Dodaj do ulubionych

ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku MF G

08.12.11, 11:36
Re-Hypothecation kluczem do zrozumienia upadku Lehman, AIG, MF Global
Od dłuższe czasu staram się śledzić sprawę zabezpieczeń (collateral), transakcji repo oraz aktywów poza bilansowych (off balance sheet transaction), ze szczególnym uwzględnieniem ukrytej bankowości (shadow banking). Sprawę zawsze świetnie opisywała Iza Kamińska (pozdrawiam!) (bloggerka, kiedyś FT Alphaville, teraz FT (!)), zresztą nie tylko tą, a wiele innych, którymi nie zajmowały się mainstreamowe media.

Uważam, że temat Hypothecation
en.wikipedia.org/wiki/Hypothecation
, a raczej re-hypothecation, pod względem istotności jest tematem TOP 3, a może i TOP 2 roku 2011. Dla mnie to jedna z najważniejszych rzeczy o których dowiemy się zapewne więcej w 2012.

Niestety na chwilę obecną nie mam czasu na szersze opisanie sprawy i muszę posiłkować się materiałami w języku angielskim. Mój wpis jest zatem tekstem bardziej "zajawkowym" niż poważnym opisaniem sprawy. Materiały zlinkowane proszę potraktować jako must read (szczególnie reuters).

Materiał z Reuters - MF Global and the great Wall St re-hypothecation scandal,
newsandinsight.thomsonreuters.com/Securities/Insight/2011/12_-_December/MF_Global_and_the_great_Wall_St_re-hypothecation_scandal/
a na jego bazie materiał w ZeroCredo- Why The UK Trail Of The MF Global Collapse May Have "Apocalyptic" Consequences For The Eurozone, Canadian Banks, Jefferies And Everyone Else.
www.zerohedge.com/news/why-uk-trail-mf-global-collapse-may-have-apocalyptic-consequences-eurozone-canadian-banks-jeffe
Na bazie wiedzy o BRAKU właściwych i porządnych zabezpieczeń na rynku, oraz powolnym upadku Shadow Banking, można śmiało stwierdzić, iż dojdzie w najbliższym czasie do rozszerzenia zakresu przyjmowanych zabezpieczeń przez ECB, i to pewnie bez żadnych kar (penalties, czy haircut). Obniżki stóp są mało istotne w obecnych czasach. To co się liczy to właśnie operacje LTRO, QE ale również przyjmowanie zabezpieczeń i udzielanie pożyczek na np 2-3 lata. Tego własnie się spodziewam po ECB, by ratować upadający euroland. Prawdopodobnie zaczną akceptować bez żadnych problemów wszelkie papiery pod zastaw, w tym akcje spółek z kategorii śmieć i do tego na 2-3 lata bez kar i ucięcia wartości. Główny powód to cichy (bo w tle i nikt tego nie widział jeszcze do pewnego czasu) upadek wielu funduszy i wybranych brokerów, oraz zanikanie zabezpieczeń jakie można by przedłożyć do FED, BoE, ECB, BoJ, SNB. Nie ma też co ukrywać, że działania QE i inne przyczyniają się do potęgowania problemu zanikania Shadow banking, poprzez znikające zabezpieczenia. Z kolei Re-hypothecation może okazać się (jeśli jeszcze się nie okazało) śmiertelną trucizną z opóźnionym czasem działania dla światowych finansów. Docelowo, może to spowodować ich załamanie.
2.bp.blogspot.com/-UksGBS82Y84/TuCLB9cQBVI/AAAAAAAAEnA/w-72xareWVU/s1600/graphic1184.png


Re-hypothecation jest kluczem do zrozumienia obecnych problemów MF Global, byłych problemów Lehman czy AIG. Przyznam szczerze, iż jestem całkowicie zdziwiony BRAKIEM wiedzy wśród większości dziennikarzy i zainteresowanych jak i normalnego spojrzenia na sprawę. To wszystko co było do tej pory prezentowane, w szczególności przez różnych blogerów, jako zwykłe oszustwo ma się nijak, bądź w małym stopniu, do sprawy. To co robił MF Global to była praktycznie zwykła praktyka, która co więcej, jest BARDZO popularna w świecie finansów, a szczególnie Londku Zdrój, który jest swoistym nieuregulowanym "hubem" przesiadkowym dla wielu funduszy. Wszystkie drogi nie prowadzą do Rzymu, wszystkie drogi prowadzą do Londynu i to on jest kluczem w zrozumieniu wielu problemów dzisiejszego świata finansów.

Stay tuned.

P.S. Tego typu procesy nie mogą być wykorzystane do day, czy swing tradingu. Ciężko je również wykorzystać w handlu w średnim terminie.

Źródło:
stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/re-hypothecation-kluczem-do-zrozumienia.html
Obserwuj wątek
    • przycinek.usa Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 08.12.11, 16:28
      Tez to czytalem wczoraj, ale nie jestem tak entuzjastycznie nastawiony do tego tekstu - bo jest napisany tak, ze trzeba miec PHD w finansach, aby zrozumiec o co chodzi. Jak sie nie jest finasista bankierem, to bez wodki nie rozbierzesz. He he he.

      A Iza Kaminska ma glowe jak piec, zgadzam sie, to powazna dziewczyna i gdyby dziennikarze mieli 6.50% jej wiedzy, to mogliby spokojnie startowac do tego artykulu, ze tak powiem. Tak, Iza ma bardzo trzezwe i krytyczne spojrzenie na rzeczywistosc. Podoba mi sie.
      • leny20-4-7 Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 08.12.11, 16:55
        ja wczoraj takze zaczalem wnikac w temat ale odpuscilem go na weekend z racji zlozonosci tematu. co do samego niejawnego systemu bankowego to Ty przycinku, jak zwykle, wyprzedziles wszystkich i kilka tygodni temu w watku dotyczacym srebra podniosles tę kwestie wyjasniajac dzialania FEDu.

        co do Izki to bardzo lebska kobieta z niej jest. sledze jej wpisy i kazdemu polecam jej blog.
        • przycinek.usa Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 09.12.11, 08:07
          dzieki za mila opinie, ale co konkretnie miales na mysli z tym FEDem? Ze co powiedzialem?

          A co do tego hyperventilation, he he he - to jest to bardzo proste - to jest kolejny scam o ktorym sie nie mowi. Ten artykul jest strasznie pokomplikowany - a to jest w sumie prosta sprawa i chodzi o zastawy i kreacje pieniedzy. Sprobuje to wyjasnic na prostych przykladach.

          Wyobrazmy sobie sytuacje, ze masz konto u brokera i kupiles akcje na kredyt.
          Tutaj sa od tego limity - na przyklad dotyczace tego kredytu - sa na to cale przepisy - to sie nazywa margin i mozesz miec margin mniejszy lub wiekszy, w zaleznosci od tego jakie masz akcje (ile kosztuja) i od tego ile masz forsy na koncie. Jak masz duzo forsy to mozesz miec wiekszy margin. Najwiekszy margin mozesz miec jednak tylko wtedy kiedy masz taka specjalna licencje, ale to juz jest malo wazne, istotne jest to, ze wielkosc kredytow dana inwestorowi w 'margin' jest scisle okreslona przepisami, a nie tak jak w Polsce, ze idziesz w miasto i w zaleznosci od usmiechu do pani naczelnik mozesz wziasc milion albo i siedem pod konto ktore jej sie spodoba albo nie. Powracajac do tematu:

          Dam tylko taki prosty przyklad, ze powiedzmy masz na koncie 5000 dolarow - a margin masz drugie tyle - razem masz kupione akcje XYZ za 10k dolarow. I teraz te 5000 dolarow kredytu winny jestes brokerowi i broker teoretycznie powiniem miec mozliwosc dysponowac tymi pieniedzmi w bardzo ograniczonym zakresie, poniewaz dal je tobie a ty kupiles akcje. Ale broker ma to w dupie idzie i zastawia te akcje na reverse repo i bierze forse pod zastaw tych akcji. Czyli akcje sa twoje, ale je zastawiles u brokera, poniewaz ty wziales pod nie pozyczke i mozesz zdefaultowac. Zatem broker nie jest wlascicielem tych akcji, ale je trzyma w zastawie. I skoro je ma, wiec moze je znowu zastawic, i daje je do banku - np. do Goldmana i bierze forse na procent a potem kupuje za to obligacje, ktore oddaje do Goldmana na procent na reverse repo i tak dalej. he he he. OK?

          Politykow takie dzialania malo obchodza - sa niby jakies tam ograniczenia tego rospasania - ale one sa slabe. W USA jest regulacja FED T i SEC 15c3-3 ktora ogranicza to do 140% wartosci tego kredytu, ktory bierzesz pierwotnie. Czyli jak dales brokerowi akcje za 10k dolarow ale kredyt byl tylko 5k dolarow - to broker moze zastawic tylko 140% z tych 5000.
          Czyli 7000 dolarow. To znaczy, ze TWOJE PIENIADZE sa zastawem kredytu dla tego brokera.
          Bo wprawdzie broker dal ci 5000 ale 140% to jest kwota akcji zalewarowanych (5000) + 2000 TWOJEJ FORSY. Ale jak juz zastawi te 7000 i wezmie 7000 na zakup czegos, powiedzmy na obligacje wloskie - to potem juz moze jechac bez ograniczenia - zastawic te wloskie obligacje (za-hyper..., ops przepraszam - Re-hypothecation), wziasc nowa forse, kupic obligacje w Polsce i dalej pozyczac ile wlezie - co jest dzialalnoscia parabankowa - bo przeciez ta forsa laduje np. u Rostowskiego w budzecie i w funduszach, ktore kupuja akcje u brokerow - ktorzy moga je oczywiscie zastawiac, bo .....
          W Londynie nie ma regulacji T i SEC 15c3-3 i jest pelna wolna amerykanka.

          I dlatego Corzine mial w Londynie biuro i zastawy krazyly w kolo macieju tam i z powrotem - finansujac dlug panstwowy w Europie - za pieniadze idiotow z ameryki pod auspicjami najwiekszego idioty z Goldman Sachs. Czyli w takim przypadku w Londynie TWOJE PIENIADZE byly zastawem pozyczki dla Corzine i MF Global. Czyli inaczej mowiac Global Scam. -)

          I dlatego teraz ten idiota wylazl przed Congress i zapowiedzial wszem i wobec, ze on nic nie wie, bo on nie wie gdzie sa te pieniadze, bo jak on sie poddal do dymisji, to stracil kontakt z dokumentami firmy, he he he.

          I ja sie w sumie nie dziwie, bo jak obrocisz forsa 10 razy i JPM trzyma lapy na tych pieniadzach jako collateral od pozyczek na obligacje Greckie - to nic dziwnego, ze on nie wie co sie stalo - trzeba by byc Sw. Antonim, aby sie w czyms takim polapac.

          Prawda, ze to jest proste? -)

          A caly szkopul w tym, ze teraz ludzie sie boja forse trzymac o brokerow - wiec brokerzy nie moga szalec i skonczy sie wiec latanie depozytow i zabezpieczen, ktore sa zwykla piramida finansowa - finansujaca deficyty Rostowskich w Itali, Portugali, Polsce i tak dalej.

          No bo kto da pieniadze do brokera, wiedzac, ze taki JPM ma pierwszenstwo w zaspokojeniu wierzytelnosci, z powodu tego, ze ich collateral jest traktowany na rowni z klientami brokera?
          Acha, najwazniejszy wnosek z tej hiperwentylacji - to jest to - ze ono jest legalne.
          Tzn MF Global mial prawo to zrobic! He he he. I dlatego tak sie zra o te 1.2 miliarda dolarow.
          • przycinek.usa uzupelnienie 09.12.11, 09:20
            musze jeszcze jedna rzecz dodac - tak naprawde to to Re-hypothecation to sie urwie nie dlatego - ze sie brokerzy przestrasza - tylko dlatego - ze im banki nie dadza forsy.

            Bo teraz JPM trzyma zastaw MF Global - za pozyczke, ktore do tego MF Global dal na kupno prawdopodobnie jakis obligacji - a poniewaz brokerzy zastawili srodki klientow - ktore maja przynajmiej teoretycznie pierwszenstwo przed innymi wierzycielami (jest o to wlasnie spor) - wiec JPM moze realnie stracic ten collateral. I jak JPM straci pieniadze - to bedzie to nauczka dla bankow - aby przestac brokerom pozyczac. I to wlasnie spowoduje spadek popytu na obligacje.

            Czyli innymi slowy - jesli do tej pory dziwilismy sie skad sie biora te setki miliardow dolarow na obligacje co miesiac - to wlasnie sie dowiedzielismy i dodatkowo mamy informacje - ze te pieniadze przestana sie pojawiac.
    • bieda_inwestor Fajnie 08.12.11, 20:01
      Podsumowujac - wyglada na to ze jednak bedzie deflacja, bo nikt nie bedzie w stanie zadrukowac rozdpadajacego sie systemu, w ktorym zamiast rezerwy czastkowej byl multiplikator.
      W swietle powyzszego wyglada na to ze jedynymi instytucjami finansowymi z potrojnym A, pozostaja dla mnie materac i skarpeta smile
      Jedyny godna rozwazenia lokata to cukier. Zloto jako lokata jak dla mnie odpada nie tylko z powodu deflacji. Amerykanie to glupcy, bo nie zrozumieli jeszcze, ze zlota nie da sie zjesc. Ludzie w naszym rejonie Europy przezyli pare wojen swiatowych i komunizm i doskonale wiedza, ze najlepszym zabezpieczeniem jest cukier. Przechowywany w suchym pomieszczeniu jest trwaly, mozna robic konfitury na zime, mozna pedzic bimber i nim handlowac badz uzywac jako bio-paliwo. Cukier Panowie i Panie - to jest najpewniejsza inwestycja na 2012.
      • bagracz Re: Fajnie 08.12.11, 21:16
        bieda_inwestor napisał:

        > Podsumowujac - wyglada na to ze jednak bedzie deflacja, bo nikt nie bedzie w st
        > anie zadrukowac rozdpadajacego sie systemu, w ktorym zamiast rezerwy czastkowej
        > byl multiplikator.

        W sumie czym się różnią zobowiązania banków, które nie mogą upaść od zobowiązań rządowych? Jedne i drugie trzeba zaspokoić albo pozwolić na kolaps.
        Brakuje kasy i trzeba ją drukować nie dbając już nawet o pozory pozorów.
        W czasie ostrej hiperinflacji też ciągle brakuje kasy i jest deflacja w praktycznie wszystkim oprócz towarów pierwszej potrzeby. Tym samym cukier jest całkiem dobrą inwestycją.
        Złoto chyba też, bo pieniądz zostanie zepsuty.
      • stoje_i_patrze 5 08.12.11, 21:18
        doskonale zrozumiałeś przekaz. Z braku czasu tego nie napisałem ale widzę że mądremu wystarczą dwa słowa. Wali się system ukrytej bankowości (shadow banking, niektórzy na to po polsku mówią szarej bankowości jak szara strefa), gdzie DZIAŁA, powtórzę DZIAŁA system oparty na rezerwach cząstkowych tylko inaczej nazwany, inne słownictwo. Tutaj zamiast kredytu i depozytów lata zabezpieczenie klienta WIELOKROTNIE wykorzystane przez brokerów. Tych pieniędzy po prostu NIE MA. Zamykanie pozycji jest bardzo DEFLACYJNE.

        to była pierwsza noga zapaści SB, nie mylić ze służbamismile
        Druga noga to QE, które dla mnie powoduje, wraz ze spadkiem zaufania do systemu, brak zabezpieczenia. Nie ma zabezpieczenia na rynku, normalnie zaraz banki zaczna dawac LTRO, QE pod wszystko co na drzewo nie ucieka.

        postaram sie to opisac ale ciezko u mnie z czasemsad
      • przycinek.usa nie moge sie z tym zgodzic! 09.12.11, 08:54
        z calym naleznym szacunkiem - ale bedzie odwrotnie.

        Popatrz - kiedy w obrocie monetarnym wzrasta ilosc depozytow i kredytow - przy stalej ilosci pieniadza krotkiego - to ceny towarow i uslug na rynku nie sa proporcjonalne do ilosci kredytow i depozytow - tylko do tego pieniadza krotkiego. Dlatego ten system jest taki stabilny i tak odporny na psucie. M3 szlo pionowo w gore, a telewizory i lodowki i tak tanialy, prawda?

        I teraz kiedy wyparuje z systemu czesc depozytow i kredytow - czyli nastapi skurcz monetarny 2 - to wtedy na ceny nadal najwiekszy wplyw bedzie mial pieniadz krotki - a nie dlugi.
        (baza, M1 to pieniadz krotki a M3 i kreacja pozabankowa - to pieniadz dlugi)

        Jest taka zasada, ze pieniadz krotki jest bardzo odporny na skurcze. Te depozyty, jak raz trafia do systemu bankowego - to koniec, sa bardzo odporne na skurcze. Musialby sie rozleciec caly system finansowy na swiecie, zbankrutowac banki i w ogole musialby nastapic kataklizm i Arageddon finansowy - aby powaznie skurczyla sie baza monetarna i spadly ceny towarow i uslug.

        I jesli FED albo ECB dodrukuje troszeczke forsy - to ta forsa bardzo latwo zdestabilizuje ceny, bo znowu wzrosnie baza i ludzie zaczna od tej forsy uciekac. Czyli wprawdzie prawda jest to co mowisz, (i ja zreszta tez) - ze skurcz monetarny jest zjawiskiem, ktorego nie da sie powstrzymac, bo FED nie moze tyle nadrukowac ile potrzeba - ale cen towarow i uslug na rynku nie dyktuje poziom rynku obligacji - tylko to co sie dzieje w kieszeniach ludnosci.

        Mowic krotko - jedynym ratunkiem w takiej sytuacji jest dlugoterminowa inwestycja w zloto.

        Sprobuje to przedstawic inaczej - kurczy sie rynek w Europie - zawala sie kredytowanie smieciowych obligacji i kreacja dlugu spada. Po tym wydarzeniu wzrastaja niebezpiecznie deficyty i spada aktywnosc gospodarcza - zaczyna sie mala interwencja polegajaca na kupowaniu obligacji przez banki centralne i natychmiast wzrasta poziom bazy. Wskutek wzrostu poziomu bazy wzrasta cena ropy naftowaj i idzie powiedzmy na 125 dolarow za barylke - wzrastaja ceny energii i transportu - spada popyt zagregowany - ale pamietajmy - baza wzrasta! To jest bardzo niebezpieczne, bo stwarza spirale inflacyjna - wzrastajaca baza powoduje nie tylko dalszy wzrost ceny energii - ale rowniez ogranicza obrot na rynku i powoduje wzrost kosztow jednostkowych, czyli powstaja zjawiska stagflacyjne z dwoch stron - najpierw przez podaz pieniadza a potem przez spadek volumenow w produkcji. To sie zreszta juz teraz odbywa - na co dosyc dobrym przykladem jest wycofanie sie jednego koreanskiego producenta telewizorow z kontraktu na zakup szkla w firmie Corning przez co spadl w tej firmie przewidywany obrot na 4Q o 30%...

        I co teraz robia ludzie?
        Boja sie - przestaja kupowac towary i szukaja ucieczki od psutego pieniadza - kupuja zloto za depozyty w bankach i zaczyna sie run na banki - bo jak ktos kupi zloto to trzyma w skarpecie.
        Nie?

        To wszystko powoduje powstanie mechanizmu wypychania depozytariuszy z rynku w tym sensie - za zamiast sklonic ich do kupna towarow - jest presja na lokowanie oszczednosci na rynku metali szlachetnych. A panstwa potrzebuja pieniedzy i beda drukowac, chocby niewielkie ilosci pieniedzy i baza bedzie nadal wzrastac i ceny zlota beda nadal wzrastac i do tego ludzie beda to zloto bardziej chciec kupowac. Mysle, ze obecnie panuje calkowite niezrozumienie tego fenomenu - po pierwsze dlatego - ze ludnosc zupelnie nie interesuje sie tymi problemami - i jest zupelnie nieswiadoma - a po drugie trzymanie pieniedzy w banku jest tradycja. Wyjecie pieniedzy z bankow przez ludnosc jest postrzegana jako dzialanie tak niebezpieczne, niezrozumiale - ludzie w ogole nawet nie mysla o tym, ze mozna pieniadze trzymac w domu w sejfie. I to bedzie zguba tej ludnosci. 98% ludzi nie zdazy zareagowac, kiedy system finansow sie rozleci. Oni nawet nie zrozumieja tego co sie dzieje. Po prostu jednego dnia wystapi parcie na CDSy i taki Bank of America bedzie musial wyskoczyc z 3T dolarow i padnie - a wtedy pojawi sie emisja ratunkowa z FED i baza wzrosnie dwukrotnie z dnia na dzien. I to bedzie koniec zabawy i zacznie sie wariant Argentyny w USA.
        Taka jest moja opinia.

        Dlatego mam dla wszystkich tutaj message - a mianowicie kupujcie ludzie zloto - bo jak nie kupicie, to sie obudzicie z reka w nocniku. Jak macie oszczednosci w dolarach, albo w Euro - albo niedajboze w jakims franku - to tylko zloto daje lepsze szanse na obrone waszych oszczednosci. Wlasnie pekniecie systemu kreacji bankowej jest najbardziej niebezpiecznym momentem na rynku, bo zdestabilizowany rynek z duza iloscia firm typu AiG potrzebujacych po kilkaset miliardow dolarow dodatkowych zabezpieczen spowoduje tym razem kolaps wartosci waszych pieniedzy - niezaleznie gdzie sie znajduja - czy w kieszeni, skarpecie, duzym banku - czy w jakims malym credit union w sasiedztwie. Po prostu FED wyjdzie znowu i przejmie te wszystkie bankrutujace firmy i to samo w sobie wywola impuls inflacyjny.
        • sevenseas Re: nie moge sie z tym zgodzic! 09.12.11, 23:47
          Przycinek, to wszystko jest troche zagmatwane, albo ja tutaj czegos nie rozumiem. Odpowiedz jak mozesz na kilka pytan:

          Piszesz ze "przy stalej ilosci pieniadza krotkiego" czyli (M1) ? Kiedy jest stala ilosc M1, jak M1 caly czas rosnie (za wyjatkiem 1995-1997 gdzie pieniedze z tzw. interest earning checking account poplynely do money markets mutual funds)? A co sie dzialo z cenami, spadaly (2008). Wiec jak to co piszesz jest mozliwe?

          Druga sprawa to to "przy rosnacej bazie monetarnej rosna ceny ropy" i "baza wzrasta i powoduje spirale inflacyjna". Moglbys mi wytlumaczyc jak to jest z ta ropa i baza monetarna, bo nie rozumie tutaj co maja te dwie rzeczy wspolnego. Jak patrze na wykresy bazy i ropy to nie zgadza mi sie to. Baza wzrastala ogromnie, a skonczylo sie deflacja, a nie inflacja. Wzrost bazy nie ma nic do inflacji, jesli sie to starannie sterylizuje. Tutaj w postaci excess reserves, na stronie pasyw w FED i stronie aktyw w bankach (nie tylko amerykanskich). To co sie stalo (bailouty, QE, tarpy itp.)nbylo tylko starannymi zabiegami ksiegowymi.

          Moim zdaniem mamy ogromne parcie deflacyjne, skonczy sie to deflacja na skale globalna. W Chinach cala akcja kredytowa i pakowanie pieniedzy w inwestycje TEZ skonczy sie deflacja (nie bedzie to widoczne na rynku surowcow jadalnych). Doszlismy do sciany i era takiej ilosci kredytu sie skonczyla. Problemem numer jeden dzisiaj o ktorym nie piszemy jest odwracajacy sie swiatowy bilans platniczy ktory teraz bedzie sie rebalansowac. Nie jakies hypothecaution, ktore bylo tylko nastepnym walkiem ze strony panow od deregulacji, tylko swiatowy handel. Nie ma lewara, nie ma kredytu, nie ma konsumpcji, nie ma naplywu w obligacje panstw, JEST QE ZAMIAST PODNOSZENIA STOP PROCENTOWYCH. Swiat sie zmienil i "this time WILL BE DIFFERENT". Nie bedzie podnoszenia stop, bo sie skonczy wieszaniem politykow na slupach. To nie sa lata 70-80, dzis ludzi juz teraz nie stac na godne zycie, a poziom biedoty osiaga najwyzszy stan w historii. Przy stopach w gorze i wysokiej inflacji skonczy sie to..... czyms zlym.

          Co sie stanie? Jak wiemy bilans platniczy rowna sie ZERO w skali globalnej. Czyjs deficyt jest czyims surplusem, nadwyzka. Kto dzis ma deficyt? USA. A nadwyzka to Chiny. W Europie mamy taka sama sytuacje miedzy Niemcami i reszta. Tyle ze reszta wlasnie zgodzila sie na oddanie kontroli nad swoimi finanasami Niemcom. Ale jednego nie zmienimy, spadku konsumpcji, zalamania sie produkcji w Chinach ( co widac po ostatnich obnizkach rezerw ) i mniejszego naplywu w UST. Panowie, USA importuje rocznie towarow za ok 2 TRYLIONY $ rocznie, to sa 2T puszczone w swiat i one w wiekszosci wracaja do USA poprzez zakup ich obligacji. Kazdy juz mysli, co bedzie jak przy takim deficycie 1,3 T, nie bedzie popytu na ich Treasuries. A ja mysle, to moze zrobia nastepne QE i zaplaca za deficyt rozdymajac balance FED?
          To moze wiedzac ze ICH dlugi koniec na UST ruszy w gore z powodu spadku konsumpcji i kurczacego sie handlu wymysla cos co sie nazywa TWIST, bo krotkim koncem zajma sie banki? Tym sposobem kupuja czas. Nie widzicie co sie dzieje? Kazdy KUPUJE CZAS. Raz USA, raz Chiny (obnizki rezerw) wysycajac kredytem i pchajac kase w inwestycje, przez to rosnie im PKB, raz Europa zmiany w traktacie i "podbicie europy" przez Niemcy.
          Pisalem ze bilanse musza sie wyrownac? Wiec kto na kogo przepchnie deficyty w handlu? Kraje polodnia europy na Niemcy? Niemcy beda sie bronic, wiec beda probowac przepchnac to na USA. USA tez bedzie sie bronic. Moim zdaniem idziemy w strone PROTEKCJONIZMU i taryf handlowych, a oberwie sie Chinom. Chiny w obronie beda powiekszac deficyt budzetowy, bo przymierzaja sie do emisji obligacji, a skonczy sie to prywatyzacja.


          ps. Problemem srednioterminowym w EU jest problem spadku wartosci zabezpieczen, glownie bondow krajow europejskich. Banki maja problem z plynnoscia (europejskie) i finansowaniem. Usa troche pomoglo, ale potrzebne jest cos systemowego, jak EBC ktory jasno sie okresli i inwestorzy i agencje ratingowe zobacza ze ktos wezmie odpowiedzialnosc za bondy PIGS, tak jak FED i kongres bierze odpowiedzialnosc za UST.
          • przycinek.usa no dobra, to pokaze to na wykresach 10.12.11, 04:38
            "Piszesz ze "przy stalej ilosci pieniadza krotkiego" czyli (M1) ? Kiedy jest stala ilosc M1, jak M1 caly czas rosnie (za wyjatkiem 1995-1997 gdzie pieniedze z tzw. interest earning checking account poplynely do money markets mutual funds)? A co sie dzialo z cenami, spadaly (2008). Wiec jak to co piszesz jest mozliwe?"


            Dobre pytanie - ja to faktycznie uproscilem - istnieje target inflacyjny (powiedzmy, ze rozwazamy tylko USA) - wiec niejako M1 nigdy nie jest w miejscu i ja tego nie mialem na mysli - sorry ze tak to wyszlo. Wiec doprecyzuje to tak, ze jezeli FED dba o ceny w oparciu o swoj zalozony target inflacyjny, to M1 pozostaje relatywnie stabilne w porownaniu do M3.
            Powiedzmy, ze chodzi o taka sytuacje jaka byla od 2006 do 2008 jak widac na pierwszym wykresie od lewej na gorze strony tu:
            www.nowandfutures.com/key_stats.html
            Na tym wykresie pokazana jest zmiana procentowa - a odpowiadajacy temu wykres wartosciowy jest na dole strony po prawej. Na tamtym wykresie widac wyraznie to o co mnie chodzi - a mianowicie, ze baza i M1 bywa bardzo stabilna - podczas kiedy M3 zmienia sie w znacznym zakresie. Ceny w takiej sytuacji sa dosyc stabilne. ALE: To wszystko zalezy jak sie ten wykres narysuje. Faktycznie, kiedy uwzglednimy dluzszy termin, to wyjdzie, ze M1 rosnie i to bardzo. No - ale przeciez ceny tez rosna - wiec to jest zbiezne z tym co powiedzialem, ze wplyw na ceny towarow i uslug ma glownie baza.

            Dla nas wazne jest to, ze w czasie tego slynnego juz skurczu z 2008 - M3 stanelo - a M1 prawie sie nie zmienilo. W tym sensie - w sensie monetarnym - kryzys 2008 byl takim malym kryzysikiem, w ktorym zjawiska skurczowe zostaly powstrzymane i do niczego wielkiego nie doszlo ani w M1 ani w M3.

            "Moglbys mi wytlumaczyc jak to jest z ta ropa i baza monetarna, bo nie rozumie tutaj co maja te dwie rzeczy wspolnego. Jak patrze na wykresy bazy i ropy to nie zgadza mi sie to. Baza wzrastala ogromnie, a skonczylo sie deflacja, a nie inflacja."

            Masz racje - ropa spadla silnie w 2008. Ale ja tez mam argument - bo przeciez jak patrzysz na to, co sie dzieje od 2 lat - to korelacja wystepuje i to silnie. No dobra, ale wracajac do tego spadku cen w 2008 - jak patrzysz na cene w jednym roku, mozesz odniesc mylne wrazenie, ze M1 niewystarczajaco tlumaczy cene ropy. Ja jednak pozostane przy swoim zdaniu. Popatrz na ten wykres tu:
            research.stlouisfed.org/fredgraph.png?g=3LJ
            Zwroc uwage jak cena rosnie bardzo silnie w 2007. To bylo wtedy kiedy najwieksze banki inwestycyjne mowily, ze ropa teraz idzie do nieba. Mowili, ze bedzie cena 200 dolarow - a 150 to mialo byc na pewno. I okazalo sie, ze fige, cena spadla - bo to byla spekulacja.
            I ropa taka jest - cene ropy ksztaltuje nie tylko popyt konsumpcyjny ale i inwestycyjny.

            Kiedy popatrzysz na ten wykres w dluzszym terminie i jakby go tak wygladzic, obciac zarowno ten szczyt jak i dolek, to wyjdzie, ze cena jest dosyc stabilna. Poszla w gore z $50 w 2005 na $100 w 2011 i wychodzi sredni wzrost 7.14 dolara rocznie. To 14% z 50.
            W tym samym okresie M1 zrobilo to:
            research.stlouisfed.org/fredgraph.png?g=3LK
            poszlo z okolo 1380 na 2150 w 7 lat i to wychodzi 110 miliardow rocznie. To jest ok 8% w stosunku do roku poczatkowego. Zaraz pewnie powiesz, ze sie % nie zgadza - ale przeciez ropa ma za soba szczyt produkcji i jest jej malo - a wzrasta liczba pojazdow i konsumpcja.
            Dlatego to jest wszystko wzgledne. To tyle mojego wyjasnienia w tej kwestii - jedynie dodam, ze wszystkie szkoly ekonomiczne i podreczniki mowia, ze najwiekszy wplyw na ceny towarow i uslug oraz podaz pieniadza ma baza.

            > Moim zdaniem mamy ogromne parcie deflacyjne, skonczy sie to deflacja na skale
            > globalna. W Chinach cala akcja kredytowa i pakowanie pieniedzy w inwestycje TEZ
            > skonczy sie deflacja (nie bedzie to widoczne na rynku surowcow jadalnych). Dos
            > zlismy do sciany i era takiej ilosci kredytu sie skonczyla. Problemem numer jed
            > en dzisiaj o ktorym nie piszemy jest odwracajacy sie swiatowy bilans platniczy
            > ktory teraz bedzie sie rebalansowac. Nie jakies hypothecaution


            To nie jest deflacja - tylko wzrost kosztow. Zadna deflacja. Zreszta ja nie chce sie w te dyskusje wplatywac, bo sa towary taniejace i drozejace i ja juz o tym pisalem wielokrotnie.
            Pisalem o koncepcji zaspokojonego popytu - pamietasz?

            Uwazam, ze doszedles do blednych wnioskow - na podstawie uproszczen. Nie mysl o tym jak o bezwzglednym spadku cen i skurczu. To zbytnie uproszczenie. Nie mysl o polityce. Pomysl o tym, ze jak sie zawali piramida finansowa generujaca olbrzymie ilosci pieniedzy - to ktos te pieniedze bedzie musial uzupelnic.

            FED zacznie to robic i wywola wielki wzrost cen w sklepach. Jesli na rynku ubedzie 10T wskutek katastrofy zobowizan i derywatow - to dodrukowanie takich pieniedzy nie jest mozliwe, bez calkowitej destabilizacji rynku. Ale beda musieli cos zrobic, bo banki wsadzily do swoich oddzialow detalicznych portfele derywatow. I jak panstwo nie dodrukuje pieniedzy - to ludzie straca depozyty i wybuchnie rewolucja. Pieniadze musza byc. Zwlaszcza kiedy ten rynek sie rozleci. Czyli zgadzamy sie calkowicie na tej plaszczyznie - ze ten rynek jest strasznie nieuczciwy i pelny zlodziei, ze zaczal sie wlasnie rozpadac - ze trwa likwidacja pozycji - ze wszyscy zaczynaja tracic pieniadze i tak dalej - ale trzeba sie niestety tutaj zatrzymac na chwile i zastanowic sie - co sie stanie - kiedy do brokerow uderza zdenerwowani klienci po pieniedze a potem zrobi sie kolejka do banku - pod domem - i wtedy pieniadze BEDA MUSIALY BYC. Inaczej ludzie wezma bron i pojada do Waszyngtonu zabic politykow.

            Ja was bardzo prosze - o pewna perspektywe, bo jest zasadnicza roznica pomiedzy Polakami, ktorzy sie nie buntuja - a wrecz pokornie caly czas glosuja na te sama bande - a Amerykanami, ktorzy sie wsciekna, jak im ktos pieniadze zabierze. U nas nie bedzie patyczkowania sie - tylko zacznie sie wojna na ulicach. I ja nie przesadzam. Tak bedzie naprawde. Tutaj ludzie sa niepohamowani jak sie wsciekna. To jest inna psychika ludzi.
            I wszyscy mamy bron! Pomysl o tym, ze maly 9-strzalowy gun to wydatek rzedu 3 stow - a pensja dzienna to okolo ... 3 stow. (nie mowie tu o imigrantach pracujacych przy tasmie z kurczakami za 25 tysiecy rocznie, ktorzy zanizaja statystyke, tylko o normalnych konsumentach np. w NY albo w LA) Dlatego koneserzy wola kupowac importowane glocki za ponad tysiac, a przy okazji kupuja tez cywilne polautomatyczne AR15. Ilosc broni jaka tu jest jest po prostu porazajaca.

            Na razie Amerykanie strasznie duzo zarabiaja. Maja tyle pieniedzy, ze nikt nie jest biedny. Jak czytacie w Polsce propagande, ze jest jakis kryzys, to moze nawet i jest, ale nie w statystyce przecietnych zarobkow. I to sie zmieni w czasie tego kryzysu. Rynek sie skoryguje od wydrukowanych pieniedzy. I nagle wszyscy beda miec mniejsze zarobki.
        • bieda_inwestor Moje nowe przemyslenia 10.12.11, 00:03
          Myslalem troche o tej sytuacji i zdalem sobie sprawe, ze zadrukowanie tego jednak jest mozliwe, tylko trzeba sie do tego zabrac w inny sposob. Mamy ten nasz mnoznik zamiast rezerwy czastkowej, ale mnoznik dziala w dwie strony. Tzn, nie zadrukujesz nic zaczynajac od konca, ale mozesz zadrukowac zaczynajac od pierwszego collateral-u. Czyli tak na prawde Ci faceci ktorzy siedza na 5-tym czy 10-tym collateral-u, jakby byli odpowiednio lebscy i sie dogadali, to inwestujac w pierwszy collateral, mogliby tak jak Baron Munchenhausen sie wyciagnac za wlasne wlosy z bagna. Wychodzi troche taki waz zjadajacy wlasny ogon, ale teoretycznie dziala. Bo jesli z kazdej 1PLN w pierwszym collateral-u masz 4PLN na n-tym poziomie, to nawet jak wiesz, ze tej 1PLN prawdopodobnie nie odzyskasz (czytaj lokata w papiery bankrutujacego kraju) to i tak jestes 3PLN do przodu. Trzeba tylko bardzo szybko biec, zeby stac w miejscu, bo prawdopodobnie nastepnym razem w bankruta trzebaby juz wlozyc 2PLN itp (mnoznik musi byc wiekszy niz oprocentowanie pozyczek dla bankruta). Oczywiscie problemem jest komunikacja i teoria gier. Bo choc wszystkim sie oplaca zeby ktos zainwestowal w pierwszy collateral, wszystkim tez sie oplaca byc tym, ktory sie wylamie podczas gdy inni to zrobia.

          > Popatrz - kiedy w obrocie monetarnym wzrasta ilosc depozytow i kredytow - przy
          > stalej ilosci pieniadza krotkiego - to ceny towarow i uslug na rynku nie sa pro
          > porcjonalne do ilosci kredytow i depozytow - tylko do tego pieniadza krotkiego.
          > Dlatego ten system jest taki stabilny i tak odporny na psucie. M3 szlo pionowo
          > w gore, a telewizory i lodowki i tak tanialy, prawda?

          Takie zachowanie przy wzroscie bazy monetarnej M3, nie oznacza automatycznie identycznego zachowania przy jej spadku. Jesli jestem chciwym kapitalista, ktory dba o to by przy wzroscie bazy zgarnac jak najwieksza pule i zostawic okruszki (M1) maluczkim, to wcale nie oznacza ze przy spadku tej bazy, przyjme altruistycznie wszystko na wlasna klate. Wrecz przeciwnie, jako chciwy kapitalista postaram sie, zeby maluczcy zaplacili jak najwieksza czesc mojego rachunku.

          Caly problem ze zlotem jest taki, ze dla wiekszosci jest tylko srodkiem wymiany. Przecietny zjadacz chleba nie jest w stanie spozytkowac zlota w zaden sposob. A skoro jest srodkiem wymiany to znaczy ze jego wartosc jest umowna i zalezy od sytucaji. Jesli masz szklanke wody to wiesz co masz. Jezeli masz sztabke zlota, to bycmoze kupisz za to cale jezioro na Mazurach, a bycmoze nie kupisz nawet tej szklanki wody na pustyni. Cukier z drugiej strony ma wartosc sama w sobie, bogate zastosowania, i dobry przelicznik kalorii na jednostke masy smile ...z tym cukrem to ja tak troche symbolicznie smile (nie mam zadnych kontraktow na cukier, nie slodze nawet herbaty, a wlasciwie to nawet nie pijam herbaty, chyba ze jestem w Polsce). Chodzi mi o to ze generalnie nie wierze, zeby
          1) Ewentualny skurcz ominal zwyklych smiertelnikow (wystarczy tylko spojrzec na ilosc rewolucji w krajach arabskich mozliwych do wywolania dzieki wczesniejszemu skurczowi)
          2) Zeby glodni ludzie uciekali w zloto. Jak przyjdzie co do czego, to wiekszosc sprzeda obraczke po prababci, zeby czyms wypelnic zoladek.
          • hej-hey-hej Zloto nie jest srotkiem wymiany. 10.12.11, 05:12
            Ceny w sklepach nie sa w AU... Ludzie glownie kupuja zloto po to zeby wsadzic do materaca. Zloto jest glownie srodkiem oszczedonosci
          • przycinek.usa skurcz nie ominie konsumentow 10.12.11, 05:19
            "Caly problem ze zlotem jest taki, ze dla wiekszosci jest tylko srodkiem wymiany. Przecietny zjadacz chleba nie jest w stanie spozytkowac zlota w zaden sposob. A skoro jest srodkiem wymiany to znaczy ze jego wartosc jest umowna i zalezy od sytucaji. Jesli masz szklanke wody to wiesz co masz. Jezeli masz sztabke zlota, to bycmoze kupisz za to cale jezioro na Mazurach, a bycmoze nie kupisz nawet tej szklanki wody na pustyni. Cukier z drugiej strony ma wartosc sama w sobie, bogate zastosowania, i dobry przelicznik kalorii na jednostke masy smile ...z tym cukrem to ja tak troche symbolicznie"


            Wlasnie sie okazalo, ze na rachunku zlotym MF Global byly sztaby zlota, ktore maja obecnie dwoch wlascicieli, ktorzy sie o nie kloca!
            www.zerohedge.com/news/gold-rehypotecation-unwind-begins-hsbc-sues-mf-global-over-disputed-ownership-physical-gold
            Ja nie wiem, czy wy sobie zdajecie sprawe z tego - co sie wlasnie tutaj dzieje!
            Zrozumcie prosze, ze to nie chodzi o to, czy masz pieniadze, czy nie masz pieniedzy - tylko o to - ze ktos tam ma pieniadze. Te pieniadze, ktore widzimy na wykresach istnieja rzeczywiscie i do kogos naleza. I tym ludziom dzieje sie krzywda poprzez drukowanie - jest cala klasa oszczedzajacych, ktorych FED robi w bambuko.

            Ci ludzie staraja sie bronic, kupuja na przyklad udzialy w GLD - a potem okazuje sie, ze tak jak w przypadku tych dwoch inwestorow - to zloto zostalo zastawione - i nalezy do kogos innego - a wlasciciel, ktory je mial pierwotnie - ma fige z makiem. Bo ta sprawa MF Global dowodzi - ze jak masz jakies wirtualne akcje czegos w jakims biurze, to masz fige z makiem.
            Wlasnie zaczyna sie proces realizacji faktu - ze liczy sie TYLKO METAL W SKARPECIE.
            Nasze forum natomiast dowodzi, ze tego przekonania jeszcze nie ma wsrod ludnosci.

            W dzisiejszych czasach ludnosc cywilna nie ma nic - pieniadze sa tylko przemijajacym zdarzeniem w zyciu polegajacym na wyplacie i wydaniu wszystkiego. Ale to nie znaczy, ze jak na rynku przybedzie pieniedzy - to wszyscy beda sie godzic pracowac za darmo. Vide - kierowcy autobusow w latach 80tych. Przyjezdzalem wtedy do Polski i widzialem, ze nikt nie chcial pracowac w autobusach - kierowcy mieli w dupie i wszedzie byly plakaty - ze placa 10 tysiecy zlotych miesiecznie kierowcom. Pamietacie to?

            Rownoczesnie nikt nie chcial kupowac domow - domy byly relatywnie drogie - ceny staly - nie wszystko drozalo.

            Wiec analogicznie taka sytuacja oczywiscie dotknie tych konsumentow, ktorzy nic nie maja, bo zbiednieja, ale posiadacze zlota zarobia, bo reszta ludzi z pieniedzmi rzuci sie na to zloto.
            Wlasnie na tym bedzie polegac uderzenie kryzysu w konsumentow. Ich pensje - zamiast zyskac na wartosci - straca na wartosci. Bo pieniadze straca na wartosci.

            Nie rozumiem dlaczego uwazacie, ze zloto nie pojdzie do gory. Uwazam, ze ono pojdzie wsciekle do gory. Wlasnie dlatego, ze jest skurcz monetarny i rynek wkoncu zacznie rozumiec, ze zloto jest najwyzsza forma pieniedzy. Skurcz polega na ucieczce od towarow i inwestycji. Skurcz jest odwroceniem trandu waluacji pieniedzy. Pieniadze zaczynaja zyskiwac na wartosci - zatem jesli rzady beda pieniadze psuc - to zadziala prawo Grishama - czyli zloto zniknie jako lepszy pieniadz a na rynku pozostanie taniejacy papier.

            OK?

            Zupelnie nie rozumiem waszego sceptycyzmu - to jest nie na miejscu - na waszych oczach tonie gospodarka swiata i rozpada sie system finansowy jaki znamy od dziesiecioleci. Ten okret tonie - a wy zamiast szukac szalup i kamizelek wodoodpornych - to sie zastanawiacie czy bedzie deflacja. Tutaj trzeba szybko myslec panowie - byc caly czas sto krokow przed konkurencja - ratowac sie zanim to sie wszystko rozleci. Zwlaszca jak sie ma konto w USA.
            Polske to tez dotyczy - nie myslcie sobie. Macie po pierwsze deficyt - po drugie deficyt rachunku biezacego - macie splate kredytow walutowych oraz wzrastajacy dlug publiczny i wielka ilosc kapitalu zagranicznego i wlasnie sie okazalo co sa warte te operacje tych brokerow. To jest recepta na spadek waluty.
            • hej-hey-hej Rozpad 10.12.11, 21:15
              Pamietacie bezkarnosc rozkradania Polski, czy Rosji przez "ludzi u wladzy" gdy palala komuna? Z takim doswiadczeniem nie powinno chyba byc watplwosci co do stanu rzeczy obecnie. Szczury opuszczaja tonacy statek i sie niczym nie przejmuja... Juz jestesmy na tym etapie.
              • bagracz Re: Rozpad 11.12.11, 00:13
                hej-hey-hej napisała:

                > Pamietacie bezkarnosc rozkradania Polski, czy Rosji przez "ludzi u wladzy" gdy
                > palala komuna? Z takim doswiadczeniem nie powinno chyba byc watplwosci co do st
                > anu rzeczy obecnie. Szczury opuszczaja tonacy statek i sie niczym nie przejmuja
                > ... Juz jestesmy na tym etapie.

                Zgadzam się prawie w 100% z tym co piszesz. Kiedyś miałem takie wrażenie tylko przy Polarnym smile
                Faktycznie zaczyna wyglądać już na etap ewakuacji ze starego świata.
                To chyba oznacza, że przesilenie już blisko
              • stoje_i_patrze Świat nie jest czarno biały. 11.12.11, 13:37
                I znów te blogerskie wypociny o rozkradaniu, złodziejstwie itd.

                Zrozum że tu nikt nikogo nie okrada. Tak działa system, gdzie jeszcze przez krachem 2008 połowa finansowania banków/brokerów pochodziło z szeroko rozumianego rynku REPO. To wręcz było normalne i wynikało potem z głupkowatego działania FED. To wszystko jest bardzo skomplikowane, nie ukrywam, i nie takie łatwe do zrozumienia. Wykaż jednak proszę trochę chęci i przejdz przez komentarze jakie umieściłem , zrozumiesz jak działa system. Wtedy też zaczniesz patrzeć z politowaniem, w pewnym sensie, na takie strony jak zerohedge jak i złapiesz dystans do blogów i teorii spiskowych. Tu naprawdę nie ma złodziejstwa w zamierzeniu a zwykła chęć zysku w ZMIENIAJĄCYCH się warunkach.

                Dla przykładu asset menegerzy (zarządzający aktywami ) mają ogrom aktywów długoterminowych, które jednak w świecie o niskich stopach (ZIRP - podziękuj bankom) dają kiepskie wyniki. Co robią AM? Wypożyczają np swoje wysokiej klasy zabezpieczenia (high quality collateral) brokerom za ABS lub coś innego. Dostaną za to kasę (całe spektrum REPO) a brokerzy mają z kolei lepszy papier do dania bankowi centralnemu po zastaw.

                To nie jest WINA brokerów czy banków to wg mnie w dużej mierze wina banków centralnych, sposób prowadzenia przez nich polityki i mieszania się do wsyzstkie polityków, któzy co chwila wymyslaja jakies głupoty.

                MF Global wcale nie był winny a jego trade z definicji był obarczony praktycznie ZEROWYM RYZYKIEM. On ludzi nie oszukiwał, a zarabiał dal nich i oferował niskie marże (spready) dzięki temu. Załatwił ich FINRA z agencjami na czele i utratą zaufania - zaufanie jest kluczowe. Jak byś poprowadził taki biznes albo miał wiecej praktyki to byś inaczej na to patrzył. Wg mnie nieznajomośc tego systemu często prowadzi do agresji bo takie dekle jak ZH i wielu, zdawałoby się mądrych blogerów, upraszcza sprawę, wypaczą ją i kieruje frustrację ludzi w bankierów czy świat finansistów. To są autentycznie dekle, zwykli mali hitlerzy szukający kozła ofiarnego, skierowujący gniew ludzi i BRAK przez nich ZROZUMIENIA SPRAWY. Ludzie nie rozumieją podstawowych zagadnień a co dopiero im tłumaczyć działania na rynkach finansowych, które do łatwych niestety nie należą.

                Jeszcze raz powiem - MF GLobal nikogo nie oszukał, mieli bezpieczne transakcje, dodatkowo zabezpieczone teoretycznie poprzez granie short na obligacjach francuskich (kupowali long PIIGS). Mało tego, wspierali swoimi zakupami tych durni (politykow) bo kupowali przez dlug PIIGS. Chwałą im za to, powiedzieli by niektórzy. To co ich zabiło to nagłe żadanie przez wiele stron, w tym pożyczkodawców itd z REPO i nie tylko KASY, jeszcze raz KASY, kiedy aktywa ich (zabezpieczenie) mocno traciło na wartości. Oni chcieli z kolei trzymać te papiery do wykupu (Repo to matury trade).

                Moze nic mi nie udało się wytłumaczyć, trudno. Zachecam do własnej analizy tego skomplikowanego tematu. moze uda mi sie to opisac, ale nie wiem kiedy bo czasu nie mozna kupic a filmow od groma do zobaczenia, muzyki doprzesluchania jeszcze wiecej, imprez, przyjaciol nieodwiedzonych cała masa, a do tego rodzina swieta, biznesyitd. EH...
                • bagracz Re: Świat nie jest czarno biały. 11.12.11, 15:30
                  stoje_i_patrze napisał:

                  > I znów te blogerskie wypociny o rozkradaniu, złodziejstwie itd.

                  > Moze nic mi nie udało się wytłumaczyć, trudno.

                  Prawdę pisząc mnie nie przekonałeś zupełnie. Co to miało być? Zupełnie jakbym czytał
                  płacze bankierów o wściekłym tłumie zwyrodniałych właścicieli depozytów, żądających
                  ich natychmiastowego zwrotu. Gdy tymczasem biedny bankier chciał tylko troszkę zarobić
                  na odstetkach.
                  Ciągłe zasłanianie się brakiem czasu i dość irytująca mentorska maniera,
                  w żaden sposób nie usprawiedliwia obdarzania niewybrednymi epitetami, tych w blogosferze,
                  co myślą inaczej.
                  Wyrażanie takich opinii wymagało by jednak, moim zdaniem, jakiegoś mniej naiwnego uzasadnienia. Jeśli to aż takie skomplikowane to tego typu próba uzasadnienia jest zupełnym
                  nieporozumieniem ze strony kogoś kto twierdzi, że to rozumie.
                  • hej-hey-hej Re: Świat nie jest czarno biały. 11.12.11, 17:02
                    Bagracz, wyobraz sobie szczura ktory mysli ze rozszyfrowal dojscie do sera labiryntem gdzyz mu sie to udalo pare razy...

                    1) Nie bylby wsciekly slyszac sugestie ze ktos przesuwa scianki w labiryncie (teoria spiskowa)

                    2) Jaka bylaby jego reakcja na kwestionowanie samej potrzeby dochodzenia do sera labiryntem (jaki problem, przeciez "zna" droge)
                  • stoje_i_patrze Re: Świat nie jest czarno biały. 11.12.11, 17:32
                    bagracz napisał:

                    > stoje_i_patrze napisał:

                    > Prawdę pisząc mnie nie przekonałeś zupełnie. Co to miało być? Zupełnie jakbym c
                    > zytał
                    > płacze bankierów o wściekłym tłumie zwyrodniałych właścicieli depozytów, żądają
                    > cych
                    > ich natychmiastowego zwrotu. Gdy tymczasem biedny bankier chciał tylko troszkę
                    > zarobić
                    > na odstetkach.


                    To druga strona wypaczonej historii. Powtórzę raz jeszcze, Jakim trzeba być deklem aby "oszczędzać" u brokera i trzymać depozyt takie potrzeby a la CD (check....acc...)?

                    Broker chciał Ci umożliwić niższe opłaty, kosztem czegoś. Nie musisz korzystać z jego usług, przeczytaj umowe.


                    > Ciągłe zasłanianie się brakiem czasu i dość irytująca mentorska maniera,
                    > w żaden sposób nie usprawiedliwia obdarzania niewybrednymi epitetami, tych w bl
                    > ogosferze,
                    > co myślą inaczej.
                    > Wyrażanie takich opinii wymagało by jednak, moim zdaniem, jakiegoś mniej naiwne
                    > go uzasadnienia. Jeśli to aż takie skomplikowane to tego typu próba uzasadnieni
                    > a jest zupełnym
                    > nieporozumieniem ze strony kogoś kto twierdzi, że to rozumie.
                    >


                    Ty chciałbyś aby ktoś w poście zawierającym przykłądowo 4000 znaków wszystko Ci wytłumaczył. Mam złą wiadomość dla Ciebie - nie da się. Kobiety naturalnie też nie rodzą po 4 miesiącach, bo poronią. Nie da się. Chłopskie powiedzenie mówi - wyżej..... nie podskoczysz. Jak zwał tak zwał. Jedno i to samo.

                    Nie daję ryb a wędkę. Myślisz że da się takiego CFA, ACCA streścić w paru postach? Do tego opisać każde pojęcie, co spowodowało że zostało coś zrobione, dlaczego, za jaką cenę?

                    Nie da się. Masz wszystko zlinkowane, nic tylko czytaj, pogłębiaj wiedzę i stań się "mentorem".
                    • stoje_i_patrze Re: Świat nie jest czarno biały. 11.12.11, 17:44
                      stoje_i_patrze napisał:
                      u brokera i trzymać depozyt takie potrzeby a la CD (check.
                      > ...acc...)?
                      >

                      CD to oczywiście Certificate of deposit...tj certyfikat depozytowy...zmęczenie.
                    • bagracz Re: Świat nie jest czarno biały. 11.12.11, 20:52
                      Ja nie wymagam wyjaśnień SiP. Myslę, że sobie poradzę. Ale wykpiwanie blogosfery wymaga jednak trochę lepszego uzasadnienia by nie wyglądało to naiwnie.
                      Pisanie, że wszyscy umoczeni klienci MF Global mają coś z "deklem", a firma chciała tylko ich dobra w postaci niższych opłat za rachunki, dowodzi niezrozumienia tego co się dzieje.
                      Te bajki, które serwujesz zbyt odbiegają od rzeczywistości.
                      Który to już raz słyszę że masowo zrobieni w bambuko klienci instytucji finansowych są sami sobie winni bo nie wiedzą tego czy tamtego, czy też nie czytają umów. Tak było z opcjami, obligacjami itp.
                      Jakieś fatum? Ile jeszcze zostało czasu by ludzie zorientowali się, że trzymanie kasy w materacu jest bardziej bezpieczne niż w banku? Bo a nuż nie doczytali jakiegoś drobnego druczku? A materac nie weźmie pożyczki u innego materaca pod zastaw tej kasy która w nim jest i jeszcze reszty majątku.
                      Myślę, że złudzenie że chroni Cię jakieś prawo, też Ci minie. Oby przebudzenie nie było zbyt bolesne.
                • hej-hey-hej SiP duzo jeszcze musisz zrozumiec... 11.12.11, 16:49
                  Przenaalizuj slowa "ryzyko" i "zero" skoro lubisz myslami isc malymi krokami rozdzielac szare na bardziej szare. Sa tacy ktorzy wola przymknac oczy, spolaryzowac kontrast i blyskawicznie rozszyfrowac znaczenie obrazu... Biale i czarne jest mozliwe i pomocne.

                  Rozumiem jednak ze nie wszyscy potrafiac rozwiazywac puzzle szybko... i sa wsciekli na tych ktorzy to potrafia. Rozumiem frustracje powolnych... naprawde. Z tym ze sposob jaki wyrazaja swoja frustracje mowi o ich charakterze. (Niestety nie jest to komplement dla ciebie).
                  • stoje_i_patrze Re: SiP duzo jeszcze musisz zrozumiec... 11.12.11, 17:27
                    hej-hey-hej napisała:

                    > Przenaalizuj slowa "ryzyko" i "zero" skoro lubisz myslami isc malymi krokami ro
                    > zdzielac szare na bardziej szare. Sa tacy ktorzy wola przymknac oczy, spolaryzo
                    > wac kontrast i blyskawicznie rozszyfrowac znaczenie obrazu... Biale i czarne j
                    > est mozliwe i pomocne.
                    >
                    > Rozumiem jednak ze nie wszyscy potrafiac rozwiazywac puzzle szybko... i sa wsci
                    > ekli na tych ktorzy to potrafia. Rozumiem frustracje powolnych... naprawde. Z t
                    > ym ze sposob jaki wyrazaja swoja frustracje mowi o ich charakterze. (Niestety n
                    > ie jest to komplement dla ciebie).

                    Spoko ironia tylko Ci ludzie nadal tego nie rozumieją. JAkim trzeba być deklem aby trzymać pieniądze na rachunku u takiego brokera, i to jeszcze może celem oszczędzania czy "rozczulają historią - oni ukrali mój depozyt".

                    Nieznajomość prawa szkodzi. Poprzez polaryzację do władzy najczęściej dochodzą fanatycy, tylko że z tej drugiej strony. Potem dziwić się że się Arabi wysadzają - "zero integracji/trzeba zniszczyć wroga, a nie go rozumieć/inne wartości itd". To nie ta droga.
                    • hej-hey-hej Re: SiP duzo jeszcze musisz zrozumiec... 11.12.11, 17:56
                      SiP pytanie: Czy mozesz z cala pewnoscia powiedziec ze znasz prawo? Czy jest ktos taki w ogole? Czy slyszales o zmienianiu prawa wstecz? Czy wiesz jak w praktyce wyglada "jury system" w Stanach? Wiesz jak wygla (albo wygladal
    • hej-hey-hej Kradziez 08.12.11, 22:37
      Mi sie duzo bardziej podoba ta definicja Gerarda Caliente jesli chodzi o poczynania mafiozow MF Global... Tak sie akurat sklada, ze branie cudzej rzeczy na wlasny uzytek bez pozwolenia jest w normalanym swiecie definiowane slowem "kradziez" a nie "rehypotekacja"... Konieczny nie jest doktorat, ale SWAT team i kajdanki.


      • bagracz Re: Kradziez 08.12.11, 23:02

        Też mi się bardziej podoba. W końcu Celente wie o czym pisze bo sporo stracił i żadna uczona gadka mu nie zaburzy obrazu.
        • przycinek.usa sam sobie winny 09.12.11, 09:04
          Sluchajcie, przeciez to jest proste - to sa bogaci ludzie, zajmujacy sie inwestowaniem od dziesiecioleci, Celente inwestuje na gieldzie od lat 70tych - a teraz ma pretensje o to, ze nie przeczytal umowy brokerskiej.

          Zwracam uwage na ten fragment artykulu - tam wszystko jest dokladnie wymienione:

          dwa fragmenty:

          "MF Global’s Customer Agreement for trading in cash commodities, commodity futures, security futures, options, and forward contracts, securities, foreign futures and options and currencies includes the following clause:

          “7. Consent To Loan Or Pledge You hereby grant us the right, in accordance with Applicable Law, to borrow, pledge, repledge, transfer, hypothecate, rehypothecate, loan, or invest any of the Collateral, including, without limitation, utilizing the Collateral to purchase or sell securities pursuant to repurchase agreements [repos] or reverse repurchase agreements with any party, in each case without notice to you, and we shall have no obligation to retain a like amount of similar Collateral in our possession and control.”

          oraz ten:

          "While we already mentioned AIG as an example of the lax UK-based regulatory regime, it is another failed bank that is perhaps the best example of levered failure but in the specific re-hypothecation context: Lehman Brothers itself.

          This is exactly what Lehman Brothers did through Lehman Brothers International (Europe) (LBIE), an English subsidiary to which most U.S. hedge fund assets were transferred. Once transferred to the UK based company, assets were re-hypothecated many times over, meaning that when the debt carousel stopped, and Lehman Brothers collapsed, many U.S. funds found that their assets had simply vanished.

          A prime broker need not even require that an investor (eg hedge fund) sign all agreements with a European subsidiary to take advantage of the loophole. In fact, in Lehman’s case many funds signed a prime brokerage agreement with Lehman Brothers Inc (a U.S. company) but margin-lending agreements and securities-lending agreements with LBIE in the UK (normally conducted under a Global Master Securities Lending Agreement).

          These agreements permitted Lehman to transfer client assets between various affiliates without the fund’s express consent, despite the fact that the main agreement had been under U.S. law. As a result of these peripheral agreements, all or most of its clients’ assets foun
          • bagracz Re: sam sobie winny 11.12.11, 08:47
            przycinek.usa napisał:

            Dzięki Przycinek za znakomite przybliżenie tematu w tym wątku. Ja np. nie zdawałem sobie sprawy ze skali i sposobów budowania tego domku z kart.
            Rozumiem już dlaczego fizyczny człowiek nie może zastawić 2 lub więcej razy tej samej np. nieruchomości, a przynajmniej banki się przed tym bronią jak mogą. Gdy tymczasem stosowanie tej samej, nagannej niby, strategii w przypadku instytucji finansowych już jest całkiem ok. Te czy inne zapisy prawne, moim zdaniem nie mają już większego znaczenia.
            I tak je można obejść, zignorować, zapłacić śmieszną karę itp. Sam to wiesz. Zaufanie do tego systemu właśnie w dość szybkim tempie spada. I nie widać żadnych powodów by miało rosnąć. To, że jest dwóch właścicieli tych samych sztab złota i reszty aktywów, po bankructwie MF, poza zdziwieniem, że tylko dwóch, oznacza tylko jedno. Nie można mieć zaufania do takiego systemu. I to czy Celente coś czytał, czy nie czytał, nie ma najmniejszego znaczenia dla tego faktu. Można napisać, że ten system jest sam sobie winny.
      • stoje_i_patrze Re: Kradziez 08.12.11, 23:12
        No to zamknij wszystkich finansistów i wyłącz system oparty na cząstkowych rezrwach, operacjach repo, swap itd.

        Dźwignia na dźwigni od dźwigni. Dziwić się że nie ma pieniędzy,phi. Nie ma bo ich nigdy nie było.

        Poza tym Celente okazał się leszczem. Może bowiem z tego ZREZYGNOWAĆ. Wystarczy podpisać aneks do umowy bądź samemu podpisać stosowną na starcie iż na to się nie zgadzasz. Wtedy jednak będzie miał droższy rachunek, tj większe prowizje itd.

        Myślisz że skąd się wzieły te niskie prowizje i prawie zerowe spready? Właśnie między innymi stąd. Nota bene dlatego uciekłem miesiąc temu z Interactive Brokers. Niskie spready u nich właśnie biorą się w dużej częsci z tego własnie procesu.
        • bagracz Re: Kradziez 08.12.11, 23:30
          Prawdopodobnie szybciej niż się wydaje ten system sam się pozamyka w gwałtowny sposób.
          Nie trzeba nikogo zamykać i zabraniać. Już za późno.
          Poza tym nazywanie Celente leszczem w tym kontekście jest niepotrzebnym nadużyciem.
          • stoje_i_patrze Re: Kradziez 08.12.11, 23:49
            To jak nazwiesz tych ludków z kredytami we frankach co mieli libor zależny od decyzji Prezesa ("nabici w mbank")? Jak nazwać ludzi którzy nie czytają umów a w tym obszarze uważają się za "mundrych"?
            • bagracz Re: Kradziez 09.12.11, 00:03
              stoje_i_patrze napisał:

              > To jak nazwiesz tych ludków z kredytami we frankach co mieli libor zależny od d
              > ecyzji Prezesa ("nabici w mbank")? Jak nazwać ludzi którzy nie czytają umów a w
              > tym obszarze uważają się za "mundrych"?

              Ja myślę, że złudzenie praworządności w oszukańczym systemie może jeszcze dość długo się błąkać po obrzeżach zdrowego rozsądku. Naprawdę trudno nie zauważyć, że poleganie na spisanych umowach jest w obecnych czasach dość karkołomnym zadaniem. Szczególnie jeśli nie dysponuje się akurat sztabem prawników i potężną siłą przebicia w skorumpowanej władzy a druga strona ma to wszystko.

              • leny20-4-7 Re: Kradziez 09.12.11, 00:18
                poza tym masz takie a nie inne otoczenie rynkowe - na Twoja neiruchomosc czeka juz 5 chetnych - to bedziesz szukal dziury w calym? czy tez zawierzysz pieknie usmiechajacemu sie panu/i z open sciemy i cyrograf podpiszesz!

                gdzie byl nadzor, gdzie urzad ten czy inny? teraz tworza raporty, a gdzie byli jak bomblel puchł?
              • hej-hey-hej Re: Kradziez 09.12.11, 00:20
                Nie ludzmy sie, ukarac tych zlodziei mozna z tysiaca roznych paragrafow. Jezli ten przypadek udowadia cokolwiek to glebokosc upadku praworzadnosci w Stanach...

                www.youtube.com/watch?v=YkYjRrmoXBs (dialog w srodku clipu Ojca chestnego)
            • leny20-4-7 Re: Kradziez 09.12.11, 00:11
              SiPie co Ty wypisujesz! moze ja lubie za bardzo kiedy jest milo i przyjemnie ale mysle, ze troche zbyt emocjonalnie atakujesz tych nieszczesnikow, ktorzy dali sie wciagnac w akcje "kto nie ma hipoteki przegral zycie". byla to potezna sila, ktora atakowala ich z kazdej strony: media, "autorytety" aka doradcy, analitycy, rodzina bo Stasiek Janków juz kupil, a z ciebie taki luzer. prosci ludzie chcieli zalatwic system, chcieli pcozuc sie KIMS, a przeciez rok wczesniej juz im sie udalo i Kaczorow odsuneli od wladzy. pelnia szczescia byla tak blisko...

              widze, ze pojawiasz sie jeszcze u Developerow, wiec wiesz jaki poziom frustracji tam sie znajduje. jak bardzo ludzie sa podzieleni na tych ktorzy maja dlug przez ktory spac w "bankowym" mieszkaniu nie moga spokojnie i tych, ktorzy nie zalapali sie na pociag a kiedy zaczyna zawracac nie moga sie pwostrzymac aby nie dolozyc tym, ktorym kiedys w jakis sposob zazdroscili. kto tam by sie przejmowal umowa, kto omipotentym prezesem...przeciez mialo byc tak pieknie! raj na ziemi, CUDA!
              • stoje_i_patrze Re: Kradziez 09.12.11, 00:27

                Ja to wszystko wiem, po części rozumiem. To są masy, rozumiem. Tylko widzisz, nikt z nich nie chciał się zastanowić nad tym dłużej, że co i jak i dlaczego. Woleli oddać to komuś innemu, a nie sobie samemu. Nie mam osobiście zbyt dużego współczucia dla nich z prostego powodu- są sobie sami winni. Wielu z nich było ostrzeganych, a przynajmniej zadawano im nieproste pytania. 99% ma to w nosie. Takie są masy, a jedyną obroną przed czymś takim jest regulacja.

                Wystarczy spojrzeć na to:
                4.bp.blogspot.com/-Lp9Q5Pj8mKk/TtpJ-Gp3rcI/AAAAAAAAEmA/D8f-L2xCZdQ/s1600/11.png
                oraz to:
                stojeipatrze.blogspot.com/2011/09/prowizja-posrednika-finansowego.html
                by wiedzieć czemu ludzi ubierali w kredyty walutowe, najlepiej na 50 lat. A dlaczego nie ubierali w max 25 lat i w złotowy, i z wkładem własnym minimum 30%? Masy nie mogą pojąć że nie ma darmowych obiadów. Czas się w końcu nauczyć.
                • leny20-4-7 Re: Kradziez 09.12.11, 00:48
                  moze faktycznie ja za slabym ogniwem jestem i lituje sie zbyt mocno...ale pamietam jaka psychoza byla jak ludzie mieli namacone w glowach.

                  spojrz nadal maciwodwy sie produkuja: stooq.pl/n/?f=546800

              • hej-hey-hej Inny aspekt tej afery 09.12.11, 00:31
                To ze Celente stracil gotowke z ktora chcial zakupic zloto (Po to trzymal cash na koncie
        • hej-hey-hej Celente 09.12.11, 00:05
          Nie wim co masz na mysli piszac o nim "leszcz" (Albo zapomnialem albo nigdy nie nauczylem sie tego slangu)
          • leny20-4-7 Re: Celente 09.12.11, 00:16
            hey-hey-het tylko na marginesie wspomne, ze mozliwa jest 3 droga - tzw gruba kreska. wtedy ci wszechpotezni macherzy finansowi bedacy nad przepascia zagwarantuja sobie wolnosc osobista i majatkowa w zamian za zgodne na oddanie wladzy, na transformacje systemu. bedzie to sie odbijalo czkawka przez iles tam lat, ale moze uda sie uniknac duzych start w ludziach. przypomnij ile osob jest zatrudnionych w FIRE w samych tylko USA, a co z ich rodzinami ktore korzystaja z procederu zywicieli rodziny? im przeciez tluszcza nie pdoaruje...

            bardzo znany filmik dobrze, klasyk wrecz: www.youtube.com/watch?v=sA7lURtsNnU&feature=player_embedded

          • stoje_i_patrze Re: Celente 09.12.11, 00:35
            Nie bede rozpoczynał tematu Comexu bo to temat na inną bajkę i posiedzenie. Comex się kręci i będzie się krecil tak długo aż z niego nie zrezygnują gracze finansowi. Brzmi trywialnie ale tak jest. Prawie nikt nie chce mieć złota pod materacem, wszyscy wolą papier bo wiesz, za materac sejf trzeba płacić itd. to troche jak z tym repo/rehy.... Nie musisz tego mieć - płać więcej za prowizje.

            Osobiście uważam że warto mieć parę rzeczy poza systemem, niech będzie kawałek zlota. Nie jestem jednak zwolennikiem trzymania rzeczy TYLKO poza systemem. Nie stać nas na to jako społeczeństwo (wiem, otwieram puszkę pandory).

            Ten system nie jest taki zły jak go zerocredo i wielu maluje. Myślisz że w nowym systemie będzie lepiej i nikt Cię nie stuknie w 4 litery? Mylisz się grubo, ktoś zawsze to zrobi bo świat jest światem, i się kręci a ludzie kombinują. Taki jest świat. Świat z definicji nie jest idealny bo nie ma rzeczy idealnych na tym "łez padole" (alternatywy 4?, nie ważne)

            Ten system jaki mamy obecnie można pięknie uzdrowić, tylko trzeba parę błahych rzeczy dokonać i będzie lepiej. Problem w tym że światem rządzi polityka i co dobre dla wielu niekoniecznie dla nielicznych z kasą i tyle.

            Jeszcze raz powtórzę, nie ma systemu idealnego, a jak by coś się o to omsknęło to wrzuć tam 5 polityków 1 mln wyborców i go za rok spieprzą (excuse my french).
            • hej-hey-hej Re: Celente 09.12.11, 01:49
              Czyli zgadzasz sie z Celente ktory "trzymal troche w systemie"
              • stoje_i_patrze Re: Celente 09.12.11, 10:00
                hej-hey-hej napisała:

                > Czyli zgadzasz sie z Celente ktory "trzymal troche w systemie"
                • hej-hey-hej Ten Gosc to Celente 09.12.11, 12:57
                  W doddatku on nie mial konta w MF Global ale w innej firmie (Lind-Waldock)... Celente twierdzi, ze robil tego typu transakcje wczesniej. Trzymal cash accout, kupowal futures, bral delivery. W obecnym przypadku kupil w kwietniu kontrakt na grudiowa dostawe. Jego konto mialo cash na pokrycie sumy kontraktu, mimo to dostal margin call... Po czym zmienili mu cene z $1400+ ktora zakontraktowal w kwietniu na $1700+ na co sie nigdy nie zgodzil...

                  Naprawde "smieszne" i "rozbawiajace" SiP... Twoj rechot sie udziela! (...niestety nie)

                  www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=kt-mVWYvOm0#!
                  www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=SKR9VZ6N-rk
                  Co do nie czytania arykulow
                  • przycinek.usa Re: Ten Gosc to Celente 09.12.11, 16:54
                    Lind Waldock to byl broker u ktorego Celente otworzyl rachunek milion lat temu a potem ta firma zostala przejeta i przeksztalcila sie w MF Global. To byl praktycznie MF Global.

                    Co do kradziezy - to ja sie zgadzam - ale trzeba pamietac, ze to jest skomplikowany konflikt - poniewaz poczatkowa "emigracja' srodkow klientow byla legalna - zatem oni sie kloca kto ma pierwszenstwo i obie strony maja calkiem solidne argumenty. Kazda strona - zarowno JPM jak i klienci moga wygrac. Jak wygra JPM, to ludzie zaczna masowo zamykac konta - moze nie od razu, bo malo kto to jeszcze rozumie, ale ludzie sie powoli dowiedza. A jak wygraja klienci - to JPM przestanie udzielac kredytow innym brokerom i zabierze im pieniadze i bedzie heca.
                    Tak czy inaczej ta forma dzialania juz sie chyba powoli zakonczy.
                    • hej-hey-hej Re: Ten Gosc to Celente 09.12.11, 17:16
                      Zgadzam sie z wnioskami... Jednak, jezeli nie derywatywy to co ma utrzymywac tych pasozytow przy zyciu?
                    • hej-hey-hej Ciekawy artykul FOFOA 12.12.11, 05:35
                      Pamietacie tego faceta ktory narysowal ten skokowy wykres gdzie papierowy sposob ustalania ceny zlota sie rozpada? FOFOA napisal ciekawy artykul na temat konsekwencji MF Global

                      fofoa.blogspot.com/2011/12/unambiguous-wealth-2-mf-global.html
                      I have heard about one large gold dealer that had $5M in cash at MF Global. Many smaller dealers had hundreds of thousands sitting there. And they were all with MF Global for one reason and one reason only, Lind-Waldock. "Lind-Waldock was the Charles Schwab of commodity brokers" according to one of my readers who trades commodities. It was the longest-standing discount commodity broker in the world. It had been around for more than 40 years and many big names used Lind-Waldock. It was bought by MF Global's parent company back in 2005, but up until a few months ago, the commodity trading website still said Lind-Waldock at the top.

                      So for whatever reasons, word of mouth, residual credibility or whatever, the physical bullion dealer network was disproportionately with MF Global when it filed for bankruptcy. And ever since this went down on October 31, it has had an impact on the physical market in the United States. The liquidity these dealers used to hedge their business is not available right now.

                      So imagine that you walked into a dealer to buy or sell 50 gold eagles today. When he makes that deal with you, he is now taking on position risk. So he's going to have to pay you less for your eagles—or charge you more if you're buying—in order to lower his risk. Previously he would have hedged that risk on his MF Global account. So if you've noticed that the buy-sell spread on physical has gotten wider over the past month, that's why.

                      (Turd Ferguson reports today that: "Sources tell me this is already happening as bulk physical gold is currently being sold and delivered at $1950/ounce." h/t burningfiat)

                      And now that you've got that picture in your mind, imagine the dealers' conundrum with intraday $200-$300 price swings, or if the market mechanism for paper gold price discovery breaks down entirely. Some of these dealers have already said they will never go back to paper hedging, period, even if they get their money back! Paper gold is nearly finished.
                      • szczurek.polny Re: Ciekawy artykul FOFOA 12.12.11, 22:12
                        W Europie spokój.
                        Krugerrand buying: +2,0%
                        Krugerrand selling: +4,5%
                        A zatem spread jest taki jak był - 2,5%. No ale tu wszystko jest mniejsze, więc i impact też pewnie będzie mniejszy smile
        • przycinek.usa Re: Kradziez 09.12.11, 09:08
          "Nota bene dlatego uciekłem miesiąc temu z Interactive Brokers."

          Naprawde? Faszysci musieli ci dopiec strasznie - ale oni tacy sa - to najtanszy broker jakiego znam, ale straszni sa od strony customer service. Dostales forse z powrotem? Bez problemow? Czy przetrzymywali? -)
          • stoje_i_patrze Re: Kradziez 09.12.11, 09:54
            Tak, to najtanszy broker jakiego też znam. Kasę otrzymałem po kilku dniach od likwidacji pozycji. Na chwilę obecną nic się nie dzieje złego w działniu IB.

            • przycinek.usa Re: Kradziez 09.12.11, 16:44
              OK. Nie dziwie sie, ze wycofales - prawde mowiac - po tych wszystkich rewelacjach sam sie zastanawiam czy wycofac forse. Prawde mowiac jezeli nawet specjalisci nie zdawali sobie sprawy z zagrozen a zwlaszcza skoro segregacja srodkow na rachunkach jest legalnie fikcja - to ja nie widze mozliwosci trzymania zadnych dlugoterminowych lokat ani akcji, ani funduszy.
              To jest po prostu faktycznie zbyt niebezpieczne. Banda zlodziei i tyle.
          • hej-hey-hej Jeszcze jedna mozliwosc 09.12.11, 17:24
            Moze wynik paranoi...

            Czy bierzesz pod uwage mozliwosc ze to byl set-up od poczatku? Ze MF Global od dawna byl niewidoczna czescia wiekszego syndykatu gdzie "hedging" polegal na tym ze jedna firma koncentrowala ryzyko (MFkers) z ktorego korzystala druga firma (JPM?) Pamietaj, nikt nie idzie do wiezienia!

            Ludzie kwestionuja tak szalencza koncentracje ryzyka...
    • stoje_i_patrze papiery, dokumenty, arty 09.12.11, 00:38
      w komentarzach:
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/re-hypothecation-kluczem-do-zrozumienia.html
      koniecznie czytnąć to:
      scr.bi/tH7L7V
    • hej-hey-hej Shadow banking 09.12.11, 13:28
      > Nie ma też co ukrywać, że działania QE i inne przyc
      > zyniają się do potęgowania problemu zanikania Shadow banking, poprzez znikające
      > zabezpieczenia. Z kolei Re-hypothecation może okazać się (jeśli jeszcze się ni
      > e okazało) śmiertelną trucizną z opóźnionym czasem działania dla światowych fin
      > ansów. Docelowo, może to spowodować ich załamanie.

      Z tego wykresu wynika ze shadow banking osiagnal "plaskowyz" latem 2008, po czym znowu zaczal rosnac w tym roku... Ciekawe jak bedzie wygladal ten wykres po nastepnych dwoch raportach. Przyznam ze spodzialwbym sie gwaltownego spadku CDSow po rewelacjach ze greckie CDSy sa nic nie warte i nie chronia przed defaultem Grecji gdzy zmieniono znaczenie jednego slowa (Ach ten cudowny wynalazek banksterow, prawnikow i propagandzistow! Zeby dobrze zjesc, wystarczy encyklopedia, talerz, noz i widelec)
      • hej-hey-hej wykres 09.12.11, 13:32
        www.gold-eagle.com/editorials_08/images/willie113011b.png
        • stoje_i_patrze Re: wykres 09.12.11, 16:41
          nie zgadzam się. Derywat derywatowi nie równy. 90% z tego wykresu to derywaty na zmianę stopy. Norma dosłownie. To nie zadne CDS, equity, papierowe złoto itd. to wszystko pod kredyt udzielony ludziom, firmom itd.
          • hej-hey-hej Re: wykres 09.12.11, 17:09
            Z czym dokladnie sie nie zgadzasz? Jesli chodzi o "shaddowness" to nie ma roznicy czy to CDSy czy ubezpieczenia od zmiany stop procentowych, to nie jest normalny "sloneczy system bankowy" (a nawet tutaj cien dominuje jak sie przekonali klijenci M-F 'ra)
            • stoje_i_patrze Re: wykres 10.12.11, 09:47
              Jaki znowu shadow banking? IRS CIRS itd to domena banków. Żadne SB. Niewiesz o czym piszesz.

              Ktoś z nas ma problem z oczami. Ja widzę czerwony kolor w słupku na mniej więcej 80%-90% udziaiłu:
              www.gold-eagle.com/editorials_08/images/willie113011b.png
              ktory głównie spowodował wzrost.

              Reszta to standardowa nagonka Zerocredo.
              • hej-hey-hej Re: wykres 10.12.11, 13:58
                >>>Jaki znowu shadow banking? IRS CIRS itd to domena banków. Żadne SB. Niewiesz o czym piszesz. <<<

                Czy ja gdzies napisalem ze shadow banking nie jest domenom bankow?


                www.investopedia.com/terms/s/shadow-banking-system.asp#axzz1g8Tp7XMg
                • stoje_i_patrze Re: wykres 10.12.11, 17:00
                  Wyniki spompowano IRS/CIRSami i innymi derywatami, reszta się nie liczy.

                  To że rosną IRS to nie dziwota jak rosnie bania na obligacjach w postaci coraz wiekszych dlugow:
                  www.prudentbear.com/index.php/creditbubblebulletinview?art_id=10603
                  rośnie podaż, rosnie ilość IRS/CIRSów. Norma.
                  • hej-hey-hej Re: wykres 10.12.11, 18:27
                    Powod dla ktorego skladanie razem CDS, IRS i CIRSow ma sens jest ich wzajemna zaleznosc
              • hej-hey-hej ZeroHedge -- credibility 10.12.11, 14:25
                "Reszta to standardowa nagonka Zerocredo."

                Bez watpiniea ZeroHedge zachowuje sie jak gniewny tlum
    • wolo Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 11.12.11, 15:07
      Jeżeli jest cos dziwnego to raczej to, że to bylo prawnie mozliwe, tzn. że mogli uzywac pieniedzy klientow, zeby sie lewarowac na wlasnych ksiazkach. Bo fakt, ze sam lewar cie wykancza jak rynek nie idze po twojej mysli to nic nowego. Tak bylo jest i bedzie.
      • stoje_i_patrze Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 11.12.11, 17:24
        > Jeżeli jest cos dziwnego to raczej to, że to bylo prawnie mozliwe, tzn. że mogl
        > i uzywac pieniedzy klientow, zeby sie lewarowac na wlasnych ksiazkach. Bo fakt,
        > ze sam lewar cie wykancza jak rynek nie idze po twojej mysli to nic nowego. Ta
        > k bylo jest i bedzie.

        W Londynie nie ma ograniczeń na tego typu działalnośc. W Singapurze/HonkKongu, Tokyo czy NY są ograniczenia - 140% i więcej procent.

        To są money makers, swapują, repują itd papierami, różnego rodzaju. Jak chcesz mieć mniejsze spready,prowizje to się na to godzisz. Możesz jawnie w umowie powiedziec że tego nie chcesz ale wtedy np placisz za rachunek, masz wieksza prowizje itd.

        Cos za cos.
      • przycinek.usa Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 12.12.11, 06:24
        Najdziwniejsze jest to, ze jeden papier wartosciowy moze byc zabezpieczeniem kilku podmiotow. To jest prawnie najdziwniejsze. Jesli klient wzial kredyt i dal akcje brokerowi w zastaw, to jest dosyc logiczne - ze ten zastaw nie moze byc zastawem 2 pozyczek - wiec jesli broker przekazal te akcje dalej - to znaczy, ze sam zrezygnowal z zastawu a prawo zastawu akcji przekazal dalej do np. JPM. Ale nie mogl tego zrobic, bo klient byl wyplacalny - wiec akcje nalezaly do klienta - zatem zastaw JPM jest nieprawidlowy. Z drugiej strony jednak - zastaw jest OTC - czyli broker dal - a JPM wzial i jak JPM ma wiedziec, ze te akcje nalezaly do kogos innego? Zatem JPM dzialal w dobrej wierze - przyjal zastaw i moze go stracic albo i nie.

        Jesli klienci mieli zapisane swoje CUSIPy - to jest spora szansa - ze te swoje akcje i zastawy odzyskaja. Ale to jest wedlug mnie niemozliwe - bo zaden klient nie ma takich informacji - chyba, ze bierze akcje fizycznie - albo ma swiadectwa depozytowe. Ale tego nikt nie robi.

        Wiec z prawnego punktu widzenie - wydaje mi sie - ze JPM ma przewage - poniewaz wzial zastaw, ktory ma - a pozostali klienci beda mieli powazny problem aby dowiesc, ze ten zastaw do nich nalezy. Taka sama sytuacja dotyczy gotowki. Jak rozsadzic - czyja gotowke ma JPM? To jest faktycznie powazny problem.

        Najgorsze w tym wszystkim jest brak danych i informacji - nie da sie tej sprawy osadzic na podstawie opinii z internetu. Ja nie widze mozliwosci ocenic, czy Celente dostanie swoja forse - czy nie dostanie. To jest za trudne. To sie moze tak skonczyc, ze JPM wezmie forse - a kilka osob w tym Corzine pojdzie siedziec i nikt pieniedzy nie odzyska.

        Wypada tutaj wspomniec, ze prawdziwymm winnym w tym systemie jest brak scentralizowanego depozytu papierow wartosciowych. Polska jest w tym sensie calkiem odporna na takie afery.
        • wolo Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 12.12.11, 22:01
          przycinek.usa napisał:
          To sie moze
          > tak skonczyc, ze JPM wezmie forse - a kilka osob w tym Corzine pojdzie siedziec
          > i nikt pieniedzy nie odzyska.
          >
          > Wypada tutaj wspomniec, ze prawdziwymm winnym w tym systemie jest brak scentral
          > izowanego depozytu papierow wartosciowych. Polska jest w tym sensie calkiem odp
          > orna na takie afery.

          JPM nie weźmie forsy - oni po prostu nie stracą. Zastaw okaże się w tym przypadku skuteczny.
          Prawdopodobnie stracą jakieś pożyczki i będa się musieli pożywić na zastawie - pewnie z jakimiś haircutami tak, ze raczej wystarczy.
          Polska rzeczywiście wydaje sie bezpieczniejsza ale nie upatrywalbym tego w istnieniu/nieistnienie centralnych depozytow. W Polsce po prostu rynki repo są gorzej rozwinięte. Centralny depozyt nie chroni przed re-repowaniem jeżeli repo jest z przewłaszczeniem. Akurat w Polsce większość transakcji jest z przewłaszczeniem tzw. buy-sell - back. Ich skala jest mala.
          • przycinek.usa Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 13.12.11, 06:19
            "JPM nie weźmie forsy - oni po prostu nie stracą. Zastaw okaże się w tym przypadku skuteczny. Prawdopodobnie stracą jakieś pożyczki i będa się musieli pożywić na zastawie - pewnie z jakimiś haircutami tak, ze raczej wystarczy."


            Zastaw skuteczny? Czyli co - syndyk im forse urodzi na splate kredytow?
            Ach, to sie nazywa trustee. -) he he he

            JPM juz stracil forse - bo MFG zbankrutowal - wiec sila rzeczy forsy nie odda.
            Czyli tylko zastaw ratuje JPM - ja poczekam na decyzje sadu.
            Jestem prawie pewny, ze klienci tej forsy nie odzyskaja.
            Byloby za piekne jakby odzyskali.



            Akurat w Polsce większość transakcji jest z przewłaszczen
            > iem tzw. buy-sell - back. Ich skala jest mala.


            ciekawe.
            Corzine nie zrobilby u was kariery.
    • mariuszopol Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 11.12.11, 16:03
      Musimy sami zrozumieć ten upadek

      ---

      www.dslrtravel.com/
      namioty handlowe
      www.fitnessplanet.com.pl
      części do laptopów
      zabiegi laserowe
      projektowanie ogrodu
    • przycinek.usa rownie ciekawy artykul z ZH 13.12.11, 08:02
      www.zerohedge.com/news/scramble-us-safety-europe-imploded-offset-357-billion-plunge-q3-shadow-banking

      ten artykul bardzo dobrze pokazuje, ze FED musi monetyzowac i skala monetyzacji niezbednej do zniwelowania skutkow obecnego skurczu zdestabilizuje walute. Tak, skala tych dzialan to tysiace miliardow dolarow. Mysle, ze deflacji raczej nie bedzie. -)
      • stoje_i_patrze Re: rownie ciekawy artykul z ZH 13.12.11, 11:19
        >w. Mysle, ze deflacji raczej ni
        > e bedzie. -)

        Wierzysz że FED potrafi naprawić "pas transmisyjny" w Shadow banking?

        Odpowiedź mi proszę na pytanie: Czy FED naprawił pas transmisyjny w polityce monetarnej, czy obniżki stóp są skutencze i czy QE spowodowało iż pieniadze rozlały się po realnej gospodarce a zasadzie dobrze działającego systemu rezerw cząstkowych (FIAT ogolnie).


        czytnij:
        www.zerohedge.com/contributed/fed-mfg-and-reg-t
        ftalphaville.ft.com/blog/2010/06/04/251846/the-awards-curse-strikes-at-jp-morgan/
        • hej-hey-hej Re: rownie ciekawy artykul z ZH 13.12.11, 14:49
          stoje_i_patrze napisał:

          >> Odpowiedź mi proszę na pytanie: Czy FED naprawił pas transmisyjny w polityce monetarnej, czy obniżki stóp są skutencze i czy QE spowodowało iż pieniadze rozlały się po realnej gospodarce a zasadzie dobrze działającego systemu rezerw cząstkowych (FIAT ogolnie). <<


          Moze ja sprobuje

          1) Obnizki stop sa na potrzeby panstwa i bankow

          2) "Rozlewanie sie Pieniedzy" jest dokladnie tym czego Fed probowal unikac biorac pod uwage skale monetyzacji... Caly jego wysilek polegal wlasnie na tym "zeby sie nie rozlalo" wiecej niz absolutnie minimum. Kwestia czy nadal bedzie sie im to udawalo jak dotychczas...
        • przycinek.usa nie 13.12.11, 16:47
          oczywiscie, ze nie - nadrukuja - podniesie sie poziom M1, wzrosna ceny - ludzie sie rzuca na zloto i srebro i zarobimy mnostwo pieniedzy. -)

          Mysle tez, ze zbliza sie powoli czas, kiedy w koncu rusza w gore notowania malych producentow i kopalni. W sektorze produkcyjnym srebra i zlota bessa trwa juz od marca. Taka bessa moze trwac wprawdzie kolejny rok, ale ja podejrzewam, ze ona sie wlasnie konczy.

          Caly rynek uwaza, ze bedzie katastrofa i tragedia i skurcz monetarny - a ja mysle, ze bedzie OK, poniewaz notowania tych spolek, gdzie siedza spoldzielnie - wygladaja hossowo. Zachowanie rynku jest typowe dla hossy. Korekty sa krotkie i plytkie. To nie wyglada na zadna katastrofe. Bedzie wojna, gieldy w Europie dostana w leb, a w USA bedzie hossa i zloto ze srebrem beda blyszczec.
          • leny20-4-7 za, a nawet przeciw 13.12.11, 17:11
            Przycinku, aby najesc sie sliwek musisz pojsc do sadu i potrzasnac drzewem, tak aby te dojrzale opadly same...w sumie tylko od sily, ktora wydatkujesz, zalezy jak bardzo sie pozywisz. tą koslawa analogia chce zaprognozowac, ze przewiduję najpierw zjazd, a nastepnie Twoj upragniony wyjazd...jak to w zargonie mowimy -"korekta na wzrosty wisi w powietrzu". warto o tym wspomniec aby nie nagonic akurat w tym momencie ludzi na kruszec ten czy inny. jestes dla wielu czytelnikow taki dr Grzadka! uwazajsmile chcoiaz mozesz powiedziec, ze kazdy ma swoj rozum i swoja wole, a ja tazke nie wiem jak bedzie ale pachnie mi panika, ktorej Ty od miesiaca nie przyjmujesz do wiadomosci. poza tym wojny nikt rozsadny nie rozpoczyna ot tak...na gwizdek. karkolomna logistyka jeszcze nie zakonczyla sie, wedlug mnie, potrzeba na to jeszcze czasu ( byc moze takze qe3 bedzie niezbedne). takze propaganda dopiero zaczyna niesmialo sie saczyc z mediow. spokojnie jeszcze mamy troche czasu na zakupy.
            • hej-hey-hej Re: za, a nawet przeciw 13.12.11, 17:45
              >>>spokojnie jeszcze mamy troche czasu na zakupy<<<

              Hehe. Zagladnij w archiwa forum na ten temat...
              • leny20-4-7 Re: za, a nawet przeciw 13.12.11, 18:05
                chce abys wiedzial, ze to moje przeswiadczenie o nadciagajacej panice nie jest brakiem pokory czy nadmierna tromtadracja tylko jedym z moich scenariuszy. wypowiedzialem sie glosno nie aby "dolozyc" Przycinkowi czy tez Tobie, ale aby wybrzmial glos w kontrze do Waszych. aby osoby calkowicie zalezne od sądów/ocen innych nie podjely decyzji nie bedac swiadomymi innej mozliwosci. za dobra radę dziękujęsmile
                • hej-hey-hej Re: za, a nawet przeciw 13.12.11, 19:11
                  Nie odebralem twojego komentarza jako "dokladanie". Moj rowniez nie pisalem w tym duchu... Chodzilo mi o to ze liczenie na nizsze ceny Jutro, Maniania, Morgen czy Tomorrow maja tradycje na tym forum siegajaca 2004 - 2005 roku...


                  • leny20-4-7 Re: za, a nawet przeciw 13.12.11, 20:03
                    Kolego, dziekuje ze wyjasniles co miales na mysli. spojrz jednak na sprawe moimi oczyma. dzisiejszy handel na surowcach wskazuje na postepujaca korekte. jedyne co moze w tej chwili poderwac kursy to roughly speaking sa: zawierucha wojenna i to na powazna skale ( Syria->Iran->CHRL) lub "qe3" lub cos w tym stylu w EU( wykreowanie pieniadza dla umoczonych w "kradziez" finansistow, "gołodupców" w skali panstw). W TEJ CHWILI ja tego nie widze ( czynnikow prowzrostowych)! rynki wydaje mi sie, ze rowniez nie maja pewnosci. o tym swiadczy np. handel z 15-16Warsaw time zonesmile czyli skorealowany wzrost kursow ropy, miedzi, au czy ag tylko po to aby wszystko zawrocilo na polnoc jak na komende tuz po dementi i uspokojeniu ze to jeszcze NIE TERAZ.

                    rynek porusza sie niemrawo bo kazdy ma swiadomosc, ze juz za dzien czy za godzine moze sie zmaterializowac przeslanka na BUY i nikt ( jak nie musi, a coraz wiecej "graczy" MUSI) nie chce wystzrelac sie za 5 dwunasta tylko po to aby gonic pozniej pociag. ale to nie zmienia faktu ze w tej chwili bardziej prawdopodobne jest to , ze kierujemy sie np na Au na 200sesyjna srednia i dolna linie trendu - www.thetrader.se/wp-content/uploads/2011/12/gold12dec3.png

                    akurat w pesymistycznym scanariuszu zakladam, ze TYM razem moze sie nie odbic tylko przebic i wyrwac sie z wieloletniego trendu o czym pisalem na tym Forum w lipcu, a nawet odwaznie podalem wartosc na ktora wtedy zasadze sie na zloto "z wiadrem". w dlugim terminie nie ma obsolutnie zadnych watpliwosci co do tego co nastapi dzieki Tobie czy Przecinkowi, ale w krotkim okresie mysle, ze moze byc taniej. nie jest wiec to "klasyczne" oczekiwanie na maniane/tomorrow czy zawtra budziet mensze...to po prostu czysta spekulacja. na jej poparcie mam np wishful thinking goldbugow, ktorzy na roznych forach/blogach ZAKLINALI ( past) jak i zaklinaja ( PRESENT) rzeczywistosc klocac sie ze mna, ze np kurs nigdy nie przebije 1815 bo tam siedza chinczycy i beda kupowali, pozniej przeniesli szal zakupow na 1700, a teraz 1615 ma byc wedlug niektorych point of no return. kurs zas "zamyka" luke startowa ostatniej hossany, wychodzi z trojkata i kieruje sie na 1600-1614, wiec moze nawet nie zatrzyma sie na 1550. prawdopodobienstwo nie jest duze, raczej jest male, ale mysle, ze mozna o takiej ewentualnosci napisac aby postronny czytelnik nie narzekal ze kilka miesiecy ze PiG to "banda zlodzieji", ktora "wrobiła" ją/go jak dr. Gradka(?) w hipoteki w 2008r. w szczycie notowan.

                    tylko tyle. nie ma we mnie ksztyny maniany, raczej chlodna kalkulacja, spekulacja. chetnie skonfrontuje sie z innym punktem widzenia.
                    pozdro,
                    • hej-hey-hej Re: za, a nawet przeciw 13.12.11, 23:58
                      Chlodna kalkulacja wykazalaby, ze istnieje wiecej niz dwie mozliwosci. (a) w gore (b) w dol.

                      Istnieje rowniez mozliwosc (c) w gore i w dol jednoczesnie , czego oczekuje od dawna... W sumie od poczatku, gdy sie zainteresowalem tematem osiem lat temu.

                      Po raz pierwszy od 8 lat uwazam, ze tym razem jest to mozliwe juz teraz, nie w przyszlosci. Dlaczego? Poniewaz wlasnie bankructwo MF Global, oraz przylapanie na klamstwach CME Group ktory jako gilda niby gwarantowal WSZYSTKIE kontrakty, pokazaly szalenstwo posiadanie papierowego zlota "na ksiezycu".

                      Co wiecej pojawiaja sie glosy z poza "kultu wyzwolonego zlota" (FOFOA i free gold) ktore zauwazaja mozliwosc upadku papierowych pseudo metalowych walut w formie bardzo skomplikowanych kontraktow jako logicznej konsekwencji braku zaufania do gield surowcow. Czy naprawde uzazasz, ze ci ktorzy "przejechali sie" na papierowym zlocie, nie widza roznicy miedzy tym co miali w skarpetce a tym co na pismie? I ze w konsekwencji beda ufac skarpetce bardziej, a papierowi juz w ogole nie beda ufac
                      • leny20-4-7 Re: za, a nawet przeciw 14.12.11, 00:27
                        odkad zwrociles mi uwage na ten fakt forum.gazeta.pl/forum/w,17007,129377006,129976631,wracajac_do_wykresu.html a bylo to 21.10.11, 15:35 caly czas mam tę mozliwosc przed oczami.

                        bardzo sie ciesze, ze nawiazales do niej, bo watek o srebrze ma 200 postow i latwo moze zniechecic osobe poszukujaca informacji. ten dopiero sie rozwija i moze kolejne osoby uswiadomia sobie ten specyficzny DUALIZM, ktory mam miejsce na metalach/surowcach!

                        odpowiedz wlasciwa: mozesz miec racje zarowno teraz jak i wczesniej. "papierowe" metale w obliczu de-cos-tam-cos-tam staja sie jeszcze bardziej papierowe i gdybym mial je w swoim portfelu/portfolio to bym je PKCem wyrzucil w chwile po margin callu od syndyka Globalu.

                        trudno jest przewidziec czy rozjazd bedzie kontynuowany z racji wycofywania sie inwestorow ( im wyparowaly srodki platnicze z kont) czy tez zapewniajacych finansowania w stylu JPM ( czy sie obraza? i zarzadaja zwrotu? czy wymusza bail-out?). nie wiem. warto sprawe obserwowac. mysle, ze dobrym pomyslem bylaby obserwacja kwotowan realnych kruszcy czy to w kantorze czy mennicy i trzymanie reki na pulsie.

                        na ten moment, bez sledzenia realnego rynku, uwazam, ze spadek ceny nadal jest mozliwy. sam przyznaj ze nierownowaga na zlocie, a jeszcze bardziej na srebrze to w znacznej mierze efekt popytu inwestycyjnego, ktory uaktywnil sie od mniej wiecej 2007r. teraz kiedy, mysle, ze przez pewnien krotki czas ( 2-3mies?) bedzie trudniej o finansowanie i pojawiac sie beda mogly nawet telefony o zwrot to biezaca produkcja plus likwidowanie pozycji i zabezieczen ( nawet lewar potrzebowal chyba czegos do mutiplikacji?) wplynie na spadek ceny. bedzie to najlpeszy ( jedyny juz?) taki moment na wejscie. ale moge sie mylic, a rynek zweryfikuje.

                        w tej chwili spodziewam sie nakreslenia 4fali na wykresie przed ostatecznym wystzralem w kosmos. czy tak sie stanie? NIE WIEM. ale dzięki za przypomnienie o DUALIZMIE.

                        pozdrowienia Kolego!
                        • leny20-4-7 Re: za, a nawet przeciw 14.12.11, 00:32
                          moze warto byloby sledzic magazyn Comexu jak tam nastepuja zmiany. mimo wszystko Wam, chlopakom zza wielkiej wody, troche latwiej jest. 1 dolar to zawsze jeden 1 dolar i odchodza klopoty z przeliczeniami na aktywach. poza tym z racji rozwoju rynku latwiej jest sledzic i zaopatrywac sie na biezaco nawet w wieksze ilosci. nam zostaje Londek, Wieden i Zurich na powaznjesze zakupy. bo aby zrobic "run na kantor" wystarczy 10Kpln...

                          raz jeszcze dzieki i pozdrowienia!
          • kophalski Re: nie 13.12.11, 20:01
            Czy oprócz inwestowania w metale możemy jakoś zabezpieczyć się przed inflacją?
            Nie mam pojęcia o sytuacji w USA, ale zastanawiam się jednak nad nieruchomościami. Bo już w Polsce ogłoszono że mogą tylko tanieć i coraz więcej autorytetów się na ten temat wypowiada, co mnie niepokoi. A ja się zastanawiam w co ludzie znad Wisły będą uciekać przed szmaciejącym pieniądzem, czy na pewno będą to pierścionki, bo w cukier jeszcze nie wierzę. Pzdr
            • leny20-4-7 male kompendium 13.12.11, 20:24
              1. nieruchomsci czyli gra popytu i podazy.

              bardzo ogolnie i bez wchodzenia w szczegoly - latwo mozna je sprawdzic:

              podaz:
              -oddanych do uzytku/sprzedazy jest nieruchomosci na ok 20miesiecy handlu przy obecnym volumenie!
              -developerzy maja banki ziemi na 2,5roku budów w obecnych mocach produktycjnych
              - ilosc wydanych pozowolen i rozpoczetych prac mozna latwo wyguglac

              popyt:
              -wylaczona czesc popytu ze wzgledu na juz posiadane hipoteki, ktore w czesci przekraczaja wartosc zabezpieczenia - wylaczeni na amen!
              -czesc zainteresowanych bez hipotek zatrzymuje ich ubozenie ( wzrost danin i swiadczen na rzecz panstwa, oraz realnych kosztow utrzymania)
              -wspomagacze aka kredyty - od stycznia wchodzi kolejna rekomendajca nadzoru, ktora ma podrozyc kredyty i wylaczyc czesc zainteresowanych balansujacych na krawedzi
              -wspomagacze aka kredyty 2 - zdaje sie ze od 4kw dziala ograniczenie w RnS ( tutaj do SiPa pytanie bo akurat tym zyje chlopak) i juz widac, spadek podpisanych umow
              -wspomagacze aka kredyty 3 - kolejne banki rezygnuja w swojej ofercie juz nie tylko z franka ale i Euro! czyli pozostaja do szerokiej dostepnosci tylko kredyty w drozszym pln-ie
              -wspomagacze aka kredyty 4 - wydaje sie konczyc "promocja" zarowno na marzy banku jak i na wiborze. dzis "analitycy" wyliczyli, ze wzrost marzy o 1p.p na wysokosc raty kredytu 300K komensuje dopiero -10% ceny waloru!

              sam pomysl, czy widzisz ten run na nieruchomosci?

              2. jesli INFLACJA to stopy up! to jest teoria czy tym razem bedzie wprowadzona w zycie? mysle, ze mozemy miec realnie w RP ujemne "stopy". ale przez pewnien czas mozemy "grac" silnych i twardych o zdrowych podstawach - p. Tusk i jego Rostowski to mistrzowie tejze gry - niestety jej wynik jest z gory przesadzony.
              jesli tak to wydaje sie racjonalne akumulowanie pieniadza posiadajacego/przenoszacego REALNA WARTOSC/NABYWCZA! co to jest? jest juz kilka watkow na tym Forum. przez pewnien czas moga to byc srodki platnicze silniejszych gospodarek, w dluzszym juz nie.

              3. jesli inflacja przekroczylaby powiedzmy 7% to ja unikalbym raczej obligacji i lokat bankowych, a skupilbym sie na selektywnie wybranych akcjach spolek nawet z naszej bananowej gpw.

              w sumie tyle. sam planuje kupic nieruchomosc i jesli mi zostanie srodkow platniczych to zaladuje troche srebra i wiadro zlota. usd mam od 2,8 wiec juz nic z nim nie kombinuje mysle, ze na oplacenie sie gestapo mi starczy. w kazdej chwili jestem gotow na realizacje innego scenariusza z mojej krotkiej listy. jest duza niepewnosc i trzeba byc czujnym i szybkim. dopytuj innych, kazdy ma inne spojrzenie i inne srodki zaradcze. najgorzej wedlug mnie lykac jak mleko to co podawane jest w "zaprzyjaznionych" i "odzyskanych" mediach.

              powodzenia i pozdro,

              • kophalski Re: male kompendium 13.12.11, 20:41
                "sam pomysl, czy widzisz ten run na nieruchomosci?"
                no własnie, może czas się zacząć rozglądać
                a niepokoi mnie to:www.parkiet.com/artykul/1105046.html
                453,2 Mld
                • leny20-4-7 Re: male kompendium 13.12.11, 21:04
                  ok, slusznie ze zwracasz na poziom depozytow swoja uwage. zastanow sie jednak nad tym jaka role czy tez w jakim celu powstaje instytucja depozytu? czy srodki pieniezne sa celem same w sobie? czy to dla nich i dla zlozenia jak najwiekszej ilosci na koncie bankowym opiera sie sens zycia ludzkiego?

                  niepewnosc, strach, brak okazji inwestycyjnych przynoszacych wiekszy dochod, odlozenie konsumpcji na kolejny okres...zastanow sie dlaczego nie bylo RUNu na nieruchomosci w tym roku, czyz depozyty nie wzrosly o 12,5% r/r? jesli depy urosly, a nieruchomosci spadly to chyba cena rownowagi czy tez wartosc metra kw jeszcze nie jest OKAZJA do kupna?

                  poza tym co powiesz na fakt, ze BAZA MONETARNA ZWIEKSZYLA sie o ponad 10%r/r a depozyty wzrosly tylko o 2,5%?

                  i juz na koniec retoryczne pytanie, jaka czesc z tych depozytow bedzie skonsumowana na wypadek utraty pracy w przyszlym roku? jakiejs zawieruchy na rynkach i dolara po 5pln, czy jak widzi to prof. Rybinski w skrajnym przypadku po 7pln?

                  duzo odpowiedzi dotyczacych nieruchomosci w korealcji do depozytow moglbys miec gdybys poznal ich strukture w skali Polski. a co jesli 60% depozytow nie przekracza 10.000pln? i sa to tzw "na czarna godzine" odlozone srodki. przynasz ze w tym przypadku wplyw bylby czysto teoretyczny...minimlany.

                  znajdz strukture depozytow, przeanalizuj ja. do tego znajdz sentyment swoich rodakow.


                  • kophalski Re: male kompendium 13.12.11, 21:37
                    Zastanawiam się tylko na co ludzie mogą chcieć u nas zamienić pieniądze i chyba nie będzie to instytucjonalnie naganiana bańka. Akcji nikt z ulicy nie tknie jeszcze jakiś czas. Więc wychodzi że przycinkowe złoto, albo dolar i euro do skarpety, no ale takie czasy że nawet zagraniczny papier niepewny. Przycinek pisze że stracą te pieniądze (tzn zostaną bezczelnie ukradzione), ale u nas naród zaprawiony i pomięć lat 80tych jak złoty taniał z dnia na dzień wciąż jeszcze jest mocna szczególnie u starszego pokolenia wink. Więc co jeszcze? No może dołożą wnuczkowi odkładaną emeryturę do apartamentu 25m2, bo na przetracenie na pewno nie. Ale nie wiem.
                    • leny20-4-7 apartament 15m2? 13.12.11, 22:02
                      Kolego, co Ty wpisujesz?

                      poradzilem Ci z serca, odnajdz strukture depozytow w tym kraju - nie jest to ani tajemna ani hermatyczna wiedza. po prostu nei chce dwac wszystkiego na tacy. do tego sprawdz sentymenty swoich rodakow i bedziesz wiedzial co dalej z nieruchomosciami.

                      w tej chwili wiedze, zes eufemistycznie mowiac zafocusowal sie na nieruchomosci. co moze ale nie musi sie oplacic. stac Ciebie albo musisz to kupuj. nie stac wstrzymaj sie, moze bedzie taniej.
                      • kophalski Re: apartament 15m2? 13.12.11, 22:33
                        No może moja ironia dotycząca metraży jest zbyt subtelna, 450M jest w złotówkach i walucie i drugie tyle w papierach głównie OFE i moim zdaniem część tej kasy gdzieś pójdzie, a ja tylko sonduje co ulica może uznać za bezpieczne i tyle
                        Już więcej nie naganiam wink
                        • leny20-4-7 subtelnosc? 13.12.11, 23:07
                          doprawdy nei wiem w jakim znaczeniu uzyles tego slowasmile az sprawdzilem w slowniku i nadal nie wiem. ale to nie jest warte az takich dociekan.

                          co do oszczednosci to ja polecam Tobie abys dobral sie do dokumentow, analiz choiazby ZBP lub NBP tam bedziesz mial wyszczegolneinie jaki procent depozytow zawiera sie w danych progach, itp, itd.

                          co do OFE to zostana one rzucone na front walki o budzet i ...przejedzone. zdaje sie ze w okresie spowolnienia z 2008 i 2009 po raz pierwszy od lat DOCHODY budzetowe nie wzrosly r/r ( warto sprawdzic) a bylismy oficiajlnie zielona wyspa, dzis w tv idzie przekaz ze czeka nas kryzys to co bedzie sie dzialo w bilansie p. rostoowskiego? gdzie znjadzie przychody? a w OFE tyle kaski sie marnuje bo lezy na kontach i nie pracuje...propaganda, ktora bedzie sie uzasadniac "kradziez" bedzie doprawdy absurdalna, nei licz wiec ze OFE "rzuci" cis ie na nieruchomosci. same beda OFEiarą.

                          mowisz, ze babcie emerytki dorzuca sie wnuczkom na "apartamenty". jesli srednia emerytura to ok 1500pln ( dane z placa) to zakaldajac oszczednosi na poziomie 500pln x12 za caly 2011 w ktorym jak podosisz tak urosly depozyty to daje to nam raptem 1metr kw - slownie 1METR. teraz sprawdz jaki procent wszystkich depozytow jest mniejsza niz 10.000pln i nie zawracaj glowy baciom i dziadkom.

                          jedyne na co moze liczyc p. Premier moj ulubiony to ze uda sie Niemcom nie wpasc w klopoty, a inflacje na miejscu jakos tutaj wywolaja "kucharze" i "cudotworcy" we wlasnym zakresie ale wczesniej ksiazkowo przejma WSZYSTKIE zaskorniaki jakie beda mogli...OFE kupia czas ok 2 lata. byc moze to bedzie okres 2013-15. co dalej nie prognozuje bo nawet mi brakuje wyobrazni.

                          developerzy nagle na pietruszke sie nie przerzuca - zaczna sprzedawac taniej! podaz przekracza popyt ( obecny) jak juz mowilem na 20miesiecy, a popyt bedzie malal a podaz rosla gdyz banki zaczna licytowac HIPOTEKI i rynek wtorny ruszy. jak ceny spadna aka urealnia sie to ustali sie cena rownowagi i zacznie sie sprzedaz. wtej chwili to marzenia scietej glowy aka dewelopera ( spojrz na kursy akcji liderow sektora). Gieldunia nawet nasza tzw bananowa wyprzedza o 6-9mies rzeczywistosc - co widzisz? jakis perspektywiczny run na nieruchomosci???

                          hedza na inflacje nie musisz daleko szukac. masz go na tym Forum odmienionego przez wszystkie przypadki w kilku wiodacych watkach. nie rozumie, nadal, Twojej "subtelnosci", chce wierzyc ze ma dobre intencje.




                  • stoje_i_patrze Re: male kompendium 13.12.11, 21:52
                    Leny
                    Daj sobie z dyskusją bo to naganiacz. Pachnie na kilometr z tym jego apartamentami.
                    • leny20-4-7 Re: male kompendium 13.12.11, 22:05
                      kurcze sam nie wiem. w koncu i ja zylem z Moja Kobieta na 29m2, ale nigdy nie nazywalem tamtego "kibla" - la apartament! to jakies kuriosum!!!

                      na ten moment nie wiedze pwoodu aby kupowac jakokolwiek nieruchomsc jesli kogos na nia nie stac - tzn nie ma na nia 100% fiannsowania wlasnego. jesli albo lokalizacja jest wyjatkowa, albo perspektywiczna, niedoszacowana, czy ma sie na nia juz zbyt, ktory przewazy koszty zwiazane z finansowaniem obcym to czemu nie. ale aby dobrowaolnie robic z siebie - czlowieka wolnego - wspolczesnego niewolnika?!!!
    • stoje_i_patrze Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 14.12.11, 21:50
      The real story of the present is the shadow banking system, the unstable and massive repo market, and the apparent daisy chain of hyper-rehypothecated collateral. It looks like the sound bite version amounts to the fact that the European banking system is on the leading edge of collapse for the whole system. These institutions are by all evidence now badly deficient of the three hallmarks of real banks--deposits, capital and collateral.
      BNP-Paribas is the classic example: $2.5 trillion of asset footings vs. $80 billion of tangible common equity (TCE) or 31X leverage; it has only $730 billion of deposits or just 29% of its asset footings compared to about 50% at big U.S. banks like JPM; is teetering on $500 billion of mostly unsecured long-term debt that will have to be rolled at higher and higher rates; and all the rest of its funding is from the wholesale money market , which is fast drying up, and from repo where it is obviously running out of collateral.

      Looked at another way, the three big French banks have combined footings of about $6 trillion compared to France's GDP of $2.2 trillion. So the Big Three french banks are 3X their dirigisme-ridden GDP. Good luck with that! No wonder Sarkozy is retreating on France's AAA and was trying so hard to get Euro bonds. He already knows he is going to be the French Nixon, and be forced to nationalize the French banks in order to save his re-election.

      By contrast, the top three U.S. banks which are no paragon of financial virtue--JPM, BAC, and C--have combined footings of $6 trillion or 40% of GDP. The French equivalent of that number would be $45 trillion. Can you say train wreck!

      It is only a matter of time before these French and other European banks, which are stuffed with sovereign debt backed by no capital due to the zero risk weighting of the Basel lunacy, topple into the abyss of the shadow banking system where they have funded their elephantine balance sheets. And that includes Germany, too. The German banks are as bad or worse than the French. Did you know that Deutsche Bank is levered 60:1 on a TCE/assets basis, and that its Basel "risk-weighted" assets are only $450 billion, but actual balance sheet assets are $3 trillion? In other words, due to the Basel standards, which count sovereign and other AAA assets as risk free, DB has $2.5 trillion of assets with zero capital backing!

      This is all a product of the deformation of central banking and monetary policy over the last four decades and the destruction of honest capital markets by the monetary central planners who run the printing presses. Furthermore, this has fostered monumental fiscal profligacy among politicians who have been told for years now that the carry cost of public debt is negligible and that there would always be a central bank bid for government paper. Perhaps we are now hearing the sound of some chickens coming home to roost.
      • el_matador9 Re: ReHypothecation kluczem do zrozumienia upadku 15.12.11, 22:01
        jak wynika z lektury poufnych blogów bankierów francuskich:

        [A.]Soros kupił po znajomości za 2 mld USD obligacje skarbowe Skarbu Włoch po dacie bankructwa MF Global
        za 89 centów za 1 dolara włoskich obligacji gdy na rynku ówczesna cena wynisła 94 centy - -toczy się przeciw niemu już postępowanie karne,

        [B.]JP Morgan[jego ekspozycja w płatnych w najbliższym okresie ad hoc CDS=ach wystawionych przez banki francuskie wynosi teraz 38 mld USD]
        podlega procedurze prawnej o fałszerstwo i malwersacje
        za nadużycia w transakcjach pożyczania-brania-pożyczki-oddawania-powtórnego pożyczania- oddawania.. i tak w nieskońśczonośc.pomiędzy bratnimi ,zgodnie z umową brokerami w MP Global i JP Morgan.
        w związku z powyższym po rozpoczęciu prodedur karnych kurs JP Morgan poszybował na łeb...

        mówi się iż bankructwo MF Global było z góry sterowane aby zbić giełdowy światowy kurs złota,
        zaś złoto klientów było zastawione podwójnie, czyli moja sztaba złota w MF Global była moją własnością i innego faceta jednocześnie,
        tu ręce maczał oddział HSBC
        wniosek - jak masz Twoje sztaby złota w US-banku może się okazać iż są one Twoje i jakiegoś nieznanego Ci Amerykańca lub Nowego Ruskiego czu skorumpowanego komunistycznego Chińczyka.
    • stoje_i_patrze Cytat dnia - niedobór zabezpieczeń na europejskim 23.12.11, 10:45
      Cytat dnia - niedobór zabezpieczeń na europejskim rynku repo
      Nawiązując do wpisów:

      Re-Hypothecation kluczem do zrozumienia upadku Lehman, AIG, MF Global
      Cytat dnia - znikające CLO
      Wykres dnia - miara ryzyka - euribor / eurepo

      w zakresie niedoboru zabezpieczeń na rynku, procesu rehypothecation oraz repo na rynku europejskim zalecam przeczytać artykuł w Bloomberg: Bonds Stop Flowing as Collateral Gets Stuck at ECB: Euro Credit skąd pochodzi cytat dnia:

      “There is an enormous shortage of collateral,” said Simon Gleeson, a financial-services lawyer at Clifford Chance LLP in London. “That’s because the European banks can no longer raise unsecured funds. There’s never been enough quality collateral so the only way to do it was to re-use the securities.”

      Skoro szeroki rynek zaczął zadawać pytania i kwestionować mechanizm operacji repo w strefie euro, chciałbym przypomnieć co się stało w Grecji w lipcu 2010: Frozen in the Greek repo markets.
      stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/cytat-dnia-niedobor-zabezpieczen-na.html
      • hej-hey-hej Prawdziwy klucz 23.12.11, 16:04
        “There is an enormous shortage of collateral,” said Simon Gleeson, a financial-services lawyer at Clifford Chance LLP in London. “That’s because the European banks can no longer raise unsecured funds. There’s never been enough quality collateral so the only way to do it was to re-use the securities.”

        ------------

        50,000 $ za uncje zlota naprawiloby ta sytuacje jednym skokiem... Wszystko ma swoja cene, nawet procesy historyczne!
        • stoje_i_patrze cytat dnia 23.12.11, 16:32
          no to jest mój cytat dniasmile

          ja to mówię od dawna - shadow banking jest duży i nikt do tej pory nie zdawał sobie chyba sprawy jak ważne jest repo, zabezpieczenie i jego ilość. Własnie z jego powodu Ci mądrzejsi chcą "billsów" (bony skarbowe) od ECB. Inaczej mamy ujemne rentownosci do 6 miesiecy.
          • hej-hey-hej Re: cytat dnia 23.12.11, 21:28
            >>> Własnie z jego powodu Ci mądrzejsi chcą "billsów" (bony skarbowe) od ECB. Inaczej mamy ujemne rentownosci do 6 miesiecy.<<<

            Tak, z tym ze jak to Putin kiedys powiedzial Holandi: "Jesli wygracie z nami wojne to bedziecie nami rzadzic" (nie doslowinie ale w tym sensie)
            • stoje_i_patrze Re: cytat dnia 24.12.11, 00:53
              Krótko z powodu godziny - tylko bez takich bajerów jak rehypothecation, derywaty itd nie mielibysmy takiego boomu na swiecie. Po prostu jest za mało pieniędzy na świecie. Jak z tym problemem radzi sobie system oparty na złocie?
              • hej-hey-hej Re: cytat dnia 24.12.11, 03:27
                Rynek nigdy nie byl i nigdy nie bedzie oparty tylko i wylacznie na zlocie. Zloto jednak ma cos czego nie maja zadne kontrakty
                • lastboyscout Re: cytat dnia 24.12.11, 04:41
                  >Ludzie zapomnieli, ze kredyt powinien byc ograniczony tylko dla tych ktorzy sa w stanie go >splacac. Kazdy inny "kredyt" to forma kradziezy albo darowizna. Najgorszy jest kredyt dla >panstwa, gdyz panstwo zawsze daje sobie prawo uzywania gwaltu wobec obywateli...

                  Teoretycznie: prawda.
                  Praktycznie: to nie ma zadnego znaczenia, jest wysoce szkodliwe.

                  Warto jak najszybciej zrozumiec, ze juz dawno WSZYSTKO stalo sie TOWAREM i jest calkowicie bez znaczenia jak by to prawnie czy moralnie nie oceniac.

                  Pewien rodzaj ludzi podjal taka gre i nie mozna w niej nie uczestniczyc.
                  Dla nich nigdy nie bylo wazne na czym sie zarabia, na niesplacalnym kredycie, doprowadzaniu do bankructwa ludzi czy panstw czy kazdym innym nieszczesciu.
                  Skad w ogole pomysl, ze to tylko kredyt, pieniadz jest falszywy?
                  Co w ogole jest jeszcze prawdziwe ? Z jakim prawem zgodne? Gdzie w tym wszystkim jakiekolwiek zasady moralne?
                  COKOLWIEK dzisiaj nie robimy jest tylko weryfikacja prawdziwosci stanu rzeczy.
                  Cokolwiek nie nabywamy JEST OSZUKANE, nie wypelnia domyslnych a nawet deklarowanych wartosci i nie ma zadnego znaczenia czy chodzi o zywnosc, wymiane oleju czy biusty panienek.
                  Juz dawno to zaakceptowalismy, akceptujemy coraz bardziej (np. czy ktos zdola mi wskazac jakikolwiek PRAWDZIWY produkt w supermarkecie?).
                  Zaakceptowalismy fakt, ze wojna toczy sie o bycie MNIEJ oszukiwanym a nie o bycie nieoszukanym.
                  I dokladnie o to samo toczy sie wojna przy uzyciu pieniadza, kredytu, lokaty.
                  Wygrywa ten, ktory znajduje sie wyzej w hierarchii skutecznosci oszukanstwa.
                  Tak wiec wygrywa bankier, ktory daje mechanikowi parszywe warunki lokaty jego oszczednosci, niesplacalny kredyt (wszystko na mozliwie jak najbardziej zagmatwanych zasadach). Przegrywa mechanik, ktory TYLKO wlewa bankierowi gorszy olej i zamienia na stare czesci w nowym samochodzie bankiera.
                  Z tym, ze bankiera STAC (za pieniadze mechanika) na pokrycie wlasnych strat w oszukanej wymianie oleju a mechanika stac tylko na ... przetrwanie.
                  bo bankierowi potrzebny jest pracujacy a nie martwy mechanik.

                  Z pewnoscia to co napisalem to prawda... maloswiateczna ale:

                  W polityce bowiem koncept ów prostaczy,
                  Że sprawa jest słuszna, niezbyt wiele znaczy.
                  — Jerzy Czech
                  Machiavelli


                  • hej-hey-hej Re: cytat dnia 24.12.11, 05:32
                    " Co w ogole jest jeszcze prawdziwe? Z jakim prawem zgodne? Gdzie w tym wszystkim jakiekolwiek zasady moralne"

                    Czuje w tym echo Charlie Mansona...
                    • lastboyscout Re: cytat dnia 24.12.11, 14:20

                      > Czuje w tym echo Charlie Mansona...

                      Oczywiscie ja tez cie polubilem! smile

                      P.S. Jak myslisz, czy Manson byl romantykiem jak ty czy realista jak ja?
                      • hej-hey-hej Re: cytat dnia 24.12.11, 14:57
                        Mowia, ze najciemniej jest przed switem. To co opisujesz do pewnego stopnia oddaje dzisiejszy mrok, oczywiscie nie caklowicie, niemniej jednak... To, ze dno juz widac tak dobrze pozwala na maly optymizm, ze wkrotce moze sie da od niego odbic.

                        Rozwiazanie sie znajdzie
                        • lastboyscout Re: cytat dnia 24.12.11, 15:38

                          > Rozwiazanie sie znajdzie
                          >>>Kiedy jednak pasozyt odnosci calkowite zwyciestwo, oznacza to rowniez koniec dla >>niego...

                          A skad zalozenie, ze to ma sie nie skonczyc, chocby brzydko?
                          • hej-hey-hej Re: cytat dnia 24.12.11, 15:58
                            > A skad zalozenie, ze to ma sie nie skonczyc, chocby brzydko?

                            Ja tego nie zakladam. Po prostu mam preferencje...
                            • lastboyscout Re: cytat dnia 24.12.11, 16:46

                              > Ja tego nie zakladam. Po prostu mam preferencje...

                              Preferencje zdecydowanie brzmia lepiej niz marzenia.
                              WESOLYCH swiat wink
      • stoje_i_patrze Cytat dnia - BoE o niedoborze zabezpieczeń rynku r 24.12.11, 00:52
        Cytat dnia - BoE o niedoborze zabezpieczeń rynku repo i jego skutkach
        Cześć historii za FT Alhpaville.
        Nawiązując do poprzedniego wpisu, Bank Centralny Anglii (BoE) tak skomentował sytuację i skutki braku odpowiedniego rodzaju zabezpieczeń na rynku:

        Neither banks’ lending rates nor reports from the Bank’s Agents suggested that the continuing tensions in financial markets had yet led to a further tightening in credit conditions for businesses and households. But, for some months, conditions had been difficult in bank term unsecured funding markets, with funding becoming more expensive and relatively little issuance in public markets. To some extent, banks had been able to compensate for this by issuing term secured debt, although it was likely that the resulting increase in asset encumbrance would impose a limit on this source of funding at some point. The longer higher funding costs and difficulties in accessing markets persisted, the more likely it would be that banks would restrict the availability of credit, or try to pass higher costs through to businesses and households by raising their lending rates.
        Mówiąc po polsku - odnotowano pogarszające się warunki finansowane na rynku "niezabezpieczonych pożyczek" w postaci wyższych kosztów finansowania dla banków oraz niskiej aktywności na rynku (zanik rynku). Banki zaczęły więc finansować swoje operacje poprzez rynek zabezpieczony, co jednak ma swoje ograniczenia związane z ilością aktywów (ilość aktywów jakich można użyć jest skończona). Im dłużej takie warunki będą się utrzymywać tym większe ryzyko, iż banki przestaną udzielać kredytów lub przerzucą koszty drogiego finansowania na swoich klientów.

        Jak skomentowała to Iza:
        When institutions run out of repo-able assets the funding environment can change sharply and quickly, especially with respect to the general availability of credit in the market place.

        Rates for normal households and businesses would simply soar.
        czyli w przypadku zamarcia rynku i z powodu braku aktywów, które można użyć do zabezpieczenia transakcji np. repo rynkowi grożą wysokie stopy procentowe.

        Czemu to wszystko jest takie ważne? Otóż rynki finansowe w dużej mierze opierały się na udzielaniu niezabezpieczonych (unsecured) pożyczek i transakcji repo. W wyniku kryzysu zaufania, które jest jednym z filarów dzisiejszego systemu finansowego, taki rynek zamarł i dramatycznie wzrosła popularność transakcji tri-repo, gdzie kluczową rolę odgrywa pośrednik. Dobrym przykładem ofiary kryzysu zaufania oraz braku wystarczającej ilości zabezpieczeń na rynku jest upadek MF Global. Posiłkował on się typowym zabiegiem (rehypothecation) popularnie wykorzystywanym na rynku w przypadku braku wystarczającej ilości zabezpieczeń dla transakcji. Co stanie się w momencie zamarcia rynku lub jego delewarowaniania nie trzeba nawet mówić. Nota bene w mojej ocenie to m.in. brak odpowiedniej ilości dobrych zabezpieczeń powoduje na rynkach chorą sytuację, w której rentowności niektórych bezpiecznych papierów skarbowych są ujemne, patrz np. niemieckie papiery skarbowe.

        Wracając do BoE - zaczął już działać i oznajmił nowy program, który ma na celu zapewnienie płynności poprzez oferowanie krótkoterminowego finansowania (30 dni, aukcje) w zamian za "najszerszy zakres zabezpieczeń" (czyli nawet na majtki teściowej). BoE oznajmił że nie ma obecnie na rynku problemów z finansowaniem i brakiem zabezpieczeń (tutaj bym jednak zastosował metodę - wierz tylko w zdementowane informacje, zatem problem istnieje).
        In light of the continuing exceptional stresses in financial markets, the Bank of England is today announcing the introduction of a new contingency liquidity facility, the Extended Collateral Term Repo (ECTR) Facility. This Facility is designed to mitigate risks to financial stability arising from a market-wide shortage of short-term sterling liquidity. There is currently no shortage of short-term sterling liquidity in the market. But should that position change, the new Facility gives the Bank additional flexibility to offer sterling liquidity in an auction format against the widest range of collateral. The introduction of the ECTR Facility underlines the Bank’s commitment to take appropriate measures to maintain UK monetary and financial stability.
        stojeipatrze.blogspot.com/2011/12/cytat-dnia-boe-o-niedoborze.html
        • stoje_i_patrze Re: Cytat dnia - BoE o niedoborze zabezpieczeń ry 03.01.12, 15:31
          Polecam:

          The collateral crunch gets monetary
          ftalphaville.ft.com/blog/2012/01/03/815461/the-collateral-crunch-gets-monetary/
          dobry fragment np:

          it’s also worth keeping the Target2 debate in mind (i.e. how giving out liquidity against rubbish collateral to one set of eurozone members simply pushes more liquidity into the deposit facilities of stronger members, who have no choice but to invest it in quality collateral — causing a quality collateral crunch — and or lacking that option straight into ECB deposit facilities).
    • przycinek.usa interesujace nowe informacje 19.02.12, 00:04
      www.zerohedge.com/contributed/santelli-chilton-will-sec-serve-itself-wells-notice-regarding-mf-global-bond-offering
    • przycinek.usa penson w klopotach 09.05.12, 04:45
      chodza sluchy, ze szykuje sie kolejna upadlosc. -)
      Tym razem ma to byc PENSON. Ciekawe czy faktycznie to sie sprawdzi.

Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka