Dodaj do ulubionych

Niech ktos mi powie

18.04.05, 19:50
o jakch to sukcesach mowi Pietras. Konkretnie.

Pietras: Pierwszy rok w UE pokazał, że obawy malkontentów nie były słuszne

Pierwszy rok członkostwa Polski w Unii Europejskiej był znacznie lepszy, niż
wcześniej się spodziewano – uważa minister ds. europejskich Jarosław Pietras.
W opinii ministra najwięcej na akcesji do UE zyskali rolnicy, samorządy i
przedsiębiorcy – informuje agencja PAP.

"Ten rok był lepszy niż oczekiwaliśmy. A następny wymaga jeszcze bardziej
intensywnej pracy - ocenił w rozmowie z PAP. - Najważniejsze jest to, że
Polska nie przeżyła szoku poakcesyjnego. Wychodzi na to, że była dobrze
przygotowana".

Minister ocenia, że na akcesji bardzo dużo zyskała spora grupa rolników.
Zyskały także przedsiębiorstwa, ponieważ tworzyły się nowe możliwości
eksportowe. Samorządy natomiast mają dostęp do środków, o jakich dotychczas
nie marzyły. Zdaniem ministra oznacza to wzrost roli samorządów oraz wzrost
znaczenia wyborów samorządowych.


Jarosław Pietras zaznaczył, że pierwszy rok członkostwa w UE jest trudny do
oceny, ponieważ nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym, w którym zwykle
powstają wszelkie zestawienia i statystyki.

Według ministra, aby dobrze wykorzystać możliwości, jakie daje Unia Europejska
należy być elastycznym i szybko działać. "To widać, kiedy patrzymy na firmy -
niektóre z nich przespały pierwszy rok członkostwa i nowe szanse, a inne w
pełni skorzystały z pojawiających się po 1 maja 2004 roku możliwości" - ocenił
minister cytowany przez agencję PAP.

"Na wspólny rynek trzeba wejść z impetem, trzeba zarekomendować swój produkt
itd. A to wymaga zmiany postaw. Zamiast przyjmować postawę pasywna, obronną,
ustawiać się aktywnie, ba nawet agresywnie. Patrząc na młodych ludzi, sądzę
jednak, że oni dokładnie takie cechy prezentują - są bardzo aktywni i znacznie
bardziej dynamiczni niż ich rówieśnicy w krajach »starej« Unii" – twierdzi
minister Pietras cytowany przez PAP.

M.D.

www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1279748&type_id=1&order=priority&priority=2-20
Obserwuj wątek
    • viper39 Re: Niech ktos mi powie 18.04.05, 19:56
      robisc napisał:

      > o jakch to sukcesach mowi Pietras. Konkretnie.
      >
      > Pietras: Pierwszy rok w UE pokazał, że obawy malkontentów nie były słuszne
      >
      > Pierwszy rok członkostwa Polski w Unii Europejskiej był znacznie lepszy, niż
      > wcześniej się spodziewano – uważa minister ds. europejskich Jarosław Piet
      > ras.
      > W opinii ministra najwięcej na akcesji do UE zyskali rolnicy, samorządy i
      > przedsiębiorcy – informuje agencja PAP.
      >
      > "Ten rok był lepszy niż oczekiwaliśmy. A następny wymaga jeszcze bardziej
      > intensywnej pracy - ocenił w rozmowie z PAP. - Najważniejsze jest to, że
      > Polska nie przeżyła szoku poakcesyjnego. Wychodzi na to, że była dobrze
      > przygotowana".
      >
      > Minister ocenia, że na akcesji bardzo dużo zyskała spora grupa rolników.
      > Zyskały także przedsiębiorstwa, ponieważ tworzyły się nowe możliwości
      > eksportowe. Samorządy natomiast mają dostęp do środków, o jakich dotychczas
      > nie marzyły. Zdaniem ministra oznacza to wzrost roli samorządów oraz wzrost
      > znaczenia wyborów samorządowych.
      >
      >
      > Jarosław Pietras zaznaczył, że pierwszy rok członkostwa w UE jest trudny do
      > oceny, ponieważ nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym, w którym zwykle
      > powstają wszelkie zestawienia i statystyki.
      >
      > Według ministra, aby dobrze wykorzystać możliwości, jakie daje Unia Europejska
      > należy być elastycznym i szybko działać. "To widać, kiedy patrzymy na firmy -
      > niektóre z nich przespały pierwszy rok członkostwa i nowe szanse, a inne w
      > pełni skorzystały z pojawiających się po 1 maja 2004 roku możliwości" - ocenił
      > minister cytowany przez agencję PAP.
      >
      > "Na wspólny rynek trzeba wejść z impetem, trzeba zarekomendować swój produkt
      > itd. A to wymaga zmiany postaw. Zamiast przyjmować postawę pasywna, obronną,
      > ustawiać się aktywnie, ba nawet agresywnie. Patrząc na młodych ludzi, sądzę
      > jednak, że oni dokładnie takie cechy prezentują - są bardzo aktywni i znacznie
      > bardziej dynamiczni niż ich rówieśnicy w krajach »starej« Unii" ̵
      > 1; twierdzi
      > minister Pietras cytowany przez PAP.
      >
      > M.D.
      >
      > www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1279748&type_id=1&order=priority&priority=2-20


      on chyba jest po szkole partyjnej, ten sam belkot, ja cholera jestem w kraju od
      czasu do czasu i jakos nie widze roznic na wsiach a wyjezdzam poza W-we.
      no ale moze on mowi o innej Polsce do ktorej ja nie mam dostepu?
      • sirland Re: Niech ktos mi powie 18.04.05, 19:59
        Jakie negatywne efekty przyniosła do tej pory Waszym zdaniem akcesja?

        pzdr
        • robisc Re: Niech ktos mi powie 18.04.05, 20:25
          sirland napisał:

          > Jakie negatywne efekty przyniosła do tej pory Waszym zdaniem akcesja?

          - wzrost cen, a co za tym inflacji,
          - spadek plac realnych,
          - rosnacy fskalizm z uwagi na konicznosc znalezienia srodkow na
          wspolfinansowanie inwestycji realizowanych w ramach funduszy UE;
          - nie liczac naplywu funduszy z programow przedakcesyjnych ujemne saldo
          rozliczen z budzetem UE;

          Moglbym tak dalej wyliczajac mniej wazne skutki akcesji, ale to ja pierwszy
          zadalem pytanie. Czy kos umie z belkotu Pietrasa wyluskac jekies konkretne
          informacje?
          • sirland Re: Niech ktos mi powie 18.04.05, 20:57
            robisc napisał:


            Moglbym tak dalej wyliczajac mniej wazne skutki akcesji, ale to ja pierwszy
            > zadalem pytanie.
            Mógłbyś, ale to co wymieniłeś już nam w zupełności wystarczysmile)) Jakbysmy nie
            wstąpili to mielibyśmy krainę mlekiemi miodem płynącąsmile))

            Czy kos umie z belkotu Pietrasa wyluskac jekies konkretne
            > informacje?
            >
            Miał na myśli
            -niewątpliwy zysk rolników(dotacje)
            -wieksze możliwości pozyskania środków przez samorządy
            -to samo dla przedsiębiorstw
            -wieksze możliwości dla eksportu

            Oczywiście pominął całą masę korzyści które powinno się uwypuklić, no ale
            pytałeś o czym on pisał...

            pzdr
            • klip-klap a mi najbardziej podobaja sie 18.04.05, 21:01
              korzysci dla kolesiow, to sie chlopaki teraz podtucza na 'unijnym'

              serwisy.gazeta.pl/ue/1,36141,2654903.html
              • sirland Re: a mi najbardziej podobaja sie 18.04.05, 21:10
                klip-klap napisał:

                > korzysci dla kolesiow, to sie chlopaki teraz podtucza na 'unijnym'

                Na szczęście niedługo polska strona ma zostać całkowicie wyeliminowania z
                weryfikacji ofert... Wszystkich błędów to nie wyeliminuje, ale może większość.

                pzdr
                • klip-klap Re: a mi najbardziej podobaja sie 18.04.05, 21:20
                  Dlatego establishment namawial do wejscia do UE. Zeby zostac wyeliminowanym od
                  zyskow,taaaaa.
                  • sirland Re: a mi najbardziej podobaja sie 18.04.05, 21:34
                    klip-klap napisał:

                    > Dlatego establishment namawial do wejscia do UE. Zeby zostac wyeliminowanym od
                    > zyskow,taaaaa.

                    To nie estabilishment to wymyślił tylko UE. Nie takie przekręty audytorzy UE
                    widzieli jak u nas. U nas dopiero się zacznie jak Polak pokaże, że potrafi.

                    Zobacz co się dzieje z kasą w Turcji i w Afryce.

                    pzdr
                    • klip-klap Re: a mi najbardziej podobaja sie 18.04.05, 21:39
                      > To nie estabilishment to wymyślił tylko UE. Nie takie przekręty audytorzy UE
                      > widzieli jak u nas. U nas dopiero się zacznie jak Polak pokaże, że potrafi.

                      Mam nieco inny poglad na ta sprawe, mysle mianowicie,ze polscy kolesie poducza
                      sie od unijnych. Beda lepsi niz teraz.
            • klip-klap a polscy kolesie moga sie uczyc od najlepszych 18.04.05, 21:03
              "18.04.2005 Bruksela (PAP) - Jose Manuel Barroso spędził latem zeszłego roku
              wakacje na luksusowym jachcie pewnego greckiego miliardera, wkrótce po tym,
              kiedy otrzymał nominację na przewodniczącego Komisji Europejskiej."
              euro.pap.com.pl/cgi-bin/europap.pl?grupa=1&dzien=0&ID=65695
              • vice_versa Ej, chłopaki, chłopaki... 18.04.05, 21:57
                Poniższe odnosi się przede wszystkim do Klipa i Robiego. Rozumiem, że nie
                lubicie EU. Doktrynalnie i programowo postawiliście sobie cel udowodnić że EU
                jest do d... Tak jednak nie jest. Słusznie sirland zauważył, że gdyby nie EU to
                kraj by mlekiem i miodem płynął.
                Oczywiście jak czytam takie teksty jak przytacza z "Wprostu" viper to
                oczywiście krew zalewa:
                www.wprost.pl/ar/?O=75470&C=57
                Tyle, że w niczym nie zmienia to faktu podstawowego: liberalizujące obrót
                gospodarczy reformy prawa były forsowane właśnie dlatego że wejście do EU miało
                nastąpić! Pierwszy z brzegu przykład to liberalizacja prawa dewizowego. To, że
                Ty Robi nie widzisz związku między tym a wejściem do EU musi dziwić. To, że
                konwencja o Apostillu wejdzie wreszcie w życie to też jest ewidentny dowód tego
                że EU wymusiła na nas liberalizację naszego prawa, nasze państwo do tej pory
                rezerwowało dla siebie przywilej uwierzytelnienia wszystkich dokumentów
                prywatnych w obrocie międzynarodowym. To była potworna biurokracja. A ustawa o
                świadczeniu usług drogą elektroniczną wzorowana na unijnych dyrektywach? Mam
                wymieniać dalej?
                Są jeszcze tzw koszty zaniedbania. Wy tych kosztów nie liczycie. Uważacie, że
                wszystko co złe temu winien socjalizm EU, a wszystko co dobre i tak musiało się
                zdarzyć. Otóż ten rollercoaster ma to do siebie że czasem robi się nie dobrze.
                Ale milej w tej zabawie uczestniczyć niż stać na dole i patrzeć jaki inni się
                bawią. Życzę Wam powodzenia, dużo radości i chęci uczestniczenia w tym
                rollercoasterze, odkrycia DLA SIEBIE (a nie dla makroekonomii Polski) maksimum
                korzyści z wprowadzonych zmian. Naprawdę życzę Wam serdecznie POSZUKANIA sobie
                miejsca i odkrycia WŁASNYCH szans które się pojawiły, tak żeby zmiana warunków
                pomogła Wam realizować Wasze cele. Wtedy dostrzeżenie pozytywów i zalet będzie
                duuużo łatwiejsze. Optymizm nie wynika stąd jaka rzeczywistość jest tylko stąd
                że się odkrywa w sobie i dla siebie potencjał na zmianę tej rzeczywistości
                która jest. Liberalizm to sztuka wywalczania sobie wolności na przekór warunkom
                zewnętrznym i narzucanemu przezeń zniewoleniu. Nie ma co liczyć na to że ktoś
                uchwali liberalizm.
                Pozdrawiam.
                • klip-klap dzisiaj jestem b.zlosliwy 18.04.05, 22:07
                  vice_versa napisał:

                  > Poniższe odnosi się przede wszystkim do Klipa i Robiego. Rozumiem, że nie
                  > lubicie EU. Doktrynalnie i programowo postawiliście sobie cel udowodnić że EU
                  > jest do d...

                  No co Ty...


                  >Tak jednak nie jest.

                  Od udowadniania tego jest np. vice_versa.

                  <tu wymienasz zalety>

                  > Są jeszcze tzw koszty zaniedbania. Wy tych kosztów nie liczycie. Uważacie, że
                  > wszystko co złe temu winien socjalizm EU, a wszystko co dobre i tak musiało się
                  >
                  > zdarzyć.

                  Za siebie odpowiem tylko,ze UE daje umiarkowana droge, natomiast poza mozna bylo
                  wpasc zarowno w ostry socjal jak i ostry wolny rynek.


                  Życzę Wam powodzenia, dużo radości i chęci uczestniczenia w tym
                  > rollercoasterze, odkrycia DLA SIEBIE (a nie dla makroekonomii Polski) maksimum
                  > korzyści z wprowadzonych zmian. Naprawdę życzę Wam serdecznie POSZUKANIA sobie
                  > miejsca i odkrycia WŁASNYCH szans które się pojawiły, tak żeby zmiana warunków
                  > pomogła Wam realizować Wasze cele.

                  chlip,chlip,dzieki

                  Wtedy dostrzeżenie pozytywów i zalet będzie
                  > duuużo łatwiejsze. Optymizm nie wynika stąd jaka rzeczywistość jest tylko stąd
                  > że się odkrywa w sobie i dla siebie potencjał na zmianę tej rzeczywistości
                  > która jest.

                  Eeee,ja jestem pesymista, trudno.

                  Liberalizm to sztuka wywalczania sobie wolności na przekór warunkom
                  >
                  > zewnętrznym i narzucanemu przezeń zniewoleniu. Nie ma co liczyć na to że ktoś
                  > uchwali liberalizm.
                  > Pozdrawiam.

                  Trzeba uchwalic podstawy,ale tylko w przypadku wypracowania ich wczesniej przez
                  tradycje ma to jakas szanse na powodzenie.

                  A po odrzuceniu uniobubla przez Francje zobaczym jaki bedzie nowy kierunek. To
                  dopiero bedzie ciekawe. Stawiam na ograniczenie demokracji i referendow w imie
                  'dobra wspolnoty'.
                • robisc Re: Ej, chłopaki, chłopaki... 18.04.05, 22:12
                  vice_versa napisał:

                  > Pierwszy z brzegu przykład to liberalizacja prawa dewizowego. To, że
                  > Ty Robi nie widzisz związku między tym a wejściem do EU musi dziwić.

                  Z czego wniskujesz, ze nie widze? Sirland zapytal mnie o negatywy, wiec mu
                  konkretnie odpowiedzialem. Dodalbym tylko makabryczny rozrost biurokracji.

                  A propos prawa dewizowego - poza nazwaniem przelewow do UE przelewami
                  transgranicznymi zmienilo sie niewiele, a wlasciwie to sie pogorszylo. Do tej
                  pory standardem przy przelewie zagranicznym byla jego realizacja w ciagu 2 dni,
                  teraz bank ma na to 5 dni, co nie oznacza ze automatycznie banki wydluzyly czas
                  realizacji platnosci zagranicznych. Jedyny plus dla klienta to fakt, ze bank
                  musi zaplacic kare jak sie spozni, czego wczesniej nie bylo.
                  Kontrola dewizowa natomiast jak byla, tak jest dalej.
                  Aha i jeszcze restrykcyjnie sa przestrzegane teraz wynogi stswabnia IBANU i
                  podawania kodu BIC. W przypadku jakiejkolwiek pomylki klienta lub zwyklego
                  niedopatrzenia oplaty za przelew drastycznie wzrastaja.


                  Jezeli juz jestesmy przy problematyce bankowej to wlasnie wchodzi w zycie
                  euroeliksir umozliwiajacy dokonywanie przelewow walutowych w kraju, bez
                  koniecznosci uzywania do tego bankow korespondentow.
                • viper39 Re: Ej, chłopaki, chłopaki... 18.04.05, 22:56
                  vice_versa napisał:

                  > Poniższe odnosi się przede wszystkim do Klipa i Robiego. Rozumiem, że nie
                  > lubicie EU. Doktrynalnie i programowo postawiliście sobie cel udowodnić że EU
                  > jest do d... Tak jednak nie jest. Słusznie sirland zauważył, że gdyby nie EU
                  to
                  >
                  > kraj by mlekiem i miodem płynął.
                  > Oczywiście jak czytam takie teksty jak przytacza z "Wprostu" viper to
                  > oczywiście krew zalewa:
                  > www.wprost.pl/ar/?O=75470&C=57

                  no coz przepraszam za ten artykul tych ktorzy sie zachwycaja EU, no przeciez
                  okazja uczynila zlodzieja ktory nazywa sie urzedasem ale juz unijnym mocium
                  panie...
                  mnie sie wydawalo ze w sumie pytanie brzmi czy mogloby byc lepiej no i
                  odpowiedz jest jedna... no pewnie ze mogloby byc ale nie z takim
                  biurokratycznym garbem,
                  nie wiem czy pamietasz EWG (wiem ze pamietasz...hehe) tam nie bylo znoszenia
                  granic, nie bylo rozbudowanej biurokracji (byla jakas tam ale nie taka jak
                  teraz) i jakos to dzialalo...
                  wiesz co to NAFTA... nie ma wogole biurokracji...
                  wiec po co kreowanie gniotow prawnych czy biurokracji w EU? kazdy z nas zadaje
                  sobie to samo pytanie i kazdy ma te sama odpowiedz, przesocjalizowane panstwa
                  europejskie tworza nowe miejsca pracy dla biurokratow ktorzy moga stracic
                  prace, a wiec biurokracja europejska (byla) z przesocjaliozowanych krajow
                  wymyslila nowa forme zarzadzania kolchozem, przeciez to proste jak gwozdz,
                  otoczka piekna nazwa super hasla jeszcze lepsze ale juz geby te same, trzeba
                  przyznac nowe metody wyprowadzania kasy, ale juz stare metody zamodryzmu czy to
                  swoj czy to "kryminalista" dziennikarz ktory odwazny jest i pisze o
                  przekretach. V_V ty tez placisz podatki i czesc twojej kasy ginie w systemi,
                  nie zapominaj o tym...

                  > Tyle, że w niczym nie zmienia to faktu podstawowego: liberalizujące obrót
                  > gospodarczy reformy prawa były forsowane właśnie dlatego że wejście do EU
                  miało
                  >
                  > nastąpić!

                  co nazywasz liberalizacja? skansen rolniczy? czy francuskie czy niemieckie
                  zwiazki zawodowe skandujace aby nie wywprowadzac produkcji do Polski?
                  nie rob jaj V_V, bo jeszcze w to uwierze...
                  rozrost i to gigantyczny biurokracji to zauwazylem...
                  jaki balagan byl w paszportach, prawach jazdy, dowodach osobistych taki jest,
                  co ciekawe jest teraz latwiej podrobic wszystko, to o czym to mowi?
                  wzrost przestepczosci w EU to pryszcz?


                  > Pierwszy z brzegu przykład to liberalizacja prawa dewizowego. To, że
                  > Ty Robi nie widzisz związku między tym a wejściem do EU musi dziwić. To, że
                  > konwencja o Apostillu wejdzie wreszcie w życie to też jest ewidentny dowód
                  tego
                  > że EU wymusiła na nas liberalizację naszego prawa, nasze państwo do tej pory
                  > rezerwowało dla siebie przywilej uwierzytelnienia wszystkich dokumentów
                  > prywatnych w obrocie międzynarodowym.

                  ok jedno dla ciebie, a w ilu przypakdach niejasne i zle interpretowane
                  dokumenty EU spowodowaly koszmary dla Polakow? np wzrost cen paliwa!!!! a co za
                  tym idzie wszystkiego w Polsce?

                  > To była potworna biurokracja.

                  nie kolego, to byla i nadal jest, mimo zmian

                  > A ustawa o
                  > świadczeniu usług drogą elektroniczną wzorowana na unijnych dyrektywach? Mam
                  > wymieniać dalej?

                  toz to komedia ze to wymieniasz, znaczy co swiat do przodu a my w miejscu? bez
                  unii by sie to u nas zmienilo...

                  > Są jeszcze tzw koszty zaniedbania. Wy tych kosztów nie liczycie. Uważacie, że
                  > wszystko co złe temu winien socjalizm EU, a wszystko co dobre i tak musiało
                  się
                  >
                  > zdarzyć.

                  mysle ze niestety wlasnie tak jest, socjalizm niczego dobrego nie dokonal sam w
                  sobie, i mysle ze przez przypadek czasami cos sie stalo dobre samo w sobie, bo
                  jesli jakis urzednik bylby w stanie na tym skorzystac uwierz mi tak by sie stalo


                  > Otóż ten rollercoaster ma to do siebie że czasem robi się nie dobrze.
                  > Ale milej w tej zabawie uczestniczyć niż stać na dole i patrzeć jaki inni się
                  > bawią. Życzę Wam powodzenia, dużo radości i chęci uczestniczenia w tym
                  > rollercoasterze, odkrycia DLA SIEBIE (a nie dla makroekonomii Polski)
                  maksimum
                  > korzyści z wprowadzonych zmian. Naprawdę życzę Wam serdecznie POSZUKANIA
                  sobie
                  > miejsca i odkrycia WŁASNYCH szans które się pojawiły, tak żeby zmiana
                  warunków
                  > pomogła Wam realizować Wasze cele. Wtedy dostrzeżenie pozytywów i zalet
                  będzie
                  > duuużo łatwiejsze. Optymizm nie wynika stąd jaka rzeczywistość jest tylko
                  stąd
                  > że się odkrywa w sobie i dla siebie potencjał na zmianę tej rzeczywistości
                  > która jest. Liberalizm to sztuka wywalczania sobie wolności na przekór
                  warunkom
                  >
                  > zewnętrznym i narzucanemu przezeń zniewoleniu. Nie ma co liczyć na to że ktoś
                  > uchwali liberalizm.
                  > Pozdrawiam.

                  zapomniales ze paru z nas krytykujacych systemy Polski i EU wyjechalo w swiat
                  widzialo lepsze i nie potrafi sie zachwycic tym gorszym
                  to tak jakbys mi tlumaczyl o wyzszosci opla corsa nad toyota camry czy inna
                  acura , lexusem albo cadillakiem (pomijajac juz merce bmw itd) bo ten pierwszy
                  pali mniej i huk w srodku jest nie do zniesienia przy szybszej jezdzie a
                  tamtymi jezdzi sie wygodniej i ciszej i szybciej.... itd ale ten pierwszy to
                  standard europejski (nie dopuszczony na rynki amerykanskie np).. moze nie do
                  konca dobry przyklad.... ale ....
                  pozdrawiam
                  • sirland Re:Oj, Viper VIper 19.04.05, 08:51
                    Tak wylewającego żółcią na Europę i Polskę jak Ty to trudno znaleźć nawet na
                    forum polonia, które z tego słynie. Co miesiąc to z Ciebie wychodzismile

                    pzdr
                    • viper39 Re:Oj, Viper VIper 19.04.05, 16:44
                      sirland napisał:

                      > Tak wylewającego żółcią na Europę i Polskę jak Ty to trudno znaleźć nawet na
                      > forum polonia, które z tego słynie. Co miesiąc to z Ciebie wychodzismile
                      >
                      > pzdr


                      masz moze jakies bardziej obrazowe opowadanka...
                      a tak powaznie to moze ktores z tego co powiedzialem jest nie prawda?
                      jak nie masz co powiedziec to na polonii sie poprosdukuj...
                      pozdr
                  • vice_versa Re: Ej, chłopaki, chłopaki... 19.04.05, 12:43
                    viper39 napisał:
                    > no coz przepraszam za ten artykul tych ktorzy sie zachwycaja EU, no przeciez
                    > okazja uczynila zlodzieja ktory nazywa sie urzedasem ale juz unijnym mocium
                    > panie...
                    Viper, nie wiem o czym mówisz. Napisz mi gdzie ja się zachwycam EU, albo gdzie
                    miałem do Cibie żal o ten artykuł. Nie przypisuj mi poglądów których nie
                    wypowiedziałem i nie dałem cienia podstaw by tak sądzić. Nie jest tak, że się
                    kocha albo że się nienawidzi. Szklankę do połowy napełnioną wodą można oceniać
                    jako w połowie pustą, albo w połowie pełną. Ponieważ wszyscy z wyjątkiem
                    sirlanda uparcie twierdzicie że jest ona PUSTA W CAŁOŚCI, to uważam że taki
                    pogląd jest błędem perspektywy. Świadczy bardziej o umiejętnościach patrzącego
                    niż o szklance na którą patrzy. Tylko tyle i aż tyle. W tym nie ma słowa o tym,
                    że szklanka jest pełna w całości. Jest mowa o tym, że jest to WIĘKSZA szklanka.
                    Nie polemizuję też z tezą, że szklanka mogłabybyć jeszcze większa bądź że
                    mogłaby być bardziej pełna. To oczywiste!!! Tylko to nie zmienia faktu
                    podstawowego: jest większa i wody jest w niej więcej niż było. Polemizuję z
                    dodatnim saldem nieprzystąpienia do EU czy z teorią korzyści po wystąpieniu. To
                    są teorie absurdalne i niedorzeczne.

                    > wiesz co to NAFTA... nie ma wogole biurokracji...
                    > wiec po co kreowanie gniotow prawnych czy biurokracji w EU? kazdy z nas
                    > zadajesobie to samo pytanie i kazdy ma te sama odpowiedz, przesocjalizowane
                    > panstwa europejskie tworza nowe miejsca pracy dla biurokratow ktorzy moga
                    > stracic prace, a wiec biurokracja europejska (byla) z przesocjaliozowanych
                    > krajowwymyslila nowa forme zarzadzania kolchozem, przeciez to proste jak
                    > gwozdz, otoczka piekna nazwa super hasla jeszcze lepsze ale juz geby te same,
                    > trzeba przyznac nowe metody wyprowadzania kasy, ale juz stare metody
                    > zamodryzmu czy toswoj czy to "kryminalista" dziennikarz ktory odwazny jest i
                    > pisze o przekretach. V_V ty tez placisz podatki i czesc twojej kasy ginie w
                    > systemi, nie zapominaj o tym...

                    Ja o tym nie zapominam, naprawdę. Tylko uważam, że liberał to ktoś taki który
                    defetyzmowi się nie tylko nie poddaje, ale po prostu nie rozumie tego słowa.
                    Defetyzm i nieustanne podkreślanie tego jak to EU sp.ie.prza życie jest
                    nieprzydatnym i złym wyborem myślowym. Ograniczającym i samopowielającym się.
                    Im więcej znajdziemy dowodów na absurdy tym będzie lepiej, czy tym bardziej my
                    będziemy sfrustrowani, zamiast znajdować drogi wyjścia z sytuacji?

                    > co nazywasz liberalizacja? skansen rolniczy? czy francuskie czy niemieckie
                    > zwiazki zawodowe skandujace aby nie wywprowadzac produkcji do Polski?
                    > nie rob jaj V_V, bo jeszcze w to uwierze...

                    Podałem Ci viper przykłady liberalizacji. Przeczytaj mój post, bo inaczej
                    uznam, że sobie jaja robisz viper i czytać nie umiesz. To że Ty tych przykładów
                    nie zauważyłeś bo masz z góry ustaloną tezę: szklanka jest pusta i już.
                    Nie pisałem nic o CAP, często natomiast powołuję przykład funduszy
                    strukturalnych jako marchewki która pozwala nie patrzeć na to co jest
                    najistotniejsze: walutę, efekt bazy, deprecjację wg PKB a nie per capita i
                    zrównanie kosztu kredytu. Piszę bardzo jasno i wyraźnie, że EU ma nierynkowe
                    mechanizmy redystrybucji i "wyrównywania poziomów" które w istocie polega na
                    zachowaniu nierównego tempa rozwoju.
                    To co piszesz o NAFTcie to prawda tylko połowiczna: po prostu jest różnica
                    skali organizmów które podlegają łączeniu. Mała skala i duże rozczłonkowanie
                    rynków i ośrodków władzy zmusza EU do znacznie głębszej i ściślejszej
                    współpracy, po to by jednolity rynek doprowadzić do rozmiarów USA. NAFTA nie ma
                    takich ambicji i takich celów. Viper, zrozum, to tak jakby u Was jednoczyły się
                    poszczególne stany, każdy z odrębną walutą, gospodarką, systemem politycznym i
                    jego zaszłościami. To w Stanach miało miejsce 150 lat temu! Mieliście wojnę
                    TERAZ nazywaną domową.To zupełnie inna skala problemu, tutaj nie ma jednolitego
                    ośrodka, istnieją silne tendencje odśrodkowe, wbrew logice i wbrew zasadom
                    synergii.
                    > wzrost przestepczosci w EU to pryszcz?
                    I Ty to piszesz ze Stanów??? A to że każdy może mieć broń i Cię sprzątnąć od
                    tak sobie, to pryszcz czy dobrodziejstwo i zdobycz cywilizacyjna?

                    > w ilu przypakdach niejasne i zle interpretowane
                    > dokumenty EU spowodowaly koszmary dla Polakow? np wzrost cen paliwa!!!!

                    He he he he... A wzrost paliwa w USA to się czasem nie bierze stąd że Greenspan
                    drukuje, popyt na surowce gwałtownie rośnie, a ich podaż jest względnie stała?
                    Zgadza się, w każdym kraju władza wpuszcza obywatela w maliny. O waszych
                    koszmarach porozmawiamy sobie za 4 lata jak będziecie mieli szalejącą inflację.
                    Już Was z resztą do tego przygotowują, o tu, np:
                    Paul Volcker pisze dla WashPost
                    www.financialsense.com/fsn/041605article.html
                    Potem Wam powiedzą: a nie mówiliśmy?

                    > zapomniales ze paru z nas krytykujacych systemy Polski i EU wyjechalo w swiat
                    > widzialo lepsze i nie potrafi sie zachwycic tym gorszym
                    > to tak jakbys mi tlumaczyl o wyzszosci opla corsa nad toyota camry czy inna
                    > acura , lexusem albo cadillakiem (pomijajac juz merce bmw itd) bo ten
                    pierwszy
                    > pali mniej i huk w srodku jest nie do zniesienia przy szybszej jezdzie a
                    > tamtymi jezdzi sie wygodniej i ciszej i szybciej.... itd ale ten pierwszy to
                    > standard europejski (nie dopuszczony na rynki amerykanskie np).. moze nie do
                    > konca dobry przyklad.... ale ....

                    Tak, u nas w Polsce to wszyscy za swoimi płotami siedzą, kury hodują i krowy za
                    miedzą pasą. My za granicę nie jeździmy. Znasz różnicę między zaporożcem,
                    maluchem, polonezem, daewoo matizem, oplem corsą a toyotą camry? Świetnie, to
                    teraz sobie dopisz kraje. W moim przekonaniu przesiadamy się z matizów do cors.
                    I to, że toyoty są jeszcze lepsze to nie znaczy, że wiemy jak to zrobić. Przy
                    całym uproszczeniu porównania nadal uważam, że to korzystne. Oczywiście, że
                    każdy chciałby jeździć od razu Camry, choć ja wolę Hondę Accord. Ale to trzeba
                    umieć WPROWADZIĆ w życie, a nie tylko przeprowadzić się do kraju w którym żyją
                    ludzie którzy to potrafią. Wróćcie tutaj, uczcie i namawiajcie ludzi na
                    wygrywanie razem z Wami w Stanach. To już jest możliwe. Uczcie sposobu
                    myślenia, pozwólcie ludziom na obejście tego chorego systemu EU. To nie jest
                    prawdą, że żyjąc tutaj nie można korzystać z tego, co US Gov wyprawia ze swoimi
                    obywatelami. EU sama stwarza warunki do wymknięcia się absurdom EU...!!! To
                    jest tylko efekt skali, ilości ludzi którzy postępują rentownie. I dlatego tak
                    cholernie istotne jest nie poddawanie się defetyzmowi, tej tyranii status quo,
                    temu przygniatającemu poczuciu: tak już musi być, jesteśmy zdominowani przez
                    chory system EU... Ten sposób myślenia jest zabójczy, nieprawdziwy i strasznie
                    nieamerykański, więc jeśli viper chcesz tu pisać takie rzeczy to daruj, ale
                    Polacy w Polsce będą w tym widzieć zawsze triumfalizm tych którzy wyjechali,
                    ale szans dla siebie w tym nie dostrzegą: nie można ludziom mówić: jesteście
                    strukturalnie udupieni i koniec, nic z tym nie możecie zrobić. Ten przekaz jest
                    nie do przyjęcia! Nawet jeśli wynika z autentycznego niepokoju o własny kraj i
                    o jego przyszłość. Polacy mają straszny talent do niedostrzegania szans,
                    silnych stron, wzrostu możliwości. Wszystko wiecznie w kategoriach pogorszenia
                    się możliwości, utraty niezależności, porażki, poddania etc itp... I co
                    zrozumieliście z tego kawałka świata który widzieliście, skoro to nic nie
                    zmieniło?
                    __
                    "On the whole, you find wealth much more in use than in ownership." Aristotle
                    • viper39 Re: Ej, chłopaki, chłopaki... 19.04.05, 18:32
                      vice_versa napisał:

                      > viper39 napisał:
                      > > no coz przepraszam za ten artykul tych ktorzy sie zachwycaja EU, no przec
                      > iez
                      > > okazja uczynila zlodzieja ktory nazywa sie urzedasem ale juz unijnym moci
                      > um
                      > > panie...
                      > Viper, nie wiem o czym mówisz. Napisz mi gdzie ja się zachwycam EU, albo
                      gdzie
                      > miałem do Cibie żal o ten artykuł.

                      to byl zart... sorry ze nie zrozumiales wiem ze nie jestes wielbicielem EU,
                      wiem ze zauwazasz jej braki wiem tez ze chcesz zauwazyc jakie dobre strony,
                      a co do szklanki to wiesz nie jestem specialista od szkla, ale problem jest
                      jeden z tej szklanki woda jakos wycieka, i jak tak dalej pojdzie to bedzie ona
                      pusta, pusta bo o to sie stara wielu politykow i biurokratow w EU, sa wyjatki...
                      nie zapominaj jednak ze nie tylko my jestesmy sceptykami, popatrz na GB, duzo
                      ludzi nie widzi siebie w tym samym grajdolku co niemcy i francja i to juz nie
                      chodzi o sentymenty, oni widza problemy, to chyba nie jest zle ze my widzimy te
                      problemy tez co?
                      V_V popatrz tez na to, Polacy nie sa glupkami i tez mogliby cos osiagnac nawet
                      bez EU nie myslisz? wiec nie mam zamiaru dawac kredytu EU za to ze cokolwiek
                      sie stalo pozytywnego w Polsce, o nie


                      > > wiesz co to NAFTA... nie ma wogole biurokracji...
                      > > przesocjalizowane panstwa europejskie tworza nowe miejsca pracy dla
                      biurokratow ktorzy moga.....
                      >
                      > > stracic prace, a wiec biurokracja europejska (byla) z przesocjaliozowanyc
                      > h
                      > > krajowwymyslila nowa forme zarzadzania kolchozem, przeciez to proste jak
                      > > gwozdz, otoczka piekna nazwa super hasla jeszcze lepsze ale juz geby te s
                      > ame,
                      > > trzeba przyznac nowe metody wyprowadzania kasy, ale juz stare metody
                      > > zamodryzmu czy toswoj czy to "kryminalista" dziennikarz ktory odwazny jes
                      > t i
                      > > pisze o przekretach. V_V ty tez placisz podatki i czesc twojej kasy ginie
                      > w
                      > > systemi, nie zapominaj o tym...
                      >
                      > Ja o tym nie zapominam, naprawdę. Tylko uważam, że liberał to ktoś taki który
                      > defetyzmowi się nie tylko nie poddaje, ale po prostu nie rozumie tego słowa.

                      pies go drapal jak go nazwiesz...wazne ze kasa na koniec ma sie zgadzac, a tu
                      widzisz V_V kasa sie nie zgadza a korzysci beda mieli niektorzy, bo za te pare
                      srebrnikow ktore nam rzucono pozniej beda kazali zaplacic podwojnie
                      jest wiele powodow dla ktorych zjednoczono europe, starzeja sie spoleczenstwa,
                      nie bedzie mial kto pracowac na emerytury/renty, nie bedzie mial kto obslugiwac
                      ludzi, itd... strach przed obcymi/czarnymi/muzulmanami... a Polacy czy Czesi to
                      jednak biali... wiec? i tu mozna by wymieniac duzo powodow, wazne jest jedno
                      czy my tam wchodzimy w ten interes jako robot czy jako partner nawet jesli mamy
                      jakies ograniczenia w partnerstwie bo wnosimy mniej "kasy czy czegosc tam" ale
                      partner a nie robol bo nie mysle ze jestesmy gorsi od szkopow czy franc-uzow, i
                      to mnie jako tez POLAKA kurcze blade boli, wiec te puste czy pelne szklanki to
                      wiesz mnie nie podniecaja... sorry.. troche zle mnie zrozumiales

                      > Defetyzm i nieustanne podkreślanie tego jak to EU sp.ie.prza życie jest
                      > nieprzydatnym i złym wyborem myślowym. Ograniczającym i samopowielającym się.

                      no to mi wytlumacz to dlaczego rolnik z francji czy niemiec jest lepszy od
                      rolnika z Polski? prosty przyklad a boli, nie ma dobrego wytlumaczenia, nie ma
                      wytlumaczenia na idiote francuza wypowiadajacego sie dla BBC ze on sie boi
                      niedobrej konkurencji z Polski i z calego swiata bo on ma quality a my smieci
                      dajemy czy co? nie przekonasz mnie...


                      > Im więcej znajdziemy dowodów na absurdy tym będzie lepiej, czy tym bardziej
                      my
                      > będziemy sfrustrowani, zamiast znajdować drogi wyjścia z sytuacji?

                      sa wyjscia, ale widzisz reklama zrobila swoje, jestesmy w EU i musimy sie
                      cieszyc tym co jest i jakos zaradzic temu ze sie zle dzieje...

                      >
                      > > co nazywasz liberalizacja? skansen rolniczy? czy francuskie czy niemiecki
                      > e
                      > > zwiazki zawodowe skandujace aby nie wywprowadzac produkcji do Polski?
                      > > nie rob jaj V_V, bo jeszcze w to uwierze...
                      >
                      > Podałem Ci viper przykłady liberalizacji. Przeczytaj mój post, bo inaczej
                      > uznam, że sobie jaja robisz viper i czytać nie umiesz.

                      sorry ze troche odkrecilem Twojego posta, ale chcialem Cie skierowac na tory
                      mojego posta z ktorego Ty odjechales ze szklankami...wink)

                      > Piszę bardzo jasno i wyraźnie, że EU ma nierynkowe
                      > mechanizmy redystrybucji i "wyrównywania poziomów" które w istocie polega na
                      > zachowaniu nierównego tempa rozwoju.

                      a dlaczego? to wiemy co napisales ale dlaczego tak ma byc? dlaczego ktos ma byc
                      lepszy od nas? i miec wiecej do powiedzenia?

                      > To co piszesz o NAFTcie to prawda tylko połowiczna: po prostu jest różnica
                      > skali organizmów które podlegają łączeniu.

                      NAFTA to polaczenie w sumie trzech duzych krajow, obszarowo napewno wiekszych
                      nie EU, ludnosci tam nie mniej... wiec? o wielkosc chodzi? no to masz mniej
                      wiecej to samo....
                      ja wiem ze zaraz mi pokazesz ile to panstw jest wiecej w EU ale dla mnie to nie
                      ma znaczenia, bo czy masz dwa czy dwadziescia panstw tak samo mozna sie z nimi
                      dogadac zachowujac te sama baze... i o to chodzi...
                      co do poszczegolnych stanow to maja one duza swobode dzialania... wiec? stany
                      zjednoczone ale jednak maja swobode dzialania w EU panstwa niby oddzielne ale
                      probuje sie ograniczyc swobode dzialania, wiec? widzisz to sa rzeczy ktore zle
                      dzialaja na gospodarki


                      > To w Stanach miało miejsce 150 lat temu!

                      no to jak EU sie wracac chce 150 lat? aby gonic swiat? (oczywiscie ze to
                      sarkazm ... juz zaczynam tlumaczyc zarty...hehe)

                      > > wzrost przestepczosci w EU to pryszcz?
                      > I Ty to piszesz ze Stanów??? A to że każdy może mieć broń i Cię sprzątnąć od
                      > tak sobie, to pryszcz czy dobrodziejstwo i zdobycz cywilizacyjna?
                      >
                      > > w ilu przypakdach niejasne i zle interpretowane
                      > > dokumenty EU spowodowaly koszmary dla Polakow? np wzrost cen paliwa!!!!
                      >
                      > He he he he... A wzrost paliwa w USA to się czasem nie bierze stąd że
                      Greenspan
                      > drukuje, popyt na surowce gwałtownie rośnie, a ich podaż jest względnie
                      stała?

                      pewnie ale widzisz to jest strategia panstwa, ktore dba o swoje interesy,
                      wzrost cen paliwa na swiecie wcale nie musialby byc taki dramatyczny gdyby
                      kraje nie panikowaly, gdyby na sprzedawaniu paliwa nie chcialy ubic podwojnych
                      czy potrojnych interesow, i to wali w EU i Polske, nie cenowa gra USA...


                      > Zgadza się, w każdym kraju władza wpuszcza obywatela w maliny.

                      bylo jest i bedzie tak, a to tylko po to aby sterowac nimi lepiej, w USA jest
                      sie jednak mniej w malinach a czesciej na drodze i o to wlasnie chodzi

                      > O waszych koszmarach porozmawiamy sobie za 4 lata jak będziecie mieli
                      szalejącą inflację.
                      >

                      to jest powtarzane zawsze od kiedy tylko pamietam i co, kryzysy przychodza
                      odchodza a zycie sie toczy dalej, wazne aby kraj dbal o to aby jego obywatele
                      nie za bardzo ucierpieli w latach kryzysowych a korzystali jak najwiecej w
                      latach dobrych.

                      > Już Was z resztą do tego przygotowują, o tu, np:
                      > Paul Volcker pisze dla WashPost
                      > www.financialsense.com/fsn/041605article.html
                      > Potem Wam powiedzą: a nie mówiliśmy?

                      takich jak on jest wielu jak trafi w cos, to sie bedzie puszyl i staral sie
                      wykreowac na kogos kim nie jest jak nie trafi to kazdy o tym zapomni...

                      > Tak, u nas w Polsce to wszyscy za swoimi płotami siedzą, kury hodują i krowy
                      za
                      > miedzą pasą. My za granicę nie jeździmy.

                      jechac a mieskac to wielka roznica, zwiedzajc nie poznasz wszystkich dobrych
                      czy zlych rzeczy o kraju.. ni
                      • viper39 Re: Ej, chłopaki, chłopaki... cd 19.04.05, 18:33
                        vice_versa napisał:

                        > Już Was z resztą do tego przygotowują, o tu, np:
                        > Paul Volcker pisze dla WashPost
                        > www.financialsense.com/fsn/041605article.html
                        > Potem Wam powiedzą: a nie mówiliśmy?

                        takich jak on jest wielu jak trafi w cos, to sie bedzie puszyl i staral sie
                        wykreowac na kogos kim nie jest jak nie trafi to kazdy o tym zapomni...

                        > Tak, u nas w Polsce to wszyscy za swoimi płotami siedzą, kury hodują i krowy
                        za
                        > miedzą pasą. My za granicę nie jeździmy.

                        jechac a mieskac to wielka roznica, zwiedzajc nie poznasz wszystkich dobrych
                        czy zlych rzeczy o kraju.. nie mowilem nic o krowach...nie przesadzaj teraz ty
                        walisz sarkazmami...

                        > Wróćcie tutaj, uczcie i namawiajcie ludzi na
                        > wygrywanie razem z Wami w Stanach. To już jest możliwe. Uczcie sposobu
                        > myślenia, pozwólcie ludziom na obejście tego chorego systemu EU. To nie jest
                        > prawdą, że żyjąc tutaj nie można korzystać z tego, co US Gov wyprawia ze
                        swoimi>
                        > obywatelami. EU sama stwarza warunki do wymknięcia się absurdom EU...!!!

                        spodziewalem sie tego, no wiec odpowiem ze nie chce wracac bo nie mam
                        cierpliwosci do naczuczania kogos kto sie nie chce nauczyc


                        > więc jeśli viper chcesz tu pisać takie rzeczy to daruj, ale
                        > Polacy w Polsce będą w tym widzieć zawsze triumfalizm tych którzy wyjechali,
                        > ale szans dla siebie w tym nie dostrzegą: nie można ludziom mówić: jesteście
                        > strukturalnie udupieni i koniec,

                        aaa panie dziejku, zle, ja bym to odebral inaczej, jestem udupiony moze gosc ma
                        racje moze to zmienie jakos?
                        ja wiem ze na kogos kto jest w USA patrzy sie inaczej w Polsce niektorzy
                        zazdroszcza inni chca dowalic itd... rozne sa intencje, wazne jest jednak cos
                        innego, to ze malo ludzi chce sie uczyc od nas...
                        a sa rzeczy ktore moglyby sie tam rpzyjac nie sadzisz?

                        • vice_versa Re: Ej, chłopaki, chłopaki... cd 19.04.05, 19:11
                          viper, dzisiaj muszę lecieć, jutro Ci się zrewanżuję jakimś słowem. Miło było
                          Cię poczytać. Hej.
                          • viper39 Re: Ej, chłopaki, chłopaki... cd 19.04.05, 21:04
                            vice_versa napisał:

                            > viper, dzisiaj muszę lecieć, jutro Ci się zrewanżuję jakimś słowem. Miło było
                            > Cię poczytać. Hej.

                            dzieki za dobre slowo, Dobry Czlowieku... czekam na rewanz ...hehehe
                            wiesz co najciekawsze w tych wszystkich naszych pogadankach to to ze mamy za
                            darmo super nauke....
    • viper39 Re: Niech ktos mi powie 18.04.05, 21:48
      ok Robert wiec co on chce przez to powiedziec, a wiec chce sie przyglaskac:

      robisc napisał:

      > o jakch to sukcesach mowi Pietras. Konkretnie.
      >
      > Pietras: Pierwszy rok w UE pokazał, że obawy malkontentów nie były słuszne
      >
      > Pierwszy rok członkostwa Polski w Unii Europejskiej był znacznie lepszy, niż
      > wcześniej się spodziewano – uważa minister ds. europejskich Jarosław Piet
      > ras.
      > W opinii ministra najwięcej na akcesji do UE zyskali rolnicy, samorządy i
      > przedsiębiorcy – informuje agencja PAP.

      a wiec jak widac chce wcisnac rolasom ze to dla nich jest dobrze, chce tez
      pozyskac nie mala rzesze biurokratow dla ktorych rzeczywiscie stworzono miejsca
      pracy dzieki rozbudowaniu biurokracji( co jednak przelozyc mozna na prawie 20%
      bezrobocie... heheheh)
      chce tez podkreslic ze skorzystali na akcesji przedsiebiorcy bo to oni
      korzystajac na roznicy cenowej miedzy EU a Polska skorzystali na poacztku po
      akcesji
      a wiec chce pozyskac glosy dla sld!!!!!!!!!!!
      i to jest juz metoda na wybory panowie, to sa poczatki

      >
      > "Ten rok był lepszy niż oczekiwaliśmy. A następny wymaga jeszcze bardziej
      > intensywnej pracy - ocenił w rozmowie z PAP. - Najważniejsze jest to, że
      > Polska nie przeżyła szoku poakcesyjnego. Wychodzi na to, że była dobrze
      > przygotowana".

      to jest belkot ale w nim mowi ze dzieki pracy sld i przyghotowaniom jakie sie
      za tym kryja Polska weszla do EU przygotowana i dzieje sie w niej dobrze

      >
      > Minister ocenia, że na akcesji bardzo dużo zyskała spora grupa rolników.

      tak przedewszystkim ci ktorzy maja duzo ziemi, bo dostali doplaty i niezle na
      tym wyszli

      > Zyskały także przedsiębiorstwa, ponieważ tworzyły się nowe możliwości
      > eksportowe.

      szczegolnie jak byl dobry przelicznik, dolar polecial w dol i sie konczy
      powoli...

      > Samorządy natomiast mają dostęp do środków, o jakich dotychczas
      > nie marzyły.

      o czym on mowi? to juz jest belkot, ale na fali rozpedzil sie i juz

      > Zdaniem ministra oznacza to wzrost roli samorządów oraz wzrost
      > znaczenia wyborów samorządowych.

      belkot, ale niezle pomyslany, bo pokazuje ze byc moze w przyszlosci skorzytaja
      jesli beda grzeczne i sld bedzie przy wladzy

      >
      >
      > Jarosław Pietras zaznaczył, że pierwszy rok członkostwa w UE jest trudny do
      > oceny, ponieważ nie pokrywa się z rokiem kalendarzowym, w którym zwykle
      > powstają wszelkie zestawienia i statystyki.

      aaaa... i niezle to ujal, jest trudny do oceny aby nie oceniac krytycznie tego
      co sie dzialo za rzadow sld, mydli oczy o roku statystycznym i kalendarzowym no
      i oczywiscie wspomnienie statystyk ktore ma sie tu do niczego...

      >
      > Według ministra, aby dobrze wykorzystać możliwości, jakie daje Unia Europejska
      > należy być elastycznym i szybko działać. "To widać, kiedy patrzymy na firmy -
      > niektóre z nich przespały pierwszy rok członkostwa i nowe szanse, a inne w
      > pełni skorzystały z pojawiających się po 1 maja 2004 roku możliwości" - ocenił
      > minister cytowany przez agencję PAP.

      komunistyczny belkot

      >
      > "Na wspólny rynek trzeba wejść z impetem, trzeba zarekomendować swój produkt
      > itd. A to wymaga zmiany postaw. Zamiast przyjmować postawę pasywna, obronną,
      > ustawiać się aktywnie, ba nawet agresywnie.

      belkot

      > Patrząc na młodych ludzi, sądzę
      > jednak, że oni dokładnie takie cechy prezentują - są bardzo aktywni i znacznie
      > bardziej dynamiczni niż ich rówieśnicy w krajach »starej« Unii" ̵
      > 1; twierdzi
      > minister Pietras cytowany przez PAP.

      mowi o tych ktorzy siedza na bezrobociu? przeciez 50%-70% (zaleznie od
      wojewodztwea) mlodych ludzi konczacych szkoly nie znajduje pracy!!!! on pijany
      jest chyba

      >
      > M.D.
      >
      > www.bankier.pl/wiadomosci/article.html?article_id=1279748&type_id=1&order=priority&priority=2-20

      podsumowujac... belkot pijanego
    • tomek9991 Rozszerzenie UE zostało przegrane 19.04.05, 14:12
      Geremek: Rozszerzenie UE psychologicznie i politycznie zostało przegrane


      Rozszerzenie Unii Europejskiej zostało przegrane psychologicznie i politycznie.
      Górę biorą frustracje. Zbiegnięcie się w czasie przyjęcia konstytucji i obaw
      spowodowanych rozszerzeniem może doprowadzić do kryzysu UE - ostrzega prof.
      Bronisław Geremek.


      R E K L A M A czytaj dalej

      Bronisław Geremek, fot. AFP
      Bronisław Geremek, fot. AFP
      "W rok po rozszerzeniu Unii Europejskiej, nie ma zupełnie poczucia, iż było to
      zjednoczenie Europy o historycznym wymiarze. Górę biorą frustracje" - ocenia
      prof. Geremek w rozmowie z PAP.

      Tłumaczy, że w Europie Zachodniej występuje strach, iż z powodu rozszerzenia UE
      zagrożone są pewne prawa społeczne, mówi się o dumpingu socjalnym i fiskalnym ze
      strony nowych członków. W nowych państwach członkowskich z Europy Środkowej i
      Wschodniej panuje tymczasem poczucie, że w krajach Piętnastki górę bierze
      polityka narodowego egoizmu nad poczuciem jedności europejskiej. "Komisja i
      Parlament Europejski powinny zastanowić się dlaczego psychologicznie i
      politycznie rozszerzenie UE zostało przegrane" - uważa były szef polskiej
      dyplomacji.

      To sytuacja zupełnie paradoksalna, biorąc pod uwagę pozytywne rezultaty
      rozszerzenia: "Do UE weszło 10 nowych krajów. To była niezwykle odważna i
      ryzykowna decyzja. Rezultat w dziedzinie gospodarczej jest bardzo dobry. Wymiana
      handlowa między Piętnastką a Dziesiątką znacznie wzrosła, mimo że sądzono, że
      zostanie taka sama, bo już wcześniej zniesiono wiele barier handlowych. W nowych
      krajach tempo reform jest niezwykle szybkie. Jeżeli Bank Światowy mógł uznać, że
      Słowacja jest krajem najszybciej i najlepiej reformującym gospodarkę na całym
      świecie, to to jest świadectwem, jak bardzo nowe kraje skorzystały na wejściu do
      UE".

      Geremek wymienia też wiele pozytywnych efektów rozszerzenia dla starej UE. "Pod
      wpływem nowych krajów wzmocniła się zasada konkurencji, która jest motorem
      gospodarki. Te kraje, myślę tu zwłaszcza o Niemczech i Francji, długo ociągające
      się z reformowaniem swoich struktur gospodarczych teraz dokonują bardzo szybkich
      reform".

      Zdaniem Geremka, trzeba dziś mówić o tym, że nowe kraje nie są zagrożeniem dla
      Zachodu i że wymysłem jest mówienie o dumpingu socjalnym i fiskalnym. "Wydajemy
      w Polsce taką samą część dochodu narodowego brutto na obciążenia systemu
      ubezpieczeń społecznych co Niemcy" - tłumaczy.

      Europoseł zwraca uwagę, że frustracje Europejczyków z powodu rozszerzenia UE są
      zagrożeniem dla ratyfikacji konstytucji europejskiej i zaczynem kryzysu w UE.
      "Konstytucja jest w tej chwili papierkiem lakmusowym stosunku do Europy.
      Rozczarowanie i strach spowodowane rozszerzeniem powodują, że obywatele krajów
      członkowskich mają poczucie niechęci do UE. Sondaże z ostatnich miesięcy
      wyraźnie pokazują spadek poparcia obywatelskiego dla idei Unii Europejskiej -
      tłumaczy. - Zbiegnięcie się sprawy przyjęcia konstytucji z przestrachem
      spowodowanym rozszerzeniem może doprowadzić do kryzysu UE".

      Były szef polskiej dyplomacji przypomina, że choć wejście do UE było wielkim
      sukcesem Polski, to "instytucje, które człowiek stworzył, są jak człowiek:
      śmiertelne i mogą nagle umrzeć, jeżeli nie potrafimy ich obronić. My wszyscy
      razem: obywatele po jednej i drugiej stronie dawnych granic".

      Geremek uważa, że w ciągu minionego roku polska delegacja w PE zyskała dobry
      wizerunek, lepszy niż się spodziewał. "Natomiast w tym roku okazało się, że nie
      jest łatwo połączyć Wschód i Zachód. Nie tylko dlatego, że gospodarki są
      odmienne i stopień zamożności jest odmienny. Okazało się, że my nadal mamy
      podzieloną pamięć. Nie może być wspólnej pamięci europejskiej, jeżeli nie będzie
      się pamiętało, że po pierwszym września 1939 roku był także 17 września i że
      była też zbrodnia katyńska" - tłumaczy.

      "I nawet jeśli była pewna przesada w naszym działaniu i innych posłów z nowych
      krajów UE w kwestiach historycznych, to racja była po naszej stronie. Myślę, że
      powinniśmy nadal upominać się o prawdę, bo bez prawdy Europa będzie słabsza.
      Natomiast trzeba, by była też wyrozumiałość i po naszej stronie, że postawa
      kolegów z Zachodu wynika z ignorancji historii, a nie złej woli. Oni po prostu
      mało wiedzą" - zwraca uwagę europoseł.
      info.onet.pl/1084151,11,1,0,120,686,item.html

      Geremek takie rzeczy mówi.
      • krzysztofsf Re: Rozszerzenie UE zostało przegrane 19.04.05, 15:00
        > Geremek takie rzeczy mówi.

        Rokita tez rozpacza.
        Niedlugo okaze sie, ze wszyscy politycy byli eurosceptykami i ostzregali, a "ktos" ich wciagnal wbrew przekonaniom.

        Przypomina mi sie anegdota o Pilsudskim, gdy z okazji roczicy jakiejs bitwy czy wymarszu, spojrzal z mownicy a miejsca przeznaczoe dla weteranow tegho wydarzenia i ro zpoczal mniej wiecej tak "Szanowni weterani , gdyby w tym diu , ktory przyszlismy tu uczcic, bylo was az tylu, co tutaj widze, to bez problemu bysmy......itd"
        Aluzja stala sie widoczna gdy tekst przeczytao w prasie.
    • robisc unijne normy a la Wojcikowski 19.04.05, 22:19
      www.money.pl/tt/93985/1/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka