Wygląd zewnętrzny

22.03.07, 20:34
Patrząc na kogoś oceniamy wygląd. Może wzbudzić zainteresowanie lub nawet
wręcz odwrotnie. Dlaczego tak ważny jest? Ostatnio zastanawia mnie to
szczególnie. Mam konto na zagranicznym portalu randkowym i prawie za każdym
razem otrzymuję wiadomości odnośnie mego wyglądu. Czy tylko to jest ważne w
człowieku? Polacy są inni? Chyba raczej nie!
    • animi Re: Wygląd zewnętrzny 22.03.07, 22:26
      Tak to już jest, że oceniamy się po wyglądzie... Może dlatego, że to są pierwsze
      informacje, jakie do nas docierają? Poznanie osobowości, charakteru itp. jest
      dużo bardziej skomplikowane... Moim zdaniem oceniania przez pryzmat wyglądu
      uniknąć się nie da, ważniejsze jest, żeby człowieka od razu nie skreślać - bo
      przecież często poznając kogoś przestajemy zauważać, że jest gruby, chudy, ładny
      czy brzydki... I zaczynamy go cenić za to, jakim jest człowiekiem, a nie za
      wygląd. Szkoda, że wiele osób zatrzymuje się tylko na fizis...
      • szlapeczka to prawda... 22.03.07, 23:22
        wygląd dla wielu ma znaczenie ba dla wszystkich dla jednych mniejsze dla drugich
        zaś większe... niestety bywa to bardzo zgubne, traci się wile przyjaźni a czasem
        i więcej...
        • zyxwuts Re: to prawda... 23.03.07, 20:25
          A ja jestem mała gruba i mam mnóstwo wad ale znalazł się ktoś, kto pokochał to,
          co w środku smile Każdemu podoba sie coś innego i warto szukać kogoś, kto nam
          odpowiada smile
          • kruz7 Re: to prawda... 23.03.07, 21:20
            Nie wygląd wziął górę. Dlaczego więc to jest brane przede wszytkim jako podstawę
            głębszej znajomości? Wraz z biegiem czasu moje wymagania zmieniają się.
            Chciałbym być z kobietą, która będzie podobać mi się. Czy to nie jest właśnie
            gwóźdź do trumny samotności? Może dlatego niektórzy nadal są sami. Patrzą przede
            wszystkim na wygląd. Jest to cecha wzbudzająca zainteresowanie naszą osobą.
            Owszem, jest to bardzo ważne we wspólnym pożyciu. Dlaczego mimo to, nie postarać
            się poznać bliżej danej osoby?
            • boszka5 Re: Dwa oblicza?? 24.03.07, 16:34
              Nie wierzę,że w swoim życiu nie poznałeś kobiety,która spodobała się
              zewnętrznie,ale milion wydarzeń,słów,sytuacji spowodowało,ze los zadecydował
              inaczej.A co do wyglądu zewnętrznego to:mamy dwa oblicza:to co widzisz-!!!
              :to czego nie zobaczysz-dusza- i jej tajemnice.
              Masz wiele racji w tym co piszesz,ale życie wciąż
              płata nam figle.Ach te wymagania,czy zdołamy im sprostać.Może zbyt dużo kobiet
              Cię otacza,a może chodzi o chemię,iskry,to coś.W czym problem.????
              • kruz7 Re: Dwa oblicza?? 24.03.07, 21:15
                Problem w tym, że kobiety oglądam najczęściej na monitorze. Straciłem kontakt z
                koleżankami. Poznałem kobietę, która podobała mi się zewnętrznie. To było na
                stopie koleżeńskiej. Może i dobrze, ponieważ musiałbym zarabiać podwójną pensję.
                Mimo wyglądu zewnętrznego pociągała mnie wenętrznie. To właśnie, "to coś" jest
                dla mnie najważniejsze u kobiety. Uroda przeniknie, czar pryśnie.
                Pogubiłem już myśli. Zacząłem myśleć o pewnej kobiecie. Podobała mi się kilka
                lat temu. Przez kilkanaście lat potrafiła mnie przyciągać do siebie właśnie "tym
                czymś". Mimo zmiany wyglądu nadal czasami dosyć tęskno mi za nią. Tego życzę
                wszystkim w szczęśliwym związku.
                • aretah Re: Dwa oblicza?? 24.03.07, 21:25
                  I to własnie jest podstawa...
                  Wygląd jest ważny, skoro przez następne kilka tygodni, miesięcy, lat mamy
                  nadzieję i chcemy na siebie patrzeć...
                  Tyle, ze ten wygląd w miarę poznawania moze w naszych oczach się zmieniać...
                  O co mi chodzi?
                  Chodzi mi o to, ze gdy kiedyś patrzyłam na aktora Cezarego Kosinskiego (dla
                  niewtajemniczonych - doktor Mejer z Na dobre i złe) wydawał mi się strasznie
                  brzydki. Im częsciej widziałam go w telewizji, im więcej oglądalam w różnych
                  rolach, tym bardziej wzbudzał moją sympatię. Ostatnio doszłam do wniosku, ze
                  jest całkiem fajnym facetem...

                  I zgadzam się, ze wygląd nie powinien być dla nas najważniejszy... Tylko
                  dlaczego nieustannie zyskujemy bądź tracimy na tym...
                  Ile razy przeszła Wam koło nosa możliwośc poznania naprawdę wartościowej osoby
                  tylko dlatego, ze nie podobała mi się na pierszy rzut oka???
                  Mi pewnie z tysiąc razy...
                  • aretah Re: Dwa oblicza?? 24.03.07, 22:14
                    aretah napisała:

                    > pierszy <


                    cholercia, jak to paskudnie wygląda... to literówka, nie byczek...
                  • kruz7 Re: Dwa oblicza?? 24.03.07, 22:22
                    Zaczynam już lepiej czuć się. To co powiesz o mnie po dziesiątym z kolei
                    spotkaniu? Już zaczynam się bać!
                    • aretah Re: Dwa oblicza?? 24.03.07, 22:26
                      kruz7 napisał:

                      > Zaczynam już lepiej czuć się.

                      Nie bardzo rozumiem o co chodzi Tobie w tym zdaniu smile

                      To co powiesz o mnie po dziesiątym z kolei
                      > spotkaniu? Już zaczynam się bać!

                      Nie wiem co powiem o Tobie. Na razie nie było spotkania numer jeden, a Ty juz o
                      dziesiątym myślisz. Bez stresu poproszę.
                      Nie chcę wypowiadac się o ludziach, których nie znam.
                      Jak wspomniałam wczesniej pierwsze wrazenie jest wazne, ale drugie, trzecie,
                      dziesiąte mogą byc wazniejsze smile
                      • zyxwuts Re: Dwa oblicza?? 25.03.07, 19:07
                        Im człowieka bardziej poznajemy tym mniej wazny staje sie jego zewnętrzny wygląd
                        smile mały, gruby człowieczek za to pełen fantazji, poczucia humoru i ciepła po
                        kilku spotkaniach zaczyna byc dla nas przystojniakiem ; To nie jest żart smile
                        sprawdziłam sama na sobie smile
                • boszka5 Re:wewnętrzne dylematy....... 29.03.07, 10:02
                  To co na zewnątrz,czy to co wewnątrz?Oczy widzą to co na zewnątrz.We wspólnym
                  życiu,ważniejsze to co wewnątrz.A rozwiązanie tego dylematu,to musimy mieć"to coś"
                  • aretah Re:wewnętrzne dylematy....... 29.03.07, 10:18
                    Kazdy mówi o "coś" a tak naprawdę nie umiemy tego zdefiniowac...
                    Co to jest "coś"? To chyba to, co nam odpowiada w drugim człowieku...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja