Gość: mamusia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
29.11.11, 20:21
Nie to przesada jak dla mnie....
od początku może choć jestem taka wściekła, że nie mogę się zebrać...
Krawię, lekarz w przychodni mówi że muszę na podtrzymanie ciąży do szpitala na patologię jechać i wypisuje skierowanie, trafiam tam, ale w domu zostaje mała 2 letnia córka mąż w pracy, wiec zaraz po przyjeciu idę do pielęgniarki i pytam jak zalatwić opiekę dla męża ta mnie odsyła do sekretaki, no i wchodzę do pomieszczenia nazwanego przez pielęgniarkę sekretariatem... a tam mnie w pysk wali czarny dym od papierosów, ku... nie ma jak oddechu złapać, smród, palące fajki baby patrzą na mnie z byka, jakbym im przeszkadzała, i nawet żadna się nie kryje z tym że pali BEZ CZELNOŚĆ sekretarka tłumaczy jak zalatwić fomralości i wystwia stosowny dokument - całośc zalatwienia sprawy 5 min. Wychodzę nawdychalam sie dymu aż mnie głowa boli, bo ja nie palę, nie pali mój mąż a dziecko które mam w sobie w 5 miesiącu przez 5 minut wdycha ten okropny smrót. No i wątek owej historii - po załatwieniu tego wsiadam do windy, zjeżdzam do Kafejki po wodę, wracam, i nagle głos pielęgniarki.."Gdzie Pani chodzi, lekarz z USG czeka na Panią, nie było Pani na sali ... gdzie Pani była.. wiec odpowiadam po wodę (którą mam w rękach) a ta naskakuje na mnie - po wodę, na papierosku się było, czuć go od Pani z daleka - co za matka w ciązy palić... i mi ku.... ręce opadly.
Podpowiedzcie gdzie mam złożyć skargę, opisać bo szkoda mi mojej Fasolki która przed przyjściem na świat musi być narażona na bierne palenie i to gdzie..., własnie w SZPIATALUUUUU
WSTYD jak na szpital w czołówkach gazet!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Wypisana na żądanie trafiam do Latawca - zupełnie coś innego, inna bajak, personel i zapach wiec przyszłe mamusie przed porodem albo wizytą w szpitalu zastanówcie się bo 30 km od Wałbrzycha macie konfort i bez dwóch zdań niech sobie "Jedynka" promuje zdrowie PAPIEROSAMI a my rodzmy zdrowie dzieci w Latawcu.