szczurek.polny
11.01.06, 08:49
No i stało się! Nie pomogły modły "moherowego Donalda" w Łagiewnikach, Zyta
Gilowska w rządzie. Wygląda na to, że ta kropla przepełniła czarę, coraz
więcej parlamentarzystów PO uświadamia sobie, że jeśli coś chcą zrobić to nie
z tym kierownictwem. Komorowski czytał w TOK FM (zwanym również: Radio Gazeta
Wyborcza) "przechwyconego SMSa", w którym mowa była rzekomo o 30-40 chętnych
do opuszczenia Platformy. Donald rzutem na taśmę proponuje PiSowi rozmowy
koalicyjne (prawie) bez warunków wstępnych. Czyżby jak zwykle za późno? Czy
można jeszcze uratować Platformę? I czy warto?