Dodaj do ulubionych

Czernobyl na rynkach finansowych

17.09.08, 16:12
Stawiam tutaj teze ze caly ten lanuszek upadajacych bankow, firm z WS, hedge
funds, Fanny, Fredy, ubezpieczalni jest spowodowany powolnym rozpadem samego
fundametu na ktorym opiera sie caly system finansowy swiata. Rynek derywatywow
obecnie osiagnal "notional value" (wedlug raportow BIS) billiard, tysiac sto
czterdziesci cztery miliardy dolarow (quadillion + po angielsku). Jezeli
pamietam dobrze to rok temu ta suma byla okolo 600 miliardow
Obserwuj wątek
    • krzysztofsf Re: Czernobyl na rynkach finansowych 17.09.08, 19:55
      Na jednym z forow zadano ciekawe pytanie.

      GDZIE sa pieniadze, ktore potracono na gieldzie, ktore poszly na rozne produkty finansowe itp?

      Przeciez jesli potraktowac finanse jako naczynia polaczone, gdzies musi sie pojawic potezna kumulacja.
      • polarbeer Re: Czernobyl na rynkach finansowych 17.09.08, 20:27
        Wystarczy sie przejechac samochodem podziwiajac tysiace palacow wzdluz wybrzezy
        obydwu oceanow USA... <g>
        • krzysztofsf Re: Czernobyl na rynkach finansowych 17.09.08, 20:42
          polarbeer napisał:

          > Wystarczy sie przejechac samochodem podziwiajac tysiace palacow wzdluz wybrzezy
          > obydwu oceanow USA... <g>

          Czyli uwazasz, ze wszystko poszlo w nieruchomosci?
          • polarbeer Re: Czernobyl na rynkach finansowych 17.09.08, 20:58
            >>>> Czyli uwazasz, ze wszystko poszlo w nieruchomosci? <<<<

            Nie, chodzilo mi tylko o to ze bardzo duza liczba ludzi zbila ogromne fortuny --
            gdzie to wszysko poszlo? Chyba nalepsza odpowiedzia jest: "wszedzie gdzie byla
            passa". Poza tym pamietaj ze pieniadzem dzisiaj jest czyjs dlug... To zupelnie
            zmienia kalkulacje.
            • krzysztofsf Re: Czernobyl na rynkach finansowych 17.09.08, 21:14
              polarbeer napisał:

              > >>>> Czyli uwazasz, ze wszystko poszlo w nieruchomosci? <&#
              > 60;<<
              >
              > Nie, chodzilo mi tylko o to ze bardzo duza liczba ludzi zbila ogromne fortuny -
              > -
              > gdzie to wszysko poszlo? Chyba nalepsza odpowiedzia jest: "wszedzie gdzie byla
              > passa". Poza tym pamietaj ze pieniadzem dzisiaj jest czyjs dlug... To zupelnie
              > zmienia kalkulacje.

              Jaki dlug...
              Przerobilem siedem tysiecy na trzy a ty mi o dlugu wink
              • przycinek.usa Re: Czernobyl na rynkach finansowych 18.09.08, 06:37
                nie ma. Tych pieniedzy nie ma. Na tym polega skurcz kredytowy.
                Obracaly sie milion razy, powstaly zapisy na kontach, ze pieniadze
                sa - a jak przyjdzie co do czego - to pieniedzy NI MA.
                Polarny dobrze napisal o dlugu - czyjes pieniadze = czyjs dlug.
                Jak dluznik nie ma - to ktos inny tez nie ma.

                faktycznie jest gora derywatow, tylko nie miliardy ale tysiace
                tysiecy miliardow. czyli miliony milionow, he he he. Koniec swiata.
                • polarbeer Trillion = milliard 18.09.08, 15:20
                  Ja zagladnalem do Wikipeadia zeby sprawdzic ta astronomie. (Tylko tam uzywalo
                  sie dotychczas takich numerow)
                  Zeby pozbyc sie zamieszania, pierwsza nazawa to polski, druga angielski:

                  milion = million (1.000.000)
                  miliard = billion (1.000.000.000)
                  bilion = trillion (1.000.000.000.000)
                  biliard = quadrillion (1.000.000.000.000.000)

                  Czyli laczna sume ktora podaje BIS to $1.114.400.000.000.000 Dla porownania
                  produkt narodowy USA w 2007 $13.543.000.000.000 a calego swiata okolo
                  $80.000.000.000.000
      • bush_w_wodzie funkcja delete 17.09.08, 21:40
        krzysztofsf napisał:

        > Na jednym z forow zadano ciekawe pytanie.
        >
        > GDZIE sa pieniadze, ktore potracono na gieldzie, ktore
        > poszly na rozne produkty finansowe itp?
        >

        jakie pieniadze?

        jak uczy przycinek mamy credit crunch czyli - inaczej mowiac - sytuacje w ktorej
        kazdy chce odzyskac pieniadze ktore komus pozyczyl po to zeby splacic swoich
        wierzycieli. no i okazuje sie ze gdzies tam na dole piramidy cale masy dluznikow
        ktorzy kupili domy na kredyt nie maja zadnego interesu w tym zeby wierzycieli
        splacac. nie beda sie meczyc tylko po to zeby bankowi zrobic dobrze

        wiec okazuje sie ze te pieniadze - ktore byly de facto promesa dluznikow ze beda
        ciezko pracowac na wierzycieli - wyparowaly. bo to nie sa banknoty dolarowe
        tylko kwity dluzne - zobowiazania na 20 30 50 lat do przodu. i te zobowiazania
        po prostu nie zostana dotrzymane

        wiec tych pieniedzy ktore zniknely - jeszcze nie bylo. byla tylko nadzieja na to
        ze beda

        > Przeciez jesli potraktowac finanse jako naczynia polaczone,
        > gdzies musi sie pojawic potezna kumulacja.


        finanse to nie sa naczynia polaczone w tym sensie ze podaz pieniadza - zwlaszcza
        tego dlugiego - jest stala. lokaty i dlug sa stale kreowane i niszczone w
        gospodarce. przy czym jesli dochodzi do skuczu kredytowego - to sa szybko
        niszczone. nie przeplywaja z jednego miejsca do drugiego tylko znikaja. ot -
        dluznik oglasza niewyplacalnosc albo strzela sobie w leb. i zobowiazanie do
        pracy na wierzyciela na 30 lat do przodu znika natychmiast. a teraz pomnoz to
        przez np 20 milionow rodzin w usa

        no i okazuje sie ze ci ktorzy sadzili ze maja prawo do dlugoterminowej renty z
        tytulu pozyczonego kapitalu - pomylili sie. kapitalu ni ma. pieniadz zniknal

        mozna sadzic ze w takim razie te pieniadze maja poprzedni wlasciciele
        nieruchomosci. no... moze... ale pytanie gdzie oni te pieniadze ulokowali... w
        akcjach bankow? firm? w innych nieruchomosciach? w kredytach dla kupujacych
        domy? tak czy inaczej - wychodzi na to ze po prostu pieniadz znika. bo pieniadz
        dlugi opisuje nie jakis byt fizykalny ktory przeplywa miedzy naczyniami tylko
        poziom wzajemnych zobowiazan miedzy rozmaitymi podmiotami prawnymi
        • ronsko to wyjaśni skąd się biorą pieniądze ... 17.09.08, 22:08
          video.google.com/videoplay?docid=-1887591866262119830
          • bush_w_wodzie zabawna kreskowka 17.09.08, 23:38

            choc dla mnie nazbyt mocno przyprawiona ideologia
            • polarbeer Re: zabawna kreskowka 18.09.08, 04:45
              >>>> choc dla mnie nazbyt mocno przyprawiona ideologia <<<

              Kazda opinia jest ideologia. Pierwsza polowa tego filmiku jest w sumie dobrym
              wprowadzeniem do tematu. (Oprocz instytucji mennicy
              • polarbeer Re: zabawna kreskowka 18.09.08, 04:47
                Oprocz tego nie poruszony byl temat rynku derywatyw, ktory ubezpiecza ryzyka
                tworzone przez ludzkie slabosci a nie nature.
                • pepe49 kto coś ma? Złoty pieniądz? 19.09.08, 15:54
                  Czy mają coś w tej chwili jedynie posiadacze czy współposiadacze firm surowcowych?
                  Czy wprowadzenie metalowego pieniądza by coś zmieniło (poza wyjaśnieniem kto ma
                  pieniądze w danej chwili?
                  Na rynki zobowiązań czy by taki pieniądz miał wpływ?
                  • polarbeer Re: kto coś ma? Złoty pieniądz? 19.09.08, 17:01
                    Powinno byc jasne w tej chwili ze dlug nie moze byc "splacany" nastepnym dlugiem w nieskonczonosc. W ktoryms momencie sytuacja jest tak skompliowana ze nikt nie wie kto jest komu co winien. Nie mowiac o geometrycznym wzoscie zadluzenia ktore obserwujemy wszedzie. W ostatecznosci taka piramida musi padnac. (Keynes mial na to odpzowiedz ze "w ostatecznosci" wszyscy umrzemy
                    • krzysztofsf Re: kto coś ma? Złoty pieniądz? 19.09.08, 23:32
                      Kiedys czytalem na temat Zydow w zsrr.
                      Podobno wiele rodzin gromadzilo wielopokoleniowo zloto na czas przyszlego upadku systemu.

                      Nie wiem jakie to ma przelozenie na obecna strukture majatkowa w Rosji, ale jesli to bylaby prawda, to zapewne wiele mniejszych, niemafijno-kgbowskich biznesow powstalo na bazie takiego kapitalu, dorobku 3 czy 4-ch pokolen.
                    • bush_w_wodzie Re: kto coś ma? Złoty pieniądz? 19.09.08, 23:48
                      polarbeer napisał:

                      > Powinno byc jasne w tej chwili ze dlug nie moze byc "splacany" nastepnym
                      dlugiem w nieskonczonosc. W ktoryms momencie sytuacja
                      > jest tak skompliowana ze nikt nie wie kto jest komu co winien.
                      > Nie mowiac o geometrycznym wzoscie zadluzenia ktore obserwujemy wszedzie. W
                      ostatecznosci taka piramida musi padnac. (Keynes m
                      > ial na to odpzowiedz ze "w ostatecznosci" wszyscy umrzemy
                      • polarbeer Re: kto coś ma? Złoty pieniądz? 20.09.08, 00:17
                        >>>> ale w latach 1929-1933 keynes byl w pelnym zdrowiu a pieniadz byl zloty <<<<

                        W 1933 celebrowano 20-leice istnienia Banku Centralnego w USA
                        • bush_w_wodzie Re: kto coś ma? Złoty pieniądz? 20.09.08, 00:37
                          polarbeer napisał:

                          > >>>> ale w latach 1929-1933 keynes byl w pelnym zdrowiu a pieni
                          > adz byl zloty <<<<
                          >
                          > W 1933 celebrowano 20-leice istnienia Banku Centralnego w USA
                          • polarbeer skutki przyczynami? 20.09.08, 16:29
                            Oszczednosci starszych ludzi w obecnym systemie sa w rekach managerow
                            zarzadzajacych funduszami i managerow firm w ktore te inwestycje sa inwestowane
                            • bush_w_wodzie przesadziles 20.09.08, 22:57
                              nie byloby wojen problemow demograficznych konkurencji wschodu i zachodu i
                              zuzywania sie zasobow naturalnych? bomba...

                              z twojego postu wynika ze wedlug ciebie rodzaj pieniadza jest glowna
                              determinanta procesow spoleczno-ekonomicznych. wynika rowniez ze zloty pieniadz
                              jest cudownym srodkiem ktory prowadzi do swiata - jesli nie idealnego - to do
                              prawie idealnego. wybacz ale ja odczytuje to jako religijne credo. a z wyznaniem
                              wiary nie nalezy dyskutowac.
                              niestety - musisz sie liczyc z tym ze wyznania wiary nie sa przekonujace na
                              plaszczyznie racjonalnej

                              po prostu nie wierze w panacea. utopie sie w zyciu nie sprawdzaja
                              • polarbeer zle zalozenie, zle wnioski 20.09.08, 23:38
                                >>>> nie byloby wojen problemow demograficznych konkurencji wschodu i zachodu i
                                zuzywania sie zasobow naturalnych? bomba... <<<<

                                Gdzie ja cos takiego napisalem?

                                Co ja napisalem to to ze sytuacja demograficzna bylaby inna, a nie ze nie byloby
                                problemow. Wybacz. ale gdyby nie bylo pierwszej i drugiej wojny swiatowej nie
                                byloby "baby boomu"
                                • bush_w_wodzie Re: zle zalozenie, zle wnioski 21.09.08, 00:08
                                  polarbeer napisał:

                                  > >>>> nie byloby wojen problemow demograficznych konkurencji wsc
                                  > hodu i zachodu i
                                  > zuzywania sie zasobow naturalnych? bomba... <<<<
                                  >
                                  > Gdzie ja cos takiego napisalem?
                                  >
                                  > Co ja napisalem to to ze sytuacja demograficzna bylaby inna,
                                  > a nie ze nie byloby problemow.


                                  napisales ze te trzy wielkie problemy sa w istotny sposob wywolane przez
                                  naruszenie standartu zlota. wiec logicznie rozumujac - gdyby nie odejscie od
                                  standardu zlota - to te problemy bylyby relatywnie malo istotne i nie
                                  doprowadzilyby do wielkiego kryzysu ktory nam grozi

                                  bo jesli twierdzilbys inaczej - to w zasadzie zloto czy papier - nie byloby
                                  znaczacej roznicy


                                  > Wybacz. ale gdyby nie bylo pierwszej i drugiej wojny swiatowej nie
                                  > byloby "baby boomu"
                                  • polarbeer Re: zle zalozenie, zle wnioski 21.09.08, 06:02
                                    > napisales ze te trzy wielkie problemy sa w istotny sposob wywolane przez
                                    > naruszenie standartu zlota. wiec logicznie rozumujac - gdyby nie odejscie od
                                    > standardu zlota - to te problemy bylyby relatywnie malo istotne i nie
                                    > doprowadzilyby do wielkiego kryzysu ktory nam grozi

                                    Wprawdzie tak nie napislalem ale moge sie zgodzic z tym podumowaniem: Obecny
                                    kryzys bylby niemozliey przy itnieniu systemu monetarnego ktory jest oparty na
                                    zlocie
                                    • bush_w_wodzie Re: zle zalozenie, zle wnioski 21.09.08, 23:36
                                      polarbeer napisał:


                                      > Wprawdzie tak nie napislalem ale moge sie zgodzic z tym podumowaniem:

                                      > Obecny kryzys bylby niemozliey przy istnieniu systemu
                                      > monetarnego ktory jest oparty na zlocie
                                      • bush_w_wodzie ps: templariusze zydzi i burzuje 22.09.08, 00:20
                                        chcialbym jeszcze raz przytoczyc trzy spektakularne przypadki skutecznego
                                        zniszczenia bankierow przez pod pozorem walki z ich chciwoscia i w imie
                                        sprawiedliwosci spolecznej:

                                        -wypedzenie zydow z anglii - 1190
                                        -rozbicie zakonu templariuszy - 1307
                                        -rewolucja pazdziernikowa - 1917

                                        kazde z tych zdarzen skutkowalo katastrofa gospodarcza (i nie tylko) dla kraju
                                        trwajaca przez wiele dziesiecioleci

                                        dlatego wlasnie kiedy slysze lub czytam - ze dzialalnosc bankierow daje im zyski
                                        naruszajace sprawiedliwosc spoleczna - to natychmiast wlaczaja mi sie dzwonki
                                        alarmowe
                                      • polarbeer beating around the bush 22.09.08, 02:19
                                        Te wszystkie podwatki coraz dalej odciagaja nas od tematu obecnego kryzysu.
                                        Sugeruje zeby je obciac (na razie, do niektorych pewnie wrocimy... W
                                        miedzyczasie objecuje ci ze do zadnego polowania na Bankierow i Zydow nie
                                        nawoluje, ani nie mam zamiaru sie do czegos takiego dolaczac.)
                                        • bush_w_wodzie Re: beating around the bush 22.09.08, 11:16
                                          polarbeer napisał:

                                          > Te wszystkie podwatki coraz dalej odciagaja nas od tematu
                                          > obecnego kryzysu. Sugeruje zeby je obciac (na razie, do
                                          > niektorych pewnie wrocimy...

                                          racja

                                          > W miedzyczasie objecuje ci ze do zadnego polowania na Bankierow
                                          > i Zydow nie nawoluje, ani nie mam zamiaru sie do czegos takiego
                                          > dolaczac.)


                                          nie chcialem tego sugerowac. chodzilo mi raczej o wiodacy na manowce watek w
                                          twojej argumentacji


                                          >
                  • bush_w_wodzie Re: kto coś ma? Złoty pieniądz? 19.09.08, 23:41
                    pepe49 napisał:

                    > Czy mają coś w tej chwili jedynie posiadacze czy współposiadacze firm surowcowych?
                    > Czy wprowadzenie metalowego pieniądza by coś zmieniło (poza wyjaśnieniem kto ma
                    > pieniądze w danej chwili?
                    > Na rynki zobowiązań czy by taki pieniądz miał wpływ?


                    juz chcialem napisac ze przy zlotym pieniadzu spodziewalbym sie czestszych ale
                    mniejszych skurczow kredytowych (i generalnie wolniejszej ekspansji kredytowej)
                    wiec do obecnej sytuacji by w ogole nie doszlo. no ale przypomnialem sobie rok
                    1929 no i niestety nie moge tego napisac
                    • polarbeer 1913 byl wczesniej 19.09.08, 23:55
                      >>> juz chcialem napisac ze przy zlotym pieniadzu spodziewalbym sie czestszych
                      ale mniejszych skurczow kredytowych (i generalnie wolniejszej ekspansji
                      kredytowej) wiec do obecnej sytuacji by w ogole nie doszlo. no ale przypomnialem
                      sobie rok 1929 no i niestety nie moge tego napisac <<<

                      Policz sobie ile lat minelo od powstania FEDu i 1929... (slyszales o "Roaring
                      Twenties"?)
                      • bush_w_wodzie Re: 1913 byl wczesniej 20.09.08, 00:22
                        polarbeer napisał:

                        > >>> juz chcialem napisac ze przy zlotym pieniadzu spodziewalbym sie
                        > czestszych
                        > ale mniejszych skurczow kredytowych (i generalnie wolniejszej ekspansji
                        > kredytowej) wiec do obecnej sytuacji by w ogole nie doszlo. no ale przypomniale
                        > m
                        > sobie rok 1929 no i niestety nie moge tego napisac <<<
                        >


                        > Policz sobie ile lat minelo od powstania FEDu i 1929...
                        > (slyszales o "Roaring Twenties"?)
                        • polarbeer Re: 1913 byl wczesniej 20.09.08, 00:59
                          >>>> no wybacz - w 1929 (i jeszcze pare lat pozniej) w usa jednak obowiazywal
                          gold standard <<<

                          Gold Standard tak jak Rzeczpospolita mial trzy rozbiory:

                          1) Zalozenie systemu Federal Reserve gdzie bank centralny zaczal traktowac dlug
                          rzadowy od prywatnych bankierow w ten sam sposob co panswowe zasoby zlota przy
                          udzielaniu pozyczek (W tym samym momencie storzono Income Tax w celu splacania
                          tych pozyczek rzadu bankierom. Objecywano wowczas ze Income Tax nigdy nie
                          przkroczy 1%). Rzad natychmiast zaczal pozyczac, kredyt rosnal poza mozliwosci
                          splaty i w 16 lat pozniej nastapil "BUM" ktorego powod zwalasz na zloto. Przed
                          1913 rzad splacal pozyczki w zlocie. Po 1913 juz nie. Pierwsza sciana standartu
                          zlota legla w gruzach.

                          2) 1933 II Rozbior
                          • bush_w_wodzie Re: 1913 byl wczesniej 20.09.08, 22:40
                            polarbeer napisał:

                            > >>>> no wybacz - w 1929 (i jeszcze pare lat pozniej) w usa jedn
                            > ak obowiazywal
                            > gold standard <<<
                            >
                            > Gold Standard tak jak Rzeczpospolita mial trzy rozbiory:
                            >
                            > 1) Zalozenie systemu Federal Reserve gdzie bank centralny zaczal
                            > traktowac dlug rzadowy od prywatnych bankierow w ten sam sposob
                            > co panswowe zasoby zlota przy udzielaniu pozyczek (W tym samym
                            > momencie storzono Income Tax w celu splacania tych pozyczek
                            > rzadu bankierom. Objecywano wowczas ze Income Tax nigdy nie
                            > przkroczy 1%).


                            > Rzad natychmiast zaczal pozyczac, kredyt rosnal poza mozliwosci
                            > splaty i w 16 lat pozniej nastapil "BUM" ktorego powod zwalasz na
                            > zloto. Przed 1913 rzad splacal pozyczki w zlocie. Po 1913 juz nie. > Pierwsza
                            sciana standartu zlota legla w gruzach.






                            >
                            > 2) 1933 II Rozbior
                            • polarbeer Re: 1913 byl wczesniej 20.09.08, 23:49
                              >>> po drugim `rozbiorze gold standard' gospodarka usa odnotowala ponad 70 lat
                              bardzo dobrego rozwoju bardzo to pokielbaszone z logicznego punktu widzenia <<<

                              70 lat rozwoju gospodarki??!!! Oprocz okresu XX wojny swiatowej, gdzie ogromny
                              kapital i przemysl Ameryki byl zupelnie z daleka od dzialan wojennych, USA
                              rozbiera swoja prawdziwa gospodarke. Nastapila dezindustralizacja. Ty chyba
                              mylisz sektor finansowy (GDZIE JAK WSZYSCY JUZ WEIDZA falszuja ksiegi) z
                              gospodarka... <g>
                        • damkon Re: 1913 byl wczesniej 20.09.08, 01:52
                          System pieniadza papierowego jest obecnie jednym z najpotezniejszych
                          instrumentow interwencjonizmu panstwowego i dziwie sie, ze nie kto
                          inny na tym forum tylko Pan jest jego rzecznikiem.

                          > no wybacz - w 1929 (i jeszcze pare lat pozniej) w usa jednak
                          > obowiazywal gold standard

                          To bledna diagnoza. Przyczyny Wielkiego Kryzysu nie nalezy upatrywac
                          w istnieniu standardu zlota, ale wlasnie w swiadomym odchodzeniu od
                          niego a w szczegolnosci w polityce inflacyjnej FED, ktora poczatkowo
                          doprowadzila do boomu lat 1920. a nastepnie zalamania w 1929 roku.
                          • bush_w_wodzie Re: 1913 byl wczesniej 20.09.08, 22:48
                            damkon napisał:

                            > System pieniadza papierowego jest obecnie jednym z najpotezniejszych
                            > instrumentow interwencjonizmu panstwowego i dziwie sie, ze nie kto
                            > inny na tym forum tylko Pan jest jego rzecznikiem.
                            >

                            z natury chetniej wierze empirii niz doktrynie. nie mam problemow z pieniadzem
                            papierowym poniewaz nie widze w jaki sposob mialby on krepowac moja osobista
                            wolnosc. ot - wygodne medium wymiany

                            a co do interwencjonizmu... to wyglada na to ze jestem rownie kolektywistycznie
                            nastawiony jak milton friedman. przyznam ze to
                            mnie troche pociesza


                            >
                            > > no wybacz - w 1929 (i jeszcze pare lat pozniej) w usa jednak
                            > > obowiazywal gold standard
                            >
                            > To bledna diagnoza. Przyczyny Wielkiego Kryzysu nie nalezy upatrywac
                            > w istnieniu standardu zlota, ale wlasnie w swiadomym odchodzeniu od
                            > niego a w szczegolnosci w polityce inflacyjnej FED, ktora poczatkowo
                            > doprowadzila do boomu lat 1920. a nastepnie zalamania w 1929 roku.
                            >


                            nigdzie nie napisalem ze standard zlota doprowadzil do wielkiej depresji.
                            napisalem ze przed nia nie uchronil. a to przeciez dosyc skromne stwierdzenie i
                            nie do konca rozumiem gwaltowny sprzeciw wobec niego. objasnianie wszystkich
                            zjawisk jedno prosta doktryna zawsze budzilo moj sceptycyzm
                            • damkon Re: 1913 byl wczesniej 20.09.08, 23:48
                              > z natury chetniej wierze empirii niz doktrynie. nie mam problemow
                              > z pieniadzem papierowym poniewaz nie widze w jaki sposob mialby on
                              > krepowac moja osobista wolnosc. ot - wygodne medium wymiany

                              Pieniadz papierowy jest takze oparty na doktrynie, a dokladnie
                              mowiac na doktrynie, ktora uwaza, ze panstwo jest skuteczniejsze od
                              rynku w zakresie podazy i kontroli pieniadza. Empiria w tym
                              przypadku jest sojusznikiem standardu zlota.

                              > a co do interwencjonizmu... to wyglada na to ze jestem rownie
                              > kolektywistycznie nastawiony jak milton friedman. przyznam ze to
                              > mnie troche pociesza

                              Fakt, ze Milton Friedman byl rzecznikiem pieniadza papierowego to
                              tylko niewielkie pocieszenie. W sporze na temat pieniadza
                              papierowego ja bym raczej przyznal racje szkole austriackiej niz
                              szkole chicagowskiej, ktorej Friedman byl przedstawicielem.

                              > objasnianie wszystkich zjawisk jedno prosta doktryna zawsze
                              > budzilo moj sceptycyzm

                              Wedlug mnie to wlasnie proste doktryny sa najlepsze. Standard zlota
                              nie jest oczywiscie antidotum na wszystkie wspolczesne problemy
                              gospodarcze swiata. Jednak jego podstawowa przewaga nad pieniadzem
                              papierowym polega na tym, ze sam w sobie jest neutralny w stosunku
                              do cykli koniunkturalnych w przeciwienstwie do pieniadza
                              papierowego, ktory je wywoluje.
                              • bush_w_wodzie Re: 1913 byl wczesniej 21.09.08, 23:52
                                damkon napisał:

                                > > z natury chetniej wierze empirii niz doktrynie. nie mam problemow
                                > > z pieniadzem papierowym poniewaz nie widze w jaki sposob mialby
                                > > on krepowac moja osobista wolnosc. ot - wygodne medium wymiany
                                >
                                > Pieniadz papierowy jest takze oparty na doktrynie, a dokladnie
                                > mowiac na doktrynie, ktora uwaza, ze panstwo jest skuteczniejsze od
                                > rynku w zakresie podazy i kontroli pieniadza. Empiria w tym
                                > przypadku jest sojusznikiem standardu zlota.
                                >


                                wprowadzenie pieniadza papierowego nie wyniklo z odgornie narzuconej doktryny
                                tylko bylo odpowiedzia na okolicznosci


                                >
                                > > a co do interwencjonizmu... to wyglada na to ze jestem rownie
                                > > kolektywistycznie nastawiony jak milton friedman. przyznam ze to
                                > > mnie troche pociesza
                                >
                                > Fakt, ze Milton Friedman byl rzecznikiem pieniadza papierowego to
                                > tylko niewielkie pocieszenie. W sporze na temat pieniadza
                                > papierowego ja bym raczej przyznal racje szkole austriackiej niz
                                > szkole chicagowskiej, ktorej Friedman byl przedstawicielem.
                                >


                                kazdy ma prawo do wlasnej oceny. jesli moja ocena niepokrywajaca sie z pogladami
                                szkoly austriackiej da mi etykietke interwencjonisty - to trudno. bede ja nosil
                                (obok miltona friedmana) nie przejmujac sie zbytnio. bardziej cenie wlasne
                                przemyslenia i pogaldy niz doktryny i etykietki


                                >
                                > > objasnianie wszystkich zjawisk jedno prosta doktryna zawsze
                                > > budzilo moj sceptycyzm
                                >
                                > Wedlug mnie to wlasnie proste doktryny sa najlepsze. Standard zlota
                                > nie jest oczywiscie antidotum na wszystkie wspolczesne problemy
                                > gospodarcze swiata. Jednak jego podstawowa przewaga nad pieniadzem
                                > papierowym polega na tym, ze sam w sobie jest neutralny w stosunku
                                > do cykli koniunkturalnych w przeciwienstwie do pieniadza
                                > papierowego, ktory je wywoluje.
                                >


                                podnosilem to juz kilka razy i powtorze: z mojego punku widzenia zloty pieniadz
                                ma dwie powazne wady: dzialania pro-deflacyjne (a przez to wyzsza cene
                                pieniadza) i zwiekszajace fluktuacje gospodarcze

                                oczywiscie pieniadz papierowy ma takze powazne wady. przy czym ja nie zaliczam
                                do nich wystepowania wyraznych cykli gospodarczych (to wyglada na normalny
                                zdrowy mechanizm korygujacy - wiekszosc waznych procesow w przyrodzie
                                spontanicznie organizuje sie w cykle) - ale raczej mozliwosc inherentnej
                                niestabilnosci systemu monetarnego opartego o pieniadz papierowy

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka