Dodaj do ulubionych

Interakcje 2006

01.05.06, 10:19
Wielkimi krokami zblizaja sie Interakcje 2006 (8-12 maj). Impreza dosc moco
kontrowersyjna.... hmmm... jakie jest wasze zdanie na temat organizowania w
Piotrkowie festiwalu performance. Sztuki .....ktorej wielu nie uwaza wcale za
sztuke.
Obserwuj wątek
      • lumos2 Re: Interakcje 2006 01.05.06, 14:13
        Po całym mieście porozsiewane są te dzieła sztuki. Tylko gdzie jest rower
        oblepiony papierem toaletowym i gipsem? Czyżby tak bardzo się komuś spodobał, że
        stoi sobie w muzeum?
      • huckleberry_hound Sztuka akcji 02.05.06, 17:30
        Z okazji święta 3 Maja jako artysta patriota – amator jutro uwalę żółtą kupę na
        środku ul. Słowackiego i nawtykam w nią zapałek, co tylko z pozoru może
        przypominać jeża, ale w gruncie rzeczy będzie odzwierciedleniem mego stanu
        ducha; stanu, którym pragnę się humanistycznie podzielić z odbiorcą mej sztuki.
        Że sztuka akcji jest sztuką akcji, więc robiąc kupę, będę stękał, jęczał i
        napierał się mocno, wplatając w to czytelnie dla publiczności mimikę twarzy i
        malujące się na niej przeżycia, cierpienie, ból i wysiłek temuż towarzyszący.
        Wspaniale by było, aby w czasie tego twórczego aktu wyszły mi przy okazji na
        wierzch w sposób widoczny hemoroidy, czyli żylaki odbytu. Być może nawet krwawe
        guzki. Cierpię za miliony i Konrad się nazywam a liczba moja 44 jest. A jeśli
        kupa nie okaże się dostatecznie żółta, to trysnę na nią żółtym sprajem.
        Następnie pójdę z fakturą do Urzędu Miasta po zwrot pieniędzy za materiały
        zużyte do wyprodukowania kupy (żywność potrzebna do strawienia i wydalenia
        resztek, puszka spraju), a Wielką Kapitułę poproszę o przyznanie mi statuetki
        dla Osobowości Roku - Piotr 2006 za głęboką myśl, zbliżającą przechodniów, jak
        człowieka do człowieka, czyli mieszkańców spacerujących po ulicy Wieszcza,
        uczestników sztuki akcji, jak to określa pan plastyk miasta.
    • mamatyzi Re: Interakcje 2006 01.05.06, 22:40
      jestem za.
      fajnie, że w piotrkowie mają miejsce jakieś wydarzenia kulturalne i artyści,
      którzy akurat związani są z interakcjami znają nasze miasto od tej strony i
      dobrze o nim mówią.

      jest dużo rodzajów sztuki i każdy może się się w czymś odnaleźć. to, że ja się
      nie odnajduję w performance nie musi oznaczać, że nie będę jej tolerować i będę
      negować.
        • mamatyzi Re: Interakcje 2006 02.05.06, 12:51
          delahalle napisał:

          > amatyzi napisała:
          >
          > > jestem za.
          > > fajnie, że w piotrkowie mają miejsce jakieś wydarzenia kulturalne i artyś
          > ci,
          >

          a kto dla ciebie jest artystą?
          > Dla mnie to nie są artyści.
          • delahalle Re: Interakcje 2006 02.05.06, 13:22
            Artysta to ktoś, kto tworzy dzieło sztuki :P

            A ich twory według mnie działami sztuki nie są. Dzieło sztuki powinno mieć
            jakąś formę. Żeby je stworzyć potrzebne są jakieś umiejętności. Jesli oni są
            artystami to każdy człowiek jest artystą.
            • mamatyzi Re: Interakcje 2006 03.05.06, 11:06
              delahalle napisał:

              > Artysta to ktoś, kto tworzy dzieło sztuki :P
              >
              > A ich twory według mnie działami sztuki nie są. Dzieło sztuki powinno mieć
              > jakąś formę. Żeby je stworzyć potrzebne są jakieś umiejętności. Jesli oni są
              > artystami to każdy człowiek jest artystą.


              ok. przyznaję ci rację (zwłaszcza po przeczytaniu tych wszystkich postów).

              odechciało mi się tej kulturki i wybieram freski mojej córki na ścianie.
              gdzie zatem w piotrkowie możemy znaleźć prawdziwą sztukę (oprócz w/w fresków)?
    • palecsprawiedliwy Interakcje - naga prawda! 01.05.06, 23:40
      Interakcje, Skrzyżowania, Translacje, obojętne, czy to Centrum Świata
      przeniesione do byłej knajpy "Europa" niby z dworca Perpignan we Francji,
      ustanowionego tam przez ekscentryka Salvadore Dali. Kilka uwag.
      Od 2 lat nie oglądam, w latach poprzednich owszem, jako widz, raczej na
      większości spektakli bywałem. Początkowo nawet budziło to moje zaciekawienie,
      później łaziłem tam ze znajomymi, żeby poryczeć z tych wariatów, ale z biegiem
      czasu (wstyd mi przed samym sobą, że tak późno) zrozumiałem, bo przyszła
      refleksja, że to kupa dennej głupoty i że z żadną sztuką nie ma to nic, ale to
      nic wspólnego. Ja pomijam już takie debilizmy, jak zakopanie rowerzysty z
      rowerem głową w ziemi, latanie po rynku z jajami na wierzchu i fajfusem
      oplecionym drucikami, wywalenie kupy podgniłych bananów na rynku, jakiegoś
      głupka rozebranego w wannie na Sieradzkiej, porąbane "rzeźby" i "instalacje"
      ustawione po mieście tu i tam, ale wygięło mną lekko, kiedy w tej ruderze
      po "Europie", pomiędzy tłuczeniem słoików z wodą a paleniem przez wariata w
      ramach ukazania cierpienia Bałkanów jednego papierosa za drugim - ujrzałem w
      czytelni Miejskiej Biblioteki Publicznej "artystkę" z Izraela, która przy
      milczącym zrozumieniu reszty "artystów" i przy kompletnym szoku (!)
      korzystających z czytelni studentów, przez 12 minut (z zegarkiem w ręku) darła
      się jak pacjentka szpitala dla obłąkanych w czasie ataku przy braku leków. I
      miał to być niby śpiew. Normalni ludzie wyszli stamtąd przerażeni.
      Przypieczętował u mnie to wszystko happening, polegający na tym, że w
      zrujnowanej sali restauracyjnej (czy nadzór budowlany zezwolił tam na imprezy z
      udziałem publiczności, czy też to wszystko odbywa się na wariackich papierach,
      czyli właściciel udostępniając tę ruinę, chodzi w glorii "sponsora") -
      happening, który polegał na tym, że wobec niezbyt przygotowanej
      publiki "artyści" z "całego świata" rozebrali się do naga i latali po sali
      (około dwudziestka obu płci) z zarostem w kroczu.
      Co jeszcze? Na te performance - srance uczęszcza biedna młodzież, taka ledwi
      licealna, która, nie bardzo wiem, na jakiej to sie zasadzie odbywa, ale
      w "Europie", w holu, na jej schodach i przed budynkiem zachlewa się wprost
      piwem darmowym, przypalając do tego szlugi. Młodzieży w tym wieku mogą różne
      rzeczy zaimponować, ale nie dam sobie ręki odciąć, że część tych młodziutkich
      widzów nie jest pod wpływem narkotyków, a i mam poważne wątpliwości, czy
      niektórzy "artyści ze wszystkich kontynentów" nie są na haju. Tak wyglądają i
      tak się zachowują. Trudno byłoby komuś nie napakowanemu jakimiś chemikaliami
      odstawiać takie kankany.
      Nie dość, że magistrat nie powinien wykładać pieniędzy z miejskiej kasy na
      takie brewerie, to uważam, że kogoś powinni zamknąć za takie ekscesy. Wydaje mi
      się, demoralizujące. Sorry, nie chcę epatować, ale byłem w Stanach i Kanadzie.
      Tam takie imprezy, jeszcze gorsze - fakt, zwłaszcza w USA, owszem odbywają się,
      ale są gdzieś głęboko zakonspirowane po nocnych, najczęściej podziemnych,
      nielegalnych klubach, do których nie tak łatwo wejść, oczywiście tylko w
      określonych dzielnicach, ale nigdy nie patronowałoby tam czemuś takiemu miasto!
      Ani tym bardziej - współfinansowało. Nawet trudno sobie to wyobrazić! Przy czym
      nie mylmy rzeczywistości amerykańskiej z pierwszym lepszym filmem produkcji USA.
      A śniadanie na trawie Waldka z artystami to tylko tani chwyt pod publiczkę.
      Nóż mi się w kieszeni otwiera, kiedy pomyślę, że lada dzień miasto znów
      obrośnie tymi niedomytymi przebierańcami, którzy spać i jeść będą za pieniadze
      podatników, a po stronie miasta przecież jest jeszcze zakup dla "twórców"
      narzędzi i materiałów twórczych: np. siekier, bali drewnianych, złomu, czy żuka
      węgla. Boże!
    • jajcajakberety Prawda oficjalna 02.05.06, 00:26
      Międzynarodowy Festiwal Sztuki Akcji INTERAKCJE na stałe wpisał się w kalendarz
      najważniejszych wydarzeń kulturalnych Piotrkowa Trybunalskiego. Prestiżowe
      spotkanie, w którym biorą udział czołowi artyści tworzący sztukę najnowszą.
      Jest również jednym z nielicznych projektów tego rodzaju realizowanych w
      Europie. Dziś z satysfakcją można powiedzieć, że Festiwal cieszy się bardzo
      dobrą opinią, coraz większym zainteresowaniem. Wielu wybitnych artystów z
      niemal całego świata wyraża gotowość uczestnictwa i przyjazdu do Piotrkowa.

      Festiwal przebiega w duchu nieskrępowanej twórczości, otwartości, wolności,
      równości i braterstwa. Festiwal jest spotkaniem w kreacji, immanencji
      absolutnej i wizjonerskiej.

      Międzynarodowy Festiwal Sztuki Akcji INTERAKCJE powstał w 1999 roku z
      inicjatywy Ryszarda Piegzy, polskiego artysty mieszkającego w Paryżu oraz
      Stanisława Piotra Gajdy i Gordiana Pieca. U źródeł powstania festiwalu był fakt
      dokonanej w 1998 roku translacji "CENTRUM ŚWIATA" z dworca w Perpignan,
      ustalonego tam wcześniej przez Salvatora Dali do restauracji EUROPA w
      Piotrkowie. Nie chodziło o powtórzenie surrealistycznego gestu. To raczej
      wprowadzenie istniejącej idei w ruch. Co roku w maju spotykają się w naszym
      mieście artyści tworzący sztukę najnowszą - performance, video / sound art.,
      instalacje ...
      Dotychczas w 4 festiwalach wzięło udział 72 artystów z 16 krajów. Celem
      INTERAKCJI jest prezentacja ich aktualnej twórczości a także wymiana
      doświadczeń i dynamiczna konfrontacja artysta - odbiorca.
      INTERAKCJE nie stanowią doktrynalnych barier sztuce tradycyjnej, np. malarstwu,
      rzeźbie. Co więcej - proponują pokojowe współistnienie. Jest maksymalna wolność
      gatunkowa, której jedynym warunkiem jest zdolność udźwignięcia dostatecznego
      ładunku przewrotności i inteligencji, przy równoczesnym zachowaniu
      profesjonalnego poziomu dzieła.
      INTERAKCJE również stanowią sobie za cel przybliżenie publiczności tych
      obszarów sztuki współczesnej, które wydają się niedostępne, ale które przy
      odrobinie dobrej woli odkrywają nieznane dotąd pokłady wrażliwości i
      kreatywności.

      Artyści mówią o sobie

      INTERAKACJE 2004

      Artyści z całego świata zgromadzili się po raz szósty w Piotrkowie Trybunalskim
      na dorocznym Festiwalu Sztuki Akcji „INTERAKCJE”.
      Interakcje stanowią specyficzną formą przeżywania sztuki. Boris Pasternak
      powiedział, że artyści są zakładnikami wolności i nie jest to afirmacja
      wyjątkowości, lecz manifestacja potencjału, jakiego są zakładnikami... do
      momentu uwolnienia …a uwolnieniem będzie INTERAKCJA…
      Celem piotrkowskich „Interakcji” jest prezentacja twórczości, wymiana
      doświadczeń oraz konfrontacja na linii artysta-odbiorca.
      Miejsce spotkań artystów nie jest przypadkowe i wiąże się bezpośredni z samą
      imprezą. To właśnie w Piotrkowie mieści się „Centrum Świata” przeniesione przez
      artystów z podparyskiego dworca Perpignon. Chyba trochę przewrotnie centrum
      ulokowano w budynku byłej restauracji pod nawą „EUROPA”.
      Pierwszy festiwal „Interakcje” zainicjowany został przez Ryszarda Piegzę z
      Paryża oraz przez piotrkowianina Stanisława Piotra Gajdę. Dzięki festiwalowi
      artyści chcieli zaproponować pokojowe współistnienie różnych gatunków sztuki, a
      także przybliżyć publiczność do pozornie niedostępnych obszarów sztuki
      współczesnej…
      Jak mówi Stanisław Piotr Gajda festiwal ma przebiegać w duchu nieskrępowanej
      twórczości, otwartości, wolności, równości i braterstwa…
      W organizowanie festiwalu każdego roku angażują się władze miasta. Prezydent
      Piotrkowa Waldemar Matusewicz wprowadził zwyczaj goszczenia artystów z
      zagranicy na corocznym śniadaniu. – Zwykły posiłek jest konsumowany w
      niezwykłym miejscu – mówi prezydent. – W ubiegłym roku wspólnie z artystami
      stołowaliśmy się w centrum miasta na trawie, w tym roku w ART-BUSU, którym przy
      okazji zwiedzaliśmy miasto. Tegoroczny poranny posiłek został uwieńczony
      zawieszeniem na wieży ciśnień - budynku będącym symbolem miasta, najdłuższej w
      kraju flagi narodowej.
      Wśród goszczących w tym roku w Piotrkowie performerów są m.in. Brian Conolly,
      Alistair McLennan z Irlandii, Roi Vaara - guru sztuki akcji z Finlandii, z
      Polski: Przemysław Kwiek, Józef Robakowski, Jerzy Truszkowski, Krzysztof
      Knittel, Jan Świdziński, Ewa Zarzycka. Z Białorusi zaś przyjedzie Viktor
      Pietrov, organizator festiwalu performance Navinki w Mińsku na Białorusi. Będą
      także artyści z Indonezji, Indii, Singapuru, Chin, Meksyku, Islandii i Francji,
      Szwecji.
      Piotrków Trybunalski od kilku już lat jest miejscem artystycznych spotkań
      twórców z całego świata. W latach 1995-2000 odbywały się spotkania artystyczne
      znane pod nazwą „Translacje”. Gromadziły one w tym samym czasie i miejscu
      artystów pochodzących z różnych krajów, którzy tworzyli w Piotrkowie dzieła
      nazwane później „Kolekcją Sztuki Końca Wieku”. Jak mówią sami artyści to
      swoista kronika końca stulecia, to otwarte „drzwi w przyszłość”.

      To nie przez przypadek w Piotrkowie pojawiają się artyści międzynarodowej
      sławy, tacy jak choćby Max Horde, który kilka lat temu rozbawił cały Paryż,
      przechadzając się w każdy pierwszy poniedziałek miesiąca, idąc tyłem wzdłuż
      najdłuższej alei świata Champs-Elysées. Kiedy niedawno Jean Dupuy zbudował w
      Piotrkowie Wieżę Trybunalską, brało w niej udział ledwie kilkanaście osób. W
      kilka miesięcy później wieża, o tej samej nazwie, zgromadziła od Kanady do
      Strasburga kilkuset uczestników.










    • dinorah Sztuka czy sztóka 02.05.06, 14:08
      Jestem malarzem po dyplomie, ale nie znam nikogo z zawodowego środowiska (ok.
      20 zrzeszonych osób) w Piotrkowie, kto by się z tymi imprezami wymyślanymi
      przez dwóch urzędników z Urzędu Miasta i ich kolesia ponoć z Paryża
      identyfikował. Mówię o Translacjach, Interakcjach, Skrzyżowaniach i -
      Palecsprawiedliwy zapomniał – Interwencjach jeszcze. Ten koleś, niejaki Piegza,
      spowodował konieczność prania zapylonych ubrań przez widzów po swym „spektaklu”
      do którego użył popiołu, mąki i czego tam jeszcze.

      A ten zakopany w ziemi głową w dół aż po uda pokazywał, że można kręcić
      pedałami roweru. Scenariusz twórcy przerósł jego samego: jeden z widzów,
      przerażony tym widokiem, ściągnął przez „komórkę” pogotowie ratunkowe!
      Szczęśliwie bez pomocy medycznej obyło się podczas pokazu, gdy jednym z
      elementów twórczych przemyśleń było tłuczenie na posadzce szyb owiniętych w
      gazety. Odłamek zranił w głowę jednego z oglądaczy... Lekarz nie był potrzebny
      również artyście z Tajlandii, kiedy ten o mało nie połknął nakręcanych
      kaczorków.

      Ta Żydówka krzykiem o różnym natężeniu chciała zaprezentować swoiste katharsis,
      nawiązujące w opinii większości odbiorców do holocaustu narodu żydowskiego.
      Miejsce akcji też nie było wybrane przypadkowo, synagoga, ale wrzask był
      rzeczywiście nie do opisania i całe przedsięwzięcie mocno wątpliwe.

      Pamiętam, jak zamykając którąś tam imprezę prezydent Pol dał wyraz zadowoleniu,
      że artyści zdołali poruszyć serca, umysły i ciała piotrkowian, a przy tym...
      straży pożarnej, Policji, pogotowia ratunkowego, tudzież innych służb.

      Zawracaniem głowy jest też niby troska władz miasta (troszczą się, a dwie
      kadencje palcem nie kiwnęli nawet) o pozostawione przez uczestników „dzieła”,
      tworzące Kolekcję sztuki Końca Wieku, mówię o wieku XX.

      Przeciętny mieszkaniec Piotrkowa nie zdaje sobie sprawy, o co chodzi w
      tej „sztuce” (o nic nie chodzi!), a tym bardziej, że idą na te bzdury jego
      pieniądze. W opinii władz miasta (sądzę, że niektórzy decydenci mogą w to nawet
      wierzyć) te imprezy nobilitują Piotrków w świecie. Prawda jest jednak taka, że
      ci „artyści” znaleźli tu, za przeproszeniem, głupich, dla realizacji swych
      porąbanych pomysłów.

      Co do tego śniadania Matusewicza na trawie z „artystami” na Krzywdzie, to było
      2 lata temu, ale ostatnio człowiek poważny, prezydent Piotrkowa jeździł po
      mieście autobusem z tymi cudakami i wcinał z nimi ni to śniadanie, ni to lunch,
      popijając kawą z termosa. Pasażerowie pukali się w czoło. Niejeden oblizał się
      smakiem szynki, kogoś w ścisku oblali kawą.

      Albo przystankiem autobusu był postój przy wieży ciśnień, gdzie artyści nie
      wiadomo po co owinęli wieżę najdłuższą w Polsce narodową flagą, uszytą przez
      uczniów z „odzieżówki”. Pomagali ratownicy wysokościowi ze straży pożarnej,
      którzy zjechali z flagą po linach ze szczytu wieży. To na to idą pieniądze
      państwowej straży pożarnej?
      W zeszłym roku pojawił się w rest. „Europa” całkiem spontanicznie autentyczny
      performer z Piotrkowa, śmietnikowy zbieracz makulatury i puszek, który właśnie
      na opróżnione sterty puszek po piwie mógł liczyć.

      W ub. r. organizatorzy zaprosili też b. prezydenta Andrzeja Pola, ale ziewanie
      zmusiło biedaka do salwowania się ucieczką zaraz na początku. I słusznie, bo
      zaraz potem „artysta” w panterce strzelał niepewną (wypitą?) ręką z wiatrówki
      do mapy świata.

      Z nieopisanych przez Palcasprawiedliwego „numerów” do śmiechu przypomnę jeszcze
      występ starego Meksykanina, który w upalne dni maja siedział w kożuszku,
      wiadomo, Polska to nie plaża w Copacabana, buczał bez sensu na organkach, a
      jego młoda partnerka – dziewczyna – żona – kochanka – córka (niewłaściwe
      skreślić), co pod ultrakrótką sukienką miała czerwone majtki, darła w ramach
      sztuki papiery na kawałki.
      Jakiś performer – cyrkowiec (jak on tam się zmieścił?!) wlazł przy wejściu do
      restauracji pod wycieraczkę z żelaznej kraty, gdzie złożony niczym
      scyzoryk „czytał” książkę w nikłym blasku kaganka, a ludzie po nim
      przechodzili.

      My czekamy teraz na finał performance, jak pozostawiona sama sobie
      kamienica „Europy” któregoś dnia w ramach happeningu artystycznego po prostu
      się zawali i legnie w gruzach. Gołym okiem widać, że czas ten zbliża się już
      wielkimi krokami.

      Zamiast Centrum Świata zostanie kupa cegieł.

      Mamy nadzieję (my, piotrkowskie środowisko artystów i plastyków), że za rok
      nowy prezydent pójdzie po rozum do głowy i da sobie na wstrzymanie z
      tymi „artystami” i ich „sztuką”.

      Gdyby sztukę mierzyć tymi kategoriami, to sztuką byłoby już pierdnięcie wobec
      publiczności, a pierdzący – artystą!


      • delahalle Re: Sztuka czy sztóka 02.05.06, 14:22
        Masz rację, to tylko świadczy o zaściankowości Piotrkowa. Paru cwaniaczków
        wmówiło prawie całemu miastu (w tym także władzom), że są artystami i że
        promują miasto. Śmiechu warte.
      • delahalle Re: Sztuka czy sztóka 02.05.06, 14:58
        dinorah napisała:

        Mamy nadzieję (my, piotrkowskie środowisko artystów i plastyków), że za rok
        nowy prezydent pójdzie po rozum do głowy i da sobie na wstrzymanie z
        tymi „artystami” i ich „sztuką”.


        Ale trzeba aktualnego prezydenta zrozumieć. Po spędzeniu tak długiego czasu w
        pudle wszystko może wydawać się sztuką. Nawet jedzenie kanapek w autobusie.
    • 3br4 Re: Interakcje 2006 02.05.06, 14:47
      Obydwiema rękami podpisuję się pod opiniami, że te wyczyny nie są żadną
      nobilitacją Piotrkowa w świecie, tylko skrajną głupotą, hańbiącą władze miasta,
      nie tylko tej, ale i poprzedniej kadencji.
      • kamikaze_pkow1 Re: Interakcje 2006 03.05.06, 21:12
        lol, dawno nie bylo takiej jednomyslnosci na naszym forum :) Rowniez uwazam ze
        owe imprezki raczej nie maja zbyt wiele (jesli cokolwiek) wspolnego. Zamiast
        tych dyrdymalow ktore kosztuja a wbrew wszystkiemu miasto nie ma z nich zadnego
        pozytku moze warto by zainwestowac w cos konkretniejszego. Chocby rozwinac
        pomysl Trybunalow Kabaretowych tak by staly sie slawne jak np Lidzbarskie
        biesiady humoru i satyry, PAKA, Mazurskie noce kabaretowe itd.
        Do tej pory utrzymywano ze dzieki Interakcjom Piotrkow jest slynny rozwniez za
        granica jako osrodek kultury i inne brednie. Z calym szacunkiem ale NIKT z moich
        znajomych spoza Piotrkowa, ktorzy w temacie "sztuka" siedza dosc gleboko nie
        wiedzial co to sa Interakcje. A telewizja polska olala sobie temat dokladnie
        gdzies tam dajac jakas wzmianke kilkunastosekundowa.
        Moze czas skonczyc z tymi glupotami ?
    • ziontr Re: Interakcje 2006 04.05.06, 13:54
      Nie zgadzam się z moimi Szanownymi Przedmówcami. Podzielając waszą argumentację
      w PT nie małby co szukać np. Andy Warhol. Bo co tam jakaś puszka zupy.
    • bwana.kubwa Z siebie samych się śmiejecie! (GOGOL) 05.05.06, 13:12
      Z kogo się śmiejecie? Z siebie samych się śmiejecie! (Gogol)
      Ogólnomiejska żałoba

      W poniedziałek 8 maja 2006 r. o godz. 19.00 w Centrum Świata czyli w
      zrujnowanej Restauracji EUROPA w Piotrkowie Trybunalskim rozpoczyna się XL
      Międzykontynentalny Festiwal Głupoty INTERJAJCA. Niestety, pojedyncze
      zdroworozsądkowe głosy nie zostały wzięte pod uwagę.

      Udział weźmie w tym "festiwalu" około 400 "artystów", między innymi z Europy,
      Kanady, Australii, Japonii, Egiptu i USA. W ostatniej chwili z powodu awarii
      reniferów swój przyjazd odwołali Lapończycy. "Artyści" przyjeżdżający do
      Piotrkowa realizują się w różnych nurtach sztuki współczesnej określanych
      wspólną nazwą działań akcyjnych. Ich poglądy na sztukę ukształtowała filozofia
      i teoria performance. "Artyści", którzy przyjadą do Piotrkowa będą się
      perfomancować w ruinach restauracji EUROPA, którą w 1998 roku Ryszard Pędzla
      trzymając wespół z prezydentem Andrzejem Bolem nożyczki do przecinaia wstęgi,
      ustanowił Dziełem Sztuki i przeniósł tam Centrum Świata. Ustanowienie ruin
      restauracji EUROPA Dziełem Sztuki i uczynienie zeń Centrum Świata nie było
      konsultowane przez władze miasta jako przypadek szczególny ze specjalistami,
      biegłymi w zakresie psychiatrii klinicznej.

      Performance pokazywane będą także w Tymczasowym Ośrodku Działań Artystycznych
      przy ul. Dąbrowskiego 5, choć urzędnicy kierujący w mieście kulturą pierwszy
      raz słyszą o takowym Tymczasowym Ośrodku, ale to zrozumiałe, skoro mamy do
      czynienia z performance. Są to ponoć pomieszczenia, które miasto w bliżej
      nieokreślonej przyszłośći chce w przyszłości przeznaczyć na Centrum Sztuki i
      Muzeum Interjajców. Oby nigdy do tego nie doszło.

      W przeddzień oficjalnego otwarcia festiwalu odbędzie się pokaz w Galerii
      Działań w Warszawie. Galeria ta znajduje się piwnicy bloku nr 77 przy ul.
      Alternatywy 4 na Ursynowie, gdzie nieodżałowanej pamięci reżyser Breja nakręcił
      odcinki kultowego performance. Jak wiadomo, aktualnie trwają zdjęcia do
      kolejnych odcinków tego serialu. O godzinie 18.00 numery wytną w tej piwnicy
      Julie McKenzie z Kanady, Nicola Dupolo z Włoch i Omar Mgban z Egiptu.

      W Piotrkowie Festiwal INTERJAJCA potrwa do 12 maja, aby potem przenieść się -
      na szczęście - do Krakowa i Poznania. Tamtejsze środowiska kulturalne właśnie
      się organizują, aby "artystów" przywitać u bram miasta prawdziwie po polsku,
      czyli zgniłymi pomidorami i śmierdzącymi jajami.

      W międzyczasie część artystów odwiedzi także BWA w Bielsku Białej. Tam
      społeczność lokalna przygotowuje na powitanie "artystów" smołę i pierze.
      Unurzanych w płynnej smole i wytarzanych w pierzu nagich "twórców" bielszczanie
      zamierzają pognać precz aż na bielskie błonia.

      Głównymi organizatorami Festiwalu są: Związek Działań Autystycznych "Galeria
      Fuck Open" i podatnicy z Piotrkowa, których pieniądze na ten cel wyda Urząd
      Miasta.

      Wyznaczono kuratora sądowego festiwalu pana Stanisława Kowalskiego.

      W stan gotowości postawiono Policję, Żandarmerię Wojskową, Straż Pożarną i
      służby medyczne.
        • belfrowie Re: Z siebie samych się śmiejecie! (GOGOL) 05.05.06, 20:44
          kamikaze_pkow1 napisał:

          > jak wspomnialem w innym miejscu "artystow" bedzie "tylko" 40 :)
          >
          > Hmm.... tak na marginesie. Czemu UM nigdzie nie podaje ile pieniazkow
          wyasygnuj
          > e
          > na te impreze "kulturalna" miasto ze swojego budzetu? Czy jest gdzies podana
          > jakas wiarygodna kwota ?

          A to niepowetowana strata, że tylko 40, a nie 400. Informacja bwanyKubwy jest
          troche zniekształcona, wszystkie nazwiska są np. inne, przeicież autor wziął
          teskt Pampucha z oficjalnej strony miasta i go przerobił na swoje kopyto. Swoją
          drogą szkoda, że nie znamy szczegółowego, wręcz minutowego programu, bo
          człowiek chciałby wiedzieć, którego dnia, o której godzinie, gdzie i z czym na
          wierzchu kto będzie latał... Najwięcej ludzi powinno zobaczyć występy.
      • mamatyzi Re: PRAWIE jak sztuka ;) 05.05.06, 22:05
        no szkoda, że nie znamy programu.
        może by znowu rozdawali coś, człowiek by się najadł za darmo a tak to tylko
        degustacje w marketach zostają, a to już się nudzi tak te jogurciki wtniutniać.
        • delahalle Re: PRAWIE jak sztuka ;) 05.05.06, 22:15
          mamatyzi napisała:

          > no szkoda, że nie znamy programu.
          > może by znowu rozdawali coś, człowiek by się najadł za darmo a tak to tylko
          > degustacje w marketach zostają, a to już się nudzi tak te jogurciki
          wtniutniać.


          Jesteś bardzo płytka, widać nie masz żadnych potrzeb duchowych ;) Ja od
          interakcji oczekuję czegoś więcej niż jedzenia. Oczekuję uczty dla ducha.
          Moja propozycja - performance polegający na mocno erotycznej zabawie dwóch
          laseczek, najlepiej z użyciem silikonowych zabawek. Może wtedy bym nawet
          poszedł popatrzeć ;)
          • sprzontaczka Re: PRAWIE jak sztuka ;) 05.05.06, 22:24
            delahalle napisał:

            > mamatyzi napisała:
            no szkoda, że nie znamy programu.może by znowu rozdawali coś, człowiek by się
            najadł za darmo a tak to tylko degustacje w marketach zostają, a to już się
            nudzi tak te jogurciki wtniutniać.
            >
            >
            > Jesteś bardzo płytka, widać nie masz żadnych potrzeb duchowych ;) Ja od
            > interakcji oczekuję czegoś więcej niż jedzenia. Oczekuję uczty dla ducha.
            > Moja propozycja - performance polegający na mocno erotycznej zabawie dwóch
            > laseczek, najlepiej z użyciem silikonowych zabawek. Może wtedy bym nawet
            > poszedł popatrzeć ;)

            Tyle ci już z tego życia zostało, że tylko na popatrzeniu sobie byś poprzestał?
            Znaczy, nie miałbyś ochoty się przyłączyć do sztuki akcji? Pardon, dwóch sztuk.
            Może właśnie dla takich pierników troskliwe miasto organizuje te ekscesy, niech
            sobie mieszkaniec choć popatrzy, roboty nie ma, zasiłek się skończył, a tam
            jeszcze browarkiem dzielą, tylko nie za późno trzeba przyjść po odsłonięciu
            kurtyny.
            • mamatyzi Re: PRAWIE jak sztuka ;) 05.05.06, 23:04
              sprzontaczka napisała:

              >>
              > Może właśnie dla takich pierników troskliwe miasto organizuje te ekscesy,
              niech
              >
              > sobie mieszkaniec choć popatrzy, roboty nie ma, zasiłek się skończył, a tam
              > jeszcze browarkiem dzielą, tylko nie za późno trzeba przyjść po odsłonięciu
              > kurtyny.

              szczera prawda.
              śmiem jednak wątpić czy to uczta duchowa:)
              • mily.pan Re: PRAWIE jak sztuka ;) 05.05.06, 23:10
                i tu zgadzam się z Tobą, Sprzontaczko. Rzeczywiście te nasze Interakcje to
                prawdziwy spęd dla spragnionych - ale na pewno nie sztuki.

                A i po browarku jednym lub dwóch można i doszukiwać się jakiejś sztuki... ale
                jakiej? ja wciąż szukam!
          • bwana.kubwa Oglądnąć paniena, wychlać morze wódka! Gallery! 05.05.06, 23:47
            delahalle napisał:

            Ja od interakcji oczekuję czegoś więcej niż jedzenia. Oczekuję uczty dla ducha.
            Moja propozycja - performance polegający na mocno erotycznej zabawie dwóch
            laseczek, najlepiej z użyciem silikonowych zabawek. Może wtedy bym nawet
            poszedł popatrzeć ;)

            Bwana kubwa się pokajać, bwana kubwa pobłądzić w gęsty las Wielkiej Sztuki.
            Delahalle, gromado, my iść całym tłumem, ile tam wódki, zwłaszcza na tej
            stronie Piotrkowa z prezydentem. Tam na stołąch to nawet brakować miejsca na
            kieliszki to artysta z cały świat pić z gwinta, tyle tego tam natargali. A
            potem oni wiercić sobie w łeb dziury wiertaka. Albo latać z gołe cyce. Tyle
            bwana kubwa zrozumieć nie można, żeby za swój pieniądz tak jechać z drugi końca
            świat, żeby się napić, a potem nogą wszystko zamieszać na stole. Po zdjęciach
            widać, że promocja miasta nawet w moja Afryka prima lux. Zobaczyć się w
            poniedziałek przed restauracja! Restauracja nieczynna, a wyżera, popijawa i to
            ze striptizem, że mucha nie siadać!!!!!!!!!
            • bwana.kubwa Galeria fotografia!!! Bwana kubwa znaleźć!!!! 05.05.06, 23:49
              Interakcja, popitka, żarełko i goła kobitka!!!

              www.performance.art.pl/images/9zamek/dzien2_21.jpg
              performance.art.pl/images/10zamek/alkubiak01_d.jpg
              performance.art.pl/images/10zamek/fodczuk01_d.jpg
              performance.art.pl/images/10zamek/bielawski01_d.jpg
              www.localnet.pl/%7Espam/_old/artinfo/artinfo12/interakcje/interakcjea.html
              www.performance.art.pl/images/9zamek/006.jpg
              www.performance.art.pl/images/9zamek/044.jpg
              www.performance.art.pl/images/9zamek/038.jpg
              www.performance.art.pl/images/9zamek/017.jpg
              www.performance.art.pl/images/9zamek/dzien1_06.jpg
              www.performance.art.pl/images/9zamek/019.jpg
              www.performance.art.pl/images/9zamek/014.jpg
              www.performance.art.pl/images/9zamek/dzien2_02.jpg
              www.tvp.pl/pegaz/Strony/_27/27_2sztuka.html
              www.osp.art.pl/archiwum/kwiek.htm
              artpapier.com.pl/pliki/archiwum_luty_04/recplast/jazda.html
              free.art.pl/xx1/kwiek.html
    • mr_marchew Re: Interakcje 2006 17.05.06, 21:40
      Tiaaa... typowo polskie podejście do tematu. Poszczekać, poszczekać a może nawet
      ugryźć jeśli się da. Czyżbym bardzo się mylił, wyczuwając nutkę zawiści? Chyba
      nawet szczególnie by mnie to nie zdziwiło, tak to bywa, często lubimy szczekać
      na tych którym coś się udaje. A że sami spędzamy wieczory przed TV, obżerając
      się myślami podanymi na tacy zamiast samemu myśleć? Nic to, tak to przecież po
      bożemu jest. Jaki naród taki rząd i vice versa. Lepiej gdyby młodzież piła wina
      w bramach i na osiedlowych ławkach, a zamiast oglądać "wariatów w wannie"
      zaczepiała rówieśników, i interesowała się sportem... szczególnie sprzętem
      sportowym, np. kijami do baseballa... ewentualnie spotkaniami
      kulturalno-sportowymi na starówkach miast.

      Na marginesie wspomnę, nie potrzebnie jak sądzę, bo kapiący jad nie pozwoli
      większośći przeczytać tekstu aż do tego momentu, o losach innych sztuk na
      początku ich drogi. Czemuż nikt nie wspomni o czasach kiedy aktorki teatrów
      traktowano na równi niemal z ladacznicami? Wielbiciele kina ambitniejszego niż
      seriale, nie wspomną o czasach kiedy nie było nawet mowy o X sztuce?
      Kinematografia śmiercią dla teatru? A fotografowie? Których przeklinano, za to
      że tworza obrazy nie malując ich?

      Życzę wygodnego i spokojnego życia z klapkami na oczach.
      • delahalle Re: Interakcje 2006 17.05.06, 21:56
        mr_marchew napisał:

        > większośći przeczytać tekstu aż do tego momentu, o losach innych sztuk




        Według mnie wyrażenie "inne sztuki" zawiera w sobie merytoryczny błąd, bo ja
        tego sztuką na pewno bym nie nazwał. Kolejny, któremu banda idiotów wmówiła, że
        są artystami.
          • kamikaze_pkow1 Re: Interakcje 2006 18.05.06, 16:54
            no teraz to juz zes przesadzil(a). Zapominasz przeciez o teatrze antycznym i
            umilowaniu do sztuki.
            Tak na marginesie. srodki wyrazy srodkami wyrazu ale niektore pokazy performance
            blizej maja do spelniania schizofrenicznych wizji niz do PRAWDZIWEJ sztuki. Bo
            trudno nazwac bieganie z kusiem na wierzchu czy tez inne szopki sztuka. I my w
            dodatku za to placimy.
            • martyna_mp3 Re: Interakcje 2006 19.05.06, 15:31
              Czytam tak to forum i czytam i w sumie to wlasnym oczom nie wierze jaki tu jest
              brak tolerancji dla sztuki, moze troche innej niz zwyczajnej, ale to jej w
              zadnym wypadku nie przekresla. Performance to w pewnym sensie wyrazanie samego
              siebie... niestety z tego co tu czytam to prawie nikt nie rozumie tego pojecia,
              nikt nie wie tak naprawde o czym mowi...ludzie jezeli wypowiadacie sie na jakis
              temat to najpierw zaczerpnijcie choc odrobine informacji na ten temat. w 100%
              zgadzam sie z mr.marchewa. heh, jedna z niewielu osob ktora tutaj zna sie na
              rzeczy:*:). a tak wogule to interakcje sa wspanialym wydarzeniem. bardzo sie
              ciesze ze odbywaja sie w piotrkowie (Europa - centrum swiata;]). ktos pisal ze
              jego znajomi zaglebieni w temat sztuki nie slyszeli o interakcjach czy
              performance...coz powiem tylko...ze po prostu sa niedouczeni, nie chca miec nic
              wspolnego z ta sztuka (nie rozumieja...i nie chca zrozumiec), lub wstydza sie
              przed znajomymi ze im sie to podoba... nic wiecej nie powiem..
              no chyba ze interakcje sa suuuuper i nie wyobrazam sobie piotrkowa bez nich.
              poza tym artysci przyjezdzajacy na interakcje sa ludzmi niesamowitymi, bardzo
              sympatycznymi i wogule.... moglabym jeszcze duzo pisac na ten temat, ja po
              prostu czuje interakcje i z utesknieniem czekam na interakcje 2007... pzdr dla
              ludzi z interakcji :*:)
              • kamikaze_pkow1 Re: Interakcje 2006 19.05.06, 17:11
                no fajno. To w takim razie milo bedzie jak w przyszlym roku pobawicie sie za
                swoje pieniazki.
                Nie rozumiem ze w wielu innych miastach mozna robic imprezy kulturalne z
                prawdziwego zdarzenia na ktore drzwiami i oknami wala ludzie a w Piotrkowie robi
                sie jakas snobistyczna impreze dla grupki osob.... hmm.... o chyba dosc
                dyskusyjnym poziomie psychiki patrzac na niektore przedstawienia.
                Swoja droga ciekawe masz podejscie. Kto jest za Interakcjami zna sie na
                sztuce.... a kto przeciw to sie nie zna i jest niedouczony. Ty to dopiero
                tolerancyjna jestes. Nie ma co :)) Niemal jak nowy minister oswiaty :)))
                • martyna_mp3 Re: Interakcje 2006 20.05.06, 00:58
                  Sorry bardzo ale chyba nnie zrozumiales kontekstu w ktorym uzylam slowa
                  niedouczeni...jezeli ci to pomoze "niedouczeni".ale jezeli ktos ma stycznosc z
                  kazdegorodzaju sztuka, to czemu dziwny czy zly jest dla niego performance?
                  heh...naprawde brak mi slow do was...a jesli chodzi o tolerancje to nie znasz
                  mnie wiec nie mozesz sie wypowiadac na moj temat.akurak wbrew twojej wypowiedzi
                  jestem bardzo tolerancyjna...a slowo "wogule"...przeszkadza ci? po prostu NO
                  COMMENT...szkoda mi was... Ekipa Europa...pzdr dla was:*
                  • kamikaze_pkow1 Re: Interakcje 2006 20.05.06, 11:06
                    no ty bardzo tez nie zrozumialas/zrozumiales. Te osoby wiedza co to performance
                    a mnie chodzilo ze przy calej znajomosci sztuki nie slyszeli o tak slynnej na
                    caly swiat imprezie jaka sa piotrkowskie Interakcje. Szkoda gadac. Impreza o
                    ktorej wie garstka osob a pozniej chce sie z tego zrobic nie wiadomo jaka
                    impreze. A tu guzik. Nie wiem jaki jest sens robienia tego typu imprezy niemal
                    mozna by powiedziec w konspiracji. Toz to chore.
                    Ja ze znajomymi w przyszlym roku zamierzamy zrobic konkurs sztuki plucia
                    pestkami na odlegosc. Ciekawe ile miasto nam dorzuci do imprezy :) Konkurs
                    miedzynarodowy rzecz jasna.

                    Tolerancja wrecz bije blaskiem od ciebie na odlegosc. Nazywanie niedouczonymi
                    tych ktorzy nie slyszeli o tak slynnej imprezie jak Interakcje (gdzie
                    marketing?) czy tych ktorzy maja prawo krytykowac tego rodzaju sztuke lub nawet
                    wrecz nie uznawac tego za dziedzine sztuki - to spore naduzycie i objaw wrecz
                    snobizmu. Taka wybiorcza tolerancja przypomina mi Wielkiego Romana :) Tez jest
                    tolerancyjny prawie dla wszystkich ;)) A prawie robi roznice..

                    Co do "wogule" to nie ja sie przyczepilem :)
                  • interakcje Interakcje 2006 20.05.06, 18:29
                    INTYERAKCJE są czymś wspaniałym a to że znajdują się jhakieś pieniądze na taki
                    rodzaj sztuki to jest w porządku i bardzo miłe.Są ludzie którym zależy nie tylko
                    na siedzeniu w domu i bezsensownym gapieniu się w telewizor, ale na jakimś
                    kontakcie z ludźmi.
                    A ten kto choć raz przyjdzie na INTERAKCJE będzie chciał przychodzić tam co roku
                    i oglądać PERRFORMANCE i egzystować z tymi ludźmi!!!
                    Ja osobiście biorę w nich udział od 7 lat i co roku dowiaduję się coraz to
                    nowszych rzeczy i chcę być z tymi ludźmi i z nimi organizoważ je!!!
                    a Pieniądze o które jest taka bitwa to są zdobywane potem i krwią, bo nic nigdy
                    nie jest za darmo!!!!!!!!!!!
                    WIĘC NAJPIERW PRZYJDŹCIE NA INTERAKCJE I ZOBACZCIUE A DOPIERO POTEM OCENIAJCIE
                    TYCH KTÓRZY TAK WYSTĘPUJĄ I TYCH KTÓRZY JE ORGANIZUJĄ!!!!
                    • kamikaze_pkow1 Re: Interakcje 2006 20.05.06, 18:52
                      moze mile jest branie pieniazkow ale dawanie juz nie jest az tak mile. Jako
                      podatnik mam prawo domagac sie by moje pieniadze wydawane byly z sensem no i
                      rzecz jasna bym ja rowniez na tym skorzystal. Sa jednak pewne dziedziny zycia w
                      ktorych kazdy jeden organ administracji mi nie pomoze za ktore musze placic
                      sobie sam. Dlaczego wiec za wasze jakies chore (nazywajac po imieniu) wizje typu
                      lazenie na golasa po rynku ja mam placic jako podatnik ? I tak swoja droga.
                      Czemu lazenie po rynku w czasie Interakcji jest sztuka a w kazdym innym terminie
                      jest wykroczeniem ? Gdzie jest Straz Miejska do jasnej niepogody ??

                      NIe mam zamiaru uczestniczyc w jakis chorych interakcjach, mam do tego prawo.
                      NIe podoba mi sie ten rodzaj sztuki i watpie by mi sie kiedys spodobalo. W
                      jedzeniu cebuli naprawde nie ma nic fajnego.

                      Pozatym nie wiem czemu ale mam wrazenie ze wszystkie peany pochwalne na czesc
                      Interakcji wychodza spod tej samej reki. No coz moze mam prawo miec takie chore
                      wizje. Domagam sie w zwiazku z powyzszym dofinansowania z budzetu UM.
                      • ziontr Re: Interakcje 2006 20.05.06, 19:04
                        W
                        > jedzeniu cebuli naprawde nie ma nic fajnego.
                        Jest z pewnością zdrowe ;)

                        Poza tym jak sobie wyobrażasz, jaka reakcja mogła być w XVI w. na ten obraz
                        www.gnosis.art.pl/iluminatornia/sztuka_o_inspiracji/hieronymus_bosch/hieronymus_bosch_ogrod_ziemskich_rozkoszy_2.jpg
                        Absolutnie ta impreza mi nie przeszkadza.
                        • kamikaze_pkow1 Re: Interakcje 2006 20.05.06, 19:18
                          > W
                          > jedzeniu cebuli naprawde nie ma nic fajnego.
                          > Jest z pewnością zdrowe ;)

                          za jakis czas byc moze amerykanscy uczeni odkryja cos innego :))


                          > Poza tym jak sobie wyobrażasz, jaka reakcja mogła być w XVI w. na ten obraz

                          na szczescie mamy XXI wiek i znacznie wyzszy poziom swiadomosci. Gdyby impreze
                          te robili sobie sami artysci dla samych siebie tez by mi nie przeszkadzalo (o
                          ile nikt by na golasa po rynku nie biegal). Jednak dopoki impreza ta finansowana
                          jest z budzetu to zdecydowanie mi sie nie podoba.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka