Gość: :(
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
12.04.10, 22:05
Czy ktoś przewidział bardzo podobny scenariusz w dowcipie sprzed paru lat? Pewnie autor jest dzisiaj w 'głębokiej żałobie'.
Cytowane z: nortus.pinger.pl/m/1434866
Lech Kaczyński odwiedził jedna z warszawskich podstawówek.
Podczas dyskusji z uczniami Lech zapytał: "Co to jest tragedia? Czy ktoś mógłby podać przykład?"
Dziewczynka z pierwszej ławki podniosła rękę:
“Gdyby mój przyjaciel, który mieszka na wsi, bawił się na polu i został rozjechany przez traktor - to byłaby tragedia.”
“Nie" - odpowiada Lech. "To byłby wypadek.”
Zgłasza się kolejne dziecko: "Gdyby autobus, który odwozi 50 dzieci do szkoły, miał wypadek, w którym zginęliby wszyscy pasażerowie - to byłaby
tragedia."
“Też nie" - odpowiada znowu Kaczyński. "To byłaby wielka strata. Czy ktoś ma inne pomysły?”
W klasie cisza. Nikt nie chce się zgłosić. Nagle odzywa się Jasiu: "Gdyby samolot,w którym leciałby
Pan Prezydent został trafiony przez pocisk i
rozpadł się na kawałki - to byłaby tragedia."
"Brawo!-wola Lech Kaczyński."Możesz nam powiedzieć
dlaczego uważasz, że to byłaby tragedia?"
Na to Jasiu:" Dlatego, że to na pewno nie byłaby wielka strata i raczej nie byłby to wypadek."