...czyli wyplenić zaprzańców
Do rozpoczęcia wątku. o którym myślałam od uroczystości rocznicowych 10.04 skłonił mnie warty uwagi artykuł Michała Szułdrzyńskiego w Rzepie:
www.rp.pl/artykul/9157,644604-Michal-Szuldrzynski-o-Aleksandrze-Sciosie-.html
Publicystyka Aleksandra Ściosa robi się zupełnie histeryczna. Zastanówmy się - dlaczego ideologom PiS puszczają nerwy?
Odpowiedź jest oczywiście banalna - PiS 10.04 zainaugurowało kampanię wyborczą do parlamentu. Czemu jednak w tak ostrym tonie? Wybory 2011 zdeterminują obraz sceny politycznej do - poprawcie mnie, jeżeli się mylę - 2014. Długo. Jest o co walczyć. Poza tym, ewentualna przegrana PiS byłaby czwartą czy piątą z rzędu. Dużo. Za dużo. Jest o co walczyć.
Jako gorącą przeciwniczkę PiS bardzo mnie cieszy tak agresywny, histeryczny ton, jaki przyjęła ta formacja. To jest przepis na kolejną przegraną. PO trzyma się przy władzy tylko dzięki histerii zwolenników PiS. Tak trzymać, p. Aleksandrze