Dodaj do ulubionych

ujemne stopy procentowe

02.12.13, 21:38
Ponoć są konieczne, bo ludzie, o zgrozo, trzymają pieniądze w bankach, zamiast natychmiast wydawać. Co za antyspołeczne zachowanie! Tak, coś tam bełkocze w ten deseń, były kandydat na szefa FED.
W tym kontekście nieco dziwią ogromne, nadmiarwe, rezerwy trzymane na kontach FED przez banki. Utrzymywane przez FED, który ponoć płaci za trzymanie tam pieniędzy, odsetki, tymże bankom. I to wcale nie ujemne, są te odsetki.
Mam wrażenie, że geniusze z FED, albo mają spory bałagan z głowach, albo mają publikę, za stado skretyniałych baranów. Najpewniej i jedno i drugie.
Obserwuj wątek
    • forall4a Re: ujemne stopy procentowe 03.12.13, 16:02
      zastanowiłeś tak przez chwile, że może mają jakiś ciekawy plan. np. na trick systemu i wprowadzenie uczciwego rządu. kto będzie dopłacać do kapłanów adamiaku?
      • bagracz Re: ujemne stopy procentowe 03.12.13, 21:32
        Ja, ja Wunderwaffe, z bajkowym pyłem na dodatek. Ja już z tego wyrosłem.
        • thor-sten Re: ujemne stopy procentowe 04.12.13, 15:13
          Takie wunderwaffe istnieje, co prawda z zerową stopą procentową a nie ujemną, ale ujemna byłaby jeszcze lepsza

          zb.eco.pl/publication/szwajcaria-ma-dwie-oficjalne-waluty-p796l1
          • bagracz Re: ujemne stopy procentowe 05.12.13, 23:30
            Zdaje się, że tą ujemną stopę, i jej lepszość, już Ci kiedyś opisałem na przykładzie rep. Weimarskiej. Nie chcę się powtarzać.
            • thor-sten Re: ujemne stopy procentowe 06.12.13, 09:18
              Słabo znam tą historię, ale chyba sobie coś sam wymyśliłeś z tymi ujemnymi stopami procentowymi w Weimarze.
        • forall4a Re: ujemne stopy procentowe 04.12.13, 15:46
          tego nie wiem, zawsze przemycą jakiegoś żółwia. pytanie pozostaje - po co?
    • glupi_jasio liquidity trap 04.12.13, 23:01
      jeśli coś zadziwia, to fakt, że to może tak długo trwać.
      • bagracz Re: liquidity trap 05.12.13, 20:31
        Moim zdaniem, trwa tak długo, bo jest sztucznie utrzymywane. Poprzez wyłączanie mechanizmów samoregulacji, manipulowanie rynkami i terroryzowanie militarne i finansowe.
        • glupi_jasio Re: liquidity trap 05.12.13, 20:46
          bagracz napisał:

          > Moim zdaniem, trwa tak długo, bo jest sztucznie utrzymywane. Poprzez wyłączanie
          > mechanizmów samoregulacji, manipulowanie rynkami i terroryzowanie militarne i
          > finansowe.
          >

          No właśnie, ja pytam o to, dlaczego tak długo działa ten zestaw metod.

          Nie jest dla nikogo tajemnicą na tym forum, że wielcy mocarze finansowi usiłują rozprowadzić tę pułapkę monetarną "na Japonię" oraz, że z podziwu godnym wyprzedzeniem został stworzony, i wciąż działa, efektywny mechanizm drenażu finansowego i gospodarczego Chin (szerzej: Azji Wschodniej i rynków wschodzących), ale nie ma wielkich wątpliwości, że, po odsianiu szumu, zmiany są dość jednokierunkowe: dodruk i wymuszanie bardzo taniego kredytu jedynie utrwalają i powiększają problemy strukturalne (choć, prawda, że akurat teraz pod dywanem, ale boję się, że faza drgnięcia w górę skończy się w przeciągu roku, przechodząc w kolejny, wyrazisty dół).

          Światowy system monetarny miota się, jak ryba w sieci.

          • bagracz Re: liquidity trap 05.12.13, 23:04
            glupi_jasio napisał:

            > No właśnie, ja pytam o to, dlaczego tak długo działa ten zestaw metod.

            To i łatwe i trudne pytanie. Łatwe dlatego, że hegemon, jest jeszcze zbyt silny, by mu się stawiać, a pretendenci zbyt słabi, by próbować, na serio, przejmować jego role.
            Nikt nie pragnie chaosu.
            Sytuacja jednak ciągle dojrzewa. Prace trwają. Wszyscy się spieszą. Najogólniej
            Jedni, by uratować co się da i maksymalnie opóźnić nieuniknione. Drudzy, by maksymalnie szybko, wprowadzać alternatywy obecnego systemu. Obie strony zarabiają na swoich strategiach i tracą na tych drugich. Motywacje są więc silne.
            Ciągle możliwe jest jakieś porozumienie obu stron. To byłoby najlepsze wyjście. Ale, moim zdaniem, bardzo mało prawdopodobne. I jeśli nawet by do tego doszło, to byłoby to taktyczne, krótkotrwałe i tymczasowe rozwiązanie raczej. Obie strony to wiedzą. Dlatego takie porozumienie będzie traktowane jako taktyczna zagrywka przez obie strony.

            Pozostaje zatem nadzieja na ewolucyjne przejście z jednego systemu do drugiego, z fazą pokojowego wspołistnienia obu.
            To już bardziej prawdopodobne. Zakłada jednak dość stabilny balans sił, w warunkach dynamicznych zmian i brak paniki na rynkach. To jest duża słabość tego scenariusza. Wymaga dużo szczęścia by się spełnić. Ale z drugiej strony, już się zaczął i jak na razie funkcjonuje.

            Mniej przyjemnym, ale bardziej prawdopodobnym rozwiązaniem, jest poprzedni wariant, z
            małą modyfikacją. Nie będziemy mieli tyle szczęścia i nastąpi spontaniczny kolaps starego i/lub nowego systemu. Siła tego kolapsu może być niszczycielska. I dla nowego i starego systemu.
            Można tu, mnożyć podwarianty.

            Reszty nie będę opisywał, bo zaczyna się robić niefajnie, a i tak odbiegłem od tematu smile
            Sumując zatem. Trwa tak długo, bo tyle musi trwać naturalna agonia systemu. Nikomu nie zależy by ją przyspieszać. I to również jest naturalne.
            Niektórzy mogą z tego wyciągnąć zupełnie błedny wniosek, że tak będzie wiecznie lub bardzo długo. A kolaps nigdy nie nastąpi.
            Moim zdaniem, przy dużym szczęściu, te procesy powinny się zamknąć w ciągu ok 5 lat.
            Przy mniejszym szczęściu zamkną się nagle w formie kolapsu monetarnego i gwałtownej budowie formy zastępczej. Niestety, to jest bardziej prawdopodobne. Podobnie jak i jakieś formy rowiązań militarnych.
            Kolaps natomiast, może nie wystąpić tylko wtedy, gdy nowy system rozładuje stopniowo i łagodnie, destrukcyjne siły zgromadzone w starym systemie. To bardzo mało prawdopodobny i trudny do wyobrażenia scenariusz. Moim zdaniem, praktycznie niemożliwy.
            Można by tu jeszcze długo uszczegóławiać i rozwijać te analizy. Bo to była łatwa część Twojego pytania.
            Trudna część, to analiza czasu dopowiedzi systemu złożonego na zadane, dynamicze warunki.
            To już by wymagało jakiejś dużo głębszej analizy, której nie można sobie, ot tak, wytrząsnać z rękawa. Czyli krótko. Nie mam bladego pojęcia, jak na razie smile


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka