azille
23.06.09, 22:32
Zacznę od tego że mój syn ma 2 lata. Pierwszy atak epi (bez drgań) z utratą
świadomości miał w grudniu. Zrobili mu eeg wyszło napadowe. Konsultacja
neurologiczna była dosyc dziwna, pani doktor stwierdziła
żeby dziecko obserwować ale zupełnie się nie przejmować. Tak też zrobiłam. 3
dni temu mój syn miał kolejny napad tym razem zachowywał się tak jakby wypił 2
butelki wódki, nie był w stanie przejść kilku kroków ale tym razem bez utraty
świadomości.
Umówiłam się na kolejną wizytę u neuropediatry tym razem innego.
Pani doktor zaproponowała leczenie farmakologiczne z tym że odmówiłam bo będę
czekać do 3ciego napadu. Jeśli nastąpi zdecyduję się na leki. Przyjełam
receptę na Diazepam w razie dłuższej utraty świadomości.
Zwracam się do Was z prośbą o opisanie podobnych przypadków.
Pomimo że stale studiuję strony o padaczce dokładnie nie wiem czego się
spodziewać.
Czy możliwe że takie napady jak u mojego synka mogą przekształcić się w ogólne
z drganiami? Czy w ogóle są jakieś reguły? Wybaczcie jeśli moje pytania są
głupie ale kompletnie nie mogę się w tym połapać a sama nie znam żadnej osoby epi.
Każdy wpis będzie dla mnie ważny.