Dodaj do ulubionych

Atak Wieczerzaka czyli o co chodzi

17.03.05, 20:21
Wieczerzak atakuje i tych z lewa i tych z prawa. Po co chce sie narazac
wszystkim,to niezbyt zrozumiale. Chyba,ze to jedyny sposob na przezycie.
Jakies inne hipotezy ?

"Wieczerzak zeznał m. in., że na początku 2000 roku spotkał się z zasiadającym
wówczas w radzie nadzorczej BIG Banku Gdańskiego Belką, który "w niewybrednych
słowach określił, że zostanę zniszczony, jeśli będę się zachowywał w sposób -
jego zdaniem - nieracjonalny i nie będę popierał układu związanego z BIG BG".

Zdaniem Wieczerzaka, członkami "klubu Krakowskiego Przedmieścia" są także
m.in.: prezes BIG Banku Gdańskiego (obecnie Millenium) Bogusław Kott i obecny
prezes PZU Cezary Stypułkowski.

Świadek nie wykluczył również, iż członkiem klubu jest również redaktor
naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik. Dodał, że spędził rok dłużej w
areszcie "na skutek zmasowanego lobbingu prasowego i medialnego prowadzonego
głównie przez 'Gazetę Wyborczą'".

Wielowieyska: Wieczerzak doszedł do absurdu
Według Wieczerzaka, do klubu na pewno należy Andrzej Wielowieyski (senator
Bloku Senat 2001). Zaznaczył, że jest on ojcem dziennikarki "GW" Dominiki
Wielowieyskiej oraz Piotra Wielowieyskiego, który "wszedł w orbitę układu
uwłaszczeniowego w VII, X i XIV Narodowym Funduszu Inwestycyjnym"
fakty.interia.pl/news?inf=603223
Obserwuj wątek
    • viper39 Re: Atak Wieczerzaka czyli o co chodzi 17.03.05, 20:31
      klip-klap napisał:

      > Wieczerzak atakuje i tych z lewa i tych z prawa. Po co chce sie narazac
      > wszystkim,to niezbyt zrozumiale. Chyba,ze to jedyny sposob na przezycie.
      > Jakies inne hipotezy ?

      ja mysle ze gosc dostal wolna reke na odstrzal kogo chce od sadu, a poniewaz
      siedzial w wiezieniu i nie udowodniono mu winy, teraz atakuje tych ktorzy
      atakowali jego, co jest jednak dziwne to to ze jest taki odwazny, przeciez paru
      jego kolegow juz "nigdy wiecej nic nie powie"... ciekawe kto za nim stoi..

      >
      > "Wieczerzak zeznał m. in., że na początku 2000 roku spotkał się z zasiadającym
      > wówczas w radzie nadzorczej BIG Banku Gdańskiego Belką, który "w niewybrednych
      > słowach określił, że zostanę zniszczony, jeśli będę się zachowywał w sposób -
      > jego zdaniem - nieracjonalny i nie będę popierał układu związanego z BIG BG".
      >
      > Zdaniem Wieczerzaka, członkami "klubu Krakowskiego Przedmieścia" są także
      > m.in.: prezes BIG Banku Gdańskiego (obecnie Millenium) Bogusław Kott i obecny
      > prezes PZU Cezary Stypułkowski.
      >
      > Świadek nie wykluczył również, iż członkiem klubu jest również redaktor
      > naczelny "Gazety Wyborczej" Adam Michnik. Dodał, że spędził rok dłużej w
      > areszcie "na skutek zmasowanego lobbingu prasowego i medialnego prowadzonego
      > głównie przez 'Gazetę Wyborczą'".
      >
      > Wielowieyska: Wieczerzak doszedł do absurdu
      > Według Wieczerzaka, do klubu na pewno należy Andrzej Wielowieyski (senator
      > Bloku Senat 2001). Zaznaczył, że jest on ojcem dziennikarki "GW" Dominiki
      > Wielowieyskiej oraz Piotra Wielowieyskiego, który "wszedł w orbitę układu
      > uwłaszczeniowego w VII, X i XIV Narodowym Funduszu Inwestycyjnym"
      > fakty.interia.pl/news?inf=603223


      no to takie oddawanie sobie ciosow, gosc lezal to go kopali wszyscy podniosl
      sie otrzepal i zaczal gryzc, dlatego teraz mamy zdziwienie wszystkich dookola,
      a szczegolnie tych ktorzy maczali paluchy w roznych machlojach....
    • bush_w_wodzie mysle ze on zwariowal 18.03.05, 00:41
      moze niezupelnie ale troszeczke. posiedzial w wiezieniu i chce teraz dowalic
      kolegom ktorzy go wykolegowali. taka spapuperyzowana wersja hrabiego monte
      christo. no ale nie ma chlop dowodow i sprzedaje plotki towarzyskie. smutne
      • przycinek.usa a skad wiesz ze nie ma? 18.03.05, 04:12
        • bush_w_wodzie Re: a skad wiesz ze nie ma? 18.03.05, 11:14
          tak to odbieram ze on mowi to co mo lezy na watrobie. zostal wrobiony bo sie
          powaznie narazil kolesiom - tyle to kazdy widzi ale co z tego jesli dowodow brak
          kto kiedy i jak?

          moze ma jakies dowody ale jakos malo o nich mowi a jego zeznania sa wodniste
          • wislok1 Okaże się 18.03.05, 11:23
            W każdym raie jest niewygodny dla wielu
            • wislok1 Ciekawe 18.03.05, 11:31
              Prokurator Anna Baranowska, która prowadziła śledztwo w sprawie Grzegorza
              Wieczerzaka, ukryła część istotnych dokumentów. Obecnie w jej sprawie toczy się
              postępowanie służbowe - dowiedziało się "Życie Warszawy".

              Prokuratura w Poznaniu bada w postępowaniu służbowym wpływ przełożonych na
              decyzje podejmowane przez prokurator Baranowską. Postępowanie jest objęte
              tajemnicą.

              Jak się dowiedziało "Życie Warszawy", postępowanie zostało wszczęte po tym, jak
              wyszło na jaw, że ukryła ona część dokumentów dotyczących istotnych
              okoliczności związanych z prywatyzacją PZU. Dotyczyły one m.in. słynnego
              raportu "Kobra", przygotowanego przez firmę audytorską Deloitte&Touche, w
              sprawie nieprawidłowości w PZU Życie za czasów prezesury Grzegorza Wieczerzaka.
              Schowane dokumenty dotyczyły także biegłej Jadwigi Młynarczyk, która
              sfałszowała opinię w sprawie rzekomych strat poniesionych przez PZU Życie.

              W związku ze wszczęciem postępowania Baranowska została odwołana z funkcji
              wizytatora - nadzorowała podległe Prokuraturze Apelcyjnej jednostki.

              Prywatyzacją PZU zajmowała się Prokuratura Okręgowa w Warszawie. W grudniu 2001
              r. do Prokuratury Apelacyjnej skierowano wniosek o przedłużenie śledztwa, co
              poparła, nadzorująca to postępowanie, Marzena Kowalska, zastępca Prokuratora
              Okręgowego. Nieoczekiwanie Kowalska w 2002 r. została odwołana przez Zygmunta
              Kapustę, prokuratora apelacyjnego.

              Wiedział, że będzie wałczyła o kontynuowanie śledztwa w sprawie prywatyzacji -
              mówi rozmówca "Życia Warszawy" z Prokuratury Kajowej. Prokuratura Apelacyjna
              poleciła umorzyć postępowanie.

              W tym roku zapadła decyzja o przekazaniu akt umorzonych postępowań w sprawie
              prywatyzacji PZU do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku. - W materiałach śledztwa
              są istotne dokumenty mogące świadczyć o wpływie byłej minister sprawiedliwości
              Barbary Piwnik na decyzję o umorzeniu śledztwa odnośnie prywatyzacji spółki -
              powiedział "Życiu Warszawy" jeden z gdańskich prokuratorów. (PAP)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka