Prognozy dla Polski AD 2017

05.01.17, 10:02
Prawie miesiąc nie miałam dostępu do internetu (trochę dlatego, że nie szukałam) i to cudowne doświadczenie oddaliło mnie od intensywnego przeżywania politycznej bieżączki. Co prawda już reaguję odruchem wymiotnym na widok pisowskich gąb w mediach, ale przynajmniej ominęła mnie dyskusja w ewidentnie głupich wątkach o tym, jak to KOD "podpala Polskę" smile

Żeby więc uniknąć bieżączki proponuję zabawić się w próbę przewidzenia, jak potoczą się wydarzenia w naszym pięknym kraju w nowo zaczętym właśnie roku. Scenariusz, który uważam za prawdopodobny:

1. Doraźnie: opozycja przegra starcie o salę plenarną Sejmu. I może to i lepiej, bo jeśli się nie wycofają, to PiS gotów jest na posiedzenia "sejmowe" na Nowogrodzkiej (zapanuje autentyczny chaos).
Niestety, w obliczu bandyterki pisowskiej popisy wokalne nie wystarczą.

2. Niestety, bandycka bezwzględność PiS w demolowaniu państwa przybliża nas mocno do scenariusza kryterium ulicznego. Będzie to jednak przedwczesne i przyniesie tylko konsolidację sekty smoleńskiej i jej związkowych i faszystowskich przybudówek.

3. Gospodarka - będzie decydująca, ale jeszcze nie w tym roku. Napięcia budżetowe rozładują doraźnie masowym nękaniem przedsiębiorców. Agresywność skarbówki na kilka miesięcy wystarczy.
Czy Polska może kiedyś przypominać Grecję? (taki wątek pojawił się w rozmowach na Forum).
Myślę, że jest zasadnicza różnica: my nie będziemy mieli możliwości bardzo taniego zadłużania się po stopach "eurowych", Grecy skorzystali właśnie z tego. Nas rynki dużo wcześniej przywołają do rzeczywistości.

Ponieważ nie miałam wcześniej możliwości złożenia życzeń świątecznych i noworocznych: w życiu osobistym życzę Wam wszystkiego, co ogrzeje serduszka.
A Polsce życzę, żeby 2017 przybliżył nas do mojego marzenia: zobaczyć kierownictwo partyjno-państwowe PiS na ławie oskarżonych smile
    • zimna-wodka Re: Prognozy dla Polski AD 2017 05.01.17, 15:37
      Miło, że jesteś. Bo już rozważałem wycofanie się z pisania na tym forum. Dominujące pisdzielstwo nie jest w stanie nic zrozumieć (pepe) albo nie chce (przycinek). A gadanie do ściany to średnia frajda.

      Odnośnie Twoich prognoz:
      ad a) nie mam zdania. Sprawa się na razie rozmyła. Ale nie zakończyła - nikt nie wie co będzie już za parę dni.
      ad b) Miałem okazję pogadać z człowiekiem, który był pod sejmem pamiętnej nocy. Żeby było jasne - to mój brat, zupełnie niezaangażowany w obecną politykę ale doświadczony zadymiarz. Bo w 1980 r. bronił Wyższej Szkoły Straży Pożarnej przed pacyfikacją przez ZOMO (pamięta ktoś?) a w 1981 dawał odpór pacyfikacji siedziby mazowieckiej solidarności (tego to na pewno nikt nie pamięta)
      Według jego relacji to był pełen spontan. Żadnej organizacji, żadnego faktycznego przywództwa. Nad wkurwionym tłumem nie panował nikt. Tym razem obyło się bez nieszczęścia (poza p. Pawłowicz, która pomyliła ciężkie słowa z butelkami i opowiadała o swoich siniakach).
      Ale taka akcja może się skończyć w dowolny sposób. Że pisdzielstwo sprowokuje następne rozróby to więcej niż pewne. Do czego one doprowadzą i kiedy - nikt nie wie.

      Ad c) Pisze się dużo o sukcesach(?) gospodarki jako takiej a mało o działaniach miłościwie nam panujących. Polecam taki materiał:

      www.podatki.egospodarka.pl/138076,Ordynacja-podatkowa-wg-PIS-prawo-fiskalne-nie-dziala-wstecz,1,68,1.html

      Sam miód. Optymalizacja podatkowa jako szukanie najlepszych dla podatnika, ZGODNYCH Z PRAWEM rozwiązań stała się NIEZGODNA Z PRAWEM. Co jest zgodne z prawem będzie rozstrzygał minister (czyli Jarosław Wielki). Co ciekawsze - interpretacje wydane przez organy skarbowe już nie będą podatnika chronić o ile minister (czyli Jarosław Wielki) będzie miał inne zdanie.

      Starsi może pamiętają, młodsi niech pogooglują w sprawie domiarów, przywalanych podłym prywaciarzom w latach 50-tych. Wtedy ten system się sprawdził znakomicie - została wygrana "bitwa o handel" i inne batalie a całe zło w postaci prywatnej własności środków produkcji zostało ograniczone do szczątkowych rozmiarów. Może poza chłopami ale ich trzymały za twarz dostawy obowiązkowe.
      Może i tym razem się udać. I co dalej?
      • dorota_333 Re: Prognozy dla Polski AD 2017 06.01.17, 11:56
        Podobnie jak Kraśko myślę, że uśmiechu Kaczyńskiego wykonanego bezzębną paszczą nie da się już "odzobaczyć". To będzie symbol minionego roku i niestety zła wróżba na nadchodzący. Prezesa najwyraźniej konfrontacja głęboko raduje (przynajmniej tak długo, jak siedzi w samochodzie, chroniony):

        https://e5.pudelek.pl/5fef60e5fb24caa4df5738c6adb8e8430e1374c4.jpg

        > Co jest zgodne z prawem będzie rozstrzygał minister
        Moje pierwsze skojarzenie - Heinrich Himmler: "o tym, kto jest żydem, a kto nie, to JA decyduję".

    • zwolennik_twardej_reki Grecji nie bedzie ... 05.01.17, 18:39
      PiSdorota_333 napisała:


      > Czy Polska może kiedyś przypominać Grecję? (taki wątek pojawił się w rozmowach
      > na Forum).
      > Myślę, że jest zasadnicza różnica: my nie będziemy mieli możliwości bardzo tani
      > ego zadłużania się po stopach "eurowych", Grecy skorzystali właśnie z tego. Nas
      > rynki dużo wcześniej przywołają do rzeczywistości.

      Polska grecji w niczym nie przypomina, grecki kryzys mial zupelnie inne podstawy. Co wy z ta grecja ?
      Grecje powalila ogromna liczba panstwowych miejsc pracy, na ktorych placono tak jak mi dzis placa...ale nas jest w USA cus 7%, a w Grecji w szczycie hulactwa bylo blsiko 50. A zarabiali wiecej niz rzadowi w Niemczech.

      upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/d/dd/Unit_labor_costs.svg
      Polacy tez rwia, ale nie podejrzewam, ze az tak. Rady nadzorze owszem, ale o nie tak ogromna liczba rzadowcyh jak w Grecji przeciez. No i do tego greckie szalenstwo zaczelo sie po wejsciu do euro. Polska do euro nie wejdzie prawdopodobnie nigdy.
      Poza tym Grecja juz byla oderwanaod cyca, nie dostawala za frajer donacji o ile kojarze. A wy macie bufor do 2020, darmocha plynie na razie, dzieki temu przeskoczyliscie naturalny cykl ekonomicznego kryzysu ( raz? dwa?). Co bedzie jak kasa przestanie plynac i kryzys nadejdzie , a to juz zupelnie inna sprawa.
      Nie watpie ze PiS bedzie krecil srube, juz kreci, urwie sie sporo metod "krecenia lodow", VATy , sraty. Pewnie pyerdolnie to w rezultacie w najemnego pracownika, bo polski byznez bez skrupolow przerzuci strate w zyskach na zatrudnionych, w to nie watpie. Dobieraj asie juz do bakow, kont, etc. Niejednemu sie po lebie dostanie.
      Tak wiec widze 2017 jako raczej dobry dla PL. Zapewne do konca rzadow PiS pojdzie wszystko w gospodarce gladko, wiec w nastepnych wyborach wygraja w cuglach. A potem zacznie sie dopiero prawdziwy gnoj, no ale o tym napiszemy na poczatkach stycznie 2021. Pasuje ?
      • rafal106 Re: Grecji nie bedzie ... 05.01.17, 23:17
        2017 rok może być dla Polaków trudny, bo przez ostatnie 2 lata przyzwyczailiśmy się do tego, że ceny wielu produktów spadły lub przynajmniej rosły wolniej niż w poprzednio.
        Teraz inflacja- także ta oficjalna podawana przez GUS- powraca.

        Weźmy pod uwagę choćby tylko ceny benzyny i żywności. Ludziom którzy mieszkają w Warszawie może się to wydawać niedorzeczne, ale w naszym kraju nadal jest dość duży odsetek rodzin, dla których już same wydatki na tankowanie i żywność stanowią ponad 1/3 miesięcznych dochodów.

        J. Korwin-Mikke (który przynajmniej jeśli chodzi o sprawy związane z gospodarką- potrafi czasem powiedzieć coś co ma sens) stwierdził niedawno, że dla Polaków demokracja nie jest najważniejsza. Istotne jest to, czy będą mieli za co żyć.

        Jeśli po nowym roku istotnie wzrosną po kolei ceny: benzyny/ON/LPG, prądu, wody,żywności, czynszu, OC i jeszcze wiele innych- to uwierz mi, że przeciętny Kowalski zarabiający niewiele ponad najniższą krajową będzie narzekał smile

        Jeśli PIS zabierze się za uszczelnienie systemu podatkowego, ściganie osób wyłudzających VAT, ukróci szeroko pojęty czarny rynek pracy/wynajmu/handlu - to przeciętny przedsiębiorca stosujący "kreatywną księgowość"- będzie narzekał i ograniczał zatrudnienie

        Jeśli inflacja będzie rosła i RPP zdecyduje się na podniesienie stóp procentowych- a co za tym idzie- wzrosną raty kredytów- to tysiące ludzi z mieszkaniem na kredyt będzie narzekać

        Podobnie górnicy, frankowicze, nauczyciele i wiele innych grup ludzi- których stopa się pogorszyła- pomijając przyczyny takiego stanu rzeczy- wszystkie te grupy będą wyrażać swoje niezadowolenie.

        Ludzie często nie myślą w dłuższej perspektywie czasu- liczą się przede wszystkim to co jest tu i teraz.
        Jeśli ludziom pogarsza się sytuacja finansowa, to utożsamiają to z działaniami rządzących.

        Ludzie mogą "przymykać oko" na wszelkie afery w szeregach PIS czy też opozycji, na Misiewiczów, łamanie demokracji, konstytucji itd.- ale będą okazywać niezadowolenie, jeśli sami "dostaną po kieszeni".
        Wtedy zapomną o 500+ czy podniesieniu płacy minimalnej, a w pamięci pozostanie przede wszystkim to, że
        "za PIS to benzyna,mleko,cukier było po 2/5/6.... złotych".

        Już tak jesteśmy stworzeni, że mamy skłonność do upraszczania faktów- o ile do swoich sukcesów chętnie się przyznajemy- to za swoje niepowodzenia, także te finansowe winimy innych. smile
        To, że kupiliśmy coś i sprzedaliśmy z zyskiem- to wyłącznie nasza zasługa, ale za to że utopiliśmy pieniądze w Amber Gold/SKOK-u/kredycie frankowym- o to obwiniamy" państwo.




        ----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
        Misiewicze czyli Dobra(dojna) zmiana
        "Ojczyznę dojną racz nam wrócić Panie" - Andrzej Duda
        Jaki premier, taki cały rząd- pewien myślący Polak



        • zwolennik_twardej_reki Wroce na emeryture do Polska 06.01.17, 03:04
          Jak Polacy przestana narzekac.
          Pasuje?
          A na serio to pono Polacy od jakiegos czasu uwazaja, ze wszystko lub wiekszos tego dobrego zawdzieczaja wylacznie sobie, a rzadowi nic, lub prawie nic.
          Wiec dzialania PiS nie powinny znaczaco przysparzac Polakom bolu glowy.
      • dorota_333 Re: Grecji nie bedzie ... 06.01.17, 12:00
        > Poza tym Grecja juz byla oderwanaod cyca, nie dostawala za frajer donacji o ile kojarze.
        Dostawała ogromne i dodatkowo mocno na nich oszukiwała.

        Z resztą można się zgodzić: rządy PiS są tak skalibrowane, żeby zostawić Polskę przeoraną, zrujnowaną, a już niekoniecznie z dopłatami. Najgorsze skutki gospodarcze ich bandyterki będą widoczne dopiero za kilka lat.
    • poszi Re: Prognozy dla Polski AD 2017 06.01.17, 15:44
      > 3. Gospodarka - będzie decydująca, ale jeszcze nie w tym roku. Napięcia budżeto
      > we rozładują doraźnie masowym nękaniem przedsiębiorców. Agresywność skarbówki n
      > a kilka miesięcy wystarczy.

      Na razie "agresywność skarbówki" to polega tylko na konferencjach prasowych. Wzrost dochodów VAT to w dużej mierze spadek po rządzie Kopacz, która przyjęła tzw. odwrócony VAT i którego skutki objawiają się dopiero teraz.

      > Czy Polska może kiedyś przypominać Grecję? (taki wątek pojawił się w rozmowach
      > na Forum).
      > Myślę, że jest zasadnicza różnica: my nie będziemy mieli możliwości bardzo tani
      > ego zadłużania się po stopach "eurowych", Grecy skorzystali właśnie z tego. Nas
      > rynki dużo wcześniej przywołają do rzeczywistości.

      Grecji zajęło doprowadzenie się do stanu zniszczenia gospodarki (to nie tylko dług, ale i niekonkurencyjność) przez 3 dekady. Gdyby nie fałszowanie statystyk i wejście do euro, padliby po nie więcej niż 2 dekadach. Polska gospodarka bez turbodoładowania euro przeżyje 1 kadencję PiSu, ale 2 lub (jak dzisiaj zapowiada Morawiecki) 3 skończyłoby się katastrofą.

      Natomiast w krótkim terminie, mam przeczucie, że 2017 rok gospodarczo zaskoczy in plus. W krótkim terminie mógłby wywrócić nas albo kryzys zewnętrzny, albo jakaś skrajna nieodpowiedzialność (np. nacjonalizacje albo wariant turecki).
      • zimna-wodka Re: Prognozy dla Polski AD 2017 06.01.17, 16:56
        poszi napisał:


        > Na razie "agresywność skarbówki" to polega tylko na konferencjach prasowych. Wz
        > rost dochodów VAT to w dużej mierze spadek po rządzie Kopacz, która przyjęła tz
        > w. odwrócony VAT i którego skutki objawiają się dopiero teraz.
        >

        Niezupełnie. Od pewnego czasu krążą słuchy o blokowaniu zwrotów VAT (co daje po uszach głównie eksporterom). Niby to nie jest bezprawie - bo w przypadku wątpliwości (niekoniecznie sprecyzowanych) skarbówka może to ciągnąć dowolnie długo i olać wszystkie ustawowe terminy. W 2017 r. ma być jeszcze ciekawiej.

        podatki.gazetaprawna.pl/artykuly/1007671,vat-ponad-3-mld-zlotych-wstrzymanych-zwrotow.html
      • cojestdoktorku Re: Prognozy dla Polski AD 2017 10.01.17, 17:44
        ta, Kopacz smile
        www.energetyka24.com/444378,lotos-hurtowa-sprzedaz-paliw-wzrosla-o-20
        mafia paliwowa oberwała
        20% wzrostu to ogromna zmiana
        • poszi Re: Prognozy dla Polski AD 2017 11.01.17, 21:44
          > ta, Kopacz smile

          Nie napisałem, że "tylko". Pakiet paliwowy wszedł dopiero od 1 sierpnia. Nie miał wpływu na przyrost przychodów z VATu od początku roku.

          A walka z przemytnikami/szarą strefą to zawsze zabawa w kotka i myszkę. Mafia paliwowa już zaczęła zmieniać strategię:

          biznes.gazetaprawna.pl/artykuly/1002446,mafia-paliwowa-zamaist-wyludzen-vat-zwykly-przemyt.html
    • fajnydamm Re: Prognozy dla Polski AD 2017 06.01.17, 20:52
      Polacy wolą biedę i niepodległość niż być niewolnikami niemiec , rosji i kapitału
      ale nie ma żle jestesmy głownym klientem Niemiec bo Polak głupi i na kredyt wszystko
      kupi ,Polak klient wymarzony bo na maxa zadłuzony
      poza tym możemy zagrozić niemcom wprowadzeniem ceł na ich export do POlski i wyjscie zEUsmile!!!!
    • dorota_333 11 stycznia może być decydujący 08.01.17, 10:25
      Moje przewidywania kryterium ulicznego mogą się spełnić już w styczniu. Waadza usztywniła się w swoim bandyckim haju i szykuje się wyraźnie na rozwiązanie siłowe. Pojawiają się jakieś absurdalne ekspertyzy "prawne" o wprowadzaniu BOR na salę obrad (i ich utajnieniu). Kibole poświęcili swoje kije na Jasnej Górze w czasie IX Pielgrzymki. Wracając lekko złomotali KOD w Namysłowie.
      Sturmabteilungen są już na stanowisku. Pozostaje tylko poszczuć ich na ludzi.

      PS. Podobnie jak Schłodzony zastanawiałam się, czy w ogóle wracać tutaj po przerwie. Coraz gorzej znoszę pisowskie zbydlęcenie, po prostu zaczyna mnie odrzucać. Ale uznałam, że dla wymiany opinii z tymi dwoma-trzema normalnymi jednak warto tu być.
      • fajnydamm Re: 11 stycznia może być decydujący 08.01.17, 19:38
        doroto wracaj Polska to raj tu trwa wieczny haj sorry rajsmile
      • zimna-wodka Re: 11 stycznia może być decydujący 10.01.17, 00:39
        Tą publikacją "ekspertyz" pisdzielstwo wykręciło niezły numer. Do tej pory "ekspertyzy" były ale ich treść i autorzy byli utajnieni. I mozna bylo pisać co tylko pisdzielstwo sobie zażyczy i trzepać kase. A tu BUM - wisi na stronach sejmu i każdy może przeczytać i ocenić "ekspertów". Kasa się skończy a smród pozostanie.

        A wiele wskazuje na to, że pisdzielstwo dąży do konfrontacji i to nieuchronnie. Nie mam pojęcia po co i dlaczego. Może jest w tym jakaś genialna myśl generalissimusa Kurdupla a może to tylko głupota. Stawiałbym na głupotę ale to trochę zbyt oczywiste. Wiec po co?
        • dorota_333 Re: 11 stycznia może być decydujący 10.01.17, 09:42
          Konfrontacja może prowadzić do dwóch scenariuszy:
          1. Stłumienie siłowe i idące za tym zmiany w prawie. Delegalizacja partii opozycyjnych, jeszcze większa inwigilacja, coś w tym kierunku. Co najmniej aktywizacja przybudówek związkowych i kibolskich (policzą szable).
          2. Przedterminowe wybory i próba uchwycenia większości zdolnej legalnie zmienić Konstytucję RP. Choć ostatni miesiąc pokazał, że legalnie Jarek już nie musi nic, może jak chce, nawet nielegalnie.

          Mam jednak nadzieję, że opozycja cofnie się jeszcze teraz, mimo, że zmieniono bezprawnie ustrój (sędzia Przyłębska). Powody dla zwalczania tej władzy oczywiście są, ale moment jest daleko przedwczesny (i to nie tylko pora roku). Póki nie ma napięć w budżecie jest na zmianę władzy za wcześnie.

          Być może zresztą na to gra Jarek (i takie wydarzenia grudniowe zapowiadał w sierpniu). Przesilenie odbyte teraz daje mu większą szansę.
    • nataliaks1999 Re: Prognozy dla Polski AD 2017 08.01.17, 22:38
      prognozy nie są dobre....

      Powinno się coś zmienić. Proponuje poczytać TUTAJ
      Wówczas możemy porozmawiać o prognozach
      • monalisa2016 Re: Prognozy dla Polski AD 2017 10.01.17, 00:03
        W roku wyborczym w wielu unijnych krajach nie radzę robienia żadnych prognoz dla Polski.
        Nie zanosi się dobrze by unia przetrwała ten kryzys, wystarczy że jeden kraj z strefy Euro wyleci jak Anglia z Brexitem i cała unia nie ma najmniejszej szansy na przetrwanie. Wielkie media piszą np. WP.pl że w sondażach rosną słupki dla Merkel, tu pytam się jakie i gdzie? Czyste kłamstwo!!! Tak samo o najmniejszym w unii bezrobociu, pytam sie skąd te upiększone dane, z sufitu? smile

        Dzisiejszy sondaż w Focusie, stan o godz. 22:20

        AfD = 68%
        CDU/CSU = 10% (Merkel)
        FDP = 7%
        Die Linke = 4%
        SPD = 3%

        Do godziny 19.20 sondaż wyglądał tak:
        Abgestimmt haben bisher 20281 - Stand: / glosowali do czasu 20281 - stan:

        AfD 71%
        CDU 9%
        SPD 2%
        Grüne 1%
        Die Linke 3%

        Czyli jednym słowem niewiele się zmieniło między godziną 19:20 a 22:20.

        W Francji, Holandii nie jest inaczej, ludzie na Zachodzie mają już po dziurki w nosie Brukseli i jej nieudacznych rządów, stracili zaufanie do swoich wielkich społecznych partii jak i do rządów.
        Wiec sytuacja Polski, USA, Wielkiej Brytanii może się powtórzyć w całej zachodniej Europie.
        Hiszpania wybory = ? (mogą odbyć się tego roku, nic tu nie wiadomo)
        Włochy = wybory w roku 2018 (?), kto prowadzi? Ano anty-unijne partie.
    • cojestdoktorku Re: Prognozy dla Polski AD 2017 10.01.17, 17:42
      jeśli chodzi o gospodarkę to problemem będzie tylko powrót inflacji
      choć nie będzie to problem np. dla budzetu
    • szczurek.polny Dawać Donalda! 11.01.17, 21:06
      Z przyjemnością obserwuję egzekucję opozycji w Sejmie.

      Przypomnę parę faktów:
      - Nowoczesna utraciła prawa do 75% dotacji, z 6 mln PLN zrobiło się 1,5 mln PLN
      - Opozycja wpakowała się w "lepperiadę" i "ciamajdan", każdego dnia traci poparcie, im dłużej tym straty większe (efektem ubocznym jest to, że SLD wyszło znów powyżej progu 5%)
      - piękna masakra Ryszarda Petru, który poleciał na Sylwestra z kochanką i jego pierwszej zastępczyni w Nowoczesnej, która w tym samym czasie poleciała na Sylwestra z kochankiem
      - piękne wystawienie Kijowskiego z KOD, który przewalał kasę swoich własnych zwolenników (tu nie wątpię pisiory musiały się za sprawą nachodzić i kawał grosza ich te kopie faktur kosztowały, ale warto było - KOD się po tym nie podniesie)

      I to wszystko praktycznie bez ruszenia ręką przez Prezesa. Samozaroanie, jak mówią na internetach.

      W tej sytuacji (kiedy każdego dnia tracą) Platformie i Nowoczesnej powinno zależeć na jak najszybszym zakończeniu sprawy. Trudno, koszta utopione, nie do odzyskania, za trzy miesiące ludzie i tak zapomną. Ale nie! Platforma chce stracić tak dużo, jak tylko się da!

      Dzisiaj Senat przyjął budżet. Teraz Prezydent... wyśle budżet do Trybunału Konstytucyjnego. Tak, dobrze czytacie - Prezydent nie podpisze, ale skieruje ustawę do Trybunału, aby Trybunał orzekł o prawomocności przyjęcia ustawy. I Trybunał sprawę zbada i wyda wyrok.

      A te tępe młoty stoją wokół mównicy. Przyjdzie kwiecień albo maj, a oni będą kwestionować ustawę, na podstawie której wypłacane są pensje nauczycielom, lekarzom, policjantom, urzędnikom i jeszcze paru milionom pracowników budżetówki. Trudno o bardziej "inteligentny inaczej" sposób zabiegania o poparcie wyborców.

      No więc Nowoczesna bez kasy. KOD bez Kijowskiego zdechnie, z Kijowskim zdechnie jeszcze szybciej. Platforma zacznie się sypać, gdy poparcie dla niej spadnie poniżej 12% i zrówna się z Kukizem (może nawet szybciej - przecież posłowie, którzy naruszają Regulamin Sejmu zostaną lada dzień pozbawieni diet i innej kasy).

      Zostaje Donald. Ostatnia nadzieja czerwonych - Donald Tusk z Brukseli.
      No to dawajcie go! Będzie widowisko, jak się Kaczafi po nim przejedzie.

      Donald głupi nie jest. Będzie się wił i kręcił, aby od tej samobójczej misji uciec. Lecz cóż, nie do niego najwyraźniej decyzja należy - pan każe, sługa musi.

      A więc moja prognoza dla Polski 2017: rozpad opozycji takiej jaką znamy obecnie i powrót na polską scenę Donalda Tuska z rozpaczliwą, ostatnią misją poskładania raz jeszcze do kupy i obrony czerwonych. Oczywiście misja ta zakończy się porażką, ale to może już w 2018 roku.
      • poszi Trolling Putina 11.01.17, 21:36
        > - Opozycja wpakowała się w "lepperiadę" i "ciamajdan"

        Fascynujące jest to, że pisowcy posługują się już bez skrępowania językiem trolli Putina. Coś takiego, jak "ciamajdan" to toćka w toćkę dzieło z trollerskiej fabryki Putina.

        Moje przewidywanie na AD2017: Putin to będzie przyjaciel PiSu. Od zawsze.
      • zimna-wodka Re: Dawać Donalda! 11.01.17, 23:26
        Może i masz rację. Opozycja mocna nie jest. Prezes stanowi prawo, orzeka (jednoosobowo) co jest zgodne z prawem a co nie, służby zbierają kwity na niepokornych, usłużne media (tak publiczne jak bywają niektóre domy) to nagłaśniają z odpowiednim komentarzem.
        Bardzo pięknie. Tylko pozostaje jeszcze kilkanaście milionów wkurwionych ludzi (tzw gorszego sortu), którzy nie chcą być przerabiani i obrabiani według wizji szalonego kurdupla z Żoliborza. Pisdzielstwo zmiecie z powierzchni ziemi ulica a nie jakakolwiek opozycja. To nieuchronne.
        Pisdzielstwo w swoim samozadowoleniu i arogancji łamie karki przywódcom opozycji demonstrując za każdym razem większą butę i bezwzględność. Popełnia idiotyczne błędy, wywołuje głupie i zupełnie niepotrzebne awantury przez które przechodzi z wdziękiem i gracją czołgu (albo p. Pawłowicz - jeśli ktoś woli).
        A to się musi źle skończyć - dla wszystkich. Co raz bliżej jesteśmy kryterium ulicznego. To tylko kwestia czasu - samozadowoleni durnie będą nadal popełniać błędy, będą w nich trwać bo "ani kroku wstecz", aż przyjdzie suweren i wypierdoli to całe towarzystwo. To może być nawet szybciej niż się wydaje - wystarczy, że skończy się kasa na rozdawnictwo.
      • dorota_333 Dawać Jarka! 12.01.17, 11:45
        Opozycja robi tyle, ile może zrobić - działając zgodnie z prawem - człowiek stojący naprzeciw zdeterminowanego bandyty z kijem bejsbolowym.
        Co gorsza, obecnie tym bandytą jest władza, i ma za sobą cały aparat państwa.

        Jednak ja jestem optymistką. Wierzę, że Polacy - którzy masowo jeżdżą za granicę, mają tam rodzinę i znajomych - już zasmakowali w standardach europejskich. I nie dadzą zrobić sobie w kraju czegoś w rodzaju Białorusi, stowarzyszonej tylko z San Escobar...
        Pewnych zdobyczy cywilizacyjnych nie da się ludziom odebrać.

        Dlatego za kilka lat najpóźniej napiszę w wątku "Prognozy na AD ..." że zobaczymy całą bandę z Nowogrodzkiej na ławie oskarżonych. Na tą okazję już teraz kupię buteleczkę zacnego Chablis.

        Głowa do góry. Pisowska dzicz nie jest wieczna. Natomiast co trzeba robić już teraz: dokumentować każdy przypadek pisowskiego bandytyzmu. Od szczebla powiatu, dokładnie, konkretne działania, nazwiska. Cała ta sfora musi zostać rozliczona.
        • zimna-wodka Re: Dawać Jarka! 12.01.17, 22:14
          Waaadza się rozkręca...
          - p. Zbyszek zapomniał, że machał ekspertyzami o niemożności rozpatrywania przez TK uchwał sejmu i sam skierował do TK uchwałę sejmu o wyborze 4 sedziów z czasów PO. Zapewne teraz TK (pod jedyniesłusznym kierownictwem) nabierze w mniemaniu p. Zbyszka nowych kompetencji i uwali ten wybór.
          Pisdzielstwo osiągnie 10 swoich w TK a pozostałych 5 pewnie się przekona żeby sami zrezygnowali. Tym samym postulat pisdzielstwa o niezbednym pluralizmie w TK zostanie spełniony w 100%
          - sam Prezes obiecał obiecał sankcje wobec protestującej opozycji więc sankcje zapewne bedą. Najpierw materialne, a jak to przejdzie to wkroczy p. Zbyszek. Co prawda Kalisz twierdzi, że w tym przypadku nie można posłom odebrać immunitetu ale kto by się przejmował i Kaliszem i tym, że czegoś nie można. Wszystko można.
          - pluralistyczny TK (złożony z samych pisdzielców) + opozycja spacyfikowana przez p. Zbyszka to doskonała okazja do zrobienia porządku z jakąś wydumaną niezależnością władzy sądowniczej.
          Zrobi się z tym porządek w ciągu tygodnia bo nic nie może być niezależne od Prezesa.
          - Orban zrobił krok w kierunku wypierdolenia Sorosa z Węgier czym przykład prawdziwie proletariackiej stanowczości. Nic nie stoi na przeszkodzie zdelegalizować wszystko co pachnie Sorosem i w Polsce. A jak nie pachnie (ale przeszkadza waaadzy) to się zrobi tak żeby pachniało.

          Myślę, że sprawy nabiorą tempa i pełna rozpierducha WSZYSTKIEGO nie zajmie więcej niż parę miesięcy. Do końca 2017 r. zapanuje nowy, pisdzielski ład w pełnym spektrum życia społecznego i politycznego.

          A my, tzw obywatele będziemy mieli okazję do zdania (lub nie) prostego testu. Czy zasługujemy na demokrację czy niekoniecznie. Bo my tej europie już nie bardzo pasujemy i prędzej lub później wydali nas z siebie - z wielką ulgą.
          • zimna-wodka Re: Dawać Jarka! 13.01.17, 21:52
            No i muszę prostować co napisałem. Wyszło, że p. Zbyszek nieco wyszedł przed szereg i chciał zrobić prezent Wysokiemu Kurduplowi (to niby bez sensu ale taka właśnie jest rzeczywistość).
            Najpierw nieprzychylna p. Zbyszkowi prasa stwierdziła, że p. Zbyszek nie tak dawno twierdził, że takie pomysły są niegodne studenta I roku prawa. Potem przychylna p. Zbyszkowi prasa napisała, że to jednak przesada - jakiś niepisdzielców jednak byłoby dobrze w TK zostawić w roli listka figowego.
            Po długich naradach wymyślono, że p. Zbyszek nie pisał tego co pisał żeby osiągnąć cel określony w tym pisaniu i nie argumentował za tym za czym argumentował tylko wręcz przeciwnie. Trochę to skomplikowane ale pisdzielstwo kupiło to co samo wymyśliło i ogłosiło kolejny sukces nazwany "podwójnym nelsonem założonym opozycji".
            Samozachwytu z "podwójnego nelsona" nie zmąciła wypowiedź samego Wysokiego Kurdupla stwierdzająca, że p. Zbyszek walnął jak chory w kubeł.
            Za to my mamy jasność - rozstrzygnięcie w tej sprawie już nastąpiło i p. Przybłęda wie co ma stwierdzić w wyroku TK. Chyba, że p. Zbyszek swoje pisanie wycofa (po cholerę ono skoro sukces już jest i "nelson" założony) albo Wysoki Kurdupel zmieni zdanie.

            I proszę ile zabawy. A ludziska podniecają jakimś San Escobarem, z którym zrobił interes życia p. Waszczykowski.

            PS. Kolejnym sukcesem - tym razem polskiego kościoła katolickiego - okazały się posiłki w Mc Donaldzie dla bezdomnych. Będą wydawane co poniedziałek w Watykanie. Kościół wszystkich serdecznie zaprasza. Dojazd we własnym zakresie.
    • kophalski Re: Prognozy dla Polski AD 2017 14.01.17, 12:46
      Chłopaki z opozycji pokazali już szczyt swoich możliwości, na co ich stać, jak potrafią porwać lud, jakiej klasy mają liderów i co potrafią wydrukować na kartkach.
      Ocena jest jasna, dlatego Angela przyjeżdża namaścić.
      Już wiecie kto będzie dla niej partnerem w 2017?

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,21242480,gazeta-wyborcza-angela-merkel-przyjedzie-do-warszawy-chce.html#BoxNewsImgZ21
      • zimna-wodka Re: Prognozy dla Polski AD 2017 14.01.17, 14:28
        A kto ma być? Wiadomo - jedyny władca Polski, jednoosobowe gremium decyzyjne w postaci Wielkiego Kurdupla. Ni cholery nie wiem po co ma się Merkelowa spotykać z pionkami od czyszczenia kuwety, taką Du*ą na przykład. Może dlatego, że wypada.
        Wiadomo - w Rosji się rozmawia z Putinem, w Korei Pn z Kimem, na Białorusi z Łukaszenką a w Polsce z Wielkim Kurduplem. Z innymi się nie rozmawia bo i po co.
        • monalisa2016 Re: Prognozy dla Polski AD 2017 14.01.17, 21:52
          zimna-wodka Merkelowa przyjeżdża do Polski by ratować swoje siedzenie, mam nadzieje że Kaczyński z Szydło wyczytają jej odpowiednio lewity że wróci do Niemiec poskromiona z podkulonym ogonem. smile
          • monalisa2016 Re: Prognozy dla Polski AD 2017 14.01.17, 22:24
            W wrześniu w Niemczech są wybory, Obama odchodzi, Trump przychodzi do władzy i na pewno nie będzie miała Merkel takiego wsparcia w przedwyborczej akcji jakie dał Bil Clinton w Rosji Jelcynowi, chodzi tu o drugą kadencje. smile, smile
            Twarze które najprawdopodobniej będą kształtować w roku 2017 politykę w Unii i świecie:

            www.tagesspiegel.de/politik/eu-diese-gesichter-werden-europa-2017-praegen/19198732.html

            Jest tu jedne zdjęcie za dużo, znaczy Merkelowej. smile
          • zimna-wodka Re: Prognozy dla Polski AD 2017 15.01.17, 00:11
            monalisa2016 napisał(a):

            > zimna-wodka Merkelowa przyjeżdża do Polski by ratować swoje siedzenie, mam nadz
            > ieje że Kaczyński z Szydło wyczytają jej odpowiednio lewity że wróci do Niemiec
            > poskromiona z podkulonym ogonem. smile

            Zapewne Niemcom grozi strajk generalny i zamieszki (na wielką skalę) bo Polska zagrozi im wstrzymaniem dostaw kurek i poziomek. więc Merkelowa przyjeżdża do do Wielkiego Kurdupla prosić o litość. Ustawi się karnie w kolejce do wyczyszczenia kuwety (wzorem naszych dygnitarzy) a jak dobrze odwali robotę to Wielki Kurdupel MOŻE pozwoli jej jeszcze trochę porządzić.
            To nic dziwnego - Niemcy to mały, biedny, zacofany i cholernie zakompleksiony kraj i Wielki Kurdupel szalenie im imponuje. Nawet mają zamiar zburzyć Bramę Brandenburską i na jej miejscu postawić pomnik smoleński.
    • dorota_333 Paradokument "Pucz" w TVP1 16.01.17, 09:52
      Nie wiedziałam, jak nazwać ten gebbelsowski wykwit propagandowy, więc użyłam bardzo nieprecyzyjnie słowa "paradokument" smile

      Rozwaliło mnie to po prostu. Ludzie, którzy dobrze pamiętają komunę (dobrze w sensie nie tego, co było w sklepach, tylko w sensie zauważania niuansów propagandy PRL) mówią, że oglądając to cofnęli się czasie trzydzieści lat.

      Pozostawiając jednak to dzieło teoretykom dziennikarstwa trzeba zastanowić się po co władzy takie zaostrzanie retoryki sporu.
      I wychodzi mi coś strasznego z tego zastanowienia. Latem w Jachrance Kaczyński zapowiada aktywowi partyjnemu dramatyczne posiedzenia sejmowe w grudniu. Mówisz i masz: marszałek Kuchciński robi co może, żeby wywołać reakcję opozycji arbitralnym i nieuzasadnionym wykluczeniem posła. Do tego sprawa dostępu mediów do Sejmu.
      No i potoczyło się.

      Wychodzi na to - a robota kurwizji też na to wskazuje - że Kaczyński umyślił sobie wywołać konfrontację uliczną jeszcze zimą. Zanim zacznie się strajk powszechny w oświacie. Idzie na starcie w każdym razie, a swoją sektę już przygotowuje do tego medialnie.
      • monalisa2016 Re: Paradokument "Pucz" w TVP1 16.01.17, 14:54
        dorota_333 co za wyjątkowa, wysublimowana interpretacja próby puczu w Sejmie, nie dość ze sie sama okłamujesz to jeszcze wciskasz twoje perfidne kłamstwa miedzy uszy innym.
        Idąc twoim tokiem zakłamanego myślenia, Kaczyński przygotował transparenty, plakaty wcisnął opozycji do rak i prosił na kolanach by robili pucz w Sejmie, czy nie jest to chore?
        • dorota_333 Re: Paradokument "Pucz" w TVP1 16.01.17, 15:39
          Po Twojej wypowiedzi powyżej:
          "Merkelowa przyjeżdża do Polski by ratować swoje siedzenie, mam nadzieje że Kaczyński z Szydło wyczytają jej odpowiednio lewity że wróci do Niemiec poskromiona z podkulonym ogonem"

          myślę, że można by Ci wcisnąć każdą bzdurę. Ale jakoś za cholerę mi się nie chce.
          Natomiast cieszy mnie, że trolle pisowskie są aż tak głupie.
          • monalisa2016 Re: Paradokument "Pucz" w TVP1 17.01.17, 14:16
            Jak można być pisowskim trollem nie posiadając polskiego paszportu? smile

            Tu poczytaj sobie więcej może w końcu dojdziesz do konsensu po co ta wizyta w Polsce szczególnie po takich wypowiedziach Trumpa jak i w obliczu widma twardego Brexitu.

            forum.gazeta.pl/forum/w,13,163178931,163178931,Cios_w_splot_sloneczny_Merklowej.html

            Gazeta i Newsweek nie poinformowali? smile
            • monalisa2016 Re: Paradokument "Pucz" w TVP1 17.01.17, 14:30
              dodam
              szczególnie moją (monalisa2016) rozmowę z nickiem qwardian od punktu 15.01.17, 16:00 na dół, może wtedy cosik zaświta ci w głowie.
    • szczurek.polny Rok bezsilnego wkurwu (dla niektórych :) ) 17.01.17, 10:32
      Szanowni P.T. Forumowicze o nickach dorota_333, poszi i przede wszystkim zimna-wodka (Tak przy okazji - wypowiedzi twoje łudząco przypominają mi styl niechlubnej pamięci posła Niesiołowskiego. Może to ty, Stefan?)

      Wygląda na to, że rok 2017 będzie dla was rokiem ciężkiego wkurwu i nieustannej frustracji. A najbardziej będzie wam dokuczać poczucie wszechogarniającej bezsilności. Ale to dobrze - im więcej w was jadu, tym bardziej się upewniam, że polskie sprawy idą w dobrą stronę.

      Zacznę się martwić, gdy zimna-wodka napisze pogodny post bez przekleństw wink

      Główną przyczyną tego stanu rzeczy jest to, że na czele formacji, które popieracie stoją ludzie mało inteligentni, bez wyobraźni i wyczucia politycznego, a przede wszystkim nieskuteczni.

      Opozycji nie udało się:
      - przejąć władzy w wyniku puczu
      - zablokować przyjęcie budżetu i doprowadzić do wcześniejszych wyborów
      - zablokować cięcia emerytur waszych ojców i matek
      - doprowadzić do zamieszek, które uniemożliwiłyby lub opóźniłyby wzmocnienie wschodniej flanki NATO

      Udało się za to skutecznie zmniejszyć łączne poparcie dla PO + .Nowoczesna z około 32 procent do 25 procent.
      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114883,21253289,jest-najnowszy-sondaz-cbos-dla-pis-dobre-wiadomosci-nowoczesna.html
      Brawo, opozycyjni geniusze strategii! Brawo, Grzegorzu i Ryszardzie! Weźcie może obaj idźcie gdzieś na wódkę i ustalcie, który z was jest geniuszem większym i w większym stopniu ponosi odpowiedzialność za ten "sukces".

      Dodatkowo, każdy poseł, który brał udział w okupacji Sali Plenarnej Sejmu i próbie wywołania zamieszek, musi się liczyć z oskarżeniem o łamanie prawa. Organa porządku publicznego zajmują się obecnie kompletowaniem materiału dowodowego i w uzasadnionych przypadkach akty oskarżenia wypłyną do sądów, a te zadecydują o winie i przypadku stwierdzenia takowej, wymierzą przewidzianą prawem karę.

      Tak działa państwo prawa, tak działa niezależna władza sądownicza. Każdy indywidualnie ponosi odpowiedzialność za swoje czyny i żadne stanowisko przed taką odpowiedzialnością nie chroni jeśli prawo zostało złamane.

      I teraz na stole pojawia się oferta Kaczafiego: jeśli publicznie posypiecie głowy popiołem i publicznie, wobec Narodu, przyznacie się do tego co zrobiliście i zobowiążecie się do pracy na rzecz Rzeczypospolitej i niełamania Jej praw w przyszłości, to możliwa jest amnestia i złotówka z portfela wam nie spadnie.

      Ciekawe ilu z posłów opozycji wybierze #pelnyportfel zamiast #wolnemedia

      To tyle ode mnie dzisiaj. zimna-wodka, możesz zaczynać!
      • zimna-wodka Re: Rok bezsilnego wkurwu (dla niektórych :) ) 17.01.17, 14:42
        szczurek.polny napisał:

        > Szanowni P.T. Forumowicze o nickach dorota_333, poszi i przede wszystkim zimna-
        > wodka (Tak przy okazji - wypowiedzi twoje łudząco przypominają mi styl niechlub
        > nej pamięci posła Niesiołowskiego. Może to ty, Stefan?)

        Na imię mam Roman. Przyjmijmy ja wiem lepiej jak się nazywam.

        Jeśli idzie o wkurw. Wkurwiać to się można jak coś się nie udaje, coś ważnego. Ale tylko wtedy, kiedy jest szansa powodzenia. Ostatnie tygodnie pokazały, że nie ma szans powodzenia żadne działanie opozycji. Waaaadza stosuje rozwiązania siłowe a potencjału siłowego waaadzy nic nie jest w stanie zrównoważyć.

        Więc jedziemy przez historię praktycznie bez opozycji. Powstaje pytanie - jak będą rozstrzygane kontrowersje, zawsze istniejące spory. Tu odpowiedź jest prosta - nie na drodze politycznej. W tej formule nic się nie da osiągnąć. Pewien poziom bólu został przekroczony i już bardziej bolało nie będzie. To co jeszcze zrobi Wielki Kurdupel nie ma znaczenia. Czy zdelegalizuje opozycję, czy ją pozamyka w więzieniu, czy unieważni konstytucję (praktycznie już to zrobił) - to wszystko już nic nie znaczy.

        A skoro tak - to pozostaje ulica. Kiedyś napisałem, że to nie opozycja wyprowadza ludzi na ulice, zawsze to robi waadza. Waaadza ma dobre wzory - odgrodzi się od ciemnego ludu kordonami policji, zamknie siebie w pancernych samochodach a osoby jej nieprzychylne w pierdlu. Na jakiś czas to wystarczy.

        A potem... Nie wiem. Może manna będzie spadała z nieba ciągłym, obfitym strumieniem. W końcu Chrystus jako król Polski ma jakieś obowiązki. I będzie można kupować spokój w nieskończoność. A jeśli nie - to prędzej czy później suweren upomni sie o swoje prawa. Nie głosami opozycji (bo jej nie będzie), nie w sejmie, nie w takiej czy innej sali tylko na ulicy.

        Ale nie wiem czy wtedy napiszę coś pogodnego.
        • szczurek.polny Re: Rok bezsilnego wkurwu (dla niektórych :) ) 17.01.17, 17:57
          Chciałem ci podziękować, Romanie, za spokojną, wyważoną, prawie pozbawioną wulgaryzmów i na temat odpowiedź. Prawdę mówiąc nie sądziłem, że coś takiego jest możliwe i jest mi bardzo miło, że się myliłem. Mam nadzieję, że to nie jest ostatnia miła niespodzianka, jaką tu na Forum sprawiłeś mi i innym czytelnikom.

          Martwi mnie sposób, w jaki patrzysz na sprawy. Władza nie stosuje siły. Natomiast opozycja desperacko potrzebuje męczennika i boję się, że opozycja zatroszczy się o niego we własnym zakresie.

          Władza nie stosuje siły. Gdyby kaczyści chcieli rozwiązać sytuację siłą, to uwinęliby się w 15 minut. 16 grudnia pod Sejmem protestowało około 2000 osób, głównie starszych. Sporą grupę stanowili emerytowani esbecy i ich żony lub wdowy po nich, bo to im przywileje zabierał Sejm tego dnia. A więc ludzie o ograniczonej sprawności fizycznej, którzy najlepsze lata mają dawno za sobą. W następnym tygodniu pozostała tylko grupka 100 - 120 osób z KODu. I to jest wszystko, co jesteście w stanie wystawić.

          No to policzmy, kogo mogłaby wystawić druga strona, gdyby rzeczywiście szukała siłowego rozwiązania. Samej policji udałoby się w Warszawie zmobilizować pewnie ze 2000. A policja ma taką cechę, że słucha swoich zwierzchników, aktualnie rządzącego legalnego rządu. Bo to ten legalny rząd przelewa im co miesiąc wynagrodzenia, on może awansować lub zdegradować, a nawet wywalić z roboty.

          Ale powiedzmy, że nie chcieliby polegać na policji. Na Jasnej Górze odbywała się doroczna Pielgrzymka Kibiców. 5000 młodych, sprawnych mężczyzn czekało na słowa: "Jest bałagan w kraju, jest problem pod Sejmem, trzeba zrobić porządek, wiecie co macie robić!". Czekali, czekali i się nie do czekali, bo oczywiście słowa takie nie padły. Dolicz sobie do tego kilkanaście tysięcy robociarzy od Dudy (tego związkowca, od Solidarności). Nawet Kółka Różańcowe Radia Maryja dałyby wam radę. A jeszcze nie policzyłem chłopaków od Macierewicza, tych co się do wojaczki szykują.

          Tak więc gdyby miało dojść do konfrontacji, to trwałaby ona jakieś 12, góra 15 minut i nie każdy miałby tyle szczęścia, żeby sobie esbeka kopnąć. Tymczasem do niczego takiego nie doszło. Wręcz przeciwnie - uwierz mi, ale PiS zrobił bardzo dużo, żeby powstrzymać niektórych co bardziej wyrywnych swoich zwolenników.

          Można też było użyć Straży Marszałkowskiej, aby Salę Plenarną opróżnić. Można było pod byle pretekstem technicznym Salę zamknąć i wychodzących z niej nie wpuszczać ponownie. Można było choć zgasić światło i obniżyć temperaturę - nic takiego nie zrobiono. Przecież po Nowym Roku były godziny, gdy na Sali znajdował się jeden lub dwóch dyżurnych posłów opozycji, więc jaki to był problem? (Inna sprawa, że im dłużej to żałosne przedstawienie trwało, tym więcej opozycja traciła, więc jaki był interes PiS, żeby taki samograj rozwalać?)

          Opozycja natomiast potrzebuje męczennika. Opozycja potrzebuje krwi. Udowodnił to pan Wojciech Diduszko, sam z siebie położył się "ranny" na środku ulicy przed Sejmem. Udowadnia to codziennie Ryszard Petru i rzecznik .Nowoczesnej Borys Budka powtarzając histerycznie teksty jak to "gotowi jesteśmy pójść do więzienia, PiS nas chce mordować". Przypominają trochę w tym Jana Rokitę, krzyczącego "Niemcy mnie biją", bo mu stewardessa kazała zabrać swój kapelusz z półki bagażowej w przedziale klasy biznes na półkę w części ekonomicznej.

          Popatrz sobie wreszcie na swoje własne posty, posty doroty_333. Przecież wy się ciągle nakręcacie na "kryterium uliczne", "kryterium uliczne"! Z nadzieją i utęsknieniem czekacie na rozlew krwi na ulicach. Bo dobrze wiecie, że w drodze demokratycznych wyborów wasza opcja polityczna do władzy w Polsce już nie wróci.

          Na co wy liczycie? Że jak się poleje krew na polskich ulicach, to na brukselskich czołgach przyjedzie Donald z odsieczą? Na to czekacie?

          No to się nie doczekacie. Bo po pierwsze nie będzie żadnego "kryterium ulicznego", następne wybory odbędą się w normalnym terminie i najprawdopodobniej wygra je PiS, ja jeszcze następne wybory też będą w normalnym terminie i wygra je Kukiz.

          Po drugie Donald nie ma żadnych czołgów.

          Pozdrawiam,

          P.S. A budżet z deficytem 2,9% PKB żadną jakąś nadzwyczajną sytuacją nie jest, ani w historii Polski, ani w bratnich krajach europejskich.
          • dorota_333 Re: Rok bezsilnego wkurwu (dla niektórych :) ) 17.01.17, 19:11
            Psiakrew, on straszy smile
          • zimna-wodka Re: Rok bezsilnego wkurwu (dla niektórych :) ) 17.01.17, 19:34
            Jak jest ci miło to trochę ten nastrój zepsuję. Może i nie nazywałbym pisdzielców pisdzielcami gdyby ci pisdzielcy potrafili choć czasem powiedzieć prawdę. Ale na to pisdzielstwa ne stać.
            Ty też produkujesz kłamstwa albo powtarzasz pisdzielskie brednie.

            Kiedyś napisałem (nie musiałeś tego czytać!), że mam brata, brat był owej nocy pod sejmem i opowiedział mi co się tam działo.
            Dla wyjaśnienia - mój brat nie był i nie jest beneficjentem żadnego "układu". Jest zwykłym robolem - tak siebie sam określa. Był i jest dużo zdolniejszy ode mnie ale szkoła go nigdy nie pasjonowała i takie to przyniosło efekty.
            Otóż - według informacji z pierwszej reki:
            - tam było ok 10 tyś ludzi (tu nie dam głowy, że on to dobrze ocenił)
            - głównie byli ludzie młodsi, część w średnim wieku. Nie wygladali na emerytowanych esbeków
            - tłum był ostro wkurwiony na waaadzę
            - tłum był zupełnie niezorganizowany, wszelkie pierdoły o wielomiesięcznych przygotowaniach to wasze - pisdzielskie wymysły
            - ten wkurwiony tłum jednak zachował samodyscyplinę i obyło się bez ofiar. Wniosek: tłum nie chciał krwi - gdyby chciał to by ją dostał.

            Więc piszesz brednie. Sam kłamiesz albo powtarzasz kłamstwa. To w sumie obojętne. Ale to wyklucza wszelką rozmowę. Co z tego, że ładnie piszesz skoro to kłamstwa nie odbiegające w treści od idiotyzmów pepego.

            Co wiecej, mimo ładnej formy jesteś "w treści" tak samo durny jak pepe. Nie dostrzegasz elementarnej rzeczy - jaka by ta opozycja nie była, ile by faktur nie wystawił Kijowski - to nie usprawiedliwia ani nie tłumaczy pisdzielskiego bezprawia.
            A za to przyjdzie wam , pisdzielcom zaplacić. Jak odrzucacie możliwości politycznych rozwiązań to będą rozwiązania niepolityczne. Jak nie będziecie rozmawiać np. z Petru to o rozmowę poprosi wkurwiony suweren. A co wtedy?
            Działacie według schematów z PRL - sami piszecie peany na swój temat, sami je czytacie i wpadacie w samouwielbienie. Każdy, kto tego zachwytu nie podziela to wróg klasowy. Taka paranoja nie może trwać wiecznie. MOGŁA trwać bardzo długo za PRL-u bo miała fundament w izolacji prawnej, kulturowej i ekonomicznej. Pisdzielstwo mogloby rządzić całe dziesięciolecia gdyby tą izolację odbudować - zamknąć granice, przywrócić CUKPiW (cenzurę), zatkać brudnym paluchem internet, walić dożywocie za słuchanie/oglądanie zagranicznych stacji itd itp. Ale to na dzisiaj nierealne.
            Przynajmniej mam taką nadzieję.

      • dorota_333 ...i straconych szans na przyszłość dla reszty 17.01.17, 16:20
        > Wygląda na to, że rok 2017 będzie dla was rokiem ciężkiego wkurwu i nieustannej
        > frustracji.
        Raczej smutku. Polska po pierwszej kadencji rządów PiS będzie przypominała ładny niegdyś ogród, przez który przeszło kilka razy duże stado krów. To, co udało się zrobić przez 26 lat może być w dużej mierze zaprzepaszczone.

        Ale najgorsze będą skutki uruchomienia tej schamiałej, agresywnej, wykolejonej grupy zwolenników. Ludzi, którzy nie wahają się grozić komuś "ogoleniem na łyso" za odmienne poglądy polityczne. Przypuszczam, że nawet w komunie takiego zdziczenia nie było.

        Za to zdziczenie odpowiada osobiście naczelnik, poseł K., syn Rajmunda. To mu nie zostanie zapomniane.

        Najważniejsze - my (pozwalam sobie mówić w imieniu dwóch wymienionych przez Ciebie Panów) jakoś sobie poradzimy. Wykształceni ludzie mają coś, co nazywa się "kapitałem kulturowym", co pozwala przetrwać różne zawieruchy.
        Natomiast suweren, omamiony rozdawnictwem socjalnym, nawet się nie spostrzeże, jak zyskał 500+ a stracił 1000-. Straci przyszłość. W zdewastowanym kraju biedni będą mieli naprawdę ciężko. Emigracja stanie się nie opcją, ale koniecznością egzystencjalną.
        PiS może zaprzepaścić życie całego pokolenia.

        > I teraz na stole pojawia się oferta Kaczafiego: jeśli publicznie posypiecie gło
        > wy popiołem (...) to możliwa jest amnestia
        Piszesz tak, jakbyś pisał o tow. Stalinie, jedynym źródle prawa... I nawet tego nie zauważasz smile

Pełna wersja