Dodaj do ulubionych

65 Czerwonych Róż [*]

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 19:44
Zmarła Eva "65 Czerwonych Róż", dała wsparcie wielu osobom, sama została
pokonana przez mukowiscydozę :(
Obserwuj wątek
    • zaslawek Re: 65 Czerwonych Róż [*] 28.03.10, 19:54
      A co to ma wspólnego z Wałbrzychem ?????????
      • Gość: ewa Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.03.10, 20:15
        Dokładnie tyle ilu jest w Wałbrzychu ludzi nieuleczalnie chorych i ich rodzin, a
        którym Eva dała duchowe wsparcie i siłę walki, tak jak mi. Nie zrozumie tego kto
        nie żyje z chorobą.
        • Gość: Legiony Mobruku Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.ssp.dialog.net.pl 28.03.10, 20:40
          Kurde, na początku myślałem, że chodzi o Ewę 0-1o i chociaż nie
          jestem jej zwolennikiem, to jednak pikawa załopotała. Żyj sobie
          nasza forumowa Ewo zdrowa i okrąglutka :)
          • ewa10-0 do Legionów Mobruku 28.03.10, 21:43
            Kiepski żart dotyczący mojej osoby.Uważaj,żebyś nie walnął na zawał z mojego powodu.
            Jeżeli naprawdę myślisz,że to ja jestem tą nieszczęśliwą,która umarła,to
            wypadało by na szarfie napisać chociaż poprawnie mój forumowy nick- ewa10-0
            Jak narazie,to żyję i mam się dobrze.
            • Gość: J.M. Re: do Legionów Mobruku IP: *.walbrzych.vectranet.pl 29.03.10, 19:42
              jesteś zwykłą durną ryżą c.ipą - i to jest cala prawda ewuniu :*
    • Gość: kaśka Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.centertel.pl 28.03.10, 22:39
      ja bardzo przeżyłam juz sam dokument o Niej..przeryczałam pół dnia..
      przerażające,że odchodzą młodzi, cudowni ludzie. To okropna choroba;(
      • Gość: Gościu Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.adsl.inetia.pl 29.03.10, 18:49
        Można coś więcej bo nie znam osoby
        • Gość: ewa Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.10, 19:38
          Eva Markvoort, 26.letnia Kanadyjka chora na mukowiscydozę. Prowadziła blog pod
          nickiem 65 czerwonych róż (65 red roses), w którym mówiła o swojej nieuleczalnej
          chorobie, początkowo był to jej sposób na kontakt z ludźmi ale niebawem stał się
          wielkim wsparciem dla niej i dla wielu ludzi. Jest mi niewyobrażalnie smutno, że
          odeszła, będzie mi brakowało siły jaką dawała swoją zawziętością w walce o
          życie, była dla mnie wsparciem, mówiłam - jak ona może to mogą wszyscy!
          • Gość: kolo Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.centertel.pl 30.03.10, 12:27
            każdy umrze inni zdechną, ot tyle
          • Gość: zamyślona Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.adsl.inetia.pl 31.03.10, 11:38
            No cóż smutna sprawa. Akurat o niej wiemy, a ile takich w samotności
            i zapomnieniu umiera...
            • Gość: Marek Re: 65 Czerwonych Róż [*] IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 31.03.10, 11:50
              Nie wiem dlaczego tak gloryfikujecie te dziewczyne. Wiecie ile ludzi
              umiera dziennie z glodu itp???
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka