krzysztofsf
07.04.04, 21:55
Przygotowania do wszczęcia przeciw Polsce, ale też Węgrom, Czechom, Słowacji,
Cyprowi i Malcie tzw. procedury karnej za łamanie dyscypliny finansowej
(dziura w budżecie powyżej 3 proc. PKB lub dług publiczny ponad 60 proc. PKB)
w Brukseli już trwają.
Nie zaczniemy waszego pierwszego dnia w Unii od karania za nadmierny deficyt -
zapewniają "Gazetę" źródła w Komisji Europejskiej. Będziemy jednak zmuszeni
zrobić z budżetem porządek. W nagrodę Unia ma dla Polski wizję wejścia do
strefy euro, czyli niższego oprocentowania kredytów. Batem jest odebranie
wielomiliardowych funduszy spójności na budowę autostrad i walkę z
bezrobociem.
gospodarka.gazeta.pl/gospodarka/1%2c33181%2c2011446.html
W połowie maja Komisja przyjmie raporty, stwierdzające, że się źle
gospodarzymy. Do tego czasu Polska ma też przedstawić Brukseli plan
dochodzenia do euro ze szczegółami redukcji deficytu do 2007 r. Komisja pod
koniec czerwca go zaopiniuje, a w początkach lipca ministrowie finansów UE-25
państw go zatwierdzą. Co roku będą sprawdzać, czy idziemy zgodnie z tym
planem. Jeśli tak, to wejdziemy do euro najpóźniej w 2009 r. Jeśli nie to
żegnajcie z miliardy z Brukseli.