                    • baenzai Re: No i mamy jesień 29.09.24, 11:09
                      permet napisała:

                      > a nie lepiej w ogole uciec od etatu? wtedy mozna sobie zrobic wolne od wrzesnia
                      > do końca roku, nie ogladajac sie na zadne limity dni urlopowych czy swieta :p

                      W jakiej branży można robić sobie co roku czteromiesięczne wakacje?

                      Pomijam rolnictwo w zakresie produkcji roślinnej.
                      • permet Re: No i mamy jesień 29.09.24, 11:19
                        wystarczy wykonywac wolny zawod.
                        w mojej branzy co roku robie sobie długie wakacje, zazwyczaj zima, kiedy chce mi sie uciec do ciepelka :d
            • tapatik Re: No i mamy jesień 28.09.24, 20:39
              Baenzai, a Ty chodzisz w ogóle na jakiekolwiek imprezy?
              • yppah Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:25
                Chodzi, tylko nie w laczkach big_grin
              • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:33
                Nope.
                • tapatik Re: No i mamy jesień 28.09.24, 22:12
                  To zacznij. Poznasz nowych ludzi.
                  • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 22:38
                    tapatik napisał:

                    > To zacznij. Poznasz nowych ludzi.

                    Wpisałem w Google ,,imprezy dla singli + moje miasto'' i pierwszy wynik to Speed Dating a kolejny to jakaś impreza w klubie, którą tak podsumował jeden z komentujących:

                    Pierwszy raz byłem w tym miejscu a drugi w życiu i trochę nie tego się spodziewałem. Warto iść ale jeśli umie się tańczyć i bawić i jak już ma się koleżankę bo poznać tam kogokolwiek jest niemożliwe bo przeważały dojrzałe panie. Dodatkowo wszyscy sobie chodzą z klubu do klubu przez co jest bałagan i głośno się zachowują. Ale chociaż była mili barmani i kelnerki. Wiem już przynajmniej że takie miejsca nie są dla mnie."

                    Polecisz coś innego? A może ktoś inny był na jakiejś imprezie, która nie była po prostu zwykłą dyskoteką?
                    • flirting.shadow Re: No i mamy jesień 28.09.24, 22:41
                      Po pierwsze - dlaczego "dla singli"? Zadne "normalne" imprezy nie sa reklamowane jako "dla singli".
                      Po drugie - czego oczekujesz? Zorganizowanych zabaw jak na weselu?
                      • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 22:55
                        flirting.shadow napisał:

                        > Po pierwsze - dlaczego "dla singli"? Zadne "normalne" imprezy nie sa reklamowan
                        > e jako "dla singli".
                        > Po drugie - czego oczekujesz? Zorganizowanych zabaw jak na weselu?

                        Szczerze mówiąc to sam nie wiem jakie imprezy miał na myśli tapatik. wink

                        Jak wpisuję ,,imprezy + miasto'' to wyskakują jakieś koncerty, kabarety i festiwale. Raczej dość średnie miejsca do poznawania nowych ludzi.
                        • yppah Re: No i mamy jesień 28.09.24, 23:11
                          Po pierwsze - dlaczego "dla singli"? Zadne "normalne" imprezy nie sa reklamowane jako "dla singli".

                          Dokladnie.

                          Baenzai, ludzie chodza na imprezy tak samo jak na wszystko, poznawanie ludzi jest efektem ubocznym (jak ktos chce). Ida, bo cos ich interesuje i sa tam ludzie, ktorych to samo interesuje. A co Ciebie interesuje?
                          • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 23:25
                            yppah napisała:

                            > Baenzai, ludzie chodza na imprezy tak samo jak na wszystko, poznawanie ludzi je
                            > st efektem ubocznym (jak ktos chce). Ida, bo cos ich interesuje i sa tam ludzie
                            > , ktorych to samo interesuje.

                            Coś w stylu słynnego ,,zlot pieczywa tostowego w Siedlcach''? wink
                            • yppah Re: No i mamy jesień 28.09.24, 23:45
                              Nie mam pojecia, o czym piszesz.
                              • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 23:50
                                yppah napisała:

                                > Nie mam pojecia, o czym piszesz.

                                Nie znasz słynnej pasty o hobbystach? suspicious

                                teksty.jeja.pl/742,pasta-internetowi-hobbysci.html
                                • yppah Re: No i mamy jesień 29.09.24, 00:17
                                  A skad mam znac, jak prawie 2 dekady nie mialam czasu na glupoty w necie? big_grin W gimnazjum tez nie bylam wink

                                  Nie odpowiedziales, znaczy nic? smile Sport tez zaden? No to ja nie wiem, to ja sie w takim razie nie znam.
                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 29.09.24, 01:01
                                    yppah napisała:

                                    > Nie odpowiedziales, znaczy nic? smile Sport tez zaden? No to ja nie wiem, to ja si
                                    > e w takim razie nie znam.

                                    Dużo rzeczy mnie interesuje.

                                    Kiedyś poszedłem na spotkanie z Wodeckim, ale nikogo nie było. wink

                                    ksiazki.wp.pl/nikt-nie-przyszed-na-spotkanie-z-wodeckim-6145963557570690a
                    • trentino Re: No i mamy jesień 29.09.24, 13:43
                      baenzai napisał:
                      > Polecisz coś innego? A może ktoś inny był na jakiejś imprezie, która nie była p
                      > o prostu zwykłą dyskoteką?

                      Pozostają chyba imprezy kulturalne typu wystawa, wernisaż na których trudno się spodziewać żebyś kogoś poznał smile
                      Chociaż zawsze jest duża szansa że ktoś wyskoczy z anegdotką typu "Mój kolega poznał żonę w muzeum, no tak było, nie zmyślam" big_grin
                      • yppah Re: No i mamy jesień 29.09.24, 14:05
                        wernisaż na których trudno się spodziewać żebyś kogoś poznał

                        Slucham??? Jak ktos nie lubi poznawac ludzi, jest niesmialy, megaintrowertyczny, nie czerpie przyjemnosci z kontaktow itd., to nie pozna, ale nie w wynku wernisazu bedacego wernisazem, tylko w wyniku swojej osobowosci.
                        • trentino Re: No i mamy jesień 29.09.24, 14:25
                          yppah napisała:

                          > wernisaż na których trudno się spodziewać żebyś kogoś poznał
                          >
                          > Slucham??? Jak ktos nie lubi poznawac ludzi, jest niesmialy, megaintrowertyczny
                          > , nie czerpie przyjemnosci z kontaktow itd., to nie pozna, ale nie w wynku wern
                          > isazu bedacego wernisazem, tylko w wyniku swojej osobowosci.

                          Poznawanie ludzi na wernisażu? No nie rozśmieszaj mnie.
                          • flirting.shadow Re: No i mamy jesień 29.09.24, 14:38
                            trentino napisał:
                            > Poznawanie ludzi na wernisażu? No nie rozśmieszaj mnie.

                            Dlaczego nie? Akurat IMHO jedno z lepszych miejsc.
                            1. Nikt nigdzie nie pedzi (ani nie moze uzyc wymowki, ze pedzi), wiec nie uslyszysz, "przepraszam, spiesze sie na samolot/ubera/randke"
                            2. Masz ludzi o przynajmniej jednym wspolnym zainteresowaniu, wiec latwiej zaczac rozmowe. "Czy pani tez patrzy na ten obraz"?
                            3. Muzyka nie n....a tak, ze wlasnych mysli nie slychac a co dopiero mowic o rozmowie.
                            4. Mozna sobie na spokojnie wypatrzec obiekt zainteresowania.
                            5. Wszyscy sa jako tako ubrani i nie wygladaja jakby wyskoczyli po bulki do Lidla.
                            itd.

                            Oczywiscie i tak potem wszystko sie sprowadza do takiej czy innej atrakcyjnosci i tego, czy obie strony maja ochote kontynuowac rozmowe pozniej, ale warunki do rozpoczecia rozmowy sa niemal idealne.
                            • baenzai Re: No i mamy jesień 29.09.24, 15:57
                              Na razie spróbuję dołączyć do jakieś ekipy grającej w halówkę (ewentualnie w jakiegoś paintballa).

                              Tylko najpierw trochę poprawię kondycję żeby nie skończyło się tak jak tutaj. wink
                          • yppah Re: No i mamy jesień 29.09.24, 14:39
                            Coz, ja poznalam na wernisazach troche osob. Moze dlatego, ze nie chodze na wernisaze, zeby "kogokolwiek poznac", tylko dlatego, ze jestem zawsze jakos "zahaczona" - znam artyste, znam kogos, kto idzie, raz spotkalam dziewczyne, z ktora bylam na kursach ceramicznych, co spowodowalo poznanie jej znajomych... To, ze Ty masz antytalent, fobie spoleczne, whatever, nie oznacza, ze to w wernisazach jest jakis feler.

                            Jestem codziennie na silce, w sieciowce. B czesto w strefie, w ktorej sa niemal wylacznie mezczyzni. Nie jest co prawda latwo poznac mnie, bo mam sluchawki na uszach i emanuje "nie" (poniewaz nie chodze tam, zeby kogokolwiek poznac), ale obserwuje mezczyzn, jak zagaduja do siebie. Wiekszosc nie, mniejszosc tak. Wiem, ze jestes w tej wiekszosci, ale to nie czyni silki miejscem, w ktorym NIE poznaje sie ludzi.

                            Po prostu sa ludzie towarzyscy i nie. Tacy, ktorzy maja latwosc nawiazywania kontaktow, czerpia z tego przyjemnosc, chca small talku, bo wiedza, ze wszytsko sie od niego zaczyna i tacy, ktorzy nie.
                        • baenzai Re: No i mamy jesień 29.09.24, 14:44
                          yppah napisała:

                          > Jak ktos nie lubi poznawac ludzi, jest niesmialy, megaintrowertyczny
                          > , nie czerpie przyjemnosci z kontaktow itd., to nie pozna, ale nie w wynku wern
                          > isazu bedacego wernisazem, tylko w wyniku swojej osobowosci.

                          Ja nie jestem megaintrowertyczny. smile
                          • yppah Re: No i mamy jesień 29.09.24, 14:49
                            Mozliwe, ale ludzie interesuja Cie tylko w kontekscie tego, do czego moga Ci posluzyc.
                    • tapatik Re: No i mamy jesień 29.09.24, 21:57
                      Ludzie czasami robią imprezy w gronie znajomych.
                      Masz kontakt z kolegami ze szkoły albo rodziną?
                      • baenzai Re: No i mamy jesień 29.09.24, 22:33
                        tapatik napisał:

                        > Masz kontakt z kolegami ze szkoły albo rodziną?

                        Kontakt się urwał wraz z zakończeniem szkoły. A rodzina porozrzucana po różnych województwach i krajach.
                        • tapatik Re: No i mamy jesień 29.09.24, 23:28
                          No to może warto odnowić kontakty szkolne, na przykład organizując spotkanie klasowe.
                          Może też warto odwiedzić rodzinę, przynajmniej tę "krajową". Jeśli oczywiście masz z nimi jakikolwiek kontakt telefoniczny, albo wiesz, gdzie mieszkają.
                          • baenzai Re: No i mamy jesień 29.09.24, 23:51
                            tapatik napisał:

                            > No to może warto odnowić kontakty szkolne, na przykład organizując spotkanie kl
                            > asowe.

                            Po powstaniu Naszej Klasy ktoś rzucił propozycję takiego spotkania i nic z tego nie wyszło. Teraz to byłoby bez sensu, bo za wiele lat minęło.

                            > Może też warto odwiedzić rodzinę, przynajmniej tę "krajową". Jeśli oczywiście m
                            > asz z nimi jakikolwiek kontakt telefoniczny, albo wiesz, gdzie mieszkają.

                            Większość kuzynów jest starsza i od dawna żonata i dzieciata. Poza tym takie spotkania rodzinne nie rozwiązują na dłuższą metę problemu braku kontaktów społecznych.
                            • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 00:13
                              Po powstaniu Naszej Klasy ktoś rzucił propozycję takiego spotkania i nic z tego nie wyszło. Teraz to byłoby bez sensu, bo za wiele lat minęło.


                              Nie bez sensu, tylko zrob spotkanie w szkole w "okragla" rocznice matury czy rozpoczecia nauki. Przeciez mozna zamowic catering, a szkola pewnie sie zgodzi w sobote. Ostatecznie na miescie, ale jak zaprosicie nauczycieli, to szkola sie zgodzi.
                              • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 00:38
                                yppah napisała:

                                > Nie bez sensu, tylko zrob spotkanie w szkole w "okragla" rocznice matury czy ro
                                > zpoczecia nauki. Przeciez mozna zamowic catering, a szkola pewnie sie zgodzi w
                                > sobote. Ostatecznie na miescie, ale jak zaprosicie nauczycieli, to szkola sie z
                                > godzi.

                                Mnie z tymi ludźmi nic już nie łączy, poza tym za wieloma z nich zwyczajnie nie przepadałem.

                                Pomijam już fakt, że w domu rodzinnym bywam raz w roku a części ludzi nawet nie byłbym w stanie zlokalizować (nie każdy ma FB, większość lasek pozmieniała nazwiska, część ludzi siedzi zagranicą).

                                Wydaje mi się też, że dla wielu osób takie spotkania mogą być zwyczajnie niezręczne czy nawet przygnębiające. Wiadomo jak to jest - jeden dorobił się stanowiska kierowniczego, zbudował dom, ma ładną żonę i nastoletnie dzieci, a drugi jest samotny i jebie za średnią krajową. wink
                                • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 00:41
                                  Jesli ludzi nic nie laczylo, moze tak byc. Jesli laczylo - jest to bez znaczenia. Takie jest moje doswiadczenie.
                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 00:53
                                    yppah napisała:

                                    > Jesli ludzi nic nie laczylo, moze tak byc. Jesli laczylo - jest to bez znaczeni
                                    > a. Takie jest moje doswiadczenie.

                                    Marcin Gortat nadal się spotyka z kolegami z podwórka. Ale oni pewnie utrzymywali ten kontakt przez lata a nie odnowili go po 20 latach.
                                    • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 01:17
                                      Klasa licealna mojej mamy odnowila po chyba 30 latach albo lepiej.
                                      • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 01:30
                                        Nawet jakby moja odnowiła to w sumie co z tego? I tak nie wrócę do rodzinnego miasta na stałe więc regularne spotkania odpadają.
                                        • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 01:48
                                          Jezu. Dorosle relacje to dorosle relacje, sa tak czeste jak zycie pozwala. Mozesz je miec raz w roku i tez sie nimi cieszyc. Mozesz kogos zaprosic na weekend albo moze bedzie sluzbowo niedaleko Jest mnostwo ludzi, ktorych widze z taka czestotliwoscia. Dzwonimy do siebie czasem czesto, czasem rzadko, zalezy. To nie szkola, sytuacje, kiedy ktos kogos widuje ze szkolna czestotliwoscia, sa rzadkie. Ja mam bliskie osoby po calym swiecie, niektorych widze naprawde rzadko. Byly czasy, ze najblizsza przyjaciolke widywalam co kilka lat, za to gadalysmy/pisalysmy regularnie. Nie rozumiem dlaczego nie chcesz odnowic relacji rodzinnych. Ja sie od moze 2 lat widuje regularnie z najblizszym kuzynem po latach niewidywania sie. Wiem tez do czego oryginalnie sluzyl telefon 😉
                                          • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 02:16
                                            Mnie zwyczajnie nie ciągnie do ludzi z lat szkolnych więc nie będę się bawił w organizacje jakichś zjazdów.

                                            Zresztą skoro ,,elicie klasowej'' nie udało się zorganizować spotkania w 2010 roku na Naszej Klasie to tym bardziej mi to się nie uda w 2024 roku kiedy Naszej Klasy już nie ma i sporo ludzi jest żonata/dzieciata/rozjechana po Polsce.
                                            • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 03:21
                                              To oczywiste, ze 14 lat temu sie nie udalo - minelo za malo czasu od konca szkoly. Teraz jest wieksza szansa, bo ludzie sa troche ciekawi.

                                              Raz piszesz, ze kontakt sie urwal, teraz ze Cie nie ciagnie. Nie wiem jak moze nie ciagnac, jesli byliscie jakos zwiazani w mlodosci, nie mowie ze cala klasa. Nie kumam takiego myslenia i stosunku do ludzi. Odnosze wrazenie, ze Tobie za kontakty spoleczne wystarcza pisanie na forum w formie utyskiwania na rzeczywistosc. Jak uwazasz, rob jak chcesz 🙂
                                              • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 07:57
                                                Po prostu nie mam ochoty na spotkanie z tymi ludźmi.
                                                • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 10:46
                                                  Znaczy z zadnego etapu? Z podstawowki ani studiow tez nie? Z przedszkola moze chociaz? wink
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 12:46
                                                    yppah napisała:

                                                    > Znaczy z zadnego etapu? Z podstawowki ani studiow tez nie? Z przedszkola moze c
                                                    > hociaz? wink
                                                    Na studiach miałem paru znajomych ale nasza znajomość nie wychodziła poza mury uczelni. Takie odezwanie się po X latach z propozycją obalenia flaszki byłoby trochę z dupy skoro nie byliśmy jakoś specjalnie zżyci.
                                                    Załóżmy, że odzywa się do ciebie jakaś typiara z którą pracowałaś 10 lat temu przez okres powiedzmy dwóch lat. Załóżmy, że w tym okresie gadałyście prawie codziennie i nawet ją jako tako lubiłaś, ale nigdy wasza znajomość nie wyszła poza pracę a po zmianie pracy kontakt się urwał na te 10 lat. Teraz ona proponuje ci spotkanie. Co ty na to?
                                                  • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 13:17
                                                    Ale wcelowales haha... nie raz, nie dwa i nie 3 mialam takie sytuacje... moze kwestia branzy, moze osobowosci - nie wiem. Zawsze mowie tak, choc nie zawsze realizacja jest czasowo mozliwa od reki. Na dodatek mieszkalam w m-cu nazwijmy to atrakcyjnym spacerowo, wiec co jakis czas kogos widywalam przypadkiem, bywalo ze sie umawialismy na piwo, jezeli to bylo spotkanie niespodziewane (nie, ze niedaleko mieszka i sie natykamy co kwartal na siebie). Do jednej kumpeli sprzed lat odezwalam sie niedawno w ramach eksperymentu, do ktorego sprowokowal mnie... kolega Shadow smile Odnowilysmy znajomosc, jestesmy w stalym kontakcie. Druga, ktora megalubilam 20 lat temu, mam na oku, zrobila pewne uprawnienia hobbystyczne niespodziewanie i sie do niej wybieram za jakis czas na tym gruncie.

                                                    Piszesz smsa: hej co tam slychac, gadalismy w robocie o tobie / robilem porzadek na biurku i sie natknalem na wspolny projekt / ktos na ulicy byl niesamowicie do ciebie podobny blablabla...

                                                    Ja sie nie zastanawiam "jak to wyglada". Robie, na co mam ochote.
                                                  • permet Re: No i mamy jesień 30.09.24, 15:57
                                                    btw
                                                    mineta, jak juz bedziesz wiedziala jak podzialac z ta skrzynka, to podeslij jakiego tutka.
                                                  • yppah Re: No i mamy jesień 01.10.24, 14:25
                                                    No napisalam na Berdyczow tu i tam, ale daremne zale, prozny trud big_grin
                                                • tapatik Re: No i mamy jesień 30.09.24, 11:53
                                                  baenzai napisał:

                                                  > Po prostu nie mam ochoty na spotkanie z tymi ludźmi.

                                                  A spotykasz się z kimkolwiek po pracy?
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 12:58
                                                    tapatik napisał:

                                                    > A spotykasz się z kimkolwiek po pracy?
                                                    Wiele razy pisałem tutaj, że nie mam bliższych znajomych. A znalezienie takowych po 30tce jest bardzo trudne, co potwierdzają doświadczenia wielu innych osób.
                                                  • tapatik Re: No i mamy jesień 30.09.24, 13:37
                                                    baenzai napisał:

                                                    > tapatik napisał:
                                                    >
                                                    > > A spotykasz się z kimkolwiek po pracy?
                                                    > Wiele razy pisałem tutaj, że nie mam bliższych znajomych.
                                                    > A znalezienie takowych po 30tce jest bardzo trudne,
                                                    > co potwierdzają doświadczenia wielu innych osób.

                                                    Ale nie niemożliwe.
                                                    Zmieniłem grupę na angielskim i poznałem kilka nowych osób.
                                                    Czyli da się kogoś poznać po 30-tce.
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 16:15
                                                    tapatik napisał:

                                                    > Zmieniłem grupę na angielskim i poznałem kilka nowych osób.
                                                    > Czyli da się kogoś poznać po 30-tce.
                                                    >
                                                    A jak wyglądały proporcje w inicjowaniu tych znajomości i przenoszeniu ich na wyższy level? Mniej więcej pół na pół czy jednak zawsze inicjatywa była po twojej stronie?
                                                  • tapatik Re: No i mamy jesień 30.09.24, 21:33
                                                    baenzai napisał:

                                                    > tapatik napisał:
                                                    >
                                                    > > Zmieniłem grupę na angielskim i poznałem kilka nowych osób.
                                                    > > Czyli da się kogoś poznać po 30-tce.
                                                    > >
                                                    > A jak wyglądały proporcje w inicjowaniu tych znajomości i przenoszeniu ich
                                                    > na wyższy level? Mniej więcej pół na pół czy jednak zawsze inicjatywa była
                                                    > po twojej stronie?

                                                    A jakie to ma znaczenie?
                                                    Jesteśmy w jednej grupie, razem się uczymy, razem żartujemy. Na jaki wyższy poziom mamy wchodzić?
                                                    Nie analizuję takich rzeczy kto z kim częściej rozmawia.
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 21:49
                                                    tapatik napisał:

                                                    > > A jak wyglądały proporcje w inicjowaniu tych znajomości i przenoszeniu ic
                                                    > h
                                                    > > na wyższy level? Mniej więcej pół na pół czy jednak zawsze inicjatywa był
                                                    > a
                                                    > > po twojej stronie?
                                                    >
                                                    > A jakie to ma znaczenie?
                                                    > Jesteśmy w jednej grupie, razem się uczymy, razem żartujemy. Na jaki wyższy poz
                                                    > iom mamy wchodzić?

                                                    Pytałem z ciekawości kto zainicjował, że te znajomości wyszły poza kurs i sprawiły, że teraz spotykacie się np. na piwie czy domówkach.

                                                    Bo chyba wyszły poza kurs, prawda? smile Bo przecież nie chwaliłbyś się na forum zwykłym small talkiem raz w tygodniu z jakimiś randomami. To byłoby naprawdę absurdalne gdybyś akurat na takim przykładzie budował tutaj tezę, że po trzydziestce da się zawierać fajne znajomości.
                                                  • tapatik Re: No i mamy jesień 30.09.24, 22:30
                                                    Dobra, niech ci będzie.
                                                    Po 30 nie da się nikogo poznać.
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 22:38
                                                    tapatik napisał:

                                                    > Dobra, niech ci będzie.
                                                    > Po 30 nie da się nikogo poznać.

                                                    Nie pisałem, że się ,,nie da''. Pisałem, że jest to bardzo trudne. Zwłaszcza w przypadku mężczyzn, którzy nie są duszami towarzystwa.

                                                    A to, że sobie zagadasz do jakiejś Grażynki na kursie językowym naprawdę nic nie znaczy.
                                                  • trentino Re: No i mamy jesień 30.09.24, 22:58
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Pytałem z ciekawości kto zainicjował, że te znajomości wyszły poza kurs i spraw
                                                    > iły, że teraz spotykacie się np. na piwie czy domówkach.
                                                    >
                                                    > Bo chyba wyszły poza kurs, prawda? smile Bo przecież nie chwaliłbyś się na forum z
                                                    > wykłym small talkiem raz w tygodniu z jakimiś randomami. To byłoby naprawdę abs
                                                    > urdalne gdybyś akurat na takim przykładzie budował tutaj tezę, że po trzydziest
                                                    > ce da się zawierać fajne znajomości.

                                                    A tak coś czułem wink

                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 01.10.24, 09:14
                                                    trentino napisał:

                                                    > A tak coś czułem wink
                                                    >
                                                    Ja w sumie trochę też. wink Swoją drogą to tak wygląda pewnie spora część ,,znajomych" dodanych na Facebooku. Ktoś idzie na jakiś kurs albo do pracy dorywczej i potem dodaje na FB totalnych randomów, których za pół roku nawet nie pozna na ulicy. No ale 300 znajomych lepiej wygląda niż 70.
                                                  • trentino Re: No i mamy jesień 30.09.24, 19:11
                                                    tapatik napisał:

                                                    > Ale nie niemożliwe.
                                                    > Zmieniłem grupę na angielskim i poznałem kilka nowych osób.
                                                    > Czyli da się kogoś poznać po 30-tce.

                                                    A to są znajomości czy "znajomości"? Bo ja też mogę powiedzieć że poznałem mnóstwo ludzi na wakacyjnych wycieczkach. Ale znajomościami bym tego nie nazwał. Chyba że używasz tego określenia wobec każdej osoby z którą choćby słowo zamieniłeś smile
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 19:29
                                                    trentino napisał:

                                                    > tapatik napisał:
                                                    >
                                                    > > Ale nie niemożliwe.
                                                    > > Zmieniłem grupę na angielskim i poznałem kilka nowych osób.
                                                    > > Czyli da się kogoś poznać po 30-tce.
                                                    >
                                                    > A to są znajomości czy "znajomości"? Bo ja też mogę powiedzieć że poznałem mnós
                                                    > two ludzi na wakacyjnych wycieczkach. Ale znajomościami bym tego nie nazwał. Ch
                                                    > yba że używasz tego określenia wobec każdej osoby z którą choćby słowo zamienił
                                                    > eś smile

                                                    Ja wpis zrozumiałem tapatika zrozumiałem ten sposób, że poznał kilka osób na kursie i teraz spotyka się z nimi również poza tym kursem.
                                                    Bo w innym przypadku raczej by o tych ludziach nie wspominał w tej konkretnej dyskusji.
                                                  • trentino Re: No i mamy jesień 30.09.24, 20:15
                                                    baenzai napisał:
                                                    > Ja wpis zrozumiałem tapatika zrozumiałem ten sposób, że poznał kilka osób na ku
                                                    > rsie i teraz spotyka się z nimi również poza tym kursem.
                                                    > Bo w innym przypadku raczej by o tych ludziach nie wspominał w tej konkretnej d
                                                    > yskusji.

                                                    Ja mam tutaj pewne wątpliwości wink

                                                    W ogóle co do samych kursów i możliwości poznania ludzi to chyba w praktyce nie jest to jakaś super prosta sprawa. Trochę takich kursów zaliczyłem i raczej jest to dość kłopotliwe choćby z uwagi na rozrzut wiekowy. Pamiętam że raz miałem nawet fajną grupę i kilka razy się spotkaliśmy na tzw. piwie ale jak kurs się skończył to te niby znajomości też smile
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 20:27
                                                    trentino napisał:

                                                    > baenzai napisał:
                                                    > > Ja wpis zrozumiałem tapatika zrozumiałem ten sposób, że poznał kilka osób
                                                    > na ku
                                                    > > rsie i teraz spotyka się z nimi również poza tym kursem.
                                                    > > Bo w innym przypadku raczej by o tych ludziach nie wspominał w tej konkre
                                                    > tnej d
                                                    > > yskusji.
                                                    >
                                                    > Ja mam tutaj pewne wątpliwości wink

                                                    Sugerujesz, że tapatik chwaliłby się na forum nawiązaniem zwykłego small talku przed zajęciami? smile To byłoby trochę bez sensu i w ogóle nie pasowałoby do kontekstu całej dyskusji.
                                                  • trentino Re: No i mamy jesień 30.09.24, 19:18
                                                    baenzai napisał:

                                                    > tapatik napisał:
                                                    >
                                                    > > A spotykasz się z kimkolwiek po pracy?
                                                    > Wiele razy pisałem tutaj, że nie mam bliższych znajomych. A znalezienie takowyc
                                                    > h po 30tce jest bardzo trudne, co potwierdzają doświadczenia wielu innych osób.

                                                    Jest to trudne bo większość ludzi po prostu nie ma takiej potrzeby. Swoich znajomych już mają. I przede wszystkim rodzinę. W rezultacie nie mają ani czasu ani ochoty.
                                                    Znajomy (w zasadzie jedyny w miarę dobry znajomy jakiego mam) mi ostatnio wyznał że jemu się nawet nie chce wchodzić w jakieś relacje poza zawodowe w pracy. I jest to chyba kwestia wieku bo sam poznałem go dawno temu właśnie w pracy smile
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 20:35
                                                    trentino napisał:

                                                    > Jest to trudne bo większość ludzi po prostu nie ma takiej potrzeby. Swoich znaj
                                                    > omych już mają. I przede wszystkim rodzinę. W rezultacie nie mają ani czasu ani
                                                    > ochoty.
                                                    > Znajomy (w zasadzie jedyny w miarę dobry znajomy jakiego mam) mi ostatnio wyzna
                                                    > ł że jemu się nawet nie chce wchodzić w jakieś relacje poza zawodowe w pracy. I
                                                    > jest to chyba kwestia wieku bo sam poznałem go dawno temu właśnie w pracy smile

                                                    Niby tak, ale fakt faktem, że poczucie osamotnienia wśród ludzi rośnie i ta epidemia samotności staje się poważnym problemem społecznym.

                                                    Teoretycznie ci samotni powinni się jakoś zintegrować ze sobą, ale w praktyce tak się nie dzieje.
                                                  • trentino Re: No i mamy jesień 30.09.24, 20:58
                                                    baenzai napisał:

                                                    > Niby tak, ale fakt faktem, że poczucie osamotnienia wśród ludzi rośnie i ta epi
                                                    > demia samotności staje się poważnym problemem społecznym.
                                                    >
                                                    > Teoretycznie ci samotni powinni się jakoś zintegrować ze sobą, ale w praktyce t
                                                    > ak się nie dzieje.

                                                    Tak mówią media. Muszę jednak przyznać że wśród ludzi mniej więcej w moim wieku chyba jest to mniej dostrzegalne. Jak sobie spojrzę na ludzi w pracy to prawie wszyscy żonaci/dzieciaci. Ale może to tylko złudzenie jest.

                                                    No i jest jeszcze taka kwestia że trochę wstyd się przyznać że jest się samotnym. Bo ludzie (tzw. normictwo) dość krzywo patrzą na takich.
                                                  • baenzai Re: No i mamy jesień 30.09.24, 21:27
                                                    trentino napisał:

                                                    > Tak mówią media. Muszę jednak przyznać że wśród ludzi mniej więcej w moim wiek
                                                    > u chyba jest to mniej dostrzegalne. Jak sobie spojrzę na ludzi w pracy to prawi
                                                    > e wszyscy żonaci/dzieciaci. Ale może to tylko złudzenie jest.

                                                    Ja mam info, że teraz dużo łatwiej znaleźć wolny stolik w knajpie w dzień weekendowy niż kilkanaście lat temu. Z drugiej strony rosną zasięgi platform streamingowych oraz popularność zamawiania jedzenia z dowozem. Czyżby ludzie teraz woleli się spotykać ze znajomymi w domu przy Netfliksie i pizzy dostarczonej przez Hindusa zamiast włóczyć się ze znajomymi po knajpach czy pójść z nimi do kina? No chyba nie. To raczej objaw mniejszej ilości relacji społecznych (jeden z wielu objawów).
                                                  • yppah Re: No i mamy jesień 01.10.24, 14:26
                                                    To raczej objaw mniejszej ilości relacji społecznych (jeden z wielu objawów).

                                                    Smiala teza, knajpy pelne.
                                                  • flirting.shadow Re: No i mamy jesień 01.10.24, 17:13
                                                    yppah napisała:
                                                    > Smiala teza, knajpy pelne.

                                                    Moze ci w relacjach maja wiecej czasu albo kasy niz kiedys.
                                                    Albo ludzie zaczeli samotnie chodzic na piwo. Jak w UK.
                                                  • yppah Re: No i mamy jesień 01.10.24, 17:25
                                                    Albo ludzie zaczeli samotnie chodzic na piwo. Jak w UK.

                                                    Nie jest to wykluczone, biorac pod uwage (na oko) coraz czestszy table sharing.
                          • trentino Re: No i mamy jesień 29.09.24, 23:52
                            tapatik napisał:

                            > No to może warto odnowić kontakty szkolne, na przykład organizując spotkanie kl
                            > asowe.
                            > Może też warto odwiedzić rodzinę, przynajmniej tę "krajową". Jeśli oczywiście m
                            > asz z nimi jakikolwiek kontakt telefoniczny, albo wiesz, gdzie mieszkają.
                            >

                            Nie wiem jak to u kolegi wygląda ale przypuszczam że jest to dość trudne do zrealizowania. Kiedyś na jakimś spotkaniu podpytałem znajomych jak to u nich wygląda i wyszło że kolegów z liceum to nikt nie widział (chyba że przypadkiem) od czasów skończenia szkoły. Mówię tu o ludziach którzy szkołę skończyli 20-25 lat temu.

                            Co do samych spotkań to pamiętam że w czasach popularności naszej klasy próbowałem coś takiego ogarnąć ale nie było chętnych (większość zresztą wyjechała gdzieś za granicę)
                            • yppah Re: No i mamy jesień 30.09.24, 00:11
                              Ech, ja widuje moja klase licealna regularnie... Kontakty ludzi doroslych oczywiscie wygladaja inaczej, maja inna czestotliwosc. Ludzie w koncu maja rodziny, zobowiazania. Ktos to musi zorganizowac, cudow nie ma. Dobrym okresem sa okolice Gwiazdki, bo wiele osob przyjedzie do rodzicow. Wigilia klasowa to sie nazywa i moze miec miejsce w jakiejs swiatyni grzanca wink
      • tapatik Re: No i mamy jesień 27.09.24, 23:41
        trentino napisał:

        > Ostatnią miałem chyba w 7 klasie podstawówki big_grin

        Ostatnią jesień?
        Gdzie mieszkasz?
        • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 08:10
          Chodziło mu o imprezę andrzejkową a nie o jesień.

          Coś cię przymuliło czy rywalizujesz z szarlotką w konkursie na najgłupsze pytania? wink
          • tapatik Re: No i mamy jesień 28.09.24, 09:24
            Rywalizuję z Szarlotką na śmieszne pytania tongue_out
          • permet Re: No i mamy jesień 28.09.24, 09:46
            ale ty potrzebujesz zaczepek i prowokacji :d, nie wiem czy do dyskusji, czy jakas bojke bys wolal.
            moze na boks sie wybierz?
            • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 10:00
              Czasem ciężko stwierdzić co jest zaczepką/prowokacją a co zwykłym nieogarnięciem. smile
              • permet Re: No i mamy jesień 28.09.24, 10:11
                kitku maly, ty nieogarniety? nie moze byc :d
                o twoje prowokacje chodzi przeciez.
                • baenzai Re: No i mamy jesień 28.09.24, 11:23
                  Ahaaaa.

                  Myślałem, że sugerujesz iż tapatik chciał sprowokować tym głupawym pytaniem. smile

                  Jeżeli o mnie chodzi to na ogół staram się być milusi, ale jak czytam coś wyjątkowo głupiego to nie mogę się powstrzymać od drobnych złośliwości. tongue_out
                  • permet Re: No i mamy jesień 28.09.24, 11:38
                    milusi? ty?? prosze cie. jestes rownie milusi jak ja kilkanascie lat temu, tylko nie naduzywasz wulgaryzmow :d
                    drobna zlosliwoscia bylo, kiedy napisales, ze ponizam mezczyzn?
              • tapatik Re: No i mamy jesień 28.09.24, 21:24
                baenzai napisał:

                > Czasem ciężko stwierdzić co jest zaczepką/prowokacją
                > a co zwykłym nieogarnięciem. smile

                W przypadku Tapatika w 99% przypadków jest to robienie sobie jaj.
        • stasi1 Re: No i mamy jesień 15.10.24, 16:17
          Może imprezę andrzejkową
    • morojka Re: No i mamy jesień 31.10.24, 20:27
      Do tej pory lasy się ładnie kolorowiły ale dziś... liście poleciały z drzew. Nie lubię tego okresu.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka