Gość: mian
IP: *.lowicz.sdi.tpnet.pl
27.07.02, 11:57
Po przeczytaniu wątku o UFO naszedł mnie pomysł na taki wątek .
Bardzo ciekawe są rozważania różnorakich futurystów i pisarzy S-F co do
przyszłości naszej cywilizacji . Ostatnio po obejrzeniu filmu Wechikuł Czasu
uświadomiłem sobie iż tych wizji już widziałem czy czytałem multum .
Chciałem was zapytać jaka wizji wam odpowiada najlepiej , albo raczej jaką
sami przewidujecie przyszłość świata .
Na mnie prawdę mówiąc najbardziej podziałała wizja Aldousa Huxleya
przedstawiona w " Nowym Wspaniałym Świecie " . Wprawdzie komunizm sięskończył
a on jakby nawiązywał do tego , ale myślę iż ostatnio takie zjawiska jak
konsupcjonizm czy po prostu wszechwładza urzędników rozrastają się
strasznie . Ale czy takie społeczeństwo jak w " NWS" jest możliwe , czy
człowiek może sie stać " zwierzęciem " ?. W sumie u Wellsa też jest w
ostateczności podział na "ludzi ofiary " ( kasta służebna ) i "ludzi"
myśliwych ( kasta rządząca ) .
W sumie większośc zmian jaka się dokonywała w czasie tysiącleci była
niezauważalna dla zwykłych smiertelników , przyjmowali oni rzeczywistośc jako
zastaną świętą ,a więc zmiany zasad przeciw którym walczyli ich przodkowie
uważali za nienaruszalne .
Co nas czeka ? A może lepsza jest wersja Asimova czy pośrednio Herberta "
Diuna " , powrót do Idei Imperium które trwałoby kilkanaście tysięcy lat .
Choć przyżnać trzeba że Fundacja Asimova kończy się trochę dziwnie ( Idea
Gai - myślącej planety , czy Galaxi - żyjącej galaktyki ) .
Niedawno politolog amerykański Fukuyama ogłosił " koniec historii " , tylko
że po kilku latach faktycznie wszystko odwołał . Czyli Świat się kręci
dalej , czekają nas nowe wojny , nowe ideologie ? Jak myślicie ?
Jeszcze inną wersję przedstawił Alvin Toffler , że świat wchodzi w epokę
postindustrialną , erę informacji , że teraz właśnie jesteśmy w centrum nowej
Rewolucji rewolucji informacyjnej . Czy uważacie ze rozwoj internetu , nowych
technologii uprawnia do takiego stwierdzenia ?
A ostatnio czytałem badania , chyba w Rzecpospolitej iż Polska młodzież ( a
także zagraniczna ) robi sie coraz bardziej konserwatywna , czy może to być
zmęczenie " materiału " , za szybko wszystko się dzieje ? Dla nich
najważniejsza jest rodzina , dom , mała ojczyzna ( Heimat - jak chyba mówia o
tym Niemcy ) , czyli człowiek jednak pozostaje człowiekiem .
pzdr
mian
P.S. Wybaczcie za ten przydługiwywód , być moe , jako że zbliżamy się do 1000
, zadziała na mnie ten sam pesymistyczny nastrój jaki panował w Europie w
miarę zbliżania się roku 1000 ( nie budowano wtedy prawie nic , żadnych
kościołów Katedr , ogłoszono koniec świata ) . Ale swoją drogą może napiszcie
jaka wizja przyszłości was najbardziej poraża a jaką uważacie za najbardzoej
możliwą .