Dodaj do ulubionych

Wegelin & Co 2.0

04.01.13, 15:04
Najstarszy bank Szwajcarii właśnie przestaje/przestał istnieć.

Tu informacja za strony internetowej banku: Mit Datum vom 27. Januar 2012 haben Wegelin & Co. Privatbankiers den Grossteil ihrer Kunden und Mitarbeiter auf die Notenstein Privatbank AG übertragen, die von Raiffeisen Schweiz zu 100% übernommen wurde.

www.wegelin.ch/index.html
Tutaj dłuższe wyjasnienie w języku Szekspira www.bbc.co.uk/news/business-20907359


W skrócie po naszemu. Niedobrzy Helweci pomogli ukryc przed hamerykanska skarbówką trochę grosza US Citizenów. Ile mogli tyle trwali. Jak widac Imperium nadal jest wszechmocne bo zmusiło ich do ewakuacji do Notenstein.

Bank ten pojawił się u nas na Forum w 2009 r. dzięki listowi "Farewell America", w którym, w skrócie Helweci ZALECALI odejście od wszystkiego co jest nominowane w USD, na rzecz złota.

Jeśli ktoś jest ciekawy ówczesnej dyskusji niech kliknie tutaj: forum.gazeta.pl/forum/w,17007,99772241,99772241,Wegelin_Co.html

Na zajawkę w sam raz.

Pozdrawiam w Nowym Roku! 2013.




Obserwuj wątek
    • byly-kadi Re: Wegelin & Co 2.0 04.01.13, 16:08
      Teraz kaske siem trzyma na Kajmanach a jeszcze lepeij w Lichtenstein Nie do wykopania przez nikogo, nawet USA
      • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 04.01.13, 19:16
        Czyli Szwajcarskie banki odradzają się w innych miejscach. Bo co było do przewidzenia, jest na nie zapotrzebowanie. Zawsze zresztą było i będzie. Nie jestem tylko pewien, czy Kajmany albo Lichtenstein to takie bezpieczne miejsca. Jesli padła Szwajcaria to niby dlaczego Lichtenstein albo Kajmany miały by tego uniknąć? Chyba, że nie chodziło wcale o unikanie opodatkowania przez amerykańskich obywateli. Ale o coś zupełnie innego, umiejscowionego właśnie w niekórych szwajcarskich bankach. Sporo na to wskazuje. I ciekawe co to jest.
        • byly-kadi Re: Wegelin & Co 2.0 04.01.13, 20:01


          Neutralna Szwajcaria dosc otwarcie sympatyzowala z nazistami, dzis zas Zydzi maja wiadomo jaka pozycje , takze w finasach I bankowosci ? Kajmany nie maja tego stygmatu ?
          • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 05.01.13, 11:17
            Takich rzeczy nie robi się z chęci zemsty. Nie ten poziom, nie ta liga. Chodzi oczywiście o interesy. Między innymi, a może głównie w obliczu ostatnich wydarzeń, o wykończenie bankierskiej konkurencji na najwyższym poziomie. Wskazywało by na to, dość wybiórcze traktowanie szwajcarskich banków. Agresywność bankierskich elit, posługujących się siłą USA, rośnie. Nie tylko oczywiście tutaj. Zgodnie z zasadami fizyki, każdej akcji towarzyszy reakcja. Opór wobec takich poczynań również rośnie. Podobnie jak poszukiwania alternatyw wobec złodziejskiej rzeczywistości.
            • byly-kadi Re: Wegelin & Co 2.0 05.01.13, 16:01
              Zeby to ocenic zapewne wartaloby sie dowiedziec, czyj jest albo inaczej- ktoo stoi za bankami z pierwszej ligi na Kajmanach ? Oi le to mozliwe dla zwyklego smiertelnika.
              Pomiedzy afera z oddawaniem kasy potomkom zydowskich ofiar holocaustu a chowaniem pieniedzy amerykanskich podatnikow przed IRS, Szwajcaria sie po prostu doigrala.
              Ciekawe co dalej, bo chodzi o niebagatelna kase, wiem ze w USAwypaluja nawet ludzi, ktorzy wypompowali kase off shore i ciagneli ja poprzez karty debetowe i kredytowe mieszkajac w USA.


              We must reject the idea that every time a law's broken, society is guilty rather than the lawbreaker. It is time to restore the American precept that each individual is accountable for his actions.
              Ronald Reagan
              • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 05.01.13, 18:17
                Wypałują czy wyłapują? Jest pewna subtelna różnica.
                Jeśli to drugie, to macie tam mniej więcej taką wolność dysponowania własną, ciężko zarobioną kasą, jak chłop przypisany do ziemi w wiekach średnich. Niektórym zresztą wystarczają bony do wallmartu zamiast pieniędzy. Może zresztą w granicy chodzi o ożywienie starego pomysłu by ludzim płacić za pracę bonami, które mogą być zrealizowane tylko w we właściwych sklepach i trzymane we właściwych bankach.
                Jak by tam nie było, pieniądz, który nie spełnia tych funkcji jakie powinien spełniać pieniądz, przestaje być pieniądzem. To, mimo, że jest oczywiste, jakoś z trudem do ludzi dociera.
                W Grecji właśnie zaczynają się posługiwać lokalnymi walutami zamiast euro. To przyszło po etapie barteru. Ja nie sądzę by powodem była niechęć Greków do euro. Czyli to euro jest powodem.
                • byly-kadi Re: Wegelin & Co 2.0 05.01.13, 18:55
                  bagracz napisał:

                  > Wypałują czy wyłapują? Jest pewna subtelna różnica.

                  Zapewne najpierw wylapia, a potem wypaluja ? Albo wypompuja ( z kasy...)
                  > Jeśli to drugie, to macie tam mniej więcej taką wolność dysponowania własną, ci
                  > ężko zarobioną kasą, jak chłop przypisany do ziemi w wiekach średnich.

                  Aha. Czyli zarobic miliony na terenie USA korzystajac z ulatwien, przywilejeow i najwiekszego na swiecie rynku jest OK ? A potem profit wypompowac poza granice nie placac podatku? Tylko w takim razie dlaczego w Polsce ludziska sie burza, gdy francuski czy niemiecki supermarket wpada do Polski na 10 lat korzystajac z ulg podatkowych a potem zwija biznes zabierajac profit ze soba ? No przeciez to tez powinno byc OK?



                  Niektóry
                  > m zresztą wystarczają bony do wallmartu zamiast pieniędzy. Może zresztą w grani
                  > cy chodzi o ożywienie starego pomysłu by ludzim płacić za pracę bonami, które m
                  > ogą być zrealizowane tylko w we właściwych sklepach i trzymane we właściwych ba
                  > nkach.

                  Niestety nie widze tu zadnego zwiazku z unikaniem placenia podatkow. Jesli komus nie odpowiada wysokosc lub sposob placenia i sciagania podatkow w USA, to niech po prostu robi biznes gdzie indziej. Droga wolna.
                  > Jak by tam nie było, pieniądz, który nie spełnia tych funkcji jakie powinien sp
                  > ełniać pieniądz, przestaje być pieniądzem. To, mimo, że jest oczywiste, jakoś z
                  > trudem do ludzi dociera.
                  > W Grecji właśnie zaczynają się posługiwać lokalnymi walutami zamiast euro. To p
                  > rzyszło po etapie barteru. Ja nie sądzę by powodem była niechęć Greków do euro.
                  > Czyli to euro jest powodem.

                  I znow, jaki to ma zwiazek z tematem ?
                  >
                  • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 05.01.13, 20:30
                    byly-kadi napisał:

                    > Aha. Czyli zarobic miliony na terenie USA korzystajac z ulatwien, przywilejeow
                    > i najwiekszego na swiecie rynku jest OK ? A potem profit wypompowac poza grani
                    > ce nie placac podatku? Tylko w takim razie dlaczego w Polsce ludziska sie burza
                    > , gdy francuski czy niemiecki supermarket wpada do Polski na 10 lat korzystajac
                    > z ulg podatkowych a potem zwija biznes zabierajac profit ze soba ? No przeciez
                    > to tez powinno byc OK?

                    Nie płacąc podatku? To się nie zrozumieliśmy. Myślałem, że "wypompują" piszesz w sensie umieszą swoje pieniądze w zagranicznych bankach. Już po opodatkowaniu oczywiście.
                    Zmyliło mnie to "nawet". Bo takich, którzy unikają opodatkowania zawsze wyłąpywali chyba?

                    > I znow, jaki to ma zwiazek z tematem ?

                    A jaki był temat?
                    Unikanie płacenia podatków? Czy może podporządkowywanie własnym interesom krajów, instytucji i ludzi na całym świecie przez żądnych jeszcze większej władzy właścicieli USA i okolic? Między innymi, pod pozorem niepłacenia podatków.
                    Mnie się cały czas wydawało, że jeśli obywatel robi w konia własne państwo to to jest sprawa między tym państwem a obywatelem. A teraz nagle się okazało, że wszyscy na świecie mają być tym bardzo zainteresowani, bo inaczej zostaną oskarżeni o pomoc w unikaniu opodatkowania. Bardzo wygodny motyw, razem z terroryzmem, by wymusić przekazywanie wszystkich informacji o ruchach pieniądza.
                    Ja się nie dziwię, że 3 lata temu, niektórzy Szwajcarzy byli tak wkurzeni.
                    Ja już się też żadnego dolara nie tknę. Bo a nuż zostanę oskarżony? Że nie powiadomiłem, nie doniosłem itp.
                    A na cholerę mi to? Ten zielony, pewnie już niedługo zresztą śmieć, jest niby taki niezbędny?
                    Da się żyć w strefie euro bez używania euro, to tym bardziej bez dolara.
                    Coraz więcej ludzi dochodzi do takiego wniosku. A im wiecej ich jest, tym więcej zaczyna rozważać taką możliwość, albo ją praktykować. Tak się rodzą lawiny. Szwajcarskie też
                    • byly-kadi Re: Wegelin & Co 2.0 05.01.13, 22:30
                      bagracz napisał:

                      > Nie płacąc podatku? To się nie zrozumieliśmy. Myślałem, że "wypompują" piszesz
                      > w sensie umieszą swoje pieniądze w zagranicznych bankach. Już po opodatkowaniu
                      > oczywiście.

                      A kto madry w glowie bedzie pompowal kase za granice PO ZAPLACENIU podatku?? I po co ? Przeciez konta tych ludzi i tak sa w USD w wiekszosci a nie CHF. Jaki sens ??
                      Jesli juz zaplacisz w USA podatek, to mozesz sobe wysylac kase gdzie i ile chcesz. Sam robie kilkanascie takich transakcji rocznie i nikt, nigdy slowa mi nie powiedzial do tej pory.

                      >
                      > Unikanie płacenia podatków?

                      Tylko i wylacznie. Zarobione i opodatkowane w USA pieniadze mozesz sobie transferowac dokad chcesz. Nikogo to nie bedzie obchodzic.

                      Czy może podporządkowywanie własnym interesom krajó

                      > Ja już się też żadnego dolara nie tknę. Bo a nuż zostanę oskarżony? Że nie powi
                      > adomiłem, nie doniosłem itp.
                      > A na cholerę mi to? Ten zielony, pewnie już niedługo zresztą śmieć, jest niby t
                      > aki niezbędny?


                      Jak juz dolar bedzie smiec, to zobaczymy czym bedzie EUR, CHF czy JPY.
                      > Da się żyć w strefie euro bez używania euro, to tym bardziej bez dolara.
                      > Coraz więcej ludzi dochodzi do takiego wniosku. A im wiecej ich jest, tym więce
                      > j zaczyna rozważać taką możliwość, albo ją praktykować. Tak się rodzą lawiny. S
                      > zwajcarskie też
                      >
                      >
                      • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 06.01.13, 00:16
                        byly-kadi napisał:

                        > A kto madry w glowie bedzie pompowal kase za granice PO ZAPLACENIU podatku?? I
                        > po co ? Przeciez konta tych ludzi i tak sa w USD w wiekszosci a nie CHF. Jaki s
                        > ens ??
                        > Jesli juz zaplacisz w USA podatek, to mozesz sobe wysylac kase gdzie i ile chce
                        > sz. Sam robie kilkanascie takich transakcji rocznie i nikt, nigdy slowa mi nie
                        > powiedzial do tej pory.

                        To spróbuj, jako obywatel amerykański, założyć konto w Szwajcarii. Może być ciekawie. I nie jestem pewny, z której strony bardziej ciekawie. Może być i tak, że Szwajcarzy odmówią. Mnie się wydawało, że konta w Szwajcarii, oprócz Szwajcarów oczywiście, zakładali również ludzie, którzy czuli się z tym bezpieczniej. Z różnych powodów. Podobno Grecy nie bardzo chcą trzymać kasę w greckich bankach np.

                        > Jak juz dolar bedzie smiec, to zobaczymy czym bedzie EUR, CHF czy JPY.

                        Oczywiście podobnymi śmieciami. Na tym właśnie polega wojna walutowa. Żeby nie zostawać w tyle.
                        • szczurek.polny Re: Wegelin & Co 2.0 06.01.13, 01:49
                          W UBS w Zurichu, potencjalni klienci amerykańscy zgłaszający się do różnych oddziałów, przekierowywani są do jednego oddziału zajmującego się takimi trudnymi przypadkami. I tam jest specjalnie przeszkolony personel, który wie jak taktownie i z klasą odmówić otwarcia rachunku obywatelowi USA. Podobnie (acz z innych powodów) traktowani są obywatele Białorusi, Iranu, Kuby i Korei Północnej.

                          Co do zasady, obywatelom USA rachunków w UBS się nie otwiera.

                          Oczywiście od tej zasady jest wiele wyjątków. Na przykład obywatel USA mający prawo stałego pobytu w Szwajcarii (permit B, C lub nawet L) albo osoby oddelegowane do pracy w różnych organizacjach międzynarodowych nie powinni mieć problemów z otwarciem rachunku bankowego. Nie wiem jak to byłoby w przypadku obywatela USA będącego stałym rezydentem jednego z krajów EFTA, ale nie Szwajcarii (na przykład jakby sobie taki Amerykanin mieszkał we Francji w Miluzie i chciał otworzyć konto w Bazylei) - jak kogoś to interesuje to niech sobie sam zadzwoni i się dowie.

                          Są też pewnie takie wyjątki, o których ja jestem za mały żuczek, żeby wiedzieć, że one są.

                          Podobne zasady mają też pewnie i Credit Suisse i banki kantonalne. Może jakiś mały bank albo któryś z banków prywatnych otwiera wciąż po cichu konta dla obywateli USA - w każdym razie się z tym głośno nie reklamują.

                          Taki amerykański Mr Jones, właściciel hurtowni butów, co to wybrał się na wycieczkę do Europy i przypadkiem po drodze zahaczył o Szwajcarię, żeby otworzyć konto i wpłacić te 250 tys. dolarów, co je ma w walizce - nie ma czego szukać w UBS, bo konta nie otworzy. Najwyżej dowie się, że wykupił złą wycieczkę, bo UBS mocno rozbudowuje swój oddział w Singapurze.
                          • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 06.01.13, 11:29
                            Dzięki za wiedzę małego żuczka, bo jak widać, ja jestem jeszcze mniejszy smile
                            I jako ten mniejszy, intuicyjnie przypuszczałem, że nie Lichtenstein ani Kajmany czy Bahrajn. Z dużą kasą w trzeba uciekać jeszcze dalej. Do Singapuru np. Albo może Honkong. Ale dziś bezpiecznych miejsc nie ma. I nie chodzi tyle o długie smycze Wuja Sama, co o jego chroniczną niewypłacalność. Dlatego nie liczy się tyle miejsce co forma zabezpieczenia.
                            Kto to za późno pojmie, długo nie będzie musiał chodzić do fryzjera.
                            • martinsam1 Re: Wegelin & Co 2.0 06.01.13, 12:14
                              Nie miejsce a forma
                              wers godny Szekspira ,Goethego
                              zresztą Goethe napisał Fausta - to coś o rezerwie cząstkowej
                              • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 07.01.13, 00:14
                                Aleś przysolił. Epicki ruch to wykonał G.Depardieu. Szwajcarskie banki są teraz w Moskwie.
                                Przynajmniej dla niego.
                          • byly-kadi Konto w UBS 07.01.13, 14:28
                            No wlasnie, slyszalem ze tak sie zdarza. Ale gdy juz troche przytomniejszy Amerykanin posaidajacy odpowiednie informacje ( jak chyba wszystkim wiadomo, to najcenniejszy towar) otworzy sobie konto w DB w Polsce ? Lub innym banku ktory ma taki serwis ? Otwarcie konta dla cudzoziemca w Polsce to moment i sama przyjemnosc- pokazuje sie paszport, wpisuje cala reszte danych z glowy i juz, konto zalozone. Mozna podac falszywy adres na przyklad, o numer social security nikt nie pyta. I wszyscy sie tak milo usmiechaja caly czas.

                            Potem z 10 000 CHF gotowka uda , czyli powszechnie wymaganym minimum by konto otworzyc, uda sie do UBS? Otworzy konto z taka suma, do tego nikt sie nie powinien przyczepic. A potem juz jeden tranfer z DB / PL i po ptokach. A jesli UBS odmowi, to w mniejszym banku. Zreszta, UBS ma przechlapana renome w USA no i oczywiscie swe oddzialy tutaj, co zapewne zmniejsza jego atrakcyjnosc dla Amerykanow.
                            Niby skomplikowane ale tak naprawde to nie.
                            Ja oczywiscie w Szwajcarii posluzylbym sie polskim dowodem osobistym i juz. Albo otworzyl konto na Kajmanach, takze sama przyjemnosc.
                            • szczurek.polny Re: Konto w UBS 08.01.13, 00:41
                              Sorry Kadi, ale trochę nie nadążam. Co ma posiadanie lub nie posiadanie konta w DB w Polsce do zakładania konta w Szwajcarii? W Szwajcarii wchodzisz do banku z ulicy, mówisz dzień dobry, i że chcesz założyć konto, a oni proszą cię o dokument potwierdzający tożsamość. O żadne wyciągi ani potwierdzenie założenia konta w DB w Warszawie nie pytają. Nawet pieniędzy na początek nie chcą (prawie).

                              I teraz masz dwie opcje. Albo pokazujesz paszport US i tak jak napisałem, zostajesz przekierowany do oddziału zajmującego się obsługą "poważnych klientów", gdzie grzecznie zostajesz spuszczony na drzewo. Albo pokazujesz paszport PL i zaczyna się przygotowanie dokumentów do podpisu.

                              Wśród tych dokumentów do podpisu jest też taki formularz, na którym oświadczasz, że nie jesteś "US person", to znaczy nie masz (drugiego) obywatelstwa USA, nie jesteś rezydentem z zieloną kartą prowadzącym biznes pod własnym nazwiskiem na terenie USA, nie jesteś "president" żadnej firmy inkorporowanej w USA i coś tam jeszcze. Jak cię interesuje, to zadzwoń sobie do swojego IRS i dowiedz się, kim trzeba nie być, żeby nie zostać "US person" w myśl amerykańskich przepisów podatkowych (jest to dużo łatwiejsze niż otrzymanie obywatelstwa USA, można to nawet zrobić przypadkiem i dowiedzieć się po kilku latach smile ). I chyba to jest jakiś amerykański formularz, bo jest inną czcionką niż wszystkie inne papiery. Być może oni to odsyłają do Ameryki nawet jeśli konto otwiera obywatel PL, który nigdy za Wielką Wodą nie był. Nie mam pojęcia.

                              Co do pieniędzy, to dobrze mieć kilka stów "na opłaty" na początek, ale generalnie banki wolą, jak pieniądze są na konto przelewane, a nie wpłacane w gotówce. Tak więc najlepiej jest wpłacić z 1,000 (EUR/CHF/USD - bez różnicy), a następnego dnia przelać te 10,000.

                              Są ku temu dwa powody. Po pierwsze, jak przychodzi przelew, to są na nim dane nadawcy: bank prowadzący rachunek nadawcy, numer rachunku i nazwisko (lub nazwa) nadawcy. Tak więc niejako automatycznie i za darmo następuje dodatkowe potwierdzenie twojej tożsamości.

                              Drugi powód jest ważniejszy: sposób w jaki zasilasz konto świadczy o tym, jakim jesteś typem klienta.

                              Generalnie są dwa rodzaje ludzi, którzy mogą potrzebować dyskretnego konta. Pierwszy rodzaj to sprzedawcy materiałów budowlanych ("kup pan cegłę, bo jak nie to rozwalę ją panu łeb"), dilerzy środków zmieniających świadomość, jumacze, ludzie utrzymujący się z wymuszeń rozbójniczych lub prostytucji oraz politycy - demokratyczni i niedemokratyczni. Ludzie ci zwykle dysponują większą gotówką, której pochodzenie nie bardzo chcą lub mogą wyjaśnić. I właśnie tacy ludzie będą starali się zasilać konta gotówką.

                              Ten rodzaj klientów nie jest już dłużej dobrze widziany w Szwajcarii (to znaczy, jak sądzę, kwoty na wejście są dziś dużo wyższe niż to kiedyś bywało - ale jak już pisałem ja jestem za mały żuczek, żeby wiedzieć ile i gdzie; w każdym razie nie wystarczy być zwykłym szefem gangu pięciu gości kradnących samochody ani burmistrzem powiatowego miasteczka). Pieniądze w sumie w skali banku niewielkie, często nawet poniżej miliona, a ryzyko smrodu olbrzymie. Nie opłaci się.

                              Drugi rodzaj to osoby prowadzące biznes w swoich ojczystych krajach, które w pewnym momencie poczuły się (zasadnie lub bezzasadnie) nadmiernie grabione przez swoje własne rządy, w związku z czym postanowiły rozwinąć swoją działalność na inne kraje i wykorzystać legalne metody międzynarodowej optymalizacji podatkowej. Podkreślam LEGALNE metody optymalizacji. Bo czy można mieć do kogoś pretensje, że otworzył sobie nową firmę w kantonie Zug, której powierzył obsługę strony internetowej swojej dotychczasowej firmy? Albo, że ktoś sobie ustawił "irlandzką kanapkę"? No przecież są to absolutnie legalne metody. A wiadomo, że obsługa takiej strony internetowej kosztuje i stara firma musi płacić nowej - tyle, na ile te firmy się umówią, nie? A jak już ktoś się zdecydował rozszerzyć działalność swojej firmy o Wyspy Bahama i Szwajcarię, to chyba oczywiste, że będzie się starał płacić podatki na Bahamach, a pieniądze trzymać na koncie w Szwajcarii.

                              I teraz - zmniejszanie obciążeń podatkowych w kraju pochodzenia polega głównie na "robieniu kosztów". A koszta są, jak jest faktura za towar (lepiej) lub usługę (też dobrze) i jak jest zapłata przelewem na konto kontrahenta. Tak więc tego typu klienci zasilają konta głównie poprzez przelewy. Zwykle też taki klient będzie chciał mieć dwa konta - jedno na firmę i drugie osobiste.

                              Większość Szwajcarów uważa (choć i w Szwajcarii zdarzają się niestety socjaliści i oni mają inne zdanie), że takie zachowanie to nic więcej jak uzasadniona i legalna samoobrona przed grabieżą i agresją ze strony własnego rządu. A więc nie tylko zachowanie w pełni usprawiedliwione, ale nawet w pewien sposób pozytywne, które należy w miarę możliwości wspierać - zwłaszcza, że pieniądze na koniec lądują w Szwajcarii i pozwalają Szwajcarom nieźle zarobić.
                              • byly-kadi Re: Konto w UBS 08.01.13, 02:17
                                szczurek.polny napisał:

                                > Sorry Kadi, ale trochę nie nadążam. Co ma posiadanie lub nie posiadanie konta w
                                > DB w Polsce do zakładania konta w Szwajcarii? W Szwajcarii wchodzisz do banku
                                > z ulicy, mówisz dzień dobry, i że chcesz założyć konto, a oni proszą cię o doku
                                > ment potwierdzający tożsamość. O żadne wyciągi ani potwierdzenie założenia kont
                                > a w DB w Warszawie nie pytają. Nawet pieniędzy na początek nie chcą (prawie).

                                Ale to zdaje sie wlasnie Ty napisalem, ze Amerykanin nie moze konta w banku w Szwajcarii otworzyc. A w Polsce moze, nawet jesli jest tam pierwszy raz i pierwszy dzien w zyciu. I ma tylko jedno obywatelstwo, wlasnie to amerykanskie.
                                Czy przeleje gdzies te kase czy nie, to inna sprawa. Jak ufa gwarancjom DB w Polsce to moze sobie nawet te kase tam zostawic, ile by tego nie bylo. Oczywiscie, DB lub inny bank w Polsce moze wyslac na tego klienta jakies papiery/ formy/ donos/ do IRS w USA, najlepszym adresem na wyslanie powyzszch papierow/ form/ donosow bylby tu popularny kiedys w Polsce Berdyczow lub jego amerykanski odpowiednik.

                                > I teraz masz dwie opcje. Albo pokazujesz paszport US i tak jak napisałem, zosta
                                > jesz przekierowany do oddziału zajmującego się obsługą "poważnych klientów", gd
                                > zie grzecznie zostajesz spuszczony na drzewo. Albo pokazujesz paszport PL i zac
                                > zyna się przygotowanie dokumentów do podpisu.

                                Jak wyzej, temat omowilem.

                                > Wśród tych dokumentów do podpisu jest też taki formularz, na którym oświadczasz
                                > , że nie jesteś "US person", to znaczy nie masz (drugiego) obywatelstwa USA, ni
                                > e jesteś rezydentem z zieloną kartą prowadzącym biznes pod własnym nazwiskiem n
                                > a terenie USA, nie jesteś "president" żadnej firmy inkorporowanej w USA i coś t
                                > am jeszcze. Jak cię interesuje, to zadzwoń sobie do swojego IRS i dowiedz się,
                                > kim trzeba nie być, żeby nie zostać "US person" w myśl amerykańskich przepisów
                                > podatkowych (jest to dużo łatwiejsze niż otrzymanie obywatelstwa USA, można to
                                > nawet zrobić przypadkiem i dowiedzieć się po kilku latach smile ). I chyba to jest
                                > jakiś amerykański formularz, bo jest inną czcionką niż wszystkie inne papiery.
                                > Być może oni to odsyłają do Ameryki nawet jeśli konto otwiera obywatel PL, któ
                                > ry nigdy za Wielką Wodą nie był. Nie mam pojęcia.

                                Byc moze. Tylko co z tego? Co z tego ze do USA pojdzie informacja, ze Jan Kowalski albo Jerzy Nowak, zamieszkaly w Gdyni na Czerwonych Komunistow, ktory nigdy w USA nie byl, poslugujacy sie polskim paszportem o numerze ###, otworzyl sobie akurat konto w banku w Szwajcarii ? Podejrzewam, ze nawet gdybym ja otworzyl sobie takie konto zatajajac ze miezkam w USA, rowwniez nie mialoby to zadnych konsekwencji. Znam goscia, ktory handlowal kiedys na duza skale samochodami, mial na personalnym koncie czesto-gesto kase w granicach pol miliona USD i jednoczesnie w USA pobieral food stampsy.

                                > Co do pieniędzy, to dobrze mieć kilka stów "na opłaty" na początek, ale general
                                > nie banki wolą, jak pieniądze są na konto przelewane, a nie wpłacane w gotówce.
                                > Tak więc najlepiej jest wpłacić z 1,000 (EUR/CHF/USD - bez różnicy), a następn
                                > ego dnia przelać te 10,000.

                                Gdy kiedys dowiadywalem sie o to, to powiedziano mi ze minimum niezbednym do zalozenia konta w banku bylo 10 000 CHF. Niestety nazwy banku nie pamietam bo to bylo dawno.

                                > Drugi rodzaj to osoby prowadzące biznes w swoich ojczystych krajach, które w pe
                                > wnym momencie poczuły się (zasadnie lub bezzasadnie) nadmiernie grabione przez
                                > swoje własne rządy, w związku z czym postanowiły rozwinąć swoją działalność na
                                > inne kraje i wykorzystać legalne metody międzynarodowej optymalizacji podatkowe
                                > j. Podkreślam LEGALNE metody optymalizacji. Bo czy można mieć do kogoś pretensj
                                > e, że otworzył sobie nową firmę w kantonie Zug, której powierzył obsługę strony
                                > internetowej swojej dotychczasowej firmy? Albo, że ktoś sobie ustawił "irlandz
                                > ką kanapkę"? No przecież są to absolutnie legalne metody. A wiadomo, że obsługa
                                > takiej strony internetowej kosztuje i stara firma musi płacić nowej - tyle, na
                                > ile te firmy się umówią, nie? A jak już ktoś się zdecydował rozszerzyć działal
                                > ność swojej firmy o Wyspy Bahama i Szwajcarię, to chyba oczywiste, że będzie si
                                > ę starał płacić podatki na Bahamach, a pieniądze trzymać na koncie w Szwajcarii

                                A do jakiej kategorii zalicza sie Rosjanin Gerard Depardieu ?


                                > I teraz - zmniejszanie obciążeń podatkowych w kraju pochodzenia polega głównie
                                > na "robieniu kosztów". A koszta są, jak jest faktura za towar (lepiej) lub usłu
                                > gę (też dobrze) i jak jest zapłata przelewem na konto kontrahenta. Tak więc teg
                                > o typu klienci zasilają konta głównie poprzez przelewy. Zwykle też taki klient
                                > będzie chciał mieć dwa konta - jedno na firmę i drugie osobiste.

                                Ale czy to ma cos wspolnego z meritum, czyli chowaniem w Szwajcarii zarobionych gdzie indziej pieniedzy, by uniknac placenia podatkow w kraju, w ktorym te pieniazki sie zarobilo?
                                Bo to chyba co innego prowadzic biznes poza krajem gdzie podatki sa wysokie i w kraju gdzie sa niskie, czyli rejestrujac operujaca w Polsce firme na Cyprze a co innego zarobic kase w Polsce/ USA/ Francji i wypompowac ja do Szwajcarii czy gdzie tam PRZED zaplaceniem podatkow ?
                                W USA nikt sie do mnie nie przyczepi jak ja mieszkajac na stale w USA sobie zarejestruje firme na Jersey, serwer bede mial na Bahamas a towar bede sprowadzal z Chin do Argentyny.
    • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 04.01.13, 19:22
      Dzięki za info. Coś się kończy, coś się zaczyna. Tylko nie jestem pewien czy kończą się akurat szwajcarskie banki, czy to co je wykończyło.
      • leny20-4-7 Re: Wegelin & Co 2.0 07.01.13, 13:51
        Ależ Kolego jasne jest, że gdyby nie procesy sądowe, wielomilionowe kary i ZAMKNIĘCIE FURTKI DO ZARABIANIA na lukratywnym rynku USA, Szwajcarzy trwaliby kolejne 250 lat. Niestety rząd federalny w momencie pojawienia się nierównowagi budżetowej, którą ma pod wątłą/chwiejną kontrolą tylko i wyłącznie dzięki FEDowi (niskie oprocentowanie, popyt na dług, wypychanie na krótkie ludożerki, transfer części zysku do rządu!) poszukuje KASIORKI która może zaksięgowowac po dochodzie. Tę mają offshorowe firmy oraz citizeny, którym nie w smak płacenie podatków w "świątyni demokracji". Dlatego też Wielki Czarny Ojciec i jego ekipa, mniej lub bardziej demokratycznie, dociska śrubę, zwiększa kontrolę, uszczelnia system. Ci, którzy nie chcą grac pod ustawione zasady - sami się skazują na niebyt! Wegelin jest tym przypadkiem.

        Dla mnie ich case jest BARDZO ciekawy. W pamiętnym liście, raptem 3 lata temu, Szwajcarzy PRZESTRZEGALI przed wszystkim co ma jakakiekolwiek powiązanie z dolaram amerykanskim i ZALECALI przestawienie się np. na złoto. W tej chwili IMPERIUM zwyciężyło nie tylko na polu sądowym ( wystawca zalecenia już formalnie nie istnieje) ale i w sferze mentalnej - USD trzyma się mocno - świat nie odszedł od "zeszmaconego" dolara. Trzymają się mocno, niemal tak samo jak Chińczycy z pewnego powiedzenia. W moim odczuciu świadczy to o SILE Hegemona w tej chwili. JAk długo ona jeszcze potrwa? Tego nie wiem. Wiem, że w/w powiedzenie powstało w 1901 r, a w 10 lat później już odwiecznego Cesarstwa nie było...

        ps. nie "drocz się" z Szutnikiem. To bardzo łebski facet chociaż i on nie jest nie-omylny. Do hiperinflacji droga daleka. Najpierw potrzeba INFLACJI ta jest zaś w tej chwili na wartościach JEDNOCYFROWYCH i pachnie deflacją wręcz!!! Potrzeby "parzenia" papieru w ręce i coraz szybszej jego wymiany ( patrz wątek o równaniu Fishera podlinkowany przez Przycinka na "górze" Forum), także nie dostrzegam ja, bo miliardy dolców, eurasów, plnów( że zażartuję) "siedzą na marginesach" i patrzą! Potrzeby rzucenia "rękawicy" (wyprzedarzy obligów USD) przez Pretendenta/ów w tej chwili nie ma, bo do tego trzeba miec coś więcej niż kohones, a wieloletnich przygotowań ( trwają zdaje się), a i wtedy Prawo Kopernika może wskazywac na zwycięstwo ZESZMACONEGO USD bo gorszy pieniądz wypiera lepszy. Sytuacja nie jest statyczna to fakt, ale nie jest aż tak trywialna w odbiorze jak powszechnie się uważa. Pozdro.
        • bagracz Re: Wegelin & Co 2.0 07.01.13, 23:51
          leny20-4-7 napisał:

          Ależ oczywiście, że nie jest trywialna w odbiorze. Ale nie jest też chyba taka znowu skomplikowana. Może być różnie ale z pewnością będzie ciekawie.
          Co do tego stwierdzenia:

          > Ci, którzy nie chcą grac pod ustawione zasady - sami się skazują na niebyt! Wegelin jest tym > przypadkiem.

          to z pewnością nie jest trywialne w odbiorze. Zawiera wręcz całą przestrzeń znaczeń.
          Trudno chyba znaleźć kogoś kto by faktycznie chciał grać pod tak ustawione zasady. Co innego musiał. Oczywiście zwykle z uśmiechem na ustach i rewolucyjną gorliwością nawet. Szczególnie w wyłapywaniu niekoniecznie gorliwych do końca. Takich jest wielu, a nawet chyba zdecydowana większość. To popularny sport. I tutaj masz rację. Wegelin skazał się na niebyt. Ale w wielkim stylu, elegancko. Dla niektórych niebyt jest lepszą opcją, jak widać, od wegetacji na kolanach. Szkoda, że tak mało wiemy o tym konkretnym niebycie. Bo może być pouczający.
          Ale są i tacy, którzy nie muszą. I to jest bardzo przykre. Bo nie muszą i o zgrozo, nie chcą. I w konsekwencji wyłamują się z jednolitego frontu walki o wolność i demokrację. I uczciwość fiskalno-obywatelską oczywiście.
          Niebywała wręcz niewdzięczność obywateli, którzy biorą nogi za pas i uciekają tam gdzie jest praca, kasa i mniejsze podatki, każe bardzo uważnie przemyśleć ten niebyt. Czy przypadkiem nie tętni on życiem. I to życiem prawdziwym a nie sztucznie podtrzymywanym coraz większymi dawkami dopalaczy.
          A imperium dalej zwycięża. Tu pokaże siłę, tam obali, ówdzie wyzwoli, obroni a w międzyczasie nawet pomoże. Głównie sobie i dolarowi. Nie może pokazać słabości. Również w kwestii złota. Bo imperium stać na wszystko dzięki dolarowi. Na razie oczywiście. Ale nie stać na słabość. Bo na to tylko czekają różni niewdzięcznicy.
          Z Szutnikiem się nie droczę tylko dyskutuję. Przynajmniej ja to tak odbieram. Coś go zdaje się mocno drażnię, ale za cholerę nie wiem dlaczego. Zdaje się, że bardzo blisko siebie mieszkamy, więc w razie czego może podjechać i strzelić mi w pysk smile
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka