Dodaj do ulubionych

'Europen Dream' wg Rifkina

08.10.04, 20:06
www.zieloni.org.pl/articles.php?id=696
Obserwuj wątek
    • klip-klap hahahaha 09.10.04, 11:50
      "Przywódcy Unii Europejskiej podczas wczorajszego szczytu ASEM w Hanoi sporo
      załatwili. Ceną za te ustalenia jest niewspominanie o prawach człowieka.

      Przywódcy Europy są teraz gotowi zrobić wszystko, albo prawie, aby wykroić dla
      siebie chociaż kawałek fantastycznie rozwijającego się rynku, jakim stała się
      Azja. Wczoraj mówiono o wielkich kontraktach, liberalizacji handlu, finansach,
      ale nie o prawach człowieka. Marek Belka tłumaczył, że nie można lansować
      wyższości jednego systemu wartości nad innym. Trzeba raczej mówić o specyfice
      każdego z nich. Europejczycy są wierni prawom człowieka i demokracji, Azjaci
      "zobowiązaniom wobec społeczeństwa"."
      rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041009/ekonomia/ekonomia_a_2.html
      Na mordach frazesy a w sercach Amerykanie. Podpowiadam usprawiedliwienie -
      poszanowanie kulturowej roznorodnosci,hahahaha.
      • v.ci Prawda o UE 14.10.04, 23:36
        Unia jest największą gospodarką świata, z PKB 10,500 mld dolarów (USA - 10,400
        mld). Jest również największym eksporterem. Ze 130 największych przedsiębiorstw
        na świecie 61 to przedsiębiorstwa europejskie a tylko 50 to amerykańskie.
        Europa przewodzi w takich dziedzinach jak produkcja samolotów, przemysł
        chemiczny, budownictwo, ubezpieczenia. Skąd zatem to wrażenie słabości?
        Ponieważ Amerykanie, wieczni optymiści mają zwyczaj przeceniać swoje
        osiągnięcia, podczas gdy Europejczycy zawsze się niedoceniają. Mamy obraz
        Europy sklerotycznej, pełnej fobii antyrynkowych, hamowanej przez sztywny rynek
        pracy, przerośniętą biurokrację, zbyt kosztowny system socjalny. Jednak pod tym
        naskórkiem znajduje się inna rzeczywistość: kontynent zintegrowany w ogromnym
        rynku, tworzący jednolitą przestrzeń ekonomiczną.

        W latach 90. Uniwersytet w Chicago zrealizował badania wykazujące, że realna
        stopa bezrobocia w USA wynosiła 9%, poziom zbliżony do europejskiego. Trzeba
        bowiem wziąć pod uwagę 7 mln bezrobotnych, którzy znikają ze statystyk,
        ponieważ świadczenia dla bezrobotnych wypłacane są krócej. Ponadto, w latach
        90. liczba więźniów wzrosła z 0,5 mln do 2 mln: 2% męskiej siły roboczej
        znajduje się w więzieniach. Dodatkowo, wiele osób ma drobne prace - kilka
        godzin tygodniowo i nie są traktowani oficjalnie jako bezrobotni. Mówi się, że
        Amerykanie są zamożniejsi, lecz gdy weźmie się pod uwagę edukację, zdrowie,
        czas wolny, przedstawia się to już zupełnie inaczej. Jeśli chodzi o studia
        uniwersyteckie, Ameryka nie ma sobie równych, jeśli zaś chodzi o szkoły
        podstawowe, według badań przeprowadzonych w 15 krajach, okazuje się, że
        najlepsze są w Europie. Jeśli zachoruje się na ciężką chorobę, najlepsze
        kliniki są w USA, jednak w pozostałych przypadkach przewodzi Europa. USA są na
        27 miejscu, jeśli chodzi o ograniczanie ubóstwa wśród dzieci. W końcu czas
        wolny: jeśli mierzyć jakość życia pod względem zarobków - Amerykanie zarabiają
        28% więcej niż Europejczycy. Jednak w USA mamy tylko 2 tygodnie urlopu rocznie,
        podczas gdy w Europie macie ich 6. No i bezpieczeństwo: mamy 4 razy więcej
        zabójstw a 25% więźniów na świecie znajduje się w USA! Jeśli Europa myśli, że
        najlepszym sposobem walki z bezrobociem jest branie przykładu z USA, myli się.
        Zrobiliśmy wszystko, co jest obecnie zalecane Europie: deregulacja,
        prywatyzacja, zmienny czas pracy i wciąż mamy znaczące bezrobocie, biedę,
        przestępczość nie do pozazdroszczenia, wzrost nierówności, stagnację płac,
        mierny system opieki zdrowotnej.

        Możecie, szybciej integrując całość Europy w jeden system, w którym wszyscy
        będą mieli możliwości wymiany takie jakie są w USA. Musicie dążyć do prawdziwie
        zintegrowanego rynku w kwestiach transportu, komunikacji, energii, przepływów
        finansowych, edukacji i czyniąc z języka angielskiego „lingua franca”. Jeśli
        uczynicie to w ciągu 10 lat, gospodarka europejska będzie najsilniejsza co
        najmniej do 2020. To jest podstawa wzrostu w Europie a nie rozmontowywanie
        systemu socjalnego, osłabianie związków zawodowych, zubażanie pracowników.

        Jeremy Rifkin (USA)

        Tłumaczenie: Stefan Kornatowski

        Oryginalny tekst opublikowano w „Libération” 21.09.2004:
        www.libe.com/page.php?Article=240026
        • robisc Re: Prawda o UE 14.10.04, 23:44
          Ten tekst to jakaś farsa? Aż sie nie chce wierzyć,ze chłopina napisał to to na
          poważnie.
          • bush_w_wodzie z ciekawosci 14.10.04, 23:55
            co cie w tym tekscie najmocniej uderzylo jako falsz?
            • robisc Re: z ciekawosci 15.10.04, 17:36
              bush_w_wodzie napisał:

              > co cie w tym tekscie najmocniej uderzylo jako falsz?

              Zażartowałem sobie nieco. Potrafię sobie wyobrazić, ze facet wierzy, w to co
              pisze. Nie podejmuję się polemizować z porównaniami USA do UE, chociaz sa
              najwyraźniej napisane pod określoną tezę.

              Rozbawił mnie natomiast ostatni akapit:

              "Możecie, szybciej integrując całość Europy w jeden system, w którym wszyscy
              będą mieli możliwości wymiany takie jakie są w USA. Musicie dążyć do prawdziwie
              zintegrowanego rynku w kwestiach transportu, komunikacji, energii, przepływów
              finansowych, edukacji i czyniąc z języka angielskiego „lingua franca”. Jeśli
              uczynicie to w ciągu 10 lat, gospodarka europejska będzie najsilniejsza co
              najmniej do 2020. To jest podstawa wzrostu w Europie a nie rozmontowywanie
              systemu socjalnego, osłabianie związków zawodowych, zubażanie pracowników."

              Bardzo trafnie pasuje tu nazwa "Związek Socjalistycznych Republik Europy".
              Traktowałem wizję ZSRE, tak lubiana przez upr-owców, z lekkim przymrużeniem
              oka, ale jak widać są tacy, którzy wierzą w jej urzeczywistnienie.
              • bush_w_wodzie slusznie robi 15.10.04, 20:58
                rifkin brzmi jak odrealniony marzyciel.

                ale ja mam takie przewrotne pytanie. czy my chcemy zeby integrujaca sie
                gospodarka europejska byla najsilniejsza na swiecie? czy chcemy zeby
                najsilniejsza byla gospodarka amerykanska i z kazdej porazki ue bedziemy sie
                cieszyc a kazdy sukces deprecjonowac?
                • klip-klap Re: slusznie robi 15.10.04, 21:04
                  To wcale nie cieszy,a jesli jest tu smiech to gorzki. Szczegolnie,ze w UE juz
                  jestesmy,szczegolnie ze UE przyszykowala taki chlam jak projekt konstytucji i
                  nikt nie zglasza wiekszych sprzeciwow.
                  • bush_w_wodzie ale 15.10.04, 21:26
                    rifkin pisal w tym fragmencie o gospodarce europejskiej
                    • klip-klap Re: ale 15.10.04, 21:40
                      UE nie ma nic z nia wspolnego ?
                      • bush_w_wodzie Re: ale 15.10.04, 22:12
                        zwiazek miedzy konstytucja a gospodarka jest dosyc odlegly

                        ja tam wole eu silna gospodarczo i bogata. bo wtedy polska bedzie bogatrsza i
                        silniejsza i ja bede bogatszy. dyskusji moze i powinien podlegac sposob realizacji.

                        ciekawe jest zestawienie faktow i propagandy.

                        zrobie maly quiz na innym watku

                • robisc Re: slusznie robi 15.10.04, 23:10
                  bush_w_wodzie napisał:

                  > rifkin brzmi jak odrealniony marzyciel.
                  >
                  > ale ja mam takie przewrotne pytanie. czy my chcemy zeby integrujaca sie
                  > gospodarka europejska byla najsilniejsza na swiecie? czy chcemy zeby
                  > najsilniejsza byla gospodarka amerykanska i z kazdej porazki ue bedziemy sie
                  > cieszyc a kazdy sukces deprecjonowac?

                  Ależ ja sie wcale nie cieszę z porazek Europy. Ryfkin pisze jednak bzdury -
                  podstwą sukcesu bedzie liberalizacja gospodarek narodowych, nizsze podatki (w
                  tym glównie korporacyjne), redukcja socjalu - czyli inaczej mówiac obniżenie
                  kosztów gospodarowania. Bez tego nie tyle Europa przegra z USA co z Azją.
                  Ponadto problemy gospopdarcze poszczególnych państw UE będa hamowały dalsza
                  integracje, ponieważ będzie rosł opór w najbogatszych państwach do
                  redystrybucji dochodu w ramach UE poprzez jej budzet. Szykuje na nam sie goraca
                  batalia o przyszły budzet Unii. Nie zapominajmy też o bombie demograficznej,
                  która coraz głośniej tyka Europie - bez rozwiazania problemu starzenia sie
                  społeczeństw koszty utrzymania starszego pokolenia mogą okazać sie wielkim
                  cięzarem.
                  Ryfkin najwidoczniej jest socjalistą i trzyma sie swych anachronicznych ideałów.
                  • bush_w_wodzie Re: slusznie robi 15.10.04, 23:31
                    wzrost wydajnosci poprzez konsolidacje rynku takze jest wazny.

                    podatki korporacyjne u usa sa progresywne od 15 do 39%

                    z tym socjalem to jest smiesznie. np. amerykanie wydaja na efektywna prywatna
                    sluzbe zdrowia 15% pkb a w ue jest kolo 10%

                    "obnizanie kosztow gospodarowania" nie jest wcale dobre jesli oznacza ciecia
                    plac. tak naprawde to chodzi o wzrost wydajnosci ktory lepiej jest uzyskac w
                    inny sposob.
                    • robisc Re: slusznie robi 15.10.04, 23:53
                      bush_w_wodzie napisał:

                      > wzrost wydajnosci poprzez konsolidacje rynku takze jest wazny.
                      >
                      > podatki korporacyjne u usa sa progresywne od 15 do 39%
                      >
                      > z tym socjalem to jest smiesznie. np. amerykanie wydaja na efektywna prywatna
                      > sluzbe zdrowia 15% pkb a w ue jest kolo 10%

                      A jak jest wChinach, bo że w USA zaczyna dziac sie źle, to wiem, chociażby z
                      postów Przecinka. Zresztą kurs dolara mówi sam za siebie.

                      > "obnizanie kosztow gospodarowania" nie jest wcale dobre jesli oznacza ciecia
                      > plac. tak naprawde to chodzi o wzrost wydajnosci ktory lepiej jest uzyskac w
                      > inny sposob.

                      Masz racje - ciecia płac oznaczają obnizenie sily nabywczej i w rezultacie
                      spadek popytu wewnetrznego. Bardziej myślałem o redukcji przywilejów
                      pracowniczych. To zresztą już sie dzieje - niektóre kocerny wymuszają
                      wydłuzenie czasu pracy.

                      A poza tym wrócę do podatków - bez ich obniżenia inwestycje bedą z Europy
                      uciekać, a nowe miejsca pracy powstawać w Chinach czy Indiach. Żeby obniżać
                      podatki należy ciac socjal. A to juz panu Ryfkinowi nie w smak - proponuje
                      głębszą integrację, tak naprawdę polityczna, ktora bedzie utopią jeszcze bardzo
                      długo, jeżeli kiedykolwiek zdoła sie zrealizowac.
                      • bush_w_wodzie Re: slusznie robi 16.10.04, 00:13
                        robisc napisał:

                        > bush_w_wodzie napisał:
                        >
                        > > wzrost wydajnosci poprzez konsolidacje rynku takze jest wazny.
                        > >
                        > > podatki korporacyjne u usa sa progresywne od 15 do 39%
                        > >
                        > > z tym socjalem to jest smiesznie. np. amerykanie wydaja na efektywna pryw
                        > atna
                        > > sluzbe zdrowia 15% pkb a w ue jest kolo 10%
                        >
                        > A jak jest wChinach,

                        Corporate Income Tax

                        What is the rate?

                        30% (federal tax) + 3% (local tax)

                        Are there any tax incentives?

                        The local government can reduce or even waive the 3% local tax. However, the 30%
                        federal tax can only be cut if the laws allow. Bellow are some major examples
                        where federal tax rate is 15%.

                        Special Economy Zone

                        Company incorporated in special economy zone, namely Shenzhen, Zhuhai, Xiamen,
                        Shantou and Hainan province. Please note except for Hainan province, special
                        economy zone covers part of the city.

                        Economy Development Zone (approved by the central government)

                        There are many economy development zones in China but not all have the approved
                        by the central government to enjoy the income tax break.

                        High Tech Zone (approved by the central government)

                        Again, the same caveat.

                        > bo że w USA zaczyna dziac sie źle, to wiem, chociażby z
                        > postów Przecinka.
                        > Zresztą kurs dolara mówi sam za siebie.

                        kurs dolara jest skutkiem deficytow i niskich stop. natomiast zrodlem klopotow
                        sa zle inwestycje w latach 90-tych (wykorzystanie capacity jest niskie a deficyt
                        handlowy ogromny!!!). co gorsza poziom nowych inwestycji w usa jest historycznie
                        bardzo niski. do tego dochodzi praktycznie zerowy przyrost oszczednosci
                        gospodarstw domowych. tak jest - w bogatych usa gospodarstwa domowe nie robia
                        oszczednosci!!! nie ma oszczednosci nie ma inwestycji a jest zadluzanie sie za
                        granica. boje sie ze to wszystko nie ma wiele wspolnego z podatkami ktore dubya
                        obnizyl...



                        >
                        > > "obnizanie kosztow gospodarowania" nie jest wcale dobre jesli oznacza cie
                        > cia
                        > > plac. tak naprawde to chodzi o wzrost wydajnosci ktory lepiej jest uzysk
                        > ac w
                        > > inny sposob.
                        >
                        > Masz racje - ciecia płac oznaczają obnizenie sily nabywczej i w rezultacie
                        > spadek popytu wewnetrznego. Bardziej myślałem o redukcji przywilejów
                        > pracowniczych. To zresztą już sie dzieje - niektóre kocerny wymuszają
                        > wydłuzenie czasu pracy.

                        obnizenie przywilejow - ale przeciez moze byc takze obnizka pensji?
                        ten sam efekt dla firmy
                        >
                        > A poza tym wrócę do podatków - bez ich obniżenia inwestycje bedą z Europy
                        > uciekać, a nowe miejsca pracy powstawać w Chinach czy Indiach.

                        to nie jest takie proste. roczne zarobki przecietnego chinczyka brutto to chyba
                        cos kolo 2000 usd. europejczyka czy amerykanina - 30 000 usd. czy paroprocentowe
                        ciecie podatkow tak duzo zmieni?


                        > Żeby obniżać podatki należy ciac socjal.

                        czyli co konkretnie?

                        • robisc Re: slusznie robi 16.10.04, 19:18
                          bush_w_wodzie napisał:

                          "to nie jest takie proste. roczne zarobki przecietnego chinczyka brutto to
                          chyba cos kolo 2000 usd. europejczyka czy amerykanina - 30 000 usd. czy
                          paroprocentowe ciecie podatkow tak duzo zmieni?"

                          Trzeba ciać, żeby sie przekonać. Irlandczycy, Estończycy czy Słowacy nie
                          narzekają. Nawet w Polsce obniżka CIT-u przyniosła poztywne efekty.

                          >
                          > Żeby obniżać podatki należy ciac socjal.
                          >
                          > czyli co konkretnie?

                          Hmm... dałeś mi do myslenia tym pytaniem. Cięcia wydatków socjalnych są
                          społecznie trudno akceptowalne, a politycznie zabójcze. Chyba wiec nie tedy
                          droga, a pzrynajmniej nie jedynie tędy. Nalezy dążyć do ograniczenia
                          redystrybucji dochodu narodowego przez państwo i tym samym zwiększenia
                          efektywniości gospodarki ogółem. Od haseł do ich realizacji jednak daleko. Coś
                          próbuje robić np. Schroeder, ale z miernym skutkiem.
                          • przycinek.usa wtrace sie. 16.10.04, 20:43
                            "Cięcia wydatków socjalnych są społecznie trudno akceptowalne, a politycznie
                            zabójcze. Chyba wiec nie tedy droga, a pzrynajmniej nie jedynie tędy. Nalezy
                            dążyć do ograniczenia redystrybucji dochodu narodowego przez państwo i tym
                            samym zwiększenia efektywniości gospodarki ogółem. Od haseł do ich realizacji
                            jednak daleko. Coś próbuje robić np. Schroeder, ale z miernym skutkiem"



                            A co wy macie tam w Polsce za socjal? Co to sa za kwoty? Przeciez to smieszne!

                            Macie bezrobocie, poniewaz macie zla strukture podatkowa - powodujaca zupelny
                            brak oplacalnosci planow biznesowych. Panstwo nie jest konkurencyjne. A socjal
                            w Polsce jest pozal sie boze taki, ze pies by zdechl od takich pieniedzy.

                            Chodzi nie o Socjal, tylko o te konkurencyjnosc. Ja bedzie konkurencyjnosc, to
                            beda pieniadze i na socjal. Zasilek w USA wynosi ok. 1500 dolcow miesiecznie!

                            A ile wy macie zasilku? 1000 zlotych? Nie? 800? Przez jaki czas? Przeciez to
                            smieszne!





                            • robisc Re: wtrace sie. 16.10.04, 22:48
                              przycinek.usa napisał:

                              tzry uwagi:
                              - piszemy o UE, a nie o Polsce,
                              - w Polsce zaczęto cięcia własnie od sfery socjalnej, jeżeli za takową
                              potraktujemy wydatki z budżetu państwa na dofiansowanie FUS-u; zreszta sposób w
                              jaki zaczęto wdrazać plan Hausnera wzbudził nie tylko mój sprzeciw (gdzieś tu
                              był watek z felietonem Wójcikowskiego);
                              - poza tym sie zgadzam - własnie głównie o konkurencyjności dyskutuję z Bushem;
                              • vico1 Re: wtrace sie. 17.10.04, 11:13
                                W potocznym uzytku "socjal" jest roznie rozumiany w Europie, podzial polityczny
                                bylby zupelnie inny gdyby jako kryterium przyjac zawartosc "socjalu" w programach.
                                Okazaloby sie np, ze belgijscy liberalowie i chadecy (niby prawica) maja program
                                socjalny zblizony do socjalistow w innych krajach.

                                Kraje zamozne (Niemcy, Belgia, Holandia) gdzie panstwo przejelo na siebie
                                wszystkie formy pomocy socjalnej maja swoje problemy. Setki tysiecy ludzi
                                zatrudnione sa w najrozniejszych organizacjach socjalnych. Czysta forma ukrytego
                                bezrobocia. Nie mam wcale na mysli ochrony zdrowia i szkolnictwa, dziedziny na
                                ktore niewatpliwie musza znalezc sie srodki. Mam na mysli prawdziwy barok
                                socjalny. Rodziny juz nie musza sie opiekowac swoimi starcami, ten obowiazek
                                przejelo od nich panstwo (posilki, sprzatanie, transport).
                                W tych krajach jest ogromne parcie do utrzymania systemu, chodzi o miejsca
                                "pracy". Malo tego, chca one wprowadzenia minimum socjalu wsrod nowoprzyjetych
                                panstw.

                                Na tym tle Polska wyglada inaczej. Bledow Zachodu jeszcze nie zrobila, na
                                szczescie nie stac ja na to. Calkowite negowanie "socjalu" jako cos grzesznego
                                jest jednak bledem. Jego zakres powinien byc wewnetrzna sprawa kazdego kraju.

                                • bush_w_wodzie Re: wtrace sie. 17.10.04, 13:25
                                  vico1 napisał:

                                  > W potocznym uzytku "socjal" jest roznie rozumiany w Europie, podzial polityczny
                                  > bylby zupelnie inny gdyby jako kryterium przyjac zawartosc "socjalu" w programa
                                  > ch.
                                  > Okazaloby sie np, ze belgijscy liberalowie i chadecy (niby prawica) maja progra
                                  > m
                                  > socjalny zblizony do socjalistow w innych krajach.
                                  >
                                  > Kraje zamozne (Niemcy, Belgia, Holandia) gdzie panstwo przejelo na siebie
                                  > wszystkie formy pomocy socjalnej maja swoje problemy. Setki tysiecy ludzi
                                  > zatrudnione sa w najrozniejszych organizacjach socjalnych. Czysta forma ukryteg
                                  > o
                                  > bezrobocia.

                                  nie rozumiem. czy jesli ktos zatrudnia nianie do opieki nad dzieckiem lub
                                  pielegniarke do opieki nad chorym to jest "ukryta forma bezrobocia"?
                                  czy ta opieka jest wedlug ciebe dzialanie pozornym i niepotrzebnym?


                                  > Nie mam wcale na mysli ochrony zdrowia i szkolnictwa, dziedziny na
                                  > ktore niewatpliwie musza znalezc sie srodki. Mam na mysli prawdziwy barok
                                  > socjalny. Rodziny juz nie musza sie opiekowac swoimi starcami, ten obowiazek
                                  > przejelo od nich panstwo (posilki, sprzatanie, transport).

                                  transport osoby na wozku nie jest bynajmniej prosty. opieka pielegniarska to tez
                                  moze byc full-time job.

                                  > W tych krajach jest ogromne parcie do utrzymania systemu, chodzi o miejsca
                                  > "pracy".

                                  to jest ciezka praca

                                  > Malo tego, chca one wprowadzenia minimum socjalu wsrod nowoprzyjetych
                                  > panstw.
                                  >
                                  > Na tym tle Polska wyglada inaczej. Bledow Zachodu jeszcze nie zrobila, na
                                  > szczescie nie stac ja na to. Calkowite negowanie "socjalu" jako cos grzesznego
                                  > jest jednak bledem. Jego zakres powinien byc wewnetrzna sprawa kazdego kraju.
                                  >

                                  mnie sie zdaje ze dobrze jest miec "socjal" ale zle jest na niego placic.
                                  problemy europy zachodniej z socjalem maja swoje zrodlo w demografii.

                                  to jest najpowazniejsze i fundamentalne zagrozenie dla gospodarek europejskich i
                                  ich konkurencyjnosci.
                                  • vico1 Re: wtrace sie. 17.10.04, 14:38
                                    bush_w_wodzie napisał:

                                    > nie rozumiem. czy jesli ktos zatrudnia nianie do opieki nad dzieckiem lub
                                    > pielegniarke do opieki nad chorym to jest "ukryta forma bezrobocia"?
                                    > czy ta opieka jest wedlug ciebe dzialanie pozornym i niepotrzebnym?

                                    Na tym polega paradoks. To nie "ktos" zatrudnia, tyko socjalne panstwo. Temu
                                    komus (solidarnie, bez wyjatku) panstwo zabiera polowe pensji w formie podatku
                                    by pokryc koszty, ktore wciaz rosna.
                                    Cala machina opieki socjalnej kosztuje morze pieniedzy i wciaz jej malo.

                                    > transport osoby na wozku nie jest bynajmniej prosty. opieka pielegniarska to
                                    > te z moze byc full-time job.

                                    Zgadza sie, ale powinna to byc odpowiedzialnosc i obowiazek rodziny. Taniej dla
                                    panstwa jest dac ulge podatkowa osobie majacej inwalide na utrzymaniu. Te ulgi
                                    istnieja, ale maja tylko symboliczny zakres.

                                    > mnie sie zdaje ze dobrze jest miec "socjal" ale zle jest na niego placic.

                                    Panstwo powinno zajmowac sie tylko sprawami strategicznymi, takimi jak zdrowie
                                    i edukacja. Cala reszta, w tym uslugi socjalne, powinno sie pozostawic ludziom.
                                    By bylo ich na to stac, nie mozna zabierac im polowy pensji w formie podatkow.
                                    • bush_w_wodzie Re: wtrace sie. 17.10.04, 14:57
                                      vico1 napisał:

                                      > bush_w_wodzie napisał:
                                      >
                                      > > nie rozumiem. czy jesli ktos zatrudnia nianie do opieki nad dzieckiem lub
                                      > > pielegniarke do opieki nad chorym to jest "ukryta forma bezrobocia"?
                                      > > czy ta opieka jest wedlug ciebe dzialanie pozornym i niepotrzebnym?
                                      >
                                      > Na tym polega paradoks. To nie "ktos" zatrudnia, tyko socjalne panstwo. Temu
                                      > komus (solidarnie, bez wyjatku) panstwo zabiera polowe pensji w formie podatku
                                      > by pokryc koszty, ktore wciaz rosna.
                                      > Cala machina opieki socjalnej kosztuje morze pieniedzy i wciaz jej malo.



                                      >
                                      > > transport osoby na wozku nie jest bynajmniej prosty. opieka pielegniarska
                                      > to
                                      > > te z moze byc full-time job.
                                      >
                                      > Zgadza sie, ale powinna to byc odpowiedzialnosc i obowiazek rodziny. Taniej dla
                                      >
                                      > panstwa jest dac ulge podatkowa osobie majacej inwalide na utrzymaniu. Te ulgi
                                      > istnieja, ale maja tylko symboliczny zakres.
                                      >
                                      > > mnie sie zdaje ze dobrze jest miec "socjal" ale zle jest na niego placic.
                                      >
                                      > Panstwo powinno zajmowac sie tylko sprawami strategicznymi, takimi jak zdrowie
                                      > i edukacja. Cala reszta, w tym uslugi socjalne, powinno sie pozostawic ludziom.
                                      >
                                      > By bylo ich na to stac, nie mozna zabierac im polowy pensji w formie podatkow.

                                      moze masz racje. w analizie tego rodzaju trzeba jednak konieczie pamietac o dwu
                                      sprawach:

                                      -opieka nad ludzmi starymi zawsze byla ciezarem. w obecnej sytuacji
                                      demograficznej (bniecale 2 ludzi pracujacych na jednego czlowieka starego) ten
                                      ciezar musi byc bardziej odczuwalny niz w przeszlosci gdy ludzie mieli wiecej
                                      dzieci i zyli krocej

                                      -postulat ze "rodzina ma sie zajac" skazuje starego czlowieka na laske i
                                      nielaske dzieci. a jesli dzieci okaza sie niedobre albo zbyt biedne?
                                      • vico1 Re: wtrace sie. 17.10.04, 18:57
                                        bush_w_wodzie napisał:
                                        > -opieka nad ludzmi starymi zawsze byla ciezarem. w obecnej sytuacji
                                        > demograficznej (bniecale 2 ludzi pracujacych na jednego czlowieka starego) ten
                                        > ciezar musi byc bardziej odczuwalny niz w przeszlosci gdy ludzie mieli wiecej
                                        > dzieci i zyli krocej
                                        > -postulat ze "rodzina ma sie zajac" skazuje starego czlowieka na laske i
                                        > nielaske dzieci. a jesli dzieci okaza sie niedobre albo zbyt biedne?

                                        Kazde rozwiazanie jest lepsze do opieki panstwowej, najlepiej dac srodki
                                        rodzinie (mniejsze podatki), mozna tez wspierac dzialalnosc klasztorow,
                                        kosciola, organizacji dobroczynnych itd.
                                        Panstwo (w sensie dzialalnosci socjalnej) powinno zajmowac sie bezrobotnymi i
                                        ludzmi bez srodkow do zycia, aktywizowac ich powrot na rynek pracy. W pewnym
                                        stopniu jest to przedluzenie edukacji tyle, ze ze stypendium i z rygorami.

                                        Organizacje finansowane przez panstwo zaczynaja zyc (w rozwinietym stadium)
                                        same dla siebie, sa nienasycone i potrafia zniszczyc kazdy budzet.

                                        Mam ciekawy przyklad: ostatnio prywatne firmy pomocy drogowej zasygnalizowaly
                                        naduzywanie ich pomocy, niektorzy kierowcy dzwonia do nich po kilka razy w
                                        tygodniu. Znalezli sobie tani warsztat.
                                        Co mamy? Prywatne organizacje, sygnal naduzycia, wyciagniecie konsekwencji i w
                                        efekcie bedzie uzdrowienie sytuacji.

                                        Wezmy teraz rozne panstwowe organizacje uslug socjalnych (typu zlobki,
                                        swietlice, pomoc inwalidom, chorym itd). Ostatnio powtarzaja sie masowe
                                        demonstracje ludzi tam "zatrudnionych", kilkadziesiat tysiecy luda na jeden
                                        raz, chca mniejszego obciazenia (jeszcze wiekszego zatrudnienia) i wzrostu
                                        plac.
                                        Co mamy? Panstwowe organizacje, parcie do nieopanowanego wzrostu, brak wyjscia
                                        z impasu bez powaznego konfliktu, brak decyzji politycznej.


        • klip-klap Re: Prawda o UE 15.10.04, 18:11
          Bardzo ciekawy jest ten fragment o metodologii badan. Bo nalezy zapytac,jak ci
          statystycy potraktowali rozne przekrety statystyki niemieckiej,polskiej,itd ?
    • robisc a propos USA 17.10.04, 16:16
      Czy ktoś umie wyjaśnić, co oznacza ten news? Faktycznie zadłuzenie USA bije
      rekordy?

      www.govexec.com/dailyfed/1004/101404cdpm1.htm
      • bush_w_wodzie podniosa... 17.10.04, 16:28
        "statutory debt limit" to poziom dlugu federalnego ktory ustala kongres a
        ktorego nie moze przekroczyc administracja. obecnie jest to okolo 7 400 mld usd
        a poziom dlugu federalnego jest tylko troche ponizej. to daje okolo 68% gdp +
        zobowiazania wobec funduszy emerytalnych ktore zaczynaja powstawac...
        • bush_w_wodzie a dokladniej to juz przejechali... 17.10.04, 16:41
          debt on 10/14/2004 7,429,784,468,774.71 usd
          statutory debt limit 7,384,000,000,000.00 usd
        • robisc Re: podniosa... 17.10.04, 18:22
          bush_w_wodzie napisał:

          > "statutory debt limit" to poziom dlugu federalnego ktory ustala kongres a
          > ktorego nie moze przekroczyc administracja. obecnie jest to okolo 7 400 mld
          usd
          > a poziom dlugu federalnego jest tylko troche ponizej. to daje okolo 68% gdp +
          > zobowiazania wobec funduszy emerytalnych ktore zaczynaja powstawac...

          To coś w podobie naszego konstytucyjnego progu 60%? Są kraje gdzie dług
          publiczy przerkracza 100% GDP (np. vico-wa Belgia) a nie mówi sie o
          katastrofie. Gorzej jeżeli wzrost długu jest strukturalny, o czym piszą panowie
          na Gospodarce. Jeszcze jedno: piszesz od długu federalnym, czy to oznacza, że
          dodakowo zadłuzopne są budzety stanowe, co nie jest ujęte w cyfrach, które
          podałeś?
          • bush_w_wodzie Re: podniosa... 17.10.04, 18:47
            robisc napisał:

            > bush_w_wodzie napisał:
            >
            > > "statutory debt limit" to poziom dlugu federalnego ktory ustala kongres a
            > > ktorego nie moze przekroczyc administracja. obecnie jest to okolo 7 400 m
            > ld
            > usd
            > > a poziom dlugu federalnego jest tylko troche ponizej. to daje okolo 68% g
            > dp +
            > > zobowiazania wobec funduszy emerytalnych ktore zaczynaja powstawac...
            >
            > To coś w podobie naszego konstytucyjnego progu 60%?

            niezupelnie. ten poziom zmienia kongres w noramlnym glosowaniu. za busha juz 2
            razy podnosili

            > Są kraje gdzie dług
            > publiczy przerkracza 100% GDP (np. vico-wa Belgia) a nie mówi sie o
            > katastrofie.

            zgadza sie. w usa koszta obslugi dlugu sa obecnie okolo 3% pkb

            > Gorzej jeżeli wzrost długu jest strukturalny, o czym piszą panowie
            >
            > na Gospodarce. Jeszcze jedno: piszesz od długu federalnym, czy to oznacza, że
            > dodakowo zadłuzopne są budzety stanowe, co nie jest ujęte w cyfrach, które
            > podałeś?

            nie jestem pewien w 100% ale stany nie moga sie same zadluzac na powazne kwoty.
            takze to ma male znaczenie.

            natomiast jest tez dobra wiadomosc: okolo 40% dlugu (30% pkb) jest to tzw.
            intragovernmental debt to jest zobowiazania budzetu wobec roznych rzadowych
            funduszy np social security. na razie fundusz social security jest na plusie i
            rzad usa daje im bondy a bierze kase
            • robisc Re: podniosa... 17.10.04, 19:11
              bush_w_wodzie napisał:

              > zgadza sie. w usa koszta obslugi dlugu sa obecnie okolo 3% pkb

              Przypadkowo w Polsce też będzie to ok. 3%.

              "Dług publiczny jest jak sztuczne kwiaty w wazonie. Jeśli ktoś zechciałby
              udawać, że są prawdziwe i zacząłby zmieniać w wazonie wodę, to ta woda
              kosztowałaby o wiele więcej niż same kwiaty. Polaków zmiana wody w tym wazonie
              ze sztucznymi kwiatami kosztuje 27 miliardów złotych rocznie. Bo tyle dziś
              wynoszą koszty obsługi długu publicznego. To jest tyle, ile cały Narodowy
              Fundusz Zdrowia wydaje na opiekę zdrowotną (30 mld zł); więcej niż wydajemy na
              oświatę (26 mld zł), na obronę narodową (11 mld zł) lub państwową administrację
              (9,5 mld zł).

              Te 27 miliardów idzie wyłącznie na spłacanie odsetek. Zasadnicza kwota długu
              pozostaje do spłacenia naszym dzieciom, wnukom i prawnukom. Tak olbrzymi dług
              publiczny może zagrozić suwerenności państwa."
          • vico1 Re: podniosa... 17.10.04, 22:19
            robisc napisał:

            > To coś w podobie naszego konstytucyjnego progu 60%? Są kraje gdzie dług
            > publiczy przerkracza 100% GDP (np. vico-wa Belgia) a nie mówi sie o
            > katastrofie.

            Poniewaz gdyby Belgia chciala, zeszlaby do 60% w ciagu kilku lat, taki ma
            potencjal gospodarczy. Wszystko zalezy od woli politycznej. Problem polega
            jednak na tym, ze w Belgii tej woli nie ma. Flandria chce w tym roku splacic
            swoja dzialke, 90mln euro dlugu, ale Walonia sie wypina (strukturalny
            socjalizm). Wiec Flandria te pieniadze przeje lub przepije.
            Tym krajem juz coraz trudniej rzadzic.
    • robisc no to piękny ten dream 18.10.04, 11:52
      Wolność słowa, ale nie w Unii Europejskiej?
      Poniedziałek, 18 października 2004, 09:40
      Bruksela nie musi respektować zasady wolności prasy, jednego z podstawowych
      zapisów w europejskim kanonie praw człowieka - oburza się brytyjski „Daily
      Telegraph”. Chodzi o kontrowersyjne orzeczenie Unijny Trybunał Sprawiedliwości.
      Sprawa dotyczy niemieckiego dziennikarza Hansa Martina Tillacka, byłego
      korespondenta magazynu „Stern”. W swoich korespondencjach opisywał przykłady
      korupcji i kumoterstwa.

      Gdy Komisja Europejska zażądała ujawnienia źródeł, Tillack odmówił. Wtedy
      unijni urzędnicy nakazali, by belgijska policja zarekwirowała komputery i
      notatki należące do dziennikarza. Decyzja ta została zaskarżona jako bezprawna.
      Trybunał Sprawiedliwości uznał, że jednak taka nie była.

      www.rmf.fm/wiadomosci/index.html?id=74449&loc=1
      • klip-klap Re: no to piękny ten dream 18.10.04, 11:58
        Pamietam ta sprawe, zakonczenie zaje.iste. Moze zrob watek na FUE ?
        • v.ci Pytanie 18.10.04, 23:41
          Ile wynosił przeciętnie dochód per capita Amerykanina w 1958 r. ?
    • robisc felieton Wójcikowskiego 19.10.04, 15:49
      www.money.pl/tt/78155/1/
    • robisc o Ryfkinie 22.10.04, 21:34
      www.consumerfreedom.com/news_detail.cfm/headline/2239
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka