Dodaj do ulubionych

Wklejam, zanim znowu zniknie

17.08.15, 18:25
Nawet nie dlatego,ze w poKomorowskiej Polskce kwitnie propaganda POwskiego sukcesu, zapewne majaca na celu nastraszenie przed wyborami potencjalnych glosujacych ze to sie skonczy jak wygra piS. Raczej dlatego, ze w zalewie hurra optymizmu Marka Wilgo ten artylulik pasuje do tego jak wrzod do dpupy. Ni przypial, ni wypial. A do tego jak kliknalem na komenta to mi w ogole gdzies zniknal ten artylul, tazke prwnie GW to juz ma na tapecie do wykoszenia, omylil sie kto czy jak?
Jak z ta minister zdrowia z PO co ame upchala na lozeczlko w szpitalu po znajomosci : ) Przez pomylke dali w GW.

Deweloperzy toną w długach. Swoim kontrahentom są winni ponad miliard zł

Długi firm budowlanych wpisanych do Krajowego Rejestru Długów sięgają 1 mld 23 mln zł i w ciągu roku zwiększyły się o 136 mln zł - wynika z danych KRD. Średnio każda z 31 tys. firm budowlanych widniejących w rejestrze dłużników ma do oddania po 33 tys. zł.
Eksperci KRD zaznaczają, że powyżej tej średniej znajdują się firmy budowlane z Mazowsza, których przeciętne zadłużenie wynosi 44 tys. zł, Lubelszczyzny (37 tys. zł) oraz Małopolski (34 tys. zł). Ze statystyk wynika, że budowlańcy najczęściej zalegają wobec firm windykacyjnych, które odkupiły dług od pierwotnych wierzycieli.

Dłużnicy też mają dłużników

Opieszałość firm budowlanych w opłacaniu rachunków można tłumaczyć faktem, że same mają problemy z wyegzekwowaniem płatności od swoich kontrahentów, które - jak wynika z danych KRD - przekraczają 363 mln zł. KRD informuje, że dłużnikami firm budowlanych najczęściej są inne firmy budowlane - a wartość tego typu długów to niemal 200 mln zł. Zaległości sięgające 53 mln zł mają też wobec budowlanki firmy z sektora przemysłowego, a na 38 mln zł podliczono długi sektora handlowego.

Jak wynika z badania pt. "Portfel należności polskich przedsiębiorstw" przeprowadzanego wśród 1418 przedsiębiorstw w lipcu br. na zlecenie KRD oraz Konferencji Przedsiębiorstw Finansowych w Polsce, w branży budowlanej ponad 30 proc. wszystkich faktur jest przeterminowana. Co więcej, na ich spłatę firmy czekają średnio 4 miesiące i 24 dni. To aż o 18 dni dłużej niż jeszcze w pierwszym kwartale br.

- Kiedyś wstrzymywanie płatności bardzo źle świadczyło o kondycji firmy i negatywnie wpływało na jej wizerunek. Obecnie bardzo wiele dużych firm kredytuje swoją działalność, celowo spóźniając się z zapłatą. To element strategii finansowej firmy - ocenił prezes KRD Adam Łącki. - Najbardziej przeszkadza to mniejszym podmiotom, dla których brak zapłaty oznacza brak pieniędzy np. na pensje dla pracowników czy na pokrycie bieżących kosztów - dodał.

Winne umowy?

Eksperci programu "Rzetelna Firma", skupiającego firmy kierujące się kodeksem etycznym w zakresie uczciwości, rzetelności i wiarygodności prowadzonego biznesu, zwracają z kolei uwagę na inną przyczynę powstawania opóźnień w płatnościach w tej branży. Chodzi o niewłaściwie skonstruowane umowy, które są korzystne tylko dla jednej ze stron.

- Dzieje się tak, gdyż w obawie przed utratą zlecenia mniejsi przedsiębiorcy godzą się na gorsze warunki umowy, czyli na przykład przetrzymanie kaucji, wydłużenie terminów zapłaty, niekorzystne zapisy dotyczące udzielania gwarancji - wyjaśnia prezes programu "Rzetelna Firma" Waldemar Sokołowski.

Dodaje, że przedsiębiorcy zrzeszeni w programie przyznają, iż właściciele mniejszych firm budowlanych często przymykają oko na brak płatności w terminie, mając nadzieję, że prędzej czy później otrzymają jednak zapłatę. - To bardzo duży błąd, bo niejednokrotnie okazuje się, że kontrahent wcale nie ma zamiaru regulować należności, a w międzyczasie ogłasza upadłość - podkreślił.
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka