katrina9912
10.03.09, 17:47
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6361945,Radny_Grzegorz_Skiba___kretacz_czy_ofiara_.html
Radnego sejmiku Grzegorza Skibę prokuratura przesłuchała niedawno
jako świadka w sprawie kradzieży luksusowych aut. W poniedziałek na
specjalnej konferencji przekonywał, że padł ofiarą prześladowań
przeciwników politycznych. Tyle że jego wersja wydarzeń nijak ma się
do faktów.
Radnego sejmiku Grzegorza Skibę prokuratura przesłuchała jako
świadka w sprawie kradzieży luksusowych aut. W poniedziałek na
specjalnej konferencji przekonywał, że padł ofiarą prześladowań
przeciwników politycznych
Radny Skiba ośmiesza się i wciąga w kłopotliwą sytuację kolegów ze
swojego klubu w sejmiku
Zgadzam się, że to nieczysta walka Platformy Obywatelskiej, która
ma na celu zdyskredytować stowarzyszenie Dolny Śląsk XXI
Nic mnie nie to nie obchodzi
26 lutego, pod koniec sesji sejmiku województwa, w kancelarii
sejmiku zjawia się trzech policjantów w cywilu. Pytają o radnego
Skibę. Ale radnego nie ma, bo kilkadziesiąt minut wcześniej opuścił
sesję. Przewodniczący sejmiku Jerzy Pokój dzwoni więc i prosi go, by
wrócił, bo czeka na niego policja. Tydzień temu radny Skiba w
rozmowie z "Gazetą" potwierdził taki przebieg wydarzeń. Przyznał, że
Pokój informował go, że chodzi o spotkanie z policją. W poniedziałek
jednak zmienił zdanie.
- Przewodniczący, dzwoniąc, nie poinformował mnie, że czekają na
mnie policjanci - oświadczył na specjalnie zorganizowanej
konferencji prasowej, która zamieniła się w mały show. Dziennikarzom
rozdano coś na kształt scenariusza filmu wyświetlanego później z
rzutnika, gdzie minuta po minucie odtworzono dzień sesji i próbowano
przekonywać, że sprawa ma charakter polityczny. Patryk Wild,
przewodniczący klubu Obywatelska Platforma Samorządowa, którego
członkiem jest Skiba i który skupia w większości działaczy
stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI, orzekł, że na jednego z radnych
urządzono "zasadzkę, by zwabić go w kocioł", a sprawa jest elementem
nieczystej walki politycznej. Zdaniem Wilda to spisek Platformy
Obywatelskiej mający na celu zdyskredytowanie stowarzyszenia Dolny
Śląsk XXI.
Sam Skiba podkreślał, że jego przesłuchanie miało niestandardowy
charakter: - Od lat mieszkam pod tym samym adresem, znany jest mój
numer telefonu, a jednak nikt ani z policji, ani z prokuratury nie
zawiadamiał mnie wcześniej, że chce mnie przesłuchać.
Skiba nie mówi jednak prawdy. Tego dnia, kiedy odbywała się sesja,
policjanci byli u niego w domu. Rozmawiali z jego matką.
Potwierdzają to zarówno funkcjonariusze z Polanicy-Zdroju, gdzie
mieszka radny, jak i prokuratura. Mało tego, w tym dniu policjanci
rozmawiali przez telefon również ze Skibą, informując, że chcą go
przesłuchać. Usłyszeli, że jest we Wrocławiu na sesji sejmiku
województwa. Ale kiedy przyjechali do niego na sesję, już go nie
było.
W poniedziałek Skiba przekonywał, że po przesłuchaniu na komendzie
policjanci przywieźli go na parking przed urzędem wojewódzkim, gdzie
pytano go, czy zażywał alkohol lub narkotyki i czy podda się testom
na ich zawartość we krwi. Takiej wersji wydarzeń zdecydowanie
zaprzeczają policjanci i prokuratorzy prowadzący śledztwo.
Policja podejrzewa, że radny Skiba kupił kradzione auto. Policjanci
chcieli dowiedzieć się, gdzie ono jest. Skiba mówi, że powiedział
im, iż samochód stoi w Bardzie na posesji jego kuzyna, który miał je
zawieźć do Niemiec. Wczoraj na konferencji opowiadał, że to auto
kupił 27 stycznia. Ale kilka godzin później w rozmowie z
dziennikarzem oświadczył, że samochód zepsuł mu się około świąt
Bożego Narodzenia. Z tego wynika, że najpierw go zepsuł, a dopiero
potem kupił.
Dziś auto - luksusowy Volkswagen Phaeton - jest zabezpieczone jako
dowód w prowadzonym przez prokuraturę śledztwie dotyczącym kradzieży
aut. Prokuratura zapowiada, że sprawa jest rozwojowa.
Skiba był działaczem Samoobrony. Niedawno zapisał się do Dolnego
Śląska XXI, stowarzyszenia firmowanego przez Rafała Dutkiewicza.
Jest najbogatszym radnym sejmiku województwa. Nigdy nie składa
oświadczeń majątkowych.
Komentuje Wojciech Szymański: Śmiechu warte
Radny Grzegorz Skiba kompromituje nie tylko siebie. Wciągnął w
sprawę kolegów ze Stowarzyszenia Dolny Śląsk XXI, którzy autoryzują
jego krętactwa wspólnymi wystąpieniami na konferencji prasowej. O
ile sam Skiba, wikłając ich, postępuje po prostu głupio, to
działacze inicjatywy XXI zachowują się wyjątkowo niepoważnie.
Rozumiem, że Skibie ufają. Ale z publicznie formułowanymi
sugestiami, że oto ich kolega padł ofiarą wielkiego politycznego
spisku, powinni wstrzymać się do wyjaśnienia sprawy. Przedstawienie,
które zafundowali, było żenujące. Działacze stowarzyszenia,
fantazjując na temat sprzysiężenia PO, policji i Bóg wie kogo
jeszcze przeciwko Skibie, najzwyczajniej się ośmieszają.
Źródło: Gazeta Wyborcza Wrocław